pikus
22.11.04, 11:49
Kupilem wlasnie plytke Jacques Brel Greatest Hits. Jest takie
angielskie pytanko ironiczno- retoryczne, czy znasz jakiegos
slawnego Belga- no wiec to wlasnie jest ten. Juz nie zyje
zreszta. A piosenki pisal ponad 30 lat temu! I troche przyznam
szlag trafia jak sie tego slucha, bo caly czas nieszczesliwe
milosci: Madeleine uparcie nie przychodzi na randke, dla Germaine
mozna miec za pazucha cukierki ale z tego niewiele wynika,
mamy tez blaganie "nie opuszczaj mnie", a i tak wiadomo, ze
w koncu pozostanie jedynie platna milosc w portowych zaulkach
Amsterdamu.
Mozna powiedziec: szkoda, ze chlop nie dozyl czatu! A druga refleksja:
jest tesknota, wlasnie za takimi kobietami jak Madeleine, co to nie
przychodzi, i ostatni tramwaj 33 pojechal, i Eugene zamknal juz frytkarnie,
a i tak jutro bedzie warto czekac na Madeleine.
Pikus