Pojawiły się 3 nowe podkłady i nawet myślę nad zakupem któregoś, ale
zastanawia mnie jedno - czy te nowe podkłady są naprawdę nowe, czy tylko
"nowe" (czytaj: w nowych opakowaniach)? Czy podkład normalizujący i
nawilżający nie mają przypadkiem tych samych składów, jak wcześniej? I jak
jest z odcieniami - identyczne, jak były, czy coś się zmieniło? Rozjaśnili
może choć trochę paletę barw??
I jak z ich właściwościami? Kosnsyencją? Dotrzymywaniem obietnic? Bo szczerze
mówiąc zastanawiam się nad każdym z nich i nie wiem co ewentualnie wybrać, bo
cerę mam mieszaną, ale skłonną do przesuszania i zarazem wymagającą zakrycia
popękanych naczynek i zaczerwienionych policzków