Witam,
Mam malutki problem który ostatnio jest moja zmorą. Mam pcos zdiagnozowania w Klinice Endokrynologii w Katowicach. Problem jest z powodu zawyzonych androgenow pochodzących z jajnikow plus nieprawidłowe stosunek lh do fsh na poczatku cyklu. Jestem przebadana od a do z.
Ostatnio postanowiliśmy starać się o dzidziusia. I tutaj schody zaczęły się już na poczatku otóż ... Nie dostałam jeszcze okresu po duphastonie ... Brałam przez 7 dni po 2 tabletki. Odstawilam czekam już tydzień i nic. Bolą mnie tylko piersi czasami ukluje podbrzusze ale nic po za tym. Zrobiłam test 2 dni temu i wyszedł negatywny. Podobno miałam owulacje i ciężko żółte w tym. cyklu ale lekarz 2 tyg. temu po owulacji nic nie widział ... A badanie było ok 2 tyg po rzekomej owulacji plus ten test negatywny ... Nie.ma szans. Czekam na miesięcznie ponieważ miałam zacząć stymulacje Clostilbegyt ... A tu nic. Co robić ? Wizyty mam we wtorki i czwartki .... Czekać ? Robić kolejny test ?
Czuję się beznadziejnie jak nie pełnowartościowa kobieta

(((((((