diana2003 31.08.06, 09:27 jw, ja mam coraz częściej gorsze dni i poważnie zastanawiam się na sugestią lekarza, żeby się udać do psychologa;jednak lekarz tej specjalizacji jakoś mnie przeraża.Co Wy na to? Jak sobie radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lyrica Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 09:42 Po pierwsze: psycholog to nie lekarz. Lekarzem jest np. psychiatra, jeżeli jednak nie ma wskazań do leczenia to wystarczy Ci na początek psycholog. Ja też miałam różne dziwne skojarzenia i niechęć. Ale stało się tak, że nie miałam wyjścia i wylądowałam z nerwicą i depresją i u jednego i u drugiego... I myślę, że dzięki temu przejściu jestem teraz inną, silniejszą osobą i kiedy okazało się, że zajście w ciążę to nie "bułka z masłem" podeszłam do tematu spokojnie i póki co tak też się trzymam. Pozdrawiam i zdecydowanie popieram pomysł Twojego doktora Odpowiedz Link Zgłoś
pawlakjo Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 10:37 Po pierwsze: psycholog to nie lekarz. Lekarzem jest np. psychiatra, jeżeli > jednak nie ma wskazań do leczenia to wystarczy Ci na początek psycholog. > Ja też miałam różne dziwne skojarzenia i niechęć. Ale stało się tak, że nie > miałam wyjścia i wylądowałam z nerwicą i depresją i u jednego i u drugiego... Ja w związku z powyższym chciałam się ciebie zapytać,czy chodząc do psychiatry- zapisywał ci jakieś leki psychotropowe?bo głównie psychiatra z tym mi się kojarzy,a przecież w naszym wypadku to jest niebezpieczne po ich braniu zachodzić w ciąże.Jak to wszystko u psychiatry wyglądało? Odpowiedz Link Zgłoś
lyrica Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 11:40 Brałam leki przez rok, ale skończyłam brać dwa lata temu, więc u mnie akurat nie ma to już związku z planami ciążowymi. Ale rzeczywiście podczas brania leków psychotropowych nie należy zachodzić w ciążę, chociaż z tego co czytałam na forum, wówczas Depresja, było kilka dziewczyn, które w ciążę zaszły na lekach i wszystko było ok. Moja lekarz w każdym bądź razie kazała "uważać" w trakcie leczenia (zresztą ja wówczas nawet nie myślałam o ciąży). Jeżeli natomiast chodzi o zachodzenie w ciążę po zakończeniu brania leków to wg mojej lekarz 1 m-c jest wystarczający by oczyścić organizm z neuroleptyków. Tylko standardem jest, że takie leki trzeba brać min.kilka miesięcy żeby miały sens i uczęszczać na psychoterepię, a z odstawianiem też bywa różnie Odpowiedz Link Zgłoś
mar154 Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 10:09 To bardzo dobra sugestia. Mi psycholog bardzo pomogl. Odpowiedz Link Zgłoś
klusqa Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 11:41 Ogólnie lepiej (dzięki psychoterapii), ale dzisiaj mam klasycznego doła. Mam nadzieję, że szybko przejdzie, bo w dole jest ciemno i zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
iii10 Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 11:47 Ja podobnie jak lyrica wylądowałam i u jednego i u drugiego. Przez wiela potrzebę bycia matki a jej nie spełnieniem wpadłam w depresję i nerwicę. Dzieki psychologowi przy okazji dowiedziałam sie wielu ciekawych rzeczy o sobie i nie tylko Teraz inaczej patrze na wiele spraw. Lyrica czy po odstawieniu leków było ok i jest nadal, czy teraz radzisz sobie bez nich. Jakie teki bierzesz? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elfi Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 12:00 U mnie fatalnie. Macie jakies namiary na dobrego psychologa w warszawie? Zalezaloby mi na niedrogim specjaliscie. Z kaska krucho Czuje ze juz nie daje rady. Na dodatek jestem zupelnie smama. Moj M ma o mnie zdanie ze nie jestem prawdziwa kobieta. Moja rodzina mieszka daleko i o niczym nie wie. Nikomu nie moge o tym powiedziec. Sama pograzam sie. Wszystko gniezdzi sie w mojej psychice i jesli nie ujrzy swiatla dziennego to chyba niedlugo zbzikuje. Czuje sie fatalnie. Niepotrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
weronusia psycholog INVImed 31.08.06, 12:20 Podobno w invi-medzie warszawskim są usługi psychologa. Myślę,ze skoro jeste psycholog w siedzibie to napewno niejednej parze juz pomógł Odpowiedz Link Zgłoś
