Dodaj do ulubionych

czy istnieją anioły?

IP: *.chello.pl 31.03.03, 22:20
Czy dotknęły kogoś z Was?
Obserwuj wątek
    • aluzja Re: czy istnieją anioły? 31.03.03, 23:19
      Mnie kiedyś dotknął anioł miłości... teraz błagam o anioła, który przyniesie
      ukojenie i zapomnienie... ale "Bóg wysłuchuje tych, którzy błagają o łaskę
      zapomnienia dla nienawiści, lecz głuchy jest na głos tych, którzy pragną uciec
      przed miłością..."
      aluzyjka
    • Gość: smok_telesfor Mala podpowiedz IP: 217.20.200.* 31.03.03, 23:19
      Marcin Wolski napisal kiedys taka smieszniutka ksiazeczke pod tytulem "Agent
      dolu". Tam byl dokladny opis aniola, po ktorym moglbys go rozpoznac.
      Otoz aniol wyglada jak zabojcza babka, sexbomba, co to facetom jezory sie do
      ziemi zwieszaja, a inne miejsca sztywnieja. Ale jednym szczegolem sie rozni.
      Otoz pomiedzy nogami nie ma tego najwazniejszego. Od razu tez mowie, ze
      transwestyta to tez nie jest, bo tego meskiego czegos tez tam nie ma.
      No wiec jesli spotkales kogos takiego, to znaczy ze to aniol.

      smok_nie_aniol_ani_aniola_nie_spotkal
    • kobieta.w.woalce Re: czy istnieją anioły? 31.03.03, 23:28
      Z teologicznego punktu widzenia anioł nikogo nie może dotknąć, ponieważ nie ma
      ciała. :)
      • Gość: agni_me Re: czy istnieją anioły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 00:03
        kobieta.w.woalce napisała:

        > Z teologicznego punktu widzenia anioł nikogo nie może dotknąć, ponieważ nie
        ma
        > ciała. :)


        heheh no jak to ???? a serial "Dotyk Anioła"? :-)))))))))))))
        • Gość: mona Re: czy istnieją anioły? IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 00:13
          skoro istnieja diably/informacja sprawdzona/ to anioly tez .
          • mafik Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 00:45
            Nawet poważnego pytania chłopaka nie potraficie uszanować i jakieś tu dyrdymały
            mu opowiadacie! ;-))) Jakbym chciał być równie mało poważny, to zacytowałbym
            mojego ulubionego mistrza - mistrza Ildefonsa!:
            PIOSENKA O TRZECH WESOŁYCH ANIOŁACH
            Konstanty Ildefons Gałczyński



            Słuchajcie, słodkie siostry -
            tak mówił stary opat:-
            (Na dworze było wietrzno,
            ponuro i listopad.)
            Raz było trzech aniołów,
            jak trzy wyborne liry,
            imiona ut sequuntur1:
            Piotr, Paweł i Zefiryn.
            Śliczni to byłi chłopcy,
            jeden w drugiego gładszy,
            łaskawym na nich okiem
            Pan Bóg zza pieca patrzył.
            No, w raju, jak to w raju,
            zielono i wesoło,
            obiady, gadu-gadu,
            wieczerze i tak w koło.
            Lecz nasi aniołowie
            coś nie bardzo byli dziarscy
            i często Bóg Dobrodziej
            brew zagniewaną marszczył;
            i gęsto w skórę leli
            aniołów rajskie zbiry -
            na próżno: znów szaleli
            Piotr, Paweł i Zefiryn.
            Od sromu jak od gromu
            cierpiały aniołówny...
            Ha, było trzech aniołów,
            lecz siedem grzechów głównych.
            Anioł Piotr, jak to Piotry,
            szklanicą zwykł się bawić
            i nieraz w Mons Pietatis2
            musiał skrzydła zastawić;
            a gdy wyłysiał mieszek,
            to wonczas furis more3
            do piwnic Dobrodzieja
            dobierał się wieczorem.
            Paweł zasię po Pawle
            rycerskie wziął zasługi:
            Dzień w dzień na rajskiej łące
            aniołów kładł jak długich.
            Sam święty Jerzy, siostry,
            przygłądał się i dziwił:
            "Ho, ho, nasz anioł Paweł
            bije się jak Radziwiłł.
            Dobrodziej też by chwalił,
            lecz właśnie śpi w obłokach".
            Tak mówił święty Jerzy
            i dalej męczył smoka...
            Zefiryn był muzykant,
            miłośnik strun i syryng4,
            niefrasobliwy, lekki,
            jednym słowem, Zefiryn;
            znał się na mitologii,
            Achillach5 i Chimerach6,
            miał skłonność do księżyca,
            troszeczkę do Baudelaire'a7
            i do sekretnych uciech,
            nie gardził również pozą,
            błąkając się, dziwacząc
            andante maestoso8.
            A taki był wstydliwy...
            coś niby... jak Jan Jakub9;
            kazania wielce ocenił:
            "Do rybek" i "Do ptaków";
            chociaż wuj Zefiryna,
            już taki starszy anioł,
            raz widział "Słówka" Boya
            pod kołdrą. (Ach, ty draniu!)
            Tak żyli aniołowie,
            ale nadeszła kryska
            i wezwał Bóg Dobrodziej
            nadanioła Matyska.
            "Wypędź mi - prawi - Piotra,
            Pawła i Zefiryna,
            kalają Paradisum10,
            ego Deus11 - daj wina!"
            Po takim paternoster
            i po wytrawnym winie
            Dobrodziej chodził gniewny
            i huczał po łacinie.
            Zefiryn zasromowany
            pochylił nisko głowę,
            wstydził się jak Jan Jakub,
            skrzydła tuląc różowe.
            Piotr zasię, jak to Piotry,
            bryt rygielkom i zamkom,
            siedział w chłodzie piwniczki
            i świecił sobie lampką.
            Paweł, jak zwykle Paweł,
            anioł biedny, rogaty,
            na podwórcu rajowym
            bił się z Jerzym w palcaty12.
            Ale nic nie pomagało,
            zjawił się Anioł Michał
            i rzecze: "Zefirynku,
            już mi nie będziesz wzdychał.
            Zawołaj swoich kamratów,
            tak Decyzja orzekła...
            ruszaj się, pókim dobry!
            ani mru-mru! do Piekła!"
            Wypędziły aniołów
            rajskie draby i zbiry.
            Zmarnowali kariery
            Paweł, Piotr i Zefiryn.
            Ergo13, siostry najsłodsze,
            (Boże, módl się za nami!)
            lepiej wam się przed nocą
            nie wdawać z aniołami.

            Konstanty Ildefons Gałczyński - 1926.


            --------------------------------------------------------------------------------

            Ut sequuntur (łac., czyt.: sekwuntur) - w kolejności.
            Mons Pietatis (łac.) - dosłownie: góra pobożności. Nazwa rozpowszechnionych w
            XVI i XVII w. w Europie lombardów, które udzielały ubogim oprocentowanych
            pożyczek pod zastaw.
            Furis more (łac.) - obyczajem złodzieja.
            Syrynga - starogrecki instrument muzyczny.
            Achilles - jeden z greckich bohaterów wojny trojańskiej.
            Chimera - w mitologii greckiej potwór ziejący ogniem, z głową lwa i ogonem
            węża; częsty motyw rzeźby architektonicznej w gotyku.
            Baudelaire Charles (czyt.: Bodler Szarl, 1821-1867) - poeta francuski, uważany
            za ojca dekadentyzmu (schyłkowości) w poezji. Wywarł duży wpływ na lirykę
            europejską.
            Andante (wł.) - termin muzyczny oznaczający powolne, równe tempo. Andante
            maestoso (wł.) - wolno, majestatycznie.
            "...jak Jan Jakub..." - chodzi o Jana Jakuba Rousseau (czyt.: Ruso, 1712-1778) -
            francuski pisarz oświecenia.
            Paradisum (łac.) - tu: raj.
            Ego Deus (łac.) - jam Bóg.
            Palcaty - palcat (z węg.) kij do bicia lub zabawy, dawniej rozpowszechniony dla
            wprawy w fechtunku.
            Ergo (łac.) - więc.
            --------------------------------------------------------------------
            Ale tak napisałbym gdybym był mało poważny, a sprawa jest bardzo wzniosła i
            wymaga szerszego kontekstu. Otóż z aniołami sprawa prosta nie jest.
            Zastanawiało się nad nimi wielu mędrców, filozofów i naukowców. Myśleli tak
            myśleli, że aż w końcu wymyślili naukę, którą nazwali: angelologia! Co to
            takiego - zapytacie pewnie! Popularna internetowa encyklopedia tłumaczy
            znaczenie tego słowa tak: "Angelologia, nauka o aniołach stanowiąca jeden z
            działów teologii systematycznej". Wyjątkowo lakoniczny opis! Jeżeli ktoś
            chciałby zgłebić tajniki tej nauki, a na dodatek zna język włoski, powinien
            zajrzeć na stronę: www.angelologia.it/. Tam znajdzie wiele ciekawych
            rzeczy, jeśli natomiast nie zna włoskiego, wydawnictwo Calvarianum o ile nie
            pomyliłem nazwy przygotowało znakomitą książkę poświęconą tej tematyce. Anioły
            przez wieki istnienia były co rusz inaczej odbierane. Może wielu z Was zdziwi
            to, że w pierwszych wiekach chrześćjaństwa - aniołki były przedstawione w
            kolorze żółtym! O aniołach można zresztą dyskutować godzinami, były obecne w
            dziełach literackich średniowiecza są obecne i u Tolkiena.
            By jednak nie było tak prosto, naukę o aniołach (angelologię) musiano czemuś
            przeciwstawić. Wiadomo, że nie wszystkie aniołki były takie świete! Te
            wyrzucone z raju dostały etykietę "aniołów upadłych", czyli demnonów. I jakżeby
            inaczej powstała kolejna dziedzina nauki - demonologia!
            Anioły i demony odegrały znaczące miejsce w kulturze i sztuce, nie tylko
            sakralnej (skala sacrum), ale i świeckiej (skala profanum). Dziś występują
            nawet w kulturze masowej, wystarczy wspomnieć piosenki "Angel", "Oszaleli
            anieli" czy "Anioł wie".
            A więc pointując tą nieco rozwlekłą wypowiedź, musisz ray bardzo dokładnie
            poczytać dzieła poświęcone angelologii (demonologia też się przyda), by móc
            sobie odpowiedzieć, co jest dotknięciem anioła, a co tylko podejrzeniem.

            MaFik - znawca aniołów ;-)
            • e.lalka Re: MaFik znawca aniołów 01.04.03, 09:48
              Oprócz anioła upadłego, znam tylko Rafaela, Gabriela i Michała.
              Czy są inne/inni?
            • cwi Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 10:00
              Bardzo podoba mi się definicja przedsoborowa, aczkolwiek bywa jeszcze
              przywoływana w ostatnich dekadach: "Byt doskonały bez ciała właściwego".

              A w tradycji chasydzkiej anioły mają tylko jedną nogę, co niweluje kłopotliwy
              problem płci aniołów. Z tego powodu ortodoksyjni Żydzi w ważnych chwilach modlą
              się z nogami ściśniętymi i z charakterystycznym tałesem (chustą, która ma
              przypominać skrzydła). Z góry wyglądają wówczas jak aniołki...

              :)))


              Cwi
          • cwi Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 09:55
            O ile wszystkie nie poupadały, oczywiście....
            Cwi
        • kobieta.w.woalce Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 23:26
          Gość portalu: agni_me napisał(a):

          > heheh no jak to ???? a serial "Dotyk Anioła"? :-)))))))))))))

          hihi, dobre :)))))) może trzeba by się zastanowić nad zmianą dogmatów? ;)
    • szumuszu Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 00:39
      zdecydowanie istnieją anioły...
      istnieją i dotykają, na pewno...
      dotykając karmią się
      naszą dobrocią
      będąc - nas karmią samymi nami...

      to przecież oczywiste jest no
      :))))))))))))))))))))))))))))0
      • kobieta.w.woalce Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 23:29
        szumuszu napisał:

        > dotykając karmią się
        > naszą dobrocią
        > będąc - nas karmią samymi nami...

        karma... czy to nie jest przypadkiem z religii bez aniłów? ;)
    • Gość: Jo Re: czy istnieją anioły? IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 00:54
      Oj ,ray,
      nie chcę filozofować ,nie chcę dotykac zagadnień eschatologicznych,
      po prostu nie znam sie na tym w tym momencie.

