Witam!
Pomyslałem,że moze kogoś zainteresuja moje poglądy i praktyka budowania grup
daleko od mojego miesca zamieszkania.
W sumie to jest bardzo prosta idea i jeszcze prostsza praktyka dla
inicjującego ją lidera.
Weźmy następująca sytuacje: sponsoruje dziewczynę ( albo chlopaka) daleeeko
np w Opolu

)) ( a jeżeli Ci za blisko to pomyśl o Gliwicach lub nawet o
Władywostoku lub Santiago de Chile). ( im dalej tym doktryna bardziej
wyrazista)
No i założmy,że dzieki mojej sztuce perswazji oraz walorom osobistym juz
konsultantki ( to drugie oczywiście jest najważniejsze) i światłym i
nowoczesnym metodom szkoleniowym ona staje się dobra konsultantka. Tzn
kompetentna w procedurach, metodyce i nawet w ofercie Oriflame...
I sobie działa mniej lub bardziej, idzie swoim własnym tempem i robi wolne i
systematyczne postepy, przy czym wystepuje między nami to minimalna nić
porozumienia ( powiedzmy minimum to siła pojedynczej nitki pajęczej lub gdy
kto woli to jedwabnej...)
Czyli sytuacja jest nastepująca: mam komptentna konsultantkę i komunikatywna
daleeeeeeeko np aż na Psim Polu...
I pojawia mi sie kandydatka z tego samego terenu, to przeciez ja jestem
leniwy i nie zawsze chce mi się znowu orać i siac na Psim Polu, które
przeciez przez wlozona prace z konsultatka uzyźniłem i jak mawia pismo
uczyniłem sobie poddaną (ziemię nie konsultantke

)).
Ponadto skoro kosztowalo mnie to czas, wysiłek i co tu dużo gadać zawsze
jakąś kase, to raczej chcę wzmocnic plonowanie danego pola, a napewno nie
chce robic konkurencji.
Cóz więc robię?
Ano ( jak sie mawia w starym dobrym czeskim Wroclawiu) sposoruje ja w grupie
już sformatowanej konsultantki w porozumieniu z rosnącą na tym terenie
liderka.
I jaki jest efekt?
Mi odpada mnostwo roboty ze wstępnymi tlumaczeniami i z przejazdami,
szkoleniami...
Bo przecież my jesteśmy płomieniem, wiec zapalać się powinno to co sie nie
pali jeszcze od tego co sie już pali...
I wznoszą się szańce grodu Biskipina, Cytadeli Poznańskiej...
Bo przeież łatwiej jest rozbudować umocnienia Wawelu, Zamku Czocha niz
wznosić te mury i kopac transzeje od poczatku...
Ileż mniej wtedy potrzebuje przejazdow na Psie Pole i lotów
transeuroazjatyckich do Władziowa.
I tak sie rozwija, że z kasztelanów powstaja chrabiowie, z nich książeta, a
jeżeli masz ambicje zostania cesarzową to musisz sponsorować królewny i
wychowywac je na Królowe

))
Zreszta aby dostac sie na szczyt Klubu Oriflame wystarczy tylko ich 40.
MaciuśII sam i ich 40... liderek?
I co ty NATO?
Gdzie mieszkasz, gdzie chcesz się umacniac...
Klinij tu:
MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam! gg172 85 85