mar154 Elfi - idz koniecznie do psychologa 31.08.06, 12:22 Efli, kiedy czytam Twoj post, to widze siebie sprzed dwoch lat, tez myslalam, ze sobie sama poradze, nikomu nic nie mowilam, dobrze, ze maz mnie wspieral ale to i tak nie wystarczylo. Czasami wystarczy kilka wizyt z odpowiednia osoba, ktora z dystansem patrzy na wszystko, niestety nie znam dobrego psychologa w Wwie. Odpowiedz Link Zgłoś
elfi Re: Elfi - idz koniecznie do psychologa 31.08.06, 12:40 Najgorsze wtym wszystkim jest to ze moj m ma juz dziecko ktore jest efektem jednej nocy. On caly czas mi mowi o tym, ze inne kobiety nie maja z tym problemow. Czuje sie taka bezuzyteczna Odpowiedz Link Zgłoś
lyrica Re: Elfi - idz koniecznie do psychologa 31.08.06, 13:01 Czytam to co piszesz i włosy mi się jeżą na głowie... Jak możesz pozwolić mężowi na takie traktowanie?! Zdecydowanie powinnaś udać się na terapię, najlepiej razem z mężem. W Invimedzie jest rzeczywiście, ale nie korzystałam więc się nie wypowiem. Znam jeszcze dwie terapeutki małżeńskie, poza tym indywidualnych psychologów także. Jeżeli krucho z kasą to udaj się do Poradni Zdrowia Psychicznego i zapisz się na wizytę na NFZ - pewnie długi czas oczekiwania Jak chcesz jakieś konktretne namiary to napisz do mnie maila. Świetni specjaliści są tam www.lps.pl - ale drodzy... Odpowiedz Link Zgłoś
ivoral Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 13:01 Elfi, wyslalam Ci na prive'a namiary na moja pania psycholog. Przyjmuje na Zoliborzu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lyrica Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 13:12 Około 1,5 m-ca po odstawieniu dopadło mnie znowu Moja lekarz popełniła błąd odstawiając leki na jesieni, bo na mnie jesienna aura wpływa baaardzo depresyjnie. Uczęszczałam jednak cały czas na psychoterapię (w sumie 2 lata)i jakoś wygrzebałam się bez powrotu do Seroxatu. Był xanax, hydroksyzyna, persen, ziółka Bonifratrów - różnie, chwytałam się wszystkiego żeby nie wrócić do leków, bo już wówczas myślałam o dzieku. Odpowiedz Link Zgłoś
diana2003 Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 13:29 dziekuje za wszystkie odpowiedzi, chyba jednak zdecyduje sie na wizyte z mezem; pozdrawiam i zycze wszystkim powodzenia w probach; Odpowiedz Link Zgłoś
ewaa11 Re: jak sobie radzicie z psychiką? 31.08.06, 15:48 Wiem, że to marne pocieszenie co wam tu napiszę, ale to co się nam ostatnio przydażyło bardzo zmieniło moje podejście do życia. Staramy się o dziecko już od ponad roku. W międzyczasie mój mąż miał operację żylaków powrózka nasiennego - bułka z masłem. A teraz nagle, zupełnie z niczego okazało się, że ma krwiaka w mózgu, leży na neurologii, ale nie wiadomo czy nie trafi na neurochirurgię (nie znamy jeszcze przyczyny krwiaka). Do tego informacja, że po jakimś miesiącu szpitala czeka go jeszcze minimum 3 miesiące L-4, a umowę ma do końca roku. Boimy się że mogą mu nie przedłużyć. Cała jego choroba powoduje, że starania o dziecko zostają zawieszone nie wiadomo na jak długo. Oczywiście zawsze jest ktoś w gorszym położeniu niż my i trudno tym się pocieszać, ale pamiętajcie by cieszyć się co dzień, że macie siebie nawzajem i bardzo się kochacie. Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia555 Ewaa11 31.08.06, 19:23 trzymaj się dzielnie TY i Mąż. będziemy myślami z Wami. i zdrowia dla Męża.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
diana2003 Re: Ewaa11 01.09.06, 08:07 dziekuje za wszystkie posty; zycze zdrowia dla meza, trzymajcie sie razem, a przejdziecie przez to wspolnie; pozdrawiam; Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Ewaa11 01.09.06, 08:53 Ewa strasznie mi przykro, że Was to spotkało (( Nieszczęścia chodzą parami My też niestety tego doświadczyliśmy. Pare miesięcy temu okazało się, że mój mąż ma cukrzyce ( Załamaliśmy się. Mamy problem z nasionkami, podejrzewali żylaki powrózka. Ciągle się coś waliło a doszła jeszcze choroba bliskiej osoby w rodzinie M i jutro jedziemy na pogrzeb ( M mi powiedział, że tylko ja trzymam go jeszcze w pionie. Ciężko nam strasznie Ale i tak podziwiam jego postawę. Trzymajcie się dzielnie. Pozdrów swojego męża. Dacie radę razem. Odpowiedz Link Zgłoś