Witajcie dziewczyny! W zeszlym tygodniu mialam HSG. W wyniku badania mam
napisane, ze jajowody sa drozne ale, ze kontrast przeszedl pod bardzo duzym
cisnieniem i z duzym opoznieniem. Lekarz, ktory robil to badanie powiedzial
mi, ze w tym wypadku w zasadzie moje jejowody nie pracuja prawidlowo, ze jest
duzo zrostow i ze reszte wytlumaczy mi moj lekarz prowadzacy. Do gina ide
dopiero za tydzien i chcialabym sie Was zapytac co myslicie o tej sytuacji.
Moze ktoras z Was miala podobny problem? Jestem zalamana bo szczerze mowiac
nie spodziewalam sie zlego wyniku tego badania a teraz nawet nie mam
jednoznacznej diagnozy chociaz podejrzewam, ze zostalo mi tylko in vitro.
Dodam na koniec, ze po badaniu ( w narkozie), kiedy wrocilam do domu czulam
sie tragicznie- jakby mial mi peknac brzuch- dostalam goraczki 38,5; na
nastepny dzien nadal krwawienie i tym razem temp 35,9; plamienie mam do
dzisiaj a to juz czwarty dzien od zabiegu. Na szczescie od wczoraj czuje sie
juz dobrze ale zastanawiam sie czy to normalne po HSG. Przepraszam, za tak
dlugi opis ale potrzebuje jakiejs porady, bo sie pograzam i negatywnie
nakrecam...