Dodaj do ulubionych

Włochy - linki

01.04.06, 21:40
Linki do miejsc w necie nt. Włoch ogólnie
Obserwuj wątek
    • turdoradca Re: Włochy - linki 01.04.06, 21:43
      Forum włoskie na Gazeta.pl:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=206
      • ewa.p7 Re: Włochy - linki 12.04.06, 18:54
        Praktyczne informacje m.in. na temat rodzajów i cen wjazdówek do Rzymu można
        spotkać na stronie www.wlochy.it (strona biura Caput Mundi)
      • m_arisol1 Re: Włochy - linki 13.03.07, 22:18
        Myślę że warto przejrzeć.
        www.polonia-wloska.org/zwiazek.html
    • turdoradca gazeta.pl->turystyka->Włochy 01.04.06, 21:45
      serwisy.gazeta.pl/turystyka/1809564,51081,,,,3529901,P_KRAJ.html
    • turdoradca włoskie autostrady 05.04.06, 08:21
      www.autostrade.it/
    • turdoradca Willa Musoliniego w Rzymie, może ktoś doda link? 06.04.06, 00:23
      Willa Mussoliniego udostępniona zwiedzającym!

      Wczoraj (czyli gdzieś by wypadało wg daty źródła - 23 marca 2006 roku) po
      kilkudziesięciu latach otwarto dla zwiedzających willę Benito Mussoliniego,
      która zaledwie pół roku temu, była jeszcze ruiną.
      Nacisk mieszkańców Rzymu spowodował, iż władze miasta postanowiły odrestaurować
      ten obiekt. Remont okazałej rezydencji kosztował prawie pięć milionów euro.
      Dzięki jednej z najbogatszych książęcych rodzin Torloni, 13-pokjowa, bajkowa
      rezydencja zaskakuje i zachwyca swym pięknem, prowadząc turystę przez różne
      epoki i style, aż do współczesności.

      Podczas remontu odkryto w willi o dwa bunkry. Jeden miał chronić przed atakiem
      chemicznym, natomiast drugi umożliwić ucieczkę przed wrogami. Dziś oba stanowią
      atrakcję turystyczną. Mieszkańcy okolicy chcieliby jednak zapomnieć o latach
      faszyzmu : "Chcemy przywrócić pamięć o najpiękniejszych latach historii Rzymu".

      Konserwatorzy zapewniają , że to nie koniec niespodzianek, gdyż wkrótce w
      rezydencji będzie można podziwiać także etruski grobowiec odnaleziony w czasie
      remontu.


      Źródło: RMF, 2006-03-24
    • turdoradca Trydent i Dolomity - prezentacje WP 06.04.06, 01:54
      Ciekawe czy to kiedyś zniknie? Może lepiej by było przekopiowywać całe artykuły :)

      Trydent prastare serce Alp
      www.turystyka.wp.pl/kat,48076,wid,8208823,prezentacjaartykul.html
      Odwiedź i odkryj
      www.turystyka.wp.pl/kat,48076,wid,8208916,prezentacjaartykul.html
      Uroki zimy na Monte Bondone
      www.turystyka.wp.pl/kat,48076,wid,8208917,prezentacjaartykul.html
      Cortina d'Ampezzo i Wysoka Dolina zapraszają w Dolomity
      Wędrówki po Dolomitach
      Perła Alto Val Comelico
      Termy Valgrande
      www.turystyka.wp.pl/kat,42276,prezentacjakategoria.html
    • mariarella Rzym starożytny 06.04.06, 23:16
      www.starozytny-rzym.info/
    • turdoradca RAWENNA 06.10.06, 22:04
      LINKI DO RAWENNY:
      pl.wikipedia.org/wiki/Rawenna
      wikitravel.org/en/Ravenna (EN)
      www.turismo.ravenna.it/ (IT, EN)
      www.italianvisits.com/eromagna/ravenna/ (EN)
      www.comune.ravenna.it/ (IT)
      jfbradu.free.fr/mosaiques/ravenne/ravenne.htm (FR)


      przewodnik.onet.pl/1259,1823,1195677,,,,Rawenna,artykul.html
      dogin.blox.pl/2005/10/Rawenna-Teodoryka.html

      Pierwsze polskie związki z Rawenną :)
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,539959.html

      Rawenna - Rubikon - Juliusz Cezar
      serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51816,2483176.html

      muzea, teatry i planetarium w Rawennie:
      - wszystkie razem: www.comune.ravenna.it/pagine/index.php?t=musei&ref=1 (IT)
      www.museocitta.ra.it/

      mozaiki:
      www.ravennamosaici.it/
      www.hp.uab.edu/image_archive/ulj/uljc.html

      e-book: "Ravenna, a Study" Edward Hutton
      www.gutenberg.org/etext/12542 (EN)


      Catholic Encyclopedia
      www.newadvent.org/cathen/12662b.htm (EN)


      PARADOXPLACE RAVENNA:
      www.paradoxplace.com/Perspectives/Venice%20&%20N%20Italy/Ravenna/Ravenna%202004.htm
    • turdoradca Kafejki internetowe w Rzymie 18.10.06, 10:03

      Jak ktos juz sie nachodzil na audiencje, do Muzeum Watykanskiego i po miescie,
      a potrzebuje popracowac to polecam akurat ta z ktorej wlasnie korzystam: bardzo
      blisko placu sw. Piotra w ulicy rownoleglej do tej gdzie jest Comandini - byc
      moze najtanszy sklep z pamiatkami z Watykanu i dewocjonaliami, niepozorna i
      slabo widoczna z zewnatrz - trafic do niej mozna latwo z via Porta Angelica
      idac od placu to druga przecznica na prawo, ul. chyba Borgo Vittorio pomiedzy
      via del Falco i via del Mascherino. Mozna tez tanio w niej zrzucic pamiec na
      plyte :) ze sie tak wyraze

      a tu link do innych kilku kafejek:
      www.world66.com/europe/italy/lazio/rome/cybercafs
      Niedaleko Fontanny di Trevi
      jest tez jedna dlugo czynna przy via del Lavoratore... jak gdyby ktos kiedys
      rzeczywiscie potrzebowal :)
      • malgorzata.duraj Re: Kafejki internetowe w Rzymie 15.01.07, 11:26
        Hiii, widzę, że podobnie spędzamy czas w środowe przedpołudnia - w to samo
        miejsce uciekamy z Placu
    • m_arisol1 Re: Włochy - linki 20.10.06, 18:46
      Bardzo wiele różnych info na temat Rzymu www.romaturismo.it
    • pilot_poz Toskania 28.10.06, 07:24
      Wklejam treść artykułów z tegotygodniowego dodatku 'Moje Podroże' Rzepy -
      niedługo pewnie trafią do płatnego archiwum.
      UWAGA : długie !! :)


      Wszystkie skarby Toskanii

      "Jeżeli mój umysł ma w ogóle jakąś wartość, to dlatego, że urodziłem się w
      czystym powietrzu Arezzo" - wspominał Michał Anioł. Arezzo to Toskania, a
      Toskania to wspaniałe krajobrazy, skarby sztuki i pyszne wino

      Ponte Vecchio, Palazzo Vecchio, katedra i jej kampanila - najpiękniejszą
      panoramę Florencji zobaczymy z placu Michała Anioła na wzgórzu po drugiej
      stronie Arno

      Żyzna toskańska ziemia rodziła nie tylko winogrona i oliwki, lecz obficie
      wydawała też geniuszy. Wystarczy wspomnieć Giotta, Leonarda da Vinci, Michała
      Anioła, Botticellego, Donatella, Masaccia, Verrocchia, Dantego, Boccaccia,
      Machiavellego, Galileusza.

      Nic dziwnego, że Toskania jest modna, kto żyw jedzie oglądać, smakować. A kogo
      na to stać - kupuje sobie tam posiadłość. W ostatnich latach najgłośniejszymi
      jej mieszkańcami stali się Sting i Tony Blair. Z rodzimych sław spędzają tam
      wakacje Krystyna Janda, Janusz Gajos i Marek Kondrat.
      Kręte drogi Alp Apuańskich

      Wzgórza, lasy, winnice, gaje oliwne. Co jakiś czas na wierzchołku wzgórza
      dostrzec można zbudowane z żółtego kamienia miasteczko, obowiązkowo z
      przynajmniej jedną wieżą kościelną. Żadnych reklam, billboardów przy drodze.
      Aha, i najważniejsze, cyprysy!

      Podróżowanie po Toskanii samochodem to wielka frajda, ale i wysiłek. Droga jest
      miejscami kręta i stroma. Wąska, bez pobocza, nie można się nawet zatrzymać.
      Dlatego warto zaplanować sobie podróż tak, by mieć trochę czasu na postój w
      mijanej miejscowości, rozejrzeć, wypić kawę. Ale także, by móc spontanicznie
      skręcić z głównej drogi i podjechać do wioski majaczącej na pobliskim wzgórzu.

      Mijamy kolarzy. Nie zwykłych rowerzystów, lecz kolarzy w obcisłych strojach
      naciskających na pedały żylastymi łydkami. Z góry kolarze pędzą pochyleni z
      rękami na hamulcach. Malownicza trasa pociąga też, niestety, motocyklistów.
      Pojedynczo i w grupach gnają podnieceni wyciem silników swych maszyn.
      Stromy Piazza Grande

      Strzałki wskazujące drogę do poszczególnych obiektów wartych zobaczenia nie są w
      Arezzo najlepiej rozstawione. A może to nasze gapiostwo sprawia, że błądzimy od
      dłuższego czasu w labiryncie średniowiecznych uliczek tak wąskich, że nie można
      dostrzec nawet wieży kościoła, by złapać jakiś punkt orientacyjny? Do tego w
      sobotnie przedpołudnie miasteczko sprawia wrażenie wymarłego. Nie ma kogo
      zapytać o drogę. My tymczasem krążymy w poszukiwaniu kościoła San Francesco,
      opisanego w przewodniku jako ten, który kryje cenny cykl fresków Piera della
      Francesca. To niemożliwe, by do wielkiego, historycznie najcenniejszego zabytku
      w miasteczku nie można było trafić!

      I wtedy nagle wychodzimy na obszerny plac. Zaskoczenie i objawienie - każda
      pierzeja tego nieregularnego, ostro schodzącego w dół placu jest inna. Nie
      wiadomo, która piękniejsza - czy posklejane kamienne średniowieczne domy, czy
      raczej szeroka, lekka kolumnada, należąca, jak się okazuje, do teatru
      zaprojektowanego przez Giorgia Vasariego.

      Po południu plac ożywa. Grupa chłopców gra w piłkę, kilku zabłąkanych turystów
      odpoczywa pod fontanną. Przy stolikach w podcieniach miejscowi siadają przy
      kawie i makaronach.

      Krok po korku, miejsce po miejscu odkrywamy urocze Arezzo. Wielką gotycką
      katedrę, przed którą para młodych otoczona rodziną i przyjaciółmi szykuje się do
      ślubu. Kościół Santa Maria della Pieve z przedziwnie szeroką fasadą złożoną z
      trzech pięter kolumienek. Dom Giorgia Vasariego, malarza i architekta, bardziej
      jednak znanego jako "ojciec historii sztuki" dla jego opisu życia i twórczości
      kilkunastu współczesnych mu i wcześniejszych artystów. Trafiamy też wreszcie do
      San Francesco.

      Przy Piazza Grande i Santa Maria della Pieve rozlokowały się sklepy z antykami.
      Ale w uliczkach spływających w dół o dziwo nie brakuje modnie urządzonych
      sklepów z markowymi ciuchami, jak w Mediolanie. W przewodniku czytamy, że Arezzo
      to jedno z najzamożniejszych miast Toskanii.
      Miasto na skale

      Żeby wjechać do Colle val d'Elsa, trzeba pokonać średniowieczną bramę miejską, a
      później jeszcze wysoko zawieszony kamienny most i kolejną bramę. Tym razem w
      ozdobnym Palazzo Campana, jakbyśmy wjeżdżali na pałacowe podwórze, a nie do miasta.

      Colle val d'Elsa jest niewątpliwie jednym z najbardziej niesamowitych
      toskańskich miasteczek. O jego oryginalności zdecydowało w dużej mierze
      położenie. Musimy wyobrazić sobie wysoką, stromą, długą, wąską, skalną ostrogę
      nad doliną rzeki Elsa.

      Na tej górującej nad okolicą skale zmieściło się kilka kościołów, średniowieczna
      wieża mieszkalna, ratusz, kilka pałaców, dawny zamek i, naturalnie, domy. Te
      ostatnie jakby poupychane, nienaturalnie wysokie. Na chropowatych kamiennych
      murach widać ślady licznych przebudów. Oprócz głównej via del Castello, uliczki
      tak wąskiej, że można podać sobie ręce, wyglądając z okien. Niektóre wręcz
      przechodzą w zamknięte tunele pod lub między domami, wśród których największe
      wrażenie zrobi mroczna i wilgotna via delle Volte.

      Turystów dociera do Colle val d'Elsa stosunkowo niewielu. Dlatego nie ma tu, jak
      gdzie indziej, masy sklepów dla turystów z lokalnymi specjalnościami, ani
      kawiarni ze stolikami na ulicach. Miasto żyje własnym życiem,
      niepodporządkowanym przyjezdnym. Kobiety wysiadują wieczorami na krzesłach
      wystawionych przed domy, żywo rozprawiając z przyjaciółkami.
      Manhattan, z którego uciekli mieszkańcy

      Nie sposób, odwiedzając Toskanię, nie wstąpić do San Gimignano. To tak, jakby
      będąc w Paryżu, nie zobaczyło się wieży Eiffla. W rankingu atrakcji tej krainy
      przewodniki przyznają miasteczku największą liczbę gwiazdek.

      Do miasteczka nie wolno wjeżdżać samochodem. Pod wzgórzem, na którym się
      znajduje, urządzono parkingi dla aut osobowych i autokarów. Kto nie przyjedzie
      dostatecznie wcześnie lub późno (gdy większość gości odjedzie), nawet tam nie
      znajdzie miejsca na postawienie wozu. Oblężenie trwa.

