Dodaj do ulubionych

Doktryna liderów-kasztelanów

23.11.05, 15:38
Witam!

Pomyslałem,że moze kogoś zainteresuja moje poglądy i praktyka budowania grup
daleko od mojego miesca zamieszkania.

W sumie to jest bardzo prosta idea i jeszcze prostsza praktyka dla
inicjującego ją lidera.

Weźmy następująca sytuacje: sponsoruje dziewczynę ( albo chlopaka) daleeeko
np w Opolusmile)) ( a jeżeli Ci za blisko to pomyśl o Gliwicach lub nawet o
Władywostoku lub Santiago de Chile). ( im dalej tym doktryna bardziej
wyrazista)

No i założmy,że dzieki mojej sztuce perswazji oraz walorom osobistym juz
konsultantki ( to drugie oczywiście jest najważniejsze) i światłym i
nowoczesnym metodom szkoleniowym ona staje się dobra konsultantka. Tzn
kompetentna w procedurach, metodyce i nawet w ofercie Oriflame...

I sobie działa mniej lub bardziej, idzie swoim własnym tempem i robi wolne i
systematyczne postepy, przy czym wystepuje między nami to minimalna nić
porozumienia ( powiedzmy minimum to siła pojedynczej nitki pajęczej lub gdy
kto woli to jedwabnej...)

Czyli sytuacja jest nastepująca: mam komptentna konsultantkę i komunikatywna
daleeeeeeeko np aż na Psim Polu...

I pojawia mi sie kandydatka z tego samego terenu, to przeciez ja jestem
leniwy i nie zawsze chce mi się znowu orać i siac na Psim Polu, które
przeciez przez wlozona prace z konsultatka uzyźniłem i jak mawia pismo
uczyniłem sobie poddaną (ziemię nie konsultantkesmile)).

Ponadto skoro kosztowalo mnie to czas, wysiłek i co tu dużo gadać zawsze
jakąś kase, to raczej chcę wzmocnic plonowanie danego pola, a napewno nie
chce robic konkurencji.

Cóz więc robię?

Ano ( jak sie mawia w starym dobrym czeskim Wroclawiu) sposoruje ja w grupie
już sformatowanej konsultantki w porozumieniu z rosnącą na tym terenie
liderka.

I jaki jest efekt?

Mi odpada mnostwo roboty ze wstępnymi tlumaczeniami i z przejazdami,
szkoleniami...

Bo przecież my jesteśmy płomieniem, wiec zapalać się powinno to co sie nie
pali jeszcze od tego co sie już pali...

I wznoszą się szańce grodu Biskipina, Cytadeli Poznańskiej...

Bo przeież łatwiej jest rozbudować umocnienia Wawelu, Zamku Czocha niz
wznosić te mury i kopac transzeje od poczatku...

Ileż mniej wtedy potrzebuje przejazdow na Psie Pole i lotów
transeuroazjatyckich do Władziowa.

I tak sie rozwija, że z kasztelanów powstaja chrabiowie, z nich książeta, a
jeżeli masz ambicje zostania cesarzową to musisz sponsorować królewny i
wychowywac je na Królowesmile))


Zreszta aby dostac sie na szczyt Klubu Oriflame wystarczy tylko ich 40.

MaciuśII sam i ich 40... liderek?

I co ty NATO?

Gdzie mieszkasz, gdzie chcesz się umacniac...





Klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam! gg172 85 85
Obserwuj wątek
    • justa_79 Re: Doktryna liderów-kasztelanów 23.11.05, 16:06
      nie Ty pierwszy wpadłeś na taką metode, wydaje mi się ona dość oczywista...
      • 1szylider Re: Doktryna liderów-kasztelanów 23.11.05, 20:40
        justa_79 napisała:

        > nie Ty pierwszy wpadłeś na taką metode, wydaje mi się ona dość oczywista...


        Witam!

        Oczywiście,że najlepsze rzeczy są oczyswiste nawet system kopernikański czy
        mechanika kwantowa...

        Lub wzor E = mc2 jest bardzo prostysmile))

        Ale jednak niektórym nalezy to bardzo cierpliwie tlumaczyć.

        Pozatem to była prowokacja, aby zglosily sie odpowiednie kandydatki...

        Klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
        Pozdrawiam i zapraszam! gg172 85 85

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka