nieco_sopran
23.11.05, 19:23
no właśnie. Jestem pacjentką prof. Radwana.
Od poniedziałku zaczynam długi protokół
do in vitro.
Przesiadując w poczekalni wielokrotnie byłam świadkiem jak dziewczynie oczekującej na jakiś zabieg, pielęgniarka dawała czerwoną tabletkę
(z listka) pytając, czy nie jest na coś uczulona.
Jako alergiczka, od razu wpadłam w paranoję.
Czy któraś z Was wie o jaką tabletkę chodzi?
Bardzo proszę o odpowiedź, bo moje schizy, pobudzane wyobraźnią
zwalają mnie z nóg.
Pozdrawiam serdecznie i czekam niecierpliwie.