Dodaj do ulubionych

starsza pani

09.01.06, 00:55
Szła po chleb.
Zwinięty w nieregularny kształt banknot wystawał z zaciśniętej dłoni, wzrok..

Wzrok był stanowczo utkwiony w dal, z oczu biło jedno konkretne postanowienie.
Szła po chleb.

"Helena!"

Zatrzymała się i odwróciła..
Podbiegł ktoś.. "Helena.."
- Nie mam na imię Helena
pomyślała
"Wiem, że to nie Twoje imię.. wiem".
Nikt przed Nią nie stał.
Nie była Heleną.
Nie było szumu aut, światła, ludzi.
Rozpamiętywało się to zjawisko samo w swoim trwaniu..
Rozpasywało się w tym co wokół.
Oczy zachowały sie nagle jak przesłony w obiektywach... trzask trzask.
Chleb.. idę po chleb.
Skąd się bierze chleb.
Z czego chleb.
Mąka, zboże.. tak, chleb.
Uśmiechnęła się.
Uśmiechnął się do niej cały świat.
Uśmiechnie się do niej także chleb, gdy go kupi.

Nagle zerwał się wiatr..
Firanka wpadła do pokoju zrzucając doniczkę z kwiatem.
Starsza pani w fotelu... nie chadza już po chleb, nogi dawno jej odmówiły
posłuszeństwa - uśmiechnęła się pod nosem.
"Plącze mi się wszystko" - pomyślała.

Obserwuj wątek
    • sarna_z_pola Re: starsza pani 09.01.06, 15:57
      kap kap kap -to moje łzy
      Dziekuje - zachowam.
    • pikus Re: starsza pani 10.01.06, 11:06
      Ten Ciejos to wlasciwie jest poeta, nie?
      • urszulka_ma Re: starsza pani 10.01.06, 22:53
        nie tylko...
        jest również czarodziejem niepowtarzalnych klimatów
        i malarzem z paletą ciepłych barw, tworzącym słowne obrazy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka