Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W ten uroczy poranek...

    IP: *.27-151.libero.it 30.06.03, 09:30
    Siedze sobie w biurze, w cyferkach dlubie, klima na full, na zewnatrz
    oleandry w kwieciu wonnym i 30°C w cieniu. I nagle biurko zaczyna sie
    niewinnie ruszac, podloga jakby ucieka spod nog i cisza..., tylko klucze w
    drzwiach kolysza sie dzwiecznie. Niby wypilam wczoraj pol butelki wina, ale
    nie na sucho, wyspalam sie, omamow nie mam, narkotykow nie tykam, nawet od
    tygodnia nie pale. Nic, to musialo byc trzesienie ziemi!!! Bardzo dziwne
    uczucie!

    A co do win weekendowych:
    Greco, Sannio, 2001, Vinicola del Titerno - mocno wytrawne, jakby suche, do
    tlustych rybek (acciuga, sardynka) wspaniale.
    Arenas 2002, vermentino di Sardegna, Cantine di Quartu - swieze, lekko
    frizzante wino, z delikatnym owocowym aromatem i charakterystyczna nuta
    slodko-gorzko-migdalowa w smaku. W sumie takie sobie (w porownaniu do innych
    vermentino).

    Pozdrawiam (lekko "roztrzesiona"),
    Gaga
    Obserwuj wątek
      • miszka44 Re: W ten uroczy poranek... 30.06.03, 09:56
        Mną też zatrzęsło. Jak wszedłem do swojej fabryki. I tak do piątku :-)
        Pozdrowionka
        M44
      • spol Re: W ten uroczy poranek... 30.06.03, 10:53
        Ja mam tak często - pode mną jest kopalnia :)
      • dr.krisk Pół butelki wina???? 30.06.03, 13:31
        Gość portalu: gaga napisał(a):

        > Niby wypilam wczoraj pol butelki wina,

        No tak, a gdzie druga połowa tej butelki? To trzęsienie, to jak sądzę Twoja
        podświadomośc wyrywająca się do nieobecnej w organizmie drugiej połowy owej
        butelki!
        Przynajmniej ja tak mam. Trzeba wypić całą!!!
        Pozdrawiam.
        KrisK
        • Gość: gaga Re: Pół butelki wina???? IP: *.pool80181.interbusiness.it 30.06.03, 13:39
          Druga polowke wypil malzonek, jemu tez sie cos od zycia nalezy :)

          Co do trzesienia ziemi, to zwidow nie mialam, epicentrum (3 stopien w skali
          Richtera) bylo w morzu, 15 km od wybrzeza. Glownie odczuli je mieszkancy Marina
          di Pisa, choc szczesliwie nic sie nie zawalilo i nikt nie ucierpial.
          A ja tak wczoraj wieczorem bylam, jadlam rybki i winko pilam...
          • Gość: docg Re: Pół butelki wina???? IP: 212.160.147.* 30.06.03, 13:45
            Gość portalu: gaga napisał(a):

            (...) Glownie odczuli je mieszkancy Marina di Pisa, (...) A ja tam wczoraj
            wieczorem bylam, jadlam rybki i winko pilam...

            no i takie są skutki :-))))
          • dr.krisk No właśnie! 01.07.03, 00:27
            Gość portalu: gaga napisał(a):

            > Druga polowke wypil malzonek, jemu tez sie cos od zycia nalezy :)
            >
            No i mamy rozwiązanie problemu. Na przyszłość: jedną butelkę gaga, a drugą pan
            mąż. I nie będzie trzęsło!!!
            Kiedyś zdarzyło mi się wypić 4 butelki wina jednego wieczoru. Tak jakoś się
            przyjemnie sączyło.... Oszczędzę jednak opisu następnego dnia.
            Pozdrawiam - jak znam włoskie zwyczaje, po ferragosto gaga nam zniknie na jakiś
            czas...
            Ukłony dla Małżonka Gagi.
            KrisK
          • Gość: star Re: Pół butelki wina???? IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 03.07.03, 13:08
            Marina di Pisa jest niezywkla - szczegolnie zima - wyglada troche jak
            opuszczone miasteczko na Dzikim Zachodzie - no i ten cudny widok na morze,
            rezerwat i w tle Alpi Apuane - rozmarzylem sie siedzac w rodzinnych stronach.
            Jak przypuszczam latem nie jest juz tak idyllicznie ?

            Pozdrawiam
            star
      • hania_76 Re: W ten uroczy poranek... 30.06.03, 19:09
        Mną też zatrzęsło po podbiciu karty w fabryce i wstrząsów przez resztę tygodnia
        spodziewam się wiele (Miszko, Warszawa chyba nagle znalazła się w
        niebezpiecznym sejsmicznie obszarze? ;-).
        W weekend był tylko mile owocowy w zapachu i smaku gewurztraminer. Poza tym
        napój na "p" w wersji weiss. Ale o tym, dla zachowania czystości tematycznej
        forum, pssssst....sza!
        • Gość: star Re: W ten uroczy poranek... IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 03.07.03, 13:15
          Zaczynam miec lekkie poczucie winy zabarwione zazdroscia, ze nie pracuej w
          fabryce;-)

          Co do win to :

          Monbazillac, z Championa ( Carrefoura ) za 26 zl - takie przyjemne bez lez i
          szczegolnych wzruszen ( 0,5l )

          i

          Cos od Atlantiki czyli Porugalczyk co sie zowie z czewono-biala etykieta na C..
          od producenta na A.. za ok. 30zl - charakterystyczne rzeklbym.

          Choc jak sie okazalo to wspomniane St. Dominique z Aniane mialo osad a nie
          tenze Portugalczyk - co mnie lekko zaskoczylo.

          Pozdrawiam
          star
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka