IP: 210.193.252.* 09.09.02, 08:12
spotkali sie nad ranem
drzewa we mgle schowane
wybrali cicha polane
aby los wybral tego
co domu wroci swojego
czekaja na faceta
co przyniesie pistolety
lecz nie dotarl zaspal niestety
siedli oparli sie o drzewo
rozgladali na prawo na lewo
wypili butelke wodki
za swoj zywot krotki
i wymyslili kto drugi
na koniec polany dobiegnie
zje muchomora i skonczy zywot haniebnie
wystartowali razem rowno
jeden sie wywyrocil nadepnal na g...o
a drugi - nie zapomne tego wrzasku
skonczyl z noga w zajeczym potrzasku
i tak lezeli razem wyczerpani
a tutaj nagle facet sie zjawil
wesoly usmiechniety pachnacy
ogolony widac wypoczety
rozdal pistolety czas zaczynac
ten pojedynek niestety
staneli na przeciw marsowe
miny oboje przybrali
z daleka slychac jak im serce wali
podniesli pistolety
dlugo nie mierzyli
facetowi spoznialskiemu
interes odstrzelili


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka