Dodaj do ulubionych

MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE...

04.12.05, 18:06
Obserwuj wątek
    • sza.raczek Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 04.12.05, 18:16
      "Miłość jest bezinteresownym czynieniem miłości,
      tak jak słoneczność jest bezinteresownym promieniowaniem słoneczności..."
      • nanai11 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 04.12.05, 21:16
        Jest taka miłośc bezgraniczna , ogromnie bezinteresowna i najpiekniejsza... to
        miłosc do mojego syna.
        Zakochana mama.
        • ramon1 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 08:47
          "Miłość jest tylko wtedy, gdy ona ma pięćdziesiąt lat, a ty wciąż mówisz do
          niej "Kochanie"."... :-))
          • hania37 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 09:04
            Przez wiele lat(nie potrafię dokładnie powiedzieć ile,ale powiedzmy,że 30)
            mieszkając jeszcze we Wrocławiu,a potem bywając tam okazjonalnie widywałam
            parę.Gdy zobaczyłam ich po raz pierwszy mieli,tak na oko,po 35-40
            lat.Początkowo widywałam ich z dziećmi,potem samych,potem znowu z maluchami
            (pewnie wnuki).Jedno się nie zmieniało:zawsze idąc trzymali się za ręce.Nie
            opiszę wyrazu twarzy,czy spojrzenia gdy patrzyli na siebie lub rozmawiali,bo to
            nie miejsce na literackie opisy:-)Uderzało mnie wtedy zawsze to,jak piękni mogą
            być starzy ludzie.Zawsze gdy ich widziałam,zastanawiałam się czy ja po tylu
            latach też będę tak spoglądać na mojego męża.Tego jeszcze nie wiem:-)Niestety
            od jakiegoś czasu widzę tylko jego,postarzałego,przygarbionego,trochę tylko
            ożywiającego się gdy podbiega do niego kilkuletni malec.
            • lubie.pomponiki Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 14:26
              hania37 napisała:
              > Niestety od jakiegoś czasu widzę tylko jego, postarzałego, przygarbionego,
              trochę tylko ożywiającego się gdy podbiega do niego kilkuletni malec.


              Podejdź do tego człowieka, uśmiechnij się, porozmawiaj, zrób cokolwiek, aby
              choć przez 5 minut poczuł się mniej samotny.
              Ja tak robię. To działa.
              • ramon1 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 15:55
                ... pompony, to odpowiedz dla.....



                Nigdy nie jest za mało miłości,
                Więc nie bój się że dasz jej za wiele
                Tobie nic się nie stanie
                A kogoś innego możesz uratować
                Od żalu, od zamknięcia się
                W samym sobie.
                Miłość jest czymś czego potrzebuje każdy.
                Więc daj jej nawet napotkanemu nieznajomemu,
                A zobaczysz że to Cię uszczęśliwi,
                Że dałaś komuś coś
                Czego nigdy od nikogo
                Nie dostał!



                ....hani37... niech sie uczy....może jeszcze wyjdzie na ludzi....
                • lubie.pomponiki Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 18:01
                  ramon1 napisał:
                  > ....hani37... niech sie uczy....może jeszcze wyjdzie na ludzi....


                  a co Ty tak pouczasz hanie37, ramonie?:)
                  może hania37 ma lepszy sposób od mojego?
                  może przed wyjściem na spacer wkłada na siebie ludowy strój, który pożyczyła z
                  magazynu zespołu Mazowsze i może w tym stroju przytupuje, tańczy i śpiewa oraz
                  wycina hołubce albo jeszcze co innego?
                  może przebiera się za Zorro albo Janosika?
                  nigdy nie wiadomo, co takiemu opuszczonemu człowiekowi dobrze zrobi
                  najlepiej iść z całą ekipą, żeby ktoś taki miał wybór
                  a może temu staruszkowi pomoże akurat nanai jak mu zrobi fitness?


