hermiona_77
12.11.07, 08:51
Kochane Dziewczyny, pisałam w czwartek o moim wyniku bety z 13 dnia
po transferze, który wynosił 12 i nie bylo wiadomo co oznaczał. W
sobotę, w 16 dpt powtorzyłam badanie i wyszło juz 90! Dla
utwierdzenia zrobiłam wczoraj test sikany i po raz pierwszy w życiu,
po 3 latach i 3 miesiącach starań zobaczyłam drugą kreskę! Radośc
była wielka, mężowi łzy ciekły po twarzy strumieniami. W piatek
wizyta u lekarza i usg, na które czekam niecierpliwie. Ale na razie
bardziej sie boję, niz ciszę. W piątkowy wieczór, jeszcze przed
powtórzoną betą, miałam krwawienie, to była taka jasnoczerwona krew,
potem zaczęły się delikatne plamienia, ale takie brunatno-brązowe,
które trwają do dziś. Lekarz mówi, że nie jest do powód do radości,
ale raczej nic poważnego. 4 razy dziennie biorę luteinę i duphaston.
Ciagle to wszystko to mnie nie dociera, dzis w nocy leżałam i
martwiłam się. Do tego od dzis wielki remont mieszkania i od wczoraj
mieszkamy u cioci. Wszystko na raz!