      Miasto wygląda, jakby przed chwilą opuścili je średniowieczni mieszkańcy.
      Szacowne kamienne domy, surowe pałace, uliczki i schody, a nade wszystko wieże
      mieszkalne. Tych ostatnich aż trzynaście, w tym kilka wysokich na kilkadziesiąt
      metrów. Stąd ulubione określenie reklamujące to miejsce: "średniowieczny Manhattan".

      Wieże budowały na wyścigi miejscowe rody, które chciały tym samym pokazać, kto w
      miasteczku jest znaczniejszy. Nie wiemy jednak, która rodzina ostatecznie na
      kogo spojrzała z góry.

      San Gimignano najlepsze czasy przeżywało przed XIV wiekiem, gdy było stacją na
      trasie pielgrzymek do Rzymu i Jerozolimy. Lecz później trasa pielgrzymów się
      zmieniła i miasteczko straciło znaczenie.

      Dziś jest uroczym, nastrojowym miejscem, pełnym zakamarków, które wzmacniają
      jeszcze wrażenie, że obcujemy z czymś autentycznym, wyjętym z odległej epoki.

      Ale to tylko część prawdy. Druga jest taka, że to historyczny skansen,
      całkowicie podporządkowany niezliczonym turystom, którzy przyjeżdżają tu rano i
      wyjeżdżają pod wieczór. Sklepów i sklepików tu bez liku - z winami, z serami,
      szynkami, oliwkami, miodami, makaronami, z toskańską ceramiką. A każdy metr
      kwadratowy ulicy zajęty jest restauracyjnymi stolikami. Byle właściciel budki z
      lodami w San Gimignano musi tu być milionerem.
      Nie chce się wyjeżdżać z żółtego miasta

      To dziwne, ale do Lukki wchodzi się i od razu czuje jak u siebie w domu.Wchodzi,
      bo najstarsza część miasta zamknięta jest murami. Ale nie wyszczerbionymi murami
      średniowiecznymi, lecz XVII-wiecznym bastionem. Żeby dostać się do środka,
      trzeba przekroczyć więc jedną z trzech bram. Dzięki temu zamknięciu również ruch
      samochodów jest tu ograniczony.

      Miasto jest jasne i przestronne. Domy cieszą oczy żółto malowanymi fasadami.
      Szerokie prostokątne place wyglądają jak duże pokoje. Na największym z nich,
      piazza Napoleone, kręci się stylizowana na przedwojenną karuzela z konikami.
    • turdoradca Murano 30.10.06, 17:06
      pl.wikipedia.org/wiki/Murano
      en.wikipedia.org/wiki/Murano
      www.comune.venezia.it/veneziamuranoburano/
      www.italia-italia.info/020_murano.htm
      europeforvisitors.com/venice/articles/murano_the_glass_island.htm
      www.muranonet.com/
      www.doge.it/murano/muranoi.htm
      www.boglewood.com/murano/history.html
      www.lifeinitaly.com/tourism/veneto/murano-island.asp
      www.travelplan.it/venice_guide_itineraries_murano_burano_torcello.htm
      www.virtualtourist.com/travel/Europe/Italy/Veneto/Venice-140867/Off_the_Beaten_Path-Venice-Murano-BR-1.html
      www.turismovenezia.it/dynalay.asp?PAGINA=420&ID=20235
      www.tripadvisor.com/ShowTopic-g187870-i57-k844969-Murano_Time_Frame-Venice_Veneto.html
      zdjęcia:
      arglist.com/photos/murano.html
      dużo linków:
      www.boglewood.com/murano/links.html
      książki:
      www.boglewood.com/murano/library.html
    • turdoradca Przysłowia włoskie 05.11.06, 19:14
      www.beka.pl/beczka_p.php?rodzaj=wlosk
    • gascodavama Przewodnicy lokalni 11.03.07, 13:45
      San Giovanni Rotondo
      Beatrice GRZYB (język polski)
      Ufficio Accoglienza Pellegrini
      71013 - San Giovanni Rotondo (FG)
      tel. 0039 0882417504, fax 0039 0882417555
      e-mail: accoglienzapellegrini@padrepio.it
      • gascodavama Re: Przewodnicy lokalni 14.03.07, 22:14
        lnx.wlochy.it/Zwiedzam/przewodnicy_lista.php
        • poliglo Re: Przewodnicy lokalni 14.03.07, 22:56
          z moich zbiorów: przewodnicy polskojęzyczni po Florencji:
          Alessandro +39 339 619 87 71
          Iwona +39 328 006 61 15
          Loretta +39 349 528 13 77
          biorą ok. 100 euro za 30 osób + 1,5 euro za każdą następną za historyczne
          centrum (3 godziny)
          nie wiem jakie mają jeszcze wolne terminy, mnie się udało załapać:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka