Dodaj do ulubionych

Pilne ogłoszenie ;-))

13.07.02, 22:45
Poszukuje się zaginionego serca Pan Tyldy. Ostatni raz było widziane kilka
dni temu w towarzystwie pięknej nieznajomej. Opis poszukiwanego: średnich
rozmiarów, czerwone. Znaki szczególne: mnóstwo blizn. Zalecenia dla znalazcy:
serce lubi być noszone na dłoni i polewane miodem, a także uwielbia kąpiele w
koniaku.
Uwaga!
Rzeczone serce ma silną alergie na osikowe drewno i srebro w każdej postaci!
Jednocześnie dementuje się pogłoski, jakoby zaginione serce biło zbyt często
oraz, że zdarza mu się podchodzić do gardła. Wszelkie kontakty z poszukiwanym
są w pełni bezpieczne.

Na znalazcę czeka wysoka nagroda, na znalazczynię tym bardziej!

Pan Tylda – póki co – bez serca ;-))
Obserwuj wątek
    • Gość: takietam Re: ... powędrowało w siną dal ;-( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 01:28
      tylda napisał:

      > Poszukuje się zaginionego serca Pan Tyldy. Ostatni raz było widziane kilka
      > dni temu w towarzystwie pięknej nieznajomej.

      rozwiązłe to serduszko i dopieszczane bywać lubi ...;-)

      > Pan Tylda – póki co – bez serca ;-))

      Tylda ja na poszukwiania ruszam, a ty póki co duszy pilnuj, bo jeszcze jak ona
      wyjdzie sobie, to szkielet ci się ino ostanie.


    • Gość: pinokio Re: Pilne ogłoszenie ;-)) IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.02, 23:09
      a takie z odzysku???...moze byc???? przeszczep by ci sie zorganizowalo, tylko
      centrum w Holandii trzeba by poinformowac:-)
      • Gość: tylda Re: Pilne ogłoszenie ;-)) IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 23:19
        Profesor Religa juz mi proponował, ale ja chcę swoje własne.
        Wie ktoś gdzie jest sina dal???
        ;-))
        Tylda Pan
        • Gość: kretyn Re: Pilne ogłoszenie ;-)) IP: *.icpnet.pl 15.07.02, 00:26
          .
          > Wie ktoś gdzie jest sina dal???
          Sina dal jest mniej wiecej tam gdzie pieprz rosnie:-)
          • leszczyna Re: Pilne ogłoszenie ;-)) 15.07.02, 01:00
            ...albo gdzie diabeł mówi dobranoc:-))))))
    • Gość: takietam dobre czy złe wieści?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:17
      Dwa dni biegałam za sercem Tyldy. Zbyt pochopnie zadania się podjęłam,
      przyznaję. Myślałam, nic prostszego. Jak takie poharatane, lepkie od miodu,
      pszczołami oblepione, przepojone koniakiem frywolne samowolne dziwo
      może ujść mojej spostrzegawczości?! Ha, nic bardziej mylnego. Gdzie ja nie
      zajrzałam ... zagubionego serca w kościele wyglądałam, zmysł badawczy
      w pracy wyostrzyłam, pół dnia na wyglądaniu przez okno mi minęło,
      jako, że myśl mną zawładnęła, jakoby serce tyldy po ulicy się włóczyć miało
      o drogę powrotną pytając. Upór mój ze zwątpieniem batalię toczył. A kiedy
      poddać się już planowałam, resztkami woli na tatrzańskie połoniny
      powędrowałam. Pomyślałam, tu odpocznę, zmysły widokiem nakarmię i wracam na
      ziemię. Trudno dać wiarę, ale wtedy właśnie napotkałam serducho poszukiwane.
      Tam właśnie bawiła sina dal. Zrazu nie poznałam cudaka, bo całkiem inaczej
      go sobie wyobrażałam. Oczom mym ujawił się obrazek czarowny choć nie całkiem
      z bajki. Dwa serduszka – jakby złamane, emanujące przenikliwym smutkiem,
      zatraciły się w sobie na kraju siklawy szumnie wody toczącej. Serce Tyldy
      udręczone wybrykami pana. Serce nieznajomej zmęczone ciągłym wyczekiwaniem
      na coś wyjątkowego, co może nigdy się nie zdarzyć, albo co gorsza przejść
      obok niepostrzeżenie. ‘Co ja robię tu?’ – krzyczałam w duchu, objawienia
      doznawszy, że piątym kołem u wozu jestem. Całkiem mimochodem dowiedziałam się
      jeszcze, że sercu wcale nie spieszno wracać do pana. Wtedy się przebudziłam....
      Czyżby jeszcze raz starte porzekadło spełnić się miało, że serce Tyldy
      mądrzejsze od pana?! Tylda, chciał nie chciał jeśli serce twe drogie ci jest,
      nie pozostaje ci nic innego jak zapukać w gościnne progi pięknej nieznajomej,
      zadbać o jej przychylność, zadomowić się tam, i trwać w zgodzie ze swym
      przekornym sercem.

      takietam i zimny prysznic :-)
    • Gość: olomanolo Nieznosna Sercowosc Tyldy Cz. 1 IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 16.07.02, 16:00
      Tyldzie serce nerwowo przestempujac z komory na komore,
      wyjzalo uradkiem zza wegla. Okiem aorty lypnelo w prawo,
      potem w lewo...
      - Cholera przeciez sie nie rozerwe! -
      Jedna strona Marszalkowskiej, jak parowoz, sunely pewnie,
      bezlitosnie roztracajac przechodniow, jakze wspaniale
      Madzine Zyzki, natomiast po przeciwnej stronie, lekko,
      zwiewnie z gracja zarzucala sie Fonfia Poopa.
      Widok ten omal nie przyprawil Tyldzich przedsionkow o
      migotanie. Naszczescie zamrugaly one jedynie frywolnie....

      cdn.

      Olo

      PS. Ehh Tylduniu, Ty to zawsze mnie walniesz po osrodkach
      grafomani ;))
      • paiha Re: Nieznosna Sercowosc Tyldy Cz. 1 16.07.02, 16:49
        Panie Tylda, spotkalam Pana Serce, strrrrasznie zaplakane. Nic nie
        chcialo dlugi czas mowic, bardzo okazalo sie dyskretne:), az wreszcie
        wyksztusilo: Pan Tylda mnie nie chce...Mowi, ze jestem za czerwone, a on
        przeciez liberal...:)

        Paiha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka