zastanowienie
04.08.02, 15:13
Akceptacja innych,choćby ta wyrażona słowami sprawia ,że jesteśmy bardziej
otwarci,dyskutujemy i przedstawiamy swój punkt widzenia.Czujemy poparcie.
Zawsze jednak nadejdzie moment,kiedy usłyszymy zdecydowany sprzeciw
(dobrze ,jeśli nie wulgarny).Jedna negatywna i publicznie wygłoszona opinia,
pociąga za sobą szereg innych,a co najdziwniejsze,że przyłączają się do niej
osoby które nie okazywały sprzeciwu wobec naszych tez i przemyśleń.To budzi
złość,rozczarowanie lub "oddalenie"i "zamykanie w sobie".Czy zabrakło więc
szczerości i odwagi w przedstawieniu swojego punktu widzenia w prywatnych
rozmowach?Dlaczego dopiero publiczny sprzeciw wyzwala w nas chęć powiedzenia
prawdy?
Nie omamiajmy fałszywą akceptacją.
pozdrawiam