                  --
                  n n j t p, a n m b n
                  • ramon1 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 18:30
                    lubie.pomponiki napisała:

                    > ramon1 napisał:
                    > > ....hani37... niech sie uczy....może jeszcze wyjdzie na ludzi....
                    >
                    >
                    > a co Ty tak pouczasz hanie37, ramonie?:)
                    > może hania37 ma lepszy sposób od mojego?
                    > może przed wyjściem na spacer wkłada na siebie ludowy strój, który pożyczyła
                    z
                    > magazynu zespołu Mazowsze i może w tym stroju przytupuje, tańczy i śpiewa
                    oraz
                    > wycina hołubce albo jeszcze co innego?
                    > może przebiera się za Zorro albo Janosika?
                    > nigdy nie wiadomo, co takiemu opuszczonemu człowiekowi dobrze zrobi
                    > najlepiej iść z całą ekipą, żeby ktoś taki miał wybór
                    > a może temu staruszkowi pomoże akurat nanai jak mu zrobi fitness?
                    >
                    >
                    > --
                    > n n j t p, a n m b n



                    ... dla pomponikow....




                    Kocham się w Tobie wciąż i bez nadziei,
                    Po nocach tęsknię i szlocham,
                    I mimo że miłość jest tak beznadziejna
                    Jednak Cię kocham.
                    Czemu Cię kocham? - nie wiem.
                    W mym sercu płonie ogień miłości
                    I nic go już nie zgasi oprócz wzajemności.
                    I Ciebie to spotka, zakochasz się szalenie,
                    Lecz nikt Twych uczuć nie odwzajemni
                    Wyśmieje się z Twojej miłości
                    I wtedy ma miła zobaczysz, zrozumiesz,
                    Co to znaczy kochać bez wzajemności....... :)


                    to dla Ciebie pompony... wiem że zrozumiesz.....
                    • lubie.pomponiki Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 06.12.05, 16:20
                      ramon1 napisał:
                      > ... dla pomponikow....
                      > Jednak Cię kocham.
                      > to dla Ciebie pompony... wiem że zrozumiesz.....


                      nie rozumiem co znaczy Twoje "kocham" drogi ramonie
                      czy jesteś gotów być ze mną w najtrudniejszych chwilach mojego życia?
                      • ramon1 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 06.12.05, 21:09
                        lubie.pomponiki napisała:

                        > ramon1 napisał:
                        > > ... dla pomponikow....
                        > > Jednak Cię kocham.
                        > > to dla Ciebie pompony... wiem że zrozumiesz.....
                        >
                        >
                        > nie rozumiem co znaczy Twoje "kocham" drogi ramonie
                        > czy jesteś gotów być ze mną w najtrudniejszych chwilach mojego życia?


                        .. jesli takie chwile przyjda i zawolasz mnie....tak, bede z Toba .. :-)))))
                        • zapomniana2 Re: MIŁOSC... 12.05.06, 12:45
                          ramon1 napisał:

                          > lubie.pomponiki napisała:
                          >
                          > > ramon1 napisał:
                          > > > ... dla pomponikow....
                          > > > Jednak Cię kocham.
                          > > > to dla Ciebie pompony... wiem że zrozumiesz.....
                          > >
                          > >
                          > > nie rozumiem co znaczy Twoje "kocham" drogi ramonie
                          > > czy jesteś gotów być ze mną w najtrudniejszych chwilach mojego życia?
                          >
                          >
                          > .. jesli takie chwile przyjda i zawolasz mnie....tak, bede z Toba .. :-)))))

                          No proszę....nie było mnie trochę, a ty już wyznajesz miłość innej???
                          A tyle mi obiecywałeś.....głupia byłam,że uwierzyłam...
                  • hania37 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 06.12.05, 08:48
                    Prawdę mówiąc nie znam żadnego dobrego sposobu...Parę razy próbowałam
                    rozmawiać,opowiedziałam jak na nich patrzyłam,opisałam własne
                    wrażenia...Odniosłam wrażenie,że najchętniej wspomina ją,ich razem...To nie
                    jest łatwe znależć lekarstwo dla kogoś,kto nie bardzo chce się leczyć.Taka
                    choroba nazywa się tęsknota,jest też chyba trochę żalu,że zostało się
                    zostawionym...Nie mam zbyt wielu okazji,żeby szukać najlepszych sposobów,bywam
                    tam raz na kilka tygodni,ale ciągle
                    próbuję...
                    Pomponiki,dziękuję za wsparcie:-)))
                    Ramon,masz rację,każdy musi się uczyć całe życie,ale ten protekcjonalny
                    ton...czyżbyś ty już wiedział WSZYSTKO?...:-)
                    • ramon1 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 06.12.05, 10:55
                      hania37 napisała:

                      > Prawdę mówiąc nie znam żadnego dobrego sposobu...Parę razy próbowałam
                      > rozmawiać,opowiedziałam jak na nich patrzyłam,opisałam własne
                      > wrażenia...Odniosłam wrażenie,że najchętniej wspomina ją,ich razem...To nie
                      > jest łatwe znależć lekarstwo dla kogoś,kto nie bardzo chce się leczyć.Taka
                      > choroba nazywa się tęsknota,jest też chyba trochę żalu,że zostało się
                      > zostawionym...Nie mam zbyt wielu okazji,żeby szukać najlepszych
                      sposobów,bywam
                      > tam raz na kilka tygodni,ale ciągle
                      >
                      próbuję...
                      >
                      > Pomponiki,dziękuję za wsparcie:-
                      )))
                      >
                      > Ramon,masz rację,każdy musi się uczyć całe życie,ale ten protekcjonalny
                      > ton...czyżbyś ty już wiedział WSZYSTKO?...:-)


                      ................................................................................
                      .

                      "Miłość u mężczyzn jest tylko poczuciem błogości, zadowolenia i szczęścia,
                      które im przynosi. Przeciwnie się dzieje u kobiet. Ich miłość poczyna się
                      jakimś straszliwym niepokojem, niewysłowioną obawą i trwogą. I słusznie
                      Albowiem dla nich miłość jest tylko bramą do nieskończonych cierpień i bólów,
                      droga do ustawicznych poświęceń zdrowia i życia, czasem się staje rzutem w
                      objęcia śmierci - szczęścia z niej mają li tyle, ile go może dąć poświecenie
                      się dla szczęścia drugiego, ile go daje świadomość, że uszczęśliwiły tego,
                      którego ukochało ich serce."
          • pikus Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 06.12.05, 10:20
            ramon1 napisał:

            > "Miłość jest tylko wtedy, gdy ona ma pięćdziesiąt lat, a ty wciąż mówisz do
            > niej "Kochanie"."... :-))

            No pewnie: "Kochanie, mnie z ta malolata naprawde nic nie laczy...to
            sierotka, polozyla sie w moim lozku, bo jej bylo zimno."

            P.
    • nanai11 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 16:00
      Ot i Pompony to też człowiek....
      • sarna_z_pola Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 18:32
        Tak sie zrobiło smuteczkowato /no kto mnie za ten wyraz postawi do tablicy?/


        to ja też:/mając na uwadze man/if/fest o wolności słowa




        Kochany czas upada
        na kolana,
        I klecząc o dni prosi
        o godziny
        O wsteczność zdarzeń

        Nie damy nikomu
        tego prawa.
        • ramon1 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 20:20
          ...

          "Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to,

          Czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy,

          Zawsze stajemy w obliczu nieznanego."
    • nanai11 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 05.12.05, 22:57
      moja miłosc dostała dzis elektrogitar... i hałasowawszy od popołudniowca
      doprowadzawszy mnie do rozstrojeniowca nerwowego
      Prosze teraz o słownik i załaczenie odnośnych definicji...
    • gwiazda63 Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 06.12.05, 08:52
      " Ze wszystkich rzeczy wiecznych-miłość trwa najkrócej...":-)
      • zyletaaaaa Re: MIŁOŚĆ TRWA TYLE NA ILE ZASŁUGUJE... 06.12.05, 22:20
        gleboko w sercu skrywam nadzieje ze moze jeszcze kiedys...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka