Dodaj do ulubionych

NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ...............................

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 07:21
28 dc a od wczorajszego popołudnia już wiem że się nie udało. Bromergon, clo,
piękny pęcherzyk, pregnyl, ciągłe przytulanie. Niedługo potem pobolewanie w
dole brzucha, powiększone i bolesne piersi, z widocznymi żyłkami, ciągła
senność i zmęczenie, siusianie nawet w nocy i pewność "tym razem się udało".
Niestety nie !!! Od wczoraj plamię beżowo - brązowo. Najgorsze jest to, że ja
nadal się łudzę, nadal mam te cholerne objawy. Nic już z tego nie rozumiem
dlaczego się nie udaje? Czy te moje pęcherzyki rosną a są puste???
Boże jestem już 5 lat po ślubie i mam 30 lat. Nie mam już siły, chociaż mąż
stara się mnie wspierać i ciągle pokazuje jak bardzo mnie kocha ( z nim
wszystko ok, ja mam pco) . Dzisiaj rano jak jechałam do pracy to z na
przeciwka jechał TIR. W ostatniej chwili skręciłam z powrotem na swój pas...
Obserwuj wątek
    • kaja78 MUSISZ ŻYĆ ! 28.05.04, 08:04
      Cześć Kasiu !
      Nie załamuj się tak ! Będzie dobrze zobaczysz, to tylko kwestia czasu, ale na
      pewno Wam się uda i będziecie szczęśliwymi rodzicami.
      Wiem, że takie chwile są ciężkie - bo sama jestem w takiej samej sytuacji jak
      Ty - dziś 30 dc, łudziłam się bardzo że tym razem się udało , ale też od
      wczoraj zaczęłam plamić i już jestem pewna, że @ dzisiaj przyjdzie, ale ciągle
      mam nadzieję, że następny cykl będzie szczęśliwszy - czego i Tobie z całego
      serca życzę !!!!!!
    • Gość: kasiaba1 Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.gdynia.mm.pl 28.05.04, 08:10
      Kochana, może mi nie uwierzysz, ale wiem DOKŁADNIE co czujesz. Tylko że ja
      zamiast TiR-a raczej chciałam wybrać okno na wysokim piętrze.
      Ale, dzięki Bogu nie skoczyłam, po ponad 5 latach starań urodziłam córeczkę a
      rok i cztery miesiące później jej brata. Sielanka co? Ale jak przypomnę sobie
      te lata przepłakane nad znienawidzonymi podpaskami, jak nie cierpiałam każdej
      ciężarnej, a zwłaszcza dzieciatej baby, a tych zachodzących "od razu" w
      pierwszej kolejności. 30 lat to wiek w sam raz ...na rozpoczęcie starań, więc
      powiedz sobie : "nie jestem bezpłodna, potrzebuję po prostu więcej czasu".
      Nie dręcz sie, na pewno w końcu się uda, a na razie możecie z mężem cieszyć sie
      po prostu sobą i czasem tylko we dwoje, a trzecie przyjdzie samo w najmniej
      spodziewany, momencie. Zobaczysz........życzę Ci serdecznie wszystkiego
      najlepszego.
    • Gość: YnteliGięt [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maretina Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... 28.05.04, 08:16
      kasiu! nie przejmuj sie tym padalcem, juz napisalam do admina prosbe o
      usuniecie tgo swinstwa.
      • tekla12 Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... 28.05.04, 08:42
        A nie masz niedomogi lutealnej? Dostałaś luteinę? Oznacz hcg - z opisu to
        wygląda na ciążę biochemiczną.
    • Gość: YnteliGięt To zemrzyj wreszcie i nie truj ludziom pomyśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:32
      o Afryce i odrazu ci ulży albo o kalekach . Po to Bóg stworzył kaleki i chorych
      na Aids żeby inni mogli się pocieszyć ich cierpieniem . D.... bez szkoły .
    • Gość: wilka Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:49
      nie możesz myśleć o śmierci,pamiętaj, że jest obok Ciebie ktoś kto Cię kocha,
      przecież wychodząc za mąż nie obiecywaliście sobie dzieci, ale miłość na dobre
      i złe, jesteś tą szczęśliwą która ma kochającego meża, dla którego ty jesteś
      ważna a nie wasze przyszłe dzieci, bo wiedz że napewno będziecie je mieli,
      trzymaj się mocno i skup się na miłości do swojego męża
      Bądż szcześliwa mimo wszystko.Całusy.
      • Gość: misia Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.cyberx.pl / *.cyberx.pl 28.05.04, 13:17
        znam kilka przypadków kiedy wystąpiła miesiączka a dziewczyny były w
        ciąży.Jeżeli dalej masz objawy i przeczucie że jesteś w ciąży to zrób test albo
        idź do lekarza moja koleżanka rok starała się o dziecko lekarz powiedział jej
        że zajdzie w ciąże tylko w danej pozycji po czterech miesiącach poszła do niego
        żeby zapytać co jest grane i dowiedziała się że jest w trzecim miesiącu ciąży a
        test nic nie wykazywał.Głowa do góry nie załamój się wszystko będzie dobrze
        Gorące pozdrowionka!!!!!
    • Gość: MM Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:52
      Witam w klubie o ile mogę tak powiedzieć, miałam podobne objawy, okres mi sie
      spóźniał jakieś 2 dni zrobiłam test lekka różowa kreseczka, jaka to była radość
      mój mąż mało nie wyskoczył ze skóry krzyczał to bedzie synsmile, ale ta radość
      trwała tylko kilka godzin, nazywał mnie mauśką pisał sms-y po prostu szalał, a
      wieczorem zaczęłam plamic, teraz mam już super okres leje sie ze mnie jak z
      cebra jestem jeszce bardziej załamana bo w piątek ide na HSc, którego się
      okrutnie boję, boję sie wyniku, że będzie to wyrok, Staramy się juz od 2 lat ,
      pierwszy rok bez myślenia spontanicznie, bez zawacania na to uwagi i nic, potem
      zaczeło się lekarze co jeden to lepszy naciągacz, teraz mam taka fajną lekarkę
      z którą moge spokojnie o wszystkim porozmawiać i wogóle jest super tylko ja
      jestem do dupy bo mąż ma chłpaczki ok , mam od jakiegoś czasu owulację, a
      bobaska jak nie było tak nie ma, nie wiem tez jaki jest tego powód, i dlaczego
      tak sie dzieje. Nienawidze siebie, każdego dnia, najlepiej z pracy prosto
      szłabym spać żeby nie rozmyślać, to jest okropne, ciezkie, smutne.........
      dlaczego ja. M
    • Gość: Agnieszka Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 09:18
      Zawsze jest po co żyć...możesz mi wierzyć. Ale jesli bys kiedys(czego nie
      chciałabym) pomyslała inaczej...to wierze ze bedziesz miała tyle szceścia co
      ja. Pozdrowienia.
    • Gość: smutas Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: 217.8.186.* 28.05.04, 09:27
      z tego co piszesz wynika że jesteś jeszcze na etapie "mało zaangażowanym
      medycznie" - clo, pregnyl.
      Uwież mi jeszcze przed Toba jest wiele innych możliowści - i to bardziej
      zaawansowanych. szanese masz olbrzymie ale trzeba chcieć. Nie można się
      załamywać i poddawać bo wtedy sama minimalizujesz swoje szanse.
      Czy masz zrobione wszystkie badania, czy masz dobrego gina? To są podstawowe
      sprawy!!!
      Gybyśmy wszystkie poddały się przy pierwszym załamamiu nerwowym to by z
      pewnością "zabrakło TIRów".
    • Gość: lomre Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 10:13
      Mam 31 lat, 3 lata starań, wiele nadziei, objawy ciążowe często niestety nie
      pokrywające się z realiami. Wczoraj tak mimochodem, bez większych nadziei, bez
      specjalnych dopingów i 2 kreski. Mówią to narazie cichutko, bo... sama wiesz.
      Piszę Ci to dlatego, że trzeba wierzyć. Nie miałam śluzu, nie pilnowałam
      dokładnie tempki ani innych rzeczy które zawsze robiłam żeby było dziecko i
      nawet nie mam żadnych "wymarzonych" objawów. Może to zapisane gdzieś nad nami?
      Ostatni rozmawiałam z koleżankami, że nie mam już nadziei, przecież robię
      wszysytko żeby było dobrze; łykam , daję się kroić i nic, więc pewnie nic nie
      będzie.
      Ufaj, wierz, kochaj swojego męża, ciesz się życiem a ja życzę Ci powodzenia.
      Podobno życie kobiety to sinusoida. Muszą w nim być dołki żeby móc się odbić.
      Kobiety bez takich zmian z czasem nie mogą sobie radzić, więć potraktuj złe dni
      jako dołek po którym może być tylko lepiej!!!!!
    • Gość: sylwia Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.wawpie.ext.ids.pl 28.05.04, 10:17
      Nie żartuj Ja właśnie dowiedziałam się z eczeka mnie łyżeczkowanie macicy i
      badanie drożności jajowodów To może być przyczyną nieplodności Boże nawet nie
      mam siły Cie pocieszyć Wiedz że mnie jest tak ciężko jak Tobie Trzymaj się
    • bajkare Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... 28.05.04, 13:00
      Nie możesz tak myśleć !!!
      Rozumiem doskonale Twoje cierpienie, bo sama też cierpię - podobnie jak wiele
      innych Dziewczyn na tym forum - ale nie możesz dopuszczać aż takich myśli do
      siebie.
      Pamiętaj, że zawsze po burzy wychodzi słoneczko i dla Ciebie ono też na pewno
      zaświeci. A co nas nie zabija, to nas wzmacnia.
      Musisz sie tylko uzbroić w cierpliwość. Wiem, że to trudne, ale nie masz innego
      wyjścia - musisz wierzyć i walczyć dalej. Zobaczysz - wszystko się ułoży.
      Wydaje mi się, że mam moralne prawo żeby Ci tak właśnie radzić, bo sama tak
      postępuję. Na przekór wszystkiemu i wszystkim nie poddaje się, walczę dalej i
      głęboko wierzę, że w końcu się uda. Choć nie powiem, że nie mam chwil, w
      których odechciewa się wszystkiego. Ale poddać się nie można.
      Tak więc zrób sobie jakąś małą przyjemność, która poprawi ci nastrój - choćby
      na siłę - pozbieraj się i walcz dalej.
      Ja obiecuję, że będę mocno trzymać kciuki za Ciebie, siebie i wszystkie inne
      Walczące.
      Trzymaj się dzielnie, pozdrawiam bardzo cieplutko
    • edwo Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... 28.05.04, 13:05
      Nie poddawaj się. Warto walczyć, wiem coś o tym. Ja walczyłam 8 lat -
      popieprzone hormony, endometrioza, dwie laparoskopie, jeden jajowód niedrożny,
      nieudane in vitro, wydany worek pieniędzy, wylane morze łez. I co? I teraz mam
      dwóch synków - 6 lat i 2 latka. Więc jeszcze raz, nie poddawaj się!!!! Trzymam
      za ciebie kciuki.
    • Gość: nika Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.toya.net.pl 28.05.04, 13:30
      no co Ty, Kasia. Ja jestem starsza od Ciebie i staram sie nie zalamywac, tez
      jestem od 5 lat mężatką. Ja jakoś wierzę wewnętrznie, że uda mi się kiedyś
      zajść w ciążę i urodzić bobasa. Jest to takie przeczucie, które wiem, że kiedyś
      się spełni. Wierzę ze na Ciebie też gdzieś tam czeka już jakiś maluch i w koncu
      odnajdzie drogę do Twojego brzuszka, musisz tylko uwierzyć ze to się może stac.
      Może nie już, nie teraz ale w przyszłości na pewno, bądź cierpliwa
    • Gość: Kobietka Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.04, 14:15
      KASIEŃKO!!!!!!
      Nie możesz tak myśleć. Zobacz ile Dziewczyn jest z Tobą, i jeszcze Mąż. Co z
      Nim by było? A jeśli zaraz następnym razem zaciążysz? A tak nie miałabyś już
      szansy ani nadziei na fasoleczkę! Nie pozbawiaj się jej! A jak przyjdzie ta
      wstrętna @ to znów będziesz mogła odliczać dni do starań. Boże, nie wiem jak
      Cię pocieszyć... Mam nadzieję, że gdy zobaczysz, że wszystkie tu trzymamy
      kciuki za Ciebie, to będzie Ci raźniej i lepiej. I tylko dlatego się dopisuję,
      bo inaczej doradzić nie potrafię.
    • m.meg Re: skąd masz pewność, zę to nie jest ciąża??? 28.05.04, 14:31
      Kasiu,
      Prezcież samo plamienie nie przesądza jescze o tym, że sie nie udało!!!!!!!
      Zrób test.

      Poza tym nie załamuj sie ! Naprawdę. Tobie też sie uda. Nawet cuda sie
      zdarzają. Wierz mi. Sama mam takie dziecko. Gdy straciłam już nadzieję,
      wykorzystałam niemal wszystkie mozliwości - pojawiło sie moje maleństwo. To
      było jak Dar od Boga. I tobie też sie to przydarzy. Zobaczysz.
    • granna Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... 28.05.04, 15:08
      Kasiu
      Duzo tu juz ciepłych słow padło, ale ja tak troszke z innej strony chce
      pocieszyc i Ciebie i inne dziewczyny w podobnej sytuacji. Jako 17 letnia
      dziewczyna trafiłam do lekarza z zaburzeniami hormonalnymi, poziom testosteronu
      miałam wyzszy niz sie lekarce kiedykolwiek zdrzyło zobaczyć smile) Lata leczenia,
      rózne leki, które wymieniacie sa mi znane, padała nazwa PCO, ale ja byłam za
      mloda i nie zależało mi na szczególach, nie mysłałam na razie o dzieciach.
      Sylwetka chłopa, troche za duzo ciała, owłosienie, i te pecherzyki na jajnikach
      torbielki itd. Dałam spokoj bo z przychodni wieku rozwojowego mnie wyrzucili
      (za stara była smile)a ze dzieci nie chciałam to i tematu nie ciagnełam.
      Miesiączki nieregularne nigdy nie wiadomo kiedy az pewnego razu regularnie 3
      mce były po 31 dni smile) I co ?? I syn ma dzis 2,5 roku !!! A to,ze wpadłam jak
      pensjonarka w najmniej odpowiednim momencie to juz inna historia smile)
      Zycze Wam wszystkim wpadek takich jak moja smile)
      A juz napewno nie wolno sie ładoac pod tira bo moze własnie LOs ma dla Was
      jakoś niespodzianke wtedy kiedy sie jej najmniej spodziewacie??
      Trzymam kciuki
      granna
    • Gość: amelka Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.komputerowe.com 28.05.04, 18:05
      robiłaś badanie drożności jajowodów?
    • Gość: kasialu Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 18:07
      Kasia ja powiem z innej strony.
      Ja przeżyłam decyzję bliskiej osoby o rozwiązaniu problemów tą drogą.
      Do dzisaj nie mogę sie pozbierać i wytłumaczyć sobie DLACZEGO!!! Nigdy tego nie
      zrozumiem i nikt nigdy nie wyłumaczy mi tego co się stało.
      Wiesz jaki to ból dla bliskich. Z każdej sytuacji jest wyjście i nigdy nie
      decyduj się na ten krok.
      Zmroziło mnie jak przeczytałam Twój post.
      Pomyśl o swoim Meżu.
    • Gość: lomre Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 10:49
      Wróciłam do tego postu.
      Pisałam, że masz mieć nadzieję, bo ja mam 2 kreski. Otóż już nie mam. Jestem z
      powrotem w punkcie wyjścia tylko, że z większym dołkiem psychicznym, ale nie
      można się poddawać.
      • maretina Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... 03.07.04, 10:59
        Gość portalu: lomre napisał(a):

        > Wróciłam do tego postu.
        > Pisałam, że masz mieć nadzieję, bo ja mam 2 kreski. Otóż już nie mam. Jestem
        z
        > powrotem w punkcie wyjścia tylko, że z większym dołkiem psychicznym, ale nie
        > można się poddawać.
        lomre! nie poddawaj sie, jak raz zaszlas to masz wielkie szanse na nastepny
        raz. wynik histpatu w tej sytuacji znaczy tyle, ze mialas pecha. wierze, ze
        drugi raz bedzie tym szczesliwym!
        • Gość: Lomre Do Maretiny IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 21:50
          Nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna za twoje pocieszenia. Wierzę, że
          dobro zawsze wraca do nadawcy i tego Ci życzę.
          • maretina Re: Do Maretiny 04.07.04, 14:20
            Gość portalu: Lomre napisał(a):

            > Nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna za twoje pocieszenia. Wierzę,
            że
            >
            > dobro zawsze wraca do nadawcy i tego Ci życzę.
            ja trez wierze w to, ze... "to co dasz innym z siebie wroci do Ciebie"smile
            bedzie ok! zobaczysz, kiedys bedziemy sie cieszyc bobasamismile
    • Gość: mała Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.wifi / *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.04, 00:54
      chyba cię zdrowo walelo! Tez mam 30 lat staram się od 2 lat i co z tego,
      zwariowałaś! Ciesz się zyciem, takie problemy to żadne problemy. Zastanów sie co
      piszesz na drugi raz.
    • Gość: oliwiab Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 11:40
      hej Kasia
      rozumiem ciebie doskonale,ale powiem Tobie jedno odpuść sobie. Dajcie sobie
      chwilkę wytchnienia. Takie napędzanie siebie do niczego nie prowadzi. Dlaczego
      siebie obwiniasz? Nie jesteś z tych gorszych. Wiem co piszę choć jestem od
      ciebie dwa lata młodsza ja się starałam ok 7 lat. Napisałałam w czasie
      przeszłym nie dlatego, że mam upragnione maleństo a dlatego, że przestałam o
      nie walczyć. Przeszłam już wszystko co możliwe. A do tego wszystkie stany
      psychiczne od eufori, że tym razem musi się udać po depresię, że nic z tego.
      Obwiniał siebie, że nie jestem wartościową kobietą. Stałam się kłębkiem nerwów,
      bo to trzeba zrobić teraz o tej godzinie a nie wtedy kiedy ma się na to ochotę.
      Zabija to w nas uczucia. Ja z własnego doświadczenia wiem jak bardzo odsunełam
      się z moim mężem. Był moment, że myśleliśmy już o rozwodzie. Roztaliśmy się na
      pół roku. Wtedy miałam czas na przemyślenia. Czy zależy mi na dziecku czy na
      człowieku za którego wyszłam,bo przecież jego bardzo kocham. Teraz próbujemy
      być razem bez walki o maluszka, ale zawsze jest wyjście możemy adoptować inne
      dziecko które będzie nasze, bo urodziło się komuś innemu niż nam ( poprostu
      pomyliło rodziców), ale to też musimy odłożyć do momentu kiedy będziemy już
      wszystkiego pewni. Droga do adopcji nie jest łatwą ani łatwą decyzją ( tą
      drogę też już pokonaliśmy w ciągu tych ok. 7 lat i wiem, że nie robi się nic na
      siłę bo nie można uszczęśliwiać człowieka na siłę). Ja chciałam dziecko, bo
      przecież to dowód miłości dwojga ludzi. Zawsze lubiłam dzieci a one mnie.
      Niestety nie mam własnych. Ale mam męża, który jest moim przyjacielem i to się
      liczy, bo miłość dwoja ludzi jest czymś najpiękniejszym. Wiem, że pragnienia
      gdzieś tam zostają. Ale może jak dacie sobie trochę wytchnienia i nie będziesz
      myśleć tak bardzo to w najmniej oczekiwanym momencie uda się spełnić Wasze
      nadzieje. Ja też ma PCO wiem naprawdę co przechodzisz, ale czy cena jaką chcesz
      zapłacić jest tego warta. Chcesz pozbawić siebie życia- pomyśl jak możesz je
      inaczej ułożyć. Co możesz zrobić , co jeszcze zobaczyć i kogo jeszcze spotkać
      na swojej drodze ( to upragnione maleństwo - tylko to się spełni jak będziesz
      żyć i cieszyć się życiem). Życzę Tobie aby spełniły Ci się marzenia.
      Pozdrawiam Was Wszystkich i życzę powodzenia
      P.S.
      Mam nadzieję , że nie zadnudziłam
    • Gość: maksia Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 21:12
      Hej!
      Byłam w podobnej sytuacji co Ty przez ładnych pare lat. Mam juz 32 lata na
      karku i 10-letni staz małżenstwa ale wciąż nie mam upragnionego dziecka. No cóz
      staram się cieszyc tym co mam i widze, że są ludzie bardziej nieszczęsliwi od
      nas i jakos brną do przodu. Kazdy z nas od losu coś dostaje, tylko nie zawsze
      wtedy kiedy sobie o tym zamarzy. Może na nas przyjdzie kolej kiedy indziej?
      Póki co ciesz się młodoscią i tym, że masz męza i nie jestes z tym sama. To na
      prawde bardzo bardzo duzo. Pozdrawiam.
    • Gość: wilka Re: NIE CHCE MI SIĘ ŻYĆ.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 16:11
      Może to da Ci nadzieję: wczoraj moja koleżanka przyszła i oznajmiła, że jej
      znajoma właśnie urodzi trojaczki, mimo cząstkowo usuniętego jednego jajnika, 8
      lat starań i wielu wielu problemów zdrowotnych.
      Proszę nie załamuj się. Pamiętaj, że Twój mąż nie wiązał się z Tobą dla
      przyszłych Waszych dzieci , ale że jesteś WSPANIAŁĄ , MADRĄ I KOCHAJĄCA ŻYCIE
      KOBIETĄ.
      Jeżeli potrzebujesz w jakiś sposób skrzywdzić siebie to kop nogą w szafę.
      Gwarntuję, że noga napewno będzie Cię bolała przez parę dni. Pa, pa.Całuski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka