catecat
30.08.06, 20:03
Moi Drodzy, to będzie wyjątkowy wątek.
Wyjątkowy, bo sprawa wyjątkowa, a ja zostałam namówiona do zawieszenia go
przez wyjątkowych ludzi - przez Was.
Dziecko mojej dobrej koleżanki uległo wypadkowi. 14-letni Kacper jechał latem
na motorynce. Przewrócił się i złamał obie nogi powyżej kolan. Jedną udało
się uratować, w drugiej tętnica uległa zmiażdżeniu. Konieczna była amputacja.
po kilku dniach trzeba było ciąć wyżej :( Chłopak nacierpiał się straszliwie,
cierpi nadal. W ośrodku w Konstancinie-Jeziornej położyli go z dziećmi
niepełnosprawnymi umysłowo, zaniedbali kikuta, karmią go papką, rehabilitacja
pozostawia byt wiele do życzenia. Trzeba go przenieść do prywatnej kliniki,
gdzie jeden dzień leczenia kosztuje 200 zł. Rodzice mają na razie pieniądze
na 3 tygodnie leczenia. Później konieczna proteza, za minimum 30 tys. złotych
(dziecko rośnie). Oboje ciężko pracują w Warszawie, ale nikt nie jest w
stanie na raz wywalić takich pieniędzy:(.
Wspólnie z koleżanką z biura dodatkowo pracowałyśmy. Udało nam się zarobić
550 zł. Wspomniałam o tym mimochodem na czacie, i nagle!!! :) Fantastyczni
ludzie - Nokia, Saba, Arie, Bea, Los, Sza, Yana, Dag zainteresowali się
sprawą.
Jeśli chcecie pomóc podam Wam link do strony, na której jest numer konta
Kacpra: www.rodziewicz.glt.pl/. Liczy się każda złotówka.
Proszę, nie odbierajcie mnie źle. Jeśli ktoś nie jest tym zainteresowany, nie
musi, lepiej niech przemilczy.
Wiem, każdy ma jakieś problemy. Mówię Wam wszystkim o tym, bo kilka osób z
czatu 40+ mnie do tego przekonało.
Nokia, Bea - dziękuję Wam za Wasze wpłaty.
Wszystkim dziękuję również za ciepłe słowa, przekazuję je mamie Kacpra.
Katarzyna