Dodaj do ulubionych

Ile juz czekacie???

18.06.04, 14:44
Dokladnie rok temu zadalam to na tym forum. Wiele z dziwczyn juz tu nie ma i
szczesliwie zmienily forum. Ja nadal nie... u mnie walka trwa juz 1,5 roku,
12 mies z leczeniem.
A jak to wyglada u Was?
A dodam ze mam 27 lat!!!
Pozdrawiam Aga
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasiula Re: Ile juz czekacie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:35
      u mnie 6 lat z czego 1,5 roku jest już leczenia i niby wszystko u mnie i u męża
      jest ok.
      • samanta25 Re: Ile juz czekacie??? 18.06.04, 17:06
        Zaczęłam 28 cykl starań sad
        Do tej pory nikt nie był w stanie powiedzieć mi co jest przyczyną naszych
        niepowodzeń (badania moje i męża ok.)

        _______
        www2.fertilityfriend.com/home/samanta/
    • ono33 Re: Ile juz czekacie??? 18.06.04, 17:09
      2 lata staran (po poronieniu)
      Co do wieku, hmm... 33 lata -"swietowane" 3 dni temusad(

      I jak tu sie ne stresowac???
      • Gość: asia Re: Ile juz czekacie??? IP: *.cyberx.pl / *.cyberx.pl 18.06.04, 17:27
        my staramy się już rok.
        pozdrawiam!!!!!
        aha wiek 23 lata
    • magda27 Re: Ile juz czekacie??? 18.06.04, 17:41
      Cześć. Ja mam 27 lat i od 1,5 roku staramy sie o maleństwo, ale dopiero od 2
      miesięcy wiemy, że mamy powazny problem z @ męża. Pozdrawiam
    • Gość: Renata Re: Ile juz czekacie??? IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.06.04, 20:09
      W sierpniu minie rok starań o dziecko. Już po 4 miesiącach bezskutecznych
      starań rozpoczełam wędrówki po lekarzach.....i tak wędruję do dzisiaj bez
      oczekiwanego efektu. U mnie stwierdzono cykle bezowulacyjne /od 4 miesięcy
      stymulowane clo /. Wyniki męża takie sobie, ale widziało je dwóch lekarzy i
      zlekcewazyli je....i tak leczę męża na własną rękę, witaminkami, żurawiną w
      lipcu zrobimy ponowne badanie nasienia, zobaczymy....Muszę powiedzieć że już
      mam dosyć tej ignorancji indolencji i niekompetencji lekarskiej. Wiem co mówię
      bo pracuję w dosyć dużym centrum medycznym w Lublinie. Każdy z nich, jak zwrócę
      się ze swoim problemem , ma inną bajkę na podorędziu, i do tego takie głupie
      gadanie - Pani Renato, nie ma się gdzie śpieszyć, jest Pani młoda....hm, mam 29
      lat ! a mąż 33. To jest mój ostatni cykl z hormonami, testami, zastrzykami itp.
      Fatalnie się po tym wszystkim czuję, Koniec . Bardzo poważnie i również bardzo
      pozytywnie myślę o adopcji.
      pozdrawiam serdecznie i przepraszam, że tak długo...ale nikt inny człowieka nie
      zrozumie tak dobrze jak Wy.
      pa
    • Gość: Aga lublin Re: Ile juz czekacie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 20:37
      Renatko wiesz co ja mam również do czynienia z medycyną, smam się przekonałam,
      ze najlepiej o pomoc pytać i szukać pomocy na tzw. obczyźnie, większosć naszych
      tak powiem kolegów lekarzy lekceważy nasze problemy, bo jesteśmy młode, ale
      młode nie znaczy zdrowe. Dla przykładu , kiedy moja koleżanka na dyżurze miała
      wysokie ciśnienie, prosząc lekarza o poradę odpowiedział jej , że powinna iść
      do lekarzasad(( tak nas olewają, liczą się tylko prywatni pacjenci i ich dobro,
      a inny personel może chorować to jest przykre sad(( tak więc zmien lekarza i nie
      dziel się swoimi problemami wśród znajomych doktorów, zasiegnij rady np. na
      Staszica, ja tam się też leczyłam, miałam kilka inseminacji, teraz mam przerwę
      i nieustannie czekam na cud, gdyż źle toleruję hormony, pozdrawiam Aga
      • Gość: Renata Re: Ile juz czekacie??? IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.06.04, 21:38
        Witam Cię Agnieszko, Dziękuję za Twój list. Na Staszica nie byłam , ale byłam
        prywatnie u prof. Jakiela a on jest podobno szefem na staszica. Profesor tez
        mnie zlekceważył, powiedział, że za krótko się staramy i tyle....a tak na
        wszelki wypadek dał skierowanie na Staszica na HSG. Oczywiście nie poszłam, bo
        uważam,że to badanie to juz jakaś ostateczność a nie takie rutynowe. Pierwsze
        badanie nasienia mąż robił w Ab Ovo, niewykluczone, że to drugie zrobimy
        właśnie w Luxmedzie. Słyszałam, że całkiem niezłym lekarzem jest prof.
        Baranowski, właśnie z Abo Ovo. Może się do niego wybierzemy....ale to dopiero
        po wakacjach. Teraz jestem zła, obolała, po zastrzykach , hormonach i innych
        świństwach i na dodatek przytyłam. Bardzo żle to znoszę. A tak w ogóle to
        lekarzom nie wierzę ani na jotę, uważam że więcej się dowiedziałam tutaj na
        forum niż od nich. I tylko dzięki tej wiedzy mogłam od nich coś wyegzekwować i
        pozadawać trochę "niewygodnych " pytań.

        No to tyle moich żali. Pozdrawiam sedecznie
        Renata
    • Gość: Aga Re: Ile juz czekacie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 20:41
      podobno najlepiej robi badanie nasienia p.Malinowska z luxmedu smile))) być może
      wiesz o tym winkmąż tylku u niej robił wyniki i na Staszica raczej wymagane są
      wyniki od tej Panismile))) osobiscie polecam bardzo miła kobieta
    • andziak.k Re: Ile juz czekacie??? 18.06.04, 20:50
      ok 2 lata, w tym już niedługo minie rok od podjęcia leczenia w poradni
      niepłodności. Wcześniej ginekolodzy podczas rutynowych badań, twierdzili, że
      jestem zdrowa jak ryba: "nic, tylko rodzić". Nadal stoi na tym, że przyczyna
      niezdiagnozowana, trochę podwyższona prolaktyna, nasionka męża ok, moje HSG-
      jajowody drożne, 3 mięśniaki. Właśnie jestem po pierwszej IUI, testowanko za
      dwa tygodnie. A i wiek - 28lat.
      • jutrzenkaa Do Andziak 23.06.04, 07:10
        Andziak wyglada na to ze w tym samym czasie mialysmy przeprowadzana inseminacje
        i jesli dobrze pamietam z wczesniejszych Twoich postow to nawet w tej samej
        klinicesmile). 18 czerwca podchodzilam pierwszy raz do IUI, a nastepnego dnia
        mialam poprawke bo pecherzyk jeszcze nie pekl. Dwa dni pozniej obraz na
        monitorze USG wskazal na odbyta owulacje i teraz pozostaje mi tylko czekanie.

        Leczenie podjelismy prawie rok temu, natomiast o dzieciatko staramy sie ok. 2
        lat. Oboje z mezem nie osiagnelismy jeszcze 30 lat.
        Pozdrawiam serdeczniesmile
        Ala vel jutrzenkaa
    • kattrin1 Re: Ile juz czekacie??? 18.06.04, 21:20
      tak naprawdę to już 18 cykl starań choć z przerwami, najpierw amputacja szyjki
      macicy a teraz za wysoka prolaktyna oraz dziwne zdanie lekarza o nie
      przyjmowaniu ciązy przez mój organizm.
      Ale dzięki dziewczynkom, tak powiem stąd smile z tego i innych forów, staram się
      dalej z nadzieją ,że wkońcu się udasmile))
      Życzę szybciutkich 2 kreseczek i 3mam za Was kciuki,
      Kasia
    • Gość: kasia26 Re: Ile juz czekacie??? IP: *.hnet.pl / *.crowley.pl 19.06.04, 00:45
      U mnie trwa to juz od ponad 4 lat.Dopiero teraz dowiedzialam sie ze przyczyna
      lezy po obu stronach(bo jak dotad lekarze twierdzili ze jest wszystko ok).
      Okolo 3 miesiace temu zdecydowalam sie na leczenie w Invikcie i tu widze ze
      faktycznie zaczeli cos dzialac.Mam hiperprolaktynemie,mezowi z kolei nie
      uplynnia sie nasienie.Mam nadzieje ze to wszystkie nasze "wady" i juz nic
      nowego nie wyskoczy.Ogolnie jestem po dwoch laparo i jedniej iui,ale nadal
      wierze ze w koncu sie uda czego i Wam z calego serca zycze.
      Goraco pozdrawiam kasia
    • trops7 Re: Ile juz czekacie??? 19.06.04, 09:59
      cześć
      ja z mężem po ślubie jesteśmy niecałe 3 lata a od 2 tak naprawdę próbujemy
      my próbowaliśmy naprawdę ale lekarze na niby dlatego to tak wszystko się
      wydłuża
      od 4 m-cy jesteśmy pod opieką specjalisty i tak naprawdę intensywnie działamy
      od tych 4 m-cy
      co do czasu to mi jeszcze nie przeszkadza bardziej martwią mnie już moje lata
      -w sierpniu kończę 30 (tyle co świeczek na torcie tyle mam marzeń a są one
      jednakowej treści - zostać mamusią)
      pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamy
    • vikas Re: Ile juz czekacie??? 19.06.04, 12:27
      Podobnie jak ONO33 skończę 33 lata i z tych 33 świeczek na torcie mam tylko 3
      marzeńia:zostać mausią,urodzić zdrowe dziecko,być szczęśliwą rodziną!!!
      trzy lata starań, w tym dwa leczone.Ciąza pozamaciczna,laparoskopia,jajowody
      drożne,wyniki moje i męża dobre,diagnoza braku owu,dwie iui,a teraz
      przygotowania do in vitro, które mam nadzieję będzie końcowym etapem i w
      dodatku szczęśliwym dla mnie.Wiele dziewczy które znam z forum też przeniosły
      się na inne fora,ale te któe zostały mam nadzieję,że niedługo dołączą do
      pozostałych.Życzę wszystkim by czerwiec obfitował w jeszcze więcej podwójnych
      kreseczek niż w maju.Powodzenia dziewczyny i nie poddawać się to rozkaz!!!!!!!
      • Gość: Agnieszka Re: Ile juz czekacie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 15:52
        ...2 lata...
    • Gość: iwetka Re: Ile juz czekacie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 21:42
      Dziewczyny nie załamujcie się i wierzcie, że się uda. My czekaliśmy 3 lata z
      czego ponad dwa lata zmarnowane na wizytach u niekompetentnych lekarzy. Po
      półrocznym leczeniu w Invikcie po inseminacji dzidziuś. Urodziłam go mając 34,5
      lat. Jest cudowny zdrowy i kochany. Moja koleżanka czekała 5 lat i po kilku in
      vitro ma zdrowe dziecko, króre urodziła w wieku 35 lat !!!!. Zyczę wszystkim
      powodzenia i wytrwałości.
      • andziak.k Do Iwetki 21.06.04, 19:48
        Iwetko, proszę napisz, w jaki sposób byłaś leczona, czy lekarz zdiagnozował,
        dlaczego się nie udawało. Mam kilka pytań... Jeśli możesz i zechcesz - napisz
        na priva lub podaj swoj adres e-mailowy.
        • Gość: iwetka Re: Do Andziak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 21:47
          Problem polegał na tym, że trafialiśmy na nieodpowiednich lekazry. pierwszy, do
          którego trafiłam skierował nas do swojego kolegi androloga. Badanie nasienia
          zrobione w tej przychodni pokazało, że parametry są obniżone, ale nie jest źle.
          Mąż dostał clostilbegyt, po którym wyniki nasienia wg, tego laboratorium były
          wystarczające do zapłodnienia. Wysłał mnie do swojej koleżanki, która zajmowała
          się zaburzeniami hormonalnymi kobiet. Wykryła u mnie prolaktynemie z tym, że
          owulacje występowały i niedomogę ciałka żółtego.Po kolejnych miesiącach nadal
          nic się nie działo i wtedy usłyszałam o Invikcie. Tam po raz pierwszy było
          wykonane profesjonalne badanie nasienia i okazało się, że wyniki są złe. W
          zasadzie lekarz stwierdził, ze przy takich parametrach i wlasnościach nasienia
          to szanse zajścia w ciążę naturalnie są rzędu 3%. I rzeczywiście poszło potem
          szybko, bo po drugiej inseminacji (pierwsza była robiona po pęknięciu
          pęcherzyka, druga przed)pojawił się dzidziuś. Dlatego sądzę, ze szkoda czasu na
          chodzenie po zwykłych gabinetach ginekologicznych a od razu startować w
          klinikach mające doświadczenie w leczeniu niepłodności.Ale skoro u was nie
          stwierdzono nieprawidłowości to przyczyną może być tzw. blokada psychiczna.Mam
          znajomych, którzy próbowali bezskutecznie spłodzić potomka przez trzy lata, a
          jak sobie odpuścili starania i "wyluzowali" to pjawiła sie ciąża. Pozdrawiam i
          życzę powodzenia
    • malag1 Re: Ile juz czekacie??? 21.06.04, 09:19
      to juz 14 miesiecy, w tym pierwsza laparoskopia w styczniu, 3miesiace menopauzy
      (mam endometrioze), i teraz wlasnie jestem 6dni po drugiej laparo. co mnie
      teraz czeka dowiem sie w piatek.mam prawie 26lat.
      trzymajcie za mnie kciuki smile wierze ze za pare miesiecy i mnie dopisze
      szczescie. co do opetania przez bycie w ciazy to chyba kazda z nas to ma, ale
      moj maz tez wiec nie jestem osamotniona, robimy co mozemy i wierzymy ze sie
      wszystko powiedzie.
      ja tez umowialam sie z moja przyjaciolka zebysmy w jednym czasie chodzily " z
      brzuszkami" ona powila na poczatku maja sliczna coreczke. my wciaz czekamy.
      ale najwazniejsze zeby sie nie zalamywac!
      dziewczyny wierze ze nam sie uda! a wiara podobno czyni cuda!
      • aniulekq Re: Ile juz czekacie??? 21.06.04, 09:30
        W lipcu minie dwa lata kiedy to odstawiłam tabletki antykoncepcyjne i
        zaczęlismy starania. Na początku nie wychodziło-tłumaczyłam to dojściem
        organizmu do ładu. Potem juz nie miałam czym tłumaczyc tej mojej niemożności
        zajscia w ciążę i w grudniu 2003r. wyladowałam w poradni niepłodności. W ciagu
        tego półrocza zaliczyłam cała procedurę diagnozy niepłodnosci-badanie hormonów,
        monitoringi,HSG, laparoskopię, badanie nasienia. Diagnoza-endometrioza-czynnik
        jajowodowy. Teraz czeka mnie leczenie endometriozy, czyli na nablizsze pół roku
        moge sobie wybić z głowy dzidzię, ale nie poddaje się, trzeba wierzyć, że się
        uda wreszcie. Byłam nawet u wróżki, powiedziała mi, ze będę miała chłopca w
        ciagu 3 lat (byłam rok temu) wiec mam jeszcze 2 lata smile)

        Pozdrawiam wszystkie starające się i zycze wiary w sukces!!!
        • Gość: Justa6 Re: Ile juz czekacie??? IP: 217.98.123.* 21.06.04, 17:22
          Planowalam jakies 2 lata, ale co i raz nowe wyzwania w pracy, i "Pani Justyno
          pokładamy w Pani nadzieję" więc odkładałam. Rok temu (prawie dokładnie)
          zaszłam, a po 3 miesiącach, już było po wszystkim. Od tego czasu leczę się i
          teoretycznie wszystko jest "cacy", bo przecież każda kobieta ma prawo sobie
          poronić... mówią pewni lekarze (z bożej łaski). Teraz już 6 miesięcy
          konkretnych starań, i dziś znowu...miesiączka. Mam prawie 29 lat, kurcze co ja
          zrobiłam z czasem? dopiero teraz się obejrzałam!
    • Gość: Renia_wawa Re: Ile juz czekacie??? IP: 62.233.197.* 21.06.04, 19:06
      ...4 lata...
      • xxx5 Re: Ile juz czekacie??? 22.06.04, 23:19
        Kobiety, czy Wy tylko "w ciążę zachodzicie"? Wasze życie jest puste, jak tak
        można żyć. Jeśli Wam to życie odpowiada to OK, ale uważam, że jest ono
        prymitywne. Myślicie tylko o jednym, gadacie tylko o jednym. A to forum to
        towarzystwo wzajemnej adoracji. Jesteście żałosne w swojej niepłodności.
        • Gość: Agnieszka Re: Ile juz czekacie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 23:29
          Nie masz w sobie za grosz taktu...pozjadałas/eś wszystkie rozumy i wyadjke ci
          sie ze mozesz obrazac kogos kogo nie znasz i nie wiesz co przezywa. Zal mi cie.
    • Gość: Agnieszka Re: Ile juz czekacie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 23:34
      Obys nie musiał/a przechodzic prze to przez co pzrechdzą tutaj niektóre
      dziewczyny. Zycze Ci ujak najlepiej choc pewnie na to nie zaslugujesz. Skoro
      uwazasz ze dziewczyny są puste to ciekawi mnie jakie jest twoje zycie. Czy
      składa sie tylko z krytykowania osób osądzonych po pozorach??? Jesli uwazasz ze
      to nie jest puste to powodzenia.
      • Gość: Agnieszka Re: Ile juz czekacie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 23:36
        I jeszce jedno...jak chcesz taki sposób postepowac to najpierw popatzr w
        lustro... i odpowiedz sobie na pytanie... kim ty własciwie jestes by tak mówic
        o kims kto nawet cie nie zna??? P.s. Mysl;ec to sobie moze kazdy co chce.
        • aniulekq Re: Ile juz czekacie??? 23.06.04, 09:26
          Agusiu!
          Nie przejmuj się jakimś frajerkiem, który wogóle nie rozumie naszego problemu!
          To są osoby, które nie maja szacunku i wyrozumiałości dla innych i nie wiem jak
          wogóle moze ktos taki pisac na tym forum.

          Do xxx5-poszukaj sobie innego forum-polecam dla Ciebie Społeczeństwo-może tam
          odnajdziesz sens swojego pisania takich wypocin!
    • Gość: Sassima Re: Ile juz czekacie??? IP: 80.51.74.* 23.06.04, 14:20
      1,5 roku tej "zabawy" mam juz za soba, w tym nieco mniej leczenia, obecnie na
      tapecie jest trzeci lekarz - moze wreszcie sensowny. mam 25 lat.
    • Gość: Kama. Re: Ile juz czekacie??? IP: 80.72.34.* 23.06.04, 14:42
      10 cykl starań , a od 8 miesięcy pod kontrolą lekarzy.
      Mamy po 30 lat i problem z chłopakami męża.
      • Gość: Gocha75 Re: Ile juz czekacie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 00:00
        ...staramy się od prawie roku "pod okiem lekarza" i jak narazie NIC, była już
        jedna inseminacja..., teraz będzie druga.... dziś 4dc, biorę clo i zobaczymy...
    • onaa Re: Ile juz czekacie??? 24.06.04, 13:32
      Ja staram sie 2 rok, lecze sie od pol roku. Mam jeszcze 26 lat.
      Powodzenia,
      • Gość: Malaga Re: Ile juz czekacie??? IP: 193.24.24.* 24.06.04, 17:25
        Starania od ponad 2 lat
        z pomoca lekarzy 16 miesiecy
        • Gość: Sarah Re: Ile juz czekacie??? IP: *.mofnet.gov.pl 25.06.04, 12:07
          Staramy sie juz 3 lata ale leczenie trwa 7 m-cy i efekty są mizerne. Mąz niby w
          porządku u mnie niepękajace pęcherzyki...co dalej narazie nie wiem mam jeszcze
          2 miesiace stymulacji clo, a potem sie okarze. Niestety ja mam 32 lata a mąż
          37...wiec czasu przed nami coraz mniej ;-(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka