Dodaj do ulubionych

Laparoskopia-Warszawa-gdzie?

01.05.03, 18:30
Dziewczyny mam pytanie, gdzie w Warszawie można wykonać laparoskopię i ile to
kosztuje.Czy wszystkie z Was leżały w szpitalu przynajmniej jedną dobę czy
którejś udało sie wyjść wcześniej?
Z góry dziekuję za wszystkie odpowiedzi
Małgosia
Obserwuj wątek
    • agul1 Re: Laparoskopia-Warszawa-gdzie? 01.05.03, 20:09
      Ja robilam laparo w Szpitalu Damiana - mialam pokoj jednoosobowy z lazienka,
      wszystkie pielegniarki i lekarze bardzo mili i - co dla mnie bylo wazne - nie
      ma rano tych wstretnych obchodow 10 lekarzy z ktorych kazdy musi cie pomacac -
      nie cierpie tego. Wyszlam nastepnego dnia po poludniu i wszystko razem
      kosztowalo mnie ok. 3 tysiecy - razem z badaniami, z histopatologia, zdjeciem
      szwow i kontrola.
      Nie bylo zadnych lewatyw, glodzenia sie caly dzien wczesniej, cewnikow -
      zadnych nieprzyjemnych spraw. Polecam.
      • Gość: Anka Re: Laparoskopia-Warszawa-gdzie? IP: *.acn.waw.pl 05.05.03, 14:12
        a który lekarz wykonywał zabieg?
        • bettina Re: Laparoskopia-Warszawa-gdzie? 06.05.03, 14:34
          Hej! Ja miałam laparoskopię prawie rok tem w szpitalu przy pl. Starynkiewicza.
          Miałam skierowanie i nie płaciłam nic. Podczas pobytu słyszałam wiele dobrych
          opinii o lekarzach z tego szpitala przynajmniej z oddziału ginekologii
          operacyjnej. Szpital stary i może nie robi takiego wrażenie jak Centrum Damian
          ale chyba dobry. Niestety musiałm przejść lewatywę. Okropne ale do przeżycia
          . Przyszłam na zabieg w poniedziałek - obiad i potem głodówka, wtorek rano
          zabieg i środa do domu. Czułam się tak dobrze,że zastanawiałam się czy w ogóle
          coś mi tam robili, czy tylko uśpili. Na pewno nie jest to miłe przeżycie i
          nikomu nie życzę ale był to mój pierwszy pobyt w szpitalu i naprawdę mile się
          rozcarowałam lekarze ok. pielęgniarki ok. i nawet salowe ok. Ja polecam ten
          szpital. A przy obchodzie wcanie nie było 10 lekarzy
          • agul1 Re: Laparoskopia-Warszawa-gdzie? 06.05.03, 15:04
            bettina napisała:
            A przy obchodzie wcanie nie było 10 lekarzy

            Hej, nie chcialam byc zlosliwasmile Po prostu nie raz juz lezalam w szpitalu i
            takie mam doswiadczenia - zawsze przychodzilo do mnie naprawde wielu lekarzy,
            czasem nawet ze studentami i macali, ogladali, badali - mialam dosc. Ale
            wiadomo, ze co szpital to inne obyczaje. Ty mialas to szczescie ze mialas
            spokojne obchody.
            Pozdrawiam
          • bettina Re: do Agul1 07.05.03, 11:43
            Witam! Nie no z tymi lekarzami to wiadomo jak jest, ja też nie chciałam być
            złośliwa. A jeśli chodzi o studentów to w moim przypadku było ich dwoje, przy
            wywiadzie i przy badaniu ginekologicznym (które zajmuje 2 miejsce, zaraz po
            stomatologu w kategorii nielubianych). No ale studenci muszą jakoś zdobywać
            praktykę. Padło na mnie. Właściwie to przez leczenie niepłodności często bywam
            w gabinecie ginekologicznym i badanie już przestało robić na mnie wrażenie. A
            jeszcze wracając do zabiegu laparoskopii to z mojego opisu może komuś wydać
            się, że to sama przyjemność i że pewnie przesadzam. Zabieg nie jest miły i nie
            chcialabym mieć go jeszcze raz awsze to jakaś ingerencja. Może odebrałam go w
            tak pozytywny sposób ponieważ do służby zdrowia jestem nastawiona bardzo
            negatywnie i myślałąm, że pobyt w szpitalu będzie katorga, nikt nie będzie się
            mną interesował, żadnych informacji etc. a tu było zupełnie inaczej.
            Pozdrawiam.
            • agul1 Re: do Agul1 07.05.03, 13:01
              bettina napisała:

              > Witam! Nie no z tymi lekarzami to wiadomo jak jest, ja też nie chciałam być
              > złośliwa.

              smile no to fajniesmile

              A jeśli chodzi o studentów to w moim przypadku było ich dwoje, przy
              > wywiadzie i przy badaniu ginekologicznym (które zajmuje 2 miejsce, zaraz po
              > stomatologu w kategorii nielubianych). No ale studenci muszą jakoś zdobywać
              > praktykę. Padło na mnie. Właściwie to przez leczenie niepłodności często
              bywam
              > w gabinecie ginekologicznym i badanie już przestało robić na mnie wrażenie.

              Ja mam dokladnie tak samo - juz w ogole nie robi to na mnie wrazenia, ot, 3
              minuty jak kazde innewink
              A teraz, po laparo, nic mnie w trakcie badania nie boli i jest to dla mnie
              ewenement wiec juz w ogole luz-bluessmile

              A
              > jeszcze wracając do zabiegu laparoskopii to z mojego opisu może komuś wydać
              > się, że to sama przyjemność i że pewnie przesadzam. Zabieg nie jest miły i
              nie
              > chcialabym mieć go jeszcze raz awsze to jakaś ingerencja. Może odebrałam go w
              > tak pozytywny sposób ponieważ do służby zdrowia jestem nastawiona bardzo
              > negatywnie i myślałąm, że pobyt w szpitalu będzie katorga, nikt nie będzie
              się
              > mną interesował, żadnych informacji etc. a tu było zupełnie inaczej.
              > Pozdrawiam.

              Twoje szczescie ze dobrze trafilassmile
              A z jakiego powodu mialas robiona laparo?
              Co do samego zabiegu - pewnie, przyjemny nie jest ale ja tez wyobrazalam sobie
              wszystko duuuuzo gorzej a tu i bol mniejszy i wszystko dosc krotko trwalo w
              sumie, tez wspominam to nawet calkiem milosmile
              Pozdrawiam
              • bettina Re: do Agul1 07.05.03, 14:34
                HI! Stwierdzono u mnie endometriozę jako przyczynę niemożności zajścia w ciążę
                zresztą w szpitalu przy Starynkiewicza gdzie chodziłam do poradni leczenia
                niepłodności. Endometrioza rzeczywiście była ale niewielka więc usuneli co było
                trzeba (taką mam nadzieję) i już. Ale potem zmieniłam miejsce leczenia na Novum
                bo na Starynkieicza nie było żadnych efektów. Cały czas tylko monitorowanie
                owulacji. Wydaje mi się, że w tym szpitalu są nastawieni na in vitro bo za to
                sie płaci. A jak poszłam do Novum to wreszcie się ruszyło, bo okazało się, że
                przyczyną jest kiepskie nasienie. A na Starynkiewicza wszyscy zachwycali się
                wynikami i nikt nie kazał powtarzać. A tu przez rok znacznie się pogorszyło. A
                w Novum powtórka badania, wizyta u androloga, 2 m-ce leków i ciąża. Niestety
                zaknończona poronieniem. No ale przynajmniej był efekt. Teraz wiem, że mam
                szansę.
                Pozdrowienia
                • Gość: Marysia Re: do Agul1 IP: 195.217.253.* 07.05.03, 15:01
                  Czesc Bettina,

                  Ja jestem w podobnej systuacji: przeszlam laparo i wykryto endo I stopnia.
                  Skonczylam 3 miesieczna kuracje menopauza i czekam na miesiaczke.
                  Czy mozesz mi powiedziec u jakiego lekarza leczysz sie w Novum?
                  Napisz wiecej czym cie lecza bo chcialabym porownac Novum z moja Gameta.
                  Po prostu boje sie, ze czas ucieka....

                  Dzieki serdeczne,
                  Marysia
                  • bettina Re: do Marysi 07.05.03, 19:43
                    Witam! Jak pisałam poprzedniego posta to się spieszyłam i prawdopodobnie źle
                    mnie zrozumiałaś jeśli chodzi o leki. Mnie chodziło o leki, które brał mój mąż
                    na "podrasownie" plemników ponieważ bardzo mała ilość była tych szybko się
                    ruszających (nie pamietam jak to się fachowo mówi). Po tych lekach raczej się
                    poprawiły bo był efekt. Jeśli chodzi o mnie to biorę bromergon bo miałam
                    podwyższoną prolaktynę i eltroxin na niedoczynność tarczycy. Biorę je już od
                    1.5 roku i teraz wyniki mam w normie. A w Novum leczę się u dr Zamory. Narazie
                    jestem pełna optymizmu, że uda mi się znowu zajść w ciążę i że uda się do końca
                    czego sobie i wszystkim innym życzę.
                    Pozdrawiam.
                    Beata





                    • Gość: Marysia Re: do Marysi IP: 195.217.253.* 08.05.03, 08:55
                      Hej,
                      dzieki serdeczne za info.
                      Mozesz jeszcze powiedziec jaki lek bral twoj maz?

                      dzieki i pozdrawiam,
                      Marysia
                      • bettina Re: do Marysi 13.05.03, 09:14
                        Kwas foliowy ale nie FOLIK, wiekszą dawkę tylko na receptę, agapurin,
                        clostilbegyt i witaminy
    • lidek0 Re: Laparoskopia-Warszawa-gdzie? 13.05.03, 13:42
      Ja robiłam w klinice Concilium u dr Andrzeja Mutrynowskiego. Miałam o 10 rano a
      następnego dnia rano wyszłam do domu. Wszystko zleży jak będziesz się czuła.
      Może wyjdziesz jeszcze tego samego dnia.
    • Gość: Ulla Re: Laparoskopia-Warszawa-gdzie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 10:05
      Czy któraś z Was robiła laparo- i histerokskopię na Karowej? Jakiego lekarza
      możecie polecić? Jakie macie wrażenia? A może jest inny dobry szpital w W-wie,
      gdzie robią te zabiegi w sposób wiarygodny i bezpłatnie? I nie tylko
      diagnostykę samą. Z góry dziękuję za informacje. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka