Dodaj do ulubionych

Kiribati Club

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 15:45
Ktoś zna Kiribati Club?
Szukam konkretów, bo że fajni i ok. to wiem.
Dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: O. Re: Kiribati Club IP: *.stk.vectranet.pl 04.04.08, 22:39
      A jakich konkretow?:)
      • Gość: miś Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 21:27
        Jak to na forum proszę o opinie o biurze, a nie o wysilone dowcipy :)
    • Gość: ja Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 16:37
      Czy ktos był z Kiribati?
      Jakie opinie?
      • Gość: Joanna Re: Kiribati Club IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.18, 06:36
        Jesli znasz język i jesteś ogarnięty - nie ma problemu, tylko po co płacić za opiekę pilota? Bylam w Wietnamie z Kiribati:pilotka oznajmiła ze „wszyscy są dorośli” i poza pobraniem kasy na wydatki na miejscu niespecjalnie sie przejmowała, zajęta mamą, z którą podróżowała. Atrakje dla chętnych takie jak street food tour zbyła mówiąc: coś Wam mogę złapać”. Każdy może złapać skuter-taksówkè w Sajgonie. Żenada. Pierwszy raz widziałam żeby pilot pierwszy się kwaterował i to w lepszym pokoju niż gość.
        Moi znajomi jeździli i chwalili, pewnie nie miałam szczęścia
        Joanna
    • Gość: Małgocha Re: Kiribati Club IP: *.gprs.plus.pl 19.04.08, 08:38
      WItajcie :)
      Oczywiście - nie neguję, że słyszałeś pozytywne opinie o Kiribati, ale ja
      niestety mam negatywne i wiem, że z nimi juz więcej nie pojadę.

      Program, przelot - OK. Natomiast problemem okazały sie pieniądze, a dokładniej
      mówiąc ich rozliczenie przez pilota. Nie wiem, czy Tobie wiadomo - sporą część
      gotówki dajesz nie w biurze, ale pilotowi na starcie wyjazdu i potem on(a) to
      wydaje na noclegi, przejazdy lokalne, wstępy itp, teoretycznie się z tego przed
      nami rozliczając. Niestety - w naszym przypadku pilot Piotrek zwyczajnie chciał
      się (a może biuro??) wzbogacić o jakieś 150-200 EUR, wmawiając nam, że na jakiś
      wstęp wydał np 9 EUR, podczas gdy ja (i jeszcze dwie inne osoby z grupy) dobrze
      pamiętaliśmy, że to było 7 EUR... Niby niewiele (nieco ponad 7 zeta na osobie),
      ale chodzi o zasadę.
      Nie wiem, czy ta "zaoszczędzona" na nas kasa miała być dla pilota czy dla biura
      - ale niezależnie od tego to świadczy negatywnie o ich obu !!!

      Małgośka
      • Gość: gość Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 19:14
        A poza kasą, czy były inne wpadki?

        Na marginesie - w Śliwki (byliśmy z Logos w Chinach) jest jeszcze
        gorzej - bo jest przymusowa zrzutka na napiwki (czytaj: łapówki) i
        wydatki reprezentacyjne pilota.
      • michalclub Re: Kiribati Club 31.08.08, 22:21
        W Meksyku wszystkich płatności dokonuje się w walucie MEKSYKAŃSKIE PESO w wyjątkowych sytuacjach (np. wynajęcie busa za pośrednictwem lokalnego biura) opłatę uiszczamy w dolarach amerykańskich. NIGDY natomiast nie robi się tego w EURO. Nasze grupy liczą do 12 osób, matematycznie, zatem również nie ma to sensu. Post ten nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Wobec braku merytorycznych zarzutów trudno jest dyskutować z jego autorem.

        Podstawą naszej działalności jest zasada, że wszystkie lokalne rozliczenia nie są w żaden sposób marżowane i każdy płaci tylko za siebie. Pozwala to na swobodę wyboru standardu zakwaterowania oraz wszelkich możliwych atrakcji lokalnych bez przepłacania czy dopłacania komukolwiek. Każdy uczestnik wyprawy otrzymuje listę z podstawowymi wydatkami z góry wie ile w przybliżeniu kosztować będzie dana usługa, na bieżąco może, zatem zweryfikować jak dane ceny się zmieniają, a pilot przy płaceniu dostaje pokwitowanie, które zawsze można zobaczyć i zweryfikować. Zadaniem pilota jest pomagać i ułatwiać i tylko dlatego zbiera on pieniądze na miejscu. Z powierzonych mu pieniędzy pilot rozlicza się z każdym uczestnikiem indywidualnie. Jeśli jednak ktoś ma ochotę może za wszystko płacić osobiście i nie musi dawać do ręki pilotowi ani grosza.

        Michał Antkowski - KiribatiClub
    • grzegorz.1981 Re: Kiribati Club 23.04.08, 13:26
      Ja miałem "przyjemność" (cudzysłów zamierzony) być z nimi poltora roku temu w
      Ameryce Płd - i chyba miałem pecha, bo trafiłem na pilota, ktory tez za bardzo
      nie wiedział, o co w tym chodzi, wyglądało, że w wielu miejscach tez był 1 raz...
      I mam nadzieję, że ostatni, bo nikomu nie życzę wycieczki z pilotem, który
      ZUPELNIE nie zna terenu...

      Grzechu
      • michalclub Re: Kiribati Club 31.08.08, 22:20
        Witam wszystkich
        Nazywam się Michał Antkowski i jestem założycielem KiribatiClub.
        Powyższy post został napisany przez osobę, która nigdy nie była na naszej wyprawie, a związana jest z innym biurem podróży z Poznania, które uznaje nasze biuro za swoją konkurencję.

        Przyznam, że z niesmakiem podejmuje ten temat tutaj, ale ze względu na dezinformacyjną rolę tego i kilku innych postów oraz prośby naszych klientów o ustosunkowanie się, uznałem za konieczne przedstawienie sprostowania. Ludzi naprawdę zainteresowanych zachęcam do bezpośredniego kontaktu z nami. Bardzo łatwo można zweryfikować naszą wiedzę i wyjaśnić wątpliwości. Na naszej stronie w dziale AKTUALNOŚCI znajduje się szczegółowy opis poruszanych tutaj tematów.
        Odnoście treści tego postu:
        W naszej ofercie zapewniamy uczestnikom wyprawy przede wszystkim profesjonalną obsługę pilota - jego wiedzę i doświadczenie. Jedynym reprezentantem naszej firmy wobec uczestników wyprawy bardzo często jest właśnie pilot i to on świadczy o wszystkim, co robimy. Na naszej stronie możecie zapoznać się z opisem osób, które prowadzą wyprawy i w każdym momencie dowiedzieć się, kto pojedzie na konkretny wyjazd. Nie zatrudniamy przypadkowych ludzi "z doskoku". Każda osoba, która zaczyna z nami współpracę poza weryfikacją wiedzy i doświadczenia przechodzi osobne szkolenie wewnętrzne i jest specjalnie przygotowywana do prowadzenia tego typu wypraw. Nie zajmujemy się masową turystyką, znamy naszych klientów i chcemy pokazywać im prawdziwie wszystko to, co związane jest z podróżą. To właśnie pełna jawność i dostępność informacji jest podstawowym założeniem w naszej pracy.

        Michał Antkowski - KiribatiClub
    • kornel-1 Re: Kiribati Club - strona www 07.05.08, 23:01
      Strona www biura turystycznego to wizytówka firmy. To pierwszy kontakt klienta z
      biurem. Tu może poznać ofertę programową układaną przez - domyślnie -
      kompetentnych ludzi. A jeśli natrafia na bzdury? - to czego może spodziewać się
      po pracy pilota lub przewodnika? Jeśli strona jest kiepsko przygotowana? - to co
      ma myśleć o sprawności organizacyjnej biura?

      Spójrzmy dla przykładu na program wycieczki do Iranu:

      > 4 Dzień [...] Wyjazd do Isfahan. [...] Wieczorny spacer przez
      > największy rynek świata.

      NIE. Plac Imama jest na 10 miejscu
      en.wikipedia.org/wiki/List_of_city_squares_by_size
      > 5 Dzień [...]Popołudniem wyjazd do ruin Zoroastryjskiej
      > świątyni z których roztacza się widok na miasto,

      NIE. Prawdopodobnie chodzi o "Atashgah of Isfahan" 8 kilometrów na zachód od
      miasta. Są tam ruiny wieży strażniczej z okresu sasanidzkiego.

      >6 Dzień [...]Całodniowa wycieczka na pustynię do wioski Beduinów.

      NIE. Zastanawiające, którą z grup etnicznych Kiribati nazywa "Beduinami".

      > 8 Dzień [...] Zwiedzanie Świątyń Zoroastrystów (jednej z
      > najstarszych religii świata) - świątynia ognia Ateshkadech,
      > gdzie nieprzerwanie od 4000 lat pali się święty ogień,

      NIE. Zaratusztrianizm narodził się około 3000 lat temu. Kult ognia został
      wprowadzony do świątyń około 2000 około lat temu za Achamemidów; ogień W Jaździe
      płonie od 470 r ne. (wg LP); przekształcenie go w Atasz Wahram, ogień
      zwycięstwa, nastąpiło w 1932 roku.

      Przerażająca jest niechlujność zamieszczonego tekstu programu. Kilkadziesiąt
      literówek, błędnie podanych nazw własnych i zwykłych błędów ortograficznych.

      Nie jestem i nie będę klientem BT Kiribati-club.

      Kornel
      kornel-1.webpark.pl
      • Gość: a. Re: Kiribati Club - strona www IP: *.devs.futuro.pl 18.05.08, 22:28
        i chwała Ci za to!
      • Gość: Rafał Re: Kiribati Club - strona www IP: 89.174.55.* 15.07.08, 12:29
        A czy jest jakieś biuro, które możesz (możecie) polecić? Kiribati ma fajny,
        urozmaicony program, nie jest to codzienne łażenie od miejsca do miejsca a
        dodatkowo mają nienajwyższe ceny. Czy są jakieś podobne biura?
        • Gość: znawca Re: Kiribati Club - strona www IP: 213.134.172.* 15.07.08, 13:20
          Zdecydowanie Supertramp i Mk Tramping.
          Pierwsze dość tanie, kameralne biuro ze specjalizacją Azja, drugie
          drogie, najwiekszy organizator tego typu wycieczek z konkretną
          ofertą.
          Poztym oba te biura maja juz ponad 10 letnie doświadczenie. Oba z
          Krakowa
          • Gość: Ania Re: Kiribati Club - strona www IP: *.lanet.net.pl 15.07.08, 21:52
            A czy ktoś może polecić jakieś fajne i sprawdzone biuro, które specjalizuje się
            w wycieczkach trampingowych do Ameryki Centralnej i Południowej?
            • gdraw2 Re: Kiribati Club - strona www 29.03.09, 12:02
              Zastanawiam sie po co Ci biuro , aby podróżowac po Ameryce
              Południowej i Centralnej, wystarczy nauczyć się hiszpanskiego -
              bardzo łatwy albo angielskiego ,spakowac plecak , kupic
              przewodnik,troche poczytac o tym co chciałoby sie zwiedzić i w droge.
              Ja tak zrobiłam i planuje nastepny wypaddo Ameryki Południowej a mam
              juz troche latek.pozdrawiam
              • Gość: Mariusz Re: Kiribati Club - strona www IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.03.11, 14:47
                Proszę o kontakt telefoniczny. Mój telefon 603657979. Mam zamiar wyjechać do Peru w sierpniu. Chciałbym skorzystac z Twojego doświadczenia.

                Pozdrawiam,

                Mariusz
          • Gość: kriss Re: Kiribati Club - strona www IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.08, 00:43
            akurat supertramp jest poniżej średniej - takie opinie słyszałem od przyjaciół
            którzy z nimi byli w Indiach. A MK Tramping za dużo kasy daje na promocje i jest
            za drogie w stosunku do oferowanych spartańskich warunków :-)
            • Gość: janusz Re: Kiribati Club - strona www IP: *.centertel.pl 21.03.09, 23:50
              co ty mozesz wiedziec o opiniach Uczestnikow podrózy Supertrampem,
              najlepiej zajmij sie swoimi klientow aby byli zadowoleni a nie
              uzywaj anonimowych "przyjaciół" do szkalowania innych
          • Gość: raf4 Re: Kiribati Club - strona www IP: 83.238.4.* 24.06.09, 10:19
            MK Travel odradzam...bylem w Peru i pilotka ledwo umiala sie dogadac
            po angielsku, a co dopiero po hiszpansku... ;(((

            duzo kasy a radzic sobie nalezy samemu ;(
        • Gość: gość Re: Kiribati Club - strona www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 13:51
          Ostatnio byłam z KiribatiClub w Ameryce Pd, nie było źle poza tym,
          że wydaliśmy trochę więcej kasy na miejscu niż było
          planowane.Zdarzyły się też pewne niezależne od biura wpadki
          (odwołany z powodu złej pogody lot lokalny),ale to chyba jest
          wpisane w tego typu wyjazd i kiedyś te kilka godzin spędzonych na
          lotnisku będzie miłym wspomnieniem ;) w końcu jeśli ktoś decyduje
          się na tramping musi być przygotowany na takie niespodzianki.
          Polecam Kiribati na prawdę nie było źle.
        • Gość: nastolek Re: Kiribati Club - strona www IP: 83.242.74.* 27.07.11, 17:42
          A niech Cię Najwyższy uchroni przed wyjazdem z tym klubem, organizowanym przez osoby przypadkowe, pozbawione kompetencji a nawet elementarnego poczucia odpowiedzialności za własne " dokonania"
      • Gość: earl Re: Kiribati Club - strona www IP: *.chello.pl 04.09.08, 20:00
        ojojojj... tyle wiadomości, i to wszystko z jedynego wiarygodnego źródła
        oczywiście ??? :-))) niech żyje wikipedia ;-)))
    • Gość: Dziunia Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 21:00
      nie polecam kiribati club ! piloci gorzej niz przecietni..nie dbaja
      o grupe...trzeba wrecz walczyc o przezycie, zwlaszcza w sytuacjach
      nietypowych...opoznienie samolotu (12 godzin) i brak jakiegokolwiek
      jedzenia, picia, bagazy, informacji i co gorsza perspektywa nocy na
      lotnisku...dramat!!! nawet glupiego przepraszam, ze to tak wszystko
      wyglada...nic..=( szkoda tylko tych pieniedzy, poniewaz sadze, ze
      udaloby mi sie wykupic rownie ciekawy wyjazd w innym biurze
      • Gość: kriss Re: Kiribati Club IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.08, 00:30
        oj Dziunia, co ty pieprzysz?? Wkurzają mnie ludzie, którzy płacą za tramping a
        oczekują warunków orbisowskich. Ja byłem na trampingu też z nimi i miałem
        nieszczęście wyjechać z grupką snobów, którzy byli tacy jak Ty - wymagali wiele
        nie chcąc za to zapłacić. Tramping ma to do siebie, że jest przygodą i nie do
        końca zorganizowaną. Miałem pecha, bo odwołano nam dwa loty jednego dnia i jakoś
        nie miałem pretensji o to do naszej pilotki bo zdawałem sobie sprawę, że są
        rzeczy niezależne KIribati Club. Ja osobiście pojadę z nimi znowu :-)
        • Gość: karolak Re: Kiribati Club IP: *.chello.pl 07.08.08, 21:40
          Kriss, bronisz tego biura jakbyś miał w tym jakiś interes.
          Krytykujesz inne dużo lepsze biura.
          Ja nie byłem z Kiribati, ale od kumpla wiem że to jedno z
          nasłapszych biur w tej kategorii.
          Przekonasz się juz niedługo jak splajują, a w tym tempie pieprzenia
          imprez to kwestia max. 1 roku
          • Gość: Ania Re: Kiribati Club IP: *.lanet.net.pl 10.08.08, 08:47
            Hej!
            Słuchajcie, bardzo proszę podawajcie konkretne rzeczy, co Wam się nie podobało na wyprawie z Kiribati, a nie ogólniki typu "słabe biuro". Po prostu na takich konkretach najbardziej skorzystają osoby takie jak ja, czyli zastanawiające się nad wyborem biura ;-)
            • koziorozka Re: Kiribati Club 10.08.08, 10:27
              Aniu, najpierw może wybierz kierunek, potem biuro. Bo Kiribati może mieć świetną
              wyprawę x i fatalną y. Tak jak każde biuro. Dużo zależy od pilota i lokalnego
              kontrahenta
              • Gość: Ania Re: Kiribati Club IP: *.lanet.net.pl 10.08.08, 18:19
                W Tym sęk, że ja już wiem, że chcę jechać do Ameryki Centralnej. Tak więc nie pytam z kurtuazji o opinię o Kiribati, tylko dlatego, że chcę się w końcu zdecydować na konkretne biuro. Niestety niewiele biur ma fajne oferty akurat w tym kierunku. Ale zaczynam podejrzewać, że wybór biura i wyprawy to po prostu łut szczęścia i nie ma co polegać na opiniach innych. Aczkolwiek z ciekawością ich czytam ;-)
                • Gość: Milena Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 23:28
                  Witam. Ja osobiście mam bardzo dobre wspomnienia z wyprawy z
                  Kiribati. Kilka dni temu wróciłam z Islandii i jestem zachwycona.
                  Moim zdaniem trzeba pamiętać, na czym polega specyfika trampingu i
                  być świadomym założeń takiej wyprawy.
                  Wyprawa na Islandię była jak dotąd jedyną jaką odbyłam z Kiribati,
                  ale myślę, że nie będzie ostatnią.
                  • Gość: ewa Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 20:33
                    ja np nie rozumiem istoty trampingu,bo skoro wszystko sie zalatwia
                    dopiero na miejscu - noclegi, bilety, jedzenie poprzez pilota,
                    ktoremu daje sie kase do rozdzielania w swoim imieniu, a dodatkowo
                    multum kasy dla biura za takie "ekstra" spontaniczne wyprawy, to
                    czemu nie zorganizowac podobnej eskapady w kilku znajomych i
                    zaplacic za to samo 1/3 ceny?
                    • Gość: ann Re: Kiribati Club IP: *.stk.vectranet.pl 28.08.08, 21:23
                      Zorganizuj - nikt nie broni:)
                      Mnie sie istota trampingu bardzo podoba. To taki wyjazd w pół zorganizowany.
                      Zwykle jest zapewniony środek lokomocji, jest rozeznana trasa i grupa fajnych
                      (zwykle) osób. Jest pomysl, wyszukana baza noclegowa itp itd Jest człowiek który
                      prowadzi grupe, nie przewodnik! Grupie pozostawiona jest pewna dowolnosc,
                      możliwość zmian. A wypadki typu odwołany lot.. No ludzie.. powaliło was chyba by
                      sie na coś takiego skarżyć.. A malo to bylo sytuacji ze ludzie na jakichs
                      kretach itp koczowali bez niczego na lotniskach mimo kupienia all inclusive za
                      grube tysiące? Są rzeczy ktorych sie nie przewidzi. A tramping nie jest
                      wycieczką na której sie ludzi niańczy! Grupa ma pewną swobode ale i nie raz
                      odpowiedzialnosc. Tramping ma umożliwić poznanie miejsca, czasem i jego wad. Nie
                      jest to wycieczka objazdowa od hotelu do hotelu.

                      Chce sie zrobić wyjazd samemu - ok. Przestudiuj w internecie kraj, mapy itp itd,
                      kup bilety i jedź:)
                      • Gość: sas Re: Kiribati Club IP: *.chello.pl 30.08.08, 11:57
                        Tramping to jedna z najpopularniejszych form uprawiania turystyki na
                        zachodzie. Przede wszystkim a Anglii, Niemczech, USa, Kandzie,
                        Holandii, Hiszpanii i o dziwo Węgrzech.
                        Nie nazywa się to tramping a po prostu Adventure. U nas sie przyjeło
                        jakoś tramping.
                        Przykład to biura GAP Adventure, Exodus, Explore, Dragoman.
                        Siedziełm kiedyś w tym temacie i poznałem od środka jak to wyglada.
                        Oczywiście 90 % to ludzie młodzi, nawet tuz po szkołach średnich
                        którzy w jakis sposób nie radzą sobie w podróżowaniu indywidualnie,
                        lub po prostu idą na łatwizne.
                        Ja w Polsce polecam 2 podobne biura. Piersze z nich to Haxel (które
                        niestety juz nie zajmuje sie klientami idywidualnymi), drugie to MK
                        Tramping (chyba prekursor w Polsce). Pozostałych nie znam.
                        • Gość: sanderr Re: Kiribati Club IP: *.centertel.pl 22.03.09, 00:01
                          Trampingiem zajmuje sie kilka biur w Polsce reszta to dochodzace i
                          majace w swojej ofercie wszystko i nic . Pilot jest najwazniejszy bo
                          to on zazwyczaj odpowiada za impreze i ją w duzej czesci
                          przygotowuje, dlatego przy wyborze biura nalezy sugerowac sie nie
                          tyle renomą biura co pilotem, kazdy powazny organizator wysyla
                          sprawdzonych pilotow a nie przypadkowych . Najstarsze biura
                          trampingowe w Polsce to wg kolejsnosci Klub Srudziemnomorski (nie
                          istnieje) Haxel, Supertramp , MK Tramping , Africa Lines ( tak sie
                          sklasda ze wszystkie maly rodowod w Krakowie ) i mnustwo
                          nastawionych nie na jakosc tylko na ilosc ktorych nie wymienie min
                          Kiribati
                    • Gość: Maciej Re: Kiribati Club IP: *.elartnet.pl 20.11.08, 20:46
                      Witam, chciałem tylko powiedzieć że byłem na wyprawie z innym biurem
                      Meksyk,Gwatemala,Belize i pilot wszędzie starał sie nas dmuchnać na
                      koszty a mimo to wspominam tamten wyjaz jako super sprawę.Tylko
                      koleśł na maksa pazerny
                • Gość: raf4 Re: Kiribati Club IP: 83.238.4.* 24.06.09, 10:26
                  masz racje wybor biura to fart...moze byc suuuperowe biuro a i tak
                  ci sie trafi przez "przypadek" jakis marny pilot... i pamietaj ze to
                  jest tramping i brak wygod, czytajac innych widze ze czesto o tym
                  zapominaja... zaplaca 5000zl /a dla nich to majatek/ i licza na
                  *****hotele i przejazd klimatyzowanymi limuzynami z cateringiem ;(((

                  Kiribati polecam bo znam czlowieka ktory tam pracuje i wiem ze nie
                  wciska ludzia kitu ;)
        • Gość: armess Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 20:18
          Kriss---wreszcie czytam takst od normalnego człowieka. Reszta
          to......, a nie chce nikogo obrażać. Pozdro. Chcecie mieć na
          wyjazdach ,,ę,, oraz ,,ą,, to nauczcie sie języka i sami w świat, a
          nie pretensje poniżej poziomu do organizatorów tego typu wypraw.
          Precz z pojeb........
      • michalclub Re: Kiribati Club 31.08.08, 22:23
        Myślę, że każdy, kto chociaż przez chwilę się zastanowi, zrozumie, że wina za opóźnienie lub odwołanie lotu nie leży po naszej stronie, a jest efektem trudności wynikających z samej podróży. Latamy zwykłymi liniowymi samolotami (nie czarterami) i nie mamy wpływu na to, czy dany samolot wyleci o czasie, czy też nie. Oczywiście rolą pilota jest kontakt z liniami lotniczymi, uzyskanie informacji, „co dalej?" i czuwanie nad standardowymi procedurami, jakie się w takiej sytuacji stosuje. Ale czy naprawdę można nazwać pilota wycieczki "gorzej niż przeciętnym" za to, że samolot się spóźnił?
        Wpis ten dotyczy powrotu z Syberii. Samolot rosyjskich linii Rasija wyleciał dopiero następnego dnia. (Wpis pojawił się dokładnie w momencie, kiedy owa grupa stała jeszcze na lotnisku w Irkucku. W tym czasie nasz pilot załatwiał wszystkie formalności, walczył o możliwie najlepsze warunki dla naszych klientów, nawet sprowadził na lotnisko polskiego Konsula. Czy to jest forma "nie dbania o grupę"?

        Michał Antkowski - KiribatiClub
        • elzsko Re: Kiribati Club 31.08.08, 23:11
          wiesz @michał, to trochę żałosne, że bronisz Swojej firmy i pilota
          jeśli pilot jest OK, to sam sobie poradzi:), na miejscu i 'niekomfortowe' info
          na forum nie ma miejsca:)
          • Gość: krzychub Re: Kiribati Club IP: *.abc.com.pl 02.12.08, 16:41
            @elzsko nie poznałem osobiście Michała, ale miałem okazję poznać
            ludzi z którymi współpracuje i wyrobić sobie zdanie o
            jego "dziecku" - czyli Kiribati Clubie.
            Jeśli uważasz, że żałosne jest bronienie czegoś stworzonego z pasji
            i marzeń, to mam dla Ciebie tylko jedno życzenie. Życzę Ci, żebyś
            miał/miała kiedykolwiek w życiu okazję bronić w podobny sposób
            swojego dzieła. Warunkiem koniecznym jest oczywiście stworzenie
            czegoś. :)
    • Gość: rozczarowany Re: Kiribati Club - porażka IP: *.chello.pl 22.11.08, 22:39
      sorry, ale przeglądam forum w innym celu, ale jak już zobaczyłem post dot.
      Kiribati Klub to sobie przypomniałem jedno z najwiekszych rozczarowań w moim
      podóżniczym doświadczeniu.
      A juz głupie tłumaczenia wlasciciela firmy mnie bawią.
      • ziolo-syl Re: Kiribati Club - porażka 22.11.08, 22:51
        miałam zamiar wybrać sie z nimi do Peru ae chyba teraz sie
        zastanowie, poniewaz rzeczywiscie obrona wlasciciela firmy na forum
        daje duzo do myslenia, chociaz uwazam ze maja ciekawa
        propozycje.sama juz nie wiem z kim jechac?moze jakies propozycje?
        • Gość: rena Re: Kiribati Club - porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 21:59
          byliśmy z Michałem w Peru parę lat temu. Było super.Ale wszystko zależy od
          nastawienia osoby wyjeżdżającej. Gdy się oczekuje noclegów w hiltonie i
          sterylnych warunków to nie wyjeżdża się na tramping."wpadki" a raczej
          nieprzewidziane okoliczności zdarzają sie zawsze, tak na zorganizowanych
          wyjazdach jak i indywidualnych. Nie wszystko da się przewidzieć. Ja osobiście
          polecam kiribati klub. Samodzielne wyjazdy wymagają dużo większego
          zaangażowania, a z pilotem ma się ten komfort, że nie trzeba np. biegać za
          kolejnym biletem, gdy człowiek jest zmęczony po całym dniu pełnym wrażeń.
      • Gość: baas Re: Kiribati Club - porażka IP: *.75.59.246.brzesko59.ptc.pl 26.11.08, 14:32
        Czy mógłbyś napisać co kryje się pod pojęciem "jedno z najwiekszych rozczarowań w moim podóżniczym doświadczeniu",bo również zastanawiam się nad Peru z Kiribati i chciałbym ustrzec się największego rozczarowania.:)
        • Gość: krzychub Re: Kiribati Club - porażka IP: *.abc.com.pl 02.12.08, 16:22
          @baas Byłem z Kiribati w Peru i Boliwii w 2007 roku. Jeśli nie
          jesteś marudzącą panną i troszkę już w życiu połaziłeś - to będzie
          Ci się podobało. Ważni są na takiej wyprawie ludzie, ja trafiłem
          bardzo dobrze, dowód - większość składu jedzie teraz wspólnie na
          wyprawę do Patagonii, mimo że jesteśmy w różnym wieku, żyjemy w
          różnych częściach świata i uprawiamy różne zawody. Jedziemy z
          Kiribati, z tą samą pilotką co w Peru i specjalnie na nasze potrzeby
          zmienionym programem. Życzę Ci więc fajnego składu (z jakim biurem
          byś nie jechał), bo nie ma nic gorszego niż trafić na marudzących
          malkontentów.
          • Gość: armess Re: Kiribati Club - porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 21:21
            krzychub-----z takimi ludzmi jak Ty chciałbym kiedyś wyjechać na
            dowolną wyprawe----jak czytam te inne wpisy,to odechciewa się
            podrózowac. Mam nadzieje,że się jeszcze spotkamy. Pozdro. Miku$
      • Gość: kiribati nie Re: Kiribati Club - porażka IP: *.chello.pl 30.11.08, 00:29
        Byłam z Kiribati w Ameryce Południowej i nie polecam. Pilotka
        pazerna na kasę, totalnie bezradna - realizowała program (którego
        nawet dobrze nie znała) bazując przez cały czas na usługach
        lokalnych biur zawyżając tym samym cenę imprezy. Zero
        samodzielności. Wzięła o 15% więcej na miejscu niż było w umowie,
        nie przedstawiała żadnych pokwitowań. To co wypisuje właściciel
        biura na tym forum o indywidualnym rozliczaniu to fikcja a 4 tyś.
        marży biura tylko za wykupienie biletów lotniczych i ubezpieczenia
        to już lekka przesada.
        • Gość: Justyna Re: Kiribati Club - porażka IP: *.centertel.pl 02.12.08, 22:15
          Niedawno wróciłam z wyprawy po Peru. Wcześniej czytając to forum trochę się
          obawiałam, co mnie czeka. Myślę, że takie wpisy jak wyżej rzeczywiście wstawiają
          jacyś kompletni malkontenci. Od pilota dostałam wykaz kosztów, nikt mnie nie
          oszukiwał. Peru jest cudowne. To była wyprawa mojego życia, a Kiribati jest ok.


          • Gość: krysia Re: Kiribati Club - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.08, 11:03
            hej,
            byłam w ubiegłym roku z kiribati w ameryce płd.,wyprawa była ok,nie
            mam żadnych zastrzeżeń,kasa rozliczana co do centa,pilot w porządku,
            zgadzam się,że najważniejsze jest,by trafić na odpowiednich ludzi,a
            nie oczekujących 5 gwiazdek wygodnickich,nasza grupa była dość
            fajna,ale 30 dni razem ...
            na pewno można z nimi poczuć klimat kraju do którego jedziesz,kiedyś
            byłam z biurem dla bardziej wymagających w ameryce środkowej i
            brakowało mi czegoś
            pozdrawiam wszystkich podróżujących
            • Gość: Arek Kiribati Club ... !!!! Extra Sprawa !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 22:13
              Wyprawa z Kiribati była pierwszą wielką wyprawą w naszym życiu. Polecieliśmy w
              2005 do Peru, mała grupa 5 osób + Michał. Było fantastycznie. Pomimo iż później
              nie korzystaliśmy już z usług Kiribati (sami organizujemy sobie od tamtego czasu
              wyjazdy), to zawsze tamtą podróż wspominamy bardzo pozytywnie. Dzięki Michał ...
              byłeś jednym z Tych którzy nas inspirowali podróżniczo. Fotki z wyprawy ... dla
              zainteresowanych
              renaro.pl/index.php?option=com_rsgallery2&page=inline&Itemid=4&id=164&catid=13&limitstart=9
              . Pozdrawiamy Michał ... :-D
              • Gość: Simeon Re: Kiribati Club ... Tajlandia z Sabiną Kotlarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 10:47
                Zastanawiam się nad wyjazdem do Tajlandii w terminie wyprawy z Sabiną Kotlarz- z
                opisu na stronie Pani się lansuje strojami, tańcem indyjskim i natchnoinymi
                cytatami...ale czy ktoś może mi sprzedać jakieś konkrety na temat tej
                przewodniczki????
                • Gość: niepewny/a Re: Kiribati Club ... Tajlandia z Sabiną Kotlarz IP: *.lanet.net.pl 31.01.09, 20:47
                  A ja niedługo jadę z Kiribati do Meksyku - jednak mam poważne obawy, gdyż pilota, który z nami jedzie nie ma na Naszej Klasie. To bardzo podejrzane.....
                  • Gość: cleo Re: Kiribati Club ... IP: *.xdsl.centertel.pl 31.01.09, 22:44
                    ja i moi koledzy piloci tez nie mamy konta na naszej klasie to znaczy, ze to
                    jest podejrzane????
                    pomysl - fajnie tak oceniac osobe na podstawie kilku zdjec i info na jakiejs
                    naszej klasie, czy lepiej wyrazic sie o niej na podstawie tego jak prowadzi
                    impreze zagraniczna i jak sobie daje swietnie rade tam, gdzie zwykli turysci sie
                    gubią????
                    nie bój sie - nie pracuje w Kiribati i nie pojade jako pilot z Tobą do Meksyku :-)
                    • Gość: baas Re: Kiribati Club ... IP: *.244.146.55.ip.tnp.pl 01.02.09, 08:20
                      Z całym szacunkiem Cleo,ale chyba jesteś nazbyt dosłowna :)
                    • Gość: Mondry Re: Kiribati Club ... IP: *.28-87-b.business.telecomitalia.it 01.02.09, 14:24
                      Spokojnie, przyjdzie i czas na niego - slyszalem o projekcie ustawy, wg ktorej nazwa uzytkownika na naszej klasie bedzie wbijana do dowodu i posiadanie konta na naszej klasie bedzie obowiazkowe ;P
                      • Gość: yunia Re: Kiribati Club ... IP: *.elblag.vectranet.pl 19.10.09, 17:54
                        tak, tak i kartkę od spowiedzi trza miec
                  • Gość: Simeon Re: Kiribati Club ... Tajlandia z Sabiną Kotlarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 13:47
                    Chyba ktoś czegoś nie zrozumiał...Kiribati ma stronę "o nas" gdzie przedstawia
                    swoich pilotów. Niektórzy jak widać po zdjęciach i opisie są z wykształcenia
                    albo z doświadczenia dosyć dobrze obyci z krajem do którego jadą. Jeżeli chodzi
                    o Panią Sabinę to nie ma jej ani na forum biura ( a jej koleżanka Katarzyna
                    Wujda prowadzi sensowny i intensywny dialog ze swoją grupą i wszystkiego się
                    można od niej dowiedzieć ). Sabina Kotlarz natomiast ładnie pisze o sobie i
                    zamieszcza swoje najładniejsze zdjęcie, ale na temat jej kompetencji nie wiadomo
                    nic. Stąd ten post.
                    • Gość: stef Re: Kiribati Club ... Tajlandia z Sabiną Kotlarz IP: *.acn.waw.pl 04.08.09, 18:18
                      Sabina? Ona tam była chyba raz! Tacy właśnie są piloci, przeszkoleni raz z dala
                      od docelowego kraju a potem rzuceni tam z grupą. Każdy niemiecki emeryt który
                      był w Tajlandii Malezji, Kambodży na 3 miesiące wie o kraju więcej niż taka Sabina.
                      • Gość: M Pomówienia i nieprawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 14:45
                        Ktokolwiek to pisze, to są czyste pomówienia.
                      • Gość: aleczad24 Re: Kiribati Club ... Tajlandia z Sabiną Kotlarz IP: *.master.pl 19.07.11, 19:01
                        Byłem z Sabiną w tym roku w Chinach+Tybet.....rewelacyjna przewodniczka polecam z czystym sumieniem.Gdybym jeszcze się gdzieś kiedyś wybierał to tylko z nią-w ciemno!!
                      • Gość: Yogh Re: Kiribati Club ... Tajlandia z Sabiną Kotlarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 17:11
                        a to czasem nie ta Pani od zimowej ekspedycji na K2 z Krzysztofem Wielickim? Ciekawe, który emeryt ma takie doświadczenia...
        • Gość: Hicior Re: Kiribati Club - porażka IP: *.itcomp.pl 18.02.09, 18:52
          Byłem w Peru i Boliwii w 2008 r. i wszyscy co do jednego byliśmy
          rozliczani indywidualnie, każdy na koniec otrzymał szczegółowe
          rozliczenie całej imprezy. Nie było żadnych obsuw, pilotka może
          trochę za szybko łapała ciśnienie, ale nic dziwnego bo kiedy tak
          kilka osób naraz zaczyna marudzić jak małe dzieci to ma do tego
          prawo...pilotka też jest człowiekiem i reaguje jak człowiek. Czasami
          wykraczaliśmy poza program wyprawy i generalnie było OK.
    • Gość: mmmm Re: Kiribati Club IP: 213.134.172.* 02.02.09, 13:59
      Kiribati Club to najgorsze biuro na Świecie. O mały włos z nimi nie
      pojechałem do Ameryki Płd, gdzie impreza prawie się skończyła w
      sądzie.
      Przestrzegam przed tą firmą, gdzie ledwo opłacani piloci próbują
      swoich sił na testowych wyjazdach, a zarabiają z tego co wyrwą na
      boku klientom, bo sam szef Antkowski taka wynzaje filozofie. A potem
      się fefta tu na forum i głupio tłumaczy. A to o czymś świadczy.
      Tak - problem polegał na kasie. W końcu to poznańskie biuro.
      • Gość: Mondry Re: Kiribati Club IP: *.its.it 02.02.09, 15:22
        Kolejna bardzo konkretna wypowiedz. Jesli cos piszesz, pisz dokladnie. Albo nie
        pisz wcale.
      • Gość: anonim Re: Kiribati Club IP: *.pso.com.pl 02.02.09, 15:25
        Zaraz, czegoś nie rozumiem... Piszesz, że o mały włos nie pojechałeś do Am. Pd - czyli że nie pojechałeś w końcu tak? To skąd znasz sposób postępowania pilotów w tym biurze? I ich filozofię?
        Napisz może o SWOICH przeżyciach i trochę bardziej precyzyjnie, jeśli można prosić :)
        • Gość: dede Re: Kiribati Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.09, 17:58
          prz
    • Gość: gość Re: Kiribati Club IP: *.pso.com.pl 25.03.09, 09:10
      A ja byłam niedawno na wyprawie z Kiribati. Było naprawdę fajnie. Nie było żadnych problemów z rozliczaniem pieniędzy - wszyscy dostaliśmy rozliczenia indywidualnie. Atmosfera była bardzo fajna, ludzie też bardzo sympatyczni. Jeśli o mnie chodzi, to była to dobrze zorganizowana i równie dobrze zrealizowana wyprawa ;-)
      Tak więc bazując na moich doświadczeniach mogę śmiało polecić to biuro dalej :)
      • Gość: Vi Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:30
        A gdzie konkretnie byłeś?
        • Gość: gość Re: Kiribati Club IP: *.lanet.net.pl 29.03.09, 21:18
          Byłam na Jukatanie. Było naprawdę przyjemnie :) Jeśli ktoś potrzebuje jeszcze
          więcej konkretów, to niech poda e-mail :)
          Pozdrawiam
      • Gość: jajcoW zeszłym rok Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 11:02
      • Gość: jajco Re: Kiribati Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 11:05
        W zeszłym roku spędziłem z Kiribati 3 tygodnie w Peru i Boliwii. Przewodniczka,
        opiekunka grupy Grażyna L. sprawdza się we wszystkich sytuacjach. W kraju gdzie
        wszyscy na wszystko mają czas potrafiła zadbać o grupę w sposób wzorowy. Program
        super, realizacja 100%. Rozliczenie pieniędzy - przy takiej ilości rzeczy do
        załatwienia bez najmniejszych problemów. Polecam wszystkim wyjazdy z Kiribati a
        szczególnie z Grażyna L.
        • Gość: mm Re: Kiribati Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 10:31
          ja tez mogę polecić to biuro,,,( chyba byliśmy razem???) 09.2008
    • Gość: eefcia Re: Kiribati Club IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.09, 11:12
      bylam z kiribati w Meksyku w 2007 roku i bylo świetnie, zanim
      zdecydowałam się na to biuro przeszukałam cały internet w
      poszukiwaniu informacji o nim, ale nic nie znalazłam, więc miałam
      trochę obawy, tylko forum na ich stronie znalazlam cos tzn dwie
      opinie na krzyż, ale zaryzykowałam bo program faktycznie bardzo
      urozmaicony, pilot sredni ale mimo wszystko szczerze polecam,
      mozliwe ze niektorzy z was trafili na jakies niedogodnosci i tym
      samym wyjazd ich rozczarowal, ale mogło sie tak zdarzyc i w innym
      biurze podrozy, z nami podrozowalo małżeństwo które bylo rok
      wczesniej na wyjezdzie z MKtramping z Krakowa i też np mieli
      obiekcje co do pilota, ja i mąż chcemy się z nimi wybrać ponownie,
      pozdrawiam
      • makbut23 Re: Kiribati Club 17.10.09, 23:45
        Hej wszystkim! ja bylem z Kiribati w zeslzym roku na wyprawie do Peru/Boliwii i
        wyjazd wspominam super. Co prawda ciezkie warunki ( w sensie trza miec
        kondycje), ale porgram, mozliwsoc jego zmiany i sama osobowosc pilota stworzyla
        super atmosfere. JAk juz ktos pisal wiele zalezy od ludzi. U nas bylo 8 osob i
        grupa bardzo rozna wiekowo, ale wszyscy mieli jedna pasje - podroze. Jesli
        chodzi o kase to zadnych zatsrzezen. Zawsze mielismy wglad za co sie placi i
        ile. NAwet z tego co pamietam to zostala mala rezerwa z wczesniej zalozonego
        budzetu wiec nie wiem o co to wielkie halo. Fajnie, ze sie firma rozwija bo
        wiecej mozliwsoci na przyszloroczna wyprawe:-)Ogolnie nie moge powiedziec zlego
        slowa o Kiribati Club. Wlasciciela nie znam wiec sie nie wypowiadam. Pozdrawiam
        wsyztskich podroznikow!
    • Gość: max61 Re: Kiribati Club IP: 190.42.111.* 22.11.09, 12:47
      Bylem z nimi w Peru oraz Boliwii.Wyprawa zorganizowana
      perfekcyjnie,duzo sie dzieje.Uwazajcie tylko na pilota nie polecam
      wyjazdu z pania Ewa Molik.Prowadzi wyjazd poprawnie,lecz jej
      wiadomosci na temat zwiedzanych miejsc,nie wykraczaja poza kiepskiej
      klasy przewodnik.Nie ma zbyt wiele do powiedzenia.Wiekszosc
      uczestnikow byla wsciekla na nia za jej brak wiedzy na temat
      historii,czy miejscowych obyczajow.Biuro super ale nie ztym pilotem
      • Gość: Ja Re: Kiribati Club IP: 195.75.207.* 14.12.09, 11:43
        Mysle ze wypowiadanie sie za wiekszosc grupy jest zupelnie nie na miejscu. Pani Ewa spisywala sie swietnie!! ale jezeli ktos znajduje sie na wyprawie, na ktorej nie chcial zawsze bedzie miec ale...
        Polecam biuro i olecam pilota!!
        • Gość: uczestnik Re: Kiribati Club IP: *.promax.media.pl 14.02.10, 19:32
          Z Ewą w Peru w listopadzie było O.K EWA chętnie zaplanuję następny
          wyjazd z Twoim udziałem -pozdrawiam .
    • Gość: TINA Re: Kiribati Club IP: 178.73.63.* 07.01.11, 23:21
      A ja chciałabym z Kiribati Club objechać USA, bo jestem ciekawa jak wygląda tamten świat. Club proponuje CROSS USA 24dni. Może ktoś już tam był i podzieli się swoją opinią.
      • Gość: lena88 Re: Kiribati Club IP: *.rev.stofanet.dk 30.04.11, 23:05
        Jadę w sierpniu z Kiribati do Peru i Boliwii;-)
        Mam nadzieję że będzie super bo to moja Podróż Poślubna..oby wyjątkowa;
        Napiszę jak było:-)
        • globtreker Re: Kiribati Club 14.06.11, 21:51
          Niespełna dobę temu wróciłem z wyprawy CROSS USA, która była zorganizowana przez Kiribati Club. Wyjazd pod każdym względem bardzo udany. Pilot profesjonalista i bardzo ciekawy program. W tym miejscu należy wspomnieć, że w ubr. byłem z Peru i Boliwii z tym samym biurem i również wróciłem bardzo zadowolony. Tak więc z czystym sumieniem mogę polecić tego organizatora. Piotr.
          P.S. W przyszłym roku wybieram się z nimi do Australii i Nowej Zelandii.
    • Gość: Robert Re: Kiribati Club IP: *.metrolink.pl 14.12.11, 12:46
      Byłem z Kiribati na wyprawie Syjamska Dżungla i Świątynie Angkoru. Jeszcze powracam do szarej codzienności po wyprawie życia. Rewelacyjne wspomnienia, masa pięknych zdjęć. Organizacja na medal, pilot super - gorąco polecam wyprawy z Łukaszem Kumorem. Zawsze pomocny, dawał z siebie wszystko, żeby całej grupie zapewnić jak najlepsze wrażenia. Nie mogę się doczekać kolejnej wyprawy z Kiribati :)
      • globtreker Re: Kiribati Club 14.12.11, 15:18
        Ja jadę 16 stycznia 2012 roku z Kiribati Club na wyprawę o nazwie "Smaki Azji". Będzie to mój trzeci wyjazd z tym biurem. Poprzednio byłem w Peru i Boliwii oraz w USA. Było super! Myślę że i tym razem będzie podobnie.
      • jojodi Re: Kiribati Club 14.12.11, 17:41
        Robert, rowniez bylismy na tej wyprawie (Syjamska Dzungla) i nam sie nie podobało. Azja i ludzie super, wyprawa mniej. No coz..., nasze subiektywne odczucia. Pozdrawiam
        • Gość: foer Re: Kiribati Club IP: *.rzeszow.mm.pl 15.12.11, 08:27
          Jojodi, twierdzenie, że byliście na tej samej wyprawie mija się trochę z prawdą. Spędziliście z nami 4-5 dni gdzieś w środku wyprawy, i był to Wasz własny pomysł na tą podróż. Przykro mi że Wasza Syjamska Dżungla była do d… .Nasza była naprawdę OK.
          • jojodi Re: Kiribati Club 15.12.11, 12:51
            Moze masz racje, moze to był raczej nasz pomysł na SDz... spedzilismy z Wami na pewno z 8/9 z 21 dni (Kambodza, Ao Naang, wyspa, pociagi, etc). Odłączaliśmy się, bo chcieliśmy zobaczyć więcej i taniej.
            Nie napisałam, ze SDz była do d.., tylko, że nam się kilka rzeczy nie podobało (a to różnica) i pozwól proszę na naszą (subiektywną oczywiście) ocenę. Cieszę, że Wam się podobało.
            Ponadto nie uważam, że net jest miejscem do szczegółowego roztrząsania ww., ponieważ mogłoby to kogoś urazic.
            Pozdrawiam i zycze dalszego odkrywania swiata czy to z Kiribati czy na własna rękę.
            • globtreker Re: Kiribati Club 15.12.11, 15:46
              Przepraszam, że się wtrącam do rozmowy. Ale ja o biurze Kiribati Club mam jak najlepsze zdanie. Do tej pory byłem z nimi na dwóch wyprawach (Peru i Boliwia oraz USA). Za miesiąc wyjeżdżam po raz trzeci (Tajlandia, Kambodża, Laos i Wietnam).
    • Gość: lolo Re: Kiribati Club IP: *.centertel.pl 11.01.24, 11:44
      Obsługa biura bardzo niekompetentna, piloci tak, ale czasem zdarza się prawdziwa tragedia jak w Japonii z nauczycielką Kasią
    • Gość: Barbara Bosek Re: Kiribati Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.25, 16:54
      Jak ktoś nie ma czasu albo kompetencji żeby zorganizować dobry wyjazd zagraniczny (poznanie kraju od podszewki i indywidualnie) to polecam Kiribati i osobę pilotki Joannę Perzynę, której kompetencje językowe, organizacyjne i jako kierowcy są godne podziwu w Islandii. Rzadko się ma do czynienia z osobą która oprócz zwiedzania radzi sobie z pogodzeniem różnych osób w rozmaitych sytuacjach. Tak trzymać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka