Dodaj do ulubionych

dół kompletny HELP!!!!!!!!!!1

06.05.05, 18:41
dzisiaj jestem tak zdołowana, ze nic mi się nie chce. najchetniej nieszłabym
juz do żadnego lekarza i nic nie robiła, na dodatek chodze tak wsciekła, ze
mam ochotę bic i kopać. i wydaje mi sie że juz nie bedzie lepiej, ze torbiele
nigdy nie znikną, ze lekarz mnie oleje, że hormony się rozlegulują, ze oba
jajowody niedrożne.. że... i tu możnaby mnozyć i mnożyć...
oooo matko... ale marudze... pzrepraszam ale nie mam się komu wyzalić
Obserwuj wątek
    • jagoda39 Re: dół kompletny HELP!!!!!!!!!!1 06.05.05, 20:03
      Nie możesz się tak zachowywać, bierz się w garść bo marudzenie nic Ci nie
      pomoże.Wiem, że łatwo jest kogoś pocieszać, ale ja też miewam doły...Jestem po
      HSG oba jajowody niedrożne 7 czerwca idę na laparoskopię, jak sie o tym
      dowiedziałam to wyłam przez kilka dni, zresztą teraz też sobie zadaję pytanie -
      dlaczego właśnie ja, ale wzięłam się w garść i tłumacze sobie że laparo to taki
      sam zabieg jak HSG.Zresztą dla osiągnięcia upragnionego celu zrobię wszystko.
      Tak więc bierz sie w garść, jutro będzie lepiej, wiem że sytuacja się nie
      zmieni ale nastrój będzie lepszy, a hormony można wyregulować, mi ciągle fika
      tarczyca i prolaktyna.
      Bądź dzielna i walcz bo nie masz innego wyjścia.A pobuczeć czasem też trzeba
      aby wyrzucić z siebie toksyny.
      Ściskam
      Jagoda.
      • beatrice73 Re: dół kompletny HELP!!!!!!!!!!1 06.05.05, 22:30
        przejdzie!!
        czasami trzeba sie wyladowac, wyplakac, pokrzyczec, rozbic 2 talerze, potem sie
        mocno wcisnac w ramiona meza i jakos przechodzi. ot czasami tak mamy, ale
        przechodzi!! chyba bez tego uzewnetrzniania wszystkich emocji bysmy ekplodowaly
        dnia pewnego, dobrze tez ze jest tez i to forum, jak dobrze nas rozumie, jak
        dobrze ze mamy siebie nawzajem
        jutro bedzie lepiej, zobaczysz
        ja tez tak miewam jak kazda z nas tutaj
        pozdrawiam cieplutko
    • tekla12 Re: dół kompletny HELP!!!!!!!!!!1 06.05.05, 23:12
      naka1 napisała:

      > dzisiaj jestem tak zdołowana, ze nic mi się nie chce. najchetniej nieszłabym
      > juz do żadnego lekarza i nic nie robiła, na dodatek chodze tak wsciekła, ze
      > mam ochotę bic i kopać. i wydaje mi sie że juz nie bedzie lepiej, ze torbiele
      > nigdy nie znikną, ze lekarz mnie oleje, że hormony się rozlegulują, ze oba
      > jajowody niedrożne.. że... i tu możnaby mnozyć i mnożyć...
      > oooo matko... ale marudze... pzrepraszam ale nie mam się komu wyzalić

      Co się stało, że tak desperujesz?
    • kasia-sz Re: dół kompletny HELP!!!!!!!!!!1 07.05.05, 15:32
      Witaj, nie wolno się dołować. wszystko będzie dobrze zobaczysz. Ja w to wierzę.
      Sama jakiś czas temu pisałam to samo co Ty, tylko troszkę inny problem a teraz
      jestm po kuracjach i spokojnie...
      wszystko grasmile
      Nie dołuj się i glowa do góry
      Pozdrawiam Kasia
      • margola111 Re: dół kompletny HELP!!!!!!!!!!1 07.05.05, 15:40
        głowa do góry!!! ja mialam i miewam to samo, czekam na dzidziusia i czekam a tu
        ani widu ani słychu. Biegam po lekarzach szukam dobrych biore leki...ale
        narazie nic... mialam juz 2 operacje na torbiele i narazie czekam na jakies
        rezultaty. Tez miewam doły ale moj maz jest naj!!! optrafi mnie pocieszyc i
        dodac otuchy i odwagi. Pomyslmy moze tez i o naszych mezach. Im tez jest ciezko
        choc na pewno nie tak jak nam, ale jednak. Jak bedziesz miala wielkiego dola to
        odezwij sie do mnie. Moj nr gg 2318095 smile i głowa do góry przeciez nam tez sie
        musi udac!!w koncu tak mocno tego chcemy
        • naka1 Re: dół kompletny HELP!!!!!!!!!!1 07.05.05, 18:30
          jak tylko znajdę czas to pogadamy! dzieki! smile
    • biankha GLOWA DO GORY!!!!:-)))) 07.05.05, 17:41
      hej, znam te doly...
      Ja za kazdym razem po wizycie u ginekologa plakalam. Przez 10lat straszyli mnie
      i zapowiadali, ze bede miala powazne klopoty z zajsciem w ciaze a potem z
      donoszeniem jej (co znajdowolo odzwierciedlenie w wynikach wielu badan).
      Wiele w zyciu stracilam, nabawilam sie kompleksu. W sumie wszystko co robilam
      bylo podyktowane mysla, ktora mialam w podswiadomosci, ze nigdy byc moze nie
      bede mama.
      Zycie jednak plata figle. Mialam wypadek samochodowy, ktory wstrzasnal tak moim
      organizmem, ze zaszlam w ciaze (lekarze nie widza zadnej innej realnej
      przyczyny, czemu moj organizm sie odblokowal). Lekarze robili wielkie oczy, jak
      widzieli, moje wczesniejsze usg i usg, na ktorym jest moja 3centymetrowa
      Kruszynka.
      Jak widac nigdy nie mozna tracic nadziei, a przede wszystkim nie wolno dolowac
      sie tym co mowia lekarze. Oni tez sie myla. Z medycznego punktu widzenia nie
      bylo szans na to, zebym zaszla w ciaze, a jednak...
      Nikt nie wierzyl, ze bede mogla zajsc w ciaze, jak rowniez, ze donosze ciaze. W
      trakcie tych 11tc trafilam do szpitala z krwotokiem. lekarz nawet mnie nie
      zbadal. po tym jak sie dowiedzial na co choruje spytal kiedy jadlam, bo bedzie
      musial wykonac zabieg...(oczyszczenia tego, co zostalo po poronieniu)...Dopiero
      kiedy zrobic usg (robil je dwa razy, bo za pierwszym nic nie zauwazyl, dopiero
      jak zobaczyl moja mine to powtorzyl je i zobaczyl Malenstwo)Okazalo sie, ze z
      zarodkiem wszystko Ok. teraz w prawdzie musze lezec, mam bole i nie czuje sie
      najlepiej, ale to przejdzie...
      Nie trac nadziei. Wiem, ze kiedys jak slyszalam te slowa to mnie one strasznie
      denerwowaly. Teraz wiem, ze zawsze jest nadzieja i ona jest gleboko w nas. Moja
      ciaza jest fantastycznym przykladem na to, ze cuda sie zdarzaja, nawet jezeli
      tylko ty w nie wierzysz i nie ma zadnych logicznych przeslanek.
      Pomysl, ze to tylko okres przejsciowy. Musimy czasem przejsc przez pieklo,
      utrate nadziei, zeby potem moc byc przy nadzieismile!!

      Usmiechnij sie, nie martw, postaraj sie nie myslec w kategoriach, ze bedzie
      zle. Dzisiaj jest zle, jutro bedzie lepiej a za jakis czas uslyszysz bicie
      serduszka swojej dzidzi tak jak ja. Nawet jezeli dzisiaj w to nie wierzysz (ja
      tez juz przestawalam w takie rzeczy wierzyc) to pamietaj, ze nadzieja wroci, a
      ciaza moze pojawi sie w najmniej spodziewanym momencie i zaskoczy Cie tak
      fantastycznie jak mniesmile)

      Powodzenia!!!Uda sie na pewno!!!Glowa do gory i nie dawaj sie lekarzom. Ty
      wiesz swoje, ze bedziesz mama i tego sie trzymaj.

      Dla smiechu napisze Ci jeszcze tylko, ze jak bylam w 3tygodniu i jeszcze nie
      wiedzialam, ze jestem w ciazy to bylam u ginekologa (nie dostalam okresu, test
      nic nie wykazal-zrobilam go sama, lekarz nic o tym nie wiedzial) to on
      stwierdzil, ze jak chce zajsc w ciaze to bede musiala przejsc ciezkie leczenie
      i zebym zastawila sie, ze to troche potrwa i nie ma zadnych gwarancji i ze na
      naturalne metody nie moge w zadnym razie liczycsmile)). Ciaze wykryto w
      7tygodniu, bo zadnemu lekarzowi nie przyszlo nawet do glowy, ze ja moge byc w
      ciazy. Do tego stopnia, ze 3lekarzy (dwoch mnie badalo, ale dopiero w 7tyg
      wpadli na pomysl, ze trzeba usg zrobic....co tez o nich swiadczy!smile

      Trzymam kciuki i pozdrawiam Cie razem z moimi ukochanymi 3centymetrami!.
      • naka1 Re: GLOWA DO GORY!!!!:-)))) 07.05.05, 18:28
        wiesz... powiem ci, że nawet nie wiesz ile radosci sprawia taki mail... oby ich
        było jak najwięcej. dzięki i pozdrawiam
        • klara_76 Niedroznosc jajowodow 08.05.05, 13:14
          Dziewczyny, prosze o pomoc! Dzisiaj mialam hsg, ktore wykazalo, ze obydwa
          jajowody mam niedrozne. Czy sa wsrod Was takie, u ktorych postawiono takie
          rozpoznanie? Jak dalej Wami pokierowano? Czy sa jakies mozliwosci leczenia?
          Jestem zalamana...
          • tekla12 klara_76 08.05.05, 17:33
            Jeśli jajowody są niedrożne, to w grę wchodzi tylko in vitro.
            • klara_76 Do tekla12 08.05.05, 20:45
              A mikrochirurgiczne udraznianie?
              Lekarz nam powiedzial, ze istnieja takie metody, ale ich skutecznosc jest
              niewielka. Ale co to znaczy niewielka - 5 czy 30%?
              Powoli sie oswajamy z mysla, ze bedziemy podchodzic do ivf. Ale to wszystko
              jest takie swieze...
              • tekla12 Re: Do tekla12 08.05.05, 20:57
                Nie wiem jaka jest skuteczność mikrochirurgii, ale nawet w przypadku powodzenia
                zabiegu musi wzrastać prawdopodobieństwo ciąży pozamacicznej. Biorąc pod uwagę
                ewentualne powikłania, koszty (również emocjonalne), czas i skuteczność
                zabiegów myślę, że in vitro jest bezpieczniejszym i pewniejszym rozwiązaniem.
                Ślicznie pozdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie T.
                • klara_76 Re: Do tekla12 08.05.05, 21:05
                  Droga Teklo,
                  Bardzo Ci dziekuje za szybka odpowiedz!
                  O podwyzszonym ryzyku ciazy pozamacicznej tez nam mowiono, dlatego jestem
                  umiarkowanym entuzjasta. Tym bardziej, ze lekarz otwarcie nam powiedzial, ze
                  nie chce nam robic zludzen, ze tym sposobem leczenia jest w stanie nam pomoc.
                  Na razie jednak musimy sie oswoic z mysla o ivf. Musimy przespac sie z ta
                  szokujaca dla nas wiadomoscia...
                  A jaka jest Twoja historia? Czy moze podchodzilas lub bedziesz podchodzic do
                  ivf?
                  Jeszcze raz bardzo dziekuje za informacje.
                  Pozdrawiam cieplo,
                  Klara
                  • tekla12 Re: Do tekla12 08.05.05, 21:12
                    Klaro jestem bardzo szczęśliwą mamą wspaniałej dwuletniej dziewczynki. Udało
                    się właśnie dzięki ivf. Dlatego wiem, że nie ma się czego bać. I wiem, że
                    wcześniejsze lata tradycyjnego leczenia były czasem zmarnowanym. Szkoda każdego
                    miesiąca starań.
                    • klara_76 Re: Do tekla12 09.05.05, 11:24
                      To gratuluje!!!
                      A gdzie bylas leczona? Ja jestem z Malopolski. W Krakowie sa przynajmniej dwa
                      osrodki wykonujace ivf i icsi, ale nie wykluczam innych klinik w Polsce.
                      Gdzie moge uzyskac wiarygodnych informacji na ten temat?
                      Z gory bardzo dziekuje!
                      Bardzo mnie podnioslas na duchusmile)
                      Pozdrawiam, Klara
                      • tekla12 Re: Do tekla12 09.05.05, 20:50
                        Na tym wątku znajdziesz interesujące stronki:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=23468597
                        Myślę, że pomysł z leczeniem się poza Krakowem jest bardzo dobry. Ja jestem
                        pacjentką łódzkiej Gamety, dziewczyny najczęsciej chwalą obie warszawskie
                        kliniki i Białystok. Jeśli masz pytanka pisz do mnie na skrzynkę gazetową, w
                        miarę możliwości zawsze odpowiem. Specjaliści od niepłodności lubią pacjentki z
                        czynnikiem jajowodowym, bo zapewniają klinice wysoką skuteczność. Za rok pewnie
                        będziesz już mamą albo ciężarówką na ostatnich nogach. Pozdrawiam ślicznie T.
                        • klara_76 Re: Do tekla12 09.05.05, 21:43
                          Kochana Teklo,
                          Napisalam do Ciebie na priv. Mam jednak problem ze skrzynka i
                          wysylaniem poczty. Jak tylko bedzie to mozliwe, to przesle maila.
                          Tymczasem pozdrawiam serdecznie,
                          Klara
                          • klara_76 Re: Do tekla12 10.05.05, 22:46
                            Mam nadzieje, ze juz dzisiaj udalo sie wyslacsmile
                            Pozdrawiam, K

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka