Gość: usmiech z kreskowi
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.08.02, 14:22
Witam:)
Kazdy z Was na pewno ma taki film,o ktorym nie mogl zapomniec przez
kolejne kilka godzin lub co lepiej,kilka dni.
Otoz chcialabym sie spytac,co byscie mi polecili,poniewaz moj areszt
domowy czasami zniecheca mnie do wszystkiego,a przede wszystkim do snu.
To jest zabawne,bo zawsze spalam jak niemowle,a teraz nie mam sie czym
zmeczyc,i mecze innych:)
Kiedy jako podlotek znalam na pamiec "Potop"...najpierw z
przymusu,pozniej z milosci do Olchbryskiego.Wiec moi mili,podpowiedzcie
mi,jaki film ujal Was za serducho,(nie musi oczywiscie byc to "wyciskacz lez")
...lubie dobde,ambitne kino...choc "ambitne"to pojecie wzgledne...
pozdwiam
ann:)