Dodaj do ulubionych

Do maretiny..

02.11.04, 21:46
Witaj ponownie,śledze cały czas twoje poczynania i sama nie wiem co otym
myśleć,zastanawiam się czy nie zrobić jeszcze jakiś badań tylko jakich mam
ich mnustwo coraz nmiej zaczynam wierzyć w te szczepienia jeśli możesz to
infornuj mnie o swoich poczynaniach,dzis jestem w 24dc test wyszedł
negatywny,bje się kolejnej ciązy po twojej tragedi nawet się ucieszyłam ,że
nic z tego w tym miesiącu. Pozdrawiam Judyta
Obserwuj wątek
    • judyta10 Re: Do maretiny.. 02.11.04, 21:59
      Jeszcze jedno kogo ci poleciła Lidek ?
      • maretina Re: Do maretiny.. 03.11.04, 16:33
        przepraszam! nie zauwazylam wczesniej tego postu!
        kontaktowalam sie wczoraj z lekarka, ktora prowadzila lidek. z pania
        moczydlowska. mimo tego, ze zadzwonilam w trakcie jej pracy nie poganiala, nie
        mowila, ze mam minute, rozmawila tyle ile bylo trzeba. na razie odradzila mi
        szczepienia i badania w kierunku immunologii. powiedziala, ze byc moze
        namawialaby mnie do tego, gdybym miala za soba kilka nieudanych inv.
        powiedziala, ze szczepienia to ostatnia deska ratunku i zanim sie jej uczepimy
        to warto pojsc tropem moich klopotow z zylami.radzila do ciazowego leczenia
        wlaczyc heparyne co drugi dzien w dawce 20mg i acesan w dawce 75mg na okolo
        miesiac przed planowana ciaza. potem dawka heparyny bylaby wieksza z tego co
        zrozumialam.
        judyto! idz za glosem swojego sumienia, rozsadku, nie sugeruj sie mna. ja
        raczej na szczepienia sie nie zdecyduje, ale Ty rob jak uwazasz za stosowne.
        byc moze kazdy ma swoja droge.
        po dlugiej rozmowie z moim olsztynskim ginem, do ktorego chodzilam przed
        invicta doszlam wspolnie z mezem do wniosku, ze przestajemy sie bawic w latanie
        po lekarzach. im "wiekszy" specjalista tym wiekszego swinstwa u nas szuka.
        zwykly lekarz szuka prostej choroby, profesorowi marza sie tylko ciezkie
        przypadki. u nas nie ma czego sie doczepic. 2 ciaze biochemiczne, jednej
        lekarze w ogole mi nie licza do wywiadu bo poleciala w terminie @. hcg bylo 5.
        zatem zostaja 3 kontra nasze badania. dobre badania. oby kariotyp byl tez dobry.
        w kazdym razie reasumujac: moj gin w swojej praktyce ( nie jest zadnym
        naukowcem)spotyka sie z takimi przypadkami jak ja. i predzej czy pozniej te
        pacjentki rodza, jak udala im sie pierwsza ciaza, to druga najczesciej rowniez.
        boje sie grzebania w immunologii, boje sie na przyszlosc nowotworow i innych
        rzeczy, o ktorych nie wiemy, bo nikt nie zna tego konsekwencji. nie wiem co po
        takich szczepieniach mogloby miec pozniej moje dziecko
        moze nic, a moze.....?
        w to, ze immunolog cos by u nas znalazl nie watpie: jestesmy alergikamibig_grin.
        pytalam dubrawskiego o to ilu parom wdraza leczenie po badaniach. na 100 par
        leczy 99%. szok. moj maz diagnozuje pacjentow z roznymi schorzeniami ukladu
        pokarmowegotongue_out nowotwory zoladka, watroby, jelit i na 100 osob, ktore do niego
        trafia z objawami mogacymi sugerowac nowotwor nigdy nie jest tak, ze 99 z nich
        go ma! a u immunologa tak jest. dajcie mi czlowieka a paragraf znajdeuncertain
        wiem, ze czasami szczepienia sie udaja. to w zaleznosci od roznych statystyk 10-
        12%.
        bez szczepien mam 65% szans, ze jesli jestesmy zdrowi( brak wad w ukl. rodnym,
        dobre nasienie, hormony) na donoszenie ciazy.
        • judyta10 Re: Do maretiny.. 03.11.04, 18:16
          Widzisz ja to już nie mam się czego czepić,jedyna nie prawidłowosć,która wyszła
          to właśnie w tym nieszczęsnym układzie immunologicznym jeszta jest ok.a jednak
          poroniłam dwa razy,też jestem alergiczką z racji wykonywanego zawodu[Fryzjer]
          może to jest jakaś przyczyna chociaż lekarze wykluczają ale ja bym nie była
          taka pewna te szczepienia to była moja ostatnia rzecz jaką mogłam zrobic ,dalej
          też nie mam zamiaru w to brnąć ,bardzo sie wzbraniałam przed szczepieniami
          zróżnych wzglęgów ale w drugiej ciązy miałam profilaktykę przeciw zakrzepową i
          nic nie dało dletego moj lekarz namawiał mnie na szczepienia,czas pokarze co z
          tego wyjdzie jeśli nie uda się tym razem to rezygnuje moja psychika tego nie
          wytrzymuje jestem juz tym wszystkim zmęczona ,że zaczynam obojętnieć, chce
          jeszcze znaleź jakiegoś poczciwego gina dla konsultacji . Pozdrawiam Judyta i
          życze powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka