wróciłam 11 to fakt, ale nieprzespana noc w samolocie+rtóżnica czasu zrobiły
swoje i dopiero teraz w miare normalnie funkcjonuje
wakacje życia miałam super udane-jak zrzuce zdjęcia, to Wam pokażę co nieco
w ciążę nie zaszłam, ale za to bez leków cykl; sam mi sie wyregulował na 28
dni-dla mnie to pozytywne zaskoczenie-normalnie cykle lubia mi sie ciagnac
czasem do 40 dni
kurde wiecie co-w Singapurze testy ciążowe maja po ok 3,50 zł i to nie
badziewne paski, tylko normalne kasetowe z taka fajna zasówką-kupiłam tylko 4
-nie wiem dlaczego nie wiecej-może wiecej mi nie będzie potrzebnych?

jeden juz zużyłam, ale jak pisalam 1 krecha...
miło, ze o mnie nie zapomniałyscie, wracam do normalnego zycia, do walki o
dziecko, do WAS!
nie w ciąży, ale szczęśliwa Invicta