Dodaj do ulubionych

Witajcie ponownie:( co robić:(

06.01.04, 16:44
Ciekawe czy ktoś mnie jeszcze pamięta? Jakieś 34 tygodnie temu pisałam Wam że
jestem w ciaży po dwóch latach starań i z pierwszego pięknego pęcherzyka
uchodowanego na jajniku. Niestety historia zakończyła się tragicznie, Kubuś
urodził się w 29 tyg z najgorsza z możliwych wad wrodzonych serduszka, jest
teraz naszym małym Aniołeczkiem.
Wszystko zaczęło sie w 27 tyg kiedy odeszły mi nagle wody płodowe, zrobiono
posiew i wyszły bakterie, te z którymi walczecie co niktóre, nic sie nie dało
zrobić doszło do zakarzenia wewnączmacicznego i tak sie wszystko szybko
potoczyło.
Teraz szukam przyczyn tego wszystkiego i badań które należałoby zrobić, bo
wiecie jak to jest z lekarzami oni nic nie mówią. Może macie jakieś pomysły
na badania, albo może któreś z was przeżyły podobną historię. Kubuś miał
robiony kariotyp, był ok więc my pewnie też jesteśmy ok, ale co dalej. Nie
chcemy eksperymentować na naszych przyszłych dzieciach, a nóż może sie uda
donosić pomysły lekarzy. Jak narazie usłyszałam że mamy odczekać jakieś 9
miesięcy, czemu nie usłyszałam.
Wiecie boję się że znowu wszystko zacznie się od początku, kolejne 2 lata,
czy ja dostanę okres, zawsze był 3 razy do rokusad brak owulacjisad strasznie
się boję.
A dziś odebrałam posiew kolejny, po antybiotyku i wiecie tych paskud jest
więcej niż przed podaniem antybiotyku:
escherichia coli++
enterococcus spp++
streptococcus agalactiae+
ziarniaki koagul(-) +
ziarniaki gram(+) +
co to za paskudy może wiecie, załamać się możnasad

Poradzcie coś dziewczyny, co robić.
Pozdrawiam serdecznie Magda.
Obserwuj wątek
    • Gość: sara Re: Witajcie ponownie:( co robić:( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.04, 23:56
      Magda, to tak okropne, że nie potrafię i nawet nie próbuję Cię pocieszać. Po
      prostu człowiek potrafi wytrzymać tyle ile musi, a Ty jesteś dzielna. Na
      stronach Bociana jest wszystko o walce z bakteriami, od domowych sposobów do
      autoszczepionek. Ja się do tych porad zastosowałam i pierwszy raz w życiu
      dostałam wynik jałowego wymazu, wcześniej zawsze były e. coli albo paciorkowce
      albo coś podobnie paskudnego. Trzymaj się, ściskam mocno.
      • Gość: kaja do Sary IP: 153.19.112.* 07.01.04, 07:58
        Sara, bardzo proszę podaj link do tych stron na Bocianie, o których wspominasz.
        To dla mnie bardzo ważne, bo też od dłuższego czasu walczę z tymi potworami w
        pochwie.
        • Gość: sara Re: do Kai IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 11:05
          Za dużo tego i za bardzo rozsiane żeby podać linki. Wejdź w forum i wpisz w
          wyszukiwarkę Bea 74, Doka, Malgosik i Tygrys. Powodzenia
    • Gość: kasialu Re: Witajcie ponownie:( co robić:( IP: *.mofnet.gov.pl 07.01.04, 12:43
      Mutanowa nie wiem co napisać....
      Tak mi przykro.
      Wiesz ja też walczę z bakteriami. Miałam jedną pozamaciczną i nie wiem, czy to
      nie było przyczyną. Leczę te bakterie i nie mogę się ich pozbyć. Mam e. coli i
      enterococus fecalis ;o( Brałam już wszystkie antybiotyki i leki z
      antybiogramów. Jedne wcale nie pomagają, a drugie pomagają np na dwa tygodnie,
      a później wszystko od nowa. Nie wiem co robić. Ręce mi opadają i chce mi się
      płakać. Myślałam o autoszczepionce, ale nie ma mnie kto pokierować. Lekarze
      bagatelizują problem niestety.
      Mam nadzieje, że uda nam się z tym wszystkim wygrać ;o(
      • Gość: sara Re: bakterie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 13:01
        Chyba podstawowy błąd w leczeniu opornych bakterii polega na podawaniu
        antybiotyków, które w środowisku pochwy nie osiągają stężenia pozwalającego na
        zwalczenie bakterii, a umożliwiającego tym małpom na się uodpornić. Trzeba
        doprowadzić do stanu w którym bakterie źle się czują (zakwaszać np. wlewkami z
        kwasu mlekowego) i wytłuc paskudztwo na miejscu (np. kremem Aldara), a potem
        profilaktyka (jogurciki, lactovaginal itd.).
        • agakra Re: bakterie 07.01.04, 13:20
          też mam ten problem, posiewy są straszne, dostałam leki i różne globulki i co
          najważniejsze mój mąż też dostał leki bo się wzajemnie można zarażać.
          • Gość: sara Re: do Mutantowej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 13:52
            Mutantowa, odezwij się, napisz jak się czujesz. My tu sobie gadu, gadu o
            bakteriach, bo je chyba łatwiej wyleczyć niż napisać do Ciebie teraz coś
            mądrego i Cię pocieszyć. Ja też mam swoje aniołki, a byłam tak zdołowana, że
            nie mogłam nawet wejść na nasze forum. Teraz mam córcię, którą sobie
            wywalczyłam. Wierzę, że Tobie też się uda.
    • mutantowa Re: Witajcie ponownie:( co robić:( 07.01.04, 14:14
      • mutantowa Re: Witajcie ponownie:( co robić:( 07.01.04, 14:29
        Czy tylko ja mam problemy z gazetą bo, ani sie zalogować nie mogę godzinami się
        wszystko otwiera, i nawet jednego słowa nie napisałam a odpowiedz sama poszłasad
        Wiecie tu nie ma jak pocieszyć, staram sie być dzielna, nie mam wyjścia w
        zasadzie, bo co mogę zrobić, kochamy go bardzo i w naszych serduszkach będzie
        zawsze. Zrobiliśmy wszystko co tylko można było i lakarze też, tak miało być
        widocznie, ale to bardzo niesprwiedliwe i bolesnesad
        Czytałam troszke na bocianie, co dziewczyny wyrabiają, czy naprawdę wygotowują
        bielizne, czy to coś pomaga? Ja jem 1000mg wit C, jem lacidofil, popijam
        aktimelki i mleko ukwaszone+jogurciki. Dziś ide do dr. ciekawe co powie, ja
        jestem strasznie dociekliwa i upierdliwa, ale tak trzeba kiedy się człowiek
        chce czegoś dowiedzieć, zobaczymy.
        Napiszę Wam co mi powiedział.Pozdrawiam Magda
        • Gość: sara Re: do Mutantowej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 14:35
          Zuch dziewczyna. Też jestem upierdliwa i dociekliwa i na dodatek pewna, że to
          się opłaca. Całuski
          • mutantowa Re: do Sary 07.01.04, 19:22
            Oj byłam u doktorka zbadał moje PH w dowcipnym miejscu, to dla mnie nowośćsmile
            masz może gg mój nr. 3906076, albo jeżeli masz ochote napisac to mój adres
            mutantowa@wp.pl
            Ja sporo przeszłam i staraliśmy sie o Kubusia 2 ponad lata, gdydyś miała jakiś
            pytania to śmiało pytajsmile
            A o bakteriach powiedział ze one sa i będą a podawanie tysiąca antybiotyków
            sensu nie ma, bo to na 2 tyg jest sprawa tylko, że jest ok, a jałowe kobitki
            nie istnieją na dłuższą mete. Choc do invitro chyba trzeba mieć jałowy posiew.
            A jak to u ciebie wygląda, bo skoro tu jesteś to tez się pewnie starasz o
            dzidzie?
            Pozdrawiacze Magda
            • Gość: rozalia Re: do Sary IP: *.toya.net.pl 07.01.04, 19:56
              Madziu, chyba powinnaś skontaktować się jeszcze z jakimś lekarzem- byłam u
              wielu różnych ginekologów i twierdzili, że bakterie wcale nie zdarzają się tak
              często i że koniecznie trzeba je wyleczyć przed zajściem w ciążę. A już na
              pewno przed in vitro/ICSI- moja bliska koleżanka czeka już 8 miesiąc na
              procedurę, bo cały czas jej mąż ma w posiewie jedną bakterię (ona jest jałowa).
              Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki.
              • Gość: sara Re: do Mutantowej i Rozalii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 20:49
                Magda, napiszę na priva bardzo chętnie ale muszę mieć chwilę czasu i dostep do
                kompa.
                Z moich doświadczeń wynika, że lekarze dzielą się na takich, którzy wierzą i
                nie wierzą w szkodliwość bakterii. Jedni i drudzy miewają tendencje do
                przesady. Wydaje się, że gin Magdy mówi rozsądnie. Dziwi mnie czekanie na ICSI
                z powodu jednej bakterii w nasieniu, bo do procedury robi się staranną
                preparatykę i wszystko czyści.
              • mutantowa tego się obawiałam 07.01.04, 20:57
                Wiesz tak myślałam że na jednym doktorku się nie skończy. Za jakiś czas,
                jeszcze raz zrobie posiew bo teraz jestem dopiero 4 tyg po porodzie i to też
                różnie z tym bywa, poczekam aż wszystko się oczyści, skończą sie upławy i
                zobaczę co wyjdzie. Mam zamiar dojechać do prof który opiekował się mną na
                Karowejon wie najlepiej co się działo i jaka jest moja sytuacja, musi mi
                jeszcze wielu udzielić odpowiedzi co do samego porodu i przyczyn wszystkiego.
                Niestety na jednym doktorku się nigdy nie kończysad bu Przerabiałam już
                chodzenie kiedy staraliśmy się o dzidzie było ich chyba z 5. Co zrobić.
                dr. powiedział że jest ok 150 różnych bakterii występujących w naszej dowcipnej
                częsci, a wiele z nich to niegroźne bakterie. A co myślisz o tych moich
                wymieniłam je wszystkie w pierwszym poście, może wiesz coś o nich ?
                w zasadzie to brałam antybiotyk 10 dni pierwsza dawka z czego 5 dni w tab i 5
                dożylnie i nic, potem znowu 10 w tabletkach i szczerze mówiąc mam ich wiecej
                niż przed rozpoczęciem kuracji, o co tu chodzi? Był to augumentin i jakieś jego
                postacie już nie pamiętam. Może by odwiedzić jakiegoś bakteriologa? Sa tacy
                gdzieś.
                Magda
                • Gość: bea975 Re: tego się obawiałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 12:20
                  Każda z bakterii, którą wymieniłaś może występować w pochwie u kobiety
                  współżyjącej płciowo byle w niewielkiej ilości. Tak naprawdę martwi jedynie to,
                  że w posiewie nie ma wogóle Lactobacillusa, który powinien być podstawą flory
                  bakteryjnej pochwy. To właśnie ta bakteria wytwarzając kwas mlekowy zapewnia
                  odpowiednie, kwasowe pH. Wygląda na to, że została zachwiana równowaga w
                  biocenozie pochwy i nad tym powinien się zastanowić twój lekarz. Lactobacillus
                  obecny jest oczywiście w jogurtach, ale spożywany doustnie nie poprawi niestety
                  flory dolnej części ciała a jedynie doskonale działa na florę jelit. Być może
                  niegłupim pomysłem są te nasiadówki o których piszą dziewczyny na bocianie lub
                  Lactovaginal. Być może, że taka a nie inna flora jest jeszcze skutkiem
                  niedawnej ciąży i może wystarczy trochę poczekać a samo się unormuje. No i
                  dobrym pomysłem jest poszukanie lekarza o specjalności mikrobiologia, chociaż z
                  tym mogą być trudności bo jest ich niewielu. Najlepiej przejrzyj książkę
                  telefoniczną swojego miasta tam lekarze uporządkowani są według specjalizacji.
                  Dodam tylko na zakończenie, że z bakterii które wymieniłaś teoretycznie
                  najgroźniejsza dla nowo narodzonego dziecka jest Streptococcus agalactiae, ale
                  sama obecność tej bakterii jeszcze nie przesądza o tym że w przyszłości będzie
                  się działo coś niedobrego.
    • Gość: kasia-robaczek Re: Witajcie ponownie:( co robić:( IP: *.mofnet.gov.pl 08.01.04, 13:46
      ja także długo walczyłam z bakteriami coli w końcu moja Pani dr 9z novum0
      powiedziła ze tyle antybiotyków to bez sensu i podała mi sposób swojej babki i
      co dziwne udało się (mój mąż też miał bakterie i też sie tym wyleczył) -
      ponieważ to niczemu nie szkodzi to po prostu spróbuj.
      1. kup w aptece kwas borowy - np. w saszetkach i lactovital (nie jestem pewna
      nazwy) - dowiesz sie w aptece - ale ponieważ są dwa rodzaje koniecznie pytaj o
      ten z bardzo niskim ph
      2. pół saszetki kwasu borowego do kubka i romieszaj w gorącej wodzie
      3. 2 razy dziennie myj się lacto.. i płucz mieszanka kwasu borowego (koniecznie
      od przedu do tyłu - tak też zawsze używaj papieru toaletowego)
      4. i tak prez tydzień - potem tylko lacto (podobno kwas borowy nieszczy
      wszysko - lacto jako kwas mlekowy przywraca naturalną bakteriologie pochwy)
      5. bielizny nie gotowałam - ale za to wyłaćznie bawełniana i prasowałam
      6. zero basenów, a zwłaszcza jakuzzi i moczenia sie w wannie
      7. koniecznie zbadaj męża!!!
      nie wiem czy to ci pomoże - ale na pewno nie zaszkodzi.
      trzymaj sie ciepło
      • mutantowa Re: Witajcie ponownie:( co robić:( 08.01.04, 17:45
        Dzięki bardzo za rady, to wszystko mnie ostatnio tak przytłacza, że myśleć mi
        sie nie chce, dobrze że zawsze można liczyc na Waszą pomoc dziewczyny.
        Jeszcze jedno jak sie robi posiew facetowi , bo z nasienia to wiem ale czy
        jeszcze z innego miejsca nas interesującego, pojęcia nie mam,ciekawesmile
        Pozdrawiacze Magda.
        • ewa.analityk1 Re: Witajcie ponownie:( co robić:( 09.01.04, 20:35
          mutantowa do posiewu powinno się zrobić antybiogram ok. 5 zł na bakterię i oni
          wtedy podają co je wytępi, a gemeralnie żeby obniżyć ph należy łykać dużo
          witaminyC

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka