invicta1
08.12.04, 11:36
wczoraj się zdołowałam, że lekarka napisła o mnie na
skierowaniu "niepłodność"-szok-pierwszy raz to widziałam napisane o sobie-
wprost bez ogródek; szaleję,żeby mieć dziecko, mój Mąż też tego bardzo chce,
chociąż bez takiego ciśnienia jak ja; wczoraj łezki mi poleciały przytulił
mnie i pocieszał, a rano byłam na dzień dobry ponura, to powiedział "chodź tu
moja piękna smutna kobietko"-kocha mnie wiem, ale chociaż zaprzecza boję się,
że tracę u niego "punkty" za tę moją "niedoskonałość"-Pietrek ja wiem,że Ty
masz problem odwrotny, ale powiedz jak to jest z facetami-ważniejsze dziecko
czy kobieta? ja z tego co wiem dotąd - mam szansę na zaciążenie, ale nie
wiadomo kiedy i jakim sposobem, co robić, żeby Męża nie zamęczyć przez ten
czas oczekiwania?