Dodaj do ulubionych

polnoc vs poludnie

IP: *.wcss.wroc.pl 21.01.07, 00:46
dlaczego polnocna czesc wrocka uwazana jest za mniej atrakcyjna ?
Obserwuj wątek
    • ron5 Re: polnoc vs poludnie 21.01.07, 06:38
      to ciekawe pytanie,też mnie nurtuje.Otóż jak patrzę na mityczny Ołtaszyn jadąc
      np Grota Roweckiego lub jak widzę Wojszyce przy ul.Pawiej to naprawdę się
      zastanawiam gdzie tym dzielnicom np do Karłowic.
      Zawsze argumentem był przejazd przez Odrę ale gdy wkrótce bedzie drugi most
      warszawski +oś od milenijnego do żmigrodzkiej + AOW to wtedy okaże się ,że
      północ jest znakomicie skomunikowana.
      • Gość: mich Re: polnoc vs poludnie IP: *.wroclaw.mm.pl 21.01.07, 08:32
        polnoc bardziej ucierpiala podczas pododzi
        • Gość: bullet Re: polnoc vs poludnie IP: *.range86-139.btcentralplus.com 21.01.07, 13:06
          kazda dzielnica ma swoje slabe strony, (wspomniane ulica Grota Roweckiego na
          oltaszynie) Nie mozna mowic ze oltaszyn jest zly z powodu tej ulicy. Prawda
          jest natomiast, ze jest to bardzo fajna okolica z mega szybkim dojazdem do
          centrum. Normalnie mozna dojechac w okolo 10 minut, a w korkach moze troche
          dluzej.
          CO do polnocy to karlowice sa faktycznie bardzo ladne (te willowe)
          I moze faktycznie beda bardzo dobrze skomunikowane. patrzac w przyszlosc, na
          oltaszynie buduje sie bardzo duzo i moze on stracic swoj urok i stac sie bardzo
          zaludnionytm miejscem z bardzo kiepskim waskim wyjazdem.
          Mysle, ze reszta pozostaje kwestia gustu
          • Gość: szymek Re: polnoc vs poludnie IP: *.telsat.wroc.pl 21.01.07, 19:29
            każdy wybiera to co mu bardziej wygodne,
            np bliskość zaplecza handlowego, czy krótka droga do pracy.
            Osobiście uważam że południe jest lepsze.
            Mieszkam na Krzykach blisko centrum,spokojna dzielnica, łatwiej zrobić zakupy,
            brak Odry:)
            dla mnie liczy się to jak żyje mi sie na codzień.
            Ludzie z pólnocy pewnie powiedzą że tam bardziej sentymentalnie i krajobrazy
            lepsze:) może i tak jest ale ja i tak wolę moje Krzyki:)
            pozdrawiam

    • Gość: staszek Re: polnoc vs poludnie IP: *.crowley.pl 22.01.07, 09:51
      Myslac logicznie to atutem poludnia jest bliskosc autostrady i centrum
      handlowego no i ladny park poludniowy. Poza tym jeszcze przed wojna powstawaly
      tam wille dla najbogatszych Wroclawian (szczegolnie na Krzykach).
      A jak jest teraz? Bliskosc centrum handlowego doprowadzila do tego ze jak pol
      Wroclawia jezdzi tam na zakupy to drogi sa zakorkowane nawet w niedziele!
      Gestosc zaludnienia na Krzykach a szczegolnie Partynicach niedlugo bedzie jak w
      Meksyku. Ruch na drogach w wioskach na poludniu jest wiekszy niz na zakopiance.
      No i poludnie ze swojego starego willowego stylu ma dzis juz tylko wspomnienia
      bo buduje sie tam glownie bloki a willi juz nie widac.
      Polnoc jest uwazana za bardziej obciachowa lokalizacje, bo za Odra, bo parkow
      mniej, bo smietanka mieszka na poludniu, bo nie ma centrum handlowego na miare
      Bielan. Zapowiadane sa nowe drogi (2 obwodnice) i to tyle. Powodz na polnocy
      byla wieksza niz na poludniu.
      Ja wybralem polnoc i nie zaluje. Przede wszystkim dlatego ze wg mnie przyszlosc
      rozwoju nalezy do polnocy. Jak bedzie AOW to pewnie pojawia sie nowe miejsca
      pracy wzdluz drogi tak jak pojawily sie na poludniu kolo Bielan. Poza tym sa
      mniejsze korki. A najlepsze ze to wszystko za polowe ceny z poludnia (jesli
      chodzi o dzialki). Dlatego wg mnie poludnie lada dzien bedzie wyborem bardziej
      dla szpanu niz z rozsadku.
      • Gość: Stefan Re: polnoc vs poludnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.07, 12:53
        Fakt, że południe to często szpan (co przede wszystkim przejawia się w cenach,
        bo w jakości nie zawsze), ale dla wielu ludzi to przyjemniejsze rejony niż
        północ. Trudno powiedzieć, na ile sa to subiektywne odczucia, a na ile uleganie
        trendom i modom. Północ większości kojarzy się z uciążliwymi dojazdami do
        centrum, autostrady, centrów handlowych. zaniedbanymi kamienicami. Osobiście
        najbardziej podobają mi się Osobowice.
        Nie rozumiem natomiast zachwytów nad Gajem (nowe bloki) i Ołtaszynem. Fakt, że
        powstało tam ostatnio sporo nowych osiedli jest może budujący, bo i
        infrastruktura nieco się poprawiła, ale też i zagęszczenie budynków wzrosło
        niepokojąco, korki na drogach (Grota-Roweckiego i Zwycięska to masakra), poza
        Parkiem Południowym i Skowronim nie ma tam za wiele zieleni, nie licząc
        nieużytków i pól. Nie wiem też, dlaczego wiele osób za atut tych okolic uważa
        błyskawiczne połączenie z centrum. To nieprawda, chyba że za centrum uważamy
        okolice Dworca Głównego, ale np. dotarcie do Rynku nie jest wcale łatwiejsze i
        szybsze niż z Kozanowa.
        Uważam, że niezbyt doceniane dotychczas tereny na północy i zachodzie Wrocławia
        będą się w najbliższych latach rozwijać, podstawą jednak będą porządne drogi i
        dostosowana do potrzeb mieszkańców komunikacja publiczna.
        • Gość: zdzichu Re: polnoc vs poludnie IP: *.mofnet.gov.pl 22.01.07, 15:23
          hehe jak czytam 2 ostatnie posty to śmiać mi się chce:)
          dowiedziałem się że jestem szpanerem i mieszkam w szpanerskiej dzielnicy:)
          człowiek się pyta jak sie mieszka w tych rejonach a Wy się bawicie w sądy gdzie
          lepiej:) trudno żebyście napisali mieszkam na północy i żałuje tego strasznie:)
          korki to norma we wrocku taki jego urok. Każdy mieszka tam gdzie chce i gdzie
          może mieszkać więc... dajcie sobie spokój tekstom o trendach i modach bo
          mieszkania to nie ciuchy.
          Mieszkam na krzykach 10 lat, nie popadam w zachwyt nad gajem i ołtaszynem ale
          raczej nie zamieniłbym sie na KOzanów czy Osobowice:) ...kwestia wyboru.
          Pozdrawiam północ:)


          • Gość: staszek Re: polnoc vs poludnie IP: *.crowley.pl 22.01.07, 15:53
            Tos sie Zdzichu popisal. Najpierw obsmiewasz ze ktos poleca swoje miejsce
            zamieszkania zamiast odpowiadac na pytanie jak sie mieszka, a potem sam polecasz
            swoje miejsce tez bez odpowiedzi na pytanie jak sie mieszka. Pozazdroscic
            konsekwencji.
            No tosmy sie wszyscy posmiali:)

            Wracajac do mody, caly swiat ulega modzie na lokalizacje (zaczynajac od Beverly
            Hills w Stanach na Sopocie u nas nad morzem konczac) i ty sie z tym nie zgadzasz?
    • Gość: PawCzek Re: polnoc vs poludnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 15:32
      wychowalem sie na willowym spokojnym Zaciszu, teraz mieszkam na nowym osiedlu
      na Jaracza (a wiec w drodze prostej - kilometr dalej ) i za nic w swiecie nie
      przenioslbym sie na Poludnie, nawet jak by mi ktos za darmo oferowal tam
      mieszkanie (no chyba ze moglbym je po roku sprzedac )

      3 dni temu bylem u lekarza na Kutrzeby - calkowicie obce dla mnie rejony i na
      pewno nie przyjemne

      a bliskosc autostrady i najwiekszego w regionie centrum handlowego - hehe
      ciekawe dla jakich ludzi ma to jakiekolwiek znaczenie. Pozatym centra handlowe
      sa wszedzie, nie rozumiem po co komus takie centrum jak Bielany niedaleko
      domu... mnie to tylko odstrasza, za nic w swiecie nie chcialbym tam mieszkac.
      Zarabiam dobrze ale robic zakupow w tlumach nie lubie...
      • Gość: chicca Re: polnoc vs poludnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 15:37
        ja polnocy nie znam kompletnie i mimo ze jestem wroclawianka od urodzenia,
        czyli jakies 30 lat malo razy tam zawitalam. dla mnie to cholernie daleko i to
        nie jest "moj wrocław". aktualnie przenosze sie z blokowiska na zachodzie na
        poludnie. i strasznie mnie to cieszy. i tak samo mi sie wydaje ze nie moglabym
        mieszkac na polnocy. ale jakby ktos dal to bym wziela:)
    • Gość: andre pn-pd-wsch-zach IP: *.autocom.pl 22.01.07, 16:12
      gdy powstanie obwodnica zmieni się postrzeganie północy i ludzie z zatłoczonego
      południa uciekną w stronę północy. Pioerwsze jaskólki już są, choć w dalszym
      ciągu niewielu deweloperów decyduje się na budowanie w tym regionie (poza
      Dachbudem, Geo, Profitem i Religą na Kiełczowie). A przecież przed wojną
      okolice od Wrocławia do Obornik były słynne ze swoich uzdrowicielskich
      właściwości i klimatu.
      Również zachodnia część miasta mimo, ze bardzo malownicza (park Krajobrazowy)
      jest przez deweloperów niedoceniana.
      Miasto obecnie rozwija się niesymetrycznie (względem Odry) ale to się wkrótce
      zmieni.
      • Gość: bobo Re: pn-pd-wsch-zach IP: *.devs.futuro.pl 22.01.07, 18:37
        Ja zawsze mieszkałem na południu i północ przez wiele czasu była mi kompletnie obcą cześcią miasta. Obiektywnie stwierdzam że północ jest tak samo dobra jak i południe ale nie generalizujmy czym innym jest mieszkać na nowym dworze a czym innym na ołtaszynie. To południe i to południe. tak samo jest na północy. Dziwi mnie zachwyt nad Biskupinem który jest w dużej części blokowiskiem a w dodatku FATALNIE skomunikowanym z centrum (i nie bnędzie lepiej ponieważ zatwardzałe pustogłowy zablokowały tam budowę obwodnicy śródmiejsckiej w obawie przed hałasem)
        Atutami północy bez wątpienia są lasy ładne osobowice karłowice i wiele innych urokliwych miejsc minus to że leży za odrą co powoduje przy braku mostów problemy z tranzytem.
        Południe to oczywiście poza centarmi handlowymi na bielanach i wspominaną już autosradą obszar który jeszcze przez wiele lat będzie sie dynamicznie rozwijał powstaje tu tysioace miejsc pracy i to ma gówny wpływ na cenę. Jest też sporo małych malowniczych wsi i naprawde jest gdzie pojechać np rowerkiem w sobote.

    • Gość: Grzegorz Re: polnoc vs poludnie - Oborniki IP: *.stb.ubr01.sout.blueyonder.co.uk 22.01.07, 21:38
      kwestia zamieszkania to jak najbardziej kwestia gustu. Dla mnie polnoc bije na glowe poludnie poprzez bliskosc Obornik Sl. Ktos moze powiedziec ze tereny zielone sa wszedzie, ale nie mozna porownac Obornikow z Oltaszynem czy Grabiszynkiem. Dlatego mowie polnoc ale - mieszkanie w lasach obornickich. Gdy powstanie obwodnica polnocna nie poczuje sie duzej roznicy w dojezdzie do centrum, szczegolnie przy dzisiejszym tempie rozwoju Wroclawia.
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka