ramon1
13.04.06, 20:23
Zagonieni obowiazkami, zabiegani zyciem przemija Czas.
Ucieka nam i nim zdazymy sie spojrzec nasi rodzice staja sie dziadkami,
a my stajemy sie rodzicami.
To jedno wielkie kolo kture nieustannie pracuje.
Rodzac sie od pierwszej sekundy zaczynamy biec przeciwko czasie.
Jako niemowle, niby wyglada na to, ze nic nie robimy i kazdy ktury na nas
patrzy
zazdrosci tego spokoju.
Lecz to nie prawda, wszystko dookola nas odbieramy sposobem uczacym
sie i kazdy ruch, kazdy ton i kazda zmiana otoczenia stawiaja nas przed nowym
zadaniem.
Czas ucieka.
Dorastamy zmieniamy poglady i caly czas zabiegani dazymy do nastepnego celu
ktury jest stawiany po przez zycie, kturego nawet sami czasami nie mozemy
sobie wyszukac
lub zadac.
Juz po tak krutkim okresie zycia, patrzac na osoby starsze, rodzicow,
chcemy byc tacy jak oni, lecz ruwniez patrzac na niemowle, tesknimy aby byla
mozliwosc powrotu.
Tak dzien za dniem, goniac z jednego zadania do drugiego,
nie mamy czasu na wielkie rozwazania nad tym, czy moze bylo by lepiej jak
bysmy zrobili to tak a tam to inaczej.
Czas mija nie pytajac.
Dorastamy, nowe zadania, nowi ludzie, i dalej biegniemy nie zwazajac na nic.
Lecz przyjdzie kiedys taki moment, ktory, da nam znak aby znalesc sobie
ten tak wazny czas i zastanowic sie nad wszystkim.
Lecz przewaznie jest to punkt w kturym jest za puzno na wielkie zmiany w zyciu
i na nastawienie do innych osob.
Probojemy wtedy ratowac rzeczy ktore do tego momentu nie zostawaly przez nas
zauwazane,
i prubujemy nawiazywac kontakty do ludzi, ktorych unikalismy bez powodu.
Wtedy, sumujemy nasze zycie, i robimy sobie wyrzuty sumienia, lecz to juz za
puzno.
Niekture rzeczy juz sa nie odwracalne, a niekturzy ludzie, odwrucili sie do
nas,
co najgorsze, nawet zmarli.
Tak wyglada zycie, niby trzeba sie cieszyc dniem, lecz jednak to walka, a
Czas mija nie ustannie.
Czasami warto sobie znalezc chwile czasu na to aby rzucic okiem na otoczenie!