Dodaj do ulubionych

Poród-koszmar

24.10.08, 21:38
Witam, ja mam akurat 2 dzieci. Starsza córka, rodziłam ją 5 lat temu
przez cc, trochę bolała blizna, wiadomo, brzuch pocięty, łóżka w
szpitalu wysokie, ale było ok. Ale w lutym tego roku rodziłam synka
normalnie. Poród koszmar. Miałam bóle krzyżowe to też mi dały się we
znaki. Trafiłam na porodówkę z rozwarciem 1cm o godz. 4 rano.
Położna pytała czy chcę dziś urodzić, no to powiedziałam, że chyba
raczej tak. No i koszmar, co jakiś czas badała mnie, ale tak na
prawdę robiła masaż szyjki macicy aby przyspieszyć rozwarcie i sam
poród, przez to rozwaliła mi szyjkę-wiem to od mojej koleżanki
położnej. Miałam problem, bo już nie miałam siły przeć a mały wyjść
nie chciał. No i tętno zanikało. Zawołała lekarza i lekarkę,
położyli mi się na brzuch i kazali przeć a sami naciskali, że mały w
końcu wyszedł. Miałam zszywaną szyjkę macicy (ból koszmarny),
rewizję instrumentalną macicy i szycie krocza z 6 szwami (gdzie
normalnie jest ich 3). No i hemoroidy. Do tej pory jak myślę o tym
porodzie to żałuję że nie wybrałam cesarki. A jak mąż chce się ze
mną pokochać to wymyślam różne rzeczy, bo czuję taki ból przy
stosunku że hej. I to przez jedną położną. Koszmar. Nikomu tego nie
życzę i mam nadzieję że ból i wspomnienia miną.
Obserwuj wątek
    • berna_dette Re: Poród-koszmar 09.01.09, 19:50
      bardzo mi przykro że cos takiego ci się przytrafiło....
      Nie mogłaś tej baby kopnąć kiedy robiła ci ten masaż? Gdybys powiedziała że nie
      zgadzasz się to by przestała, a jak nie to z kopa ja tongue_out
      • emig1975 Re: Poród-koszmar 25.05.09, 11:31
        współczuję. Ja rodziłam 4 mięsięce temu przez 10 godzin. Poród
        wywoływany. Myślałam,że zakończę życie na porodówce. Przez miesiąc
        chodziłam bo nie mogłam siadać. Nie nosiłam majtek bo szwy uwierały
        i już myślałam że ten koszmar się nie skończy. Skończył się.
        Zapomniałam. Seks jest taki jak dawniej ale bałam się że po takim
        szyciu krocza - 20 minut- i porodzie to będzie żle. Trzymam za
        ciebie kciuki ale uważam też że powinnaś powiedzieć mężowi że się
        boisz bo to unikanie może spowodować tylko konflikty w twoim
        małżeństwie. Podstawa zaufanie.
        • beatag05 Re: Poród-koszmar 04.12.09, 22:35
          Skoro masz znajoma polozna dlaczego nie chcialas jej przy swoim porodzie? A
          ilosc szwow, nie jest standartem. Niektore kobiety pekaja same i to roznie,
          dlayego trudno przewidziec ile bedzie szwow. Ja rodzilam naturalnie 2 razy.
          Pierwszy porod tez z nacieciem, wyciskaniem dziecka, kroplowka i masazem szyjki.
          WIem tez, ze masaz wykonuje sie w chwili skurczu, dlatego to tak boli. Ale jak
          sie mialo pierwsza cesarke, to nie dziwne ze masz takie odczucia, bo " tamte"
          miejsce zostalo nietkniete.
    • manika223 Re: Poród-koszmar 28.08.10, 00:10
      laura_w22, czytajac takie posty jak Twoj dreszcze mnie przechodza, po takich
      przezyciach trudno sie wiec dziwic ze kobiety wybieraja cc na zyczenie.Moja
      dwumiesieczna coreczke rodzilam za granica naturalnie.Nie mialam nacinanego
      krocza, peklam ale dzieki znieczuleniu szycie bylo zupelnie bezbolesne, Nie
      zostal mi wielki brzuch a krocze zagoilo sie bardzo szybko, do tego zyczliwy
      personel w szpitalu, tak wiec moj porod silami natury wspominam bardzo
      dobrze.Przykro mi,ze w niektorych szpitalach w Polsce kobiety maja tak straszne
      dowiadczenia.Porod moze i powinien byc wspominany ze wzruszeniem jako jeden z
      najpiekniejszych dni w zyciu a nie jak koszmar
    • uttarpradesh Re: Poród-koszmar 01.12.10, 14:04
      polecam taki artykuł: www.megapedia.pl/porod-naturalny.html - będziesz wiedzieć więcej. Poród naturalny to nie taka straszna rzecz, jak niektórzy mówią, wiem coś o tym smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka