miało się nie udać, pęcherzyki rosły źle, sex też nie wtedy kiedy trzeba,
tylko cztery dni przed owu... Ale UDAŁO SIĘ!!!

Jestem w ciąży
Historia moja jest krótka:
najpierw pół roku starań, byłam zbywana przez lekarkę, której nie
przeszkadzały moje dłuuugie cykle. Później, za radą mojej przyjaciółki,
trafiłam do Mediconceptu, do dr Jarosza. On od razu wykrył bardzo wysoką
prolaktynę, ale zbicie jej jeszcze mi nie pomogło - wciąż bolały mnie piersi
przed @, wciąż miałam nieregularne cykle, wciąż nie mogłam zajść w ciążę,
jednym słowem dalej było coś niedobrze

No i dostałam mastodynon, który
brałam trzy miesiące, zaczęłam monitorować cykle i... udało się
W szufladzie leży cała sterta skierowań na badania, które miałam zrobić w
następnym cyklu