Gość: wrrrr
IP: *.generacja.pl
18.11.06, 19:25
Obecnie jestem na etepie poszukiwania mieszkania.Nie mogę zrozumieć dlaczego
cena za metr2 mieszkania w bloku z lat 70-tych jest taka sama jak mieszkania w
plombie z lat 90-tych.W ogóle nie uwzględnia się w cenie: lokalizacji
lokalu,jego stanu(czasami wszystko jest do remontu- tapety na ścianach
syf.łazienka) , czym jest ogrzewany, jaki koszt utrzymania. To wszystko jest
nieistotne bo przecież cena za metr to blisko 6000 zł równo w całym mieście!.
wkurzają mnie też agenci pośrednictwa którzy za to ,że klient do nich
zadzwoni - po tym jak sam wyszukał ogłoszenie w necie- wymuszają podpisanie
umów na zapłacenie im 3% kwoty od wartości mieszkania w przypdku gdybym się na
nie zdecydował.działają w myśl zasady nie podpiszesz nie zobaczysz.a moze ja
nie chcę korzystać z ich usług!