      Dotykają nas ludzie ,dobroć w nich,kazdy nosi w sobie zaczątek anioła ,
      czemu nie taka wizja.

      Co ciekawe ,potwierdziloby to aureole energetyczne wywtarzające sie wokól
      niektorych osob,

      od dzis w Lublinie w Wieży Trynitarskiej ,jest możliwa do obejrzenia wystawa
      fotografii
      z pogodną aurą /aureolą wokól zarysow sylwetek ,czasem samych twarzy,
      moze to fotografia jedynie z grą światła? /nie znam techniki.
      prace niesamowite ,kilku zdaje sie Amerykanek,dają poczucie ulotnej
      mistyfikacji,
      tego dotkniecia chwili,
      a czy dotkniecia anioła?



      'strach zapukał do drzwi ,
      otworzyla mu odwaga
      i nikogo tam nie było'
      • Gość: franek Re: czy istnieją anioły? IP: 212.244.188.* 01.04.03, 09:25
        są. ja jestem. jamagda oraz jamagda-fonfa to tez aniol. sprawdzalam.
      • Gość: binka Re: czy istnieją anioły? IP: *.gdynia.mm.pl 01.04.03, 19:24
        ja tam jestem anioł dla swojego męża, tylko.......... hmmmmmmm........on w
        nieuświadomieniu żyje:-))))))))))wiec go nie pytajcie
        hihihihihichot /anielski mi się wyrwał/
    • ewka5 sa anioly 01.04.03, 09:14
      no sa. I juz!
      ewka_co_z_aniolami_za_pan_brat
    • cwi Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 09:57
      Sama Agni_me jest dowodem na istnienie aniołów...
      Cwi :)))
      • Gość: agni_me Re: czy istnieją anioły? IP: *.u.mcnet.pl 01.04.03, 10:10
        cwi napisał:

        > Sama Agni_me jest dowodem na istnienie aniołów...
        > Cwi :)))
        >

        Cwi,

        rozumiem,że dla równowagi. Skoro istnieje ktoś taki jak ja , muszą też istnieć
        anioły :-)))))

        agni
    • jonit77 Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 10:20
      chciałabym by istniały,
      otaczały nas swoją opieką,dotykały..

      pomagały nam .pewnie gdzieś istnieją,
      tam na koncu drogi może.
      choc wolałabym dotknąc ich wczesniej.
      • fresca Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 10:48
        Tak, istnieja. Stylem Ja Magdy franki (i Ja Magdy fonfy) mowie Ja : Ja Marzena
        Ja jestem aniol.

        p.s. trzy ef i trzy eM ? Teraz calkiem bedziem pomylone;)
        • franczeszka Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 10:52
          jeszcze ja(on)zaba myli sie, ale on nie jest aniol, tylko banderas, tak
          powiedzial:)
          • fresca Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 11:44
            ten z tłustymi włosami? ten banderas? ;) bleee ;)
          • Gość: zaba Re: czy istnieją anioły? IP: *.e-lider.pl 15.04.03, 08:59
            my zaba anioly mamy w dupie:)
            • franczeszka Re: czy istnieją anioły? 15.04.03, 21:24
              Gość portalu: zaba napisał(a):

              > my zaba anioly mamy w dupie:)

              ooo, a to swin! (potrawka nie smakowala? ja nie wiem)
              • Gość: zaba Re: czy istnieją anioły? IP: *.e-lider.pl 16.04.03, 08:57
                no to ok, czesc aniolow mam w dupie:)
                potrawka byla mniamnusna, kochanie.
                • franczeszka Re: czy istnieją anioły? 16.04.03, 09:33
                  boszzzz...
    • Gość: zlota.11 Re: czy istnieją anioły? IP: 195.94.203.* 01.04.03, 11:25
      mnie wczoraj dotknął Anioł
      w policzek
      na dobranoc
      pachniał wanilią
      :)
    • Gość: she a_propos_aniol ;-) IP: *.pai.net.pl 01.04.03, 11:30
      Last night I asked my angel to watch over you... but he came back soon...
      I asked: "Why?"
      He smailed and said: "An angel doesn't watch over another angel..."

      Aniol to mezczyzna?!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kate1 Re: czy istnieją anioły? IP: *.chello.pl 01.04.03, 12:26
      mój ma wydłubane oczy
      żeby we mnie nie patrzył
      • Gość: k2 Re: Chłopcze! Tylko nie cieciem, dobra? Tylko nie IP: 213.17.145.* 16.04.03, 08:56
        Roman Wilhelmi- aniol:))))
    • de_molka Re: czy istnieją anioły? 01.04.03, 13:16
      Pewnie,i to wiele razy.Odkąd babcia nauczyła mnie mówić Aniele Boży,stóżu
      mój... to wierzyłam ,że są.Czekają cieprliwie w kącie,mają zakurzone
      skrzydła,czasem poszarpane,czekają i chuchają na nas.Anioł zawsze będzie mi się
      kojarzył ze starym strychem,zakurzoną,drewnianą podłogą i wielką skrzynią po
      amunicji.Przez szpary w dachówkach delikatnie przenikały promienie słoneczne,w
      powietrzu czuć było stechliznę.Otwierałam wieko,żeby zobaczyć skarby i nagle
      coś mnei trzepnęło z tyłu,aż w głowie zawirowało,To chyba był anioł,jeden z
      wielu jakie spotkałam w życiu.
      de_molka.coś.rozanielona.dziś
      • Gość: primavera Re: czy istnieją anioły? IP: *.supernet.com.pl 14.04.03, 23:01
        oczywiscie.
        ostatnio slyszalam szum skrzydel(czy musze dodawac,ze w Krakowie?)
        i do tej pory czuje jego obecnosc;)

    • ireo Re: czy istnieją anioły? 15.04.03, 09:45
      Tak.
    • Gość: kwiatuszek Re: czy istnieją anioły? IP: *.net.autocom.pl 15.04.03, 22:14
      ...anioły, tak, one są ...wszędzie, czuję je całkiem prawie fizycznie...to one
      zamykaja me oczy każdej nicy...one są we mnie, nade mną...
      ...o aniołach kocham słuchać:
      "mam tylko jedno skrzydło, to prawie tak jak anioł,...a ty masz skrzydło
      drugie, gdy mocno mnie przytulisz, bez trudu popłyniemy prosto w wysokie
      chmury..."
      wiem coś o tych aniołach...
      • Gość: maciek Re: czy istnieją anioły? IP: 213.17.145.* 16.04.03, 08:50
        AZRAEL ANIOL SMIERCI


        Azrael ma oczy przepasciste
        jak blizniacze studnie otchlani
        gdzie kropla blekitu jest niebem
        w niczyim oceanie.

        Azrael zna przejscia tajemne,
        mosty pajecze nad bezdenna glebia
        i hasla szeptane w uszy
        czujnych wartownikow.

        Przychodzi zanim slonce wzejdzie.
        Otwiera okno i, gdy swieca zgasnie,
        palcami chwyta uciekajacy strzep dymu
        i niesie go w zlotej czaszy na oltarze nieba.

        Czuly jak druh, lagodny jak sen,
        Azrael osusza gorzkie lzy
        i szepcze slowa, ktore kojac czas
        znow lacza koniec do poczatku.

        • trans Re: czy istnieją anioły? 26.04.03, 19:45
          Ja wierzę w to, że istnieją. I wierzę że Anioły są zbliżone do Anioła
          stworzonego przez Myslovitz

          "Biały anioł z nieba spadł
          Spojrzał na mnie i wstał
          Całkiem nagi i piękny był
          Anioł tak jak ptak

          Na ulicy deptał strach
          Godził noce z dniem
          Człowiek wskazał na gardło swe
          Dławiąc się swym złem

          Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
          I patrzeć prosto w śmierć
          Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
          I godzić noce z dniem

          Na swe pióra przyjął krew
          A na zmysły ból
          Ponad ziemię uniósł go wiatr
          By istnieć tylko wśród gwiazd

          Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
          I patrzeć prosto w śmierć
          Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
          I godzić noce z dniem"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka