batutka 11.09.07, 13:34 zapraszam na kolejny wateczek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 13:49 witajcie w nowym watku - juz 9-tym ja wlasnie pisze, a jednoczesnie robie pranie ciuszkow mojej Ani kupilam w ty sklepie, w ktorym bylam w sobote proszek do prania dla dzieci "Dzidzius" - mialam kupic Jelp albo Lovelle, ale sklepowa poradzila mi, ze ten jest bardzo dobry ale ja piore i mam maly dylemat - podobny troche do Ciebie sloneczko, tylko w druga strone Bo ty pisalas, ze Twoj Lovelle nie pachnie (i mie sie wydaje, ze wlasnie to dobrze), a moj proszek pachnie (takim dzidziusiem wlasnie i nie wiem czy tak powinno byc, no, ale za duzo tego proszku nie dalam wiec i zapach nie taki intensywny oczywiscie piore bez plukania wczoraj troche popralalam a dzis cia dalszy i jeszcze pieluchy tetrowe i dlanelowe popiore i kocyk, a potem posciel tak jak pisalyscie jednak - to tez mysle, ze to racja - rodziny patologiczne takimi rzeczami sie nie zajmuja, malo tego, smrod, brud , picie alkoholu, palenie papierosow i dzieci sie chowaja dobrze i tak sobie mysle, ze moze nie powinnysmy tez za bardzo przesadzac z ta sterylnoscia - tzn oczywiscie wszystko czyste powinno byc i wyprane, ale dziecko tez powinno miec jakis kontakt z bakteriami, to sie na nie uodporni - tylko nie wiem czy taki niemowlak a dzis Marcin bedzie skladal lozeczko - juz sie nie moge doczekac zobaczymy jak to bedzie wygladalo, ale mysle, ze ladnie a mnie wczoraj tak nogi napuchly, ze mialam kostki prawie takie jak lydki, okropienstwo - oczywiscie siedzialam caly czas w domu, bo zadne buty nie wchodzily, nawet te nowe )) ale dzis lepiej i jak Marcin wroci z pracy, to pojedziemy do Ikei rozejrzec sie, moze cos dokupimy dla Ani dokupie na pewno reczniki dwa - bo tam maja fajne, na tym kapturku na glowce nie ma zadnych twardych aplikacji, wyszyć, wiec sa dobre z potem pojedziemy do hurtowni z wozkami - tzn tam jest wszsystko dla dzieci, ale jest mnostwo wozkow - jeszcze tam nie bylismy, a podobno warto (znajomi nam polecali), wiec zobaczymy, moze juz ten wozej dzis kupimy wieczorkiem wpadne do Was to sie pochwale co kupilam caluski papa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 14:21 melduje się na nowym wąteczku! ale fajnie że już to część IX )))) CZAS ZAPIERNICZA JAK SZALONY! batutko co do proszku to faktycznie mamy ten sam problem tylko w drugą strone hi,hi,hi)) ja bym właśnie wolała żeby troche pachniał oj trudno jest nam dogodzić hi,hi,hi tylko wiesz co skarbie, powiedz mi dlaczego ty pierzesz bez płukania? nie rozumiem? przecież właśnie zalecają żeby nastawiać pralke na podwójne płukanie jeśli się pierze ubranka dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 14:26 batutko fajowo że dziś będziesz mieć już łóżeczko skręcone czekam kochanie na zdjęcia ślicznego łóżeczka anulki a co do wózka to jeśli batutko jakiś ci wpadnie w oko to spisz firme to pózniej obejrzymy go w necie)) a jeśli już jakiś kupicie to koniecznie się pochwal czekam z niecierpliwością Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 14:39 sloneczko271 napisała: > batutko fajowo że dziś będziesz mieć już łóżeczko skręcone > czekam kochanie na zdjęcia ślicznego łóżeczka anulki > a co do wózka to jeśli batutko jakiś ci wpadnie w oko to spisz firme > to pózniej obejrzymy go w necie)) a jeśli już jakiś kupicie to > koniecznie się pochwal czekam z niecierpliwością > ok - nie ma sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 14:38 sloneczko271 napisała: tylko wiesz co skarbie, powiedz mi dlaczego ty pierzesz bez > płukania? nie rozumiem? > przecież właśnie zalecają żeby nastawiać pralke na podwójne płukanie > jeśli się pierze ubranka dzieci. zle napisalam)) a oczywiscie piore w proszku a potem kilka razy plucze, ale w samej wodzie - bez plynu do plukania chodzilo mi, ze piore bez plynu do plukania )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 14:42 a dzis doszedl ten bodziak za napisem I love dad - Marcin nie wytrzymal i zamowil i powiedzial jeszcze, ze jak body zrobi sie za male, to on ten napis wytnie i przyszyje do innego, wiekszego ubranka )) ach Ci tatusiowie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 17:24 batutka napisała: > a dzis doszedl ten bodziak za napisem I love dad - Marcin nie wytrzymal i > zamowil i powiedzial jeszcze, ze jak body zrobi sie za male, to on ten napis > wytnie i przyszyje do innego, wiekszego ubranka )) > ach Ci tatusiowie )) hi,hi,hi:'-)))))))))))))))))) och ten twój marcinek już widze jak bedzie tresował anulke żeby pierwsze słowa to powiedziała ,,tata" )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ci faceci to wszyscy są po jednych piniądzach hi,hi,hi mój misiek taki sam wariat jest Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 17:20 batutka napisała: > zle napisalam)) > a oczywiscie piore w proszku a potem kilka razy plucze, ale w samej wodzie - be > z > plynu do plukania > chodzilo mi, ze piore bez plynu do plukania )) acha! )))))))))))))))))))))))) ale my się zgadujemy)) hi,hi,hi teraz jest wszystko jasne Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 11.09.07, 20:39 wrocilam ze sklepu - no i oczywiscie wozka nie kupilismy, byly jakies, ale tak do konca nie bylam przekonana do zadnego no i znow nie bylo tego coneco - za kazdym razem jak jade do jakiegokolwiek sklepu z wozkami to nie ma tego wozka, a tak chcialam obejrzec go na zywo, pomacac, pojazdzic juz stracilam nadzieje, ze kupie wozek ale pojezdzimy jeszcze w sobote i poogladamy, moze w koncu znajdziemy po tej hurtowni pojechalismy do ikei i tak kupilismy recznik kapielowy dla Ani (wlasnie sie teraz pierze), potem bylismy w auchanie i kupilismy dla mnie majtki poporodowe a potem w aptece kupilismy sol fizjologiczna do oczek i noska Ani i plyn (oliwka) do kapieli niemowlat Oilatum (podobno bardzo dobra) a teraz siedze na w internecie i zaraz bede ogladac wozki - moze na allegro cos wypatrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 12.09.07, 11:30 batutko nic się nie martw, napewno wózeczek kupicie już w krótce może w sobote wam się uda. a jak nie to faktycznie popatrz na jakieś w necie. ja już na żadne wózk nie patrze. juz postanowiliśmy że kupimy ten z ,,coneco" i misiek ma sam go kupić jak już urodze. u nas w sklepie on jest cały czas a nawet gdyby go ktoś wykupił to ta kobitka w sklepie powiedziała że najdłużej się czeka na niego tydzień więc zanim wyjdziemy ze szpitala, zanim michaśka wyjdzie na pierwszy spacerek to napewno wózek będzie już w domku ale ty kochanie musisz sobie chociaż jakiś wypatrzeć bo pózniej będzie ci ciężko kupić jakiś wózek jak jak już anulke urodzisz, wtedy będziesz musiała liczyć tylko i wyłącznie na gust marcina. lepiej teraz buszuj ostro w necie i coś sobie upatrz albo w sobote w tym sklepie coś wypatrz. ale i tak zakupki już masz najważniejsze porobione a to jest najważniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: laktator. 12.09.07, 11:36 ja wczoraj nie wytrzymałam i kupiłam na allegro laktator. coprawda nie kupiłam prosto ze sklepu ale osoba która go sprzedaje to opisała go że on jest zupełnie nowy tylko że jej akurat okazał się zupełnie niepotrzebny. i ja go kupiłam za 50zł. a jak sprawdziłam to taki sam nowy kosztuje 102zł. więc stwierdziłam że cena jest przystępna a nawet gdyby się okazało że mi się nie przyda to pózniej tez go sprzedam na allegro i już, a teraz będę spokojniejsza o to moje mleczko w cyckach w szpitalu tylko mam nadzieję że zdąży ten laktator do mnie dojść zanim wyląduje w szpitalu bo wiecie jak to nieraz bywa z tymi wysyłkami? laktator kupiłam z firmy ,,Canpol premium", jest ręczny i opisany jest tak nawet fajnie. tutaj podaje wam link do tego laktatora. www.allegro.pl/item242816667_n_laktator_canpol_premium_promocja_wkladki_gra.html coprawda to nie jest ta sama aukcja ale laktator jest ten sam. zobaczcie i powiedzcie mi co o nim sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 12.09.07, 11:40 no, dzisiaj mam wizyte u mojego ginka ciekawa jestem co tam nowego mi powie? mam nadzieję że z michaśką jest wszystko ok i że moja szyjka cały czas trzyma i się nie skraca. dziś pewnie wrócimy pózno od lekarza więc wszystko opisze wam jutro raniutko)) a teraz już spadam. idę się wykompać i naszykować do lekarza życzę wam miłego dnia buziaczki pa,pa,pa)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 12.09.07, 16:55 sloneczko271 napisała: > no, dzisiaj mam wizyte u mojego ginka ciekawa jestem co tam > nowego mi powie? mam nadzieję że z michaśką jest wszystko ok i że > moja szyjka cały czas trzyma i się nie skraca. > dziś pewnie wrócimy pózno od lekarza więc wszystko opisze wam jutro > raniutko)) > a teraz już spadam. idę się wykompać i naszykować do lekarza > życzę wam miłego dnia buziaczki pa,pa,pa)) sloneczko, powodzenia i daj znac jak bylo ciekawe ile Michalinka teraz wazy Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: laktator. 12.09.07, 15:42 Czesc Dziewczyny, znalazlam mala chwilke na odpoczynek, wiec tu zagladam. Dzis bylismy z malymi u lekarza. Jedna wazy 3,800 a druga (ta ktora byla w szpitalu) 2,800. Wszystko jest w normie, tylko dziewczyny strasznie duzo jedza. Lekarz kazal ograniczyc porcje i dawac czesciej, no i oczywiscie jak najwiecej cyca. Sek w tym ze jedna nie umie ssac a druga nie za bardzo chce. Wiec oddciagam sobie sama te odrobine mleczka i dodaje do butli. JEsli chodzi o laktator, to jak najbardziej sie przydal. Ja mialam reczny Aventu, super sprawa. Gdyby nie on, w szpitalu dostalabym zapalenia piersi, a tak to sobie odciagalam pokarm. Tak jak piszecie, zawsze mozna laktator odsprzedac na allegro. Ja kupilam niestety felerny, bo mial peknieta gumke i przepuszczal powietrze, ale na szczescie wystarczyl na pierwsze dni, a potem dostalam w prezencie drugi taki sam. To na razie tyle, biegne teraz do lekarza, bo mi sie totalnie rozjechaly hormony tarczycy. Bede tu do was zagladac i czekam na wasze maluchy )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka szarlotko 12.09.07, 16:53 super, ze wpadlas gratulacje wielkie, ze dziewczynki zdrowe i pieknie jedza a jak sobie dajesz rade? bardzo jestes zmeczona czy troszke lepiej z organizacja czasu? poradzilas laktator - ja wlasnie tez chce kupic, tylko nie wiem jaka firme, caly czas sie zastanawiam miedzy avent a medela a ostatnio bylam w auchanie i tam widzialam reczny laktator chyba firmy Canpol Babies za okolo 40 zl, ale nie wiem czy dobry no juz sam zglupialam jaki kupic szarlotka, zagladaj jak najczesciej i zdrowka dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: szarlotuś:-D 13.09.07, 13:22 szarlotuś tak się cieszę skarbie że do nas zajrzałaś i że już się czujesz lepiej to że dziewczynki dużo jedzą to moim zdaniem nic tylko się cieszyć przynajmniej szybciej będą rosły i będą takie fajne małe kluseczki napisz nam szarlotuś co tam lekarz ci powiedział na tą twoją tarczycę. ale nawet jak ci się wszystko rozregulowało to napewno raz- dwa ci hormonki unormują i wszystko wróci do normy jak będziesz miala chwile czasu to wyśli nam aktualne zdjęcia dziewczynek)) pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: laktator. 12.09.07, 17:04 sloenzcko - to faktycznie kupilas po okazyjnej cenie, super mam nadzieje,ze bedzie dobry chociaz mnie sie wydaje, ze wszystkie sa podobne, ze sa ok - a placi sie wysokie ceny tylki za firme ja juz sama nie wiem jaki kupie, ale musze jak najszybciej w koncu od poniedzialku zaczynam 37 tc wiec w kazdej chwili moze porod na razie piore jak szalona, prasuje wczoraj mi Marcin zdjal firanki i zaslonki z okna, ja dzis je piore, a on jak eroci z pracy, to powiesi potem bedzie pral dywany i podlogi ale sie nasprzata, jak nigdy naszykowalam juz 2 torby do szpitala - jedna dla mnie, druga dla Ani - niestety wszystko w jedna sie nie zmiescilo codziennie, jak cos dokupuje, to dokladam lozeczko tez juz skrecone i posiel wlozona - wyglada slicznie, jak zrobie zdjecia to pokaze tylko zastanawiam sie czy jak wypiore posciel, to znow wkladac ja do lozeczka czy schowac - boje sie, ze jak bedzie tak lezala w lozeczku, to sie zakurzy no sama nie wiem... poradzcie cos Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-))) 13.09.07, 13:31 oj kochanie widze że się ostro za sprzątanie wzieliście z marcinem coś mi się wydaje że załączył ci się ,,syndrom gniazda" to podobno jest oznaka zbliżającego się porodu tylko ty kochanie tak się nie przemęczaj bo przecież lekarz kazał ci się nie przemęczać-przeciez pamiętasz że twoja szyjka już jest miękka. oszczędzaj mi się kochanie! a co do tych laktatorów to powiem ci że ja też tak go kupiłam w ciemno bo też zupełnie nie wiedziałam który kupić no i wogóle nie wiadomo czy on się przyda? ale myśle kochanie że masz racje, że każdy laktator działa podobnie a ceny się różnią bo się płaci za firme. nie wiem czy mam racje ale tak mi się wydaje. ja się teraz modle żeby ten laktator zdążył do mnie przyjść zanim pójdę do szpitala bo najbardziej to mi właśnie zależy na tym żeby już go mieć w szpitalu, teraz żałuje że go wcześniej nie kupiłam skarbie co do tej pościeli to faktycznie masz racje-może się zakurzyć, ja jakoś o tym nie pomyślałam i już michaśce pościeliłam i wszystko czeka w łóżeczku. no ale faktycznie-może ją ściągne i jeszcze przepiore? zobacze jeszce Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-))) 13.09.07, 13:32 batutko następną wizytę masz którego września? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko:-))) 13.09.07, 14:50 sloneczko271 napisała: > batutko następną wizytę masz którego września? na 22 wrzesnia - na sobote Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 12.09.07, 11:43 ale dziś jest pogoda-co? )) jakaś zwariowana jeszcze 5 minut temu u nas lało jak scebra a teraz ślicznie słoneczko świeci i po deszczu nawet nie ma śladu hi,hi,hi)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 12.09.07, 11:47 wiecie co dziewczyny? wczoraj wieczoram obejrzałam sobie filmik tóry dała mi moja siostra (na płutce cd). ten filmik jest o pielęgnacij noworodka, o karmieniu, o tym jak badają dziecko w szpitalu odrazu po porodzie, o szczepionkach, o kąpieli i wogóle o pielęgnacij noworodka. i wiecie co? normalnie mnie to wszystko coraz bardziej przeraża! :-0 ale mam nadzieję że jak przyjdzie co do czego to się szybko odnajdziemy w nowej roli- w roli mamy Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 12.09.07, 16:24 Dobrze, że jesteście. Fajnie śledzić wasz zapał i to szalone kupowanie. I ja mam dobrą wiadomość - test wyszedł pozytywnie, więc mój synek (ma 2 latka) będzie miał rodzeństwo. Najlepsze, że miałam już umówioną wizytę u gin. w sprawie inseminacji i chyba się udało... w ostatnim cyklu przed. Mój m. oczywiście sie śmieje, że u mnie to wszystko psyche, ale to widać rzeczywiście ważne. Teraz modlę się, żeby było zdrowe (nasz aniołek miał wady wrodzone i odszedł w 15 tyg., chyba o tym pisałam). Mam już 35 lat skończone, wiec czas też goni. Ciąża to wspaniały czas, ogromnie się na niego cieszę. Chociaż sama nie wiem, jak sobie poradzę potem z dwójką... pewnie tak jak większość mam )) Myślę o tym, jak będę usypiać dwoje (jak ja to zrobię?), jak synek przyjmie rodzeństwo (oczywiście synka potwornie rozpieściłam A tak z innej beczki, to fajnie, że myślicie o tym, jak maluszki już będą na świecie, a nie zajmuje was poród? Pamiętam, że z początku byłam tym przestraszona, a potem zadziwiająco wszystkie takie sprawy przestały mieć znaczenie. Ale się rozpisałam. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka figiglinko 12.09.07, 16:46 na poczatku - ogromne gratulacje z powodu ciazy, ale fajnie ))))) a po drugie i najawazniejsze: zycze zdrowka Tobie i Twojemu dziecku - oby ta ciaza byla szczesliwa i zakonczyla sie szczesliwym rozwiazaniem synek na pewno bedzie zadowolony z rodzenstwa - nie martw sie moze na poczatku bedzie odrobine zazdrosci, ale tez duzo zalezy od Was - jak to wszystko zorganizujecie, jak bedziecie traktowac swego pierworodnego - a tu nie mam zadnych watpliwosci, ze rozlozycie te milosc na dwoje dzieci i synek bedzie czul sie kochany i potrzebny faktycznie, my tak ciagle mowimy o tym co bedzie, jak juz beda nasze dzieci, a tak malo o porodzie - ale jakos tak jest, ze zawsze mowi sie o tym co sprawia przyjemnosc, a porod to mniej wdzieczny i przyjemny temat i coraz bardziej wywoluje w nas obawy i lek, ja sama coraz bardziej panikuje na mysl o tym najbardziej boje sie nie bolu (choc tego tez bardzo, bardzo), ale tego, zeby Ania urodzila sie bezpiecznie i zdrowa mam wielka nadzieje, ze wszystko bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: figoglinko-gratulacje! :-))))))))))))))))))))) 13.09.07, 13:38 figoglinko moje najszczersze GRATULACJE!!!!! no superrrrrrrrrrrrrrrrrrrr wiadomość nam tu przyniosłaś powiem ci że moim zdaniem psychika jest bardzo warzna i faktycznie może twoja głowa się przestraszyłą iui i wtedy zaskoczyłaś naprawde extra! teraz niczym się nie przejmuj, dużo odpoczywaj a napewno wszystko bedzie dobrze a twój 2 letni syneczek napewno ładnie zaakceptuje nowego braciszka lub siostrzyczke)) i fajnie że nie będzie między nimi dużej rużnicy wieku extra! )))) kiedy idziesz na zwolnienie lekarskie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 12.09.07, 16:57 sloneczko271 napisała: > batutko > nic się nie martw, napewno wózeczek kupicie już w krótce może w > sobote wam się uda. > a jak nie to faktycznie popatrz na jakieś w necie. > ja już na żadne wózk nie patrze. juz postanowiliśmy że kupimy ten > z ,,coneco" i misiek ma sam go kupić jak już urodze. u nas w sklepie > on jest cały czas a nawet gdyby go ktoś wykupił to ta kobitka w > sklepie powiedziała że najdłużej się czeka na niego tydzień więc > zanim wyjdziemy ze szpitala, zanim michaśka wyjdzie na pierwszy > spacerek to napewno wózek będzie już w domku > ale ty kochanie musisz sobie chociaż jakiś wypatrzeć bo pózniej > będzie ci ciężko kupić jakiś wózek jak jak już anulke urodzisz, > wtedy będziesz musiała liczyć tylko i wyłącznie na gust marcina. > lepiej teraz buszuj ostro w necie i coś sobie upatrz albo w sobote w > tym sklepie coś wypatrz. > > ale i tak zakupki już masz najważniejsze porobione a to jest > najważniejsze! sloneczko, znalazalam wreszcie sklep w Warszawie, gdzie sa te wozki coceco wiec jutro pojedziemy tam, zobaczymy jak wygladaja na zywo i jak sie prowadza mojemu Marcinowi bardzo podobaj sie breakery - a ja juz sama nie wiem z gondola na zime z kolei praktyczniejsze, bo wygodniejsze, wieksze zobacze jutro Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 13:41 batutka napisała: > sloneczko, znalazalam wreszcie sklep w Warszawie, gdzie sa te wozki coceco wiec > jutro pojedziemy tam, zobaczymy jak wygladaja na zywo i jak sie prowadza > mojemu Marcinowi bardzo podobaj sie breakery - a ja juz sama nie wiem > z gondola na zime z kolei praktyczniejsze, bo wygodniejsze, wieksze > zobacze jutro batutko a moszesz mi podać jakiś link do tego wózka który się twojemu marcinowi podoba? bo tak prawde mówiąć to nie mam pojęcia jaki to jest wózek. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 13.09.07, 13:46 my wczoraj jak zwykle wróciliśmy bardzo pózno z łodzi bo jeszcze tradycyjnie po lekarzu pojechaliśmy na pyszne jedzonko a co do wizyty to mój ginek zbadał mnie, powiedział że szyjka całe szczęście cały czas jest ładnie zamknięta i ładnie trzyma więc jak narazie ze strony szyjki jest bezpiecznie pózniej zrobił mi usg najpierw takie przez pochwe i powiedział że niestety ale to moje łożysko narazie nie zmieniło swojej pozycij i cały czas jest przodujące i jeśli za 2 tygodnie nadal będzie tak samo ułożone to cesarke mam na bank! co mnie akurat nie martwi bo przynajmniej bez żadnego kombinowania zrobią mi cc pózniej zrobił mi usg przez brzuch i michaśka warzy już 2,5kg więc już kawał babska z niej jest)))) hi,hi,hi chociaż on powiedział że będzie drobna kobietka że pewnie po urodzeniu będzie warzyć ok. 3kg raczej nie więcej. no i wogóle jak narazie wszystko jest ok powiedział mi też że ta dezynfekcja w szpitalu u niego na oddziale kończy się 30 września i od 01 pazdziernika przyjmują pacjentki, i na następnej wizycie za 2 tygodnie umówi już się ze mną konkretnie na poród. i jeśli wytrzymam do pazdziernika to tak zrobi żeby michalina przyszła na świat między 1 a 3 pazdziernika bo on znowu gdzieś wylatuje 5 pazdziernika więc chce żebym już urodziła do 3 pazdziernika. kurcze! to już tak niedługo że zaczynam mieć pietra! :-0 no i jeszcze jedno: powiedział mi że przy tym moim ułożeniu łożyska to nie mogę sobie pozwolić na to żebym zaczeła rodzić w domu. więc jak tylko zauważe chociażby minimalne plamienie lub nawet tylko śluz brązowawy lub zaczną mi się skórcze bolesne to mam na nic nie czekać tylko szybciorem zapitalać do szpitala! bo podobno przy tym łożysku przodującym jak bym zaczeła krwawić to krew by ze mnie leciała jak z kranu! no ale mam nadzieję że nic takiego się nie wydarzy i że ładnie doczekam do następnej wizyty i się z nim umówie na konkretny dzień na cesarke i już-tak by było idealnie i tak to sobie właśnie wymarzyłam i mam nadzieję że mi się to uda no i następną wizytę mam 26 września i to już będzie moja ostatnia wizyta przed porodem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 13.09.07, 13:50 a dziś siedze grzecznie w domku i nigdzie nie ciekam)) zresztą nie chce mi się nigdzie wychodzić. jutro mam byc podobno bardzo łądna pogoda to sobie jutro pójdę na spacerek do parku a dziś cały dzień siedze w szlafroku zrobie tylko objadek dziś będą mielońce z pieczarkami, kartofelki, ogóreczki konserwowe i maślaneczka mniam,mniam)) tak mi jakoś ostatnio po głowie ciągle te mielońce chodzą hi,hi no i chyba zaraz idę troche lulu bo dziś w nocy znowu spać nie mogłam no dobra kobiety moje kochane)) już wam nie smęcę tylko spadam troche się zdrzemnąć batutko zarób koniecznie zdjęcia łóżeczka)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie:-D 13.09.07, 14:31 ale fajnie sloneczko, ze wszystko z Michasia dobrze, no i lozysko ustawia sie na Twoja korzysc a najfajniejsze to to, ze wlasciwie juz masz zaklepana te casarke i zrobi Ci ja Twoj ginek i ze nie czekasz w niepewnosci na porod, na skurcze, tylko mniej wiecej jestescie umowieni na porod i to juz tak niedlugo ale Ci fajnie - ja musze czekac na decyzje Ani - kiedy mi da znac, cesarka raczej nie wchodzi w gre - jak pojade do szpitala, to bede o nia prosic, ale raczej nie licze, ze mi zrobia no, zobaczymy... a ja mam wizyte za tydzien w sobote - cos czuje, ze moja kluska bedzie wtedy wazyla juz ze 3 kg , a ja dodatkowe 3kg ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 13.09.07, 14:38 batutka napisała: > ale fajnie sloneczko, ze wszystko z Michasia dobrze, no i lozysko ustawia sie n > a > Twoja korzysc > a najfajniejsze to to, ze wlasciwie juz masz zaklepana te casarke i zrobi Ci ja > Twoj ginek i ze nie czekasz w niepewnosci na porod, na skurcze, tylko mniej > wiecej jestescie umowieni na porod i to juz tak niedlugo > ale Ci fajnie - ja musze czekac na decyzje Ani - kiedy mi da znac, cesarka > raczej nie wchodzi w gre - jak pojade do szpitala, to bede o nia prosic, ale > raczej nie licze, ze mi zrobia > no, zobaczymy... > a ja mam wizyte za tydzien w sobote - cos czuje, ze moja kluska bedzie wtedy > wazyla juz ze 3 kg , a ja dodatkowe 3kg ))) kochanie z tym porodem to nie wiadomo jeszcze jak to wyjdzie. mam nadzieję że tak będzie jak to opisałam ale jak michaśka zadecyduje że będzie inaczej to jeszcze różnie to może być chociaż mój ginek powiedział że w razie czego to obojętnie w jakim szpitalu bym nie wylądowała to mam odrazu krzycześ że mam to łożysko przodujące i w każdym szpitalu powinni mi bez mrugnięcia okiem zrobić cc bo inaczej to może być zle. a ty skarbie się nie przejmuj, napewno i u ciebie wszystko będzie dobrze. a powiedz mi czy ty już się umówiłaś na rodzenia w jakimś szpitalu? jak to jest z tym w warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie:-D 13.09.07, 14:49 sloneczko271 napisała: > kochanie z tym porodem to nie wiadomo jeszcze jak to wyjdzie. mam > nadzieję że tak będzie jak to opisałam ale jak michaśka zadecyduje > że będzie inaczej to jeszcze różnie to może być chociaż mój ginek > powiedział że w razie czego to obojętnie w jakim szpitalu bym nie > wylądowała to mam odrazu krzycześ że mam to łożysko przodujące i w > każdym szpitalu powinni mi bez mrugnięcia okiem zrobić cc bo inaczej > to może być zle. > a ty skarbie się nie przejmuj, napewno i u ciebie wszystko będzie > dobrze. a powiedz mi czy ty już się umówiłaś na rodzenia w jakimś > szpitalu? jak to jest z tym w warszawie? > sloneczko, na pewni bedziesz miala te cesarke, nie martw sie - juz tak blisko pazdziernika, ze nie ma sie co martwic a ja wlasciwie wybralam juz szpital, ale nie umawialam sie z nikim na porod, bo moj lekarz niestety nie pracuje w zadnym szpitalu - nastawiam sie, ze jak sie zacznie to po prostu pojade do tego szpitala i juz w tym tygodniu, moze jutro mamy tylko z Marcinem pojechac do szpitala i zapytac sie jak tam jest, jak przyjmuja itd - no i glownie wybrac trase taka zeby byli jak najszybciej i bez korkow Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 14.09.07, 19:04 batutka napisała: > sloneczko, na pewni bedziesz miala te cesarke, nie martw sie - juz tak blisko > pazdziernika, ze nie ma sie co martwic > a ja wlasciwie wybralam juz szpital, ale nie umawialam sie z nikim na porod, bo > moj lekarz niestety nie pracuje w zadnym szpitalu - nastawiam sie, ze jak sie > zacznie to po prostu pojade do tego szpitala i juz > w tym tygodniu, moze jutro mamy tylko z Marcinem pojechac do szpitala i zapytac > sie jak tam jest, jak przyjmuja itd - no i glownie wybrac trase taka zeby byli > jak najszybciej i bez korkow acha bo coś mi się o uszy obiło że w warszawie trzeba się zapisywać na rodzenie ale nie wiem może coś pomyliłam aaaaaaa już wiem, chyba szarlotka pisała coś o tym że się zapisze do jakiegoś szpitala na poród. chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie:-D 13.09.07, 15:00 sloneczko271 napisała: > batutko zarób koniecznie zdjęcia łóżeczka)) sloenczko, jak tylko bede miala aparat to zrobie, bo 2 dni temu pozyczylismy znajomym - bo wyjechali na urlop i nie maja aparatu - to wzieli nasz ale jak wroca, to cykne to lozeczko no, chyba, ze tesciowie przyjda do nas w odwiedziy wczesniej ( a tesc zawsze nosi przy sobie aparat - taki wariat jesli chodzi o robienie zdjec ), to wtedy zrobie szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 14.09.07, 18:47 batutka napisała: > sloenczko, jak tylko bede miala aparat to zrobie, bo 2 dni temu pozyczylismy > znajomym - bo wyjechali na urlop i nie maja aparatu - to wzieli nasz > ale jak wroca, to cykne to lozeczko > no, chyba, ze tesciowie przyjda do nas w odwiedziy wczesniej ( a tesc zawsze > nosi przy sobie aparat - taki wariat jesli chodzi o robienie zdjec ), to > wtedy zrobie szybciej dobrze kochanie to grzecznie czekam)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 14:24 sloneczko271 napisała: > batutko a moszesz mi podać jakiś link do tego wózka który się > twojemu marcinowi podoba? bo tak prawde mówiąć to nie mam > pojęcia jaki to jest wózek. > sloenczko, to jest ten wozek, ktory ma Twoja siostra tu link do tych wozkow - ja do konca nie jestem do nich przekonana, ale w razie czego jak nie bedzie coneco, to kupimy breakerka: www.allegro.pl/item240785012_breaker_nowa_rama_2007_transport_folia_gratis_.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 14:32 aaaaaa to ten wózek. batutko ja cię błagam ty go nie kupuj! on jest ciężki jak cholera!!! a jeszcze do tego dojdzie anulka i zobaczysz że będzie ci ciężko go prowadzić ja ci go odradzam. moja siostra też już żałuje że go kupiła. on się nadaje tylko chyba gdzieś na wieś gdzie się jezdzi po jakiś wertepach i wtedy ciężar wózka nie ma znacenia ale do miasta to on jest oczywiściem moim zdaniem TRAGICZNY! nie powiem bo on łady jest ale zupełnie niepraktyczny ale już ci nie mieszam w głowie bo to jest jednak wasza decyzja. sorki że się wtrącam. chociaz powiem ci że ten wózek z ,,coneco" też nie jest doskonały i też ma swoje wady-niestety np. jedna z tych wad to to że ma kółka nie za ciekawe bo chyba plastikowe no niby się nie przebiją ale jak one się będą sprawdzały to też nie wiem kurcze zawsze jakąś wade się w tych wózkach znajdzie. jedyny wózek jaki moim zdaniem jest idealny to ten z firmy ,,quinni" (nie wiem czy dobrze napisałam-chyba nie. ale jego wada to znowu cena i ooooo zawsze jest coś nietak Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 14:41 sloneczko, ja wlasnie nie jestem na 100% zdecydowana na tego breakera, to Marcin sie na nie napalil, bo mu sie felgi w kolach podobaja )) no i na zime, snieg dobre z kolei coceco ladne i mu sie podobaja, ale kola mu sie nie podobaja - bo on chcial takie duze - wszystkie cztery mowie Ci, bujamy sie z tym wozkiem jaki glupi i nie wiemy jaki wybrac ) w te sobote pojezdzimy jeszcze, to zobaczymy tez inne ale juz naprawde sama nie wiem jaki wozek kupimy podobno wiele osob chwali wozki Jedo bartatina: www.allegro.pl/item242824644_jedo_bartatina_2007_kola_pompowane_gratisy.html jest ich oczywiscie wiecej kolorow a z kolei niektorzy tweirdza, ze najlepiej jest na zime kupic wozek gleboki z duzymi kolami, bez spacerowki w komplecie, a potem na wiosne dokupic spacerowke (juz z innej firmy) z malymi kolami - bo juz zimy nie ma, lekko sie prowadzi, male kola lzejsze, do samochodu lepiej wchodza - i tak sobie mysle, ze to tez niezly pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 14:47 kochanie no powiem ci że ten wózek jest też fajny! )) cholera faktycznie można zgłupieć z tymi wózkami ja ci powiem że ja też nie jestem przekonana na 100% co do tego ,,coneco" ale już mi się nie chce szukać innego ale też myślałam o tym żeby może kupić osobno głęboki a pózniej na wiosne-lato spacerowy ale jakoś nie mam już siły szukać chociaż może jak jutro pójde na spacerek to może wejde jeszcze do jakiegoś sklepu pooglądać te wózki. nie wiem jeszcze? ale w razie czego to trudno-kupimy ten ,,coneco'' i niech się dzieje co chce Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 14:54 sloneczko271 napisała: > kochanie no powiem ci że ten wózek jest też fajny! )) > cholera faktycznie można zgłupieć z tymi wózkami > ja ci powiem że ja też nie jestem przekonana na 100% co do > tego ,,coneco" ale już mi się nie chce szukać innego > ale też myślałam o tym żeby może kupić osobno głęboki a pózniej na > wiosne-lato spacerowy ale jakoś nie mam już siły szukać > chociaż może jak jutro pójde na spacerek to może wejde jeszcze do > jakiegoś sklepu pooglądać te wózki. nie wiem jeszcze? > ale w razie czego to trudno-kupimy ten ,,coneco'' i niech się dzieje > co chce sloneczko, to moze byc naprawde dobre wyjscie z tym glebokim na zime i osobna spacerowka na wiosne bo zobacz: jak kupisz na zime z duzymi kolami i razem spacerowke, to j uz jestes zdana na te duze kola na wiosne i lato a jak kupisz na wiosne spacerowke z malymi kolami, to masz wygodniej, nawet jak pojedziecie gdzies na wakacje to i do samochodu latwiej wejsc z tymi kolami malymi ja teraz zadzwonilam do Marcina do pracy i sobie z nim na ten temat pogadalam i spodobalo mu sie to - jego koledzy, ktorzy maja male dzieci tez stwierdzili, ze lepiek kupic osobna spacerwowke za kilka miesiecy jak bedzie ladnie i cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 14:56 a tu sa jeszcze takie 3w1: gleboki, spacerowka i fotelik samochodowy: www.allegro.pl/item240035387_wozek_mikrus_alu_sprint_wys_0_zl_gratisy.html#photo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 15:22 ten wozek tez jest fajny i tez 3w1 tylko zastanawia mnie spacerowka - z boku wyglada dziwnie, jakby nie bylo miejsca na pupe dziecka www.allegro.pl/item239277463_efik1_titi_triton_2w1_4_kolory_rewelacja_.html#photo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 18:23 a ja dopiero co usiadlam do tej pory prasowalam ubranka i pieluchy ale juz mam to z glowy Marcin wieczorkiem powiesi zaslonki i wlasciwie koniec grubszych porzadkow jeszcze tylko podloga zostala, ale to Marcin sie tym zajmie po niedzieli a ja jeszcze latam w pizamie - mialam tyle roboty, ze nawet nie zdazylam sie ubrac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 22:54 batutka napisała: > a ja dopiero co usiadlam > do tej pory prasowalam ubranka i pieluchy > ale juz mam to z glowy > Marcin wieczorkiem powiesi zaslonki i wlasciwie koniec grubszych porzadkow > jeszcze tylko podloga zostala, ale to Marcin sie tym zajmie po niedzieli > a ja jeszcze latam w pizamie - mialam tyle roboty, ze nawet nie zdazylam sie > ubrac hi,hi,hi))))))))))))))))))))00000 batutko ale to brzmi godz.18.30 a ty nie zdążyłaś się ubrać! ))))))))))))))))))))))) ale nie martw się-ja nie jestem lepsza ja dzisiaj cały dzień chodze w szlafroku i też nawet nie podjełam próby żeby się ubrać a co! wolno nam przecież hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))) fajnie że juz asz wszystko posprzątane i poszykowane u mnie jeszcze przydało by się zrobic pożądki ale nie mam na to siły. niby zaganiam miśka do roboty i on wszystko robi ale widze że nieraz to dwuch by się biło czy to jest posprzątane czy nie? ale już się nic nie odzywam bo i tak dużo robi i ostatnio wszystko obowiązki zleciały na niego, ale ja już naprawde nie mam siły na takie sprzątania i zawsze jak na złość mi coś z rąk wypadnie i wtedy schylić się po to, to graniczy z cudem jeszcze ostatnio mam cały czas rozwolnienie.niby jem wszystko to samo co zawsze a cały czas dosłowie ,,sikam tyłkiem". i zapomiałam powidzieć o tym mojemu lekarzowi. dzisiaj specjalnie zjadłam całą czekolade bo przecież po czekoladzie ma się zatwardzenie ale niestety nawet czekolada nie pomogła Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 23:48 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi))))))))))))))))))))00000 batutko ale to brzmi > godz.18.30 a ty nie zdążyłaś się ubrać! ))))))))))))))))))))))) > ale nie martw się-ja nie jestem lepsza ja dzisiaj cały dzień > chodze w szlafroku i też nawet nie podjełam próby żeby się ubrać > a co! wolno nam przecież hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))) > fajnie że juz asz wszystko posprzątane i poszykowane u mnie > jeszcze przydało by się zrobic pożądki ale nie mam na to siły. > niby zaganiam miśka do roboty i on wszystko robi ale widze że nieraz > to dwuch by się biło czy to jest posprzątane czy nie? ale już > się nic nie odzywam bo i tak dużo robi i ostatnio wszystko obowiązki > zleciały na niego, ale ja już naprawde nie mam siły na takie > sprzątania i zawsze jak na złość mi coś z rąk wypadnie i wtedy > schylić się po to, to graniczy z cudem > jeszcze ostatnio mam cały czas rozwolnienie.niby jem wszystko to > samo co zawsze a cały czas dosłowie ,,sikam tyłkiem". i zapomiałam > powidzieć o tym mojemu lekarzowi. > dzisiaj specjalnie zjadłam całą czekolade bo przecież po czekoladzie > ma się zatwardzenie ale niestety nawet czekolada nie pomogła no, te nasze chlopaki sa kochane, starja sie jak moga - moj Marcin dzis zaslony zawiesil, pierwszy raz w zyciu i tez stara sie i sprzata - roznie z tym bywa, bo ja najlepiej lubie sama sprzatnac, bo uwazam, ze zrobie to najlepiej i poukladam po swojemu,ale i tak duzo mi pomaga ja w ogole jestem straszna pedantka - jak nie bylam w ciazy to sprzatalam codziennie i odkurzalam tez codziennie - a jak jakis paproszek lezal to zaraz musialam go podniesc nawet zlewozmywak w kuchni po umyciu talerzy musi byc wytarty za kazdym razem do sucha, zeby nie bylo zadnej smugi troche jestem stuknieta jesli chodzi o to sprzatanie no, ale teraz olalam sobie troche to sprzatanie, bo ciezko mi i nie chce sie przemeczac, ale i tak staram sie jak moge a z tym wypadaniem wszystkiego z rak, to ja tez to mam - trudno mi podnisc to co spadnie, ale jak na zlosc ciagle cos wypada Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-D 14.09.07, 18:56 batutko to ja jestem pod wrażeniem że ty taki sprzątuś byłaś przed ciążą bo ja wręcz przeciwnie-niestety przed ciążą ciągle tylko praca, praca i praca i jak wracałam do domu to nie chciało mi się robić nic! i sprzątanie zawsze zchodziło na dalszy plan. a teraz nie wiem co mi się tak odmieniło bo jak tylko widze że jest brudno to szlak mnie trafia i zaraz musze albo sama to posprzątać albo zlecam to miśkowi ale tak sobie myśle że moze to przez to że teraz siedze w domku, jestem wypoczęta i patrze się na to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 22:46 batutka napisała: > ten wozek tez jest fajny i tez 3w1 > tylko zastanawia mnie spacerowka - z boku wyglada dziwnie, jakby nie bylo > miejsca na pupe dziecka > > www.allegro.pl/item239277463_efik1_titi_triton_2w1_4_kolory_rewelacja_.html#photo kochanie ten mi się BARDZO! PODOBA chyba najbardziej z tych wszystkich ale on jest właśnie identyczny jak ten ,,coneco" tylko że jest o 200zł. droższy. tylko cholerka znowu nic nie napisałi o kołach czy są z kałczuku czy z plastiku czy może są popmowane? nic nie napisali. bo wiem że ten z ,,coneco" ma koła plastikowe chociaz co do tych pompowanych to tez nie jestem przekonana bo niestety widziała już 2 akcje z kołami pompowanymi w wózku który mam moja sisotra biedna umęczyła się strasznie jak jej na mieście się opona przebiła. a w sumie w tych plastikowych jak bu się koła pozdzierały to zawsze same koła chyba można zmienić-jak myślisz? ale ten wózek mi się podoba i to bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 22:38 batutka napisała: > a tu sa jeszcze takie 3w1: gleboki, spacerowka i fotelik samochodowy: > www.allegro.pl/item240035387_wozek_mikrus_alu_sprint_wys_0_zl_gratisy.html#photo no powiem ci że tez fajowy choelra! trudny wybór Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 22:36 batutka napisała: > sloneczko, to moze byc naprawde dobre wyjscie z tym glebokim na zime i osobna > spacerowka na wiosne > bo zobacz: jak kupisz na zime z duzymi kolami i razem spacerowke, to j uz jeste > s > zdana na te duze kola na wiosne i lato > a jak kupisz na wiosne spacerowke z malymi kolami, to masz wygodniej, nawet jak > pojedziecie gdzies na wakacje to i do samochodu latwiej wejsc z tymi kolami mal > ymi > ja teraz zadzwonilam do Marcina do pracy i sobie z nim na ten temat pogadalam i > spodobalo mu sie to - jego koledzy, ktorzy maja male dzieci tez stwierdzili, ze > lepiek kupic osobna spacerwowke za kilka miesiecy jak bedzie ladnie i cieplo batutko)) no powiem ci kochanie że to faktycznie jest niegłupi pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 22:56 a może to moje rozwolnienie to jakiś kolejny objaw końcówki ciąży- jak myślicie dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 23:02 a ja jeszcze taki wozek znalazlam i chyba go zamowimy, ni nie wiem jeszzce na 100%, ale jak pojezdzimy po sklepach w sobote i nic nie znajdzimy to ten zamowimy, czerwony calkiem ladnie sie prezentuje: www.allegro.pl/item243966294_wielofunkcyjny_star_gondola_spacerowka_4_kolory.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:12 batutka napisała: > a ja jeszcze taki wozek znalazlam i chyba go zamowimy, ni nie wiem jeszzce na > 100%, ale jak pojezdzimy po sklepach w sobote i nic nie znajdzimy to ten > zamowimy, czerwony > calkiem ladnie sie prezentuje: > www.allegro.pl/item243966294_wielofunkcyjny_star_gondola_spacerowka_4_kolory.html no powiem ci kochanie że faktycznie fajniutki jest ten wózek)) i wygląda ładnie i opisany jest też fajnie mi cały czas chodzi po głowie ten wózek który mi wczoraj pokazałaś, ten który jest tak bardzo podobny do tego ,,coneco" )) teraz się zastanawiam na który się zdecydować, bo podoba mi się jeden i drugi tylko kurcze chciałabym też go zobczyć na żywo i nie wiem czy będzie on w tym sklepie w moim mieście bo u nas jest tak naprawde to tylko jeden taki sklep tylko z wózkami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 23:54 sloneczko271 napisała: > no powiem ci kochanie że faktycznie fajniutki jest ten wózek)) i > wygląda ładnie i opisany jest też fajnie > mi cały czas chodzi po głowie ten wózek który mi wczoraj pokazałaś, > ten który jest tak bardzo podobny do tego ,,coneco" )) teraz się > zastanawiam na który się zdecydować, bo podoba mi się jeden i drugi > tylko kurcze chciałabym też go zobczyć na żywo i nie wiem czy będzie > on w tym sklepie w moim mieście bo u nas jest tak naprawde to > tylko jeden taki sklep tylko z wózkami no, ten wozek Titi - jest sliczny, bardzo zgrabiutki i jest tez opcja z fotelikiem, zobacz sobie: www.allegro.pl/item239907765_2o2_nowosc_wozek_titi_triton_fotelik_0_13_kg.html my jutro pojezdzimy po sklepach z wozkami, to jak zobaczymy ten titi to napisze Ci jaki on jest ten co ja chce kupic tez mi sie podoba (czerwony) i cena fajna zadalam tylko pytanie sprzedajacemu jakie ma kola i napisam mi,ze piankowe i teraz nie wiem czy kupic, czy piankowe kola sa dobre, czy dziecku komfortowe sie jezdzi - no sama nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 12:36 batutka napisała: > no, ten wozek Titi - jest sliczny, bardzo zgrabiutki i jest tez opcja z > fotelikiem, zobacz sobie: > www.allegro.pl/item239907765_2o2_nowosc_wozek_titi_triton_fotelik_0_13_kg.html > my jutro pojezdzimy po sklepach z wozkami, to jak zobaczymy ten titi to napisze > Ci jaki on jest > > ten co ja chce kupic tez mi sie podoba (czerwony) i cena fajna > zadalam tylko pytanie sprzedajacemu jakie ma kola i napisam mi,ze piankowe > i teraz nie wiem czy kupic, czy piankowe kola sa dobre, czy dziecku komfortowe > sie jezdzi - no sama nie wiem batutko będę ci bardzo wdzięczna jak byś mogła zobaczyć też ten wózek titi jak on się prowadzi? jak wygląda na żywo? jakie ma koła? ale wiesz co ten wózeczek który wy chcecie kupić to też mi się bardzo podoba i w sumie tak jak jeszcze niedawno byłam przekonana że kupimy ten ,,coneco" tak teraz się zastanawiam między właśnie tymi trzema: tym ,,coneco", ,,titi" i tym który się wam bardzo podoba firmy ,,star" ale który kupimy to nie mam pojęcia trudny wybór bo faktycznie wszystkie są bardzo podobne do siebie i z tego co zauważyłam to opisane też są identycznie tylko ceną się różnią minimalnie wiesz co? co do tych kół to myśle że lepsze już są piankowe niż plastikowe-zresztą nie znam się ale tak na chłopski rozum to wydaje mi się że piankowe są lepsze. ten ,,coneco" ma właśnie koła plastikowe a ten ,,star" jak piszesz piankowe. ciekawa jestem jakie koła ma ten ,,titi" ??? chociaz powiem ci że to chyba jeden ciort! bo pewnie wszystkie jak się będzie urzywać to się wcześniej czy pózniej zedrą ale wiesz co-chyba wole takie koła niż te pompowane, bo to jednak zawsze masz stracha czy ci czasami na spacerku się opona nie przebije może dlatego tak się boję tych kół pompowanych bo się napatrzyłam na moją siostre jak zawsze jak wychodzi sama za spacer lub pociekać po mieście to niedosyc że ma stresa żeby mieć w razie czego przy sobie pompke to jeszcze jak kiedyś wybrałyśmy się na miasto na zakupy i raz złapałyśmy gume na samym początku naszego wypadu to jeszcze pół biedy bo się poprostu wróciłyśmy i tyle tylko szkoda nam wtedy było dnia bo ja specjalnie do nich przyjechałam (z innego miasta) żebyśmy sobie pociekały po sklepach a tu już pociekać nie mogłyśmy a drugi raz to złapałyśmy gume jak byłyśmy w połowie zakupów-i też to był koszmar! bo niedosyć że miałyśmy już troche zakupów porobionych i wszystko załadowane na wózku, to do tego wózek sam w sobie ciężki jak cholera i jeszcze mała w wózku i to koło przebite. no i miałyśmy po zakupach. a moja siostra się wtedy tak to wszystko stachała że szok! aż mi jej szkoda było a ja w ciąży więc za bardzo jej nie mogłam pomóc tego wszystkiego dzwigać no mówie ci batutko koszmar! no i do tego jeszcze był upał, a nasi mężowie w pracy i teraz rób co chcesz ale musisz sobie sama poradzić więc ja nie chce popmowanych kół chociaż wszyscy twierdzą że są lepsze bo dziecku się wtedy lepiej jezdzi. ale chyba w komforcie jazdy dla dziecka jest ważne żeby te koła (obojętnie jakie by nie były) to żeby miały taką amortyzacje sprężynami-chyba, tak mi się wydaje no już się nie mogę doczekać aż wrócisz z tego sklepu z wózkami i mi wszystko opowiesz czekam na ciebie kochanie z niecierpliwością Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 13.09.07, 23:03 sloneczko271 napisała: > a może to moje rozwolnienie to jakiś kolejny objaw końcówki ciąży- > jak myślicie dziewczyny? nooo, moze byc )) Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 14:55 Witajcie dziewczynki fajnie czytac o Waszych aktualnych "problemach" wiecie??) Ja mialam miec dzisiaj punkcje(mialam 3 pecherzyki nacyklu naturalnym) ale niestety w nicy pekly wiec znowu zabieg odroczony. Ale znowu okazalo sie ze mam polipa w jamie macicy i trzeba bedzie zrobic histeroskopie i lyzeczkowac- wiec juz jestem totalnie zalamana, na razie szukam gdzie moga mi to zrobic. Wiec nie musze Wam pisac, jak se teraz czuje pozdrawiam Was wszytskie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:28 aaaaaaa37 napisała: > Witajcie dziewczynki > fajnie czytac o Waszych aktualnych "problemach" wiecie??) > Ja mialam miec dzisiaj punkcje(mialam 3 pecherzyki nacyklu naturalnym) ale > niestety w nicy pekly wiec znowu zabieg odroczony. > Ale znowu okazalo sie ze mam polipa w jamie macicy i trzeba bedzie zrobic > histeroskopie i lyzeczkowac- wiec juz jestem totalnie zalamana, na razie szukam > gdzie moga mi to zrobic. Wiec nie musze Wam pisac, jak se teraz czuje > > pozdrawiam Was wszytskie o kurcze! kochanie tak mi przykro no szkoda że nic nie wyszło z punkcij ale nie załamuj się skarbie, jeszcze wszystko bedzie dobrze- zobaczysz teraz szybko pozbądz się tego wstrętnego polipa i ruszaj do przodu kochanie jak teraz się szybko za to wezmiesz i odrazu zaczniesz procedure do icsi to zajdziesz w ciąze w tym samym czasie jak ja i batytka tylko rok pózniej bo ja wtedy całą procedure zaczełam w listopadzie a w styczniu miałam transfer i powiem ci że to jest bardzo fajny czas bo zobacz: akurat początek ciązy jak się nie będziesz czuła najlepiej (mdłości) to akurat będzie zima i będziesz sobie w ciepełku w domku siedzieć a jak już ci mdłości przejdą to się zacznie wiosna i będziesz miała super wiosne i lato i jedzonko zobacz jakie dobre będziesz sobie mogła jeść, bo przecież latem jest tyle pyszności do jedzenia a na jesień bedziesz już mieć swoje maleństwo albo nawet maleństwa czego ci kochanie życzę z całego serca! i napewno tak będzie)) tylko się nie załamuj! otrzyj łezki i szybciorem umów się z jakimś dobrym spacjalistą na usunięcie tego dziadostwa i do roboty! trzymam skarbie za ciebie ogromne kciukasy! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:31 dzisiaj był taki ciepły i piękny dzień a ja kurcze siedziałam w chałupie bo nawet nie miałam z kim iść na spacerek bo moje przyjaciółki akurat każda miała co innego do roboty i dupa- blada Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:33 c.d. a samej mi się nie chciało nigdzie łazić Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:33 sloneczko, dzieki za odbre slowaa. Naprawde jestescie kochane!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:35 aaaaaaa37 napisała: > sloneczko, dzieki za odbre slowaa. Naprawde jestescie kochane!!!!! kochanie, nie ma za co ja wiem że tak będzie a przypomni mi gdzie ty się skarbie leczysz? w ,,gamecie" czy w ,,novum"????? Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:37 inseminacje mialam w Gamecie ale z roznych powodow ucieklam stamtad. Teraz podchodzimy w NOVUM Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:40 aaaaaaa37 napisała: > inseminacje mialam w Gamecie ale z roznych powodow ucieklam stamtad. Teraz > podchodzimy w NOVUM acha, no to kochanie w ,,novum" ci napewno krzywdy nie zrobią w końcu ,,novum" podobno jest najlepszą klinika w polsce a już jesteś umówiona z jakimś ginkiem z novum na usunięcie tego polipa? Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 19:45 Sloneczko: nie bede tego robila w novum bo tak chca 2400 za taki zabieg-wiec to troche sporo. Poszukam sobie w szpitalu zeby zrobic to na fundusz, wiesz zeby do minimum ograniczyc koszty. Zawsze wiecej w kieszeni zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 21:29 aaaaaaa37 napisała: > Sloneczko: nie bede tego robila w novum bo tak chca 2400 za taki zabieg-wiec to > troche sporo. Poszukam sobie w szpitalu zeby zrobic to na fundusz, wiesz zeby d > o > minimum ograniczyc koszty. Zawsze wiecej w kieszeni zostanie kochanie ale może powiedz temu lekarzowi który cię prowadzi w novum że zależy ci żeby to zrobić w szpitalu bo jest to dla ciebie zbyt kosztowne i on napewno się z tobą umówi w szpitalu bo przecież wszyscy ci lekarze którzy pracują w novum to napewno pracują też w szpitalu. bo wiesz co? tak sobie myśle że bardzo warzne jest żeby ten zabieg zrobił ci bardzo dobry lekarz a nie jakiś ślimok albo przypadkowy lekarz żeby ci niczego nie spaprali (np. nie porobili jakiś zrostów) bo to jednak jest macica. a co do novum to faktycznie się cenią i sporo chcą za ten zabieg ciekawa jestem ile on kosztuje w gamcie? bo w gamecie najlepszy w takich zabiegach jest profesor radwan. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 23:30 czesc dziewczynki - nie pisalam, bo mialam zajety caly dzien, ktory uplynal pod znakiem wizyt najpierw ciocia zadzwonila ze jest w tesco i bedzie metrem wracac do centrum i wysiadlaby kolo naszej stacji bo ma po drodze i odwiedzilaby mnie i ze bedzie za godzine a ja akurat nie mialam nic w domu do jedzenia, nawey pieczywa,bo jeszcze w sklepie nie bylam, a tu pora obiadowa, wiec glupio mi bylo niczym nie poczestowac i wyskoczylam do pizzerii i kupilam pizze - ale jak czekalam na nia to zrobilo mi sie strasznie slabo, jakies zimne poty mnie oblaly, myslalam, ze zemdleje - wyszlam wiec na dwor i usiadlam na laweczce i poczulam sie lepiej, ale najchetniej poszlabym do domu i sie polozyla, no, ale ciocia przyszla i musialam siedziec ja generalnie lubie jak wpadaja goscie, ale wole wiedziec wczesniej, bo moge sie przygotowac, cos upichcic - a tak, wszystko robilam biegiem, szybko po pizze i dlatego zle sie poczulam a potem przyszli do nas znajomi z dwojka dzieci - ale umawialismy sie wczesniej - tak wiec nie bylo niespodzianki posiedzielismy, pogadalismy - bylo fajnie ale mimo wszystko jestem zmeczona, nogi mi strasznie napuchly, zrobily sie straszne kołki, grube prawie jak lydki zaraz sie wykapie, ale jeszcze musialam pointernetowac i teraz smiejemy sie z Marcinem - bo jak goscie poszli, to my jak te maniaki zasiedlismy do komputerow - Marcin do swojego, ja do swojego )))) normalnie uzaleznieni ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 12:59 batutko to ci powiem że wczoraj chyba jakiś taki ,,głupawy" dzień był bo wyobraz sobie że nas też cotroche odwiedzali jacyś goście ale ja wczoraj miałam wszystko w dupie nawet z wyrka nie wychodziłam jak goście przychodzili hi,hi,hi tylko że to byli tacy goście sami-swoi )) i niedosyć że syf w chałupie mieliśmy, lodówke pustą to do tego oboje w szlafrokach)))) no wyglądało to komicznie ale nikt się nie przejmował bo każdy wpadał tylko na chwile pogadać i uciekał i wiesz co ja też wczoraj miałam taką chwile że myślałam że zemdleje i aż się przestraszyłam bo akurat byłam sama w domu i robiłam objad. ale to chyba przez to że coś mi upadło na podłoge i ja się jakoś tak szybko po to schyliłam i nagle tak mi się w głowie zakręciło że szok! troche miałam pietra ale pooddychałam głęboko i mi przeszło-ale się przestraszyłam nielicho więc wczoraj w sumie obie miałyśmy podobny dzień, tylko że ja się z chałupy nie ruszałam a jak opisałaś to wasze maniactwo komputerowe to się niezle uśmiałam z tego bo wychodzi na to że jesteśmy bardzo podobnie do siebie bo jak to przeczytałam to jak bym czytała o sobie i moim miśku)))))) hi,hi,hi dobrze jest wiedzieć że nietylko my jesteśmy takimi maniakami))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) wogóle powiem ci kochanie że szkoda że tak daleko od siebie mieszkamy bo coś mi się wydaje że na żywo też byśmy się dobrze dogadywały i razem byśmy na spacerki biegały z naszymi niuniami ach... ale się rozmażyłam a tak to dupa-blada zostaje nam tylko necik bo ja do warszawy mam kawał drogi-niestety Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 19:11 sloneczko271 napisała: > wogóle powiem ci kochanie że szkoda że tak daleko od siebie > mieszkamy bo coś mi się wydaje że na żywo też byśmy się dobrze > dogadywały i razem byśmy na spacerki biegały z naszymi niuniami > ach... ale się rozmażyłam > a tak to dupa-blada zostaje nam tylko necik bo ja do warszawy mam > kawał drogi-niestety oj szkoda faktycznie - bysmy sie spotykaly, na spacery razem chodzily, a tak, to nam tylko pozostaja pogaduchy na forum )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:05 no nie mogłam się opszeć żeby tu jeszcze dzisiaj wejść ale tylko szybciorem doczytam co napisałyście i spadam do łóżeczka bo coś mnie brzuch zaczoł boleć tak jak na @ więc zaraz połkne ze 2 nospy i się kłade. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:16 sloneczko271 napisała: > no nie mogłam się opszeć żeby tu jeszcze dzisiaj wejść > ale tylko szybciorem doczytam co napisałyście i spadam do łóżeczka > bo coś mnie brzuch zaczoł boleć tak jak na @ więc zaraz połkne > ze 2 nospy i się kłade. sloneczko - normalnie jak tak z Toba rozmawiam, to widze, ze mamy podobne objawy kazdego dnia mnie tez ostatnio brzuch boli jak na @ dzis w nocy to nawet nie bylo przyjemne - a teraz przed chwila tez wzielam 2 nospy bo juz zaczynalo mulić Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:23 batutko ja mam takie samo wrażenie że my obie codziennie mamy identyczne objawy nieraz to nawet jak coś piszesz to aż głupio mi napisać że mi się w danym dniu działo tak samo bo może pomyślisz sobie że coś zmyślam, więc powiem ci że ciesze się że ty piszesz kochanie że masz takie same objawy ale mam nadzieję że jeszcze teraz nie zaczynamy rodzić-co? ja jeszcze nie jestem gotowa:-0 jeszcze niech te nasze niunie wytrzymają ze 2 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:27 sloneczko271 napisała: > batutko ja mam takie samo wrażenie że my obie codziennie mamy > identyczne objawy nieraz to nawet jak coś piszesz to aż głupio mi > napisać że mi się w danym dniu działo tak samo bo może pomyślisz > sobie że coś zmyślam, więc powiem ci że ciesze się że ty piszesz > kochanie że masz takie same objawy > ale mam nadzieję że jeszcze teraz nie zaczynamy rodzić-co? > ja jeszcze nie jestem gotowa:-0 > jeszcze niech te nasze niunie wytrzymają ze 2 tygodnie moglyby jeszcze wytrzymac ciekawe czy to uczucie jak na @ to skurcze? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:29 chyba kochanie to są skurcze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:31 no zobaczymy jak my się będziemy jutro czuły? mam nadzieję że te bóle są tylko takie jednorazowe a młoda mi sie dzisiaj tak kręci że szok! normalnie z tyłkiem nie może usiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:39 sloneczko271 napisała: > no zobaczymy jak my się będziemy jutro czuły? mam nadzieję że te > bóle są tylko takie jednorazowe > a młoda mi sie dzisiaj tak kręci że szok! normalnie z tyłkiem nie > może usiedzieć no, mi wlasnie tez wypiela z prawej strony )) a po 12-tej w nocy to dopiero zaczyna tanczyc ) i tak codziennie - najlepsza pora na hulanki to po polnocy ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:06 batutka napisała: > oj szkoda faktycznie - bysmy sie spotykaly, na spacery razem chodzily, a tak, t > o > nam tylko pozostaja pogaduchy na forum )) no ale dobrze że mamy chociaż to forum zawsze lepsze to niż nic i zawsze można pogadać, wymienić się radami)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 14.09.07, 23:44 aaaaaaa37 napisała: > Witajcie dziewczynki > fajnie czytac o Waszych aktualnych "problemach" wiecie??) > Ja mialam miec dzisiaj punkcje(mialam 3 pecherzyki nacyklu naturalnym) ale > niestety w nicy pekly wiec znowu zabieg odroczony. > Ale znowu okazalo sie ze mam polipa w jamie macicy i trzeba bedzie zrobic > histeroskopie i lyzeczkowac- wiec juz jestem totalnie zalamana, na razie szukam > gdzie moga mi to zrobic. Wiec nie musze Wam pisac, jak se teraz czuje > > pozdrawiam Was wszytskie kurcze, wcale sie nie dziwie, ze jestes zla: ja pamietam jak sama sie kilka lat bujalam z moimi torbielami w jajnikach - tak chcialam rozpoczynac starania, a nie moglam, bo kolosy rosly i nic nie pomagalo i wtedy znalazlam super lekarza, ktory pracuje w prywatnej klinice (i tam do niego poszlam na wizyte) a dodatkowo pracuje tez w centrum onkologii - i tam mi zalatwil szybiutko miejsce i zrobil laparoskopie ale co sie naczekalam i nadenerwowalam to nigdy nie zapomne faktycznie ten zabieg w novum drogi - biorac pod uwage, ze jeszcze inne koszty przed Wami - wiec faktycznie lepiej znalezc miejsce w szpitalu i zrobic to za darmo kurcze- fajna mamy w Polsce polityke prorodzinna, nie ma co - jak tylko czlowiek ma problemy z zajsciem w ciaze, to musi liczyc na siebie, sam zbierac kase, bo mu panstwo w tym nie pomoze , nawet nie kiwnie palcem ale kochanie musisz uzbroic sie w cierpliwosc - wiem, ze teraz to wkurza, ze czlowiek juz by chcial podjac konkretne dzialania i jak cos nie wychodzi to mozna sie podlamac - sama to przezylam wiec wiem, ale teraz z perspektywy czasu nie wydaje mi sie to straszne, warto bylo czekac podleczysz sie i zanim sie obejrzysz juz bedziesz w ciazy - nie ma innej mozliwosci teraz tylko zacisnij zeby i nie daj sie polipom Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 00:03 a wiecie co? ja ostatnio mam jakies schizy zwiazane z moim dzieckiem - niby wszystko w porzadku, Ania ladnie rosnie, ale czym blizej porodu, to ja sie coraz bardziej boje o ten swoj maly skarb, ciagle mysle,czy wszystko w porzadku, czy zdrowa corcia, czy po urodzeniu tez bedzie zdrowa i bedzie sie ladnie rozwijac ciagle sie boje o to ze tego szczescia za duzo - tak dlugo nie moglismy miec dzieci, ze teraz trudno mi uwierzyc w to szczescie i boje sie oczywiscie bez przesady, nie mysle o tym non stop, ale takie mysli niepokojace czasem nachodza mnie i tak sobie musle, ze to chyba tak juz jest - ze jak komus latwo cos przychodzi, to nie boi sie tak tego utracic, a my, dziewczyny z problemami z nieplodnoscia chyba juz ciagle sie bedziemy zadreczac czy wszystko ok, ciagle sie bedziemy bac - najpierw, ze w ciaze nie zajdziemy, potem jak ta ciaza juz jest, to czy nie poronimy, czy ciaza bedzie zdrowa, potem czy porod bedzie bezpieczny, a potem czy dziecko bedzie zdrowe - i tak juz chyba do konca zycia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 13:19 batutka napisała: > a wiecie co? > ja ostatnio mam jakies schizy zwiazane z moim dzieckiem - niby wszystko w > porzadku, Ania ladnie rosnie, ale czym blizej porodu, to ja sie coraz bardziej > boje o ten swoj maly skarb, ciagle mysle,czy wszystko w porzadku, czy zdrowa > corcia, czy po urodzeniu tez bedzie zdrowa i bedzie sie ladnie rozwijac > ciagle sie boje o to ze tego szczescia za duzo - tak dlugo nie moglismy miec > dzieci, ze teraz trudno mi uwierzyc w to szczescie i boje sie > oczywiscie bez przesady, nie mysle o tym non stop, ale takie mysli niepokojace > czasem nachodza mnie i tak sobie musle, ze to chyba tak juz jest - ze jak komus > latwo cos przychodzi, to nie boi sie tak tego utracic, a my, dziewczyny z > problemami z nieplodnoscia chyba juz ciagle sie bedziemy zadreczac czy wszystko > ok, ciagle sie bedziemy bac - najpierw, ze w ciaze nie zajdziemy, potem jak ta > ciaza juz jest, to czy nie poronimy, czy ciaza bedzie zdrowa, potem czy porod > bedzie bezpieczny, a potem czy dziecko bedzie zdrowe - i tak juz chyba do konca > zycia masz racje kochanie my już chyba takie przewrażliwine, nadopiekuńcze matki zostaniemy już do końca i powiem ci że ja też mam ostatnio takie schizy i też się często zadręczam czy aby wszystko będzie dobrze? i jeśli by coś się teraz michalinie stało (oczywiście odpukać puk! puk!) to ja bym już tego nie przeżyła!!! i codziennie prosze Boga żeby wszystko było ok żyby michalina urodziła się cała i zdrowa! Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 12:36 sloneczko zaden lekarz z NOVUM nie pracuje w szpiatlu niestety. Wiec histero bedzie mi robila najprawdopodobniej pani prof Spiewankiewicz Pozdrawiam Was sobotnio Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 13:21 aaaaaaa37 napisała: > sloneczko zaden lekarz z NOVUM nie pracuje w szpiatlu niestety. Wiec histero > bedzie mi robila najprawdopodobniej pani prof Spiewankiewicz > > Pozdrawiam Was sobotnio acha. no nie znam tego profesora Spiewankiewicza ale on jest doby w tych zabiegach tak? jesteś już z nim umówiona na ten zabieg? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 13:31 ja dzisiaj znowu w chałupie siedze ale jest takie wiatrzysko paskudne że nawet mi się nie chce nigdzie wychodzić jutro ma być ciepelek to sobie pójdziemy troche z miśkiem na spacerek i na objadek do jego babci-bo mi się jak zwykle nie chce nic gotować hi,hi,hi)) tak wogóle to mam wielką ochote ufarbować sobie włosy bo już mam okropne odrosty ale nie wiem czy już wytrzymać do porodu i zrobić to jak już się michaśka urodzi czy jeszcze przed porodem to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 13:33 no dobra. ja narazie spadam życze wam miłego weekendziku wejde do was wieczorkiem)) buziaki dla was wszystkich dziewczyny pa,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka wozki 15.09.07, 19:05 sloneczko - ja dzis jezdzilam po tych sklepach z wozkami - chyba bylimy gdzies w 15-tu wiele wozkow widzialam, ale cholercia tego titi nie bylo nigdzie za to widzialam coneco i baaardzo mi sie spodobaly, sa bardzo ladne, leciutkie i do tego bardzo latwe w montazu (nawet ja bym sobie poradzila Marcinowi tez sie bardzo spodobal ten coneco - a kola mial pompowane tylne, a piankowe przednie fajnie sie prowadzilo - tylko nie bylo czerwonego koloru, ma byc po niedzieli wiec pojedziemy po niedzieli i najprawdopodobniej kupimy i od razu z fotelikiem (nosiedelkiem) z adapterem mielismy dostac fotelik od znajomych, ale jak ten coneco ma te foteliki, ktore mozna zamontowac na stelazu to najlepiej wziac ten jeszcze sie zastanawiamy nad wozkiem x-lander - tez ladny, bardzo solidny i kola ma troche wieksze, podobal nam sie bardzo, tylko, ze cena wieksza, co razem z fotelikeim kosztuje gdzies ponad 1800zl tez nie bylo koloru czerwonego, bedzie po niedzieli wiec zobaczymy, ktory kupimy chociaz z drugiej strony ten coneco tez sliczny i duzo tanszy wiec nie wiem czy jest swns wydawac tyle kasy na ten x-lander - ale zobaczymy jak pojedziemy po niedzieli ten x-lander, ktory nam sie podoba wyglada tak jak na linku ponizej (tylko tu jest cena bez fotelika): allegro.pl/item244372311_wozek_x_lander_xa_spacer_gondola_torba_nowy.html#photo no i caly czas jeszcze sie zastanawiam nad tym star, tak wiec podobnie jak Ty dobrze, ze chociaz 3 wozki mi chodza po glowie, a nie wiecej )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wozki 15.09.07, 23:21 batutko powiem ci że ja już kompletnie zgłupiałam z tymi wózkami ten x-lander tez jest bardzo ładny i widać już na zdjęciu że jest solidny)) szkoda że nie spotkaliście tego titi bo jestem bardzo ciekawa jak wygląda na żywo. a co do tego ,,coneco" to fajnie że wam tobie i marcinowi też się podoba coś czuje że wyjdzie tak że nasze niunie będą jezdziły w takim samym wózeczku tylko zdziwiłaś mnie co do tych kół wózka ,,coneco" bo mówisz że te duże są pompowane??? a nam ta babka w sklepie powiedziała że te kółka są plastikowe może ta w tym sklepie gdzie ja byłam to ta kobita się nie znała? bo widać było że troche taka zagubione była w tym sklepie i w sumie nawet nie umiała zamontować fotelika samochodowego do tego wózka ,,coneco" więc kto wie-może na kółkach też się nie znała)) hi,hi,hi mi ten wózek titi też się bardzo podoba, przynajmniej na zdjęciu wygląda super! ale ciekawa jestem bardzo czy w żeczywistości też tak super wygląda? bo np. ten ,,coneco" to moim zdaniem DUŻO LEPIEJ wygląda na żywo niż na zdjęciu i kolory też tego wózka lepiej wyglądają na żywo, bo na zdjęciu to np. ten czerwony wygląda na taki ostry a w żeczywistości to on jest taki spokojny czerwony, taki przygaszony a pamiętasz ile ten ,,coneco" kosztował u was w sklepie? bo u nas on kosztuje dokładnie 840zł. spacerowy + głęboki. to jest cena bez fotelika samochodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wozki 15.09.07, 23:35 sloneczko, bo te coneco maja dwie wersje kol - moga byc plastikowe czy piankowe ale tez jest wersja gdzie wlasnie te przednie sa piankowe a tylne pompowane i my wlasnie ten z pompowanymi ogladalismy u nas najczesciej ten wozek kosztuje 890 zl, chociaz w jednym sklepie byl za 820 i rzeczywiscie na zywo wyglada o wiele ladniej jedyne co mi troszeczke przeszkadza to to, ze kola przednie moglyby byc wieksze - bo nie wiem jak sie beda zachowywaly na piasku (np na plazy) czy na sniegu ale w sumie chodniki sa odsniezane jak jest zima wiec nie powinno byc zle i jeszcze jedna rzecz - to to, ze jak jest spacerowka i dziecko usnie i chce zeby bylo w pozycji lezacej, to nie da sie obnizyc samych plecow spacerowki, tylko obnizasz calosc, tak, ze i ta czesc na nogi idzie do gory - no, ale to w sumie nie jest wielki problem bo nozki nie sa bardzo w gorze no naprawde ja sama zglupialam co do tych wozkow - najbardziej sprawdzona firma to ta xlander, ale z drugiej strony szkoda i kaski na taki drogi wozek szkoda faktycznie, ze nie bylo tych titi - ani w jednym sklepie - a tak na oko przez allegro ciezko zamawiac, bo najlepiej zobaczyc na zywo, pojezdzic itd Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wozki 16.09.07, 09:55 a widzisz kochanie to dobrze wiedzieć że są różne wersje tych kół, bo ja nie miałam o tym zielonego pojęcia. ale co do tego obniżania plecków dziecka w spacerówce jak śpi to wydaje mi się że to nawet lepiej że odrazu nóżki też idą troche do góry bo przynajmniej nogi dziecku odpoczywają nawet chyba się tak wygodniej śpi jeśli nogi są troszke wyżej niż by miały tak zwisać nisko a jeszcze wracając do kół to też właśnie się zastanawiałam jak te kółka by się zachowywały np. na śniegu a latem na piasku? ale myśle batutko że w każdym wózku by się znalazło coś co będzie przeszkadzało więc chyba musimy na coś przymrużyć oko Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 19:08 sloneczko271 napisała: > ja dzisiaj znowu w chałupie siedze ale jest takie wiatrzysko > paskudne że nawet mi się nie chce nigdzie wychodzić > jutro ma być ciepelek to sobie pójdziemy troche z miśkiem na > spacerek i na objadek do jego babci-bo mi się jak zwykle nie chce > nic gotować hi,hi,hi)) > > tak wogóle to mam wielką ochote ufarbować sobie włosy bo już mam > okropne odrosty ale nie wiem czy już wytrzymać do porodu i zrobić to > jak już się michaśka urodzi czy jeszcze przed porodem to zrobić? > sloneczko, poczekaj jak sie Michasia urodzi chociaz...z drugiej strony czy bedziesz miala czas na wypad do fryzjera? no, to juz sama nie wiem - moze jednak teraz Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 19:17 a my dzis po zjechaniu tych sklepow pojechalismy na impreze rodzinna organizowana przez Marcina firme - robia co rok takie imprezy, dzieci maj duzo atrakcji i jest mnostwo jedzenia za darmo mozna podchodzic i brac co sie chce - a wybor ogromny wiec jak juz mielismy jechac do domku, to stwierdzilismy, ze pojedziemy na piknik na obiad, bo bylismy juz glodni nie chcialo nam sie zostawac bo zimno bylo, a rozne konkursy i zabawy byly pod golym niebem wiec tylko zjedlismy porzadnie i wrocilismy do domku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:33 batutka napisała: > a my dzis po zjechaniu tych sklepow pojechalismy na impreze rodzinna > organizowana przez Marcina firme - robia co rok takie imprezy, dzieci maj duzo > atrakcji i jest mnostwo jedzenia za darmo > mozna podchodzic i brac co sie chce - a wybor ogromny > wiec jak juz mielismy jechac do domku, to stwierdzilismy, ze pojedziemy na > piknik na obiad, bo bylismy juz glodni > nie chcialo nam sie zostawac bo zimno bylo, a rozne konkursy i zabawy byly pod > golym niebem wiec tylko zjedlismy porzadnie i wrocilismy do domku hi,hi,hi)))) o wy cwaniaki najedli się i do domu i bardzo dobrze zrobiliście przynajmniej wyżerke mieliście za darmoche a i imrezke zakładową marcin miał zaliczoną Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:28 kochanie, ja sobie kudełki sama farbuje więc nie musiała bym nigdzie po fryzierach biegać tylko się zastanawiam czy to aby za bardzo michaśce nie zaszkodzi? bo kiedyś czytałam że najbardziej z tą całą chemią i wogóle np. z lekarstwami to trzeba uważać na początku ciąży i na samym końcu, że podobno wtedy najbardziej dziecko wszystko odczówa. i z jednej strony chciałabym ładnie wyglądać bo już odrościska mam straszne a nie wiem czy michaśka da mi ufarbować kudełki jak się urodzi a z drugiej strony to jeśli ta farba faktycznie by miała jej zaszkodzić to wole się wstrzymać. no już sama nie wiem? może wytrzymam jeszcze troche, w końcu to już nie zostało aż tak dużo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:34 no dobra, ja już spadam do wyrka bo brzuch mi się napina coraz bardziej wole nie przeginać. wskakuje do wyrka. buziaczki dziewczyny i życzę wam kolorowych snów)) pa,pa,pa do poklikania jutro Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:41 sloneczko271 napisała: > no dobra, ja już spadam do wyrka bo brzuch mi się napina coraz > bardziej wole nie przeginać. wskakuje do wyrka. > buziaczki dziewczyny i życzę wam kolorowych snów)) pa,pa,pa > do poklikania jutro oki - to lec szybciutko odpoczywac,lepiej sie nie przemeczac wytrwajmy jeszcze chociaz tydzien, dwa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 16.09.07, 10:04 batutka napisała: > oki - to lec szybciutko odpoczywac,lepiej sie nie przemeczac > wytrwajmy jeszcze chociaz tydzien, dwa oj tak, tak kochanie)) musimy się trzymać! ja to nie mam wyjścia tylko musze jeszcze 2 tygodnie wytrzymać bo teraz jak bym zaczeła rodzić to bym wylądowała na jakimś obcym oddziale nie u mojego ginka i pewnie bym się musiała prosić o tą cesarke, a tego bym nie chciała. wiesz co batutko? tak teraz sobie spojrzałam w kalendarz i w sumie to ja dokładnie za 2 tygodnie od poniedziałku będę już w szpitalu:-0 ja piernicze jak to szybko leci!!! :-0 bo mój ginek mi powiedział przecież że zrobimy tak żeby michalina się urodziła między 01 a 03 pazdziernika kurcze ciekawa jestem jak to będzie u ciebie kochanie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 01:13 sloneczko271 napisała: > oj tak, tak kochanie)) musimy się trzymać! ja to nie mam > wyjścia tylko musze jeszcze 2 tygodnie wytrzymać bo teraz jak bym > zaczeła rodzić to bym wylądowała na jakimś obcym oddziale nie u > mojego ginka i pewnie bym się musiała prosić o tą cesarke, a tego > bym nie chciała. > wiesz co batutko? tak teraz sobie spojrzałam w kalendarz i w sumie > to ja dokładnie za 2 tygodnie od poniedziałku będę już w szpitalu:-0 > ja piernicze jak to szybko leci!!! :-0 > bo mój ginek mi powiedział przecież że zrobimy tak żeby michalina > się urodziła między 01 a 03 pazdziernika > > kurcze ciekawa jestem jak to będzie u ciebie kochanie? > super masz z tym lekarze sloneczko - tez bym chciala miec swojego lekarza w szpitalu - i jakby moj pracowal w szpitalu tez by mi zrobile te cesarke, a tak musze zdac sie na decyzje obcych lekarzy ale mam nadzieje, ze mi krzywdy nie zrobia i tez ciekawa jestem kiedy to bedzie cos mi sie zdaje, ze Ania bedzie dlugo siedziala mi w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 11:46 batutka napisała: > super masz z tym lekarze sloneczko - tez bym chciala miec swojego lekarza w > szpitalu - i jakby moj pracowal w szpitalu tez by mi zrobile te cesarke, a tak > musze zdac sie na decyzje obcych lekarzy > ale mam nadzieje, ze mi krzywdy nie zrobia > i tez ciekawa jestem kiedy to bedzie > cos mi sie zdaje, ze Ania bedzie dlugo siedziala mi w brzuchu batutko. co do lekarza to ja do 6 miesiąca ciąży chodziłam do tego profesora który mi robił icsi. ale jak się dowiedziałam że tego profesora nie ma w szpitalu na porodówce i zresztą nie tylko na porodówce bo jego już wogóle nie ma w szpitalu tylko leczy w ,,gamecie". no i bałam się właśnie tego żeby póznaj przy porodzie nie zostać bez lekarza i powiedziałam o tych moich obawach profesorowi i on mi wtedy polecił właśnie tego lekarza do którego teraz chodze. chociaż powiem ci że on mi tak do końca nie odpowiada- on mam jakieś takie dziwne podejście do pacjantki. jest jak dla mnie za bardzo luzacki i taki na siłe chce być dowcipny a ja bym wolała żeby był troche poważniejszy i konkretniejszy. no ale cóż, on już taki ma styl bycia a ja już jakoś z nim wytrzymam do końca ciąży skoro mi go profesor polecił to napewno nie jest on jakiś ślimok, no i widze że ludzi ma od cholery! naprawde dużo. pozatym jest zastępcą ordynatora na położnictwie i to mnie najbardziej przekonało do niego. no zobaczymy jak to wszystko wyjdzie? mam nadzieję że będzie tak jak to sobie zaplanowałam a ty się skarbie nie stresuj. napewno mimo tego że twojego ginka nie ma w szpitalu to napewno ci nikt krzywdy w szpitalu nie zrobi. w końcu oni przecież muszą się zająć jak należy każdą pacjentką. zresztą jak zobaczą że masz w karcie ciąży wpisane że jest to ciąża po icsi to też się napewno bardziej będą starać a może kochanie jak teraz będziesz na wizycie u swojego ginka to się go zapytaj jak on widzi twój poród? może niech ci w karte ciąży wpisze że powinnaś mieć cesarke? a to że anulka będzie siedzieć odrobine dłużej u ciebie w brzuszku to tylko lepiej dla anulki zresztą niegdy nic kochanie nie wiadomo czy michalina czy anulka będą dłużej siedziały w brzuszku więc się nie ma co zadręczać musimy się obie trzymać a napewno wszystko będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 13:09 sloneczko271 napisała: > a ty się skarbie nie stresuj. napewno mimo tego że twojego ginka nie > ma w szpitalu to napewno ci nikt krzywdy w szpitalu nie zrobi. w > końcu oni przecież muszą się zająć jak należy każdą pacjentką. > zresztą jak zobaczą że masz w karcie ciąży wpisane że jest to ciąża > po icsi to też się napewno bardziej będą starać > a może kochanie jak teraz będziesz na wizycie u swojego ginka to się > go zapytaj jak on widzi twój poród? może niech ci w karte ciąży > wpisze że powinnaś mieć cesarke? > a to że anulka będzie siedzieć odrobine dłużej u ciebie w brzuszku > to tylko lepiej dla anulki > zresztą niegdy nic kochanie nie wiadomo czy michalina czy anulka > będą dłużej siedziały w brzuszku więc się nie ma co zadręczać > musimy się obie trzymać a napewno wszystko będzie dobrze! > sloneczko, ja pytalam sie ostatnio mojego ginka czy moze mi napisac skierowanie na cesarke ale nie bardzo chcial, bo powiedzial, ze on nie moze tego zrobic bo generalnie invitro nie jest wskazaniem do cesarki i rozni lekarze mogliby sie na to zapatrywac ale poradzil mi zebym byla uparta i prosila w szpitalu o cesarke i nie dawala im spokoju to moze mi zrobia no, ale co ma byc to bedzie - aby Ania byla zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 10:53 batutka napisała: > sloneczko, ja pytalam sie ostatnio mojego ginka czy moze mi napisac skierowanie > na cesarke ale nie bardzo chcial, bo powiedzial, ze on nie moze tego zrobic bo > generalnie invitro nie jest wskazaniem do cesarki i rozni lekarze mogliby sie n > a > to zapatrywac > ale poradzil mi zebym byla uparta i prosila w szpitalu o cesarke i nie dawala i > m > spokoju to moze mi zrobia > no, ale co ma byc to bedzie - aby Ania byla zdrowa kochanie, to widze że każdy lekarz do tego podchodzi inaczej bo ja gdzieś w necie czytałąm że właśnie ivf jest wskazaniem do cesarki ze względu na to że była to tak długo oczekiwana ciąża i że łatwo o tą ciąże nie było i przeważnie lekarze bardzo się boją o pacjentki po ivf i robią im cesarki żeby raz-dwa dziecko było na świecie. ale są też tacy lekarze którzy mówią że ciąża po ivf jest to normalna ciąża jak każda inna i że jeśli nie ma wskazań do cesarki to powinno się urodzić naturalnie. no może i mają racje tacy lekarze, bo faktycznie jest to niby taka sama ciąża jak każda inna ale jednak o tą ciążę było nam DUŻO! DUŻO! TRUDNIEJ! ale myśle skarbie że twój ginek ma racje-jak się uprzesz w szpitalu że chcesz cesarke bo się bardzo boisz o swoje maleństwo to myśle że ci zrobią tą cesarke. albo jest teszcze jedno wyjście i powiem ci że ja bym tak zrobiła,a mianowicie: najpierw dowiedziała bym się kto jest ordynatorem w tym szpitalu w którym chesz rodzić, potem umówiła bym się z nim na wizyte i to już teraz i z nim bym porozmawiała o cesarce i powiedziała mu o swoich obawach i wiesz co na koniec wizyty zrobić? ..... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 15.09.07, 23:38 sloneczko271 napisała: > kochanie, ja sobie kudełki sama farbuje więc nie musiała bym > nigdzie po fryzierach biegać tylko się zastanawiam czy to aby za > bardzo michaśce nie zaszkodzi? bo kiedyś czytałam że najbardziej z > tą całą chemią i wogóle np. z lekarstwami to trzeba uważać na > początku ciąży i na samym końcu, że podobno wtedy najbardziej > dziecko wszystko odczówa. i z jednej strony chciałabym ładnie > wyglądać bo już odrościska mam straszne a nie wiem czy michaśka da > mi ufarbować kudełki jak się urodzi > a z drugiej strony to jeśli ta farba faktycznie by miała jej > zaszkodzić to wole się wstrzymać. > no już sama nie wiem? może wytrzymam jeszcze troche, w końcu to > już nie zostało aż tak dużo czasu. sloneczko, jak sama sobie farbujesz, to daj sobie na razie z tym spokoj niby niektorzy mowia, ze nie szkodzi, ale to nidy nic nie wiadomo, po co ryzykowac ja gdzies przeczytalam, ze farby sa szkodliwe dla dziecka,wiec rozne sa opinie, a skoro rozne opinie, to lepiej sie wstrzymac ja przez cala ciaze nie farbowalam i dopiero sie farbne jak sie Ania urodzi Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 sloneczko 16.09.07, 08:38 to jest pani profesor, prawqdopodobnie najlepsza w "te klocki" w warszawie. Jutro jade do niej i umowie sie na jakis termin. Zreszta zobaczymy co ogolnie powie. Dobra ja uciekam na zakupki-moze tym mi sie humor poprawi buziaki dla Was i mam nadzieje ze brzuchy juz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 16.09.07, 11:04 aaaaaaa37 napisała: > to jest pani profesor, prawqdopodobnie najlepsza w "te klocki" w warszawie. > Jutro jade do niej i umowie sie na jakis termin. Zreszta zobaczymy co ogolnie p > owie. > > Dobra ja uciekam na zakupki-moze tym mi sie humor poprawi > > buziaki dla Was i mam nadzieje ze brzuchy juz lepiej acha to już jestem spokojna o ciebie skoro ta pani profesor jest dobra w te klocki to raz-dwa idz usuń to dziadostwo i do roboty! jesteśmy z tobą skarbie a co do brzuchów to u mnie już lepiej ale michaśka się tak rozpycha że normalnie mam takie uczucie jak by siedziała mi zaraz pod skórą dziwne uczucie ale wole jak się tak rozpycha i wiem że nie śpi tylko wariuje niż by miała się wogóle nie ruszać wtedy to bym znowu zchizy dostawała no dobra, ja już spadam się szykować bo zaraz idę do kościoła wejde do was wieczorkiem buziaczki dziewczyny dla was i życze wam milutkiej niedzieli pa,pa,pa do wieczorka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 16.09.07, 11:00 batutka napisała: > sloneczko, jak sama sobie farbujesz, to daj sobie na razie z tym spokoj > niby niektorzy mowia, ze nie szkodzi, ale to nidy nic nie wiadomo, po co ryzyko > wac > ja gdzies przeczytalam, ze farby sa szkodliwe dla dziecka,wiec rozne sa opinie, > a skoro rozne opinie, to lepiej sie wstrzymac > ja przez cala ciaze nie farbowalam i dopiero sie farbne jak sie Ania urodzi masz racje kochanie-lepiej się wstrzymam a ciebie podziwiam że całą ciążę wytrzymałaś bez farbowania włosów- szok! ja kurcze nie wytrzymałam i w sumie w całej ciąży farbowałam włosy 3 razy. pierwszy raz jak skończyłam 3 miesiąc ciąży, pózniej w 5 miesiącu ciąży a teraz ostatnio w 7 miesiącu ciąży i prawde mówiąc to już znowu by się przydało ufarbować ale posłucham ciebie skarbie i ufarbuje je dopiero jak już z michaśką będę w domku może mi to jakoś uda Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kupilam wozek :-)))))))))))) 17.09.07, 00:34 pamietacie jak wczoraj pisalam, ze ogladalismy wozki i spodobal mi sie x-lander? byl tylko dosyc drogi bo kosztowal razem z fotelikiem samochodowym ponad 1800 zl i szkoda bylo mi kaski a dzis w internecie na stronie ale gratka zobaczylismy fajna oferte tego x-landera razem z fotelikeim samochodowym montowanym na stelazu za 1100 zl wozek byl uzywany przez 4 miesiace, jest jeszcze na gwarancji - kupiony byl w kwietniu chcielismy zobaczyc ten wozek, bo jesli nie mialby zarysowan i generalnie wygladalby jak ze sklepu to bysmy chetnie wzieli - co to jest 4 miesiace uzywania i to jeszcze tylko samej gondoli okazalo sie jak zadzwonilismy, ze ten wozek jest, ale az w Oswiecimiu )) a wiec ponad 350 km od Warszawy zastanawialismy sie czy jechac i w koncu zapytalismy sie wlascieciela sklepu, czy jak dzis przyjedziemy, to otworzy nam sklep bo jak nam sie spodoba to kupimy facet na to,zo, ze tak - otworzy i wariaci wsiedlismy do samochodu i w droge do Oswiecimia po wozek dla Ani na szczescie droga byla super dojechalismy i facet juz na nas czekal - jak zobaczylam ten wozek to sie w nim zakochalam - bardzo mi sie spodobal i w ogole nie jest zniszczony - nowka jak ze sklepu bez ani jednej skazy zobaczcie sobie zdjecia: img206.imageshack.us/img206/8374/bolidani01ep1.jpg img257.imageshack.us/img257/371/bolidani02gh8.jpg img413.imageshack.us/img413/4636/bolidani03ua7.jpg img413.imageshack.us/img413/7623/bolidani04be9.jpg img206.imageshack.us/img206/1395/bolidani05xl4.jpg img257.imageshack.us/img257/6901/bolidani06ki9.jpg img206.imageshack.us/img206/9995/bolidani07gv3.jpg img206.imageshack.us/img206/4681/bolidani08ei9.jpg img206.imageshack.us/img206/4269/bolidani09hh6.jpg img206.imageshack.us/img206/1087/bolidani10dq9.jpg img257.imageshack.us/img257/5928/bolidani11un6.jpg img206.imageshack.us/img206/8804/bolidani12mh8.jpg i co o nim sadzicie? jest leciutki i prowadzi sie super jeszcze dodatkowo jest oslonka, ocieplenie na nozki - taki spiworek do spacerowki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kupilam wozek :-)))))))))))) 17.09.07, 01:01 tak wiec zrbilismy dzis prawie 800 km - w 9 miesiacu ciazy )))) ale czuje sie super, w ogole sie nie zmeczylam i jeszcze mam czas internetowac ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kupilam wozek :-)))))))))))) 17.09.07, 11:54 batutka napisała: > tak wiec zrbilismy dzis prawie 800 km - w 9 miesiacu ciazy )))) > ale czuje sie super, w ogole sie nie zmeczylam i jeszcze mam czas internetowac > ) hi,hi,hi)))) bo jak są emocje to się zmęczenia nie czuje ale dobrze że już macie wózeczek w domku zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kupilam wozek :-)))))))))))) 17.09.07, 11:52 batutko kochanie ALE CI ZAZDROSZCZE!!! wózeczek dla anulki kupiliście poprostu PRZEPIĘKNY! )))) ale mieliście farta widać że jest to pożądny wózek, no i co firma to firma naprawde jest śliczny! )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kupilam wozek :-)))))))))))) 17.09.07, 23:26 batutko kochanie)) czy wy kupiliście ten wózek z miejscowośći Czechowice-Dziedzice? z województwa śląskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kupilam wozek :-)))))))))))) 18.09.07, 11:35 sloneczko271 napisała: > batutko kochanie)) czy wy kupiliście ten wózek z miejscowośći > Czechowice-Dziedzice? z województwa śląskiego? > tak tak )))))) tylko sklep z tymi wozkami byl w Oswiecimu - ale faktycznie na stronie gdzie sprzedawali sa Czechowice - Dziedziece )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kupilam wozek :-)))))))))))) 18.09.07, 13:12 batutka napisała: > tak tak )))))) > tylko sklep z tymi wozkami byl w Oswiecimu - ale faktycznie na stronie gdzie > sprzedawali sa Czechowice - Dziedziece )) no właśnie tak myślałam skarbie jak wczoraj przejrzałam tez te ofertu gratki to właśnie natrafiłam na wasz śliczny wózeczek)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kupilam wozek :-)))))))))))) 18.09.07, 13:25 sloneczko271 napisała: > no właśnie tak myślałam skarbie jak wczoraj przejrzałam tez te > ofertu gratki to właśnie natrafiłam na wasz śliczny wózeczek)))) > to ten jeszcze go nie skasowali ze strony Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 01:00 sloneczko271 napisała: > masz racje kochanie-lepiej się wstrzymam > a ciebie podziwiam że całą ciążę wytrzymałaś bez farbowania włosów- > szok! > ja kurcze nie wytrzymałam i w sumie w całej ciąży farbowałam > włosy 3 razy. pierwszy raz jak skończyłam 3 miesiąc ciąży, pózniej w > 5 miesiącu ciąży a teraz ostatnio w 7 miesiącu ciąży i prawde mówiąc > to już znowu by się przydało ufarbować ale posłucham ciebie > skarbie i ufarbuje je dopiero jak już z michaśką będę w domku > może mi to jakoś uda sloneczko, ja wytrzymalam bez farbowania, bo ja mam farbe na wlosach brazowa a swoje wlosy w bardzo podobnym kolorze wiec odrostow prawie nie widac troche sa wyblakle, ale w sumie nie jest tak zle Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 12:01 a ja dzisiaj ide troche na spacerek do lasu bo pogoda jest superowa chociaż łaże już jak kalika to nie chce mi się w domu siedzieć teraz raz-dwa trzasne zupke i szykluje się na spacerek dzisiaj zrobie zupke grzybową bo mi tata przywióz grzyby w sobote to akurat je wykożystam wejde do was wieczorkiem)) buziaczki dziewczyny)) przepraszam że wczoraj do was nie zajrzałam wieczorkiem ale powiem wam że po tym objedzie i spacerku to tak mi się dziwnie znowu brzuch napinał że znowu przeleżałam w wyrku cały wieczór i tylko oglądałam tv bo się bałam chodzić ale dziś już się czuję dobrze a ty batutko jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 12:38 batutko wózek suuuuuuuuuuper!jak bym miała dzidzie to też bym taki kupiła, na prawdę ładny.ale miałaś wycieczkę~~~~słoneczko u ciebie to już chyba objawy zbliżającego się porodu?już nie mogę się doczekać jak urodzicie i pochwalicie się swoimi pociechami, ale wytrzymajcie jeszcze trochę!pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 12:51 dzieki dziewczynki - ciesze sie, ze Wam sie wozek podoba, mowiac nieskromnie mnie tez i nie moge sie na niego napatrzec)))) no i ciesze sie, ze taka okazja sie trafila a dodam, ze jest jeszcze na gwarancji )) na allegro znalazlam wczoraj taki sam, ale jeszcze aukcja trwa, kolory troche na zdjeciu przeklamane, w rzeczywistosci sa ladniejsze: www.allegro.pl/item245648918_x_lander_idealny_stan_fotelik_gwarancja.html#photo w tym sklepie mieli jesczze sporo wozkow i byl tez coneco w kolorze bordowym, nie spotkalam sie jeszcze z takim kolorem coneco, ale tez byl ladny - i mialam dylemat czy wziac ten xlander czy coneco, ale do conedo nie mileli fotelika w tym sklepie, to wzielismy xlander ale coneco tez sliczny i porzadny wozek Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 23:20 batutka napisała: > dzieki dziewczynki - ciesze sie, ze Wam sie wozek podoba, mowiac nieskromnie > mnie tez i nie moge sie na niego napatrzec)))) > no i ciesze sie, ze taka okazja sie trafila > a dodam, ze jest jeszcze na gwarancji )) > na allegro znalazlam wczoraj taki sam, ale jeszcze aukcja trwa, kolory troche n > a > zdjeciu przeklamane, w rzeczywistosci sa ladniejsze: > www.allegro.pl/item245648918_x_lander_idealny_stan_fotelik_gwarancja.html#photo > w tym sklepie mieli jesczze sporo wozkow i byl tez coneco w kolorze bordowym, > nie spotkalam sie jeszcze z takim kolorem coneco, ale tez byl ladny - i mialam > dylemat czy wziac ten xlander czy coneco, ale do conedo nie mileli fotelika w > tym sklepie, to wzielismy xlander > ale coneco tez sliczny i porzadny wozek batutko naprawde zaraziłaś mnie tym wózkiem i cholerka nie wiem czy nie kupić takiego samego)) bo wygląda naprawde pięknie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:40 sloneczko271 napisała: > batutko naprawde zaraziłaś mnie tym wózkiem i cholerka nie wiem > czy nie kupić takiego samego)) bo wygląda naprawde pięknie > bo naprawde jest sliczny i w tej ofercie tez wyglada na prawie w ogole nieuzywany i jak pisze sprzedajaca nawet malo jezdzony, bo takie kolce gumowe sa jeszcze na oponach (w moim wozku tez sa) no i fotelik w cenie w sklepie za taki wozek razem z fotelikiem dalabys ponad 1800 zl no i firma solidna, znana na rynku i podobno jedna z lepszych tez kola mnie przekonaly do kupienia tego wozka - bo sa wieksze niz w coneco (coneco ma malutkie przednie) - i chyba wygodniej sie dziecku jezdzi takim wozkiem, bo przeciez czym wieksze kola, tym wiekszy komfort - a my bedziemy jezdzic wozkiem w zime i po sniegu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:15 batutka napisała: > bo naprawde jest sliczny > i w tej ofercie tez wyglada na prawie w ogole nieuzywany i jak pisze sprzedajac > a > nawet malo jezdzony, bo takie kolce gumowe sa jeszcze na oponach (w moim wozku > tez sa) > no i fotelik w cenie > w sklepie za taki wozek razem z fotelikiem dalabys ponad 1800 zl > no i firma solidna, znana na rynku i podobno jedna z lepszych > tez kola mnie przekonaly do kupienia tego wozka - bo sa wieksze niz w coneco > (coneco ma malutkie przednie) - i chyba wygodniej sie dziecku jezdzi takim > wozkiem, bo przeciez czym wieksze kola, tym wiekszy komfort - a my bedziemy > jezdzic wozkiem w zime i po sniegu no cały czas mam kochanie ten wózek na uwadze ta aukcja kończy się 30 września więc jeszcze troche czasu mam no zobacze jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:29 sloneczko271 napisała: > no cały czas mam kochanie ten wózek na uwadze ta aukcja kończy > się 30 września więc jeszcze troche czasu mam no zobacze jeszcze. > oki ale coneco tez sliczny i tez wydaje sie porzadny, wiec tak naprawde trudny wybor my, gdyby nam sie nie trafila taka okazja z tym xlanderem, to tez bysmy kupili coneco, albo ten star (nie pamietam dokladnie nazwy, ten czerwony) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 22:55 witaj mikuś kochanie pewnie że się pochwalimy naszymi skarbami tylko musice pisać na naszym wąteczku żeby on nie zanikł i jak urodzimy to raz-dwa wracamy do was)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 10:56 mika805 napisała: > batutko wózek suuuuuuuuuuper!jak bym miała dzidzie to też bym taki kupiła, na > prawdę ładny.ale miałaś wycieczkę~~~~słoneczko u ciebie to już chyba objawy > zbliżającego się porodu?już nie mogę się doczekać jak urodzicie i pochwalicie > się swoimi pociechami, ale wytrzymajcie jeszcze trochę!pozdrawiam mikuś, myślisz że te moje ciągłe rozwolnienia i nieprzespane noce to objawy zbliżającego się porodu??? :-0 o cholera! ja jeszcze nie jestem gotowa! jeszcze 2 tygodnie niech michaśka wytrzyma i nie robi mi numerów! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 12:57 sloneczko271 napisała: > a ja dzisiaj ide troche na spacerek do lasu bo pogoda jest > superowa > chociaż łaże już jak kalika to nie chce mi się w domu siedzieć > teraz raz-dwa trzasne zupke i szykluje się na spacerek > dzisiaj zrobie zupke grzybową bo mi tata przywióz grzyby w sobote to > akurat je wykożystam > wejde do was wieczorkiem)) buziaczki dziewczyny)) > przepraszam że wczoraj do was nie zajrzałam wieczorkiem ale powiem > wam że po tym objedzie i spacerku to tak mi się dziwnie znowu brzuch > napinał że znowu przeleżałam w wyrku cały wieczór i tylko oglądałam > tv bo się bałam chodzić > ale dziś już się czuję dobrze > a ty batutko jak się czujesz? sloenzcko, ale mam nadzieje, ze nie idziesz sama do tego lasu a mnie sie brzuch nie napina, nie twardnieje tylko czasem wieczorem mam takie uczucie jakby sie miala zaczac @, pewnie to tez jakis rodzaj skurczow poza tym czuje sie b.dobrze pomijajac zmeczenie i ociezalosc no i nogi mam ciagle napuchniete a mnie sie dzis zaczal 37 tc - w sobote ide na wizyte do mojego ginka i zobaczymy co mi powie, jak sie zachowuje szyjka - mam nadzieje, ze na wizycie okaze sie, ze powili sie skraca - bo nie chcialabym przenoscic tej ciazy i chodzic do 42 tc Odpowiedz Link Zgłoś
batutka posiew 17.09.07, 13:02 nie wiem czy pamietacie dziewczynki - tydzien temu zrobilam u jedenj lekarki posiew z przedsionka pochwy i odbytu (w kierunku tych wstretnych paciorkowcow) a potem u mojego ginka posiew z kanalu szyjki macicy dzis jade po wyniki jak Marcin wroci z pracy, ale jestem dobrej mysli, poniewaz i w jednej i drugiej klinice powiedzieli mi w laboratorum, ze jak beda zle wyniki to oni zadzwonia do mnie - a telefonu nie bylo wiec mam nadzieje, ze bedzie ok ale trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: posiew 17.09.07, 15:45 dzwonilam do klinik i w jednej (tam gdzie robil mi moj gin) jest juz wynik, ale w luxmedzie jeszcze nie ma wiec nie bede dzis jechac, poczekam az bedzie w luxmedzie ale tak sie zastanawiam czy to nie jest zly znak z tym brakiem wynikow w luxmedzie - skoro ich jeszcze nie ma, to moze cos wyhodowali i dlatego to sie przeciaga a minelo juz ponad tydzien ale w babkamedika wynik juz jest oj, mam nadzieje, ze jest wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: posiew 17.09.07, 23:16 batutka napisała: > dzwonilam do klinik i w jednej (tam gdzie robil mi moj gin) jest juz wynik, ale > w luxmedzie jeszcze nie ma > wiec nie bede dzis jechac, poczekam az bedzie w luxmedzie > ale tak sie zastanawiam czy to nie jest zly znak z tym brakiem wynikow w > luxmedzie - skoro ich jeszcze nie ma, to moze cos wyhodowali i dlatego to sie > przeciaga a minelo juz ponad tydzien > ale w babkamedika wynik juz jest > oj, mam nadzieje, ze jest wszystko ok kochanie ja pamiętałam o twoim posiewie ale nic nie wspominałam tylko cierpliwie czekałam aż sama soś o nich napiszesz batutko skoro u twojego ginka wynik jest ok to sie nie martw-napewno są dobre tylko może poprostu wysyłają je pocztą i dłużej idą na 100% jest wszystko ok prosze cię-nie martw się Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 23:05 batutka napisała: > sloenzcko, ale mam nadzieje, ze nie idziesz sama do tego lasu > a mnie sie brzuch nie napina, nie twardnieje tylko czasem wieczorem mam takie > uczucie jakby sie miala zaczac @, pewnie to tez jakis rodzaj skurczow > poza tym czuje sie b.dobrze pomijajac zmeczenie i ociezalosc > no i nogi mam ciagle napuchniete > a mnie sie dzis zaczal 37 tc - w sobote ide na wizyte do mojego ginka i > zobaczymy co mi powie, jak sie zachowuje szyjka - mam nadzieje, ze na wizycie > okaze sie, ze powili sie skraca - bo nie chcialabym przenoscic tej ciazy i > chodzic do 42 tc nie kochanie ja sama to się wogóle z chałupy nie ruszam już bym się bała przyjechała dziś po mnie moje przyjaciółka najpierw zjadłyśmy sobie po pączku, ja się naszykowałam (umyłam włosy i zrobiłam malijaż) i dopiero pojechałyśmy było barzo fajnie ale powiem wam że takie chodzenie to juz jest nie na moje siły-wróciłam wykończona! a w sumie to dużo nie chodziłam bo praktycznie cały czas siedziałam na ławce a chodzenia to było malutko ale już nie mam siły, odrazu mam brzuch napięty jak skała. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:44 sloneczko271 napisała: > nie kochanie ja sama to się wogóle z chałupy nie ruszam już bym > się bała przyjechała dziś po mnie moje przyjaciółka najpierw > zjadłyśmy sobie po pączku, ja się naszykowałam (umyłam włosy i > zrobiłam malijaż) i dopiero pojechałyśmy było barzo fajnie ale > powiem wam że takie chodzenie to juz jest nie na moje siły-wróciłam > wykończona! a w sumie to dużo nie chodziłam bo praktycznie cały > czas siedziałam na ławce a chodzenia to było malutko ale już nie mam > siły, odrazu mam brzuch napięty jak skała. sloenczko - to moze Ty teraz to jednak nie wychodz nigdzie na spacery - bo jesli Ci sie brzuch napina i twardy jest jak skala, to znaczy, ze to sa skurcze - macica cwiczy przed porodem, ale jednoczesnie szyjka sie moze skracac, wiec uwazaj najlepiej jak bedziesz jak najwiecej odpoczywala - no i nospe bierz jak napina sie brzuch dotrwaj jeszcze troszke do tej cesarki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 23:11 batutko nic się mochanie nie martw-napewno twój lekarz nie pozwoli ci przenosić anulki i jak przyjdzie termin porodu to ci da skierowanie do szpita, a jak by sie anulce nie śpieszyło na ten świat to ci w szpitalu wywołają poród, na bank ci nie dadzą przenosić ani. a co do tych twoich bólów jak na @ to, to sa na 100% skórcze. lepiej sobie batutko zapisuj o których godzinach się one zaczynają i jak długo trają i wogóle ile ich masz w ciągu dnia? to może być bardzo pomocne dla twojego ginka. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 17.09.07, 23:32 no, do mnie dzisiaj przyszedł laktator i jest fajniutki)) ciekawa jestem czy on będzie mi potrzebny? i jak on działa tak naprawde? ale ciesz się bo opisany był że jest nowy i faktycznie wygląda na wogóle nie używany i jutro go wysterylizuje i juz spakuje do mojej walizki)) no i jutro juz chce michaliny walizke juz spakowac tak dokumentnie bo niby jesteśmy juz obie spakowane ale jeszcze nie tak do końca Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:28 wczoraj po spacerku pojechałam jeszcze z moim miśkiem do sklepu z wózkami chciałam jeszcze raz pooglądać te wszystkie wózki i zobaczyć czy jest może ten ,,titi" lub ,,x-lannder" ale niestety były różne różniaste ale tego ,,titi" nie było wogóle a ,,x-ladner" owszem był ale nie ten model bo ty batutko kupiłaś więc w sumie to sobie za dużo noie pooglądałam. był ten ,,coneco" i jeszcze raz go sobie dokładnie obejrzałam i chyba jednak kupimy ten ,,coneco" bordowy. tylko że fotelika do samochodowego to do niego nie kupimy bo ta kobitka powiedziała że fotelik owszem kosztuje ok.200zł. ale żeby zamontować ten fotelik na stelaż to trzeba też dokupić jeszcze do niego jakąś przejściówke która również kosztuje ok.200zł. więc stwierdziliśmy że kupimy sam wózek głęboki i spacerowy z ,,coneco" a fotelik do samochodu kipymy osobno z innej firmy bo w sumie to i tak pewnie byśmy jej teraz nigdzie nie wozili wtym foteliku na stelarzu bo przecież zimą to się z nią tak nie wyjdzie a latem to już bedzie spokojnie w spacerówce siedzieć. chociaz powiem wam że jeszcze się zastanawiam nad wersją kupienia teraz samego głębokiego wózka a latem kupić spacerówke bo widziała w sklepie takie fajne, kolorowe, lekkie i z małymi kółkami spacerówki że szok! no i były niedrogie więc już sama nie wiem. popatrze jeszcze troche w necie może jeszcze coś znajde? ale jak narazie to na dzień dzisiejszy kupujemy wózek ,,coneco" głęboki i spacerowy i fotelik do samochodu znalazłam na allegro taki: www.allegro.pl/item245017133__fotelik_pluto_zooty_promocja_cenowa_zobacz_warto.html bardzo mi się podoba ten fotelik i cena jest też przystępna jeśli go kupimy to ten czerwony Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:34 a dziś co porabiacie dziewczyny? ja dziś chyba siedze w domku mimo tego że pogoda jest piękna. ale wczoraj tak się zmęczyłam na tym spacerku że dziś chyba lepiej nie będę przeginać i sobie poleże w łóżeczku wysterylizuje laktator i spakuje do końca mnie i michaśke do szpitala pasowało by jeszcze troche posprzątać-wytrzeć kurze ale nie chce mi się jak djabli Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:35 no dobra. teraz zmykam troche pobuszować na allegro może jeszcze coś znajde jeśli chodzi o te wózki życze wam dziewczyny miłego dnia wejde do was pózniej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 12:02 sloneczko271 napisała: > a dziś co porabiacie dziewczyny? ja dziś chyba siedze w domku > mimo tego że pogoda jest piękna. ale wczoraj tak się zmęczyłam na > tym spacerku że dziś chyba lepiej nie będę przeginać i sobie poleże > w łóżeczku > wysterylizuje laktator i spakuje do końca mnie i michaśke do > szpitala > pasowało by jeszcze troche posprzątać-wytrzeć kurze ale nie chce mi > się jak djabli sloneczko, nie zabieraj sie do sprzatania jak masz te skurcze i twardnieje Ci brzuch - lepiej sobie odpocznij a kurz niech sobie lezy - a co! a ja wstalam dzis wyjatkowo o 8.00 - razem z Marcinem i juz potem nie spalam zadzwonila do mnie kolezanka z pracy i pogadalysmy sobie a potem byl listonosz i przyniosl kaske z zusu )) dawno mi nie przysylali tych pieniedzey i juz myslalam, ze jestem na zwolnieniu ponad 182 dni i ze musze sie starac o ten zasilek rehabilitacyjny, ale dzwonilam ostatnio do swojej pracy i ksiegowa mi powiedziala, ze mam tylko 120 dni zwolnienia wiec nzwet do samego porodu nie uzbiera sie 182 dni - to dobrze, bo nie chcialoby mi sie skladac tych papierow do zusu, a potem moze jezdzic na komisje a teraz chodze jeszcze w pizamie (tzn w Marcina t-shircie, ale zaraz sie ubiore i pojde do sklepu kupic cos na obiad Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:21 masz racje batutko lepiej poleże sobie w łóżeczku a kurze niech sobie leżą chociaż naprawde szlak mnie trafia jak patrze na ten kurz fajnie kochanie że nie musisz składać tych papierzysków o ten zasiłek rehabilitacyjny-bo to jednak jest znowu mały stresik i latanie po zus-ach a tak to masz spokój już do końca ciąży co do listonosza to ja tez czekam na niego jak na zbawienie ale mi przyniesie dopiero w przyszłym tygodniu)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:55 sloenzczko, pisalas,ze kupicie coneco, ale tez napisalas, ze byc moze sam gleboki, a potem spacerowke - ale to juz nie z coneco, prawda? bo myslmy chcieli kupic tez tak osobno - ale coneco i xlandery nie sprzedaja osobno, tylko razem - gleboki i spacerowka ale faktycznie mozesz kupic teraz gleboki na zime z duzymi kolami a na lato fajna, leciutka spaceroweczke z malymi kolami - te male kola sa super do samochodu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:28 batutka napisała: > sloenzczko, pisalas,ze kupicie coneco, ale tez napisalas, ze byc moze sam > gleboki, a potem spacerowke - ale to juz nie z coneco, prawda? > bo myslmy chcieli kupic tez tak osobno - ale coneco i xlandery nie sprzedaja > osobno, tylko razem - gleboki i spacerowka > ale faktycznie mozesz kupic teraz gleboki na zime z duzymi kolami a na lato > fajna, leciutka spaceroweczke z malymi kolami - te male kola sa super do samoch > odu kochanie ja myśle o ,,coneco V-3" ale nawet nie wiem czy oni go sprzedają osobno bez spacerówki. zreszta powiem ci kochanie że ja już kompletnie zgłupiałam z tymi wózkami cały czas zastanawiam się między tymi trzema: ,,coneco", ,,x-ladner" i ,,titi" www.allegro.pl/item246014848_wozek_gleboko_spacerowy_v_3_coneco_bonusy_w_wa_.html www.allegro.pl/item241273071_efik1_titi_triton_fotelik_0_13kg_nowosc_.html www.allegro.pl/item245648918_x_lander_idealny_stan_fotelik_gwa rancja.html ale który ostatecznie kupimy to nie mam zielonego pojęcia w sumie to najbardziej się skłaniam do tego coneco bo poprostu tych pozostałych nie widziałam na żywo ale chyba w niedziele pojedziemy do łodzi do kina i wtedy wejdziemy też troche połazić po ,,galerii" i tam jest też kilka sklepów z wózkami więc wejdziemy i zobaczymy czy jest może któryś z tych wózków żeby obejrzeć. zazdroszcze ci batutko że już masz z głowy wybór wózka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:34 sloneczko271 napisała: > kochanie ja myśle o ,,coneco V-3" ale nawet nie wiem czy oni go > sprzedają osobno bez spacerówki. > zreszta powiem ci kochanie że ja już kompletnie zgłupiałam z tymi > wózkami cały czas zastanawiam się między tymi > trzema: ,,coneco", ,,x-ladner" i ,,titi" > <a href="www.allegro.pl/item246014848_wozek_gleboko_spacerowy_v_3_coneco_bonusy_w_wa_.html" target="_blank">www.allegro.pl/item246014848_wozek_gleboko_spacerowy_v_3_coneco_bonusy_w_wa_.html</a> > <a href="www.allegro.pl/item241273071_efik1_titi_triton_fotelik_0_13kg_nowosc_.html" target="_blank">www.allegro.pl/item241273071_efik1_titi_triton_fotelik_0_13kg_nowosc_.html</a> > <a href="www.allegro.pl/item245648918_x_lander_idealny_stan_fotelik_gwa" target="_blank">www.allegro.pl/item245648918_x_lander_idealny_stan_fotelik_gwa</a> > rancja.html > ale który ostatecznie kupimy to nie mam zielonego pojęcia > w sumie to najbardziej się skłaniam do tego coneco bo poprostu tych > pozostałych nie widziałam na żywo ale chyba w niedziele > pojedziemy do łodzi do kina i wtedy wejdziemy też troche połazić > po ,,galerii" i tam jest też kilka sklepów z wózkami więc wejdziemy > i zobaczymy czy jest może któryś z tych wózków żeby obejrzeć. > zazdroszcze ci batutko że już masz z głowy wybór wózka sliczny ten coneco, ale jesli chodzi o kupienie osobno - gleboki bez spacerowki, to nam w sklepie powiedzieli, ze prodeucent nie zezwala na takie sprzedawanie, moze to sie kiedys zmieni, ale teraz nie jesli chodzi o xlandery to mozna kupic spacerowke bez gondoli, ale gondoli bez spacerowki nie ale moze Wam sie uda kupic sama gondole, chociaz spacerowka coneco jest super Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:50 sloneczko271 napisała: > no, do mnie dzisiaj przyszedł laktator i jest fajniutki)) ciekawa > jestem czy on będzie mi potrzebny? i jak on działa tak naprawde? > ale ciesz się bo opisany był że jest nowy i faktycznie wygląda na > wogóle nie używany i jutro go wysterylizuje i juz spakuje do > mojej walizki)) no i jutro juz chce michaliny walizke juz > spakowac tak dokumentnie bo niby jesteśmy juz obie spakowane ale > jeszcze nie tak do końca o, to widze sloneczko, ze pakujesz dwie torby - dla siebie i corci, to zupelnie tak jak ja niestety w jedna nie dalo rady sie zapakowac ja tez w zasadzie jestem juz spakowana, Anie tez juz spakowalam - jeszcze tylko zostaly kosmetyki, ale to jak bede sie zbierac, to wrzuce Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:40 batutka napisała: > o, to widze sloneczko, ze pakujesz dwie torby - dla siebie i corci, to zupelnie > tak jak ja > niestety w jedna nie dalo rady sie zapakowac > ja tez w zasadzie jestem juz spakowana, Anie tez juz spakowalam - jeszcze tylko > zostaly kosmetyki, ale to jak bede sie zbierac, to wrzuce no myślałam że uda mi się zapakować w jedną walizke ale gdzie tam nie dało rady żeby spakować 2 kobitki do jednej torby hi,hi,hi)) więc każda będzie mieć swoją ja wsumie to michaline to już spakuje dzisiaj do końca łącznie z jej kosmetykami ale siebie to też jeszcze bez kosmetyków mam nadzieję że nie bedę musiała na łapu-capu wrzucać do torby pózniejw pośpiechu obojętnie jakie kosmetyki tylko że to wszystko będzie na spokojnie kurcze! batutko to już tak niedługo te nasze niunie malutkie będą z nami, w naszych ramionach Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:44 sloneczko271 napisała: > no myślałam że uda mi się zapakować w jedną walizke ale gdzie tam > nie dało rady żeby spakować 2 kobitki do jednej torby > hi,hi,hi)) więc każda będzie mieć swoją > ja wsumie to michaline to już spakuje dzisiaj do końca łącznie z jej > kosmetykami ale siebie to też jeszcze bez kosmetyków mam nadzieję > że nie bedę musiała na łapu-capu wrzucać do torby pózniejw pośpiechu > obojętnie jakie kosmetyki tylko że to wszystko będzie na spokojnie > kurcze! batutko to już tak niedługo te nasze niunie malutkie będą z > nami, w naszych ramionach ja w to nie moge jeszcze uwierzyc, to dla mnie sie wydaje jeszcze takie nierealne, az sie boje jak juz bede miala Anie w ramionach wtedy na 100% odetchne ale juz sie nie moge doczekac tej chwili - czekalam na nia 6 lat a jesli chodzi o torby, to Marcin sie smieje, ze z kobitami to tak jest - mala sie jeszcze nie urodzila, a juz walizka wielka )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 14:07 batutka napisała: > a jesli chodzi o torby, to Marcin sie smieje, ze z kobitami to tak jest - mala > sie jeszcze nie urodzila, a juz walizka wielka )) hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))) no teraz to już tak z nami będą mieć przerąbane-co 2 kobitki w domu to nie jedna! hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 11:48 sloneczko271 napisała: > a co do tych twoich bólów jak na @ to, to sa na 100% skórcze. lepiej > sobie batutko zapisuj o których godzinach się one zaczynają i jak > długo trają i wogóle ile ich masz w ciągu dnia? > to może być bardzo pomocne dla twojego ginka. > no wlasnie musze tez uwazac na te skurcze, bo jak bylam na ostatniej wizycie u mojego ginka, to powiedzial, ze szyjka zamknieta i jest ok, ale jest miekkawa, wiec jakby byly sielniejsze skurcze to moze sie w kazdej chwili rozwierac ale z drugiej strony juz jestem w 37 tc i w zasadzie moglabym juz rodzic -nawet mi sie chce nie czekam na cesarke wiec mogloby to byc juz Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 12:17 a ja sie ostatnio zastanawialam jak bede ubierala Anie i powiem Wam, ze ni wiem czy zakladac coc pod pajace czy kaftaniki dam Wam link do przykladowych aukcji i powiedzcie mi, czy pod takie spiochy czy kaftaniki trzeba jeszcze zakladac jakies body czy bluzke? na przyklad tu, taki pajacy wystarczy czy pod to cos jeszcze? : www.allegro.pl/item243580087_next_pajacyk_wypukle_zwierzatka_62.html albo tu - jest wyprawka i spiochy z body i kaftanikiem (bluzeczka) - to czy pod ta bluzeczke z kolnierzykiem cos trzeba wlozyc? mnie sie wydaje, ze nie, ale juz sama nie wiem: www.allegro.pl/item243352279_wyprawka_62_5_cz_z_body_baw_100_zielona.html#photo no, a pod ten pajacyk?: www.allegro.pl/item243604937_carters_cudny_pajacyk_0_3_mies.html#photo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 12:21 albwww.allegro.pl/item243614186_2_piekne_pajacyki_cool_club_jak_nowe_r_62.html#photo jeszcze takie pajacyki - pod nie trzeba cos wlozyc? na moj rozum wydaje sie, ze nie - ale tak mysle, czy te wszystkie guziki i zamki nie beda ranic delikatnej skory dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 12:36 i jeszcze, pod takie pajace wlozylybyscie cos? : www.allegro.pl/item244512866_2x_sliczne_pajace_roz_62_smily.html#photo Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 12:49 batutko my pod wszystko wkładałyśmy bratankowi body, z długim, krótkim, bądż na ramiączkach.jest wygodne bo nie zwija się jak koszulka a dodatkowo trzyma pieluchę i przede wszystko dziecku wygodnie. a co do pajaców to ten ostatni to porazka!nigdy nie kupuj ubranek z napami lub guzikami z tyłu!i jeszcze jedno na zimę najlepiej pajace ze stópkami. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:05 mika805 napisała: > batutko my pod wszystko wkładałyśmy bratankowi body, z długim, krótkim, bądż na > ramiączkach.jest wygodne bo nie zwija się jak koszulka a dodatkowo trzyma > pieluchę i przede wszystko dziecku wygodnie. a co do pajaców to ten ostatni to > porazka!nigdy nie kupuj ubranek z napami lub guzikami z tyłu!i jeszcze jedno na > zimę najlepiej pajace ze stópkami. dzieki mikus - dobrze wiedziec, bede zakladalam jednak body z krotkim rekawkiem albo na ramiaczkach i dobrze wiedziec o tych napach i guzikach z tylu - nie pomyslalam, ze moze przeszkadzac ale faktycznie racja - dobrze zapytac madrzejsze i bardziej doswiadczone kolezanki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:21 jak byś miała pytania to pisz na gg443183,przez 3 lata pomagałam bratowej to coś wiem na ten temat.szkoda,że u siebie nie moge wykorzystać,ale cieszę się że mogę ci pomóc.ja mam jutro wizytę u nowego lekarza, zobaczę co powie, jak nic nowego to w pazdzierniku zaczynam przygotowania do 3 transferu.pozdrowionka i pytaj o co chcesz!a tak wogóle to rożek kupowałaś?bo jakoś nie zarejestrowałam tego? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:37 mika805 napisała: > jak byś miała pytania to pisz na gg443183,przez 3 lata pomagałam bratowej to co > ś > wiem na ten temat.szkoda,że u siebie nie moge wykorzystać,ale cieszę się że mog > ę > ci pomóc.ja mam jutro wizytę u nowego lekarza, zobaczę co powie, jak nic nowego > to w pazdzierniku zaczynam przygotowania do 3 transferu.pozdrowionka i pytaj o > co chcesz!a tak wogóle to rożek kupowałaś?bo jakoś nie zarejestrowałam tego? mikus, nie bede mogla pytac na gg, bo nie mam adresu gg, ale najwyzej zapytam na priva, a jeszcze lepiej tu, na forum rozka jeszcze nie kupilam, ale chce kupic wlasnie w tym tygodniu - sa podobno z usztywnionymi pleckami i miekkie i w sumie nie bardzo wiem jaki kupic a Tobie zycze powodzenia na wizycie i oczywiscie udanego transferku - koniecznie daj znac po wizycie, a gdzie chcesz podejsc do zabiegu? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:15 co do rożków to też różnie radzą jedni mówią że najlepsze są te z kokosową wkładką bo sa sztywne i jak się dziecko trzyma w takim rożku to się mu krzywdy nie zrobi. ale znowu do karminia podobno lepsze są te rożki miękkie. no i jeszcze niektórzy radzą żeby kupić 2 rożki. ja kupiłam jeden i ma on taką gąbke wkładaną, nie wiem czy jest dobry ale już taki jest i inny nie będzie podobno też są lepsze te rożki które są wiązane bo wtedy dziecko można mocniej przywiązać żeby miało ciaśniej a nie te na żepy bo te na żepy lubią się rozpinać i takie tam..... ja mam rożek wiązany Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:18 sloneczko271 napisała: > co do rożków to też różnie radzą > jedni mówią że najlepsze są te z kokosową wkładką bo sa sztywne i > jak się dziecko trzyma w takim rożku to się mu krzywdy nie zrobi. > ale znowu do karminia podobno lepsze są te rożki miękkie. > no i jeszcze niektórzy radzą żeby kupić 2 rożki. > ja kupiłam jeden i ma on taką gąbke wkładaną, nie wiem czy jest > dobry ale już taki jest i inny nie będzie > podobno też są lepsze te rożki które są wiązane bo wtedy dziecko > można mocniej przywiązać żeby miało ciaśniej a nie te na żepy bo te > na żepy lubią się rozpinać i takie tam..... > ja mam rożek wiązany ojeju, ale wybor tych rozkow - mogliby dac jeden rodzaj i czlowiek nie mialby klopotu jaki wybrac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:22 batutka napisała: > ojeju, ale wybor tych rozkow - mogliby dac jeden rodzaj i czlowiek nie mialby > klopotu jaki wybrac hi,hi,hi)))) nie ma lekko batutko jak zwykle jest coś za coś i musimy same podjąć decyzje jaki będzie najlepszy dla naszych niuniek ja jak wybierałam rożki to też zgłupiałam Odpowiedz Link Zgłoś
ataner30 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 12:50 Hej dziewczyny, ja tutaj tylko goscinnie chcialabym sie wpisac. Musze wam powiedziec, ze sledze ten watek od samego jego poczatku, czyli od czasow kiedy czekalyscie na wynik testow Chcialabym wam zyczyc lekkiego porodu i czekam na informacje jak juz urodzicie i wkleicie zdjecia waszych coreczek. Trzymajcie sie cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 13:06 ataner30 napisała: > Hej dziewczyny, ja tutaj tylko goscinnie chcialabym sie wpisac. Musze wam > powiedziec, ze sledze ten watek od samego jego poczatku, czyli od czasow kiedy > czekalyscie na wynik testow Chcialabym wam zyczyc lekkiego porodu i czekam > na informacje jak juz urodzicie i wkleicie zdjecia waszych coreczek. Trzymajcie > sie cieplo. wielkie dzieki ataner - jestes kochana a zdjecia na pewno zamiescimy wpadaj do nas jak najczesciej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka posiew 18.09.07, 13:41 wlasnie Marcin odebral moj wynik posiewu z kanalu szyjki macicy (ktory robil mi moj ginek) jest ok napisali,ze zadnej patogennej czy patologicznej flory bakteryjnej nie wyhodowali, uffff a dzwonilam tez do lux medu, gdzie mialam posiew z przedsionka pochwy i odbytu i tam w dalszym ciagu nie ma wynikow i nie wiem co jest grane - czy jak w babkamedika jest ok, to tu tez bedzie czy moze niekoniecznie? ? (bo w sumie inny posiew) mam nadzieje,ze jednak bedzie ok, ale i tak najwazniejesze to wiedziec - bez wzgledu na wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: posiew 18.09.07, 13:47 to dobrze że jest ok.nie mogło być inaczej.a z tamtymi to po prostu opóżniają się, nic się nie martw wszystko będzie dobrze.ja podejdę do transferu w lublinie w ab ovo.myślałam nad białystokiem i warszawą ale odległość mnie przytłacza. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: posiew 18.09.07, 14:04 mika805 napisała: > to dobrze że jest ok.nie mogło być inaczej.a z tamtymi to po prostu opóżniają > się, nic się nie martw wszystko będzie dobrze.ja podejdę do transferu w lublini > e > w ab ovo.myślałam nad białystokiem i warszawą ale odległość mnie przytłacza. a w Lublinie dobra klinika? maja dobre wyniki? zreszta tak sobie mysle, ze to chyba wszystkie kilniki sa na podobnym poziomie - najwazniejsze to dobry lekarz, stan pacjentki (jeszcze wazniejszy) - i to sie liczy niby o Novum mowia, ze to najlepsza klinika w Polsce, ale tak naprawde ja od nich ucieklam do invimedu i tam mi sie udalo, wiec nie najwazniejsza renoma kliniki, a po prostu jak juz pisalam dobry lekarz i Twoje zdrowie i odrobina szczescia Tobie sie uda - za 3 razem MUSI Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: posiew 18.09.07, 15:24 batutka napisała: > wlasnie Marcin odebral moj wynik posiewu z kanalu szyjki macicy (ktory robil mi > moj ginek) jest ok > napisali,ze zadnej patogennej czy patologicznej flory bakteryjnej nie > wyhodowali, uffff > a dzwonilam tez do lux medu, gdzie mialam posiew z przedsionka pochwy i odbytu > i > tam w dalszym ciagu nie ma wynikow i nie wiem co jest grane - czy jak w > babkamedika jest ok, to tu tez bedzie czy moze niekoniecznie? ? (bo w sumie inn > y > posiew) > mam nadzieje,ze jednak bedzie ok, ale i tak najwazniejesze to wiedziec - bez > wzgledu na wyniki napewno kochanie jeden i drugi wynik będzie ok nic się nie martw. może poprostu ten posiew z odbytu oni muszą dłużej chodować? ale napewno wszystko jest dobrze. nie zamartwiaj się. wynik podadzą ci na dniach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:19 ataner30 napisała: > Hej dziewczyny, ja tutaj tylko goscinnie chcialabym sie wpisac. Musze wam > powiedziec, ze sledze ten watek od samego jego poczatku, czyli od czasow kiedy > czekalyscie na wynik testow Chcialabym wam zyczyc lekkiego porodu i czekam > na informacje jak juz urodzicie i wkleicie zdjecia waszych coreczek. Trzymajcie > sie cieplo. witaj ataner fajnie że oprócz nas jeszcze ktoś czuta ten wątek i odzywaj się też do nas napisz nam coś więcej o sobie)) wszystkie nowe dziewczyny są tu mile widziane i wszystkie podczytujące ten wątek dziewczyny macie zadanie bojowe musicie się tu odzywać żeby utrzymać ten wątek na czas kiedy my z batutka z ta znikniemy bo bedziemy rodziły nasze niunie)) dobrze ataner? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:06 batutka napisała: > i jeszcze, pod takie pajace wlozylybyscie cos? : > www.allegro.pl/item244512866_2x_sliczne_pajace_roz_62_smily.html#photo ja bym kochanie zimą pod takiego pajacyka założyła body z długim rękawem zapinany w kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:09 batutko mi moja siostra ciągle wbijałą w głowe żebym pamiętała że body (obojętnie czy z długim rękawkiem czy z długim) traktyje się jak bielizne czyli zawsze body powinno być no chyba że jest lato i kładziesz dziecko spać w cienkich śpiochach z długim rękawkiem i z zakrytymi nóżkami to wtedy już body nie zakładasz. albo kładziesz spać w samym body jeśli jest upał. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:14 sloneczko271 napisała: > batutko mi moja siostra ciągle wbijałą w głowe żebym pamiętała że > body (obojętnie czy z długim rękawkiem czy z długim) traktyje się > jak bielizne czyli zawsze body powinno być > > no chyba że jest lato i kładziesz dziecko spać w cienkich śpiochach > z długim rękawkiem i z zakrytymi nóżkami to wtedy już body nie > zakładasz. albo kładziesz spać w samym body jeśli jest upał. oki - to bede zakladac body, dobrze wiedziec, bo nie bylam pewna, ale dobrze ze mam Was ale jeszcze mam takie ubranko - spiochy z kaftanikiem, bluzeczka z kolnierzykiem - pod to tez body? : www.allegro.pl/item246006229_wyprawka_niemowleca_piecioczesciowa_roz_56_62.html#photo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:17 batutka napisała: > oki - to bede zakladac body, dobrze wiedziec, bo nie bylam pewna, ale dobrze z > e > mam Was > ale jeszcze mam takie ubranko - spiochy z kaftanikiem, bluzeczka z kolnierzykie > m > - pod to tez body? : > <a href="www.allegro.pl/item246006229_wyprawka_niemowleca_piecioczesciowa_roz_56_62.html#photo" target="_blank">www.allegro.pl/item246006229_wyprawka_niemowleca_piecioczesciowa_roz_56_62.html#photo</a> dalam tylko przyklad , ale chyba raczej nie bede kupowala takich kaftanikow, lepsze chyba body, bo sie sciagaja na pleckach i trzymaja pieluche dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:29 pod to tez body jak byś kochanie pod to nie założyła body to tak jak byś się ubrała w spodnie i dluzke bez majtek i stanika tak mi tłumaczyła moja siostra)) hi,hi,hi)))) BODY TO BIELIZNA DLA DZIDZI Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:31 sloneczko271 napisała: > pod to tez body > jak byś kochanie pod to nie założyła body to tak jak byś się ubrała > w spodnie i dluzke bez majtek i stanika > tak mi tłumaczyła moja siostra)) hi,hi,hi)))) > BODY TO BIELIZNA DLA DZIDZI ok - to juz wiem i sie upewnilam ale to dobrze, ze mamy siebie, co? zawsze sobie mozemy pomoc mika tez mowila, ze body musza byc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:35 no bardzo dobrze kochanie że mamy siebie i nasze bardziej doświadczone koleżanki nawet sobie nie mogę wyobrazić jaki człowiek był by głąb gdyby nie to forum ja się tu bardzoooooooooooooo wielu żeczy dowiedziałam dziękuję dziewczyny że tu jesteście! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:03 batutka napisała: > albwww.allegro.pl/item243614186_2_piekne_pajacyki_cool_club_jak_nowe_r_62.html#photo > jeszcze takie pajacyki - pod nie trzeba cos wlozyc? > > na moj rozum wydaje sie, ze nie - ale tak mysle, czy te wszystkie guziki i zamk > i > nie beda ranic delikatnej skory dziecka? na moje oko to pod taki pajacyk trzeba jeszcze założyć body. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:01 batutko. ja też się zastanawiałam nad tymi wszystkimi ubrankami co na co zakładać? i moja siostra wytłumaczyła mi to tak: że body traktuje się jak bielizne, czyli pod bluzeczki zakłada się body. a pajacyk z długim rękawem i ze sópkami zastępuje kaftanik i śpioszki. troche to wszystko jest skomplikowane a np.jak jest pajacyk tego typu jak ten pierwszy to tez pod niego można zimą można spokojnie założyć jeszcze body z długim rękawkiem a latem to bym pod to nic nie zakładała powiem ci kochanie że ja sama jeszcze mam z tym problem i nie wiem właśnie co spakować do szpitala michaśce bo w sumie to pajacyk zastępuje kaftanik i śpiochy coś czuje że zanim dojdziemy do wprawy to te nasze lalunie będą chodziły śmisznie poubierane ale co tam, najważniejsze żeby im ciepło było ale wiesz co ten pajacyk który nam pokazałaś jest cudny ty go kupiłaś czy to ktoś inny? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:08 sloneczko271 napisała: > batutko. ja też się zastanawiałam nad tymi wszystkimi ubrankami co > na co zakładać? i moja siostra wytłumaczyła mi to tak: > że body traktuje się jak bielizne, czyli pod bluzeczki zakłada się > body. a pajacyk z długim rękawem i ze sópkami zastępuje kaftanik i > śpioszki. troche to wszystko jest skomplikowane > a np.jak jest pajacyk tego typu jak ten pierwszy to tez pod niego > można zimą można spokojnie założyć jeszcze body z długim rękawkiem a > latem to bym pod to nic nie zakładała > > powiem ci kochanie że ja sama jeszcze mam z tym problem i nie wiem > właśnie co spakować do szpitala michaśce bo w sumie to pajacyk > zastępuje kaftanik i śpiochy coś czuje że zanim dojdziemy do > wprawy to te nasze lalunie będą chodziły śmisznie poubierane ale > co tam, najważniejsze żeby im ciepło było > > ale wiesz co ten pajacyk który nam pokazałaś jest cudny ty go > kupiłaś czy to ktoś inny? oki - to bede zakladac body pod te pajacyki i spioszki a ten pajacyk to nie ja kupilam (ten pierwszy, tak?) - ladny jest, to fakt - ale jakos sie zagapilam i nie zalicytowalam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:32 batutka napisała: > oki - to bede zakladac body pod te pajacyki i spioszki > a ten pajacyk to nie ja kupilam (ten pierwszy, tak?) - ladny jest, to fakt - al > e > jakos sie zagapilam i nie zalicytowalam no ten pierwszy pajacyk w paski z ,,nextu" jest cudny! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:38 sloneczko271 napisała: > > no ten pierwszy pajacyk w paski z ,,nextu" jest cudny! > szkoda, ze go nie kupilam ale te ubranka z nextu sa sliczne, ta firma nie uszyla chyba ani jednego ubranka, ktore by mi sie nie podobalo wszytsko takie delikatne, subtelne, kolory piekne - naprawde slicze te ubranka robia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:44 no ,masz racje kochanie mi też się wszystkie ubranka z nextu podobają)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 14:05 batutka napisała: > no wlasnie musze tez uwazac na te skurcze, bo jak bylam na ostatniej wizycie u > mojego ginka, to powiedzial, ze szyjka zamknieta i jest ok, ale jest miekkawa, > wiec jakby byly sielniejsze skurcze to moze sie w kazdej chwili rozwierac > ale z drugiej strony juz jestem w 37 tc i w zasadzie moglabym juz rodzic -nawet > mi sie chce > nie czekam na cesarke wiec mogloby to byc juz skrbie mi to się coś wydaje że ty prędzej wylądujesz w szpitalu odemnie-zobaczysz że tak bedzie. bo mi ostatnio mój ginek powiedział że gdybym miała często skórcze (właśnie takie bóle jak na @) to mam do niego zadzwonić. a gdyby te skórcze stały się takie bardzo bolesne to mam natychmiast jechać do szpitala:-0 więc coś mi się batutko wydaje że jak teraz pojedziesz na wizyte do swojego ginka to kto wie czy cię już do szpitala nie skieruje. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 14:13 sloneczko271 napisała: > skrbie mi to się coś wydaje że ty prędzej wylądujesz w szpitalu > odemnie-zobaczysz że tak bedzie. > bo mi ostatnio mój ginek powiedział że gdybym miała często skórcze > (właśnie takie bóle jak na @) to mam do niego zadzwonić. a gdyby te > skórcze stały się takie bardzo bolesne to mam natychmiast jechać do > szpitala:-0 więc coś mi się batutko wydaje że jak teraz pojedziesz > na wizyte do swojego ginka to kto wie czy cię już do szpitala nie > skieruje. strasznie bym chciala, zeby na wizycie okazalo sie, ze jest rozwarcie i musze do szpitala - w sumie w sobote (jak bedzie wizyta) to juz bedzie prawie koniec 37 tc - wiec w zasadzie ciaza donoszona ale cos mi sie tak wydaje, ze to jeszcze bedzie dlugo trwalo, bo jak bylam miesiac temu na wizycie to juz mowil mi moj ginek, ze ta szyjka miekkaw ale bardzo bym chciala juz gdzies tak za tydzien urodzic Odpowiedz Link Zgłoś
batutka posiew - wyniki juz sa :-) 18.09.07, 15:30 dziewczyny, zadzwonilam do lux medu i wyniku juz sa - nie powiedziala mi przez telefon jakie sa te wyniki, ale powiedziala, ze nie mam sie co martwic, bo jak sa zle czy niepokojace to oni dzwonia i jesli nie zadzwonili to znaczy ze jest ok tak wiec ciesze sie, ze jest dobrze, uffffffffff jutro albo dzis je odbiore Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: posiew - wyniki juz sa :-) 18.09.07, 15:45 batutka napisała: > dziewczyny, zadzwonilam do lux medu i wyniku juz sa - nie powiedziala mi przez > telefon jakie sa te wyniki, ale powiedziala, ze nie mam sie co martwic, bo jak > sa zle czy niepokojace to oni dzwonia i jesli nie zadzwonili to znaczy ze jest > ok > tak wiec ciesze sie, ze jest dobrze, uffffffffff > jutro albo dzis je odbiore no to superowo! kochanie ciesze się razem z tobą fajnie że już masz to za sobą! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: posiew - wyniki juz sa :-) 18.09.07, 15:50 sloneczko271 napisała: > no to superowo! kochanie ciesze się razem z tobą > fajnie że już masz to za sobą! )))) razem mamy to za soba - teraz juz nie musimy sie bac, ze zarazimy jakims wstretnym paciorkowcem nasze dziewczyny ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: posiew - wyniki juz sa :-) 19.09.07, 19:13 batutka napisała: > razem mamy to za soba - teraz juz nie musimy sie bac, ze zarazimy jakims > wstretnym paciorkowcem nasze dziewczyny ))) masz racje ja się bardzo cieszę że nas dziewczyny pogoniły na to badanie bo naprawde jestem dużo spokojniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:43 a mi się właśnie wydaje że ty pierwsza urodzisz odemnie zresztą pamiętasz skarbie jak nasza hania nażekała na bóle brzucha jak na @ i jak poszła do swojego ginka to się okazało że ona już ma szyjke tak rozwartą jak do porodu. wiem że u hani się to zle skończyło ale to rzez to że to jeszcze za wcześnie było ale jak ty masz teraz w 37 tc takie bóle jak na @ to kto wie czy poród nie będzi elada moment-zobaczysz zresztą mi mój ginek też powiedział że to moje napinanie się brzucha to jest poprostu gimnastyka macicy i to nie jest nic goznego dopuki się jest to bolesne i dopuki szyjka jest twarda i trzyma. a jak zacznie mnie brzuch bolec jak na @ to mam dzwonić do niego, więc sama widzisz że ty chyba jesteś bliżej porodu)) a 37 tc to jest już dziecko donoszone to już nie jest wcześniak a jak chcesz już batutko rodzić to wiesz że są na to różne sposoby żeby to przyśpieszyć? między innymi to: ciepła kąpiel, sexik (oczywiście bez prezerwatywy) bo podobno coś tam jest w spermie takiego że ona wywołuje poród Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:47 dobra dziewczyny ja spadam do łóżka się troche położyć bo michaśka mi fika że ho,ho)) i brzuch mam znowu cały napięty jak skała. a ja jeszcze rodzić nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:51 sloneczko271 napisała: > dobra dziewczyny ja spadam do łóżka się troche położyć bo michaśka > mi fika że ho,ho)) i brzuch mam znowu cały napięty jak skała. > a ja jeszcze rodzić nie chce! a moja dzis wyjatkowo spokojna, troche uwiera w zebra wielkolud, ale tylko leciutko i delikatnie sie rozpycha - teraz na przyklad od dluzszego czasu cisza, pewnie chrapie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:17 batutka napisała: > a moja dzis wyjatkowo spokojna, troche uwiera w zebra wielkolud, ale tylko > leciutko i delikatnie sie rozpycha - teraz na przyklad od dluzszego czasu cisza > , > pewnie chrapie no napewno chrapie)))) a moja znowu dzisiaj jest spokojna Odpowiedz Link Zgłoś
monika_rostkowska Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:30 sloneczko271 napisała: > no napewno chrapie)))) > a moja znowu dzisiaj jest spokojna hej sloneczko ) powiem Ci,ze moja tez spokojna - wlasciwie od wczoraj, az sie dzis zdenerwowalam, bo dlugo jej nie czulam ale w koncu sie odezwala dzis pare razy wiec sie uspokoilam ale generalnia jest ostatnio spokojniejsza - czytalam, ze od 36 tc dziecko mniej sie rusza, ale i tak sie martwilam juz bym chciala urodzic, bo jeszcze jakiejs schizy nowej dostane )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:31 monika_rostkowska napisała: > hej sloneczko ) > powiem Ci,ze moja tez spokojna - wlasciwie od wczoraj, az sie dzis > zdenerwowalam, bo dlugo jej nie czulam > ale w koncu sie odezwala dzis pare razy wiec sie uspokoilam > ale generalnia jest ostatnio spokojniejsza - czytalam, ze od 36 tc dziecko mnie > j > sie rusza, ale i tak sie martwilam > juz bym chciala urodzic, bo jeszcze jakiejs schizy nowej dostane )) hmmm...ale ze mnie gapa, jak zwykle )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:38 monika_rostkowska napisała: > hej sloneczko ) > powiem Ci,ze moja tez spokojna - wlasciwie od wczoraj, az sie dzis > zdenerwowalam, bo dlugo jej nie czulam > ale w koncu sie odezwala dzis pare razy wiec sie uspokoilam > ale generalnia jest ostatnio spokojniejsza - czytalam, ze od 36 tc dziecko mnie > j > sie rusza, ale i tak sie martwilam > juz bym chciala urodzic, bo jeszcze jakiejs schizy nowej dostane :- ))) monisiu, nic się kochanie streuj jak twoje maleństwo jest spokojniesze ja na początku też się bardzo stresowałam jak michalina była za spokojna, ale tak jak piszesz od ok.36 tc już nasze bobaski mają tak ciasno że już tak nie fikają jak wcześniej tylko się czuje takie rozpychanie i np. michaśka ma takie dni że normalnie myśle że zaraz mi tam wszystkie flaki rozwali hi,hi,hi tak się rozpycha łokciami a np. dziś jest grzeczna i tylko od czasu do czasu czuje że się przeciąga i śpi dalej ale to jest słodkie uczucie kochanie a na kiedy ty masz termin porodu? rodzisz naturalnie czy cc? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:40 sloneczko271 napisała: > monisiu, nic się kochanie streuj jak twoje maleństwo jest > spokojniesze ja na początku też się bardzo stresowałam jak > michalina była za spokojna, ale tak jak piszesz od ok.36 tc już > nasze bobaski mają tak ciasno że już tak nie fikają jak wcześniej > tylko się czuje takie rozpychanie > i np. michaśka ma takie dni że normalnie myśle że zaraz mi tam > wszystkie flaki rozwali hi,hi,hi tak się rozpycha łokciami > a np. dziś jest grzeczna i tylko od czasu do czasu czuje że się > przeciąga i śpi dalej ale to jest słodkie uczucie > > kochanie a na kiedy ty masz termin porodu? rodzisz naturalnie czy cc? sloneczko - to ja batutka - gapa )))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:42 batutka napisała: > sloneczko - to ja batutka - gapa )))) wiem,wiem kochanie))))))))))))))))))))))))))))))))) włąśnie załapałam że to ty skarbie ale jaja! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:41 hi,hi,hi))))))))))))))))))) batutko a ze mnie jest jeszcze większa gapa! tak sobie myśle kto to jest ta monika ??? ale sobie myśle że gdzieś już mi się o uszy obił ten nik)))))))))))))))))))))))) hi,hi i dopiero teraz załapałam))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:44 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi))))))))))))))))))) > batutko a ze mnie jest jeszcze większa gapa! tak sobie myśle kto > to jest ta monika ??? ale sobie myśle że gdzieś już mi się o uszy > obił ten nik)))))))))))))))))))))))) hi,hi i dopiero teraz > załapałam))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) a ja pisalam o sobie,ze jestem batutka-gapa, bo ciagle sie myle - ale to przez allegro, bo tam jestem zarejestrowana na ten drugi adres i sprawdzalam poczte, a potem zapomnialam sie przestawic na drugi adres - no, ale co tam, nic sie nie stalo ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:47 no pewnioe że nic się nie stało nawet kochanie jak chcesz być anonimowa to nikt z twoich znajomych cię tu nie znajdzie spoko-luzik Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 18.09.07, 15:48 sloneczko271 napisała: > a mi się właśnie wydaje że ty pierwsza urodzisz odemnie > zresztą pamiętasz skarbie jak nasza hania nażekała na bóle brzucha > jak na @ i jak poszła do swojego ginka to się okazało że ona już ma > szyjke tak rozwartą jak do porodu. > wiem że u hani się to zle skończyło ale to rzez to że to jeszcze za > wcześnie było ale jak ty masz teraz w 37 tc takie bóle jak na @ to > kto wie czy poród nie będzi elada moment-zobaczysz > zresztą mi mój ginek też powiedział że to moje napinanie się brzucha > to jest poprostu gimnastyka macicy i to nie jest nic goznego dopuki > się jest to bolesne i dopuki szyjka jest twarda i trzyma. a jak > zacznie mnie brzuch bolec jak na @ to mam dzwonić do niego, więc > sama widzisz że ty chyba jesteś bliżej porodu)) > a 37 tc to jest już dziecko donoszone to już nie jest wcześniak > a jak chcesz już batutko rodzić to wiesz że są na to różne sposoby > żeby to przyśpieszyć? > między innymi to: ciepła kąpiel, sexik (oczywiście bez prezerwatywy) > bo podobno coś tam jest w spermie takiego że ona wywołuje poród > oj, fajnie by bylo no i juz bezpiecznie z tym porodem - pewnie Ania wazy juz ze 3 kg albo i wiecej a co do sexiku to faktycznie slyszalam,ze to pomaga - hmmm...a to sie Marcin ucieszy))) bo u nas przez cala ciaze nic nie bylo - na pocztku nie moglismy bo krwiaczek, potem kilka razy pojawiala sie krew (pewnie po tym krwiaku) wiec lekarz mowil, zeby dla bezpieczenstwa nie wspolzyc potem tez szyjka byla miekkawa wiec sie balam no, a teraz szalej duszo, piekla nie ma )))) Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 11:03 Witajcie. Z tymi łachami dla maluszków, to osobiście mam takie doświadczenia - tak jak koleżanka napisała powyżej, body powinno być, najlepsze są takie, które mają rozpięcią z wierzchu, od góry. Trzeba unikac ubranek zapinanych na plecach, wtedy trzeba dziecko przewrócić na brzuszek, wciskanie mu nóżek do pajacyków też nie jest super dla niego przyjemne, a po co go meczyć. Tym bardziej, że przebieranie czeka go niemal non-stop (na początku kupka przy każdym karmieniu), więc trzeba pomyśleć przede wszystkim o stronie praktycznej. Kołnierzyki sobie odpuśćcie - dziecko nie ma szyi, więc takie ozdoby to tylko upiększanie go dla dorosłych, a wcale mu nie musi być w takim fasonie wygodnie. Chyba słoneczko wahałaś się co do recepty wózka - czy wszystko w jednym, czy poetm kupić lżejszą spacerówkę. Zdecydowanie to drugie. Sama miałam podobny wózek do waszego (są śliczne, fakt), ale go po 4 miesiącach sprzedałam w stanie niemal nowym, bo nie zdał egzaminu. Pakowanie ogromnego wózka do auta jest uciążliwe, więc to naprawdę dużo lepszy pomysł, żeby kupić teraz wózek z gondolą, który można ew. sprzedać po sezonie (jak dziecko zacznie siadać), i ubogaceni nowymi doświadczeniami będziecie wiedzieli czego szukać. Każde dziecko jest inne i co innego mu się podoba. Już kończę się wymądrzać ) kupując spacerówkę trzeba zwrócić uwagę, aby siedzisko dla dziecka było dość głębokie - w tych sportowych nowoczesnych wózkach jest małe i dziecko się ssuwa. Poza tym, żeby była możliwość faktycznie ustawienia oparcia do pionu, bo wiele wózków w tej pozycji ma plecy odchylone do tyłu, a dziecko jak już umie siedzieć nie cierpi takich pozycji półleżących i będzie protestowało. Trzymajcie się ciepło, fajnie, że u was już niedługo. Zdrówka. Sorki za przydługi post. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 13:55 figoglinko - dzieki za rady, ja wlasnie jak juz kupuje te spioszki czy bodziaki to patrze na te zapiecia, czy oby nie sa z tylu - juz kilka mi sie podobalo, ale ze wzgledu na te zapiecia nie kupilam - przynajmniej Anie nie bedzie nic uwierac wczesniej nie zwracalam na to uwagi i z tymi kolnierzykami to rzeczywiscie mialam juz wczesniej watpliwosci - wole bodziaki - sa lepsze niz koszulki, wygodniejsze, no i zapinane w kroku, a to tez nie bez znaczenia a jesli chodzi o wozki to mam tu jedna uwage - ja tez do niedawna pisalam, ze najlepiej kupic na zime sama gondole na duzych kolach (na zime najlepsza), bez spacerowki - potem te gondole sprzedac i kupic spacerowke na lato na malych kolkach (wygodniejsza, lzejsza, lepiej pakuje sie w samochodzie) ale.... po lecie przyjdzie zima, a nasz maluszek bedzie jeszcze jezdzil w wozku, i tak: gondola za mala, a spacerowka jest na malych kolach - a na sniegu i w ogole w warunkach zimowych bedzie ciezko jezdzic i znow przydalyby sie wieksze kola i co wtedy zrobic? znow kupic spacerowke na duzych kolach? ja mysle,ze jednak lepiej kupic gondole i spacerowke w jednym na duzych kolach - fakt, duzo miejsca zabiera w samochodzie, no, ale jakos da sie z tym wytrzymac - ale za to wozek bedzie nam sluzyl i tej zimy i za rok tak mi sie wydaje, co myslicie dziewczyny - a moze jest inne wyjscie? figoglinko - jak sobie radzilas z jazda w zime spacerowka (na malych kolach) po sprzedaniu gondoli ze stelazem na duzych kolach? ale sie zamotalam - mam nadzieje, ze mnie zrozumiecie ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 13:59 a wiecie co dziewczynki - wczoraj przy siadaniu na fotel spodnie mi pekly na tylku, na calej dlugosci ))))) i tak sie zastanawiam: czy spodnie kiepskiej jakosci (strasznie cienkie rybaczki) czy po prostu tylek mi urosl )) wole myslec, ze jednak spodnie z beznadziejnego materialu )))))) ale smiechu bylo co niemiara )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 14:03 a ja wczoraj kupilam pajacyk dla Ani - i zgodnie z Waszymi wskazowkami, zapinany nie na pleckach, tylko na przodzie, na calej dlugosci - bedzie wygodnie przebierac Anie www.allegro.pl/item241069861_pajacyk_welurowy_rozm_62.html#photo Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 14:28 Witajcie dziewczyny. Pozwólcie, że i ja wtrącę się do waszego wątku. Czytam go codziennie od samego początku. Czytałam go po to , aby pozytywnie nastawić się przed moim 3 podejściem do IVF. Cieszyłam się z sukcesu każdej z Was, tłumacząc sobie, że jeśli Wam sie udało to i mnie musi sie udać. I tym razem z takim nastawieniem podeszłam do stymulacji i zabiegu. I udało się!!! Obecnie jestem w 27 tygodniu ciąży i prawdopodobnie też mam córeczkę, ale czekam na USG żeby potwierdzić Teraz bardzo chętnie Was czytam, bo już się uzależniłam Jestem "zielona" jeśli chodzi o pielęgnację, ubieranie itp. noworodka, ale dzięki Wam można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć. Chciałam Wam dziewczyny życzyć szczęśliwego i lekkiego porodu, zdrowych dzieciątek, szybkiego powrotu to formy. I liczę, że jak już wrócicie to w dalszym ciągu będziecie wymieniać się spostrzeżeniami, uwagami, a ja będę z tych rad korzystać)) Pozdrawiam. --- Będzie z nami za... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kalineczko 19.09.07, 14:41 witaj kochana w naszyw watku - szkoda, ze tak pozno sie odezwalas na poczatku oczywiscie gratulacje z powodu ciazy - wspaniale, ze sie udalo - to kolejny przyklad, ze nic nie jest niemozliwe ))) dziekuje bardzo za to, ze trzymasz za nas kciuki i za nasze dzieciaczki ja tez zycze Ci zdrowej, spokojnej ciazy i szczesliwego rozwiazania i zdrowej corci ) a tak a'propos kolejna coreczka na naszym forum kalineczko - dbaj o siebie i dzieciatko i zagladaj jak najczesciej bedziemy sie wymieniac wszystkimi uwagami na temat ciazy, porodu i pielegnacji dzieci, a jak ja ze sloneczkiem pojdziemy do szpitala rodzic, to Wy dziewczyny misicie podtrzymywac watek zeby nie znikl i oczywiscie jak wrocimy po porodach, to bedziemy dalej pisac juz widze tytul watku: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.1500 ))) Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka wózek - kółka cd. 19.09.07, 15:27 Z tym wózkiem, to odbyło się tak. Miałam pożyczony wózek od cioci (stary, niemodny, tradycyjny, na dużych 4 piankowych kółkach i zawieszony na skórzanych paskach i ten śliczny nowy wózek (Maxi Cosi Quinny z wszystkimi bajerami). No i się okazało, że w nowym przebiły mi się dwukrotnie opony na spacerze (porażka zupełna), do auta do bagażnika musiałam odczepiać kółka - niby wiedziałam o tym, ale gdy kółka były brudne po spacerze, zdejmowanie ich było wyjątkowo nieprzyjemne, a samo podwozie ważyło 11 kg + góra (gondola lub spacerówka). Do tego był twardy (resory uginają się, ale pod dorosłym chyba) i praktycznie nie dało się go prowadzić "tyłem", czyli ciągnąc za sobą, co jest czasami bardzo przydatne. I wtedy wrócił do łask stary tradycyjny wózeczek, mięciutki, "buju-buju", w którym kładłam i usypiałam dziecko w domu. Potem spacerówkę kupiłam dopiero jak synek siadał w gondoli i to taką, żeby móc opuścić plecy do pozycji leżącej. Spacerówkę kupiłam porządną, nie "parasolkę". Na parasolkę czas przychodzi jak dziecko ma 2 latka i jeszcze chce jeździć w wózku... Mam nadzieję, że nie zamotałam. Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 15:29 Acha, i jeszcze ten śnieg. Czemu się tym martwisz? Generalnie parki i ścieżki sa odśnieżane, a w nawałnicę i tak pewnie z dzieckiem nie wyjdziesz. Nie sugeruj się rozmiarem kół tak bardzo. Pewnie, ze takie tyciutkie kółeczka są niewygodne, ale można wybrać coś pomiędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 17:27 okazuje sie, ze te stare, poczciwe wozki sa najlepsze i najwygodniejsze dla dziecka a fakt, ze malutkie spacerowki sa niepraktyczne, malo w nich miejsca dla dziecka i pewnie nie jest mu zbyt wygodnie ja na szczescie wybralam - tak mi sie wydaje - dobry wozek, bo i gondola duza i w spacerowce duzo miejsca dla dziecka (szczegolnie bedzie to przydatne za rok w zime kiedy dziecko bedzie grubo ubrane) a i kola nie za duze, nie za male - mam nadzieje, ze sie bedzie nim dobrze jezdzic, no, a przede wszystkim, ze Ani bedzie wygodnie troche zajmuje miejsce stelaz z kolkami w samochodzie, ale nie jest tak zle - jeszcze sporo rzeczy sie zmiesci Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 17:34 a'propos kolek i sniegu - faktycznie chodniki odsniezane sa w zime, ale sa miejsca, gdzie jednak jest ciezko przejsc i nie tylko zima, ale i latem np po piasku czy jakis wertepach i jeszcze jedna bardzo wazna kwestia to komfort dziecka w czasie jazdy - zdecydowanie lepszy w wozku na duzych kolach, bardziej taki wozek amortyzuje, dziekiem nie trzesie ale figoglinka ma racje - trzeba wybrac jak najbardziej optymalny rozmiar kol - nie za duze, nie za male na przyklad ten moj wozek ma wlasnie takie kola - nie sa malutkie, ale tez nie bardzo duze jak w niektorych wozkach ten wozek coneco tez ma fajne kola - bo wlasnie dwa sa wieksze a dwa mniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 17:41 a co tu dzis taki maly ruch w naszym watku? co porabiacie? ja sie walesam w domku i chodze z kata w kat - troche poczytalam, ogladalam tv, troche pointernetowalam, ale generalnie nudze sie strasznie pogoda nie za ladna - w sumie na spacer moze byc, ale nie chce mi sie samej wychodzic (Marcin jeszcze w pracy) wyszlam tylko na chwile do sklepu i po chinszczyzne moja ulubiona - zjadlam sobie porzadnie i teraz znow zasiadlam do komputera - normalnie sie juz chyba uzaleznilam a wczoraj zmienilismy z Marcinem szpital gdzie bede rodzic - zadzwonilam do tego drugiego, odebrala polozna i super mi sie z nia rozmawialo, byla cierpliwa, mila - na wszystkie pytania odpowiadala i ten szpital jest bardzo chwalony przez kobitki, bo wlasnie jest tam bardzo mila atmosfera, personel bardzo zyczliwy a poza tym maja swietny oiom noworodkowy (odpukac, ale to bardzo wazne w przypadku komplikacji), no i nie odsylaja jak sie przyjedzie rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 17:56 a ja wczoraj mialam lekki bol w dole brzucha jak na @ - wzielam nospe i przeszlo, ale tak sie zastanawiam czy powoli mi sie juz skraca ta szyjka - bardzo bym chciala mam nadzieje, ze na wizycie w sobote lekarz powie, ze to juz niedlugo ...))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 20:18 batutka napisała: > a ja wczoraj mialam lekki bol w dole brzucha jak na @ - wzielam nospe i > przeszlo, ale tak sie zastanawiam czy powoli mi sie juz skraca ta szyjka - > bardzo bym chciala > mam nadzieje, ze na wizycie w sobote lekarz powie, ze to juz niedlugo ...))) ja jestem pewna kochanie że ci tak powie! a kto wie czy cię odrazu do szpitala nie położy? więc jak tylko wrócisz od lekarza w sobote to daj nam tu znać a jeśli byś wylądowała w szpitalu to mi sms-a wyśli to powiadomie tu dziewczyny że już się anulka rodzi i żeby wszyscy trzymali kciuki a o której godzinie idziesz do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 20:29 sloneczko271 napisała: > ja jestem pewna kochanie że ci tak powie! a kto wie czy cię > odrazu do szpitala nie położy? więc jak tylko wrócisz od lekarza w > sobote to daj nam tu znać a jeśli byś wylądowała w szpitalu to mi > sms-a wyśli to powiadomie tu dziewczyny że już się anulka rodzi i > żeby wszyscy trzymali kciuki > a o której godzinie idziesz do lekarza? sloneczko- na pewno dam znac, wysle Ci smsa ale cos mi sie wydaje, ze jeszcze to troche potrwa, no zobaczymy a wizyte mam na 20.00 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 20:32 batutka napisała: > sloneczko- na pewno dam znac, wysle Ci smsa > ale cos mi sie wydaje, ze jeszcze to troche potrwa, no zobaczymy :- ) > a wizyte mam na 20.00 no to będę z niecierpliwością czekać w sobote na godz.20 ale zapisuj sobie kochanie te skórcze bo napewno się twój ginek o to zapyta a to podobno ma duże znaczenie jak one są często i jak długo trwają Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 19.09.07, 20:16 batutko to widze że ostro z tą zmianą szpitala ale dobrze że zadzwoniliście-bo napewno jesteś teraz spokojniejsza-co? ja dzisiaj miałam superowu dzień rano przyjechały do mnie moje przyjaciółki i robiłyśmy pizze i śmichu miałyśmy przy tym coniemiara)))) i przy okazij wyżerke było naprawde fajnie! jutro tez mają do mnie przyjechać powiem wam że one są kochane bo przecież mogły by mnie teraz olać i się gdzieś zabawić a one jak mają wolną chwile to się zbierają i przyjeżdzają do mnie bo wiedzą że ja już teraz to ledwo chodze i się raczej już z domu nie ruszam albo nieraz rano mi pączki przywożą-no mówie wam są super! i ciesze się że mam takie kochane przyjaciółki zresztą my się już przyjaznimy od 13 lat więc jest t już taka przyjazń wypróbowana bo zawsze jak się którejś działa jakaś krzywda to szłyśmy za sobą jak w dym! i już naprawde w różnych trudnych sytuacjach się sprawdziłyśmy i już nie jedno ze sobą przeżyłyśmy życze wam wszystkim dziewczyny takich przyjaciólek Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 19.09.07, 20:31 sloneczko271 napisała: > batutko to widze że ostro z tą zmianą szpitala ale dobrze że > zadzwoniliście-bo napewno jesteś teraz spokojniejsza-co? > ja dzisiaj miałam superowu dzień rano przyjechały do mnie moje > przyjaciółki i robiłyśmy pizze > i śmichu miałyśmy przy tym coniemiara)))) i przy okazij wyżerke > było naprawde fajnie! > jutro tez mają do mnie przyjechać > powiem wam że one są kochane bo przecież mogły by mnie teraz olać i > się gdzieś zabawić a one jak mają wolną chwile to się zbierają i > przyjeżdzają do mnie bo wiedzą że ja już teraz to ledwo chodze i się > raczej już z domu nie ruszam > albo nieraz rano mi pączki przywożą-no mówie wam są super! i ciesze > się że mam takie kochane przyjaciółki > zresztą my się już przyjaznimy od 13 lat więc jest t już taka > przyjazń wypróbowana bo zawsze jak się którejś działa jakaś krzywda > to szłyśmy za sobą jak w dym! i już naprawde w różnych trudnych > sytuacjach się sprawdziłyśmy i już nie jedno ze sobą przeżyłyśmy > życze wam wszystkim dziewczyny takich przyjaciólek no, powiem Ci sloenczko,ze faktycznie przyjaciolki masz super rzadko sie takie zdarzaja - ja tez mam fajne, ale my rzadko sie spotykamy ale Twoje sa super - i fajnie,ze Ci odwiedzaja, ze mysla o Tobie, ze Ci pomagaja - no, ze po prostu SĄ Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 19.09.07, 20:52 batutka napisała: > no, powiem Ci sloenczko,ze faktycznie przyjaciolki masz super > rzadko sie takie zdarzaja - ja tez mam fajne, ale my rzadko sie spotykamy > ale Twoje sa super - i fajnie,ze Ci odwiedzaja, ze mysla o Tobie, ze Ci pomagaj > a > - no, ze po prostu SĄ powiem ci kochanie że ja naprawde bogu dziękuję za nie)) na serio! my się przyjaznimy od pierwszej klasy szkoły średniej i najpierw się bałyśmy że się wszystko rozwali jak każda pójdzie na studja bo niedosyć że każda z nas studjowała co innego to jeszcze w zupełnie innych miastach i się tego bałyśmy że jednak odległoś i nowe towarzystwo i że się wszystko rozwali ale tak się nie stało całe szczęście ale naprawde o to walczyłyśmy żeby się nie rozwaliło i praktycznie co weekend to albo się zjeżdzałyśmy do naszej miejscowości i razem szłyśmy na jakąś imprezke albo jechałyśmy do miasta gdzie któraś z nas studjaowała i tam się bawiłyśmy jedym słowem co tydzień się widziałyśmy pózniej po studjach wszystkie wróciłyśmy do naszego miasteczka i zaczeła się praca i też się bałyśmy że to nam przeszkodzi ale gdzie tam! widywałyśmy się cały czs często-gęsto pózniej ja z nich pierwsza wyszłam za mąż one się bały że mnie mój misiek nie będzienigdzie z nimi puszczał ale mój misiek mi takich numerów nie robił zresztą on widzi że my za sobą byśmy w ogień poszły i nawet nie próbował między nami stwać zresztą on widzi że my nic złego nie robimy jak nawet gdzieś pójdziemy zaszaleć poprostu idziemy troche potańcować, pośmiać się, odsterować no i oczywiście poplotkować i tak się trzymamy cały czas jest super! i mamy nadzieję że tak już nam zostaje do końca aż do starości)))) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wózek - kółka cd. 19.09.07, 20:07 wiecie co. ja to już się przestałąm zadręczać co do wózka juz zdecydowaliśmy że kupujemy ten ,,coneco" a co będzie pózniej to zobaczymy najwyżej pózniej będziemy cudować teraz jak urodze to mój misiek pojedzie do sklepu i go kupi bo on u nas w sklepie stoi i bez problemu można go odrazu kupić a jak się kułka sprawdzą to zobaczymy trudno, wszystkiego się przewidzieć nie da Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kalineczko 19.09.07, 20:00 batutka napisała: > witaj kochana w naszyw watku - szkoda, ze tak pozno sie odezwalas > na poczatku oczywiscie gratulacje z powodu ciazy - wspaniale, ze sie udalo - to > kolejny przyklad, ze nic nie jest niemozliwe ))) > dziekuje bardzo za to, ze trzymasz za nas kciuki i za nasze dzieciaczki > ja tez zycze Ci zdrowej, spokojnej ciazy i szczesliwego rozwiazania i zdrowej > corci ) > a tak a'propos kolejna coreczka na naszym forum > > kalineczko - dbaj o siebie i dzieciatko i zagladaj jak najczesciej > bedziemy sie wymieniac wszystkimi uwagami na temat ciazy, porodu i pielegnacji > dzieci, a jak ja ze sloneczkiem pojdziemy do szpitala rodzic, to Wy dziewczyny > misicie podtrzymywac watek zeby nie znikl > > i oczywiscie jak wrocimy po porodach, to bedziemy dalej pisac > juz widze tytul watku: > przeniesiony watek grudniowych INV - cz.1500 ))) hi,hi,hi ale jaja)) właśnie przed chwileczką napisałam praktycznie to samo co batutka ale to świadczy tylko o tym że my się tu dobrze dogadujemy i podobnie myślimy podpisuje się pod tym wszystkim co napisała batuitka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kalineczko 19.09.07, 20:00 batutka napisała: > witaj kochana w naszyw watku - szkoda, ze tak pozno sie odezwalas > na poczatku oczywiscie gratulacje z powodu ciazy - wspaniale, ze sie udalo - to > kolejny przyklad, ze nic nie jest niemozliwe ))) > dziekuje bardzo za to, ze trzymasz za nas kciuki i za nasze dzieciaczki > ja tez zycze Ci zdrowej, spokojnej ciazy i szczesliwego rozwiazania i zdrowej > corci ) > a tak a'propos kolejna coreczka na naszym forum > > kalineczko - dbaj o siebie i dzieciatko i zagladaj jak najczesciej > bedziemy sie wymieniac wszystkimi uwagami na temat ciazy, porodu i pielegnacji > dzieci, a jak ja ze sloneczkiem pojdziemy do szpitala rodzic, to Wy dziewczyny > misicie podtrzymywac watek zeby nie znikl > > i oczywiscie jak wrocimy po porodach, to bedziemy dalej pisac > juz widze tytul watku: > przeniesiony watek grudniowych INV - cz.1500 ))) hi,hi,hi ale jaja)) właśnie przed chwileczką napisałam praktycznie to samo co batutka ale to świadczy tylko o tym że my się tu dobrze dogadujemy i podobnie myślimy podpisuje się pod tym wszystkim co napisała batuitka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:58 wiataj kalineczko kochanie to gratulacje! dlaczego się nam tu wcześniej nie pochwaliłaś ciążą? odzywaj się tu do nas skarbie bo ja nieraz mam wrażenie że my tu z batutką same rozmawiamy a tak jest fajniej jak jest nas tu więcej zapraszamy wszystkie podczytujące do udzielania się na naszym wąteczku i koniecznie jak my pójdziemy z batutka rodzić to musicie dbać o ten wąteczek żeby nie znikł-dobrze? obiecujecie że się nim zaopiekujecie? a jak wrócimy już z naszymi niuniami do domku to dalej będziemy tu wszystkie plotkować i się wymieniać radmi a kiedy idziesz skarbie na usg żeby potwierdzić że to curunia? ale babiniec się zrobił-co? jednak to prawda że po icsi więcej się dziewczynek rodzi ale ja się bardzo cieszę bo ja zawsze bardzo pragnełam curuni Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 23:19 Nawet nie potrafię wytłumaczyć dlaczego wcześniej się nie ujawniłam. Chyba dlatego, że jednak wolę czytać niż udzielać się na forum. A Wasz wątek czyta się świetnie. Mimo tego, że praktycznie zostałyście tutaj tylko dwie, to wątek nieźle się rozrasta. Czasami trudno nadrobić bo tak dużo piszecie)) I nie wiem czy ktoś da sobie radę z utrzymaniem wątku w czołówce gdy obie pójdziecie do szpitala. Słoneczko, USG mam za tydzień w środę. Poprzednie miałam w 20 tygodniu i moje cudo wyglądało na dziewczynkę, ale zdaję sobie sprawę, że to jeszcze było za wcześnie, żeby potwierdzić choćby w 90 %. Dlatego liczę na to najbliższe USG, bo czas zacząć robić zakupy)) A czy to chłopiec czy dziewczynka, to zupełnie nie ma dla mnie znaczenia. Cieszę się, że będę mamą. Czekałam na to bardzo długo. Mam za sobą ponad 8 lat intensywnego leczenia. I chciałam poradzić dziewczynom, które jeszcze nie doznały tego cudu, że nie można się poddawać i wątpić. Trzeba walczyć do końca. Ja wyznaczyłam sobie granicę mojej walki - 40 rok życia. I zdążyłam, bo do 40 zostały mi tylko 2 lata. Pozdrawiam Was wszystkie. Postaram się odzywać częściej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 20.09.07, 14:25 ka;lineczko to trzymam cię kochanie za słowo że się będziesz częściej do nas odzywać)) co do usg to idziesz kochanie w ten sam dzień na usg co ja a w jakiej klinice się leczysz? bo ja w ,,gamecie" napewno teraz już będziesz wiedziała na 100% co tam u ciebie w brzuszku siedzie super! i zaczniesz szaleństwo zakupowe ojjj te zakupy są świetne! teraz jest tyle pięknych ubranek a co do staranek to jestem skarbie tego samego zdania co ty trzeba walczyć aż do końca bo naprawde warto! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 20.09.07, 14:26 kalineczko a macie już wybrane imie dla chłopczyka i dziewczynki??? jeśli tak to pochwal się nam jakie to imie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 20.09.07, 15:47 kalineczka01 napisała: > Nawet nie potrafię wytłumaczyć dlaczego wcześniej się nie ujawniłam. Chyba > dlatego, że jednak wolę czytać niż udzielać się na forum. A Wasz wątek czyta si > ę > świetnie. Mimo tego, że praktycznie zostałyście tutaj tylko dwie, to wątek > nieźle się rozrasta. Czasami trudno nadrobić bo tak dużo piszecie)) I nie wie > m > czy ktoś da sobie radę z utrzymaniem wątku w czołówce gdy obie pójdziecie do > szpitala. > Słoneczko, USG mam za tydzień w środę. Poprzednie miałam w 20 tygodniu i moje > cudo wyglądało na dziewczynkę, ale zdaję sobie sprawę, że to jeszcze było za > wcześnie, żeby potwierdzić choćby w 90 %. Dlatego liczę na to najbliższe USG, b > o > czas zacząć robić zakupy)) A czy to chłopiec czy dziewczynka, to zupełnie nie > ma dla mnie znaczenia. Cieszę się, że będę mamą. Czekałam na to bardzo długo. > Mam za sobą ponad 8 lat intensywnego leczenia. I chciałam poradzić dziewczynom, > które jeszcze nie doznały tego cudu, że nie można się poddawać i wątpić. Trzeba > walczyć do końca. Ja wyznaczyłam sobie granicę mojej walki - 40 rok życia. I > zdążyłam, bo do 40 zostały mi tylko 2 lata. > Pozdrawiam Was wszystkie. Postaram się odzywać częściej oczywiscie, nie ma znaczenia czy chlopiec czy dziewczynka, wazne, zeby bylo zdrowe, ale ta informacja jest wazna chociazby ze wzgledu na zakupy jak juz bedziesz wiedziala kto Ci siedzi w brzuszku, to daj znac ) pisalas, ze zaszlas w ciaze po 8 latach staran - super,ze w koncu sie udalo ja z mezem bedziemy miec dzidziusia po 6 latach malzenstwa, wiec tez sie sporo naczekalismy kalineczko, zycze Ci udanej ciazy i zdrowego dzieciaczka, no i odzywaj sie jak najczesciej Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 20.09.07, 16:52 Na pewno dam znać po USG jeśli tylko moje maleństwo zechce się ujawnić) Nad imionami jeszcze się zastanawiamy. Może po Usg zaczniemy myśleć bardziej intensywnie. Co do naszej drogi do rodzicielstwa, to była ona nieco dłuższa niż napisałam. Zaszłam w ciążę dokładnie po 11 latach małżeństwa. Przez pierwsze 3 lata były to "luźne" starania. Intensywne leczenie zaczęliśmy 8 lat temu. Sama nie wiem skąd u mnie brała się ta wiara w cud. Przeszłam chyba wszystkie możliwe badania i zabiegi. Po pierwszym IVF zwątpiłam czy jest sens walczyć. Ale szybko się pozbierałam dzięki mężowi. Do drugiego programu podchodziłam z nastawianiem że i tak się nie uda. Kilka miesięcy przed ostatnią próbą zaczęłam sobie wmawiać że nie ma innej możliwości. Będę w ciąży i koniec. Na wszelki wypadek miałam w głowie ułożony plan B, żeby łatwiej było się pozbierać w razie porażki. Ale tak mocno wierzyłam że to jest ten moment, że byłam prawie pewna że plan B będzie niepotrzebny. I tak się na szczęście stało)) I takiego happy endu życzę wszystkim czekającym na cud)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 21.09.07, 10:19 wiecie co dziewczyny? jednak te nasze choroby chorobami ale od naszego nastwienia psychicznego też dużo zależy bo powiem wam że ja też nie wieżyłam już w to że wogóle naturalnie zajde w ciąże ani przez iui też. wierzyłam już tylko i wyłącznie w icsi i tak sie uczepiłam tej myśłi tej nadziej że chyba w dużej mierze przez to się udało Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:51 batutka napisała: > a ja wczoraj kupilam pajacyk dla Ani - i zgodnie z Waszymi wskazowkami, zapinan > y > nie na pleckach, tylko na przodzie, na calej dlugosci - bedzie wygodnie > przebierac Anie > > www.allegro.pl/item241069861_pajacyk_welurowy_rozm_62.html#photo ale słodki śliczny)) i tani Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:50 batutka napisała: > a wiecie co dziewczynki - wczoraj przy siadaniu na fotel spodnie mi pekly na > tylku, na calej dlugosci ))))) > i tak sie zastanawiam: czy spodnie kiepskiej jakosci (strasznie cienkie > rybaczki) czy po prostu tylek mi urosl )) > wole myslec, ze jednak spodnie z beznadziejnego materialu )))))) > > ale smiechu bylo co niemiara )) hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) no już widze tą akcje! :'-)))))))))))))))))))))))))))))))))) a ja znowu rozwaliłam u moich rodziców fotel bo usiadłam tak grzywo i jakoś niefortunnie nużka się złamała od fotela i też się wszyscy śmiali ze mnie pózniej mój tata klił tą nóżke)))))))))) ano co zrobić kochanie-dupy nam porosły i tyle ja jak się dzisiaj warzyłam rano to już jestem do przodu 24kg. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:04 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) > no już widze tą akcje! :'-)))))))))))))))))))))))))))))))))) > a ja znowu rozwaliłam u moich rodziców fotel bo usiadłam tak > grzywo i jakoś niefortunnie nużka się złamała od fotela i też się > wszyscy śmiali ze mnie pózniej mój tata klił tą nóżke)))))))))) > ano co zrobić kochanie-dupy nam porosły i tyle > ja jak się dzisiaj warzyłam rano to już jestem do przodu 24kg. ))))))))))) ale numer )) oj te nasze dupska ) ja juz na ostatniej wizycie mialm 25 kg na plusie ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:23 batutka napisała: > ))))))))))) > ale numer )) > oj te nasze dupska ) > ja juz na ostatniej wizycie mialm 25 kg na plusie ) no to gonie cię kochanie, gonie z tymi kg na początku szłyśmy łep w łep z kg. ale ja przez ostani tydzień miałam non-stop rozwolnienie i co zjadłam to za chwile leciałam do kibelka i pewnie to mnie chwilowo troche uratowało przed kolejnymi kg. ale teraz już rozwolnienia nie mam a apetycik nadal dopisuje że ho,ho więc pewnie kochanie lada moment cię dogonie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:34 sloneczko271 napisała: > no to gonie cię kochanie, gonie z tymi kg > na początku szłyśmy łep w łep z kg. ale ja przez ostani tydzień > miałam non-stop rozwolnienie i co zjadłam to za chwile leciałam do > kibelka i pewnie to mnie chwilowo troche uratowało przed kolejnymi > kg. ale teraz już rozwolnienia nie mam a apetycik nadal dopisuje że > ho,ho więc pewnie kochanie lada moment cię dogonie > ale u nas to tez spora czesc wody, ktora sie w organizmie zatrzymuje (tak sie pocieszajmy) ale na serio - jak mnie polozna wazyla na ostatniej wizycie i zobaczyla moje rece, dlonie i przede wszystkim stopy - jak balony, to powiedziala, ze ladnych pare kilo to ta woda Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:42 no ja kochanie też się pocieszam że to woda i że po porodzie to odrazu z nas wylezie)) ale wiesz co? ciekawa jestem ile kg. odrazu po porodzei jak wrócimy do domku, to ile kg. będziemy warzyły mniej? jak myślisz? ja obstawiam że jakieś 10kg. to chyba spokojnie nam odejdzie odrazu-co? jak myślicie dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:50 sloneczko271 napisała: > no ja kochanie też się pocieszam że to woda i że po porodzie to > odrazu z nas wylezie)) > ale wiesz co? ciekawa jestem ile kg. odrazu po porodzei jak wrócimy > do domku, to ile kg. będziemy warzyły mniej? jak myślisz? ja > obstawiam że jakieś 10kg. to chyba spokojnie nam odejdzie odrazu-co? > jak myślicie dziewczyny? tez ciekawa jestem - ale jak wchodze na rozne fora, to dzieczyny pisza, ze maja mniej o 10, 11, 12 kg ale po kilku tygodniach (np dwoch, trzech) - no sama nie wiem - mam nadzieje, ze z nas szybciej spadnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:53 dopiero po 2 tygodniach!!! :-0 a cholera! a ja myuślałam że po porodzie to odrazu z 10kg. nam ubędzie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:54 sloneczko271 napisała: > dopiero po 2 tygodniach!!! :-0 a cholera! a ja myuślałam że po > porodzie to odrazu z 10kg. nam ubędzie no bo zobacz batutko: przecież dziecko troche warzy, jeszcze do tego łożysko i wody to powinno odrazu nam 10kg. zejść co jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 21:24 sloneczko271 napisała: > sloneczko271 napisała: > > > dopiero po 2 tygodniach!!! :-0 a cholera! a ja myuślałam że po > > porodzie to odrazu z 10kg. nam ubędzie > no bo zobacz batutko: przecież dziecko troche warzy, jeszcze do tego > łożysko i wody to powinno odrazu nam 10kg. zejść co jak myślisz? mnie sie teaz wydaje, ze szybciej z nas to zejdzie - poza tym my przytylysmy sporo wiec ma co schodzic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:27 batutko tylko żebyśmy nie dobiły do 30kg na + do porodu bo widze że nam to tycie dobrze idzie a nie opiernicza cię twój ginek za te kg? bo ja za każdym razem jak idę do mojego ginka i mnie warzy to dostaje opiernicz no ale co ja mam na to poradzić jak to samo wchodzi? przeciez nie będę się teraz głodzić i odchudzać! na to przyjdzie czas jak się michaśka urodzi i w sumie to fajnie wyjdzie że akurat na odchudzanie mamy całą zime gdzie i tak się tak po dworze nie chodzi i ludziom nie pokazuje i zimą też te wszystkie swetry są takie maskujące tłuszczyk a już na lato to mam nadzieję że już wrócę do dawnej wagi? zobaczymy jak to mi pójdzie)) ale myśle że już się michalina postara żeby jej mamusia schudła Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:37 sloneczko271 napisała: > batutko tylko żebyśmy nie dobiły do 30kg na + do porodu > bo widze że nam to tycie dobrze idzie > a nie opiernicza cię twój ginek za te kg? > bo ja za każdym razem jak idę do mojego ginka i mnie warzy to > dostaje opiernicz no ale co ja mam na to poradzić jak to samo > wchodzi? przeciez nie będę się teraz głodzić i odchudzać! > na to przyjdzie czas jak się michaśka urodzi i w sumie to fajnie > wyjdzie że akurat na odchudzanie mamy całą zime gdzie i tak się tak > po dworze nie chodzi i ludziom nie pokazuje i zimą też te wszystkie > swetry są takie maskujące tłuszczyk a już na lato to mam nadzieję że > już wrócę do dawnej wagi? zobaczymy jak to mi pójdzie)) > ale myśle że już się michalina postara żeby jej mamusia schudła moj tylko zerka na karte, co mi wczesniej polozna napisze (te kilogramy) i nic, doslownie nic nie mowi ale powiem Ci,ze ja juz sie nie moge doczekac jak bede cwiczyc i chudnac - oj, kazdy kilogram mniej to bedzie dla mnie jak wybawienie - i dla mnie i mojego kregoslupa ale poza tym ja wole siebie szczupla, to jasne no i tak sie lekko wtedy czuje - a teraz czuje sie jak beczka - ale w sumie jakos mi to nie przeszkadza Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:58 batutka napisała: > moj tylko zerka na karte, co mi wczesniej polozna napisze (te kilogramy) i nic, > doslownie nic nie mowi > ale powiem Ci,ze ja juz sie nie moge doczekac jak bede cwiczyc i chudnac - oj, > kazdy kilogram mniej to bedzie dla mnie jak wybawienie - i dla mnie i mojego > kregoslupa > ale poza tym ja wole siebie szczupla, to jasne > no i tak sie lekko wtedy czuje - a teraz czuje sie jak beczka - ale w sumie > jakos mi to nie przeszkadza powiem ci skarbie że mi też to teraz wogóle nie przeszkadza a ja zawsze miałam chopla na punkcie swoje ciała a już szczególnie tycia:- ) a teraz mam to generalnie w dupie! tylko ten mój ginek mnie ciągle opiernicza no i jak patrze na swoje ciało to kurcze faktycznie się bardzo zmieniło i ledwo chodze taka gruba po porodzie to bym nie chciała zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:45 batutko powiem ci że faktycznie nie zastanawiałam się nad przyszłą zimą Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:47 sloneczko271 napisała: > batutko powiem ci że faktycznie nie zastanawiałam się nad > przyszłą zimą no wlasnie ja tez nie, ale w sklepie ostatnio mi poradzila klientka (ktora tez kupowala wozek), ze na druga zime dzieci juz nie beda w gondoli ale w spacerowce jezdzic i to trzeba wziac pod uwage Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:34 witaj figoglinko ty nas kochanie nie przeraszaj za długie posty a już napewno nie za wtrącanie się bo my tu potrzebujemy mądrych doradców bo jak widzisz same jesteśmy jeszcze ślimoki w tym temacie więc bardzo dziekujemy za wszystkie rady i jeśli tylko jeszcze ci się coś przypomni to nam tu pisz i czasmi nie przepraszaj! a długie posty to ja uwilbiam czytać co do wózka to masz racje kochanie, tylko wiesz co? jak się dowiadywaliśmy to akurat ten wózek który chcemy kupić ten z ,,coneco" to jednak batutka miała racje i tego wózka nie można kupić oddzielnie bez spacerówki. ale on nie jest drogi bo razem ze spacerówką kosztuje 840zł. wię stwierdziliśmy że jeśli wiosną-latem nam się ta spacerówka od ,,coneco" nie będzie sprawdzała to poprostu sprzedamy na allegro cały wózek w komplecie i kupimy samą spaceróweczke nową Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:36 sloneczko271 napisała: > witaj figoglinko > ty nas kochanie nie przeraszaj za długie posty a już napewno nie za > wtrącanie się bo my tu potrzebujemy mądrych doradców bo jak widzisz > same jesteśmy jeszcze ślimoki w tym temacie więc bardzo > dziekujemy za wszystkie rady i jeśli tylko jeszcze ci się coś > przypomni to nam tu pisz i czasmi nie przepraszaj! > a długie posty to ja uwilbiam czytać > co do wózka to masz racje kochanie, tylko wiesz co? jak się > dowiadywaliśmy to akurat ten wózek który chcemy kupić ten > z ,,coneco" to jednak batutka miała racje i tego wózka nie można > kupić oddzielnie bez spacerówki. ale on nie jest drogi bo razem ze > spacerówką kosztuje 840zł. wię stwierdziliśmy że jeśli wiosną-latem > nam się ta spacerówka od ,,coneco" nie będzie sprawdzała to poprostu > sprzedamy na allegro cały wózek w komplecie i kupimy samą > spaceróweczke nową > sloenczko, na pewno Wam sie sprawdzi ta spacerowka bo jest taka delikatna, leciutka, a przeciez i kola ma nie za wielkie - takie wlasnie jak potrzeba - zobaczysz posluzy Wam jeszcze nastepnej zimy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:30 no też mi się wydaje skarbie że nam posłuży ta spacerówka jeszcze długo zobaczymy jak to będzie narazie się tym nie martwie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:27 batutko co do sexiku to tak jak my. też mieliśmy post przez calutką ciążę i na początku to myślałam że nie wytrzymam)) normalnie miałam sny erotyczne co noc)))) a teraz to już czuje się jak słoń to już mi się nawet nie chce i też od początku mieliśmy zakaz sexowanka przez to moje łożysko przodujące. ale powiem ci że gdyby nawet to moje łożysko było narmalnie ułożone to też chyba sami byśmy się bali kochać żeby nic nie schrzanić i nie wywołać jakiegoś poronienia. wiem że to może brzmieć głupio ale ty napewno wiesz o czym mówie bo jak się tak długo czeka na to upragnione maleństwo to pózniej się człowiek boij wszystkiego i dmucha na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 19:35 sloneczko271 napisała: > batutko co do sexiku to tak jak my. też mieliśmy post przez calutką > ciążę i na początku to myślałam że nie wytrzymam)) normalnie > miałam sny erotyczne co noc)))) a teraz to już czuje się jak słoń > to już mi się nawet nie chce i też od początku mieliśmy zakaz > sexowanka przez to moje łożysko przodujące. ale powiem ci że gdyby > nawet to moje łożysko było narmalnie ułożone to też chyba sami byśmy > się bali kochać żeby nic nie schrzanić i nie wywołać jakiegoś > poronienia. wiem że to może brzmieć głupio ale ty napewno wiesz o > czym mówie bo jak się tak długo czeka na to upragnione maleństwo to > pózniej się człowiek boij wszystkiego i dmucha na zimne. dokladnie jest jak piszesz - nawet jakby mi lekarz nie zabronil to balabym sie, ze przez to jakies poronienie bedzie czy co ale jak czlowiek dlugo czeka na cos to tak juz jest, ze boi sie to utracic i na wszystko chucha i dmucha jakos wytrzymalismy, jeszcze troche i sobie odbijemy )))))))) a fakt - ja tez mialam sny erotyczne )) ale co zrobic, jak czlowiek wyglodnialy ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:40 batutka napisała: > dokladnie jest jak piszesz - nawet jakby mi lekarz nie zabronil to balabym sie, > ze przez to jakies poronienie bedzie czy co > ale jak czlowiek dlugo czeka na cos to tak juz jest, ze boi sie to utracic i na > wszystko chucha i dmucha > jakos wytrzymalismy, jeszcze troche i sobie odbijemy )))))))) > a fakt - ja tez mialam sny erotyczne )) > ale co zrobic, jak czlowiek wyglodnialy ) hi,hi,hi)))) ano wygłodniały, wygłodniały jest my się z moim miśkiem śmiejemy że jak już po porodzie wróce do formy to jak się dopadniemy do siebie po takim długim poście to aż wióry bedą leciały))))))))))))))))))) hi,hi,hi))))))))))))))))))))) ale wiesz co kochanie, moja znajoma która też była po 2 icsi i też urodziła córeczke to po takim długim poście jak się dorwali z mężem do siebie i ona już właśnie miała wracać do pracy po macieżyńskim a tu się okazało że jest w ciąży! i naturalnie zaskoczyła bo się wogóle nie zabezpieczali bo stwierdzili że po co że i tak im się nie uda naturalnie a tu niespodzianka od natury i teraz ma 2 cureczki rok po roku i powiem ci że ja bym wcale nie płakała gdybym też tak miała i też nie zamierzamy się po porodzie wogóle zabezpieczać bo faktyucznie po co? a gdyby mi się podobnie przydażyło jak mojej znojomej to ja bym był szczęśliwa tymbardziej że ja mrożaczków nie mam a drugie dziecko chce mieć a jak nic z tego naturalnie nie wyjdzie to ruszymy jeszcze raz na ,,gamete" ale za jakieś 3-4 lata Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 20:48 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi)))) ano wygłodniały, wygłodniały jest > my się z moim miśkiem śmiejemy że jak już po porodzie wróce do formy > to jak się dopadniemy do siebie po takim długim poście to aż wióry > bedą leciały))))))))))))))))))) hi,hi,hi))))))))))))))))))))) > ale wiesz co kochanie, moja znajoma która też była po 2 icsi i też > urodziła córeczke to po takim długim poście jak się dorwali z mężem > do siebie i ona już właśnie miała wracać do pracy po macieżyńskim a > tu się okazało że jest w ciąży! i naturalnie zaskoczyła bo się > wogóle nie zabezpieczali bo stwierdzili że po co że i tak im się nie > uda naturalnie a tu niespodzianka od natury i teraz ma 2 cureczki > rok po roku > i powiem ci że ja bym wcale nie płakała gdybym też tak miała > i też nie zamierzamy się po porodzie wogóle zabezpieczać bo > faktyucznie po co? a gdyby mi się podobnie przydażyło jak mojej > znojomej to ja bym był szczęśliwa tymbardziej że ja mrożaczków nie > mam a drugie dziecko chce mieć > a jak nic z tego naturalnie nie wyjdzie to ruszymy jeszcze raz > na ,,gamete" ale za jakieś 3-4 lata > moze tak byc - podobno czesto sie to zdarza, ze po icsi, invitro sa ciaze naturalne moj Marcin to tez juz by chcial nastepne - jeszcze Ani nie urodzilam, a tu tatus chce drugie - ja na razie nie bardzo i w sumie mnie by wystarczylo jedno dziecko, ale Marcin bardzo chce dwojeczke moze tak mysle, bo sama jestem jedynaczka i nie wiem jak to jest miec rodzenstwo - ale jesli Bog da drugie, to tez bede bardzo szczesliwa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 21:02 hi,hi,hi a u nas jest znowu odwrotnie bo mojemu miśkowi to by chyba wystarczyło jedno dziecko ale mój misiek pewnie patrzy bardzo od strony materialnej a ja bardzo chce mieć 2 dzieciaczków ja mam jeszcze 2 rodzeństwa i powiem ci batutko że to jeste fajna sprawa)))) teraz jak się spotykamy na jakiś imprezkach rodzinnych i zaczynamy wspominać to zawsze śmiechu jest copniemiara ale mam nadzieję że się mojemu miśkowi jeszcze to zmieni co do 1 dziecka jak go michalina zauroczy taką mam nadzieję)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 21:03 no dobra. ja narazie spadam bo już się zaczoł mój film ,,na wspólnej" do poklikania jutro dziewczyny)) biziaczki dla was wszystkich i życze wam miłego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 19.09.07, 21:27 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi a u nas jest znowu odwrotnie bo mojemu miśkowi to by > chyba wystarczyło jedno dziecko ale mój misiek pewnie patrzy bardzo > od strony materialnej a ja bardzo chce mieć 2 dzieciaczków > ja mam jeszcze 2 rodzeństwa i powiem ci batutko że to jeste fajna > sprawa)))) teraz jak się spotykamy na jakiś imprezkach rodzinnych > i zaczynamy wspominać to zawsze śmiechu jest copniemiara > ale mam nadzieję że się mojemu miśkowi jeszcze to zmieni co do 1 > dziecka jak go michalina zauroczy taką mam nadzieję)) na pewno, a poza tym jak sie po takiej 9-cio miesiecznej abstynencji dorwiecie do siebie, to wszystko sie moze zdarzyc ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 20.09.07, 14:29 batutka napisała: > na pewno, a poza tym jak sie po takiej 9-cio miesiecznej abstynencji dorwiecie > do siebie, to wszystko sie moze zdarzyc ))) hi,hi,hi))))))))) no chciałabym bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 20.09.07, 14:37 hej! co tam dziś porabiacie dziewczyny? ja dziś odrazu jak rano wstałam to spakowałam już do samiutkiego końca moją i michaśki torbe do szpitala miałam to zrobić wczoraj ale tak mi jakoś zeszło że w końcu nas nie spakowałąm więc dzisiaj stwierdziłam że nie ma na co czekać! i już w końcu mam to pakowanie z głowy pózniej zwalili mi się goście i tak siedzieli ze 2 godziny powiem wam że ja już się nie nadaje na takie posiadówki z goścmi niby było miło ale tylko patrzyłam kiedy sobie pojdadą bo się chciałam położyć. no ale już sobie pojechali i mam ich z głowy. zawsze to co innego jak przyjeżdzają do mnie moje przyjaciółki to jest zupełnie inaczej bo wtedy wszystkie czujemy sie na luzie i nikt sztywno nie siedzi tylko każda z nas się czuje na luzie i jak chce to się kłade do łóżka i tyle np. jak ostatnio dziewczyny były u nie i robiłyśmy tą pizze to jak się najadłyśmy to wszystkie leżałyśmy w jednym łóżku i oglądałyśmy film poprostu żadnej krępacij, tylko pełny luzik Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 20.09.07, 14:41 teraz zjadłam sobie pyszny bigosik i zaraz idę lulu prześpie się jakieś 2 godziny i musze troche kuchnie ogarnąć bo syf mi się zrobił straszny no nic. ja już spadam)) życze wam wszystkim dziewczyny miłego dnia napiszcie mi jeszcze jak się dziś czujecie? bo ja przyznam wam się że z dnia na dzień gorzej i boję sie że nie wytrzymam jeszcze te 2 tygodnie do planowanej cesarki będę się starać ale może być to trudne bo brzuch mam cały czas napięty jak skała. no dobra, już wam nie smęcę idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka te kg? 20.09.07, 15:17 A ja się w obiad obżarłam u Tajlandczyka, bo mnie naszło na ostre, i aż się spociłam. Ale było dobre, tylko teraz czuje się wzdęta. Ale mnie zadziwiłyście tym przyrostem kg - jak wyście to zrobiły? Ja przytyłam chyba k. 14 kg, z czego 2 w ostatnim miesiącu, bo było mnóstwo owoców, którymi się objadałam, a to wiadomo - cukier. Co prawda woda mi się jakoś szczególnie nie zatrzymywała. Po sn+cc byłam lżejsza o jakieś 6 kg (3 kg dziecko + reszta farfocli), a potem codziennie o 1 kg mniej przez jakieś 4 dni. A potem - koniec. I 2 kg mi zostały jeszcze do niedawna. Pamiętajcie, żeby ćwiczyć, ja to zaniedbałam i żałuję (mam duży brzuch). A co dalszego powiększania rodziny, to myśmy też wyszli z takiego założenia, że przecież i tak się nie uda naturalnie. W ciążę zaszłam zupełnie niespodziewanie w niecały rok później (aniołek w 15 tyg.). Mój gin też twierdził, że ciąża i poród wiele rzeczy prostują. Trzymajcie się, pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: te kg? 20.09.07, 15:40 figoglinko - no sama nie wiem skad te kilogramy nam sie wziely ))) u mnie to tez sporo wody, ktora mi sie zatrzymuje ciagle w organizmie (jestem napuchnieta, szczegolnie rece i nogi) a poza tym...jedzonko, jedzonko, jedzonko ) ja pzred ciaza ciagle dbalam o linie - ograniczalam jedzenie, jadlam bardzo zdrowo, nie za pozno, codziennie biegalam i chodzilam na stepperze jak zaszlam w ciaze pzrestalam uprawiac sport, pzrestalam sie tez ograniczac jesli chodzi o jedzeni - i mysle, ze organizm zaczal szybko nadrabiac zaleglosci ) ale po porodzie ostro sie biore do roboty zeby wrocic do swojej wagi ulubionej w ktorej sie najlepiej czuje a wiec 50 kg Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: te kg? 21.09.07, 10:34 batutko twoja waga w której się najlepiej czujesz to 50kg. a moja 60kg. hi,hi,hi)) jak już warze 60kg to się czuję świetnie i szczupło ale kurcze powrót do 60kg. to coś czuje że będzie ciężki i ciekawa jestem ile czasu nam skarbie zajmnie wracanie do dawnej wagi? coś czuje że pewnie z rok! co, jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: te kg? 21.09.07, 13:02 sloneczko271 napisała: > batutko twoja waga w której się najlepiej czujesz to 50kg. > a moja 60kg. hi,hi,hi)) jak już warze 60kg to się czuję > świetnie i szczupło ale kurcze powrót do 60kg. to coś czuje że > będzie ciężki i ciekawa jestem ile czasu nam skarbie zajmnie > wracanie do dawnej wagi? coś czuje że pewnie z rok! co, jak > myślisz? a mnie sie wydaje, ze szybciej jesli tylko bedziemy chcialy to z pol roku i bedziemy laski Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 21.09.07, 16:20 no. ja już się wyspałam i znowu buszuje w necie hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: te kg? 21.09.07, 10:30 figoglinko:-d co do kg to ja sama nie wiem jak my to zrobiłyśmy ja na początku ciąży schudłam chyba 4-5kg. przez to moje ciągłe żyganie. ale jak mi przeszły te wymioty to miałam taki apetyt że się nie mogłam najeść i najpierw szybko nadrobiłam te 4-5kg. a pózniej już mimo tego że zaczełam jeść normalnie bez jakiegoś obrzerania się to i tak co miesiąć wchodziło mi równe 2kg. pózniej mój ginek mi doradził żebym odstawiła picie soków (bo faktycznie piłąm ich dużo) więc tak zrobiłam i piłam tylko wode mineralną niegazowaną ale guzik to dała i tak co miesiąc wchodziło mi równe 2kg do przodu. a ostatnio to już wchodzi mi 2kg ale co 2 tygodnie. i ja nie mam na to wpływu. bo jem normalnie, pije normalnie a i tak waga sama rośnie. więc z tym nie walcze bo nie ma sensu. może poprostu jest taka moja natura i organizm zatrzymuje wode i to może dlatego-nie wiem? i nie zagłębiam się w to zbytnio. mam to w nosie teraz jem i pije tyle ile potrzebuje a odchudzać się będę po ciąży co do ćwiczeń to nie wiecie dziewczyny ile czasu trzeba odczekać po cesarce żeby można było zacząć bezpiecznie ćwiczyć brzuszki? pewnie jakieś pół roku co? bo jednak te szwy się musza dobrze zagoić. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 20.09.07, 15:43 a ja dzis mialam jakis dół - Ania sie ostatnio strasznie malo rusza, a jesli juz, to bardzo delikatnie i troche sie zamartwiac zaczelam - wzielam sie wiec do roboty, zeby nie myslec za duzo i za glupio - posprzatalam, wypralam pare rzeczy, odkurzylam cale mieszkanie, wytarlam kurze teraz usiadlam i Anie czuej - troche sie rusza, ale delikatniej niz w ostatnich tygodniach mam nadzieje,ze wszystko jest ok i ze po prostu ma malo miejsca w sobote ide na szczescie na wizyte Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 20.09.07, 16:02 troche sie teraz rozruszala Ania - ale generalnie wole jak szaleje, a nie jest taka flegmatyczna jak dzis i wczoraj no, ale teraz jest lepiej - moze pomogla czekolada, ktora zjadlam z pol godziny temu, a moze dziewczyna sie zlitowala nad swoja nadwrazliwa mamusia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 20.09.07, 21:39 hej hej co robicie? ja wlasnie zrobilam kolacje - zjedlismy z mezuskiem pyszne zapiekanki, najadlam sie jak zwykle i oczywiscie w sobote bedzie kolejne zdziwienie jak wejde na wage )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 21.09.07, 11:22 batutka napisała: > hej hej > co robicie? > ja wlasnie zrobilam kolacje - zjedlismy z mezuskiem pyszne zapiekanki, najadlam > sie jak zwykle i oczywiscie w sobote bedzie kolejne zdziwienie jak wejde na wag > e > )) hi,hi,hi)))) no mniam,mniam batutko zapiekaneczek już dawno nie jadłam... aż mi ślina pociekła kurcze narobiłaś mi smaka na te zapiekanki i chyba w sobote sobie z miśkiem zrobimy zapiekaneczki a wczoraj nic mi się nie chciało robić na objad więc wczoraj objadek mieliśmy z miśkiem niezły bo zjedliśmy sobie z miśkiem babke hi,hi,hi dobrze że ten mój mężulek jest taki wyrozumiały i że nie robi problemu jak nie ma objadku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:09 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi)))) no mniam,mniam batutko zapiekaneczek już dawno > nie jadłam... aż mi ślina pociekła > kurcze narobiłaś mi smaka na te zapiekanki i chyba w sobote sobie z > miśkiem zrobimy zapiekaneczki > a wczoraj nic mi się nie chciało robić na objad więc wczoraj objadek > mieliśmy z miśkiem niezły bo zjedliśmy sobie z miśkiem babke > hi,hi,hi dobrze że ten mój mężulek jest taki wyrozumiały i że nie > robi problemu jak nie ma objadku u mnie to samo, jak nic nie ugotuje, to dla Marcina nie ma problemu wlasciwie odkad zaszlam w ciaze, to od poniedzialku do piatku prawie w ogole nie gotuje, bo Marcin zaczal jesc obiady w pracy - musialam lezec na poczatku wiec zaczal je jesc w pracy i w sumie jest bardzo zadowolony - bo obiady bardzo dobre, z dwoch dan i jak idzie jesc to nie musi placic (tylko pokazuje swoj identyfikator - tam go rejestruja, ze zjadl) - dopiero z pensji mu zabieraja i to doslownie grosze, bo caly obiad kosztuje go ze 4 zl - bo reszte dofinansowuje wszystkim swoim pracownikom firma a w piatki to nawet m kupuje obiad (juz placi normalnie) - bo jest rybka, a wiadomo, ze zdrowa, wiec zamawiam te obiady je gdzies przed 16-ta, pracuje najczesciej do 17-tej (jak nic mu nie wypadnie) i jak wraca do domku to jest najedzony wiec obiadow nie musze robic - no, chyba,ze dla siebie robie wlasciwie teraz obiadki tylko w sobote i niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 21.09.07, 16:30 no to niezle z tymi objadkami szkoda że dla ciebie nie może też kupować objadków za te 4zł. to już byście mieli całkowicie super! ja niestety aż tak dobrze to nie mam żeby misiek jadł w pracy ale i tak nie jest zle bo mój misiek to jest z tych facetów że on najchętniej to by zjadł sobie chlebek z czymś tam a objadki to mogą dla niego nie istnieć praktycznie robie objad jak ja mam ochote zjeść coś normalnego i ciepłego)) tylko że u nas batutko jest odwrotnie niż u was bo ja przed ciążą jak chodziłam do pracy to jak zrobiłam jeden objad w tygodniu to było święto a w niedziele to zawsze albo do jednych albo do drugich rodziców chodziliśmy na objadki)) ale odkąd zaszłam w ciąże to ja nawet nieraz z nudów to zrobie jakiś objad albo nieraz robie bo mam wyżuty sumienia że siedze w domu, nic nie robie a miesiek idzie do pracy i praktycznie cały dzień go niema i jak wraca to je chlebek więc nieraz mnie nawiedzi i coś zrobie ale jak objadu nie ma to problemu tez nie ma powiem ci batutko że kochane są te nasze miśki że są tacy wyrozumiali dla nas Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 21.09.07, 11:17 batutka napisała: > troche sie teraz rozruszala Ania - ale generalnie wole jak szaleje, a nie jest > taka flegmatyczna jak dzis i wczoraj > no, ale teraz jest lepiej - moze pomogla czekolada, ktora zjadlam z pol godziny > temu, a moze dziewczyna sie zlitowala nad swoja nadwrazliwa mamusia hi,hi,hi kochanie pewnie sobie biedulka spała a ty ją rozruszałaś tym sprzątaniem hi,hi,hi)))) michalina też już tak bardzo nie szaleje, tylko się tak śmieszne rozpycha nieraz czuje tak dziwnie jak by się przeciągała bo np. czuje takie rozpychanie na samym dole i na górze (pod samymi cyckami) i widać wtedy takie śmieszne górki na górze i na dole tak jak by to były piąstki i pięty hi,hi,hi więc się nie zamartwiaj kochanie bo anulce poprostu jest ciasno i sie już nie ma jak ruszyć ale jak ją czujesz chociaz delikatnie to się nie zamartwiaj, a gdybyś ją długo nie czuła to może jedz do szpitala na ekg? ale już jutro ją zobaczysz i napewno wszystko jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:12 sloneczko271 napisała: >> hi,hi,hi kochanie pewnie sobie biedulka spała a ty ją rozruszałaś > tym sprzątaniem hi,hi,hi)))) > michalina też już tak bardzo nie szaleje, tylko się tak śmieszne > rozpycha nieraz czuje tak dziwnie jak by się przeciągała bo np. > czuje takie rozpychanie na samym dole i na górze (pod samymi > cyckami) i widać wtedy takie śmieszne górki na górze i na dole > tak jak by to były piąstki i pięty hi,hi,hi > więc się nie zamartwiaj kochanie bo anulce poprostu jest ciasno i > sie już nie ma jak ruszyć ale jak ją czujesz chociaz delikatnie to > się nie zamartwiaj, a gdybyś ją długo nie czuła to może jedz do > szpitala na ekg? > ale już jutro ją zobaczysz i napewno wszystko jest ok wczoraj wieczorkiem i dzis juz jest lepiej, ale troche strachu sie najadlam tym jej lenistwem a co do ruchow, to faktycznie juz nie kopanie, tylko takie smieszne przeciaganie - wypina na przyklad dupke albo kregoslup i wtedy jak sie tak napreza, to musze i ja prostu siedziec, bo naciska mi na zebra Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 21.09.07, 11:01 batutka napisała: > a ja dzis mialam jakis dół - Ania sie ostatnio strasznie malo rusza, a jesli > juz, to bardzo delikatnie > i troche sie zamartwiac zaczelam - wzielam sie wiec do roboty, zeby nie myslec > za duzo i za glupio - posprzatalam, wypralam pare rzeczy, odkurzylam cale > mieszkanie, wytarlam kurze > teraz usiadlam i Anie czuej - troche sie rusza, ale delikatniej niz w ostatnich > tygodniach > mam nadzieje,ze wszystko jest ok i ze po prostu ma malo miejsca > > w sobote ide na szczescie na wizyte kochanie my to jednak jesteśmy niesamowicie do siebie podobne bo mi też michaśka się wczoraj mało ruszała tylko czułam takie rozpychanie się ale napewno nasze niunie nie mają już miejsca i pewnie najchętniej to by już chciały przyjść na świat a nie się tam cisnąć a wieczoram jak się przespałam to wziełam się za sprzątanie kuchni i najpierw chciałam tylko wszystko ogarnąć tak z grubsza ale też miałam jakieś takie nadchnienie że jak się wziełam za tą kuchnie to wysprzątałam ją na błysk! normalnie tak to jeszcze nie błyszczała chyba od samej nowości wyczyściłam dosłownie każdy kącik i zakamarek w kuchni i każdą szafke-JESTEM Z SIEBIE DUMNA! zostało tylko umycie okna ale to to już zostawiam miśkowi na sobote mogło by mnie dzisiaj tez tak nawiedzić na to sprzątanie to bym dzisiaj się wzieła za duży pokój ale czy mi się to uda to nie wiem bo ja to musze mieć faktycznie natchnienie na takie generalne pożądki hi,hi,hi)))) ale najlepiej to mi się sprząta wieczorem wtedy to mam jakoś najwięcej siły ale batutko co do tego sprzątania to ,,syndrom gniazda" działa u nas wyśmienicie wiesz że to ozanacza zbliżający się poród fajnie że już jutro idziesz do swojego ginka)) już jutro znowu zobaczysz anulke ciekawa jestem ile znowu przybrała na wadze? pewnie 3kg. to już warzy spokojnie no i ciekawa jestem jak tam twoja szyjka? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 21.09.07, 11:24 hej! batutko jak się dziś czujesz? jak anulka-czujesz ją? ale ci zazdroszcze że już jutro masz kolejną wizyte u swojego ginka, ja też juz bym chciała żeby była środa żebym już wiedziała co i jak z tym moim porodem. a tobie może już jutro twój ginek coś konkretnego powie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 21.09.07, 11:34 batutko co dzisiaj robisz na objad? pytam się dlatego bo ty zawsze mnie jakimś pomysłem natchniesz ja jak narazie nie mam pomysłu ale chyba wyciągne gołąbki z zamrażarki i obiore kartofle i to wszystko. nic nie będę cudować. coprawda ostatnio bardzo mi chodzą po głowie frytki takie własnej roboty a nie takie gotowe. ale frytki to może zrobimy sobie z miśkiem jutro albo w niedziele? bo jutro może te zapiekanki? no juz sama nie wiem ostatnio zauważyłam że normalnie już sama nie wiem co bym zjadła bo najchętniej to bym jadła wszystko i to same takie niezdrowe jedzonko ale może to przez to że jakoś podświadomie wiem że jak urodze to zacznie się djata. a jak będę karmić piersią to już wogóle dużo żeczy jeść nie można, żadnych pieczonych czy smażonych jedzonek więc teraz chciało by się najeść na zapas tylko szkoda że najeść na zapas się nie da no nic. ja chyba idę się troszke zdrzemnąć bo kurcze mimo tego że jest dopiero godz.11.30 to mnie już ziewanie wzieło wejde do was pózniej dziewczyny życze wam miłego dnia)) buziaczki ja dzisiaj z domu nie wychodze, juz się boję tak ciekać. muszę koniecznie wytrzymać do 1 pazdziernika Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka ćwiczenia 21.09.07, 12:33 Hej. Zazdroszczę wam tego spania. Ja w robocie, synek dzisiaj rano nie płakał jak go odstawiałam do przedszkola (zawsze robi sceny rozdzierające serce), ale chyba dlatego, że przyszło na raz wiele dzieci i był zaaferowany tłumem. Ale do rzeczy, mi lekarz zalecił ćwiczenia nie wcześniej niż 6 tyg po cc. I chyba miał rację, bo jak sobie raz zafundowałam 1,5 godzinny spacer z wózkiem po lesie (w 4 tyg. po cc), to krwawienie mi sie bardzo wzmogło i nawet obawiałam się krwotoku. Ale po paru dniach przeszło. Dostałam jeszcze skierowanie na badaniu połogowym na jakąś rehabilitację, więc poszłam zadowolona, ze porządnie sobie poćwiczę. A tu guzik. Jakieś zajęcia na fotelu ginekologicznym, z lusterkiem itp. Brrrr. Po pierwszej sesji się wypisałam. To chyba były zajęcia dla osób z problemami z nietrzymaniem moczu itp. Poza tym jestem strasznie pruderyjna i mi to okropnie przeszkadzało. Na noworodku.pl są rozrysowane ćwiczenia, które można juz stosować z umiarem praktycznie po odzyskaniu sił po porodzie (niektóre źródła podają, że po sn to dobrze już następnego dnia zacząć od napinania mięśni itp). Moja mama mi radziła używanie pasa (na początku takiego jak ortopedyczny, biały z rzepami) na brzuch, żeby zapobiec nadmiernemu obwisaniu tkanek zanim się nie uelastycznią i to chyba dobry pomysł. U mnie przerwa obiadowa, idę, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ćwiczenia 21.09.07, 13:40 faktycznie, dobry pomysl z tym pasem - moze i ja sobie po porodzie taki kupie, nie chcialabym miec zwisajacego brzucha a co do cwiczen, to rzeczywiscie warto odczekac zeby sie wszystko zagoilo - ale i tak nam dadza popalic nasze dzieci wiec szybko zrzucimy, ja jestem dobrej mysli figoglinko - a Twoj synek ile ma lat, pierwszy raz w tym roku w przedszkolu? faktycznie, jak jest tlum to czesto dzieci placza albo sie boja - najgorzej jest w maluszkach kiedy jest okres adaptacyjny i rodzicie moga siedziec z dzieckiem w przedzkolu dla dziecka konkretnego (z ktorym jest rodzic) jest fajnie, ale jak ktos przyjdzie bez mamy czy taty to stres ogromny bo mnostwo osob i duze zamieszanie no, ale potem szybko sie sytuacja poprawia - u nas w przedszkolu dzieci sa takie szczesliwe, ze nie chca wrecz wychodzic do domu i wtedy sa placze ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ćwiczenia 22.09.07, 09:42 no ja po porodzie tez chce sobie zafundować taki pas ale też słyszałam opinie że podobno też nie jest dobrze jak się za często go nosi bo wtedy mięśnie się rozleniwiają i nie ćwiczą podobno zalecają żeby taki pas ściągający nosić tylko na wyjścia z domu no nie wiem ile jest w tymprawdy bedziemy musiały próbować różnych wariantów co do ćwiczeń to faktycznie chyba wcześniej niż po 6 tygodniach to nie ma co cudować z jakimiś ćwiczeniami już wystarczające będą dla nas ćwiczenia przy opiece nad naszymi kruszynkami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:34 sloneczko271 napisała: > batutko co dzisiaj robisz na objad? pytam się dlatego bo ty zawsze > mnie jakimś pomysłem natchniesz > ja jak narazie nie mam pomysłu ale chyba wyciągne gołąbki z > zamrażarki i obiore kartofle i to wszystko. nic nie będę cudować. > coprawda ostatnio bardzo mi chodzą po głowie frytki takie własnej > roboty a nie takie gotowe. ale frytki to może zrobimy sobie z > miśkiem jutro albo w niedziele? bo jutro może te zapiekanki? no juz > sama nie wiem > ostatnio zauważyłam że normalnie już sama nie wiem co bym zjadła bo > najchętniej to bym jadła wszystko i to same takie niezdrowe > jedzonko ale może to przez to że jakoś podświadomie wiem że jak > urodze to zacznie się djata. a jak będę karmić piersią to już wogóle > dużo żeczy jeść nie można, żadnych pieczonych czy smażonych jedzonek > więc teraz chciało by się najeść na zapas tylko szkoda że najeść > na zapas się nie da > > no nic. ja chyba idę się troszke zdrzemnąć bo kurcze mimo tego że > jest dopiero godz.11.30 to mnie już ziewanie wzieło > wejde do was pózniej dziewczyny > życze wam miłego dnia)) buziaczki > > ja dzisiaj z domu nie wychodze, juz się boję tak ciekać. muszę > koniecznie wytrzymać do 1 pazdziernika sloneczko - ja jak juz wyzej pisalam czekam na obiad z Marcina pracy (hihi) - przynosi mi obiad tylko w piatki bo wtedy jest rybka (zdrowa dla Ani) - no i dzis sobie zamowilam łososia w sosie cytrynowo koperkowym z ryzem i brokulami )) chociaz w piatek zdrowo sie najadam, bo tak w ciagu tygodnia, to tez mam apetyt na jakies niezdrowe, tluste jedzenie a frytki wlasnej roboty to super sprawa, mniam mniam - chyba jutro z Marcinem sobie zrobimy ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 09:48 batutka napisała: > sloneczko - ja jak juz wyzej pisalam czekam na obiad z Marcina pracy (hihi) > - > przynosi mi obiad tylko w piatki bo wtedy jest rybka (zdrowa dla Ani) - no i > dzis sobie zamowilam łososia w sosie cytrynowo koperkowym z ryzem i brokulami : > -))) > chociaz w piatek zdrowo sie najadam, bo tak w ciagu tygodnia, to tez mam apetyt > na jakies niezdrowe, tluste jedzenie > a frytki wlasnej roboty to super sprawa, mniam mniam - chyba jutro z Marcinem > sobie zrobimy ))))) oj!! rybka mniam,mniam... w sumie to ja tak uwielbiam ryby a teraz mi uświadomiłaś że już dawno ryby nie jadłam. chyba ostatnio jak byliśmy w sopocie na wakacjach no tak,tak ostatnio w sopocie :-0 a co do fryteczek to my też dzisiaj robimy musze nastrugać całą fure kartofli żeby się tak nawpierniczać na maxa!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))) bo w sumie to nam zostało już niedużo czasu na takie niezdrowe jedzonko kto wie kiedy następne frytki się zje bo pózniej to a to karmienie naszych niuniek a to nasze odchudzanie więc frytki odejdą w siną dal hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 22.09.07, 15:08 sloneczko271 napisała: > > oj!! rybka mniam,mniam... w sumie to ja tak uwielbiam ryby a > teraz mi uświadomiłaś że już dawno ryby nie jadłam. chyba ostatnio > jak byliśmy w sopocie na wakacjach no tak,tak ostatnio w sopocie > :-0 > a co do fryteczek to my też dzisiaj robimy > musze nastrugać całą fure kartofli żeby się tak nawpierniczać na > maxa!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))) > bo w sumie to nam zostało już niedużo czasu na takie niezdrowe > jedzonko kto wie kiedy następne frytki się zje bo pózniej to a > to karmienie naszych niuniek a to nasze odchudzanie więc frytki > odejdą w siną dal hi,hi,hi)))) oj, na te frytki to mam chrapke - ale dzis sobie nie zrobimy, bo na 16-ta idziemy na obiad do tesciow - tez na pewno cos pysznego bedzie ) ale jutro zrobimy te frytki - juz dostalam slinotoku )) ciekawa jestem jak to bedzie z tym karmieniem - bo wiesz co, czasem nie potrzebna jest taka straszna dieta - lekarze podobo mowia, zeby jesc na co sie ma ochote i obserwowac dziecko - jak bedzie mu szkodzilo takie jedzenie, to wtedy ograniczamy ale moze sie zdarzyc,ze dziecku nic ne bedzie szkodzilo moja tesciowa jak karmiala Marcina piersia to jadla wszytsko, doslownie - i Marcinowi nic nie bylo, czul sie dobrze, nie mial kolec ani bolow brzucha ale ja i tak wole po urodzeniu jesc zdrowo - po pierwsze ze wzgledu na Anie, a po drugie na swoja figure Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 23.09.07, 00:18 no ja też batutko wole troche uwarzać na jedzonko jak juz urodze i tez po pierwsze ze względu na michaśke-bo po co ma ją brzuszek boleć. a po drugie to jak ja będę jeść w dalszym ciągu to na co będę miała ochote to w życiu nie schudne a chudnąć mam z czego oj mam! ale wiesz co? słyszałam że podobno dziewczynki rzadko mają kolki że częściej chłopcy mają kolki. a jak jeszcze dziewczynka jest donoszona do końca ciąży to juz naprawde rzadko ma kolke. chociaż nie wiem na ile jest to prawda? pewnie to zależy od dziecka no ale tak słyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:28 sloneczko271 napisała: > hej! batutko jak się dziś czujesz? jak anulka-czujesz ją? > ale ci zazdroszcze że już jutro masz kolejną wizyte u swojego ginka, > ja też juz bym chciała żeby była środa żebym już wiedziała co i jak > z tym moim porodem. > a tobie może już jutro twój ginek coś konkretnego powie ja czuje sie dobrze - i Ania tez juz dzis od rana sie rozpychala teraz chyba spi, ale juz sie nie denerwuje, bo od czasu do czasu sie wypina sloenczko, a kiedy Ty masz wizyte? bo ja sie zastanawiam czy jutro ta moja wizyta nie bedzie ostatnia - bo to juz prawie 38 tc pewnie moj ginek da mi skierowanie na ktg i pewnie od nastepnego tygodnia bede chodzila do szpitala i sprawdzala, czy sa jakies skurcze no, ale to jutro zobacze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 09:50 ja kochanie idę do ginka na ostatnią wizytę w środe 26 września na godz.20.30)) bardzo jestem ciekawa co on ci dzisiaj powie? )) trzymam kciuki za twoją dzisiajszą wizytę a może da ci już skierowanie do szpitala? koniecznie mu powiedz o tych bólach jak na @. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 22.09.07, 15:02 sloneczko271 napisała: > ja kochanie idę do ginka na ostatnią wizytę w środe 26 września na > godz.20.30)) > bardzo jestem ciekawa co on ci dzisiaj powie? )) trzymam kciuki > za twoją dzisiajszą wizytę a może da ci już skierowanie do > szpitala? koniecznie mu powiedz o tych bólach jak na @. powiem mu o tym i jeszcze poprosze o skierowanie na ktg jak dzwonilam do tego szpitala, w ktorym chce rodzic, to prosili, zebym powiedziala lekarzowi o tym skierowaniu wtedy oni przyjma mnie na to badanie i w razie czego zostawia w szpitalu jak na ktg wychodzilyby duze skurcze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:21 sloneczko271 napisała: > a wieczoram jak się przespałam to wziełam się za sprzątanie kuchni i > najpierw chciałam tylko wszystko ogarnąć tak z grubsza ale też > miałam jakieś takie nadchnienie że jak się wziełam za tą kuchnie to > wysprzątałam ją na błysk! normalnie tak to jeszcze nie > błyszczała chyba od samej nowości wyczyściłam dosłownie każdy > kącik i zakamarek w kuchni i każdą szafke-JESTEM Z SIEBIE DUMNA! > zostało tylko umycie okna ale to to już zostawiam miśkowi na sobote > > mogło by mnie dzisiaj tez tak nawiedzić na to sprzątanie to bym > dzisiaj się wzieła za duży pokój ale czy mi się to uda to nie > wiem > bo ja to musze mieć faktycznie natchnienie na takie generalne > pożądki hi,hi,hi)))) ale najlepiej to mi się sprząta > wieczorem wtedy to mam jakoś najwięcej siły > > ale batutko co do tego sprzątania to ,,syndrom gniazda" działa u nas > wyśmienicie wiesz że to ozanacza zbliżający się poród > > fajnie że już jutro idziesz do swojego ginka)) już jutro znowu > zobaczysz anulke ciekawa jestem ile znowu przybrała na wadze? > pewnie 3kg. to już warzy spokojnie > no i ciekawa jestem jak tam twoja szyjka? > oj, ja tez lubie jak mam wszystko posprzatane i wszystko lsni u mnie tez zostaly okna do umycia i wypranie firan i zaslon w sypialni - ale to tez Marcin sie za to wezmie ostatnio zmienial w pokoju duzym i juz nabral wprawy oni przez te nasze ciaze to sie przekonuja, jaka to naprawde ciezka praca jest w domu - jak Marcin tak sprzatal i zakladal te firany, to powiedzial, ze chyli czola przed wszystkimi kobitkami, bo to faktycznie ciezka praca ja, jak nie bylam w ciazy, to najczesciej sama sprzatalam - Marcin wykonywal te "grubsze" rzeczy - i nie dlatego ze nie chcial, tylko ja jetsem taka, ze mu nie dawalam, bo sama najlepiej lubie sprzatnac, wiem, gdzie co polozyc - no po prostu wydaje mi sie, ze sama zrobie to najlepiej a teraz role sie odwrocily ale i tak robie co moge - i faktycznie syndrom gniazda odezwal sie u nas ))) a co do wizyty - to tez sie nie moge doczekac co lekarz powie a na wadze na bank dodatkowe 2, 3 kg ale jak patrze na siebie, to widze, ze mnostwo tej wody mam w organizmie bo rece i nogi spuchniete jak balony no nic - jeszcze troche i spadnie z nas ten balast Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:42 a ja wczoraj podjechalam po te wyniki do luxmedu (posiew z przedsionka pochwy i odbytu) - wiedzialam, ze jest ok (bo nie dzwonili do mnie ze zlymi wiadomosciami), ale chcialam miec to na papierku - no i napisane jest ze nie wyhodowali tych paciorkowcow - streptokokow ) ufffffffffffffffffffffffff )))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:45 a ja dzis - jak Marcin wroci z pracy, pojade z nim do auchana i dokupimy jeszcze pare rzeczy dla Ani - szczegolnie reczniki bylam tam ostatnio i mieli bardzo fajne, mieciutkie reczniczki dla niemowlat - a ja mam tylko jeden wiec zdecydowanie za malo dzis dokupie ze dwa poza tym moze jesczze cos mi wpadnie w oko ) no i wyjde z domu do ludzi, bo przeciez ostatnio nic nie robie tylko siedze w domu i chociaz jestem straszna domatorka ,to jednak nudzi mi sie i nawet wyjscie do sklepu jest dla mnie jak zbawienie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 21.09.07, 13:47 ok, to na razie zmykam - wyjde moze do parku na chwilke, pooddycham swizym powietrzem do epoklikania wieczorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: hej! :-D 21.09.07, 17:11 Witajcie kochane grubaski. Widze, ze jeszcze sie "toczycie" ))) Ja powoli sie rozkrecam. Wychodze juz z dziewczynkami na spacerki, nawet 2 godzinne. Jest ladna pogoda, a one spia jak tylko ich wloze do wozeczka, wiec mam troche spokoju. W nocy ostatnio daja nam popalic, chodze w dzien jak pijana. Nie mam sily na nic. Ale dziewczynki jutro skoncza 1 miesiac. Zobaczcie jak ten czas leci. Ani sie obejrzymy a skoncza roczek. Niedlugo zaczna sie szczepienia. Oby tylko nie zachorowaly do tej pory. To nie lada zagwostka, jakie szczepienia wybrac dla dzieci, szczegolnie blizniakow, bezplatne czy platne. Koszty przy blizniakach sa niesamowicie wysokie. Tyle sobie pogadalam, bo mala sie budzi. Buziaczki i trzymajcie sie. Czekam na wasze malenstwa, pa pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witaj szarlotuś:-D 22.09.07, 10:57 witaj kochanie ale fajnie że do nas zajrzałaś kurcze! twoje panny już mają miesiąć? szok! )))) ale ten czas zapiernicza? a my jeszcze się toczymy ale to już pewnie lada moment, lada dzień fajnie że już się oswoiłaś z dziewczynkami i że już sobie małe kobietki na spacerek wychodzą-super! a powiedz mi kochanie czyjuż się oswoiłaś z tą całą opieką nad dziewczynkami? kto ci pomaga? masz jakąś nianie czy sama z nimi walczysz? a jak twoja tarczyca-czy już ci wyregulowali te hormony? wyśli nam skarbie aktualne zdjęcia dziewczynek one są takie śliczne małe gwiazdeczki że aż miło na nie popatrzeć a tak wogóle to jak ty się czujesz? doszłaś już całkowicie do siebie po cesarce? a jak twoja waga? karmisz je butlą czy piersią? ale cię zasypałam pytaniami pozdrawiamy cię kochanie serdecznie i wycałuj dziewczynki mocno od forumowych ciotek Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: witaj szarlotuś:-D 28.09.07, 19:56 Sloneczko Dopiero teraz jak opadly emocje zaczelam obudzil sie we mnie prawdziwy instynkt macierzynski. Jak czlowieka nic nie boli i ma wiecej sil to i ma sile kochac, widzi swiat w kolorowych barwach. Powoli oswoilam sie z dziewczynkami, juz sie ich tak nie boje jak na poczatku. Moje panny waza juz 4600 i 3600. Są dla mnie bardzo ciezkie (do noszenia po cc). Nie mam niani, tylko ja i maz a wieczorami wpada mama, czasem zajrzy tata w ciagu dnia. Jest ciezko. W sumie w nocy dzieci budza sie tylko na jedzenie, ale co 3 godziny trzeba sie zrywac na nogi i po takim przerwanym snie chodze jak snieta ryba. Tarczyce na razie badam, zmniejszylam dawke leku i na razie jest lepiej. Cisnienie spadlo. Ciekawe jak teraz moja hemoglobina, wciaz biore zelazo. Dziewczyny maja kolke, moze po moim mleczku (i po tym zelazie???). Moja waga chyba sie jednak zmniejszyla, wazylam sie na 2 wagach stad ta niedokladnosc, ale chyba schudlam ze 4-5 kg po ciazy wg stanu sprzed ciazy. Mozna powiedziec ze dopiero teraz po 6 tygodniach rana po cc ladnie sie zagoila, nie boli. Macica jeszcze sie dobrze nie obkurczyla, brzuszek troche zwisa, bo chyba rozeszly sie miesnie wokol pepka i nie wiem czy to wroci do normy. Zdjecia przesle wkrotce. Calusy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka szarlotka 22.09.07, 15:13 witaj kochana, fajnie, ze sie odzywasz nie masz za duzo czasu, ale najwazniejsze, ze o nas nie zapomnialas ) ale Ci zazdroszcze tych coreczek i spacerkow z nimi - ja juz tez chce )))))))))))))))) a jak sie czujesz i jak tam opieka nad dziewczynkami - jest lepiej, nabralas pewnosci siebie? pytam sie o to, bo sama sie boje, jak dam rade z opieka i zastanawiam sie kiedy przestane sie bac, ze cos zle zrobie chcialabym juz miec taka pewnosc siebie od samego urodzenia Ani - nieczego sie nie obawiac - ale pewnie minie troche czasu, zanim mi sie rece przestana trzasc jak bede sie zajmowac corcia Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: szarlotka 28.09.07, 20:03 Batutko, ja mysle ze to jest bardzo indywidualne. Jedne kobiety maja wiecej a drugie mniej sil po porodzie. Ja akurat bylam ta slabsza i mialam depreche. U innych bywalo jeszcze gorzej, kolezanka z blizniakami dostawala nawet plastry hormonalne na pupe na zalamanie nerwowe, inne byly zalamane bo dziecko nie potrafilo ssac piersi, a to wszystko jest wielka sztuka, zarowno matka jak i dziecko musi sie do siebie przyzwyczaic i nauczyc wielu rzeczy. Moge powiedziec, ze dopiero po miesiacu czasu w miare spokojnie i bezstresowo podchodze do tematu i nawet czasem jak dziecko placze to juz nie wpadam w tak wielka panike, bo odrozniam rodzaje placzu dziecka, jak jest glodne, ma mokro, nudzi sie itp. Choc jeszcze sama nie zostane z 2 dzieci, bo nie dalabym rady na raz ich pilnowac. Bedzie dobrze, wszystkie sobie damy rade. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 10:32 batutka napisała: > ok, to na razie zmykam - wyjde moze do parku na chwilke, pooddycham swizym > powietrzem > do epoklikania wieczorkiem ja jak się wczoraj wyspałąm popołudniu to chciałam do was wejść troche pogadać ale okazało się że niestety nie mam netu więc z nudów zaczełam czaytać książke taką o noworodkach, o ciąży i porodzie i tak mnie ona wziągneła że szok! normalnie już jej nie wypuściłam z rąk do nocy nawet mój misiek był w szoku jak wrócił z pracy bo mnie zobaczyć z książką w ręku to jest święto ja poprostu nie lubie czytać książek. ale wiecie co dziewczyny? tyle się naczytałąm że pózniej w nocy miałam takie koszmary że szok! śniło mi się że nie potrafiliśmy się z miśkiem wogóle zająć michaliną i że jak wróciliśmy ze szpitala to ona cały czas się darła w niebogłosy a jak ja chciałam ją nakarmić cycjiem to ona wogóle nie chciała jeść i nie potrafiła ssać a jak chciałam ją butelką nakarmić to on też nie chciała jeść tylko cały czas płakała mówie wam to był koszmar!!! jeszcze w tym śnie byli moi teście i nas tak wkurzali bo koniecznie chcieli michaline na rękach nosić a ona cały czas płakała i w tym śnie jeszcze moja teściowa wzieła michaśke na kęce i chciała ją paluszkami słonymi nakarmić)))))))))))))))))))))) no mówie wam co to był za KOSZMARNY SEN TO SZOK! jak się obudziłam to byłam szczęśliwa że to tylko sen)) ale powiem wam że ja się naprawde boję że nie będę wiedzieć jak michaline nakarmić ale chyba w szpitalu mnie tego nauczą-co? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 10:49 wiesz co batutko jeszcze wyczytałam w tej mądrej książce o dzieciach? że jak nam nogi w stare buty nie wchodzą to to nie tylko może oznaczać że mamy spuchnięte stopy. że w ciąży może noga urosnąć stopa nawet o jeden rozmiar i ona już może taka zostać-czujesz to!? ja jak to przeczytałam to byłam w szoku! :-0 napisali tam że często stopa wraca do dawnego rozmiaru bo poprostu opuchlizna schodzi ale często też jest tak że mimo tego że opuchlizna zedzie to my już zostaniemy ze stopą o rozmiar większą bo natura tak to sobie wymyśliła że jak my jesteśmy coraz bardziej grubsze to żeby nasze stopy utrzymały całe ciało to więzadła się rozluzniają i stopa nam rośnie ciekawa jestem jak to będzie? ja mam nadzieję że po porodzie jak już mi opuchlizna zejdzie to że stopa mi wróci do dawnego raziaru bo cholera by trzeba było wszystkie buty powymieniać a ja sobie kupiłam takie śliczne buty wiosną i praktycznie wogóle w nich nie pochodziłam i jeszcze poczytałąm sobie w tej książce o tym moim łożysku przodującym i się cholera troche przestraszyłam bo było to tak nieciekawie opisane napisane tam było że już dużo wcześniej przed porodem powinnam leżeć w szpitalu żeby mnie mieli na oku gdybym zaczeła krwawić bo podobno jak zaczne krwawić to to nie zaczyna się od lekkich plamień tylko odrazu leci krew jak z kranu i wtedy trzyba natychmiast robić cesarke żeby ratować i dziecko i mnie:-0 no i w każdym przypadku przy łożysku przodującym trzeba zrobić cesarke bo dziecko nie ma szansy naturalnie się urodzić i do tego jeśli się wcześniej nie zrobi planowanej cesaki to to za każdym razem grozi krwotokiem i tak sobie myśle batutko że ten mój lekarz powinien mnie już do szpitala położyć a on czeka aż skończą tą cholerną dezynfekcje w szpitalu i liczy na to że doczekam do 1 pazdziernika. w sumie to ja też licze na to że doczekam spokojnie do 1 pazdziernika ale po przeczytaniu tego wszystkiego to naprawde mam teraz stracha żeby wcześniej mi się to krwawienie nie zaczeło dzisiaj jeszcze musze dokończyć czytać tą książe co tam napisali ciekawego o pielęgnacij noworodka)) w sumie to ta książka jest bardzo ciekawa i nie wiem dlaczego jaj wcześniej nie czytałam? chyba poprostu z lenistwa a teraz jak już strach do dupy wleciał to ją chce przeczytać od deski do deski a tak wogółe batutko to są tam też opisane sygnały że poród zbliża się wielkimi krokami i między innymi jest to nasze sprzątanie ,,syndrom gniazda", jest też ta moja biegunka i twoje bóle jak na @. więc kto wie? może już w krótce ,,machina ruszy" Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 22.09.07, 14:43 sloneczko271 napisała: > wiesz co batutko jeszcze wyczytałam w tej mądrej książce o dzieciach? > że jak nam nogi w stare buty nie wchodzą to to nie tylko może > oznaczać że mamy spuchnięte stopy. że w ciąży może noga urosnąć > stopa nawet o jeden rozmiar i ona już może taka zostać-czujesz > to!? > i jeszcze poczytałąm sobie w tej książce o tym moim łożysku > przodującym i się cholera troche przestraszyłam bo było to tak > nieciekawie opisane napisane tam było że już dużo wcześniej przed > porodem powinnam leżeć w szpitalu żeby mnie mieli na oku gdybym > zaczeła krwawić bo podobno jak zaczne krwawić to to nie zaczyna się > od lekkich plamień tylko odrazu leci krew jak z kranu i wtedy trzyba > natychmiast robić cesarke żeby ratować i dziecko i mnie:-0 > no i w każdym przypadku przy łożysku przodującym trzeba zrobić > cesarke bo dziecko nie ma szansy naturalnie się urodzić i do tego > jeśli się wcześniej nie zrobi planowanej cesaki to to za każdym > razem grozi krwotokiem > i tak sobie myśle batutko że ten mój lekarz powinien mnie już do > szpitala położyć a on czeka aż skończą tą cholerną dezynfekcje w > szpitalu i liczy na to że doczekam do 1 pazdziernika. > w sumie to ja też licze na to że doczekam spokojnie do 1 > pazdziernika ale po przeczytaniu tego wszystkiego to naprawde mam > teraz stracha żeby wcześniej mi się to krwawienie nie zaczeło > > a tak wogółe batutko to są tam też opisane sygnały że poród zbliża > się wielkimi krokami i między innymi jest to nasze > sprzątanie ,,syndrom gniazda", jest też ta moja biegunka i twoje > bóle jak na @. > więc kto wie? może już w krótce ,,machina ruszy" > sloneczko, mam nadzieje,ze z tymi butami to u nas sie nie sprawdzi, bo to byloby okropne - kupilam sobie tamtej zimy 2 pary kozakow skorzanych i troche kaski na nie wydalam - szkoda by bylo rzucic je w kat i kupowac nowe :-0 letnie i jesienne buty tez mam fajne i ukochane wiec bym sie chyba zaplakala ale mam nadzieje, ze tak nie bedzie, bo jak wciagam te buty to na dlugosc sa ok, ylko wlasnie to napuchniecie jest, takie poduszki sie robia na podbiciu i widac te opuchlizne - mam nadzieje, ze jednak buty nasze beda na nas dobre a jesli chodzi o to lozysko, to faktycznie nie ma zartow - przydaloby sie, zebys polezala doporodu w szpitalu - moze byloby bezpieczniej, ale w sumie moze nie jest tak zle i lekarz mial pewnosc jak Cie badal, ze nic sie nie stanie do pazdziernika - OBY sloneczko, ja dzis sie dowiem jak to jest z ta moja szyjka - zobaczymy ale wiesz co, podobno biegunka pod koniec ciazy moze oznaczac, ze niedlugo bedzie porod, ze sie organizm oczyszcza - cos takiego gdzies czytalam - ale nie wiem czy to prawda ale nie martw sie, na pewno wytrwasz do terminu cesarki a do mnie napisala dzis kolezanka z pracy - tez byla w ciazy i miala termin na 14 wrzesnia - urodzila 20 wrzesnia przez ciecie i ma coreczke mala wazy az 4 kg )) ale kolos dziewczynka )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 23.09.07, 00:30 batutko kochanie co do tych butów to ja jak to przeczytałąm to też się przeraziłam:-0 ale mam nadzieję że nasze piękne stupki wrócą po porodzie do normalności bo ja też mam kilka par fajnych bucików)) ale swoją drogą to niezłe jaja z tymi stopami-co? a co do mojego łożyska to powiem ci że pewnie ten mój ginek by mnie już położył do szpitala ale narazie na jego oddziale nie przyjmują żadnych pacjentek bo jest ta dezynfekcja i on pewnie dlatego z tym czeka. powiem ci że nie wiem co o tym myśleć bo z jednej strony to mnie to wkurza że on to tak bagatelizuje, bo jeśli jest to taka poważna sprawa z tym łożyskiem to powinien mnie położyć na innym oddziale żeby było bezpieczniej a on cały czas liczy na to że ja spokojnie wytrzymam do 1 pazdziernika. ale może to ja przesadzam i panikuje? może on ma racje i lepiej że nie czekam na poród w szpitalu? on poprostu ma nadzieję że ja wytrzymam i on mi zrobi tą cesarke już na jego oddziale ale powiedział mi że jeśli się coś zacznie dziać to natychmiast mam jechać do pierwszego lepszego szpitala. no nic, od poniedziałku będzie jeszcze tydzień to może wytrzymam-co? też w tej książce wyczytałąm że więcej dzieci pierworódek rodzą się po terminie. to znaczy tam było to podane tak w procentach, to najwięcej procent było po terminie. ale ile w tym prawdy to ja nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 23.09.07, 11:38 sloneczko271 napisała: > on poprostu ma nadzieję że ja wytrzymam i on mi zrobi tą cesarke już > na jego oddziale ale powiedział mi że jeśli się coś zacznie dziać to > natychmiast mam jechać do pierwszego lepszego szpitala. > no nic, od poniedziałku będzie jeszcze tydzień to może wytrzymam-co? > też w tej książce wyczytałąm że więcej dzieci pierworódek rodzą się > po terminie. to znaczy tam było to podane tak w procentach, to > najwięcej procent było po terminie. ale ile w tym prawdy to ja nie > wiem. sloneczko - pewie lekarz na wizycie zobaczyl, ze nie jest zle i ma pewnosc, ze wytrzymasz, bo gdyby cos sie dzialo i byloby niebezpieczenstwo na pewno by Cie polozyl a mnie sie tez wydaje, ze dotrwasz do pazdziernika - juz tak niewiele zostalo tylko odpoczywaj,pamietaj ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 23.09.07, 00:32 batutko a twoja koleżanka to niezłego klocka urodziła)) ale fajnie bo przynajmniej jest za co złapać a to zawsze jakoś pewniej jak dzieciaczek taki mały grubasek jest pogratuluj jej serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 10:14 batutka napisała: > a ja dzis - jak Marcin wroci z pracy, pojade z nim do auchana i dokupimy jeszcz > e > pare rzeczy dla Ani - szczegolnie reczniki > bylam tam ostatnio i mieli bardzo fajne, mieciutkie reczniczki dla niemowlat - > a > ja mam tylko jeden wiec zdecydowanie za malo > dzis dokupie ze dwa > poza tym moze jesczze cos mi wpadnie w oko ) > no i wyjde z domu do ludzi, bo przeciez ostatnio nic nie robie tylko siedze w > domu i chociaz jestem straszna domatorka ,to jednak nudzi mi sie i nawet wyjsci > e > do sklepu jest dla mnie jak zbawienie batutko doskonale cię rozumiem co do tego wychodzenia z domu ja ostatnio też bezprzerwy siedze w domku już się naprawde boję wychodzić a nawet jak się gdzieś wybiore to wracam taka zmęczona że szok! w sumie to w tym tygodniu wyszłąm z domu tylko raz w poniedziałek z dziewczynami na spacerek i to wszystko. no i dopiero wyjde jutro najpierw do kościoła a po kościele jedziemy do łodzi do kina pózneij na jakieś pyszne jedzonko i jeszcze chce też połazić po sklepach o ile będę jeszcze miała na to siły ale na zakupy to ja mam zawsze siły hi,hi,hi)) ja chciałąbym sobie jutro kupić jakąś fajną bluze lub sweter jakiś zapinany na zamek lub guziki taki żebym mogła w nim pochodzić po ciąży i żeby był wygodny w odpinaniu gdybym michaśke karmiła piersią no i przy okazij zawsze jakiś inny-nowy ciuszek wpadnie bo w tym czym chodze teraz to już mi się wszystko opatrzyło więc ciesze się na ten jutrzejszy dzień jak dziecko bo w końcu wyjdę z chałupy i jeszcze ma być ciepełko i słonecznie więc jestem cała szczęśliwa batutko a co do ręczników to faktycznie jeden to troche zamało. ja ręczników dla michaśki też mam właśnie 3 sztuki takie z kapurkami ciekawa jestem co tam jeszcze wypatrzysz ciekawego oczywiście jak tylko wrócisz z zakupów to odrazu się nam tu pochwal co kupiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 22.09.07, 14:54 sloneczko271 napisała: > > batutko doskonale cię rozumiem co do tego wychodzenia z domu > ja ostatnio też bezprzerwy siedze w domku już się naprawde boję > wychodzić a nawet jak się gdzieś wybiore to wracam taka zmęczona że > szok! w sumie to w tym tygodniu wyszłąm z domu tylko raz w > poniedziałek z dziewczynami na spacerek i to wszystko. no i dopiero > wyjde jutro najpierw do kościoła a po kościele jedziemy do łodzi do > kina pózneij na jakieś pyszne jedzonko i jeszcze chce też połazić > po sklepach o ile będę jeszcze miała na to siły ale na zakupy to > ja mam zawsze siły hi,hi,hi)) > ja chciałąbym sobie jutro kupić jakąś fajną bluze lub sweter jakiś > zapinany na zamek lub guziki taki żebym mogła w nim pochodzić po > ciąży i żeby był wygodny w odpinaniu gdybym michaśke karmiła > piersią no i przy okazij zawsze jakiś inny-nowy ciuszek wpadnie > bo w tym czym chodze teraz to już mi się wszystko opatrzyło > więc ciesze się na ten jutrzejszy dzień jak dziecko bo w końcu > wyjdę z chałupy i jeszcze ma być ciepełko i słonecznie więc jestem > cała szczęśliwa > batutko a co do ręczników to faktycznie jeden to troche zamało. ja > ręczników dla michaśki też mam właśnie 3 sztuki takie z kapurkami > ciekawa jestem co tam jeszcze wypatrzysz ciekawego > oczywiście jak tylko wrócisz z zakupów to odrazu się nam tu pochwal > co kupiłaś sloneczko, ja tezkurcze musze sobie pokupowac jakies rzeczy po ciazy, bo to co mam przedciazowego, to nie wejdzie na mne za cholere - kawal baby sie ze mnie zrobilo ) oczywiscie wroce do swojej wagi wczesnej czy pozniej, no,ale nie od razu, wiec na ten czas przejsciowy musze cos miec najgorzej bedzie ze spodniami musze cos tam kupic, ale z drugiej strony za duzo tez nie chce kupowac, bo jak schudne, to te rzeczy nowe, duze, nie beda mi potrzebne na dlugo dobrze, ze nie bede pracowac (i nie musze sie stroic) to w domu i w dresie mozna biegac no, ale mimo wszystko cos tam trzeba kupic my dzis bylismy w sklepach dokupic Ani jeszcze troche ubranek na poczatek (bo sporo mam sukienek, spodni dzinsowych i ubranek "wyjsciowych" a malo spiochow, bodziakow, pajacykow do lozeczka) i troche popatrzylam na ciuchy dla siebie i tyle fajnych rzeczy bylo na mnie przed ciaza takie male rozmiary - az mi szkoda bylo nie kupic no, ale sie oparlam pokusie a reczniczki wczoraj kupilismy dwa - swietne, z kapturkiem, bardzo mieciutkie, delikatne i w komplecie byl jeszcze sliniaczek i myjka z tego samego materialu co reczniczek ale e reczniki to dosyc drogie - za jeden zapalcilam 30 zl - w ogole rzeczy dla dzieci drogie no, ale juz na szczescie mamy wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 23.09.07, 00:40 no to widze że już anulka jest obkupiona do końca i gratuluje ci że dałaś rade się oprzeć pokusie kupienia dla siebie ciszków w małym rozmiarze ale powiem ci że ja tez najbardziej to się boję o spodnie bo ja zawsze miałam problem żeby kupić spodnie a teraz to już nie wiem jak to będzie napoczątku to chyba bedę nosić te ciążowe tylko ten pas jakoś ukryje. a po domu to w dresach. ale cholerka pózniej to musze sobie coś kupić jednak bo ja dość szybko będę musiała do pracy wrócić a jutro a w zasadzie już dzisiaj to jak pojedziemy do tego kina a potem pociekamy troche po sklepach (jak będę miała siły) to chce sobie jakąć bluze fajną kupić albo jakiś fajny rozpinany sweterek tak poprostu żeby coś nowego mieć bo już naprawde nie moge patrzeć na te moje łachy ciążowe a w te bluzki z przed ciąży to napewno nie wejde bo praktycznie wszystkie mam raczej obcisłe i krutkie więc dupa-blada raczej w większość ciuchów nie wejde. a anulce dużo bodzików i śpiochów dzisiaj kupiliście? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 23.09.07, 11:35 sloneczko271 napisała: > no to widze że już anulka jest obkupiona do końca > i gratuluje ci że dałaś rade się oprzeć pokusie kupienia dla siebie > ciszków w małym rozmiarze > ale powiem ci że ja tez najbardziej to się boję o spodnie > bo ja zawsze miałam problem żeby kupić spodnie a teraz to już nie > wiem jak to będzie napoczątku to chyba bedę nosić te ciążowe > tylko ten pas jakoś ukryje. a po domu to w dresach. ale cholerka > pózniej to musze sobie coś kupić jednak bo ja dość szybko będę > musiała do pracy wrócić > a jutro a w zasadzie już dzisiaj to jak pojedziemy do tego kina a > potem pociekamy troche po sklepach (jak będę miała siły) to chce > sobie jakąć bluze fajną kupić albo jakiś fajny rozpinany > sweterek tak poprostu żeby coś nowego mieć bo już naprawde nie > moge patrzeć na te moje łachy ciążowe a w te bluzki z przed ciąży to > napewno nie wejde bo praktycznie wszystkie mam raczej obcisłe i > krutkie więc dupa-blada raczej w większość ciuchów nie wejde. > > a anulce dużo bodzików i śpiochów dzisiaj kupiliście? to napisz sloneczko, co kupilas dzis, jak wrocicie do domku a my Ani kupilismy wczoraj 3 body z dlugim rekawkiem, 2 body na ramiaczkach, 2 spiochy, 2 polspiochy a jak poslzismy do tesciow to tesciowa kupila jeszcze Ani i dalanam wczoraj sliczne rozowe body i do tego spiochy welurowe (tez rozowe ze slicznym malym bialym slonikiem) - bardzo ladne tak wiec juz nic nie bede kupowac, teraz piore te dodatkowe ubranka i do torby, jak wyschna juz wlasciwie wszystko mam spakowane i dla siebie i dla Ani Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 24.09.07, 10:52 batutko to widze że już naprawde dużo tych bodziaków kupiliście)) jeszcze pewnie jak rodzina będzie przychodzić odwiedzać anulke (żeby ją przywitać w rodzinie i zobaczyć) to napewno też będą jej przynosić jeszcze ubranka ja wczoraj miałąm fantastyczny dzień najpierw pojechaliśmy do kina na film ,,niepokuj" polecam wam go-jest jany i można się pośmiać i pobać i wiecie co? całe kino mieliśmy dla siebie bo oprócz nas nie było nikogo na tym filmie bo wiecie jak to jest, niedosyć że to niedziela to jeszcze godzina była wczesna bo 11 ale mój misiek się śmiał że on tak specjalnie zrobił, że wykupił wszystkie bilety żebyśmy mieli kino dla siebie hi,hi,hi pózniej po kinie poszliśmy troche po sklepach połazić i też było super! kupiliśmy michalinie czapke taką śmieszną na zime i rękawiczki i butki, no i taką śmieszną opaske-kokardke na główke już widze jak michalina będzie w niej czadowo wyglądać no i dla siebie kupiłam 2 bluzki takie że możę jeszcze w nich teraz chodzić i po porodzie też tylko że nie są rozpinane tak jak chciałam ale tak mi się podobały że nie mogłam się oprzeć kupiłam też sobie czapke, rękawiczki i dla miśka skarpetki)))) hi,hi,hi potem poszliśmy sobie na jedzonko i było naprawde przyjemnie bo pogoda super-ciepełko a my usiedliśmy sobie na dworze w takiej knajpce przy fontannie)) ach żyć nie umierać naprawde przyjemna niedziela Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 24.09.07, 13:39 sloneczko271 napisała: ja wczoraj miałąm fantastyczny dzień najpierw pojechaliśmy do > kina na film ,,niepokuj" polecam wam go-jest jany i można się > pośmiać i pobać i wiecie co? całe kino mieliśmy dla siebie bo > oprócz nas nie było nikogo na tym filmie bo wiecie jak to jest, > niedosyć że to niedziela to jeszcze godzina była wczesna bo 11 > ale mój misiek się śmiał że on tak specjalnie zrobił, że wykupił > wszystkie bilety żebyśmy mieli kino dla siebie hi,hi,hi > pózniej po kinie poszliśmy troche po sklepach połazić i też było > super! kupiliśmy michalinie czapke taką śmieszną na zime i > rękawiczki i butki, no i taką śmieszną opaske-kokardke na główke > już widze jak michalina będzie w niej czadowo wyglądać > no i dla siebie kupiłam 2 bluzki takie że możę jeszcze w nich teraz > chodzić i po porodzie też tylko że nie są rozpinane tak jak > chciałam ale tak mi się podobały że nie mogłam się oprzeć > kupiłam też sobie czapke, rękawiczki i dla miśka skarpetki)))) > hi,hi,hi > potem poszliśmy sobie na jedzonko i było naprawde przyjemnie bo > pogoda super-ciepełko a my usiedliśmy sobie na dworze w takiej > knajpce przy fontannie)) ach żyć nie umierać > naprawde przyjemna niedziela no, to fajne zakupy porobiliscie a te opaske mozesz Michasi zalozyc np na Wigilie - do tego jaks fajna sukienka i bedzie mala swiateczna damulka a dzien rzeczywiscie mieliscie fajny - a do tego jeszcze taka super pogoda byla - dzis tez super, trzeba to wykorzystac, bo podobno od jutra zimniej ja dziz chyba podjade sobie do pracy podbic legitymacje ubezpieczeniowa, bo mam wazna do 10 wrzesnia, oddam tez zwolnienie, a przy okazji pogadam z kolezankami i dziecmi chociaz w sumie prawie cala moja grupa przedszkolakow poszla juz do szkoly (ciekawe jak sobie radza), ale moze spotkam kogosc, bo przedszkole jest wlasnie w tej szkole no sama nie wiem, ale chyba pojade, bo taka ladna pogoda - a dojazd mam dobry, metrem z domu (od siebie do metra mam z minute) i do samego przedszkola (tam dojsc trzeba okolo 10 minut spacerkiem) chyba pojade, bo co tu w domu robic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 10:06 batutka napisała: > a ja wczoraj podjechalam po te wyniki do luxmedu (posiew z przedsionka pochwy i > odbytu) - wiedzialam, ze jest ok (bo nie dzwonili do mnie ze zlymi > wiadomosciami), ale chcialam miec to na papierku - no i napisane jest ze nie > wyhodowali tych paciorkowcow - streptokokow ) > ufffffffffffffffffffffffff )))))))))))))))))) super! kochanie)))) ale dobrze że pojechałaś po te wyniki bo najlepiej je mieć przy sobie wtedy w razie czego w szpitalu jak by się o nie pytali to im je pokażesz Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 11:04 batutko a wiesz już gdzie zapiszesz anulke po porodzie? chodzi mi o lekarza pediatre? bo ja się dowiedziałam że już w szpitalu pytaja się do jakiej przychodni zapiszesz dziecko i jakiego lekarza wybierzesz, bo podobno oni pózniej jakieś dokumenty anulki przesyłają do tej przychodni. ja właśnie wczoraj wypytałam się moich koleżanek które mają dzieci gdzie najlepiej jest zapisać dziecko i już mam wybraną przychodnie. wczoraj odrazu wysłałam tam mojego miśka żeby mu dali stępelek przychodni na jakiejś karteczce i tą karteczke odrazu wsadze do mojej walizki do szpitala. i stwierdziliśmy z miśkiem że my też się tam zapiszemy do tej przychodni bo jak narazie to misiek należał do innej i ja do innej i teraz jeszcze michaśka by należała do innej więc mys ie oboje tam przepiszemy i jak się michaśka urodzi to ją też tam zapiszemy i już Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 22.09.07, 11:09 dobra laseczki ja narazie spadam idę sobie brwi ufarbować i spróbuje sama rzęsy chociaż z rzęsami będzie problem sobie samej nałożyć tą henne ale może dam jakoś rade ostatnio poprosiłam moją przyjaciółke żeby mi nałożyła henne na rzęsy i w sumie to troszke się podfarbowały ale tylko te górne a dolne juz nie chwyciło i dzisaj sobie spróbuje je sama ufarbować:- D najpierw jedno oko a pózniej drugie ciekawe co mi z tego wyjdzie hi,hi,hi)) no i cały czas mnie kuszą włosy żeby je ufarbować już wczoraj to tak za mną chodziło i nie wiem czy tak na szybko sobie ich nie mazne żeby chociaż troche te moje odrosty zakryć no dobra, już wam nie smęcę życzę wam wszystkim miłego weekendu za batutke dziś trzymam kciukasy-za jej wizyte u ginka a ja już spadam)) pa,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 22.09.07, 15:00 sloneczko271 napisała: > dobra laseczki ja narazie spadam > idę sobie brwi ufarbować i spróbuje sama rzęsy chociaż z rzęsami > będzie problem sobie samej nałożyć tą henne ale może dam jakoś rade > > ostatnio poprosiłam moją przyjaciółke żeby mi nałożyła henne na > rzęsy i w sumie to troszke się podfarbowały ale tylko te górne a > dolne juz nie chwyciło i dzisaj sobie spróbuje je sama ufarbować:- > D najpierw jedno oko a pózniej drugie ciekawe co mi z tego > wyjdzie hi,hi,hi)) no i cały czas mnie kuszą włosy żeby je > ufarbować już wczoraj to tak za mną chodziło i nie wiem czy tak > na szybko sobie ich nie mazne żeby chociaż troche te moje odrosty > zakryć > no dobra, już wam nie smęcę > życzę wam wszystkim miłego weekendu > za batutke dziś trzymam kciukasy-za jej wizyte u ginka > a ja już spadam)) pa,pa,pa ja mojej mamie zawsze henne nakladam na rzesy i brwi i wielkie dzieki za kciuki, przydadza sie jak woce od lekarza, to dam znac caluski papa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 23.09.07, 00:52 co do brwi to już mam ładne a co do rzęś to niestety jednak samej nie dałam rady próbowałam ale niestety za bardzo mrużyłam oczy i szczypały mnie jak cholera! i dałam sobie z tym spokój a co do farbowania włosów to się jakoś dzisiaj powstrzymałam, bo dziś miałam nieciekawy dzień-brzuch miałam tak strasznie napięty że szok! normalnie jak skała i dzisiaj to mi michaśka testowała moją cierpliwość bo nic ale to nic jej nie czułam i też juz zaczełam pomału świrować i odrazu czarne myśłi przychodzą mi do głowy i tak sobie pomyślałam ,,choleka! wczoraj ja batutke pocieszałam że ania napewno żpi i dlatego się nie rusza a dzisiaj ja świruje " ale połkłam sobie 2 nospy i przeleżałam dzisiaj cały dzień i dopiero wieczorem zaczeła mi się michalina kręcić ufffff co za ulga och te nasze niunie małe już teraz nas uczą cierpliwośći dzisiaj jak się obudziłam popołudniu to patrze a tu misiek okna myje szok! i tak mi się go szkoda zrobiło bo ja jak ta krowa w łóżku leżałam a on się męczył ale z drugiej strony to fajnie że tak się sam za to wzioł i nie musiałam go nagabywać że trzeba okana umyś to było bardzo miłe coprawda w tygodniu wspominałam kilka razy że przydało by się okna umyś ale że się tak sam z siebie za to wezmie to mnie dzisiaj zaskoczył na całego kocham go bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 23.09.07, 11:31 sloneczko271 napisała: dzisiaj to mi michaśka testowała moją > cierpliwość bo nic ale to nic jej nie czułam i też juz zaczełam > pomału świrować i odrazu czarne myśłi przychodzą mi do głowy > i tak sobie pomyślałam ,,choleka! wczoraj ja batutke pocieszałam że > ania napewno żpi i dlatego się nie rusza a dzisiaj ja świruje " > ale połkłam sobie 2 nospy i przeleżałam dzisiaj cały dzień i dopiero > wieczorem zaczeła mi się michalina kręcić ufffff co za ulga > och te nasze niunie małe już teraz nas uczą cierpliwośći > > dzisiaj jak się obudziłam popołudniu to patrze a tu misiek okna > myje szok! i tak mi się go szkoda zrobiło bo ja jak ta krowa w > łóżku leżałam a on się męczył ale z drugiej strony to fajnie że > tak się sam za to wzioł i nie musiałam go nagabywać że trzeba okana > umyś to było bardzo miłe coprawda w tygodniu wspominałam kilka > razy że przydało by się okna umyś ale że się tak sam z siebie za to > wezmie to mnie dzisiaj zaskoczył na całego kocham go bardzo! oj te nasze dziewczyny - Ania tez w tej ciazy: raz ma leniwe dni, apotem szaleje na szczescie tych leniwych jest mniej, bo bym chyba oszalala ale tak mysle,ze po prostu nasze panienki sa delikatne, subtelne i byc moze beda mialy takie miłe charakterki po urodzeniu no, ale i tak troche sie z tego powodu w tych naszych ciazach podenerwowalysmy - nie raz , nie dwa wczoraj z kolei Ania miala szalony dzien - w sumie malo spala a czesciej sie ruszala i wypinala albo tylek, albo plecki albo pietke Marcin jak reke polozyl na brzuchu , to powiedzial, ze tak to jeszcze nigdy jej nie czul - po prostu dalo sie wyczuc piete - jak nia kopie dzis tez sie wypina - ale pamietam poczatek tego tygodnia, ze byla strasznie spokojna, chyba az do czwartku (oczywiscie sie ruszala kazdego dnia, ale malo i leniwie) - a mamusia z kolei byla strasznie niespokojna z tego powodu ale juz niedlugo sie nam urodza te nasze szkraby, to juz bedzie o jedno zmartwienie mniej a co do tych okien, to faktycznie sloneczko masz zlotego meza - kochany jest, ze pomyslal, naprawde moj tez troszczy sie o mnie, sprzata za mnie kochane te nasze chlopaczyska ) i nie powinnas miec wyrzutow sumienia - nie pomagamy im nie z lenistwa, tylko z powodu dzieci - jeszcze sie napracujesz po porodzie, nie martw sie ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 24.09.07, 11:09 batutko faktycznie kochane są te nasze misiaki ciekawe jakimi będą tatusimi? )) pewnie będą rozpieszczać te nasze małe gwiazdeczki jak nie wiem co! tymbardziej że to dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 24.09.07, 13:42 sloneczko271 napisała: > batutko faktycznie kochane są te nasze misiaki > ciekawe jakimi będą tatusimi? )) pewnie będą rozpieszczać te > nasze małe gwiazdeczki jak nie wiem co! tymbardziej że to > dziewczynki oj na pewno beda zakochani w swoich coreczkach mnie juz Marcin powiedzial, ze bedzie ja rozpieszczal - wiec ja musze trzymac reke na pulsie zebysmy ja dobrze wychowali ale Marcin juz jest w niej zakochany - a juz mi zapowiedzial, ze jak bedziemy wychodzic na spacer, to on bedzie trzymal wozek - juz czuje jaki bedzie dumny tatus Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 25.09.07, 01:51 batutka napisała: > oj na pewno beda zakochani w swoich coreczkach > mnie juz Marcin powiedzial, ze bedzie ja rozpieszczal - wiec ja musze trzymac > reke na pulsie zebysmy ja dobrze wychowali > ale Marcin juz jest w niej zakochany - a juz mi zapowiedzial, ze jak bedziemy > wychodzic na spacer, to on bedzie trzymal wozek - juz czuje jaki bedzie dumny > tatus hi,hi,hi no to już widze tych naszych misiaków ale zobacz jak to jest? niby wszyscy mówią że facet to chce mieć pierwszego syna i wtedy jest dumny i szczęśliwy. a tak naprawde to większość facetów jest zakochanych na zabój właśnie w córkach! np. mój misiek to od początku ciąży mi ciągle powtarzał że to będzie dziewczynka, jego curuchna malutka ja w pewnym momencie to aż się bałam co bedzie jak się okaże że to chłopczyk? :-0 i już go nawet nastawiałam na chłopczyka żeby nie był pózniej rozczarowany (chociaż napewno z chłopczyka by się też cieszył) ale pewnie jak by był chłopczyk to on by go bardziej wychowywał a ja znowu bym go rozpieszczała na całego a przy dziewczynce to pewnie będzie odwrotnie bo on już wariuje na michaśki punkcie ale byle by się teraz urodziły batutko te nasze niunie całe i zdrowe- teraz to jest najważniejsze a o rozpieszczaniu i kolczykach to sobie pogadamy pózniej ale co? pomażyć dobra rzecz-conie? po tylu latach starań wolo jest nam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 25.09.07, 01:54 dziś wysłałam śliczną kartke z życzeniami na ślub mojej koleżanki ze szkoły średniej ona ma ślub teraz w sobote i byłam zaproszona na ten ślub ale nie pójde bo nawet bym się już nie miała w co ubrać na taką uroczystość wysłałam jej życzenia i trudo-mam nadzieję że to zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 25.09.07, 11:08 sloneczko271 napisała: > dziś wysłałam śliczną kartke z życzeniami na ślub mojej koleżanki ze > szkoły średniej ona ma ślub teraz w sobote i byłam zaproszona na > ten ślub ale nie pójde bo nawet bym się już nie miała w co ubrać na > taką uroczystość wysłałam jej życzenia i trudo-mam nadzieję że to > zrozumie sloneczko, bardzo dobrze zrobilas - teraz to juz my sie nie nadajemy na takie uroczystosci i fakt, ze z ubraniami kiepsko a kolezanka nie powinna sie pogniewac - musi zrozumiec, ze jestes tuz tuz przed porodem i teraz to musisz odpoczywa, zeby doczekac tej cesarki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 25.09.07, 11:14 sloneczko271 napisała: hi,hi,hi no to już widze tych naszych misiaków > ale zobacz jak to jest? niby wszyscy mówią że facet to chce mieć > pierwszego syna i wtedy jest dumny i szczęśliwy. > a tak naprawde to większość facetów jest zakochanych na zabój > właśnie w córkach! sloenczko, a'propos zakochania tatusiow w swoich coreczkach, to ja pamietam jak moj Maricn zamawial te body z napisem I love Dad juz go widze jaki bedzie dumny jak Ania bedzie go nosila ale ja juz znalazla nowy bodziak na allegro, gdzie mozna zamowic sobie jaki sie chce napis i ja zamowie taki bodziaczek z napisem: "corunia tatunia" (ten napis na samym dole nr 54) i zaloze Ani jak Marcin bedzie mial imieniny 11 listopada - ale bedzie niespodzianka ))))) a to link do tej aukcji: www.allegro.pl/item245704348_napisz_co_chcesz_na_bodziaku_dla_dzieciaka_62_.html i jak beda Marcina imieniy (11 listopada) - Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 25.09.07, 11:38 batutko twój marcin będzie miała ŚWIETNY PREZĘT!!! ja chyba ściągne od ciebie ten pomysł na urodziny mojego miśka (ale to dopiero w marcu) albo na dzień ojca super! są te bodziaki już widze mine twojego marcina jak dasz mu na ręce anulke w takim bodziaku bedzie cały szczęśliwy i dumny jak paw! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 25.09.07, 14:54 sloneczko271 napisała: > batutko twój marcin będzie miała ŚWIETNY PREZĘT!!! > ja chyba ściągne od ciebie ten pomysł na urodziny mojego miśka (ale > to dopiero w marcu) albo na dzień ojca > super! są te bodziaki już widze mine twojego marcina jak dasz mu > na ręce anulke w takim bodziaku bedzie cały szczęśliwy i dumny > jak paw! )))) Twoj tez na pewno ) koniecznie zrob mu taka niespodzianke - z rozmiarami chyba tez nie bedzie problemu, bedzie mozna zamowic wieksze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej! :-D 22.09.07, 14:58 sloneczko271 napisała: > batutko a wiesz już gdzie zapiszesz anulke po porodzie? chodzi mi o > lekarza pediatre? > bo ja się dowiedziałam że już w szpitalu pytaja się do jakiej > przychodni zapiszesz dziecko i jakiego lekarza wybierzesz, bo > podobno oni pózniej jakieś dokumenty anulki przesyłają do tej > przychodni. > ja właśnie wczoraj wypytałam się moich koleżanek które mają dzieci > gdzie najlepiej jest zapisać dziecko i już mam wybraną przychodnie. > wczoraj odrazu wysłałam tam mojego miśka żeby mu dali stępelek > przychodni na jakiejś karteczce i tą karteczke odrazu wsadze do > mojej walizki do szpitala. > i stwierdziliśmy z miśkiem że my też się tam zapiszemy do tej > przychodni bo jak narazie to misiek należał do innej i ja do innej i > teraz jeszcze michaśka by należała do innej więc mys ie oboje tam > przepiszemy i jak się michaśka urodzi to ją też tam zapiszemy i już > sloneczko, my bedziemy chodzic do pediatry prywatnie, bo ja mam alergie na panstwowa sluzbe zdrowia, Marcin tez u nas nie ma problemu, bo Marcina firma oplaca abonament w luxmedzie wiec nas to nic nie bedzie kosztowalo (tylko z pensji mu pobieraja co miesiac 50 zl a dla nas wizyty juz za darmo) jeszcze nie wiem jakiego lekarza wybierzemy, ale popytam sie znajomych, to mi doradza Odpowiedz Link Zgłoś
batutka przed wizyta 22.09.07, 18:47 dziewczyny - zaraz bede sie kapala i szykowala na wizyte, ktora mam o godz.20.00 ale wiecie co? dziwna sprawa - poszlam niedawno do wc i jak na papierze pojawil sie dziwny sluz (taki rozciagliwy) - i ten sluz ma lekko jasnobrazowy kolor - ciekawe co to? lekko pobolewa mnie w dole jak na @ - jeju, a moze to juz niebawem zacznie sie porod??? ciesze sie, ze mamy dzis te wizyte, to lekarz mi powie w jakim stanie jest szyjka no, ciekawe co to sie okaze dam znac po wizycie papa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka po wizycie 22.09.07, 20:58 hej dziewczynki no juz wrocilam - powiedzialam lekarzowi o tych pobolewaniach jak na @ i o tym dzisiejszym brazowawym sluzie smial sie, zebym szybko wskoczyla na fotel bo moze juz zaraz bede rodzic ) no i zbadal mnie i okazalo sie, ze szyjka miekka i rozwarta na 1 palec ale sie nie skraca poki co tak wiec wlasciwie kazal czekac - powiedzial, ze byc moze w przyszlym tygodniu juz cos sie bedzie dzialo, ale roznie moze byc - bo moge rodzic rownie dobrze pozniej tak wiec wlasciwie trzeba czekac, ale lekarz powiedzial, ze raczej to nie bedzie ciaza przenoszona i ze raczej urodze przed 10 pazdziernika potem mielismy usg - wszystko pieknie, w normie - a Ania grubasek juz wazy 3 kg ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: po wizycie 22.09.07, 21:52 batutko widzisz, juz niedlugo bedziesz miala swojego szkraba przy sobie- jej ale super a w ktorym szpitalu zamierzasz rodzic? Pozdrawiam Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie 23.09.07, 01:07 aaaaaaa37 napisała: > batutko widzisz, juz niedlugo bedziesz miala swojego szkraba przy sobie- jej al > e > super > a w ktorym szpitalu zamierzasz rodzic? > > Pozdrawiam Was dziewczyny witaj aaaaaaaaaaaa37 jak się kochanie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie 23.09.07, 11:40 aaaaaaa37 napisała: > batutko widzisz, juz niedlugo bedziesz miala swojego szkraba przy sobie- jej al > e > super > a w ktorym szpitalu zamierzasz rodzic? > > Pozdrawiam Was dziewczyny juz tez sie nie moge doczekac kiedy w koncu Ania bedzie z nami a bede rodzic w szpitalu Orlowskiego na ul. Czerniakowskiej - podobno dobry szpital i chwalony przez dziewczyny bo dobra i mila opieka, a przede wszystkim profesjonalna - mam nadzieje, ze bedzie dobrze i dobrze sie nami zajma Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie 23.09.07, 01:06 batutka napisała: > hej dziewczynki > no juz wrocilam - powiedzialam lekarzowi o tych pobolewaniach jak na @ i o tym > dzisiejszym brazowawym sluzie > smial sie, zebym szybko wskoczyla na fotel bo moze juz zaraz bede rodzic ) > no i zbadal mnie i okazalo sie, ze szyjka miekka i rozwarta na 1 palec > ale sie nie skraca poki co > tak wiec wlasciwie kazal czekac - powiedzial, ze byc moze w przyszlym tygodniu > juz cos sie bedzie dzialo, ale roznie moze byc - bo moge rodzic rownie dobrze > pozniej > tak wiec wlasciwie trzeba czekac, ale lekarz powiedzial, ze raczej to nie bedzi > e > ciaza przenoszona i ze raczej urodze przed 10 pazdziernika > potem mielismy usg - wszystko pieknie, w normie - a Ania grubasek juz wazy 3 kg > ))))))) o kurcze! batutko jak przeczytałam o tym twoim śluzie to się przestraszyłam że zaczełaś rodzić że ci ten czop już wypłynoł:-0 i odrazu zaczełam czytać co tam ci lekarz powiedział na wizycie i powiem ci że aż mi ciarki po plecach przeszły jak przeczytałam że masz już rozwarcie na 1 palec:-0 szok! coś czuje że ty w przyszłym tygodniu zaczniesz kochanie rodzić! wiesz co? moja siostra pamiętam że jak wróciła od lekarza i on jej powiedział że ma rozwarcie na 1 palec to 2 albo 3 dni pózniej zaczeła rodzić:-0 wiadomo że każdy przypadek jest inny ale musisz się już skarbie naszykować na tą ewentualność że w przyszłym tygodniu już anulka może zacząć się pchać na ten świat ale to fajnie-co? już niedługo będziemy miałynasze niunie w ramionach super! ja ci powiem że mimo tego że boję się tego porodu i tej opieki nad michaśką to też już bym bardzo chciała mieć ją całą i zdrową w domku)) no ale jeszcze tydzień to jakoś wytrzymam a wyznaczył ci kochanie teraz jeszcze wizyte? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie 23.09.07, 11:17 sloneczko271 napisała: > o kurcze! batutko jak przeczytałam o tym twoim śluzie to się > przestraszyłam że zaczełaś rodzić że ci ten czop już wypłynoł:-0 > i odrazu zaczełam czytać co tam ci lekarz powiedział na wizycie > i powiem ci że aż mi ciarki po plecach przeszły jak przeczytałam że > masz już rozwarcie na 1 palec:-0 szok! coś czuje że ty w przyszłym > tygodniu zaczniesz kochanie rodzić! > wiesz co? moja siostra pamiętam że jak wróciła od lekarza i on jej > powiedział że ma rozwarcie na 1 palec to 2 albo 3 dni pózniej > zaczeła rodzić:-0 > wiadomo że każdy przypadek jest inny ale musisz się już skarbie > naszykować na tą ewentualność że w przyszłym tygodniu już anulka > może zacząć się pchać na ten świat ale to fajnie-co? już niedługo > będziemy miałynasze niunie w ramionach super! > ja ci powiem że mimo tego że boję się tego porodu i tej opieki nad > michaśką to też już bym bardzo chciała mieć ją całą i zdrową w > domku)) no ale jeszcze tydzień to jakoś wytrzymam > > a wyznaczył ci kochanie teraz jeszcze wizyte? sloneczko,ja tez myslalam, ze to czop,ale teraz poki co sluz normalny - chyba, ze to czop i on tak nie w calosci wychodzi, tylko po kawalku a co do tego rozwarcia, to ciekawa sama jestem, kiedy bedzie ten porod jak bylismy na wizycie, to lekarz nie byl w stanie powiedziec kiedy, bo wiadomo, ze kazdy przypadek jest inny, ale powiedzial,ze roznie moze byc i moge w przyszlym tygodniu jeszcze nie urodzic - ale to roznie bywa (a moge tez rodzic za pare dni, wiec po prostu trzeba czekac) ja to bym chciala zeby juz Ania sie zdecydowala wyjsc w przyszlym tygodniu a wizyte poki co wyznaczyl nam lekarz za dwa tygodnie,ale to tak na wszelki wypadek - powiedzial, ze jak urodze do tego czasu to zebym dala znac i dal mi jeszcze skierowanie na ktg na dzien terminu porodu (ale pewnie bedzie to wczesniej) w ogole wizyta byla bardzo fajna, wesola i lekarz powiedzial,ze juz jest bezpiecznie i ze wlasciwie moge rodzic w kazdej chwili - bo juz dzidzia rozwinieta a na koniec dal nam rabacik i zamiast zaplacic za wizyte 150 zl, to zaplacilismy 100 )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie 24.09.07, 11:18 kurcze! batutko ja naprawde nie mogę w to uwerzyć że my już niedługo będziemy miały nasze niunie w ramionach szok! jak ten czas szybko zleciał melduj mi się tu kochanie codziennie żebym wiedziała że jeszcze jesteś w domku ja w sobote sie strasznie martwiłam bo brzuch miałam calutki dzień napięty jak skała i małej wogóle nie czułam ale całe szczęście już w niedziele było ok brzuszek mi zmiękł a michasia się rozpychała dziś też się dobrze czuję i teraz to dziękuję codziennie Bogu że udało mi się bezpiecznie przetrzymać kolejny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej! :-D 23.09.07, 00:56 batutka napisała: > sloneczko, my bedziemy chodzic do pediatry prywatnie, bo ja mam alergie na > panstwowa sluzbe zdrowia, Marcin tez > u nas nie ma problemu, bo Marcina firma oplaca abonament w luxmedzie wiec nas t > o > nic nie bedzie kosztowalo (tylko z pensji mu pobieraja co miesiac 50 zl a dla > nas wizyty juz za darmo) > jeszcze nie wiem jakiego lekarza wybierzemy, ale popytam sie znajomych, to mi > doradza oj to wam zazdroszcze naprawde macie fajnie z tym lekarzem)) my musimy michaśke zapisać do przychodnim ale całe szczęście tą lekarke którą nam poleciły moje znajome to ona przyjmuje dzieci w takiej małej klinice, więc myśłę że tam tak zle nie będzie. do tego to jeszcze się okazało że ta lekarka to żona naszego znajomego lekarza więc to też zawsze jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 23.09.07, 01:09 batutko a co do wagi anulki to super!!!!!!!!! juz 3kg pięknie anulka przybiera na wadze będzie z niej fajny bobasek ciekawa jestem ile michaśka już warzy? ale ja sie dowiem dopiero w środe Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 23.09.07, 01:11 no dobra laseczki moje kochane ja już spadam idę się wykompać i wskakuje do wyrka do mojego misiaka ja się dzisiaj cały dzień wyspałam to ciekawa jestem do której godziny teraz będę buszować dobranoc życze wam kolorowych snów buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 23.09.07, 11:42 sloneczko271 napisała: > batutko a co do wagi anulki to super!!!!!!!!! juz 3kg pięknie > anulka przybiera na wadze będzie z niej fajny bobasek > ciekawa jestem ile michaśka już warzy? ale ja sie dowiem dopiero > w środe grubasek po mamusi jest ale dobrze, bo niebede moze se jej tak bardzo bala pielegnowac bo bedzie juz za co wziac a pewnie Michasia tez ma podobna wage - sa z Ania w tym samym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 23.09.07, 11:45 a dzis w nocy jak sie przekrecalam czy przebudzalam, to czulam napiecie w dole brzucha tak jak na @ - aletroche silniej niz dotychczas ale nie byly to jakies regularne skurcze, wiec sie nie przejmowalam lekarz na te bole @ nie kazal mi juz brac nospy - powiedzial,ze jak samo przejdzie to jeszcze nie skurcze wlasciwe (tylko przepowiadajace) a jak juz beda te skurcze porodowe, tonospa nie pomoze wec branie jej nie ma sensu dzis juz nie mam tego napiecia - a wiec czekam, czekam, czekam )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 11:29 batutka napisała: > a dzis w nocy jak sie przekrecalam czy przebudzalam, to czulam napiecie w dole > brzucha tak jak na @ - aletroche silniej niz dotychczas > ale nie byly to jakies regularne skurcze, wiec sie nie przejmowalam > lekarz na te bole @ nie kazal mi juz brac nospy - powiedzial,ze jak samo > przejdzie to jeszcze nie skurcze wlasciwe (tylko przepowiadajace) a jak juz bed > a > te skurcze porodowe, tonospa nie pomoze wec branie jej nie ma sensu > dzis juz nie mam tego napiecia - a wiec czekam, czekam, czekam :- ))) o kurcze! :-0 to czekamy razem))))))))))))))))))))))))))))))))) teraz to codziennie nie wiadomo co nas spotka mi się cały czas wydaje że ty skarbie jednak urodzisz w tym tygodniu a ja się nastwiam psychicznie za cesarke za tydzień)) pewnie za tydzień w poniedziałek bedę już w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 13:48 sloneczko271 napisała: > o kurcze! :-0 to czekamy razem))))))))))))))))))))))))))))))))) > teraz to codziennie nie wiadomo co nas spotka > mi się cały czas wydaje że ty skarbie jednak urodzisz w tym > tygodniu > a ja się nastwiam psychicznie za cesarke za tydzień)) pewnie za > tydzień w poniedziałek bedę już w szpitalu juz za tydzien???? ale ten czas leci, ja nie moge a mnie sie znowu wydaje,ze to jednak Ty bedziesz pierwsza - bo u mnie na razie cisza, zadnych skurczow, nic, swietnie sie czuje i cos mi sie wydaje, ze jeszcze tydzien albo nawet dwa ale zobaczymy a wczoraj mi Marcin powiedzial, ze bede rodzic wlasnie wczoraj o 23.35 - tak sobie wymyslil i sie smial, zebym sie na ta godzine przygotowala no i sie wykapalismy, polozylismy do lozka i wlaczylismy film, no i tak sie wciagnelismy w ten film, ze jak sie skonczyl, to patrzymy - godzina 23.50 - no i sie smialismy, ze przegapilismy porod ) ale teraz mi Marcin daje na bank termin na ten tydzien )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 02:02 batutka napisała: > juz za tydzien???? ale ten czas leci, ja nie moge > a mnie sie znowu wydaje,ze to jednak Ty bedziesz pierwsza - bo u mnie na razie > cisza, zadnych skurczow, nic, swietnie sie czuje > i cos mi sie wydaje, ze jeszcze tydzien albo nawet dwa > ale zobaczymy > a wczoraj mi Marcin powiedzial, ze bede rodzic wlasnie wczoraj o 23.35 - tak > sobie wymyslil i sie smial, zebym sie na ta godzine przygotowala > no i sie wykapalismy, polozylismy do lozka i wlaczylismy film, no i tak sie > wciagnelismy w ten film, ze jak sie skonczyl, to patrzymy - godzina 23.50 - no > i > sie smialismy, ze przegapilismy porod ) > ale teraz mi Marcin daje na bank termin na ten tydzien )) hi,hi,hi)))) dobre z tym przegapieniem porodu ale wiesz co kochanie? nieraz to naprawde od naszego nastawienia, od naszej psychiki dużo zależy i jak sobie ubzdurasz w głowie jakąś date to może tak być że właśnie zaczniesz rodzić w tym czasie np. moja siostra tak miała i u niej było to tak: miesiąc przed jej wyznaczoną datą porodu jej mąż miał wyjechać na jakieś szkolenie na 2-3 dni i ja w tym czasie miałam u niej spać żeby ona czuła się poprostu bezpieczniej i ona tak bardzo nie chciała żeby on wyjechał i ciągle powtarzała żeby lepiej nie jechał, że to już 8 miesiąc a ona bardzo chciała żeby on był przy porodzie)) ale jej mąż ją uspokajał i mówił jej że nic się napewno przez ten czas nie przydaży a te 2 dni to mawet nie bedzie wiedziała kiedy przelecą)) i wyobrazcie sobie dziewczyny że on zdążył wyjechać, mineły może ze 3 godziny a jej wody odeszły! normalnie szok! ajk ta nasza psychika działa nawet sobie nie wyobrażamy ile się w tej naszej głowie dzieje oczywiście mój szwagier zdążył spokojnie się wrócić i był z nią przy porodzie ale się pózniej wszyscy śmiali że on nie chciał żony słuchać to go cureczka zawróciła z podróży hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 11:26 batutka napisała: > grubasek po mamusi jest > ale dobrze, bo niebede moze se jej tak bardzo bala pielegnowac > bo bedzie juz za co wziac > a pewnie Michasia tez ma podobna wage - sa z Ania w tym samym wieku najbardziej bym chciała żeby te nasze niunie urodziły się tak z wagą ponad 3kg. wtedy by były takie fajne bobaski ale myśle że spokojnie jeszcze nabiorą do porodu troche ciałka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 11:32 cholera! mi dzisiaj tak wolno net chodzi że mnie to do szału doprowadza! chyba zaraz z tąd zmykam bo nic się nie da napisać i cotroche musze się na nowo logować. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 11:41 ja dzisiaj od godz.06.30 jestem już na nogach bo byłam na ostatnim badaniu moczu i morfologi)) tak mi się wydaje że to już będzie ostatnie badanie bo jak teraz w środe pójdę na ostatnią wizytę do mojego ginka to przecież już nie będzie kiedy powtarzać tej morfologi czy moczu, no chyba że jeszcze w szpitalu będą mi powtarzać to badanie teraz wypije sobie jogurcik i idę na godzinke-dwie lulu a potem pójdę troche na spacerek dzisiaj się tak super czuje że aż sama jestem w szoku! jakoś mam tak dużo werby no i szkoda mi takiego pięknego dnia na siedzenie w domu, bo jutro znowu nie wyjde bo mam gości a w środe jade do lekarza a od środy ma się pogoda zepsuć więc taką śliczną pogodę trzeba wykożystać życze wam dziewczyny milutkiego dnia i przesyłam wam 1000 całusków Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 12:51 Czesć dziewczynki Pamietacie mnie troszeczkę ))) Podczytuję Wasz wątek regularnie i mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Nie potrafię sie powstrzymać i tu zaglądam, żeby podczytac co u Was jak Ania i Michalinka i pooglądać Wasze przepiękne zakupy )) To juz niedługo jak bedziecie tuliły swoje skarby w ramionach. Chciałabym wiec Wam życzyć jak najmniej stresujacego i szybciutkiego porodu. Żeby wszystko przebiegło sprawnie i były to dla Was tylko miłe wspomnienia. Trzymam za Was mocno kciuki, za Wasze córeńki i mężów zeby byli dzielni. Pozdrawiam Was serdecznie, ściskam mocno i jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 13:14 sloneczko: u mnie roznie, raz lepiej raz gorzej szczegolnie z psychika. W sumie najwiekszy problem to ja mam z praca, bo leczyc to sie moge nawet i dlugo byleby efekt byl, ale mam taka prace ze nie moge sobie na takie leczenie dlugo pozwalac, nawet urlopu bezplatnego wziac nie moge wiec jest ciezko BATUTKO: tak szpital przy czerniakowskiej nie jest zly, tzn jest dobry szczegolnie neonatologia jest super w koncu to szpital z III stopniem referncyjnosci wiec musi byc ok. Jestes umowiona z jakims lekarzem tam do porodu? Super gdybys rodzila na dyzuze dr Szachowskiego- swietny czlowiek-szczegolnie przy porodach. Ale kto by nie byl to bedzie dobrze Pozdrawiam Was cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 13:41 A mój synek dzisiaj pierwszy raz nie płakał jak go zostawiałam rano w przedszkolu. To jakieś swięto, ale sprawa pewnie przejściowa. Ma już 2 latka i 2 miesiące, a chodzi do przedszkola od 18-go miesiąca, z tym że od września dopiero na cały dzień (wcześniej tylko do południa). Na początku był duży stres, bo nie dość że zmiana trybu dnia - poprzednio siedziała z nim babcia - to jeszcze poszedł do francuskiego przedszkola, więc biedaczek nic nie rozumiał. A traf chciał, że bardzo szybko nauczył się mówić i w zasadzie jak miał te 18 miesięcy to fajnie gadał (po polsku). No, ale może będzie lepiej. Dzisiaj w nocy wołał mnie do siebie chyba ze 4 razy, więc do wyspanych nie należę. A mężuś wyjeżdża w tym tygodniu na 4 dni w delegację, więc praktycznie będziemy sami. Ale poradzimy sobie, czasem nawet w małej grupie łatwiej się dogadać ) Dobrze, że macie te przepowiadające skurcze itp. Ja nie miałam NIC. Więc poród wywoływany, kiepski przebieg, ale skończył się szczęśliwie (cc). Dobrze, ze mąż był przy mnie, bo jak spadło tętno dziecku, to on zaalarmował położne, bo ja to już kompletnie nie wiedziałam co się dzieje (przetrwać od skurczu do skurczu i za każdym razem spadek tętna dziecka, brrr). Do tego zakładanie sondy do macicy, to chyba najgorszy ból mojego życia, skurcze to mniejszy kaliber. A potem ciachu ciachu i rewelacja. Jak ja bym chciała mieć drugą cc! Cóż, marzenie ściętej głowy. No dobra, nie straszę was, tylko czekam na niusy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka figoglinko 24.09.07, 14:10 to Twoj synek maluszek jeszcze ale jak na swoj wiek, to i tak swietnie sobie radzi w przedszkolu, naprawde w przedszkolu, w ktorym ja pracuje nie przyjmujemy dzieci ponizej 3 lat - ale widze, ze Twoj synek daje rade - tylko pogratulowac )) figoglinko - ja wlasnie te pobolewania jak na @ mam czasami, ale juz sama nie wiem czy to skurcze, bo brzuch przy tym mi nigdy nie twardnieje, zreszta ani razu w ciazy mi nie stwardnial - wiec juz sama nie wiem czy to skurcze ale moze to inny rodzaj skurczow, moze nie musza byc razem z twardnieniem i napinaniam brzucha pozyjemy, zobaczymy ja bym chiala urodzic wczesniej niz miec wlasnie wywolywany porod, bo to i wieksze ryzyko pewnie a i wiekszy stres naprawde im blizej porodu, tym ja bardziej sie stresuje i nie moge sie doczekac kazdej kobitce, ktora chce powinni robic cesarke - powinien to byc wolny wybor - a zwlaszcza po invitro no, ale trzeba zdac sie na laske i nielaske lakarzy moj lekarz prowadzacy powiedzial, zebym wrecz wymusila na lakarzu w czasie porodu te casarke, zebym mu wszytsko wyjasnila, swoje obawy, to,ze mialam invitro powiedzial, ze jak bede stanowcza i bede nalegac nie powinni odmowic no, ale z ta moja stanowczoscia, to kiepsko )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: figoglinko 25.09.07, 02:42 ja jestem tego samego zdania co ty batutko. co do porodu to każda kobieta powinna mieć wybór w jaki sposób chce urodzić, nawet jeśli dzieciak był poczęty naturalnie to taka kobieta powinna mieć wybór a już po ivf to na 1000% i batutko zrób tak jak ci radzi twój ginek, jak tylko pojedziesz rodzić to odrazu im mów że to ciąża po długim leczeniu, po wielu latach i że po icsi i że ty się bardzo boisz o swoje maleństwo i że prosisz ich o cc. to myśle że też się oni będą wtedy bać żeby czegoś nie sknocić i ci powinni zrobić tą cesarke. a nawet jeśli ci jej odrazu nie zrobią to jak im to wszystko powiesz albo powtarzaj to kilka razy to będą bardziej się starać i bardziej na ciebie uwarzać i jak tylko by się zaczeło coś zle dziać (odpukać puk, puk) to nie będą się zastanawiać ani na nic czekać tylko odrazu ci kochanie cc zrobią. a jeszcze skoro to jest taki dobry szpital to tymbardziej nie dadzą zrobić ci krzywdy a tymbardziej ani. wiesz co batutko? ja bym na twoim miejscu teraz z robiła tak: umów się jak najszybciej na wizyte do tej pani dokór która przyjmuje w tym twoim szpitalu i powiedz jej o twoich wszystkich obawach i może z nią się umów na tą cesarke i będziesz miała to z głowy, i nie będziesz musiała się sterować. ja bym na twoim miejscu tak właśnie zrobiła. i powiedziała bym tej doktórce jeszcze że wszyscy ci ją polecali i że słyszałaś wiele dobrego o niej i że jest najlepsza w tym fachu i takie tam pierdoły żeby ją troche udobruchać i a nóż- widelec ona pójdzie na to i umówi się z tobą na cc nic nie tracisz kochanie, ja bym tak właśnie zrobiła. na szybko raz- wda się z nią umówiła i spróbowała czy się uda Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: figoglinko 25.09.07, 11:02 sloneczko271 napisała: > i batutko zrób tak jak ci radzi twój ginek, jak tylko pojedziesz > rodzić to odrazu im mów że to ciąża po długim leczeniu, po wielu > latach i że po icsi i że ty się bardzo boisz o swoje maleństwo i że > prosisz ich o cc. to myśle że też się oni będą wtedy bać żeby czegoś > nie sknocić i ci powinni zrobić tą cesarke. > a nawet jeśli ci jej odrazu nie zrobią to jak im to wszystko powiesz > albo powtarzaj to kilka razy to będą bardziej się starać i bardziej > na ciebie uwarzać i jak tylko by się zaczeło coś zle dziać (odpukać > puk, puk) to nie będą się zastanawiać ani na nic czekać tylko odrazu > ci kochanie cc zrobią. > a jeszcze skoro to jest taki dobry szpital to tymbardziej nie dadzą > zrobić ci krzywdy a tymbardziej ani. > wiesz co batutko? ja bym na twoim miejscu teraz z robiła tak: > umów się jak najszybciej na wizyte do tej pani dokór która przyjmuje > w tym twoim szpitalu i powiedz jej o twoich wszystkich obawach i > może z nią się umów na tą cesarke i będziesz miała to z głowy, i nie > będziesz musiała się sterować. ja bym na twoim miejscu tak właśnie > zrobiła. i powiedziała bym tej doktórce jeszcze że wszyscy ci ją > polecali i że słyszałaś wiele dobrego o niej i że jest najlepsza w > tym fachu i takie tam pierdoły żeby ją troche udobruchać i a nóż- > widelec ona pójdzie na to i umówi się z tobą na cc > nic nie tracisz kochanie, ja bym tak właśnie zrobiła. na szybko raz- > wda się z nią umówiła i spróbowała czy się uda sloneczko, ja wlasnie chce sie umowic z ordynatorem tego szpitala, pogadamy sobie - co mi szkodzi, najwyzej sie nie uda- ale zawsze warto sprobowac a z drugiej strony jak sie upra na porod silami natury, to trudno, jakos dam rade - przynajmniej tak mam nadzieje (chociaz odporna na bol, to ja nie jestem) teraz juz jakos mniej sie boje - wierze, ze wybralam dobry szpital i ze nie dadza mi zrobic krzywdy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-D 25.09.07, 11:42 batutko to super! że się umówiłaś na wizyte do tego ordynatora napewno ci zrobią tą cesarke a kiedy idziesz na ta wizyte do niego? co do szpitala to jest bardzo warzne że znalazłaś dobry szpital i napewno ci tam kochanie krzywdy nie zrobią bądz spokojna Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko:-D 25.09.07, 14:57 sloneczko271 napisała: > batutko to super! że się umówiłaś na wizyte do tego ordynatora > napewno ci zrobią tą cesarke a kiedy idziesz na ta wizyte do > niego? > co do szpitala to jest bardzo warzne że znalazłaś dobry szpital i > napewno ci tam kochanie krzywdy nie zrobią bądz spokojna sloenczko, dopiero sie bede umawiala - jeszcze nie umawialm sie,bo go nie bylo ale zadzwonie do poloznej (bo sie umawialysmy) i ona mi powie kiedy najlepiej do niego zadzwonic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-D 26.09.07, 12:12 batutka napisała: > sloenczko, dopiero sie bede umawiala - jeszcze nie umawialm sie,bo go nie bylo > ale zadzwonie do poloznej (bo sie umawialysmy) i ona mi powie kiedy najlepiej d > o > niego zadzwonic acha, to umów się z nim kochanie jak najszybciej bo czas ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 02:30 figoglinko na to faktycznie dzielny jest twój syneczek taki malutki a już do przedszkola chodzi naprawde dzielny chłopczyk a ty kochanie mieszkasz w polsce czy we francij? )) co do porodu to ja ostatnio z tej mojej ,,mądrej książki" się conieco naczytałam a pózniej w nocy spać nie mogłam bo miałam koszmary więc jak wróciłam do mojej lektury to już ominełam ten rozdziała o porodach bo stwierdziłam że się nie będę streswać co ma być to bedzie wiem że napewno będziemy musiały troche pocierpieć i to obojętnie czy będziemy rodzić naturalnie czy przez cc to na jakiś tam ból trzeba się nastawić ale BĘDZIE DOBRZE DZIEWCZYNY! MUSI BYC DOBRZE I JUŻ! INNEJ OPCIJ NIE PRZYJMUJE DO WIADOMOŚCI! ale wiesz co skarbie? kurcze! dlaczego oni cię tak długo wytrzymali zanim zrobili ci cc? moim zdaniem to powinni ci zrobić cc już przy pierwszym spadku tętna dziecka a nie czekać aż kilka razy spadnie już widze biedulko jak się musiałaś męczyć i stresować ale najważniejsze że twój synek przyszedł jednak na świat cały i drowy a teraz już masz takiego małego, dzielnego mężczyzne w domku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 14:00 aaaaaaa37 napisała: > sloneczko: u mnie roznie, raz lepiej raz gorzej szczegolnie z psychika. W sumie > najwiekszy problem to ja mam z praca, bo leczyc to sie moge nawet i dlugo > byleby efekt byl, ale mam taka prace ze nie moge sobie na takie leczenie dlugo > pozwalac, nawet urlopu bezplatnego wziac nie moge wiec jest ciezko > > BATUTKO: tak szpital przy czerniakowskiej nie jest zly, tzn jest dobry > szczegolnie neonatologia jest super w koncu to szpital z III stopniem > referncyjnosci wiec musi byc ok. Jestes umowiona z jakims lekarzem tam do > porodu? Super gdybys rodzila na dyzuze dr Szachowskiego- swietny > czlowiek-szczegolnie przy porodach. Ale kto by nie byl to bedzie dobrze > > Pozdrawiam Was cieplo ja wlasnie tez czytalam ze ten szpital jest dobry i dobra opieka, wiec sie na niego zdecydowalismy mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze - a nazwisko tego lekarza sobie zapamietam w razie czego - moze bede miala szczescie na niego natrafic ) trzymaj sie kochana, nie daj sie niepowodzeniom - trzymam kciuki za Ciebie i zycze zebys jak najszybciej sie wykurowala i zaszla w ciaze - wieeeeelkie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: aaaaaaaaaa37 25.09.07, 02:21 skarbie. to faktycznie masz przerąbane z tą pracą bo jednak przy leczeniu niepłodności to trzeba mieć wyrozumiałych szefów bo te wszystkie badania często-gęsto wypadają nagle i wtedy chcąc nie chcąc trzeba wziąść np. jakiś dzień wolnego lub zwolnić się z godzinke wcześniej. to jest naprawde ciążkie i cię doskonale rozumiem. bo wiesz co? mimo tego że np. u mnie w pracy moja szefowa od samego początku wiedziała że się lecze i była całym sercem za mną i mi mocno kibicowała i w sumie to nigdy mi nie odmówiła jak chciałam wziąć wolny dzień bo jechałam do kliniki lub jak chciałam godzinke czy 2 wcześniej wyjść z pracy i niby od samego początku jej mówiłam że jak się uda to ja żeby chuchac na zimne to odrazu ide na zwolnienie lekarskie-i ona mi mówiła że to rozumie i że praca tutaj zawsze będzie na mnie czekała. to jednak pózniej (jak się udało) to miałam wrażenie że ona się tego nie spodziewała i niby trzymała za mnie kciuki zale pózniej był problem żeby kogoś na moje miejsce znaleść i czułam jak by miała do mnie pretensje że tak nagle odeszłam jedym słowem czułam że nie jest zadowolona. no ale ja stwierdziłąm że mam to w nosie! w końcu leczyłam się 2 lata i przez te 2 lata ją do tego przygotowywałam a ona już się chyba tak przyzwyczaiła do tych moich porażek że pewnie nawet nie przypuszczała że mi się w końcu uda. ale trudno-stwierdziłam że nie można całe życie żyć tylko pracą (mimo tego że naprawde kocham swoją pracę) ale rodzina-dziecko, mąż są najważniejsi dodoam jeszcze tylko że moja szefowa nie ma dzieci bo nie mogła ich mieć i dlatego pewnie mi tak ostro kibicowała żeby mi się udało, no ale widzisz skarbie jak przyszło co do czego to też nagle się zrobił problem z tego. całe szczęście już się tam w tej mojej pracy wszystko wyprostowało jest tam dziewczyna za mnie, która umowe ma do końca marca czy kwietnia już nie pamiętam. więc jakoś to bedzie. ja już dawno przestałam się tym przejmować bo nie można żyć samą pracą. a powiedz mi kochanie czy twoij szefowie wiedzą że się leczysz i że chcesz mieć dzidziusia? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka gosiu 24.09.07, 13:57 gosia1705 napisała: > Czesć dziewczynki Pamietacie mnie troszeczkę ))) > Podczytuję Wasz wątek regularnie i mam nadzieję, że nie macie mi > tego za złe. Nie potrafię sie powstrzymać i tu zaglądam, żeby > podczytac co u Was jak Ania i Michalinka i pooglądać Wasze > przepiękne zakupy )) > To juz niedługo jak bedziecie tuliły swoje skarby w ramionach. > Chciałabym wiec Wam życzyć jak najmniej stresujacego i szybciutkiego > porodu. Żeby wszystko przebiegło sprawnie i były to dla Was tylko > miłe wspomnienia. Trzymam za Was mocno kciuki, za Wasze córeńki i > mężów zeby byli dzielni. Pozdrawiam Was serdecznie, ściskam mocno i > jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego gosia. oczywiscie, ze Cie pamietamy super, ze sie odezwalas, ze o nas pamietasz i strasznie wielkie dzieki za mile slowa i za kciuki za nas i nasze corcie mezowie musza byc dzielni, chociaz czasem sie zastanawiam,ze jak sie zacznie porod - to kto kogo bedzie pocieszal - maz mnie czy ja jego ))) ale na razie jest dzielny i tez czeka i sie nie moze doczekac ))) gosiu - ja tez mam nadzieje, ze te nasze porody beda fajne, nie stresujace i ze wszystko przebiegnie szczesliwie a jak wrocimy, to pochwalimy sie naszymi pociechami )) caluski gosia i odzywaj sie jak najczesciej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 02:07 gosia1705 napisała: > Czesć dziewczynki Pamietacie mnie troszeczkę ))) > Podczytuję Wasz wątek regularnie i mam nadzieję, że nie macie mi > tego za złe. Nie potrafię sie powstrzymać i tu zaglądam, żeby > podczytac co u Was jak Ania i Michalinka i pooglądać Wasze > przepiękne zakupy )) > To juz niedługo jak bedziecie tuliły swoje skarby w ramionach. > Chciałabym wiec Wam życzyć jak najmniej stresujacego i szybciutkiego > porodu. Żeby wszystko przebiegło sprawnie i były to dla Was tylko > miłe wspomnienia. Trzymam za Was mocno kciuki, za Wasze córeńki i > mężów zeby byli dzielni. Pozdrawiam Was serdecznie, ściskam mocno i > jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego gosia. cześć gosiaczku pewnie że cię pamiętamy skarbie podczytuj nas ile tylko chcesz ale też nam się tu proszę odzywać częśćiej! ,,nie dziękujemy za życzenia" bo się podobno nie dziękuje ale trzymaj za nas kciuki skarbie)) i napisz co u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 13:50 sloneczko271 napisała: najbardziej bym chciała żeby te nasze niunie urodziły się tak z wagą > ponad 3kg. wtedy by były takie fajne bobaski ale myśle że > spokojnie jeszcze nabiorą do porodu troche ciałka na pewno sie urodza z waga ponad 3000g - moja juz tyle ma Michasia pewnie tez a teraz to tyja dziennie 25g ja sie urodzilam z waga 3150 - zobaczymy czy Ania mnie przeskoczy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 24.09.07, 19:08 co robicie? ja wrocilam niedawno z pracy- jak wczesniej pisalam, mialam w planie podjechac do pracy i oddac zwolnienie i legitymacje ubezpieczeniowa do podbicia zobaczylam sie ze znajomymi, spotkalam nawet swoje dzieci, ktore sa juz w zerowce - ale akurat byly na boisku szkolnym, wiec byla okazja pogadac i wysciskac sie w ogole fajnie bylo - chetnie wroce tam za 3 lata - spotkalam sie tez z dyrektorem i powiedzial, ze czeka na mnie i Anie za 3 lata - miejsce dla nas jest zaklepane potem wolniutko doszlam do metra (z kolezanka) i wrocilam do domu niby krotka droga, ale jednak sie troche zmeczylam - juz nie dla mnie takie eskapady ale ciesze sie, ze chociaz spotkalam sie ze znajomymi i ze w ogole wyszlam z domu do ludzi a teraz siedze w domku i czekam na zapiekanki, ktore juz dochodza w piekarniku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 01:41 batutko no i jak skarbie? byłaś dzisiaj u swoich dzieciaków- przedszkolaków? bo pogoda naprawde dziś była czadowa)))) ja się też dziś nie mogłam oprzeć pokusie wyjścia z domku)) wogóle dziś miałam taki jakiś super dzień że szok! już od samego rano czułam się fantastycznie i miałam tyle snergi, więc postanowiłam wykożystać ten dzień na maxa! i tak właśnie zrobiłam od samego rana wziełam się za pranie, potem szybko zrobiłam objadek, pózniej chciałam troche dłużej z wami posiedzieć ale dziś net mi strasznie wolno chodził więc wolałąm wyłączyć kompa potem wybrałam się na spacerek do parku z moimi przyjaciółkami-było super! troche poczytałam gazete, troche sobie poplotkowałyśmy, pośmiałyśmy się-było czadowo i pogoda taka piękna ach... żyć nie umierać! batutko a co do tej opaski na główke michaśki to tak sobie właśnie ją już wyobrażam bo na pierwszą imprezke jaką pewnie pójdzie to będzie roczek jej kuzynki (mojej siostry córeczki) a wtedy michalinka będzie już miała 2 miesiące no a pózniej święta to też będzie ją można wystroić super! )))) teraz tylko się zastanawiam kiedy jej uszy przebić? ale myśle że właśnie jak będzie miała tak już z miesiąc może dwa to jej raz-dwa strzele kolczyki w uszka a mam już dla niej takie śliczne malutkie kolczyki nie wiem czy już wam mówiłam ale z mojego doświadczenia w gabinecie kosmetycznym wynika że takie malutkie panienki najlepiej znoszą bul przy zakładaniu kolczyków a nawet tu trudno mówić o bólu bo właśnie takie dzieci od 1-3 miesięcy to przy zakładaniu kolczyków wogóle nie płaczą podobno takie maluszki mają bardzo obniżony próg wytrzymałości na ból i zupełnie inaczej go odczuwają i to by się dziewczyny naprawde potwierdziło)) więc nie będę chciała czekać aż michaśka bedzie bardziej kumata na zakładanie tych kolczyków bo wtedy to już jest dziecko cwane i się boi a ja bym nie chciała żeby to było zakładane na siłe. a tak to raz-wda jej sama założe i będzie lalunia już pełną gębą ach... ale się rozmażyłam-co? kurcze! jakie to jest wszystko dziwne, nieraz mam takie dni że się o nią zamartwiam i tylko prosze Boga żeby się zdrowa urodziła a nieraz tak daleko wybiegam z planami właśnie np. kiedy jak ją ubiore, albo z tymi kolczykami, albo z wakacjami itd. że jak się pózniej zastanowie to aż się tego boję czy aby nie za bardzo jestem szczęśliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kolczyki 25.09.07, 10:57 sloneczko, pisalas o kolczykach - teraz to sa mozliwosci i faktycznie pewnie bardzo nie boli jak sie przekluwa uszka, ale ja pamietam jak bylam mala (gdzies z 5 lat mialam) i bardzo chcialam kolczyki i mama ze mna poszla do kolezanki i ona mi przeklula uszy - ale nie zadnym pistoletem czy innym profesjonalnym przyrzadem - tylko zwyklymi kolczykami wszystko odbylo sie w miare szybko i sprawnie, ale bolalo jak cholera ) pamietam do dzis Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolczyki 25.09.07, 11:52 batutka napisała: > sloneczko, pisalas o kolczykach - teraz to sa mozliwosci i faktycznie pewnie > bardzo nie boli jak sie przekluwa uszka, ale ja pamietam jak bylam mala (gdzies > z 5 lat mialam) i bardzo chcialam kolczyki > i mama ze mna poszla do kolezanki i ona mi przeklula uszy - ale nie zadnym > pistoletem czy innym profesjonalnym przyrzadem - tylko zwyklymi kolczykami > wszystko odbylo sie w miare szybko i sprawnie, ale bolalo jak cholera ) > pamietam do dzis kochanie, teraz to już nie te czasy żeby przekłuwać dziecku uszka kolczykami i gdzieś w domu. ja michalinie przekłuje uszy odrazu pistoletem to jest naprawde pare sekund i dziecko już ma odrazu kolczyki w uszach i do tego te kolczyki są zapakowane w sterylnie zamkniętym opakowaniu i nawet tych kolczyków się do ręki nie bierze przy zakładaniu ich do pistoletu. jak będziesz kochanie chciała ani założyć kolczyki to idz z nią do profesjonalnego gabinetu kosmetycznego i najlepiej żeby była jak najmłodsza-naprawde uwierz mi takie malutkie dzieci przy zakładaniu kolczyków to nawet nie płaczą. a njlepiej jest zakładać takiemu maluszkowi kolczyki w trakcie jak ją będziesz karmić piersią mówie ci ja zakładałam w ten sposób w pracy mnustwo dzieciakom kolczyki i czym młodsze dziecko tym lepiej to znosiło. a tobie jak zakładali w domu kolczyki i jeszcze przekłuwali ci kolczykami to pewnie pchali ci je na siłe to sie nie dziwie że pamiętasz że to był okropny ból no i do tego jak miałaś 5 lat to już byłaś świadoma tego co ci robią mi tez przekłówała uszy taka moja ciotka, i tez przekłuwała mi je odrazu kolczykami ja wtedy miałąm 4 lata bo pamiętam że to były wakacje a od września miałam iść do przedszkola ja coprawda nie pamiętam jakiegoś wielkiego bólu ale wiem że to napewno dość długo trwało a teraz jeśli zakłada kolczyki sprawna kosmetyczka to naprawde to jest chwila moment)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolczyki 25.09.07, 11:53 ja postaram się michaśce założyć kolczyki jak najszybciej najlepiej jak będzie miała miesiąc góra 2 miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolczyki 25.09.07, 11:54 ja postaram się michaśce założyć kolczyki jak najszybciej najlepiej jak będzie miała miesiąc góra 2 miesiące szkoda skarbie że mieszkasz tak daleko to bym anulce też założyła kolczyki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 02:50 batutka napisała: > na pewno sie urodza z waga ponad 3000g - moja juz tyle ma > Michasia pewnie tez > a teraz to tyja dziennie 25g > ja sie urodzilam z waga 3150 - zobaczymy czy Ania mnie przeskoczy oj to ja się urodziłam grubasem bo warzyłam prawie 4 kg więc współczuje mojej mamie takiego klocka urodzić ale podobno moja mama mnie szybko urodziła bo przez 2 godziny więc i tak miała szczęście hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 02:54 no dobra dziewczyny ja już spadam bo tak fajnie mi się was czyta a nawet nie zauważyłam że to już jest prawie 03 w nocy! :-0 szok! a pózniej to się dziwie że michalina w nocy buszuje jak ona pewnie ma to po mnie hi,hi,hi)))) idę się tak na szybko wykompać i wskakuje do wyrka może jeszcze włącze sobie jakiegoś usypiacza (to znaczy jakiś film) żebym szybciej zasneła bo dziś to już naprawde przegiełam dobranoc skarby moje)) przesyłam wam 1000 buziaków i życze wam kolorowych snów do poklikania jutro a w zasadzie to już dzisiaj hi,hi,hi pa Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 09:52 Witajcie - to chyba pierwszy post od rana. Słoneczko przesadziłaś z siedzeniem do 3 rano, pewnie dzisiaj musisz nadrobić zaległości. Ja do wieczora przyszywałam imię synka na rzeczach na basen, bo idzie dzisiaj pierwszy raz na basen z dziećmi z przedszkola. Cieszy się, bo lubi zmiany. A swoją drogą jak będziecie chciały zamówić imiona dla swoich pociech, to dajcie znać. Te imiona są wyszywane na tasiemce, którą można przyszyć lub przyprasować, więc są genialne. My mieszkay w Luksemburgu, a tutaj jest zupełne pomieszanie języków, więc wybraliśmy jednak przedszkole z francuskim, a nie z luksemburskim. Tutaj do przedszkola przyjmują praktycznie od 0-4 lat, z moim przedszkolu są dwie grupy - jedna 0-2 i jedna 2-4, z tym, że większość rodziców posyła dzieci w wieku 3 lat do szkoły (tzw. przed-szkoły) luksemburskiej, bo jest darmowa, a przedszkole bardzo słono kosztuje. Obowiązek szkolny jest bodajże od 5 czy 6 r.ż. Okropnie wcześnie, ale dzieci przywyczaja się do zbiorowego wychowania od małego. Poza tym to taki pogięty frankofoński model - która Francuzka chciałaby siedzieć w domu z dzieckiem? Rodzi, odsiedzi swoje 5 miesięcy i odpocznie sobie w pracy. Troche chory system, ale jakoś tak to tutaj poukładane. Tymczasem, pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka figoglinko 25.09.07, 10:49 figoglinko, a wiec mieszkasz w Luksemburgu!! - bylam tam kilka lat temu i strasznie mi sie podobalo - czysciutko, piekne domki,uliczki, super a od kiedy tam mieszkasz? i na stale? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 12:03 figoglinko no faktycznie troche przegiełam z tym siedzeniem do 3 w nocy no ale jakoś tak wyszło ale powiem ci że ja jeszcze sobie film włączyłam i w sumie to zasnełam ok. godz.04 i dziś wstałam o 9.30 )) teraz zjadłam śniadanko i zaraz idę na popołudniową drzemke hi,hi,hi a co do tego systemu przedszkolnemu u was to faktycznie jest to troche przerażające że tak malutkie dzieciaczki już idą do przedszkola:-0 szok! :-0 no ale w sumie to u nas też są żłobki i jak mama chce wrócić do pracy a nie ma z kim dziecka zostawić to też zostawia dziecko w żłobku. przynajmniej mamy mogą siedzieć z dziećmi w domku 5 miesięcy a nie tak jak u nas 4,5 zawsze te 2 tygodnie macie więcej ja najprawdopodobniej też będę musiała szybko wrócić do pracy i mam nadzieję że moja mama bedzie z michaśką siedzieć ale jak się okaże że np. nie będzie mogła to tez nie wiem co zrobie albo trzeba będzie jakąś nianie znaleść albo poprostu zostane jeszcze w domu ale wtedy finansowo będzie nam bardzo trudno. w sumie to powinno być tak że z dzieckiem można siedzieć w domku np. do 3 lat ale żeby zus nam cały czas kase dawał a tak to dupa-blada Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 10:52 sloneczko271 napisała: > no dobra dziewczyny ja już spadam bo tak fajnie mi się was czyta > a nawet nie zauważyłam że to już jest prawie 03 w nocy! :-0 szok! > a pózniej to się dziwie że michalina w nocy buszuje jak ona pewnie > ma to po mnie hi,hi,hi)))) > idę się tak na szybko wykompać i wskakuje do wyrka może jeszcze > włącze sobie jakiegoś usypiacza (to znaczy jakiś film) żebym > szybciej zasneła bo dziś to już naprawde przegiełam > dobranoc skarby moje)) przesyłam wam 1000 buziaków i życze wam > kolorowych snów > do poklikania jutro a w zasadzie to już dzisiaj hi,hi,hi pa sloneczko ale sie zasiedzialas ale najbardziej sie usmialam jak napisalas, ze konczysz i wskakujesz do lozka i wlaczysz sobie jeszcze jakis film - jakby to byla 4 po poludniu, a nie nad ranem ))) normalnie, jakbym na siebie patrzyla )) u mnie to samo )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 12:07 batutka napisała: > sloneczko ale sie zasiedzialas > ale najbardziej sie usmialam jak napisalas, ze konczysz i wskakujesz do lozka i > wlaczysz sobie jeszcze jakis film - jakby to byla 4 po poludniu, a nie nad rane > m > ))) > normalnie, jakbym na siebie patrzyla )) > u mnie to samo )) hi,hi,hi)))) no ja już taki nocny marek jestem i właśnie zauważyłam że my obie to po jednych pieniądzach jesteśmy hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 12:10 kurcze! ja dzisiaj obudziłam się przeziębiona i mam strasznie nos zapchany i mówie jak kaczor cholera! musze szybko wyzdrowieć bo jeszcze mi tej cesarki nie zrobią jak bedę chora:-0 tylko czym się tu szybko wyleczyć jak żadnej mocniejszej tabletki wziąść nie można idę chyba zrobić sobie kanapke z czosnkiem-trudno będę śmierdziała jak djabli ale może mi to coś pomoże? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 12:14 my mamy dzisiaj rocznice ślubu z miśkiem i zwalają mi się dzisiaj goście (moi rodzice i teście). mówiłam im że my żadnej imrezki nie robimy ale oni się uparli że przyjdą tylko na kawe na chwileczke, no i co miałam zrobić? no niech przyjdą ale myślałam że posiedzimy sobie sami z miśkiem, wypijemy po lampce winka i tyle no ale trudno, mam nadzieję że mi długo siedzieć nie bedą hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 12:16 batutko jak się dziś czujesz? miałaś znowu te bóle jak na @? ja wczoraj i dziś czuję się bardzo dobrze)) czuję że michalinka mi ise wierci ale brzuch mi się nie napina więc jest ok ja jutro jade do lekarza ale dopiero wieczorem na godz.20.30. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 12:17 życze wam dziewczyny miłego dnia ja narazie spadam idę zjeść sobie tego czosnku troche i położe się na jakąś godzinke może 2 godzinki pa,pa,pa)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 15:11 sloneczko271 napisała: > życze wam dziewczyny miłego dnia ja narazie spadam idę zjeść > sobie tego czosnku troche i położe się na jakąś godzinke może 2 > godzinki pa,pa,pa)) milego spanka i kolorowych snow a ja siedze przy kompie na balkonie - tak ladna pogoda, ze szkoda siedziec w domku wiaterek cieply, ptaszki cwierkaja, cieplutko a sasiadka z 1 pietra zrobila placuszki (chyba z jablkami), pieeeknie pachnie i strasznego smaka mi zrobila - chyba nie wytrzymam i tez zrobie ) Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 15:16 No tak, Luksemburg piękny kraj, faktycznie czysty ale taki dość ponury. Pogoda fatalna, dużo więcej pada niż w RP. Do tego ludzie raczej zamknięci, ogromna mniejszość portugalska, która się uważa za autochtonów. Cały kraj liczy ok 400 tys mieszkańców, do tego niemal drugie tyle przyjeżdża codziennie do pracy, a mieszka i żyje we Francji, Belgii lub Niemczech. Pracujemy tu z mężem, niby mamy stałe umowy, ale męczy nas to trochę. Dobrze płacą, więc jest wygoda życia, ale brak naszego polskiego klimatu (ludzi, języka i przyrody). Może byłoby lżej w kraju monojęzycznym, nie wiem. Mąż jest lekarzem (genetykiem), ale pracuje w administracji i bardzo go to męczy. Moim zdaniem, to też straszna strata jak ktoś tyle umie i tyle dobrego mógłby dla innych zrobić. Coś mi się widzi, że pewnie wrócimy, ale na razie chcemy odbudować dom (spalił się do spodu 2 lata temu). Może byłoby tu bardziej słodko, gdyby można było mieć własne lokum. Tutaj ceny są atronomiczne (mieszkanie 100m2 w cenie 500-600 tys euro) i oznaczałoby to znowu jakiś horrendalny kredyt aż do emerytury. A to obchodzenie cudzej - bądź co bądź - rocznicy ślubu, strasznie niefajne. Ja to mam wrażenie, że to moja prywatna uroczystość i jak mi teściowie składają życzenia przez telefon z kilkudniowym wyprzedzeniem (swoją drogą makabryczny zwyczaj z tym uprzedzaniem czasu, przecież można nie dożyć, to robi mi się słabo. Wolałabym 100 razy pójść na romantyczną kolację z mężem lub na super spacer z swoim wąskim gronie. No ale to ja, a każdy ma swoje dziwactwa. Na razie planujemy święta - jedziemy do moich rodziców do kraju - a potem zaraz na jakieś narty, to już będzie początek 5-go miesiąca, więc ostatni dzwonek (ja oczywiście na spacerki z synkiem). W następnym roku pewnie się juz nie pojedzie. Zobaczymy, ale jakoś mam ochotę. Oby tylko dzieciątko było zdrowe. Nachodzą mnie czasem takie nocne koszmary (w końcu mam 35 lat skończone, nie jestem już taka młoda...). Tymczasem, pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 20:24 figoglinka napisała: > No tak, Luksemburg piękny kraj, faktycznie czysty ale taki dość > ponury. Pogoda fatalna, dużo więcej pada niż w RP. Do tego ludzie > raczej zamknięci, ogromna mniejszość portugalska, która się uważa za > autochtonów. Cały kraj liczy ok 400 tys mieszkańców, do tego niemal > drugie tyle przyjeżdża codziennie do pracy, a mieszka i żyje we > Francji, Belgii lub Niemczech. Pracujemy tu z mężem, niby mamy stałe > umowy, ale męczy nas to trochę. Dobrze płacą, więc jest wygoda > życia, ale brak naszego polskiego klimatu (ludzi, języka i > przyrody). Może byłoby lżej w kraju monojęzycznym, nie wiem. Mąż > jest lekarzem (genetykiem), ale pracuje w administracji i bardzo go > to męczy. Moim zdaniem, to też straszna strata jak ktoś tyle umie i > tyle dobrego mógłby dla innych zrobić. Coś mi się widzi, że pewnie > wrócimy, ale na razie chcemy odbudować dom (spalił się do spodu 2 > lata temu). Może byłoby tu bardziej słodko, gdyby można było mieć > własne lokum. Tutaj ceny są atronomiczne (mieszkanie 100m2 w cenie > 500-600 tys euro) i oznaczałoby to znowu jakiś horrendalny kredyt aż > do emerytury. figoglinko - doskonale Cie rozumiem w 2002 roku mojego Marcina firma wyslala do Paryza na rok - tam pracowal, a ja z nim pojechalam i na poczatku bylo strasznie fajnie, miasto super, wiele atrakcji, ale to dobre na miesiac, dwa - a potem tesknota za krajem, za rodzina, za Polakami po prostu wiec jak wrocilismy, to odzylismy na nowo - nie ma to jak na swoim, w swoim kraju - jakos czlowiek sie pewniej czuje Wy tez nie osiadzcie tam na stale - wracajcie jak bedzie taka mozliwosc dorobicie sie, popracujecie i wrocicie do Polski - nie martw sie - bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 15:08 sloneczko271 napisała: > batutko jak się dziś czujesz? miałaś znowu te bóle jak na @? > ja wczoraj i dziś czuję się bardzo dobrze)) czuję że michalinka > mi ise wierci ale brzuch mi się nie napina więc jest ok > > ja jutro jade do lekarza ale dopiero wieczorem na godz.20.30. sloenczko, ja tez czuje sie swietnie, zadnych plamien, nic nie boli - normalnie jakbym nie byla w ciazy ale mam nadzieje, ze Ania sie w koncu zdecyduje wyjsc sloneczko, powodzenia na wizycie i daj znac jak wrocisz - ale na pewno bedzie wszystko ok a bedzie Ci robil usg? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 12:23 batutko ja wam pewnie dam znać jak było na wizycie dopiero jutro bo dziś mamy wizyte o godz.20.30 a znając życie to zanim wejdziemy do niego, zanim wrócimy do domu to będzie już bardzo pózno. a ja zawsze jak wracam od lekarza to jestem wykończona tym czekaniem i emocjami co do usg to on mi robi na każdej wizycie usg i sprawdza jak serduszko michaśki bije i sprawdza czy to moje łożysko się przesuneło czy nie? więc dzisiaj jak się będzie ze mną umawiał do szpitala to na 1000% zrobi mi usg jutro wam wszystko opisze a mój misiej to się boi że on już dzisiaj mnie zostawi w szpitalu i chce wziąść dzisiaj moją walizke do bagarznika no i stwierdziłąm że jak będzie przez to spokojniejszy to niech ją wezmie, najwyżej będzie ją spowrotem wieczorem tachał do domu hi,hi,hi)) moim zdaniem to on mi da skierowanie do szpitala na poniedziałek no zobaczymy? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 20:14 sloneczko271 napisała: > batutko ja wam pewnie dam znać jak było na wizycie dopiero jutro > bo dziś mamy wizyte o godz.20.30 a znając życie to zanim wejdziemy > do niego, zanim wrócimy do domu to będzie już bardzo pózno. a ja > zawsze jak wracam od lekarza to jestem wykończona tym czekaniem i > emocjami > co do usg to on mi robi na każdej wizycie usg i sprawdza jak > serduszko michaśki bije i sprawdza czy to moje łożysko się > przesuneło czy nie? więc dzisiaj jak się będzie ze mną umawiał do > szpitala to na 1000% zrobi mi usg > jutro wam wszystko opisze > a mój misiej to się boi że on już dzisiaj mnie zostawi w szpitalu i > chce wziąść dzisiaj moją walizke do bagarznika no i stwierdziłąm > że jak będzie przez to spokojniejszy to niech ją wezmie, najwyżej > będzie ją spowrotem wieczorem tachał do domu hi,hi,hi)) > moim zdaniem to on mi da skierowanie do szpitala na poniedziałek > no zobaczymy? kurcze, sloneczko - mam nadzieje jednak, ze wytrzymasz jeszcze troche Michasia - slyszysz, tu ciocia mowi - siedz grzecznie u mamusi w brzuszku az do dnia planowanej cesarki sloneczko - czekamy na relacje z wizyty w czwartek - ale na pewno wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 27.09.07, 15:29 batutka napisała: > kurcze, sloneczko - mam nadzieje jednak, ze wytrzymasz jeszcze troche > Michasia - slyszysz, tu ciocia mowi - siedz grzecznie u mamusi w brzuszku az do > dnia planowanej cesarki hi,hi,hi jak narazie michaśka grzecznie słucha cioci-batutki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 15:06 sloneczko271 napisała: > my mamy dzisiaj rocznice ślubu z miśkiem i zwalają mi się dzisiaj > goście (moi rodzice i teście). > mówiłam im że my żadnej imrezki nie robimy ale oni się uparli że > przyjdą tylko na kawe na chwileczke, no i co miałam zrobić? no > niech przyjdą ale myślałam że posiedzimy sobie sami z miśkiem, > wypijemy po lampce winka i tyle no ale trudno, mam nadzieję że mi > długo siedzieć nie bedą hi,hi,hi sloneczko - wielkie gratulacje z powodu rocznicy zycze Wam jeszcze przynajmniej 1000000000000000 takich rocznic no i wiele milosci a z goscmi to faktycznie niefajnie - do nas zawsze dzwonia z zyczeniami - kiedys (w pierwsza rocznice po slubie) chcieli odwiedzic nas tesciowie, ale Marcin powiedzial, ze to nasze swieto i chcemy je spedzic sami, zjesc jakas kolacyje, pojsc gdzies - no i nie przyszli, nawet nie obrazili sie no i od tej nie przychodza na nasza rocznice - wiedza,ze wtedy jestesmy sami dla siebie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 12:29 dziękuję ci kochanie za życzenia a co do rocznicy ślubu to powiem ci że mnie też to wkurza! ale musze ich w końcu faktycznie przestawić bo to jest chore taka rocznica z całą rodzinką. no ale trudno-teraz już rocznica przeszła i jest już po wszystkim ale za rok to zmienie! obiecuje! będę twarda i im powiem żeby nie przyjeżdzali. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 20:11 sloneczko271 napisała: > dziękuję ci kochanie za życzenia > a co do rocznicy ślubu to powiem ci że mnie też to wkurza! > ale musze ich w końcu faktycznie przestawić bo to jest chore taka > rocznica z całą rodzinką. no ale trudno-teraz już rocznica przeszła > i jest już po wszystkim ale za rok to zmienie! obiecuje! będę > twarda i im powiem żeby nie przyjeżdzali. tak jest - to jest Wasza rocznica i ten dzien powinien byc tylko dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 25.09.07, 15:02 sloneczko271 napisała: > kurcze! ja dzisiaj obudziłam się przeziębiona i mam strasznie nos > zapchany i mówie jak kaczor > cholera! musze szybko wyzdrowieć bo jeszcze mi tej cesarki nie > zrobią jak bedę chora:-0 > tylko czym się tu szybko wyleczyć jak żadnej mocniejszej tabletki > wziąść nie można > idę chyba zrobić sobie kanapke z czosnkiem-trudno będę śmierdziała > jak djabli ale może mi to coś pomoże? > sloneczko, jedz koniecznie te kanapki z czosnkiem i pij mleko z miodem (tylko cieple, nie gorace mleko) - mnie taki zestaw postawil na nogi jak ostatnio zachorowalam na poczatku ciazy a podobno dla dzieci w brzuszku smak czosnku jest bardzo ciekawy - juz go smakuja w brzuchu i podobno im smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 12:34 no musze koniecznie wyzdrowieć. co do tego mleka to kurcze! niestety mleka nie przełkne ale czosnek mogę jeść kilogramami wczoraj wyczytałą z gazety ,,m jak mama" jakie tabletki można brać i odrazu wysłałam miśka do apteki i jest już lepiej tylko jeszcze ten paskudny katar mi został ale z katarem to już walcze chyba z miesiąc i nic mi nie pomaga no zobaczymy spróbuje się wyleczyć do końca tygodnia, może mi się uda Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 12:37 no dobra dziewczyny. ja już spadam. idę się doprowadzić do ładu przed wizytą życze wam miłego dnia)) do poklikania jutro dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 urodziłyście????????????? 26.09.07, 18:57 co tu tak cicho?czyżby machina ruszyła?i to u obu jednocześnie?zdrówka i łatwego porodu dla was! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: urodziłyście????????????? 26.09.07, 20:08 mika805 napisała: > co tu tak cicho?czyżby machina ruszyła?i to u obu jednocześnie?zdrówka i łatweg > o > porodu dla was! mikus - nie nie ja jeszcze sie trzymam, a sloneczko chyba tez jeszcze, tylko dzis ma wizyte u swojego ginka i pojechali do Łodzi a dzieki za kciuki - oj jak ja bym chciala, zebym ten porod byl rzeczywiscie lekki - a tak, to sie boje - to moj pierwszy raz, a nieznane przeraza )) no, ale mam nadzieje, ze nie bedzie zle - najwazniejsze zeby nasze dzieciatka byly zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: urodziłyście????????????? 27.09.07, 15:32 mika805 napisała: > co tu tak cicho?czyżby machina ruszyła?i to u obu jednocześnie? zdrówka i łatweg > o > porodu dla was! hi,hi,hi)))) nie mikuś jeszcze machina nie ruszyła u mnie ruszy już najprawdopodobniej za 6 dni)) a u batutki mam nadzieję że też już w krutce chciałabym żebyśmy mnw. w tym samym czasie urodziły z batutką w sumie to tak może być)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 20:10 sloneczko271 napisała: > no musze koniecznie wyzdrowieć. co do tego mleka to kurcze! niestety > mleka nie przełkne > ale czosnek mogę jeść kilogramami > wczoraj wyczytałą z gazety ,,m jak mama" jakie tabletki można brać i > odrazu wysłałam miśka do apteki i jest już lepiej tylko jeszcze ten > paskudny katar mi został ale z katarem to już walcze chyba z > miesiąc i nic mi nie pomaga > no zobaczymy spróbuje się wyleczyć do końca tygodnia, może mi się > uda sloneczko, tylko nie przesadz z tym czosnkiem, zebys przypadkiem biegunki nie dostala )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 26.09.07, 20:18 a ja dziewczyny, dzis w nocy myslalam, ze juz urodze jak sie wykapalam i polozylam, to zaczelo mnie ciagnac w podbrzuszu jak na @ - ostatnio czesto mnie tak pobolewa, ale dzis w nocy zdecydowanie bardziej juz tak strasznie chce urodzic, ale z drugiej strony boje sie nieznanego i troche spanikowalam w nocy - ale wzielam nospe i przeszlo wiec to byl falszywy alarm - pewnie skurcze, ale nie te wlasciwe, tylko przepowiadajace Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 27.09.07, 10:56 czesc dzis na papierze znow zauwazylam sluz w kolorze brazowym, tak jak pare dni temu (pisalam o tym) ale wczesniej ten sluz mial delikatny brazowy kolor,a dzis byl cimnobrazowy nie bylo go za duzo i sie zastanawiam co to jest moze to juz odchodzi ten slynny czop - tylko nie w calosci, ale na raty, no sama nie wiem ale nie bede panikowac, chyba nic powaznego sie nie dzieje...poczekam cierpliwie Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka plamienia 27.09.07, 14:35 Wskoczę w temat plamień, w pierwszej ciąży jak tylko miałam ślad lekarz zalecił kilka dni nospę i zgłosić się do niego jeśli nie przejdzie. I przeszło. Jak często można brać nospę i czy łykałyście na początku ciąży też? Plamień nie mam bardzo obfitych, ale teraz właśnie kolor takich ciemnobrunatny, nieładny. A jestem teraz pod koniec 7 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: plamienia 27.09.07, 14:40 figoglinka napisała: > Wskoczę w temat plamień, w pierwszej ciąży jak tylko miałam ślad > lekarz zalecił kilka dni nospę i zgłosić się do niego jeśli nie > przejdzie. I przeszło. Jak często można brać nospę i czy łykałyście > na początku ciąży też? Plamień nie mam bardzo obfitych, ale teraz > właśnie kolor takich ciemnobrunatny, nieładny. A jestem teraz pod > koniec 7 tyg. figiglinko - ja na poczatku ciazy (w 7tc) dostalam lekkiego krwawienia, ktore przeszlo w plamienie - okazalo sie, ze jest to krwiaczek i mam lezec, zeby sie wchlonal polezalam miesiac, krwiak sie wchlonal - a w tym czasie bralam nospe 3 razy dziennie po jednej tabletce do tego jeszsze od samego poczatku ciazy luteine (dopochwowo) i duphaston Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: plamienia 27.09.07, 15:45 figoglinka napisała: > Wskoczę w temat plamień, w pierwszej ciąży jak tylko miałam ślad > lekarz zalecił kilka dni nospę i zgłosić się do niego jeśli nie > przejdzie. I przeszło. Jak często można brać nospę i czy łykałyście > na początku ciąży też? Plamień nie mam bardzo obfitych, ale teraz > właśnie kolor takich ciemnobrunatny, nieładny. A jestem teraz pod > koniec 7 tyg. skarbie ja nospe to brałam praktycznie od samego początku ciąży jak tylko mnie brzuszek bolał. ale ja na twoim miejscu bym nie lekcewarzyła tych plamień ciemnobrązowych lepiej szybko idz do lekarza. lepiej dmuchac na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 27.09.07, 15:43 batutka napisała: > czesc > dzis na papierze znow zauwazylam sluz w kolorze brazowym, tak jak pare dni temu > (pisalam o tym) > ale wczesniej ten sluz mial delikatny brazowy kolor,a dzis byl cimnobrazowy > nie bylo go za duzo i sie zastanawiam co to jest > moze to juz odchodzi ten slynny czop - tylko nie w calosci, ale na raty, no sam > a > nie wiem > ale nie bede panikowac, chyba nic powaznego sie nie dzieje...poczekam cierpliwi > e ja pierdziele!!! batutko, coś mi się wydaje że ty kochanie do końca tygodnia urodzisz!!! :-0 ten śluz to jest napewno czop! bo mój ginek mi mówił że gdybym zobaczyła właśnie taki śluz brązowy lub krew to odrazu mam zapierniczać do szpita:-0 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 27.09.07, 15:41 batutka napisała: > a ja dziewczyny, dzis w nocy myslalam, ze juz urodze > jak sie wykapalam i polozylam, to zaczelo mnie ciagnac w podbrzuszu jak na @ - > ostatnio czesto mnie tak pobolewa, ale dzis w nocy zdecydowanie bardziej > juz tak strasznie chce urodzic, ale z drugiej strony boje sie nieznanego i > troche spanikowalam w nocy - ale wzielam nospe i przeszlo > wiec to byl falszywy alarm - pewnie skurcze, ale nie te wlasciwe, tylko > przepowiadajace o kurcze! :-0 to widze batutko że ci się te skórcze coraz bardziej rozkręcają. ja ci się nie dziwie że wpadłaś w panike bo ja też ostatnio panikuje i też ostatnio w nocy zaczoł mnie brzuch pobolewać jak na @ ale tak delikatnie. tylko ja się modlę żeby mi się poród nie zaczoł wcześniej przed planowaną cesarką kurcze! ciekawa jestem jak to będzie batutko ale chyba jakoś to wszystko przeżyjemy-co? ale zobacz jakie to jest dziwne uczucie-takie sprzeczne, bo z jednaj strony to juz bym chciała być po wszystkim i już się opiekować michalinką a zdrugiej strony to się tak cholernie boję tej cesarki i boję się że nie bedę umiała się michaśką zająć-normalnie człowiek głupieje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 27.09.07, 15:36 kochanie co do biegunki to ja mam ją praktycznie cały czas i też nie wiem od czego? napewno nie od czosnku bo czosnek zaczełam jeść dopiero nedawno a rozwolnienie już mam chyba ze 2 tygodnie. coprawda wyczytałąm że tak się organizm oczyszcza przed porodem ale ile to się można oczyszczać? i zapomniałam o tym powiedzieć mojemu lekarzowi-chyba przez to że już się do tego przyzwycziłam hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 27.09.07, 15:51 hej dziewczyny u mnie sprawa wygląda tak: moje łożysko przodujące się nie przesuneło więc robią mi cc dostałam skierowanie do szpitala na wtorek 02 pazdziernika, a w środe lub w czwartek zrobią mi cc. pozatym zbadał mnie mój ginek i szyjka niby trzyma ale się już troche skruciła. powiedział że gdybym zaczeła nagle kwawić to mam na nic nie czekać tylko jechać do najbliższego szpitala w moim mieśćie i oni też mi zrobią cc bo tak mi wszystko opisał w książeczce ciąży że gdziekolwiek bym nie wylądowała to na 100% cesarka. zrobił mi jeszcze usg i michaśka ma się dobrze więc teraz zostaje mi tylko odliczanie do wtorku tylko cholerka zapomniałam się go zapytać ile już warzy michaśka i w sumie to nie wiem ale podejrzewam że już te 3 kg to chyba warzy pozatym jak zwykle dostałam opiernicz za to moje tycie bo przez ostatnie 2 tygonie przytyłam kolejne 3 kg. jak ja to robie to naprawde nie wiem teraz już jestem do przodu dokładnie 25kg. no już prawie 26kg. podejrzewam że do tego wtorku to jeszcze z 1kg lub 2kg to znowu dosiągne ale mam to w dupie! bedę arzucać po porodzie teraz odliczam dni do pójścia do szpitala i powiem wam że z jednej strony to się cieszę a z drugiej strony to boję się jak djabli Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: po wizycie:-D 27.09.07, 16:05 Słoneczko - fajnie, że już wszystko jasne, i że cc. Naprawdę nie ma się czego bać. Ja już wam pisałam - dla mnie to było jak wybawienie po męczarni naturalnego porodu. Tez bym tak teraz chciała... przydałoby się, żeby dziecko się nie obróciło, albo to łożysko przodujące. No dobra, głupoty gadam, ale serio - ciężko to się pozbierać po sn, kiedy masz n szwów na kroczu i jesteś wymęczona ponad miarę. Jedyne, że po cc pokarm często jest później, chociaż też nie u wszystkich. Ja tam na drugi dzień rano juz byłam po myciu głowy i prysznicu i normalnie opiekowałam się synkiem. Było super, więc i u ciebie bedzie wszystko dobrze. A jeszcze się naopiekujesz. Ja ostatnio walczę z moim synkiem, bo przechodzi okres negacji zmiany pampersa (ale mowy o nocniku nie ma) i wszelkiego przebierania. I wtedy opuszcza mnie cierpliwość. Ale to pewnie minie jak każda inna dżuma, więc nie ma co się przejmować. Do lekarza idę na wizytę w czwartek (za tydzień). Łyknę nospę na te plamienia i zobaczę jak to się rozwinie. Może to stresy, bo trochę syf w pracy ostatnio, a mąż w delegacji na parę dni, potem wpada na 1 dzień i potem znowu go nie ma. Więc musimy sobie radzić sami. Trzymajcie się, pa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 28.09.07, 11:10 figoglinko. dobrze że idziesz do lekarza, naprawde nie lekcewarz tych plamień-prosze cię! a teraz bierz nospe i leż w łóżeczku. wiem że trudno jest leżeć w łóżeczku jak masz małego syneczka w domku no ale postaraj się leżeć jak najwięcej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 28.09.07, 11:35 figoglinko a jak pierwszy poród miałaś prze cc to ten drugi też powinni ci taki zrobić. przynajmniej w polsce tak najczęściej jest bo boją się żeby blizna na macicy po pierwszej cc nie pękła więc wolą zrobić cięcie w tym samym miejscu. albo porozmawiaj ze swoim lekarzem i powiedz mu o swoich obawach i że chcesz mieć drugą cesarke i może ci się uda teraz najważniejsze żebyś się pozbyła tych plamień. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie:-D 28.09.07, 17:24 figoglinka napisała: > Do lekarza idę na wizytę w czwartek (za tydzień). Łyknę nospę na te > plamienia i zobaczę jak to się rozwinie. Może to stresy, bo trochę > syf w pracy ostatnio, a mąż w delegacji na parę dni, potem wpada na > 1 dzień i potem znowu go nie ma. Więc musimy sobie radzić sami. > Trzymajcie się, pa figoglinko - ja mysle, ze nie powinnas czekac na te wizyte, bo to jeszcze daleko do niej ja bym juz pojechala do lekarza z tymi plamieniami albo chociaz zadzwonila do lekarza plamienia nie musza oznaczac nic zlego, ale tez nie mozna ich lekcewazyc - ja tez mialam plamienia i okazalo sie ze to krawiak i musialam lezec plackiem przez miesiac - a ja widze, ze Ty kochanie chodzisz jeszcze do pracy nie chce Cie straszyc, ale naprawde idz z tym jak najszybciej do lakarza, a juz na pewni sie nie przemeczaj zdrowka zycze i mam nadzieje,ze te plamienia to tylko incydent i szybko sie skoncza Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: figoglinko. 29.09.07, 10:47 figoglinko. myśle że batutka ma racje-ja też bym nie czekała na tą wizyte u lekarza tak długo jednak zawsze plamienie to plamienie i nie jest to normalna sprawa w ciąży. postaraj się przełożyć tą wizyte jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie:-D 28.09.07, 17:48 slozkoneczko - fajnie Ci z ta cesarka - mniejszy stres Cie czeka raz pach ciach - i juz bedziesz miala Michasie na rekach szkoda faktycznie,ze zapomnialas sie dopytac ile mala wazy, no, ale wydaje mi sie, ze co najmniej 3 kg, albo i wiecej kochanie, a napisz mi czy opadl Ci juz brzuszek - bo ja mam wrazenie, ze moj nadal wysoko, nadal ciezko mi oddychac, szczegolnie wieczorem ale tez slyszalam, ze nie zawsze brzuch opada, wiec moj moze nie opadnie a jesli chodzi o kilogramy, to bardzo dobrze, ze sie tym nie stresujesz, ja tez nie - i przyrost wagu mamy baaaardzo podobny - bedziemy sie odchudzac po porodzie, a teraz tez mam to gdzies i wlasnie sobie zjadlam batonik czekoladowy ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie:-D 29.09.07, 10:54 batutka napisała: > slozkoneczko - fajnie Ci z ta cesarka - mniejszy stres Cie czeka > raz pach ciach - i juz bedziesz miala Michasie na rekach > szkoda faktycznie,ze zapomnialas sie dopytac ile mala wazy, no, ale wydaje mi > sie, ze co najmniej 3 kg, albo i wiecej > kochanie, a napisz mi czy opadl Ci juz brzuszek - bo ja mam wrazenie, ze moj > nadal wysoko, nadal ciezko mi oddychac, szczegolnie wieczorem > ale tez slyszalam, ze nie zawsze brzuch opada, wiec moj moze nie opadnie > a jesli chodzi o kilogramy, to bardzo dobrze, ze sie tym nie stresujesz, ja tez > nie - i przyrost wagu mamy baaaardzo podobny - bedziemy sie odchudzac po > porodzie, a teraz tez mam to gdzies i wlasnie sobie zjadlam batonik czekoladowy > ) kochanie a pewnie że sobie podjadaj batonik ja też właśnie wcinam cistka ,,hity z czekoladą" a co?! musimy sobie dogadzać a co do brzucha to ja praktycznie od samego początku mam brzuch tak strasznie nisko położony-pewnie przez to moje łożysko że jest przodujące i właśnie zawsze w usg mam opisane że jest bardzo nisko. więc ja z oddychaniem to raczej nie mam kłopotu ale za to z sikaniem to przez całą ciąże regularnie wstaje w nocy 2-3 razy na siku nawet ostatnio się z miśkiem śmialiśmy że ja już mam to tak opanowane że jak przyjdzie mi wstawać do michaśki w nocy to w sumie żadnej wielkiej różnicy mi to nie zrobi bo i tak teraz cały czas wstaje hi,hi,hi i może faktycznie coś w tym jest bo pamiętam że jak na początku wstawałam w nocy na to sikanie to pózniej rano chodziłam zła, niewyspana i wogóle jak śma a teraz wstaje prawie jak robot idę prosto po ciemku do kibelka i jak wracam to tylko się położę i już śpie hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: po wizycie:-D 28.09.07, 19:47 Sloneczko, juz za chwileczke juz za momencik i Ty zostaniesz prawdziwa mamusia. Trzymam kciuki za Was kciuki. Sloneczko, jakbys miala jeszcze jakies pytania co do cesarki, to daj znac. Batutko a u Ciebie to zabarwienie to moze byc odejscie czopa. U mnie czop odchodzil stopniowo jako kisielowata wydzielina, bez zabarwienia. Duzymi krokami zbliza się i Twoja godzina, skarbie. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: szarlotuś:-) 29.09.07, 11:02 szarlotuś a możesz mi opisać co ci dokładnie robili przed cc? chodzi mi o to jakie ci badania robili w szpitalu przed cc? czy wcześniej robili ci lewatywe? jakie miałaś znieczulenie? i jeśli to znieczulenie od pasa w dół to czy faktycznie wtedy w trakcje cesarki nic nie czułaś czy jednak się coś tam czuje że ktoś ci ,,grzebie w brzuchu" ? a po cc napewno dostaje się jakieś leki przeciwbólowe i czy wtedy jak bierzesz jakieś leki przeciwbólowe to czy możesz karmić piersią? jak szybko po cc miałaś mleczko w piersiach? czy jak dziewczynki karmisz mlekiem sztucznym i też troche mleczkiem z miersi to jeszcze dajesz im pić? a jak dajesz im jeszcze pić to czy to jest woda mineralna czy glukoza? kiedy je dopajasz-skąd wiesz że akurat im się chce pić? i gdzie się kupuje tą glukoze? ale cię kochanie zasypałam pytaniami ale to wszystko jest dla mnie jedną wielką niewiadomą i bardzo bym chciała to wszystko wiedzieć. jak możesz to opisz mi dokładnie to wszystko i z góry ci za to kochanie bardzo! bardzo! dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: szarlotuś:-) 29.09.07, 22:27 Sloneczko, ja bylam w szpitalu ok. miesiaca, wiec zaraz po przyjeciu robili mi standardowe badania krwii i moczu. Badali tez cisnienie z okazji mojego nadcisnienia. Przed samym cc jestes od polnocy na czczo i bez picia, rano ok. 8 dostalam 2 butle plynow nawadniajacych przez wenflon, potem do fryzjera (tj. podgolenie brzuszka). Lewatywy w moim szpitalu nie robili, no chyba ze ktos mial powazne problemy z wyproznieniem, natomiast podawali wieczorem przed cc czopek. Nawet poskutowal. Ok godz 10 pielegniarka sprowadzila mnie na sale ciecia, gdzie juz czekal moj doktorek w rekawicach. Wczesniej przyszedl do mnie anestezjolog i wytlumaczyl co i jak bedzie robil. Kazali mi usiasc na stole po turecku a potem sie polozyc na plecach (to dopiero bylo dla mnie wyzwanie, jak ja od pol roku nie moglam lezec na plecach). Mialam znieczulenie w kregoslup. Najpierw smaruja takim zimnym plynem znieczulajacym wiec samego wklucia juz nie czulam. Najlepsze bylo to, jak mnie anestezjolog chwycil za boczek pod zebra zeby sobie jedna reka przytrzymac a druga znalezc odpowiedni kreg do wklucia, wiec mnie to tak strasznie zalaskotalo ze zaczelam sie smiac i drygnelam, a przestraszylam sie (bo to bylo niespodziewane), ze mogl mnie wtedy wkluwac a ja sie poruszylam. Jak juz sie wkul, to poczulam cieplo rozchodzace sie po nogach i lekkie dretwienie. Po chwili kazal mi podniesc nogi, a one byly jak z gumy i tak jakby odbijaly sie jak pileczki pingpongowe od stolu. Za chwile juz ich nie moglam ruszyc a potem spojrzalam i zobaczylam jak moje nogi wisza w powietrzu, tzn zakladali mi cewnik, czego ja juz nie czulam. Nastepnie sprawdzano mi na klatce piersiowej mokrym wacikiem, jak daleko poszlo znieczulenie, tj. czy czuje zimny dotyk wacika. Jak juz nie czulam (wszystko trwalo 10-15 min), to lekarz zrobil ciach - przeszly mnie male ciarki, czulam jakby ktos przejechal olowkiem po skorze, i zaczelo sie nieprzyjemne szarpanie na boki i rozciaganie skory (szef mam ok 20 cm -spory przy blizniakach) i mialam wrazenie ze dzieci wyciskaja jak pestki z brzucha. Jak wyjeli piewsza, to poczulam taka ulge, bo nareszcie moglam oddychac. Trwalo to moze kolejne 5 min, a druga wyjeli po 2 minutach. Po chwili male zaczely plakac. Potem krotkie oczyszczanie lozyska i zszywanie (tego juz raczej nie czulam, tylko takie ciagniecie). Potem przewiezli mnie na sale pooperacyjna, gdzie dostawalam non stop srodki przeciwbolowe. Telepalo mnie straszliwie, jakbym miala febre, trwalo to jakies 3 godziny, bylam caly czas przytomna, duzo spalam, poprosilam o koc i zrobilo sie o niebo cieplej. Potem wzrasta nieco temperatura i non stop mierza cisnienie. Po cesarce to pewnie przywioza ci dzidziusia po dobie. Jesli jeszcze nie masz siary, to pokarm mozesz miec nawet po kilku dniach (u mnie po 3). Karmic piersia mozesz , bo dostajesz odpowiednie p.bolowe. Dziewczyny karmie na razie sztucznym, po moim mialy straszne kolki ale i tak daje im duzo pic wody lub wody z glukoza lub herbatki Hippa do przepajania. Wiem ze chce im sie pic, bo jak dostana butle z mlekiem a zaraz sie drą, to daje im pic, zeby za duzo nie jadly, choc i tak przekraczaja normy, wiec jak tylko placza jesc a nie jest to pora karmienia,to dostaja piciu. Glukoze kupisz w aptece. Jak masz jeszcze jakies pytanka, to pisz, lub wyslij sms ze szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie:-D 29.09.07, 21:50 szarlota1 napisała: > Batutko a u Ciebie to zabarwienie to moze byc odejscie czopa. U mnie > czop odchodzil stopniowo jako kisielowata wydzielina, bez > zabarwienia. Duzymi krokami zbliza się i Twoja godzina, skarbie. > > Powodzenia szarlotko - wielkie dzieki - mam nadzieje,ze szybko zobacze Anie, bo juz czas strasznie mi sie dluzy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 27.09.07, 15:53 no dobra. teraz idę się troszke zdrzemnąć)) bo już mi się oczka kleją prześpie się ze 2 godzinki i będę jak nowa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 11:41 batutko kochanie jak się dziś czujesz? odezwij się bo martwie się o ciebie codziennie jak wchodze na foru to pierwsze co robie to patrze czy ty się odezwaś bo coś mi się wydaje że ty lada moment urodzisz bo wszystko na to wskazuje najpierw ta szyjka skrucona, pózniej te bóle jak na @ i ostatnio ten ciemny śluz oj poród już tuż,tuż! ale fajnie bo już niedługo zobaczysz anulke ja się muszę trzymać do tego wtorku już się wogóle z domu nie ruszam i praktycznie ciągle w wyrku leże żeby dmuchac na zimne mam nadzieję że wytrzymam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 11:49 a ja w dalszym ciągu jestem pociągająca nosem)) cholera! nie mogę się pozbyć tego przeziębienia zaraz wskakuje do wyrka i się bedę wygrzewać musze koniecznie do końca tygodnia wyzdrowieć dziś mam mieć wieczora gości to akurat do wieczora sobie poleże w wyrku a pózniej troche posiedze z naszymi goścmi)) coprawda mnie dziś też brzuszek boli tak jak na @ więc mam troche pietra że się szybciej poród zacznie no ale i tak nie mam na to wpływu co ma być to będzie jeśli michalina nie wytrzyma do wtorku to trudno jakoś damy rade trzymajcie kciuki za nas dziewczyny za mnie i batutke żebyśmy obie bez problemu przeżyły poród i żeby nasze curunie anulka i michaśka urodziły się całe i zdrowe)) modlitwa też jest mile widziana Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 11:54 no dobra. dziewczyny ja narazie spadam do wyrka idę lulu)))) życzę wam miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 14:20 Melduję się tak jak obiecałam. W środę miałam USG i potwierdziło się, że to moje maleństwo to dziewczynka Waży 1250 gram. I chyba będzie miała na imię Zuzanna Batutka, Słoneczko - nie bójcie się. Wszystko będzie dobrze. Urodzicie piękne, zdrowe dziewczyny. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 17:15 kalineczka01 napisała: > Melduję się tak jak obiecałam. W środę miałam USG i potwierdziło się, że to moj > e > maleństwo to dziewczynka Waży 1250 gram. I chyba będzie miała na imię Zuzanna > > Batutka, Słoneczko - nie bójcie się. Wszystko będzie dobrze. Urodzicie piękne, > zdrowe dziewczyny. Pozdrawiam i trzymam kciuki. kalineczko - gratulacje, kolejna dziewczynka to nasze forumowe chlopaki beda jak rodzyneczki Zuzia to bardzo fajne imie dla dziewczynki - coreczka mojej przyjaciolki ma tak na imie ale widze, ze to juz duza dziewczynka - grubasek niezly kalineczko - wielkie dzieki za trzymanie kciukow, my tez za Ciebie i Twoja corcie tzrymamy kciukasy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 11:09 kalineczko bardzo dziękujemy za trzymanie kciukasów za nas my tez kochanie trzymamy mocno za ciebie i zuzanke Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 11:07 kalineczka01 napisała: > Melduję się tak jak obiecałam. W środę miałam USG i potwierdziło się, że to moj > e > maleństwo to dziewczynka Waży 1250 gram. I chyba będzie miała na imię Zuzanna > > Batutka, Słoneczko - nie bójcie się. Wszystko będzie dobrze. Urodzicie piękne, > zdrowe dziewczyny. Pozdrawiam i trzymam kciuki. kalineczko ale super! wiadomość! )))))))))))))))))))))))))) moje gratulacje DZIEWCZYNY GÓRĄ! powiem ci że myślałam o tobie co tam na usg u ciebie wyszło, bo pamiętałam że miałyśmy wizyte u lekarza w ten sam dzień ale stwierdziłam że nie bedę cie popędzać i wiedziałam że jak tylko bedziesz mieć czas to nam sama ogłosisz tą superową wiadomość a imie wybraliście śliczne! będzie mała zuzanka)) super! no i już kawał babska z niej jest 1250g to juz ładnie Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 14:28 No oczywiście, że wszystko będzie dobrze. Kalineczko - kolejna dziewucha będzie, to fajnie. Ja tez chciałam dziewczynkę jak chodziłam po sklepach za ciuchami dla synka, a teraz jak już oczekuję, to przestało to mieć jakiekolwiek znaczenie. Zupełnie. Sama jestem tym zdziwiona. Ja w weekend nie będę miała dostępu do sieci, więc do poczytania w poniedziałek. Dawajcie znać co i jak. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 17:10 hej dziewczynki - nie pisalam dzis bo bylam na imprezce u rodzinki - fajnie bylo, najadlam sie, posmialismy sie - w koncu wyszlam do ludzi wczoraj bylismy w sklepie kupic laltator, ale cos zamarudzilam i nie wybralam zadnego - ale musze w koncu kupic, dzis moze sie jeszcze przejedziemy Marcin sobie wzial pare dni urlopu wiec mozna jechac w kazdej chwili ja sie czuje dobrze, chociaz ten moj sluz jest taki dziwny - leciutko zabarwony na rozowo, moze rzeczywiscie odchodzi mi na raty ten czop - no sama nie wiem, w kazdym razie nie stresuje sie - jestem spakowana wiec porod moze byc w kazdej chwili najgorsze sa dla mnie wieczory, jak juz sie wykapie i poloze do lozka - bo nie moge sie ulozyc, niewygodnie mi strasznie, a do tego Ania caly czas uciska na przepone i nie moge oddychac - normalnie momentami lapie gleboki oddech, bo czuje sie jakbym miala sie udusic do tego dochodzi zapchany nos - niby tylko troche, ale przeszkadza chora nie jestem, to raczej nie jest zadna infekcja, ale nos troche zawalony i juz moj Marcin ciagle puka do Ani, do brzucha i mowi, zeby w koncu opusila ten lokal ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 11:16 batutko powiem ci kochanie że jak wczoraj rano zobaczyłam że cię nie ma i że nic nie napisałaś to mnie wystraszyłaś no ale jak się pózniej dowiedziałam że ty jesteś na imprezce to już luzik-bluzik coprawda ten strach to jest teraz też już inny bo wiem że jak by cię dużej nie było to przeciez nic strasznego się napewno nie dzieje tylko poprostu kochanie rodzisz a ten czop ciekawe jak długo odchodzi-co? u ciebie ten śluz to na 1000% czop więc poród już tuż,tuż ale by było super! gdybyśmy batutko urodziy w ten sam dzień Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 21:48 sloneczko271 napisała: > batutko powiem ci kochanie że jak wczoraj rano zobaczyłam że cię > nie ma i że nic nie napisałaś to mnie wystraszyłaś > no ale jak się pózniej dowiedziałam że ty jesteś na imprezce to już > luzik-bluzik > coprawda ten strach to jest teraz też już inny bo wiem że jak by cię > dużej nie było to przeciez nic strasznego się napewno nie dzieje > tylko poprostu kochanie rodzisz > a ten czop ciekawe jak długo odchodzi-co? u ciebie ten śluz to > na 1000% czop więc poród już tuż,tuż > ale by było super! gdybyśmy batutko urodziy w ten sam dzień super by bylo - nasze dziewczyny mialyby urodziny w tym samym dniu ale moja jakos na razie cos sie nie pcha na ten swiat, dobrze jej u mamuni w brzuszku i juz nawet mnie nic nie boli jak na @ z tym sluzem to roznie - raz przezroczysty, raz zolty, raz jasno-rozowy - normalnie wszystkie kolory teczy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 09:44 batutka napisała: > super by bylo - nasze dziewczyny mialyby urodziny w tym samym dniu > ale moja jakos na razie cos sie nie pcha na ten swiat, dobrze jej u mamuni w > brzuszku i juz nawet mnie nic nie boli jak na @ > z tym sluzem to roznie - raz przezroczysty, raz zolty, raz jasno- rozowy - > normalnie wszystkie kolory teczy ))) kochanie ty nic się nie przejmuj tym śłuzem-zobaczysz że lada dzień wszystko ci się zacznie tak szybko że nawet nie bedziesz wiedziała kiedy i raz-dwa i aniuka będzie na świecie w końcu przecież kochanie te nasze pierwsze wyznaczone terminy porodu zbliżają się wielkimi krokami Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 11:10 figoglinka napisała: > No oczywiście, że wszystko będzie dobrze. > Kalineczko - kolejna dziewucha będzie, to fajnie. Ja tez chciałam > dziewczynkę jak chodziłam po sklepach za ciuchami dla synka, a teraz > jak już oczekuję, to przestało to mieć jakiekolwiek znaczenie. > Zupełnie. Sama jestem tym zdziwiona. Ja w weekend nie będę miała > dostępu do sieci, więc do poczytania w poniedziałek. Dawajcie znać > co i jak. Pa figoglinko to ochanie miłego weekendu i szybko zapierniczaj do lekarza bo po dupie dostaniesz jak będziesz lekcewarzyć te plamienia! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 17:19 sloneczko271 napisała: > batutko kochanie jak się dziś czujesz? odezwij się bo martwie się o > ciebie > codziennie jak wchodze na foru to pierwsze co robie to patrze czy ty > się odezwaś bo coś mi się wydaje że ty lada moment urodzisz > bo wszystko na to wskazuje najpierw ta szyjka skrucona, pózniej > te bóle jak na @ i ostatnio ten ciemny śluz oj poród już tuż,tuż! > ale fajnie bo już niedługo zobaczysz anulke > ja się muszę trzymać do tego wtorku już się wogóle z domu nie > ruszam i praktycznie ciągle w wyrku leże żeby dmuchac na zimne > mam nadzieję że wytrzymam juz jestem sloneczko - jak pisalam, bylam na imprezce u rodzinki a mi sie troche zmienil ten sluz - juz nie jest brazowy, tylko taki rozowawy, delikatnie rozowy - moze jest podbarwiony krwia? zastanawia mnie to, czy nie jest to niebezpieczne, co oznacza taki sluz - moga byc to fragmenty tego czopu i mam nadzieje, ze tak jest - ale chyba na tym etapie ciazy taki sluz nie oznacza nic zlego ? sloneczko, Ty tez dbaj o siebie, juz tak malo Ci zostalo, wiec sie jeszcze nie rozpakowuj ale mysle, ze nawet gdyby cos sie zadzialo teraz, to jak pojechalabys do szpitala to masz skierowanie na cesarke, to i tak Ci zrobia - a na pewno sa tam dobrzy lekarze i nie zrobia Wam krzywdy Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 28.09.07, 20:04 czesc dziewczynki, odpisalam Wam na poprzednich 2 stronach. pozdrawiam ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 11:37 szarlota1 napisała: > > czesc dziewczynki, odpisalam Wam na poprzednich 2 stronach. > pozdrawiam ))))) tak kochanie)) już wszystko przeczytałam i ja ci też zadałam kilka pytań na poprzedniej stronie jeśli tylko byś zdążyłam mi odpowiedzieć na te pytania do poniedziałku to byłabym ci bardzo wdzięczna szarlotuś bardzo się cieszę że już doszłaś do siebie ale powiem ci skarbie że się troche załamałam że po cc dopiero po 6 tygodniach przestała cię boleć blizna a przez ten cały czas brałaś jakieś leki przeciwbólowe? no i ja się właśnie strasznie boję tej depresij poporodowej i nieraz to mi się wydaje że ja już mam depresje tylko jakąś chyba ,,przed porodową" jeśli taka jest wogóle bo wszystko mnie wkurza! a ostatnio to najbardziej mój teść! wymyślił sobie że on będzie kąpał naszą niunie i rozpowiada to po całej rodzinie-WYOBRAŻACIE TO SOBIE DZIEWCZYNY!? normalnie marzyciel jeśli myśli że mu damy dziecko kompać! ja rozumiem że on się cieszy ale takim gadniem to tylko mnie wku..a bo już sobie wyobrażam że będzie nas nękał codzienne ale już mój misiek ma zapowiedziane że jeśli się tylko zacznie mój teściu wtrącać to ma go odrazu utęperować! a jeśli to nie pomoże to ja już go sama sprowadze na ziemie! trudno najwyżej będzie wojna! ale nie pozwole żeby mi się ktoś wpiepszał do mojego dziecka! bryyyyyy no już wam się wyżaliłam i odrazu mi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 21:58 sloneczko271 napisała: > a ostatnio to najbardziej mój teść! wymyślił sobie że on będzie > kąpał naszą niunie i rozpowiada to po całej rodzinie-WYOBRAŻACIE TO > SOBIE DZIEWCZYNY!? normalnie marzyciel jeśli myśli że mu damy > dziecko kompać! > ja rozumiem że on się cieszy ale takim gadniem to tylko mnie wku..a > bo już sobie wyobrażam że będzie nas nękał codzienne > ale już mój misiek ma zapowiedziane że jeśli się tylko zacznie mój > teściu wtrącać to ma go odrazu utęperować! a jeśli to nie pomoże to > ja już go sama sprowadze na ziemie! trudno najwyżej będzie wojna! > ale nie pozwole żeby mi się ktoś wpiepszał do mojego dziecka! > bryyyyyy no już wam się wyżaliłam i odrazu mi lepiej ja tez nie chce zeby ktokolwiek kapal nasza Anie- od tego ma rodzicow, my sie tego nie boimy az tak bardzo i na pewno damy sobie rade, wiec nie widze potrzeby, zeby np tesciowie przyjezdzali i ja kapali a poza tym ten pierwszy okres zycia dziecka powinien byc czasem tylko dla rodzicow moja kolezanka mi opowiadala jak urodzila coreczke i juz pierwszego wieczoru po wyjsciu ze szpitala przyszla jej mama i tesciowa i nie pytajac sie zaczely podwijac rekawy i brac sie za kapiel malej - rozumiem dobre checi, ale nawet sie nie spytaly czy mlodzi rodzice takiej pomocy oczekuja- a moja kolezanka z mezem wlasnie marzyli o tym, zeby mala umyc, tak czekali na te chwile sytuacja sie powtorzyla nastepnego dnia, ale juz kolezanka z mezem nie wytrzymali i powiedzieli,ze sami chca kapac - mamusie sie obrazily, ale to juz byl ich problem ja tez chce sie sama z Marcinem opiekowac Ania, kapac ja, przebierac - i na razie nie chce zeby mnie ktos w tym wyreczal Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 09:59 no właśnie. co to jest za wpiepszanie się przez teściów do dziecka jeśli my tego nie chcemy!!! mnie to zaraz na samą myśl szlak trafia! w końcu jeśli bedziemy chcieli od nich jakiejś pomocy czy rady to się samiu zgłosimy a nie żeby ktoś się sam wpierniczał! nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu! wiem że kiedyś tak było że młoda mam po porodzie przeważnie jakiś czas mieszkała ze swoimi rodzicami żeby jej pomogli. no ja tego nie mogę zrozumieć ale tak było. ale skoro to wszystkim odpowiadało to ok. ale ja nie chce żeby mi ktoś na siłe pomagał jeśli ich o to nie poprosze! i wiecie co? nawet moja mama mi takiej propozycij nie dała i chyba wiem dlaczego. pamiętam jak ona sama nieraz wspominała jak jej teściowa (moja babcia) też bez żadnego ale przyszła do nich do domu i zaczeła kompać moją siostre (straszą odemnie) a moja mam była wtedy wściekła na nią ale nic jej nie powiedziała bo się wstydziła. i zobaczcie, tyle lat mineło a ona nadal jej tego wybaczyć nie może, to samo to o tym świadczy jakie to było dla niej warzne. ale jak się ja urodziłam i moja babcia znowu przyjechała żeby mnie wykompać ten pierwszy raz to już moja mam się zbuntowała i odrazu babcie sprowadziła do pinu no i oczywiście się babcia obraziła ale moja mam była dumna z siebie że sama wykompała mnie i sama się mną zajmowała zobaczcie dziewczyny jak to głęboko tkwi w naszych głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 22:07 Sloneczko, na poczatku napewno bedziecie chcieli sami kąpać dzieciątko, ale potem jak będziecie zmęczeni, to nawet pewnie będziesz chciała komuś zapłacić, żeby ci je wykąpał. Do ter pory myłam obie córcie z mężem, tzn mąż trzymał a ja kąpałam a mama karmiła po kąpieli. Dziś mąż był w pracy wiec pierwszy raz ja trzymałam dziewczyny sama a mama kąpała. Z tą cięższą nie moglysmy sobie dac rady we dwie. Wiec to nigdy nic nie wiadomo, czyja pomoc bedzie potrzebna. Obyscie sobie sami poradzili. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 10:06 szarlota1 napisała: > Sloneczko, > na poczatku napewno bedziecie chcieli sami kąpać dzieciątko, ale > potem jak będziecie zmęczeni, to nawet pewnie będziesz chciała komuś > zapłacić, żeby ci je wykąpał. Do ter pory myłam obie córcie z mężem, > tzn mąż trzymał a ja kąpałam a mama karmiła po kąpieli. Dziś mąż był > w pracy wiec pierwszy raz ja trzymałam dziewczyny sama a mama > kąpała. Z tą cięższą nie moglysmy sobie dac rady we dwie. Wiec to > nigdy nic nie wiadomo, czyja pomoc bedzie potrzebna. Obyscie sobie > sami poradzili. szarlotuś wiem kochanie że to może różnie być. ale mnie to wkurza że ktoś mi się narzuca, że my nawet nie wspomnieliśmy słowem że np. się boimy kompać małą czy coś w tym rodzaju a ja już słysze że oni sami z góry założyli że będą małą kompać. a czy ktoś ich o to prosił?! wiem że może być tak że będziemy potrzebować fasktycznie ich pomocy ale wtedy sami zdecydujemy kogo o to poprosić i wtedy napewno bym zadzwoniła po moją mame a nie mojego teścia. moja teściowa to widze że jeszcze do tego podchodzi normalnie i narazie tak strasznie nie wariuje ale mój teściu to normalnie zgłupiał już do reszty! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 21:45 szarlota1 napisała: > > czesc dziewczynki, odpisalam Wam na poprzednich 2 stronach. > pozdrawiam ))))) szarlotka - strasznie fajnie, ze dochodzisz do siebie i ze z dziwczynkami coraz lepiej tzn z ich opieka, ze juz wiecej w Tobie pewnosci siebie, wiecej luzu mnie sie tez tak wydaje, ze na poczatku oczywiscie sie panikuje (szczegolnie przy pierwszym dziecku), drzy, zeby nic zlego nie zrobic dziecku, a potem szybko czlowiek nabiera wprawy i juz sie nie boi - mam nadzieje,ze ze mna tez tak bedzie, bo na razie sie boje - ale mysle, ze instynkt zadziala i nic zlego nie zrobie mojej Ani Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 11:26 batutko ten twój czop to napewno jest nic złego. nawet jeśli jest różowy lub podbarwiony krwią. ja w tej mojej mądrej książce wyczytałam że gdy odchodzi czop to śluz może mieć bardzo różne zabarwienie i to jest normalne podobno może mieć kolory od zupełnie przezroczystego, poprzez brązowy, różowy aż do krwistego koloru. więc u ciebie kochanie wszystko idzie ku dobremu mnie dzisiaj w nocy tak brzuch znowu bolał jak na @ że już sobie pomyślałam ,,no zaraz cholera się okaże że trzeba się zbierać i jechać do szpitala" ale jakoś udało mi się zasnąć i obudziłam się już bez bulu co do cesarki to też mi się wydaje że jak bym wylądowała teraz w szpitalu to powinni mi zrobić cc bez żadnego ,,ale". przynajmnie tak mi powiedział mój ginek, powiedział że tak mi to wszystko w razie czego poisał w mojej karcie ciąży że żaden lekarz nawet nie powinien się zastanawiać jak powinnam rodzić. więc o tyle jestem spokojna ale i tak wolałabym żeby to wszystko odbyło się bez wariactwa i nie na łapu-capu tylko żeby wszystko było zaplanowane od początku do końca)) i zebym spokojnie we wtorek pojechała do szpitala a w środe żeby mi zrobili cc mam nadzieję że tak właśnie będzie, bo w końcu już niedużo czasu zostało-żebym tylko wytrzymała chociaż do wtorku jeszcze tylko 3 dni a jak już bedę w szpitalu to już będę się czuła bezpiecznie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 21:41 sloneczko271 napisała: > mnie dzisiaj w nocy tak brzuch znowu bolał jak na @ że już sobie > pomyślałam ,,no zaraz cholera się okaże że trzeba się zbierać i > jechać do szpitala" ale jakoś udało mi się zasnąć i obudziłam > się już bez bulu sloneczko - mozna powiedziec, ze przespalas porod ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 10:13 batutka napisała: > sloneczko - mozna powiedziec, ze przespalas porod ))) hi,hi,hi))))))))))))))))))))))))) no można powiedzieć że przespałam a jak ty się dziś skarbie czujesz? mnie jak narazie nic nie boli ale w nocy jest mi już tak strasznie ciężko się przewrucić z boku na bok że nasapie się przy tym jak bym nie wiadomo jaką ciężką gimnastyke wyprawiała aż z samej siebie mi się z tego śmiać chce)))) już niemówiąc o tym jak zawsze pościągane jest wszystko rano bo ja tak szuram tym dupskiem)))) a wczoraj stwierdziłąm że ostatni raz przed porodem sobie podjem czasnku (na to moje przeziębienie) żeby póznej w szpitalu nie śmierdzieć no i zjadłam sobie 2 główki czasnku (takie duże główki) i chyba młodej nie smakowało bo tak jak ona mi czoraj fikałą po tym czosnku to jeszcze takiego tańca brzucha to ja nie widziałam- szok! :-0 normalnie tak mi się bardzo rozpychała że wyglądało to tak jak by chciała się przebić przez brzuch i wyjść na zewnątch! mój misiek się śmiał że zaczadziłam tym śmierdzącym czasnkiem dziecko)))) no ale takich cudów to ja jeszcze naprawde nioe widziałam-musi naprawde michaśka niecierpieć czosnku więc już go nie jem)) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 11:41 no dobra dziewczyny ja narazie spadam wejde do was wieczorkiem)) życze wam miłego dnia)) dziś jest tak ładnie na dwórku ale ja nadal nie wychodze z domu- ciągle walcze z przeziębieniem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 12:14 batutko jak kupisz laktator to napisz nam jakiej firmy kupiłaś? a chcesz kupić elektryczny czy ręczny? Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 15:18 Dziewczyny z całej siły trzymam kciuki za was i za dziewczynki Ja za 2 tyg odstawiam fenoterol i bede czekac,mam nadzieje ze od razu nie urodzę i maly posiedzi jeszcze w brzuchu. Ale nie wiem czy wytrzymam tak ten mały piernik sie pcha na ten swiat. W srd podczas badania gin dotknal go w glowe tak niziutko siedzi w kanale rodnym,skróciłą mi się szyjka ale rozwarcia jeszcze nie ma. Cesrake mam miec zaplanowana po 20 pazdziernika. Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 21:31 dziewczynki - dopiero mam chwile czasu zeby napisac cokolwiek, bo jezdzilismy z Marcinem dzis po sklepach - kupilismy stojak pod wanienke i czapeczke dla Anie i sobie klapki pod prysznic (za 4 zl ) w auchanie) potem zjedlismy sobie na miescie, a potem pojechalismy nastepna impreze rodzinna - dzis do wujka Marcina posiedzielismy z 1,5 godzinki i przyjechalismy do domku, bo juz bylam zmeczona tym siedzeniem i tym halasem - bo kazdy gadal i byl taki rozgardiasz - jak to u nas w rodzinie )) ja sie czuje bardzo dobrze, nic mnie nie boli, nie ciagnie jak na @ - normalnie Ania uparciuch siedzi i nie chce wyjsc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 10:18 batutka napisała: > dziewczynki - dopiero mam chwile czasu zeby napisac cokolwiek, bo jezdzilismy z > Marcinem dzis po sklepach - kupilismy stojak pod wanienke i czapeczke dla Anie > i > sobie klapki pod prysznic (za 4 zl ) w auchanie) > potem zjedlismy sobie na miescie, a potem pojechalismy nastepna impreze rodzinn > a > - dzis do wujka Marcina > posiedzielismy z 1,5 godzinki i przyjechalismy do domku, bo juz bylam zmeczona > tym siedzeniem i tym halasem - bo kazdy gadal i byl taki rozgardiasz - jak to u > nas w rodzinie )) > > ja sie czuje bardzo dobrze, nic mnie nie boli, nie ciagnie jak na @ - normalnie > Ania uparciuch siedzi i nie chce wyjsc och ty ciekusie tylko imprezki zaliczacie z marcinem i anulką hi,hi,hi ale fajnie bo przynajmniej w domku nie siedzisz i nie czekasz na poród a jak troche pociekasz to może i szybciej urodzisz)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 21:34 asiat99 napisała: > Dziewczyny z całej siły trzymam kciuki za was i za dziewczynki > Ja za 2 tyg odstawiam fenoterol i bede czekac,mam nadzieje ze od > razu nie urodzę i maly posiedzi jeszcze w brzuchu. Ale nie wiem czy > wytrzymam tak ten mały piernik sie pcha na ten swiat. W srd podczas > badania gin dotknal go w glowe tak niziutko siedzi w kanale > rodnym,skróciłą mi się szyjka ale rozwarcia jeszcze nie ma. Cesrake > mam miec zaplanowana po 20 pazdziernika. Pozdrawiam ciepło. asiat - a ktory to juz tydzien? ciekawe ile jeszcze maly posiedzi w brzuszku - cos mi sie wydaje, ze jak odstawilas fenoterol, to moze szybko nastapic porod trzymamy kciuki za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 10:15 asiat99 napisała: > Dziewczyny z całej siły trzymam kciuki za was i za dziewczynki > Ja za 2 tyg odstawiam fenoterol i bede czekac,mam nadzieje ze od > razu nie urodzę i maly posiedzi jeszcze w brzuchu. Ale nie wiem czy > wytrzymam tak ten mały piernik sie pcha na ten swiat. W srd podczas > badania gin dotknal go w glowe tak niziutko siedzi w kanale > rodnym,skróciłą mi się szyjka ale rozwarcia jeszcze nie ma. Cesrake > mam miec zaplanowana po 20 pazdziernika. Pozdrawiam ciepło. witaj asiat trzymaj tego małego łobuza, trzymaj mocno do 20 pazdziernika już niedługo jeszcze tylko 20 dni)))) więc odliczamy i trzymamy kciukasy za ciebie i małego ale ten czas leci-co? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 29.09.07, 21:40 sloneczko271 napisała: > batutko jak kupisz laktator to napisz nam jakiej firmy kupiłaś? a > chcesz kupić elektryczny czy ręczny? sloneczko - ja jeszcze nie kupilam tego laktatora - kupie albo laktator Tommee Tippee, albo medela, albo avent, albo canpol babies - troche duzy wybor i kupie raczej reczny, bo wydaje mi sie,ze w recznym sama bede decydowala o predkosci ssania, intensywnosci - po prostu bede miala nad nim kontrole no i w koncu musze kupic, bo naprawde tak sie ociagam, ze w koncu urodze i nie zdaze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka czop??? 30.09.07, 10:15 hejka dziewczynki - pisalam ostatnio,ze moj sluz jest troszke galaretowaty o jasnym kolorze brazowym roznie to bywalo w ciagu tych ostatnich dni - raz byl bardzo jasny, raz ciemnieszy nie bylo go duzo a dzis rano znow pojawil sie na papierze toal., ale juz znaczaco podbarwiony krwia z malenkim (wielkosci malego paznokcia ) skrzepem krwi i zastanawia mnie to - czy to przypadkiem nie jest juz ten czop (a raczej jego czesc) czytalam,ze moze miec on rozne kolory (sloneczko, Ty tez o tym pisalas) -od bardzo jasnego,slomkowego do brazowego az po krwisty, z tym,ze ten krwisty swiadczy juz o rozwieraniu sie szyjki macicy i moze to nastepowanc na kilka godzin przed porodem troche sie boje - walsciwie to juz prawie 39 tc i bardzo chce juz urodzic, ale z drugiej strony...to czego czlowiek nie zna,to go przeraza i siedze jak na bombie zegarowej z drugiej strony bardzo chce zeby to byl czop, a nie nic powaznego - mam nadzieje,ze ten podbarwiony krwia sluz o niczym zlym nie swiadczy... trzymajcie kciuki i w razie czego dam znac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czop??? 30.09.07, 10:50 batutko ty kochana coś czuje że zaraz lada-moment będziesz rodzić! ale super masz! nic się nie bój kochanie w tej książce właśnie tak było opisane że ten śluz może mieć kolor przeróżny od słomkowego-jasnego, poprzez brązowy aż do krwistego. a masz przy tym skurcze takie jakna @? może zadzwoń do swojego ginka i się go zapytaj co masz robić czy jechać już do szpitala czy jeszcze czekać? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czop??? 30.09.07, 10:52 batutko i ten czop jak jest koloru krwi to to nie jest nic złego on ci poprostu odchodzi. tylko nie wiem czy nie powinnaś jechać już do szpitala czy jeszcze poczekać troche? nie wiem? może zadzwoń do swojego ginka? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czop??? 30.09.07, 10:56 sloneczko271 napisała: > batutko i ten czop jak jest koloru krwi to to nie jest nic złego on > ci poprostu odchodzi. tylko nie wiem czy nie powinnaś jechać już do > szpitala czy jeszcze poczekać troche? nie wiem? > może zadzwoń do swojego ginka? sloneczko, przeczytalam,ze taki krwisty sluz to wlasnie moze bbyc ten czop, ale sam czop nic sam w sobie nie znaczy- to znaczy swiadczy o zblizajacym sie porodzie, ale dopiero trzeba poczekac na skurcze albo na odejscie wod wiec czekam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czop??? 30.09.07, 10:57 batutka napisała: > sloneczko, przeczytalam,ze taki krwisty sluz to wlasnie moze bbyc ten czop, ale > sam czop nic sam w sobie nie znaczy- to znaczy swiadczy o zblizajacym sie > porodzie, ale dopiero trzeba poczekac na skurcze albo na odejscie wod > wiec czekam acha. więc czekamy razem o kurcze! ale emocje wprowadziłaś skarbie od rana)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 10:46 batutka napisała: > sloneczko - ja jeszcze nie kupilam tego laktatora - kupie albo laktator Tommee > Tippee, albo medela, albo avent, albo canpol babies - troche duzy wybor > i kupie raczej reczny, bo wydaje mi sie,ze w recznym sama bede decydowala o > predkosci ssania, intensywnosci - po prostu bede miala nad nim kontrole > no i w koncu musze kupic, bo naprawde tak sie ociagam, ze w koncu urodze i nie > zdaze nic się nie martw skarbie najwyżej ci marcin kupi jak zaczniesz rodzić i nie zdążycie kupić go razem a co do ręcznego czy elaktrycznego to jak się zastanawiałam jaki kupić to też właśnie miałam takie odczucie że lepszy jest ten ręczny właśnie pod tym wzglądem że masz jkąś kontrole nad tym ja już swój mam spakowany w torbie tylko ciekawe czy mi się wogóle przyda? czy będę mieć pokarm? no ale w razie czego jest- najwyżej go pózniej sprzedam na allegro Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: szarlotuś:-) 30.09.07, 10:56 szarlotuś bardzo ci kochanie dziękuję że tak szczegółowo mi opisałaś swoją cc)) jesteś kochana właśnie takiego opisu oczwkiwałam i powiem ci że cholera! mam troche pietra a jak ci się kazali położyc wtedy na brzuchu to tak chodziło bi o to że na boku-tak? no bo jak się położyć na brzuchu jeszcze z dzieckiem w brzuszku? jak tylko będę jeszcze coś chciała wiedzieć to odrazu będę walić do ciebie jak w dym i bardzo! bardzo! z góry ci kochanie dziekuję za wszystkie udzielone mi rady)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: szarlotuś:-) 30.09.07, 10:59 sloneczko - z ta cesarka roznnie bywa, ale na przyklad moja kolezanka powiedziala mi,ze miala cesarke (2 razy) i ze juz na wieczor po cesarce poszla pod prysznic, bo tak sie dobrze czula i powiedziala, ze cesarka to bylo dla niej cos pieknego Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: szarlotuś:-) 30.09.07, 11:00 batutka napisała: > sloneczko - z ta cesarka roznnie bywa, ale na przyklad moja kolezanka > powiedziala mi,ze miala cesarke (2 razy) i ze juz na wieczor po cesarce poszla > pod prysznic, bo tak sie dobrze czula > i powiedziala, ze cesarka to bylo dla niej cos pieknego oj kochanie obym i ja tak miała-była bym szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: szarlotuś:-) 01.10.07, 19:19 Batutko, niektorzy mowia, ze cesarka to pikus. Faktycznie chyba tak jest w porownaniu do naturalnego porodu. Pierwsza dobe i kolejne godziny jestes na silnych lekach przeciwbolowych (kroplowka a potem wlewy strzykawka przez wenflon). Oczywiscie wtedy wstajesz, mozesz chodzic i nic nie czujesz. Ja nie moglam sie dlugo wyprostowac, chodzilam jak zgarbiona babulenka. Wszystko mnie ciagnelo. Jak przeszlo dzialanie srodkow p.bolowych, to bylo gorzej, nie moglam wstac z lozka ani sie odwrocic z boku na bok. Pierwsze kapiele odbywaly sie w towarzystwie meza, bo balam sie ze zaslabne. Ogolnie nie bylo tak zle, ale byly tez i silniejsze sztuki a zdazaly sie i takie, ktore przez 3 dni nie mogly wstac z lozka. Roznie to bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 30.09.07, 11:00 dziewczyny ja narazie spadam)) wejde do was popołudniu. teraz zmykam umyś łepetyne, zrobić makijaż i idziemy z miśkiem do kościółka)) a po kościele idziemy na spacerek mały a po spacerku musze raz-dwa jakiś objadek strzasnąć buziaczki skarby moje)) życze wam milutkiej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 30.09.07, 11:09 sloneczko271 napisała: > dziewczyny ja narazie spadam)) wejde do was popołudniu. teraz > zmykam umyś łepetyne, zrobić makijaż i idziemy z miśkiem do > kościółka)) > a po kościele idziemy na spacerek mały a po spacerku musze raz-dwa > jakiś objadek strzasnąć > buziaczki skarby moje)) > życze wam milutkiej niedzieli oki - to zmykajcie na spacerek, sliczna pogoda wiec trzeba korzystac a ja z Marcinem jade do ikei kupic komode do przedpokoju kurcze, czop mi odchodzi a ja dalej latam sloneczko - jakby cos sie dzialo, to dam Ci od razu znac sms'em caluski, papa Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: :-D 30.09.07, 17:32 hej dziewczynki!mam nadzieję że jeszcze się nie rozdwoiłyście?ja właśnie szykuję się do iui(zmieniłam lekarza i zaproponował, żeby spróbować)jestem po 4 gonalach i czekam na efekt, jutro hormony i decyzja.powodzenia dla was i szybkiego spotkania z córeczkami! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 30.09.07, 19:29 mika805 napisała: > hej dziewczynki!mam nadzieję że jeszcze się nie rozdwoiłyście?ja właśnie szykuj > ę > się do iui(zmieniłam lekarza i zaproponował, żeby spróbować)jestem po 4 gonalac > h > i czekam na efekt, jutro hormony i decyzja.powodzenia dla was i szybkiego > spotkania z córeczkami! witaj mikuś to super że szykujesz się do iui)))) trzymam za ciebie macno kciuki żeby się udało odrazu daj nam koniecznie znać jak bedziesz wiedziała kiedy dokładnie bedziesz miała iui ja właśnie ostatnio sie dowiedziałam że moja koleżanka którą wysłałam do tego profesora u którego ja się leczyłam właśnie zaszła w ciąże i to po pierwszym iui więc trzeba byc dobrej myśli i mocno w to wierzyć że sie uda trzymamy kciukasy)) a co do nas to jeszcze się trzymamy ja jeszcze juro bedę z wami bo we wtorek to już o godz.08 rano mam być na izbie przyjęć-boję się już jak cholera! a batutka to na moje oko to urodzi lada moment więc trzymaj za nas obie mocno kciuki mikuś)))) i odzywaj się tu częściej na naszym wąteczku żeby on tu nam nie zniknoł jak nas z batutka chwilowo tutaj nie będzie-dobrze? licze na was dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 01.10.07, 13:45 mika805 napisała: > hej dziewczynki!mam nadzieję że jeszcze się nie rozdwoiłyście?ja właśnie szykuj > ę > się do iui(zmieniłam lekarza i zaproponował, żeby spróbować)jestem po 4 gonalac > h > i czekam na efekt, jutro hormony i decyzja.powodzenia dla was i szybkiego > spotkania z córeczkami! noooo, mikus, to powodzenia - zeby tylko sie udalo - TRZYMAMY KCIUKI Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 30.09.07, 19:08 batutko a ciekaj)) właśnie jak się dobrze czujesz to lepiej jak ciekasz niż byś miała plackiem w łóżku leżeć i czekać i się denerwować przez to ciekanie to może właśnie szybciej ci ten czop odejdzie i lepiej ci się będzie rodzić napisz wieczorkiem czy kupiliście tą komode? )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 30.09.07, 19:41 no i jak wam dziewczyny mineła niedziela? bo mi jak zwykle strasznie szybko ale bardzo milutko najpierw poszliśmy z miśkiem do kościółka)) po kościele na spacerek a po spacerku troche poczytałam książke, obejrzałam kawałek filmu i zasnełam)) i obudziłam sie dopiero na ,,super nianie" jednym słowem pełne lenistwo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 01.10.07, 13:52 sloneczko271 napisała: > batutko a ciekaj)) właśnie jak się dobrze czujesz to lepiej > jak ciekasz niż byś miała plackiem w łóżku leżeć i czekać i się > denerwować > przez to ciekanie to może właśnie szybciej ci ten czop odejdzie i > lepiej ci się będzie rodzić > napisz wieczorkiem czy kupiliście tą komode? )) sloneczko, nie kupilismy w koncu tej komody, ja jestem straszna maruda i zanim cos kupie, to musi minac troche czasu zobaczylam 3 fajne komody i musze sie jeszcze zastanowic ktora bedzie najlepsza - pomierze dokladnie te sciane na ktorej ma stac ta komoda i zobacze, ktora bedzie najlepsza za to kupismy kinkiety do lazienki a jak wyszlam z tej ikei, to zrobilo mi sie strasznie dziwnie, tak jakos slabo - poczulam sie tak, jakbym byla po kieliszku wodki jakies zimne poty, dodatkowo drzenia ciala i ogolnie strasznie slabo - ale jak wsiadlam do samochodu i otworzylam okno to po jakims czasie poczulam sie lepiej, potem zdjedlismy obiad na miescie i przeszlo ale nawet do Kosciola nie poszlam bo balam sie,ze odejda mi wody no, ale w koncu przeszlo i dzis czuje sie dobrze - Ania nadal siedzi w brzuchu tak sobie mysle, ze jak ona tak dlugo bedzie siedziec we mnie, to w koncu przytyje do jakis 4 kg i dopiero wtedy bedzie mi ciezko ja urodzic ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 01.10.07, 14:43 batutko dobrze kochanie że chociaż kupiliście te kinkiety-zawsze to coś do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 02.10.07, 00:12 batutko kochanie to w miałaś kolejny objaw zbliżającego się wielkimi krokami porodu bo podobno właśnie takie dreszcze i osłabienie jakby się miało grype to oznaka zbliżającego się porodu więc sama widzisz kochanie że codziennie jesteś bliżej)) fajnie! a anulka napewno do 4 kg. to nie dobije-nie martw się a nawet gdyby jej się udało to pewnie by ci wtedy zrobili cc i już Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: szarlotuś:-) 01.10.07, 19:15 Sloneczko, oczywiscie kazali mi sie polozyc na plecach, nie na brzuchu. Ale jestem zakrecona )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: szarlotuś:-) 02.10.07, 00:08 szarlota1 napisała: > Sloneczko, > oczywiscie kazali mi sie polozyc na plecach, nie na brzuchu. Ale > jestem zakrecona )) no jużmyślałam że trzeba jakies akrobacje robić:-0 i zastanawiałam się jak z takim wielkim brzuchem położyć się na brzuchu? )))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 30.09.07, 22:49 witajcie kochane) codziennie Was czytam, ale niestety nie mam o czym pisac, u mnie bez zmian. Jedyie kibucuje Wam i przezywam wszytstko z Wami. MAM przeczucia ze w tym tygodniu to juz urodzicie, wic batutko i sloneczko trzymajcie sie dzielnie. Moze Wasze coreczki przyjda na swiat w moje urodziny- bo akurat w tym tygodniu je mam) ale byloby super) A ja w piatek ide na histero. Wiec narazie bez zmian. Pozdrawiam Was goraco Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 10:27 Witajcie, poniedziałek, więc się melduję. Było co poczytać u was przez weekend, a ja patrzyłam teraz, czy juz będą wieści o waszych porodach. Nie ma, czyli trzeba poczekać, tym lepiej. Słoneczko, naprawdę nie bój się cc. Miałam wcześniej operację na przepuchlinę pachwinową i rzeczywiście mnie potem trzęsło dobrych kilka godzin, a szew mnie bolał chyba z tydzień. Ale nie było tych wszystkich hormonów i euforii z dziecka. Moja cc odbyła się tak: przyleciał doktor, zarządził zabieg, między skurczami wkłucie w plecy (raz nieudane, bo drgnęłam), za parę chwil cały zabieg - tak naprawdę poza wrażeniem, że ktoś mną targa, nie czułam nic. Bliznę mam małą (jeden dzieciaczek, mój miał 49 cm i ważył 3130g) i praktycznie jej nie widać. Nikt mnie do niczego nie golił, a jeść i tak nie jadłam od poprzedniego wieczora. Zaraz mąż mi pokazał synka (jeszcze byłam na stole) - był przy operacji, kazali mu się przebrać w strój chirurgiczny + czepek + klapki, i było po wszystkim. Przewieźli mnie od razu z powrotem na moją salę i synek od razu był w łóżeczku przy mnie. Dostałam jakieś kroplówy, nie pamietam. Siostry przyszły mnie umyć chyba ze dwa razy i sprawdzić szew i karmienie. Rano odłączyły mnie od cewnika i kroplówy i poszłam elegancko pod prysznic. Czułam się rewelacyjnie. Zresztą szew był spięty takimi zszywkami + na wierzch przyklejony plaster, więc nie było rpzeciwskazań z moczeniem do wodą. Nie brałam żadnych srodków przeciwbólowych, bo mnie nie bolało (dostałam tylko ze dwa dni później migreny, ale to inna baśń). Aha, dostałam ze dwa razy zastrzyki w brzuch, jakie przeciwzapalne. Życzę ci, żebyś tak samo wspaniale wspominała swoją cc. A co do przepajania noworodków, to mi mówiono, że jeśli dziecko je z piersi, to absolutnie nie trzeba. Po co zalewać go wodą, jeśli może jeść pożywne. Glukoza nie jest dobrym pomysłem, bo przyzwyczaja do słodkich płynów, które na dłuższą metę źle wpłyną na dziecko (złe nawyki + popsute zęby, zero wartości odżywczych). Ja miałam później pokarm, ale jakoś to poszło. Zatem głowa do góry i życzę ci tyle samo odwagi radości, a bedzie wszystko dobrze. Pozytywne nastawienie to połowa sukcesu. Ucałowania Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 11:20 figoglinko dziękuję ci kochanie za tak budujący pościk i że tak ładnie to opisałaś jesteś kochana! )) staram się nastawiać się optymistycznie i nie myśleć o głupotać i o złych rzeczach chociaż stracha ma cały czas. proszę was wszystkie o modlitwe i o mocne trzymanie kciuków! ja się cieszę że już jutro bedę w szpitalu to zawsze jakoś bezpieczniej i że wogóle michalina ładnie dotrzymała do końca)) jeszcze tylko muszę przeżyć dzisiejszy dzień i jutro już szpital. a jak ty się czujesz skarbie? przeszły ci te plamienia? mam nadzieję że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 11:12 aaaaaaa37 napisała: > witajcie kochane) > codziennie Was czytam, ale niestety nie mam o czym pisac, u mnie bez zmian. > Jedyie kibucuje Wam i przezywam wszytstko z Wami. > MAM przeczucia ze w tym tygodniu to juz urodzicie, wic batutko i sloneczko > trzymajcie sie dzielnie. > Moze Wasze coreczki przyjda na swiat w moje urodziny- bo akurat w tym tygodniu > je mam) ale byloby super) > A ja w piatek ide na histero. Wiec narazie bez zmian. Pozdrawiam Was goraco kochanie odzywaj się tu do nas częściej i nie mów że nie masz o czym pisać zobacz jakie my nieraz pierdoły piszemy a to co na objad robimy a to co w danym dniu robimy zupełnie takie przyziemne sprawy, więc wchodz tu do nas kochanie codziennie i pisz co ci tylko ślina na język przyniesie dobrze skarbie że podchodzisz do tej histeroskopi-zawsze to duży krok do przodu wszystko kochanie będzie dobrze! trzymam za ciebie mocne, mocne kciukasy! a pochwal się którego dnia masz urodzinki? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 11:20 batutko jak się kochanie dziś czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 13:34 sloneczko271 napisała: > batutko jak się kochanie dziś czujesz? slonenczko, ja czuje sie wspaniele, Ania bryka na calego pospalam do 11-tej i teraz sie nudze ale juz niedlugo, juz niebawem nie bede miala sie czsu nudzic - na szczescie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 11:26 no dobra. ja narazie spadam idę szybko zrobić objadek i szykuje się na spacerek chociaz w dalszym ciągu smarkam ale trudno, nie chce mi ten katar wogóle przejść. a na spacerek chce wyjść bo teraz to nie wiadomo kiedy wyjde na dwór, no bo jak jutro pójde do szpitala to pewnie cały tydzień bedą mnie i michaśke tam trzymać a jak wyjdziemy z michalinką ze szpitala to też przecież tak odrazu na spacerek nie pociekniemy. więc dzisiaj jeszcze troche pociekne postaram się jeszcze do was wejść pózno wieczorem ale gdybym już dziś się nie pojawiła to narazie się z wami pożegnam. buziaczki skarby moje trzymajcie kciuki)) pa,pa,pa)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 01.10.07, 13:41 jutro juz lecisz do szpitala, ale Ci fajnie, zazdroszcze Ci, ze juz niedlugo bedziesz miala swoja Michasie na rekach trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie - Michasia na pewno urodzi sie zdrowa, a i Ty szybko dojdziesz do siebie ja czekam na moja Anie - mam nadzieje, ze w tym tygodniu sie zdecyduje w koncu wyjsc a moze urodzimy w tym samym dniu? ale by bylo fajnie sloneczko - jak urodzisz, to koniecznie daj znac POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 02.10.07, 00:18 batutka napisała: > jutro juz lecisz do szpitala, ale Ci fajnie, zazdroszcze Ci, ze juz niedlugo > bedziesz miala swoja Michasie na rekach > trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie - Michasia na pewno urodzi sie zdrowa, > a i Ty szybko dojdziesz do siebie > ja czekam na moja Anie - mam nadzieje, ze w tym tygodniu sie zdecyduje w koncu > wyjsc > a moze urodzimy w tym samym dniu? ale by bylo fajnie > > sloneczko - jak urodzisz, to koniecznie daj znac > > POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 kochanie ja też bym chciała żebyśmy urodziły w tym samym dniu-było by extra! mnie pewnie bedą ciąć w środe albo w czwartek a jak ania się do tego czasu nie zdecyduje wyjść to przebiegni się kochanie w koło bloku, albo weś się za wielkie sprzątanie domu i może się w końcu anulka zdecyduje wyjść no i jeszcze koniecznie z marcinem ten sexik i już szyjke masz rozwartą do porodu ja tobie też batutko życze powodzenia i mocno, mocno trzymam kciukasy za ciebie i anulke napewno w tym tygodniu wyjdzie z brzuszka jestem tego pewna! a jak coś będzie się u mnie działo to na 100% dam ci znać sms-em buziaczki kochane moje kobietki ja już spadam się wykompać, ogolić pipke i idę lulu bo jutro raniutko wyjazd mam nadzieję że szybko z michaśką wrócimy obie całe i zdrowe do domku jeszcze raz buziaczki pa,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 13:36 aaaaaaa37 napisała: > witajcie kochane) > codziennie Was czytam, ale niestety nie mam o czym pisac, u mnie bez zmian. > Jedyie kibucuje Wam i przezywam wszytstko z Wami. > MAM przeczucia ze w tym tygodniu to juz urodzicie, wic batutko i sloneczko > trzymajcie sie dzielnie. > Moze Wasze coreczki przyjda na swiat w moje urodziny- bo akurat w tym tygodniu > je mam) ale byloby super) > A ja w piatek ide na histero. Wiec narazie bez zmian. Pozdrawiam Was goraco kochanie, dzieki za kciuki, przydadza sie na pewno - ja tez bym chciala juz urodzic w tym tygodniu (chociaz boje sie jak cholera) - ale mam nadzieje,ze wszystko skonczy sie szczesliwie Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 14:39 Słoneczko powiedz mi ty masz ta cesarke umówioną z kimś w tym szpitalu, czy po prostu jedziesz i mówisz dzień dobry proszę mi jutro wyciągnąc mojego dzidziusia z brzuszka.Koniec i kropka. Moj lekarz nie pracuje w szpitalu w którym bedę miała cc i nie wiem jak to bedzie,sam mowi, ze zdarza sie ze podwazaja koniecznosc robienia cc i karza rodzic sn,a ja nie chce sie nie potrzebnie i dodatkowow denerwowac,skor nastawiona jestem juz na cc. Sama nie wiem jak to nagrac i za co sie zabrac,nie znam nikogo w tym szpitalu. Co do laktatorów to ja mam tomeego,pasuja do niego tez butelki aventu. Koleżanka miała i byla zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 15:31 Ja miałam najpierw laktator chicco, ale sie rozleciał i to szybko, potem kupiłam aventa i ten był swietny. Elektryczne są drogie i warto takie raczej wypożyczyć. Ale w sumie to nie nastawiajcie się na te laktatory za bardzo, był taki okres że sciągałam i dawałam synkowi w butelce, bo nie chciał ssać i mało się nie wykończyłam. Bo najpierw karmienie +/- udane lub nie, potem dokarmienie z butelki, a potem dziecko położyc spać, a samej do ściągania reszty nieściągnietego pokarmu. Brrrr. Totalny brak snu. Mam nadzieję, że wam się lepiej uda z tym karmieniem. Zresztą ja jestem tez teraz nastawiona, ze nie odpuszczę tak łatwo, jeśli nie bedzie dobrze żarło. Ale z dużej mierze dziecko ma sporo do powiedzenia, same zobaczycie. Ucalowania Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 15:34 Aha, a moje plamienia się uspokoiły. Wczoraj zupełnie czysto, dzisiaj w zasadzie też. To chyba były te plamienia ok. 7 tyg. W czwartek mam wizytę. Boże pomóż, jak bym chciała, żeby dziecko było zdrowe. Ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać do tego 13-go tygodnia. Dobrze, że u was dobrze. Dajcie znać co u was. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 01.10.07, 18:26 figoglinko - te plamienia to tez mogly byc w czasie kiedy miala nastapic miesiaczka na poczatku tak sie zdarza wiec miejmy nadzieje, ze wlasnie tak to bylo ale i tak uwazaj na siebie i sie nie przepracowywuj - jak najwiecej odpczywaj - i pamietaj powiedz o tych plamieniach lekarzowi powodzenia i daj znac po wizycie - o ile pamietam, idziesz w czwartek? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 02.10.07, 00:28 figoglinka napisała: > Aha, a moje plamienia się uspokoiły. Wczoraj zupełnie czysto, > dzisiaj w zasadzie też. To chyba były te plamienia ok. 7 tyg. W > czwartek mam wizytę. Boże pomóż, jak bym chciała, żeby dziecko było > zdrowe. Ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać do tego 13-go > tygodnia. Dobrze, że u was dobrze. Dajcie znać co u was. figoglinko no to super! że twoje plamienia ustały naprade extra! wiadomość ale nadal się oszczędzaj i nie martw się - napewno twoja dzidzia jest zdrowa jak rybka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.IX 02.10.07, 00:25 asiat99 napisała: > Słoneczko powiedz mi ty masz ta cesarke umówioną z kimś w tym > szpitalu, czy po prostu jedziesz i mówisz dzień dobry proszę mi > jutro wyciągnąc mojego dzidziusia z brzuszka.Koniec i kropka. > Moj lekarz nie pracuje w szpitalu w którym bedę miała cc i nie wiem > jak to bedzie,sam mowi, ze zdarza sie ze podwazaja koniecznosc > robienia cc i karza rodzic sn,a ja nie chce sie nie potrzebnie i > dodatkowow denerwowac,skor nastawiona jestem juz na cc. Sama nie > wiem jak to nagrac i za co sie zabrac,nie znam nikogo w tym > szpitalu. > Co do laktatorów to ja mam tomeego,pasuja do niego tez butelki > aventu. Koleżanka miała i byla zadowolona. asiat kochanie ja jestem umówiona z moim lekarzem na tą cc. on jest na tym oddziale zastępcą ordynatora i on będzie mi to robił. ale na wszelki wypadek gdybym zaczeła rodzić wcześniej i nie zdążyła dojechać do tego szpitala albo bym akurat trafiła na innego lekarza to miałam wszystko tak opisane w książeczce ciążowej że mój lekarz powiedział że obojętnie gdzie bym trafiła (obojętnie do jakiego szpitala) to bez żadnego ,,ale" mi powinni zrobić cc. ale całe szczęście michalina wytrzymała do umówionego terminu i jutro jadę na ten oddział gdzie właśnie jest mój lekarz)) a radziłabym ci to załatwić w ten sposób: w tym szpitalu w którym chcesz rodzić sprawdz kto tam jest ordynatorem lub właśnie zastępcą ordynatora i umów sie do niego na normalną wizyte i porozmawiaj z nim o cc. wtedy będziesz miała pewność że się tobą dobrze zajmną. Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka słoneczko - czy są wieści? 02.10.07, 10:40 Halo, witam. Batutka, może masz wieści od słoneczka, czy już po cc? Będę tu zaglądać w nadziei, że będzie już coś wiadomo. A co u ciebie i u innych dziewczyn? U mnie typowy kierat, zasadniczo bez zmian. Chciałabym dzisiaj wieczorem spróbować upiec babeczki (dostałam formę do pieczenia od koleżanki z pracy i teraz wypada przynieść wypieki...), ale nie wiem, czy się uda, bo mój synek zawsze z ogromnym zapałem pomaga, aż do przejęcia pełnej kontroli nad całym przedsięwzięciem ) Dawajcie znać. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko - czy są wieści? 02.10.07, 11:19 figoglinka napisała: > Halo, witam. Batutka, może masz wieści od słoneczka, czy już po cc? > Będę tu zaglądać w nadziei, że będzie już coś wiadomo. A co u ciebie > i u innych dziewczyn? U mnie typowy kierat, zasadniczo bez zmian. > Chciałabym dzisiaj wieczorem spróbować upiec babeczki (dostałam > formę do pieczenia od koleżanki z pracy i teraz wypada przynieść > wypieki...), ale nie wiem, czy się uda, bo mój synek zawsze z > ogromnym zapałem pomaga, aż do przejęcia pełnej kontroli nad całym > przedsięwzięciem ) > > Dawajcie znać. Pa no, to masz fajnego pomocnika - kucharza )) ale fajnie, ze Ci pomaga - strasznie lubie jak mamusie pozwalaja dzieciom pomagac w kuchni a co do sloneczka, to dzis dopiero pojechala rano do szpitala, a cesarke zrobia jej jutro albo w czwartek - jak juz bedzie Michasia na swiecie, to sloenczko napisze do mnie smsik, a ja od razu dam Wam znac a u mnie bez zmian - Ania nadal siedzi w ciepelku u mamusi w brzuszku i ani mysli wyjsc na zewnatrz Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: słoneczko - czy są wieści? 02.10.07, 13:10 Aha, a ja myślałam, że cc już dzisiaj. Czyli, ze trzeba cierpliwie poczekac. Dobrze, ze wy w formie. Ucałowania Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko-wiesci 02.10.07, 13:42 hej dziewczynki - wlasnie dostalam sms od sloneczka - jutro rano, jako druga pacjentka ma miec cesarke jak juz dojdzie do siebie po cesarce, napisze wiecej o Michasi i porodzie ale fajnie - juz jutro bedzie miec w koncu przy sobie swoja coreczke trzymamy kciuki )))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: sloneczko-wiesci 02.10.07, 13:45 Ucałuj ją serdecznie ode mnie. Ona jest w szpitalu w Łodzi? Czy gdzieś u siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko-wiesci 02.10.07, 17:09 julia56 napisała: > Ucałuj ją serdecznie ode mnie. Ona jest w szpitalu w Łodzi? Czy > gdzieś u siebie? julus - jest w Lodzi w Matce Polce i oczywiscie przekaze jej calusy od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: sloneczko-wiesci michasia już urodzona 03.10.07, 07:37 "michalina o 4 się urodziła, juz nasz nocny mark nie wytrzymał do planowanej rano cesarki. jest sliczna i malutka"napisała nowa mamusia.całuski dla słoneczka.ciekawe jak batutka?puk puk jestes jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: sloneczko-wiesci michasia już urodzona 03.10.07, 08:42 Słoneczko To cudowna nowina )))Ucałuj Michasie od forumowej cioci . Mika805 przekaz słoneczku moje GRATULACJE. Ciesze sie ze wszystko w porzadku i Michalinka śliczniutka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: sloneczko cd wiadomości 03.10.07, 09:46 o 03.30 odeszły jej wody i zaczeła krwawić i o 4 juz zrobili cesarkę.michalinka waży 2800 mierzy 52 cm.cesarka szybciutko zrobiona, nic nie czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: sloneczko cd wiadomości 03.10.07, 11:17 A na jakim oddziale Michasia przyszłą na świat? Jeśli słoneczko leży na perinatologii, to naprawdę mozna byc spokojnym zarówno o jej samopoczucie w trakcie cc, jak i po zabiegu, a także o opiekę nad Małą. Tam jest jak w domu - cudowna atmosfera, wspaniała opieka nad dziećmi, tylko trzeba co 3 godziny chodzić na karmienie. Dzis wieczorem na karmionko o 18, słoneczko powinna już pojechać samocdzielnie (tzn. na razie na wózeczku, ale wrócic już powinna o własnych siłach). Gratulacje serdeczne! Odpowiedz Link Zgłoś
szarlota1 Re: sloneczko cd wiadomości 03.10.07, 11:35 Sloneczko Gratulacje! Całusy dla Michaśki. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: sloneczko cd wiadomości 03.10.07, 11:40 no no Sloneczko) to sie pospieszylas gratuluje serdecznie)))super wszytskiego dobrego, trzymajcie sie dzielnie z Michaską Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 batutko 03.10.07, 11:48 co u ciebie?ruszyła machina?ale jaja by były jak bys jednego dnia ze słoneczkiem urodziła!czekamy na wieści! Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Mika 03.10.07, 12:19 czy to oznacza, że Słoneczko nie miała cesarki w końcu? Serdeczne uściski dla niej i nowej mieszkanki kuli ziemskiej. )) Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka słoneczko - gratulacje 03.10.07, 12:56 Niesamowity timing, super. Wspaniale, że Michasia cała i zdrowa i że całość bez komplikacji. Duża (długa) dziewczynka, a wagę z pewnością błyskawicznie nadrobi. Ucałowania. Halo, halo, batutka. Zgłoś się. Jesteś jeszcze w jednym kawałku? Trzymamy kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: słoneczko - gratulacje 03.10.07, 13:24 coś mi się wydaje, że batutka juz w szpitalu.....do tej pory już by się odezwała Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: słoneczko - gratulacje 03.10.07, 14:17 Serdeczne gratulacje dla Słoneczka. Witamy Michasię na tym świecie Też mi się wydaje, że Batutka wylądowała w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: słoneczko - gratulacje 03.10.07, 17:24 Kurcze, nikt nic nie wie co z Batutką? Mika, Ty chyba masz kontakt sms-owy ze Słoneczkiem. Słoneczko na pewno wie, co się z nią dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: słoneczko - gratulacje 03.10.07, 18:29 słoneczko pisała że rano batutka dobrze się czuła, ale to może się zmienić z minuty na minutę.jestem prawie pewna że jest w szpitalu bo zawsze się odzywała.zaraz napiszę sms i dam znać! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka heh hej :-))) 03.10.07, 19:59 dziewczynki - sorki, ze sie caly dzien nie odzywalam, ale wczoraj zasilacz do komputera sie zapsul - probowalam dzis wlaczyc komputer, ale w czasie wlaczania sie wylaczyl dopiero maz wrocil z pracy i przyniosl nowy zasilacz - ale sie wynudzilam caly dzien bez komputera ja tez dostalam wiadomosc od sloneczka - ale super, co??? )) i w ogole jak swietna sytuacja, ze Michasia czekala, az Mamusia pojdzie do szpitala i dopiero wtedy zdecydowala sie wyjsc sloneczko pisala, ze cale szczescie, bo jakby nie poszla do szpitala w poniedzialek, to by urodzila w swoim miescie, a tego nie chciala a jesli o mnie chodzi, to w dalszym ciagu bez zmian, Ania ciagle siedzi w brzuszku i ani mysli wyjsc naprawde, nie wiem kiedy w koncu urodze - juz za kilka dni mam termin, moze sie w koncu Ania zdecyduje wyjsc w piatek mam wizyte u mojego ginka i zobaczymy co powie - mam nadzieje, ze juz i ja niedlugo bede miala swoja corenke przy sobie, na rekach a dzis to nawet umylam okna w mieszkaniu - ale nawet specjalnie sie nie zmeczylam no wiec czekam, czekam, czekam - mysle, ze jak Ania do 10 pazdziernika sie nie urodzi, to beda mi wywloywac porod - ale mam nadzieje, ze jednak urodzi sie wczesniej caluje Was kobitki i dziekuje za pamiec i trzymanie kciukow - codziennie sie bede odzywac i w razie czego dam znac - mam nr tel. do miki o sloneczka wiec je od razu powiadomie caluski papa Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: heh hej :-))) 03.10.07, 20:22 ale ty to potrafisz człowieka zestresować!już alarm do słoneczka zrobiłam....ale jaja.teraz to lada dzień mozesz urodzić, więc dawaj znać bo umrzemy z niepokoju!całuski! Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: heh hej :-))) 03.10.07, 20:43 Batutka, no mnie też zestresowałaś. )) Trzymam kciuki, żeby Ania szybko się na świecie pojawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: heh hej :-))) 03.10.07, 20:51 Jesteś!!! A ja byłam przekonana, że Ania zdecydowała się przyjść na ten świat w tym samym dniu co Michasia Jednak dziewczynie się nie śpieszy - i bardzo dobrze. A Słoneczko miała szczęście a raczej Michasia wyczucie Trzymaj się dzielnie i czekaj cierpliwie. To już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: heh hej :-))) 04.10.07, 08:16 Wchodząc tu dzis byłam prawie pewna ze przeczytam o narodzinach Ani )) Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: heh hej :-))) 04.10.07, 13:03 Batutka, dobrze, że się odezwałaś. Ja nawet się specjalnie wczoraj zalogowałam, żeby zajrzeć, co u ciebie, a zwykle tego nie robię, bo po pracy mam juz serdecznie kompa dość. Wypociłam się, napisałam, klikam send a tu kiła. Mój czas na serwerze się wyczerpał czy jakos tak. Dodam, że mój mąż niedawno w ramach sprzeciwu powszechnym tendencjom kupił Macintosha i wszystko jest na odwrót (nawet mysz ma tylko 1 klawisz). No, ale nieważne. A ja po porannej wizycie. Termin z kalendarza na 16 maja. Dostałam pierwsze zdjęcie i teraz muszę poczekać do tego usg w 13 tyg. Na tym teraz (8 tydzien) nie było widać, czy nie ma tej wady, co mój drugi synek, bo u niego wykryto ja w 11 tyg. W każdym razie wiadomo, że jest sztuk 1 (mąż oczywiscie chciałby bliźniaki, a mi się wydaje, że dla starszego synka lepiej pojedyncze młodsze rodzeństwo). Na razie mu nic nie mówimy, bo sami czekamy trochę na szpilkach. A co do mojego plamienia w ub. tyg. to chyba miałyście rację - powiedział, że należało sie zgłosić do szpitala ze wzgl. na nasz konflikt serologiczny i ew. przyjąć zastrzyk z immoglobulin. A ja byłam taka dumna, ze inteligentnie przeczekałam Fajnie, ze piszecie wszystkie, bo już myślałam, ze po ustaniu dyskusji słoneczko-batutka wątek błyskiem spadnie do archiwum. Piszcie co u was, pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka figoglinko 04.10.07, 14:54 to super, ze wizyta u gina sie udala - i musze Ci powiedziec, ze masz termin urodzin malenstwa w moje urodziny))) bo ja sie wlasnie urodzilam 16 maja ) i pamietaj:dbaj o siebie koniecznie a lekarz pozwolil Ci pracowac w zwiazku z plamieniami - czy po prostu wystarczy ten zastrzyk? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dziewczynki :-) 04.10.07, 15:03 ja sie nadal tzymam - nadal w dwupaku nic sie nie dzieje, zadne skurcze, zadne pobolewnia - no, ale musze jakos uzbroic sie w cierpliwosc jutro mam wizyte u mojego lekarza wiec strasznei jestem ciekawa co mi powie ostatnio w ogole nie moge spac - w nocy z wtorku na srode usnelam o 4 nad ranem, obudzilam sie o 9 rano i nie spalam caly dzien wiec myslalam, ze dzis w nocy bede zmeczona i bede grzecznie spac - a tu nici: usnelam gdzies o 1 rano, a obudzilam sie o 4 rano i juz nie moglam spac - wlaczylam sobie telewizor i tak ogladalam jakies bzdury do 8-ej, jak Marcin poszedl do pracy mysle, ze oprocz niewygody (bo brzych mi przeszkadza w spaniu) dochodza jeszcze nerwy i stad ta bezsennosc niby sie nie denerwuje tak bardzo, chce juz urodzic i w sumie nie widac po mnie zdenerwowania, to jedenak pewnie gdzies w podswiadomosci jest jakis strach jak to bedzie, zeby wszystko sie udalo itd oki - teraz sie w koncu ubiore, bo od rana latam w pizamie po domu potem pojde na maly spacerek dotlenic siebie i Anie, bo teraz strasznie malo wychodze z domu - troche sie boje, zeby mi gdzies w miejscu publicznym nie odeszly wody )) no, ale spacer po parku to nic wielkiego, w razie czego szybko sie ewakuuje )) caluje Was mocno i do nastepnego poklikania Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: dziewczynki :-) 04.10.07, 16:31 Śmiesznie to wymyśliłaś z tymi wodami. One tak generalnie na stojąco to tak błyskiem nie odejdą, bo główka dziecka działa jak zatyczka. Jak się położyć i bedzie się lało, to to jest to. I to trochę trwa, a nie chlusta jak z kranu. Ja z kolei w pierwszej ciąży miałam fobię, że na pewno wody mi odejdą w nocy w łóżku i że zniszczy sie nasz cudowny i super wygodny materac. W związku z tym zakupiłam oddychający pokrowiec - od strony człowieka frotte - i na to prześcieradło. Oczywiście fobia wcale się nie spełniła, ale "cerata" uratowała nam niejednokrotnie nasz materac, jak mały się przez przypadek posikał. Ostatnio wraz z buntem pampersowym także i jemu zakupiłam taki pokrowiec i jestem już troche spokojniejsza. Trudno co sezon kupować nowy materac na łóżko. Ale do łóżeczka mu nic nie dawałam, i tak przesikiwał ubranka i ew. śpiworek (który zresztą się u nas kompletnie nie sprawdził). Do jutra, dbaj o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 batutko 04.10.07, 19:57 a ty wciąż 2 w 1?ale ani dobrze u ciebie w brzuszku że nie chce wychodzić!wyśpij się kochana bo przez następne miesiące nie bedzie ci to dane!całuski! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko 04.10.07, 20:14 no wlasnie caly czas jestem nierozdwojona Ania faktycznie chyba sie dobrze czuje u mnie w brzuszku a niech siedzi dziewczyna - juz niedlugo sie soba nacieszyny caluski i do jutra...a moze nie )) no, w kazdym razie od razu daje znac Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko 04.10.07, 20:40 mika805 napisała: > moze nowy watek załóż, bo juz 500? no faktycznie, nawet nie zauwazylam )) oki, to link do nowego watku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=70008282 Odpowiedz Link Zgłoś