Dodaj do ulubionych

Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia

IP: *.setup.com.pl 25.08.03, 10:54
Kilka tygodni temu poruszany był ten wątek w którym dziewczyny zachwalały
wizyty u dr Furduja. Ja też skorzystałam z wizyty u jiego i musze przyznać,
ze bardzo rzezczowy facet. Powiedział mi, ze muszę się wstrzymać z dzidzią na
jakies pół roku, bo najprawdopodobniej mam cytomegalię i początek cukrzycy! A
zadne badania na to nie wskazywały. Mam też zrosty na jajnikach i przydatkach
oraz rozrośniętą śluzówkę w jajowodach. Biorę zioła i to podobno ma pomóc.
Zobaczymy co powiedzą na to w NOVUM. Napiszcie dziewczyny czy którejś z Was
pomógł? Wiem że czekacue na efekty.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiktoria Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: *.net.diw.com.pl / 192.168.5.* 25.08.03, 12:11
      Cześć Rojko!

      Mam nadzieję, że te zioła które przepisał Ci irydolog pomogą!
      Chciałabgym Cię zapytać czy te zioła są dostepne w jakiejś aptece lub
      specjalistycznym sklepie?
      Mogłabyś dokładnie napisac co przepisał Ci ten lekarz?
      Pytam bo niestety nie mam mozliwości dotarcia na wizytę do tego lekarza (o ile
      się orientuję to on chyba jest w Warszawie), mieszkam spory kawałek 400km od
      Warszawy i to mnie trochę na tą chwilę blokuje.
      Mój lekarz powiedział, że podejrzewa u mnie "coś z tą śluzówką" i jednym
      jajnikiem, o ktrej Ty wspominałaś!
      Moze mogłabym gdzieś kupic i wypróbować te zioła, bo jeśli podejrzenia się
      potwierdzą to lekarz bedzie chciał zrobić laparoskopię... bardzo sie tego boję,
      bo to przecież inwazyjna metoda a jesli byłaby możliwość poradzić coś na "to"
      bez operacyjnej ingerencji to bardzo chciałabym spróbować!
      Proszę napisz czy można te zioła kupic lub zamówić choćby u Twojego lekarza.

      Czytałam kilka razy o przygotowaniach i przebiegu laparo i narazie nie miałabym
      odwagi (podziwiam dziewczyny, które to przeszły).

      Teraz mam obawy czy laparo naprawdę jest niezbędna?
      Czy muszę się na nią zgodzić?

      Jeśli jest ktoś kto jest w stanie troszkę wyjaśnic mi w tym temacie
      konieczności, czy moze lepiej czekania (ale na co?) będę bardzo wdzięczna za
      wskazówki.

      Pozdrawiam
      Wiktoria
      • Gość: mm Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: 195.94.201.* 25.08.03, 14:24
        Czesc Dziewczyny!
        To ja zaczelam te watki o akupunkturze i irydologii, a razem z Agata-
        Jagodzianka mamy juz kilkumiesieczny (ja 2, Agata 4) staz w piciu ziol i
        wcinaniu zdrowych rzeczy. Mysle, ze moge Ci pomoc w wyjasnieniu tych
        watpliwosci...
        Po pierwsze i najwazniejsze, na Twoim miejscu nie pilabym na wlasna reke
        zadnych ziol! Nigdy tak naprawde nie wiesz, ktore na co zadzialaja, czy nie
        masz innych problemow i czy to, co ma Rojka, to to samo, co masz Ty! Furduj
        przyjmuje tez w Koninie, moze tam bedzie Ci latwiej dotrzec? Podaje tel w
        Koninie: 063-240-98-05, ul. Dworcowa 1. Tydzien przyjmuje w W-wie, a tydz. w
        Koninie, tak na zmiane.
        Ja tez mialam rozrosnieta sluzowke jajowodow, a po dwoch mies. drakonskiej
        diety NIE MA PO NIEJ SLADU smile)). Na kontroli w ubieglym tyg okazalo sie, ze sa
        jeszcze co prawda zrosty "w strefie przydatkow jajnikow", ale powiedzial, ze
        juz mam szanse zajsc w (udana) ciaze, chociaz do tych magicznych "4 miesiecy"
        zostaly mi jeszcze az 2; nie moge sie doczekac... A swoja droga, nie bardzo
        rozumiem, jak te zrosty wygladaja: czy blokuja "trase" dla zaplodnionej
        komorki, czy sa na powierzchni jajnikow (cos jak blizna?). Czy rzeczywiscie
        pozbede sie tego dieta i ziolami? Nie wiem, ale juz teraz widze, ze to, co
        powiedzial mi Furduj, ma sens i dziala. Nie mam juz zadnych niezytow zoladka
        ani dwunastnicy, zadnych innych rzeczy, ktore tak mi wydluzyly pierwsza liste
        chorob. Jeszcze tylko te cholerne zrosty, ale moze moje mikromalenstwo zdola
        jakos sie przepchnac i szczesliwie dotrzec do macicy??? Oby!...
        Poza tym, musisz wiedziec, co dokladnie jest z ta sluzowka ("cos" to troche za
        malo...). A irydolog Ci to wyjasni natychmiast. A moze to wcale nie jest
        sluzowka? Radzilabym Ci jednak zorganizowac do niego wyprawe, skoro juz jestes
        zainteresowana taka metoda leczenia. Widzialam, ze przyjezdzaja do niego chorzy
        z roznych miast. Ja uwazam (moze jeszcze za wczesnie?), ze warto sprobowac.
        A jesli juz przypisze Ci ziola (kazdy pacjent ma "swoj" zestaw i nigdy nie
        leczy sie tylko jednego schorzenia, a wiele naraz, bo jedno zalezy od drugiego,
        wiec nie ma konkretnego przepisu na "mieszanke na sluzowke", albo "mieszanke na
        zrosty"!), to niedaleko jest chyba najlepiej na swiecie zaopatrzona zielarnia,
        w ktorej kupisz wszystko, co Ci przypisze, nawet rozne preparaty wzmacniajace,
        witamonowo-mineralne (ja biore jakas tajemnicza MUMIJE).

        Hmm, co jeszcze? Ja mialam bardzo ostra diete, ale musze przyznac, ze juz po
        kilku dniach poczulam sie wyraznie lepiej. Nic mi nie pachnialo, nie kusilo i
        nie bylo wcale tak strasznie, jak myslalam. Dokonalam paru odkryc kulinarnych,
        ktorych gdyby nie ta dieta, na pewno w zyciu bym nie wyprobowala. Zaczelam
        bardziej swiadomie jesc i w ogole zyc (mniej stresowo np).

        Jesli masz jakies pytania, to pisz, postaram sie odpowiedziec. Agata tez juz
        wrocila z wakacji, wiec chyba daamy sobie rade! (a propos: dzieki temu forum
        mam fajna kolezanke! Mysle, ze czesto nas bedzie mozna teraz spotkac w lesie
        Kabackim na rowerze, albo ostrym spacerze i oczywiscie na pogaduchach o
        sluzowkach, zrostach, owulacjach, okresach itp.)
        Pozdrawiam goraco!





        • Gość: zawita Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: 62.233.141.* 25.08.03, 14:41
          Ja dzięki temu wątkowi też się wybrałam na wizyte do dr Furduj.
          Przepisał mi dietę i zioła, zabronił jeść różnych rzeczy.
          Ale u mnie to dopiero początek - 4 dzień.
          O efektach trudno mówić. Ale próbuję stosować się do jego zaleceń.
          MM czy mogłabyć przesłać mi jakieś przepisy, bo tak naprawdę to nie wiem już co
          mam jeść (nie wolno mi mleka i przetworów mlecznych, chleba i wyrobów mącznych,
          wędzonego, marynowanego, smażonego, ziemniaków.
          Będę wdzięczna za odpowiedź (zawita@gazeta.pl)
          • Gość: mm Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: 195.94.201.* 25.08.03, 15:09
            jutro Ci napisze, bo juz wychodze z pracy! Na razie polecam Ci soczewice - ja
            wole czerwona, ale zielona tez jest dobra. CZerwona moze byc solo, zamiast
            ziemniakow, do zielonej mozesz dokroic marchewke cebulke, podgotowac, a potem
            wrzucic piers z kurczaka/indyka pokrojona w kostke (nie wrzucaj jej na
            poczatku, bo sie rozgotuje i rozpadnie). Pycha jedzonko!

            • Gość: rojka Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: *.setup.com.pl 26.08.03, 10:03
              Gość portalu: mm napisał(a):

              > jutro Ci napisze, bo juz wychodze z pracy! Na razie polecam Ci soczewice - ja
              > wole czerwona, ale zielona tez jest dobra. CZerwona moze byc solo, zamiast
              > ziemniakow, do zielonej mozesz dokroic marchewke cebulke, podgotowac, a potem
              > wrzucic piers z kurczaka/indyka pokrojona w kostke (nie wrzucaj jej na
              > poczatku, bo sie rozgotuje i rozpadnie). Pycha jedzonko!
              >


              MM powiedz cos więcej o swojej diecie, jaką masz grupę krwi? Bo ja dostałam
              jakąś kartkę, ale nie ukrywam,że staram się przestrzegać tylko tego co jest
              zakazane, pić ziółka i jeść te 10 śliwek po jedzeniu, a tak moje jedzenie nie
              zmieniło się. Ja myslałam, że najważniejsze w tym wszystkim to te ziółka.

              Też mam rozrośniętą śluzówkę i zrosty i jakoś nie chce mi się wierzyć, że on to
              wykrył, szczególnie zrosty /nigy nie miałam żadnych ostrych zapaleń, ciąż
              pozamacicznych, nawet miesiączki ostatnio mam bezbolesne/, a juz w wylecznie
              tego nikt mnbie nie przekona.
              Ja przygotowuje się teraz do pierwszej inseminacji, a po trezeciej
              nieudanej /mam nadzieję, że jednak uda się/ zdecyduję się na laparo i zobaczę
              ile w tym wszystkim jest prawdy. Nie wiem dlaczego tak nieufnie podchodzę do
              tego tematu, mimo iż zdiagnozował mi chorobę, której normalna medycyna w tak
              wczesnym stadium nie wykrywa.
              • Gość: mm Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: 195.94.201.* 26.08.03, 10:32
                Mam A+. Przy tej diecie wykluczone jest krowie mleko i przetwory mleczne (ale
                kozie mozesz jesc!).
                Radzilabym Ci przestrzegac tez kompozycji tych posilkow i "porzadku" -
                przypuszczam, ze wlasnie to masz na tej kartce, o ktorej wspominasz; np.
                Sniadanie - 2 liscie salaty (blonnik!), gotowane warzywa: marchewka, seler,
                pietruszka z ryzem, owoce: czarne jagody, brzoskwienie, sliwki, mandarynki, po
                jedzeniu te namoczone sliwki/morele/daktyle. Obiad tez ma swoj "ordung". Chodzi
                o to, zeby pobudzic organizm do dzialania, zeby sie zaczal oczyszczac. A
                przeciez rozne produkty maja rozny wplyw na organizm w zaleznosci np. od pory
                dnia, kiedy je jemy. Przynajmniej na poczatku staraj sie jesc jak najdokladniej
                wg tej "sciagawki", ona jest bardzo pomocna. Jesli tez musisz jesc na sniadanie
                te gotowane warzywka, mozesz je sobie ugotowac raz w tyg i zamrozic podzielone
                na porcje na caly tydzien. Bardzo wygodne, nie musisz sie rano w poplochu
                zastanawiac, co by tu zjesc, kiedy i tak sie spieszysz.

                Ja tez nie mialam zadnych ostrych zapalen, ciąż pozamacicznych, miesiączki
                prawie zawsze mam bezbolesne, ale... Po 2 m-cach takiego leczenia (BEZBOLESNEGO
                I BARDZO TANIEGO, w przeciwienstwie do laparoskopii i innych takich) uwazam, ze
                to dziala, golym okiem widze efekty i czekam tylko na kolejna owulacje, kolejny
                cykl i odliczam... Nawet jesli "przepowiednia" Furduja (tzn. "za 4 miesiace
                bedzie pani w ciazy" - czyli 1 listopada) troche sie obsunie, np. do Bozego
                Narodzenia, to i tak bede to traktowala jako wielki sukces.
                Dodam, ze gdy chcialam zaczac jakies normalne leczenie, moja ginekolog (glupia,
                to prawda,ale jednak pracuje w tym zawodzie i "leczy" ludzi) powiedziala, ze
                badan hormonalnych sie nie robi i wlasciwie na tym moje proby sie skonczyly.
                Kto wie, ile czasu i forsy bym stracila na poszukiwanie przyczyny? Rok? Dwa?
                Same wiecie, jak to jest... Jeszcze za wczesnie, zeby mowic o wyleczeniu i
                osiagnieciu celu - to dopiero wtedy, jak test mi wyjdzie pozytywnie - ale
                mysle, ze to ma sens. A coz znacza 4 miesiace w porownaniu z tym, ile jeszcze
                moglabym czekac, gdybym nie trafila do Furduja? On przynajmniej dal mi
                nadzieje, a to juz bardzo duzo...
                • Gość: rojka Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: *.setup.com.pl 27.08.03, 10:20
                  Gość portalu: mm napisał(a):

                  > Mam A+. Przy tej diecie wykluczone jest krowie mleko i przetwory mleczne (ale
                  > kozie mozesz jesc!).
                  > Radzilabym Ci przestrzegac tez kompozycji tych posilkow i "porzadku" -
                  > przypuszczam, ze wlasnie to masz na tej kartce, o ktorej wspominasz; np.
                  > Sniadanie - 2 liscie salaty (blonnik!), gotowane warzywa: marchewka, seler,
                  > pietruszka z ryzem, owoce: czarne jagody, brzoskwienie, sliwki, mandarynki,
                  po
                  > jedzeniu te namoczone sliwki/morele/daktyle. Obiad tez ma swoj "ordung".


                  Chodzi
                  >
                  > o to, zeby pobudzic organizm do dzialania, zeby sie zaczal oczyszczac. A
                  > przeciez rozne produkty maja rozny wplyw na organizm w zaleznosci np. od pory
                  > dnia, kiedy je jemy. Przynajmniej na poczatku staraj sie jesc jak
                  najdokladniej
                  >
                  > wg tej "sciagawki", ona jest bardzo pomocna. Jesli tez musisz jesc na
                  sniadanie
                  >
                  > te gotowane warzywka, mozesz je sobie ugotowac raz w tyg i zamrozic
                  podzielone
                  > na porcje na caly tydzien. Bardzo wygodne, nie musisz sie rano w poplochu
                  > zastanawiac, co by tu zjesc, kiedy i tak sie spieszysz.
                  >
                  > Ja tez nie mialam zadnych ostrych zapalen, ciąż pozamacicznych, miesiączki
                  > prawie zawsze mam bezbolesne, ale... Po 2 m-cach takiego leczenia
                  (BEZBOLESNEGO
                  >
                  > I BARDZO TANIEGO, w przeciwienstwie do laparoskopii i innych takich) uwazam,
                  ze
                  >
                  > to dziala, golym okiem widze efekty i czekam tylko na kolejna owulacje,
                  kolejny
                  >
                  > cykl i odliczam... Nawet jesli "przepowiednia" Furduja (tzn. "za 4 miesiace
                  > bedzie pani w ciazy" - czyli 1 listopada) troche sie obsunie, np. do Bozego
                  > Narodzenia, to i tak bede to traktowala jako wielki sukces.
                  > Dodam, ze gdy chcialam zaczac jakies normalne leczenie, moja ginekolog
                  (glupia,
                  >
                  > to prawda,ale jednak pracuje w tym zawodzie i "leczy" ludzi) powiedziala, ze
                  > badan hormonalnych sie nie robi i wlasciwie na tym moje proby sie skonczyly.
                  > Kto wie, ile czasu i forsy bym stracila na poszukiwanie przyczyny? Rok? Dwa?
                  > Same wiecie, jak to jest... Jeszcze za wczesnie, zeby mowic o wyleczeniu i
                  > osiagnieciu celu - to dopiero wtedy, jak test mi wyjdzie pozytywnie - ale
                  > mysle, ze to ma sens. A coz znacza 4 miesiace w porownaniu z tym, ile jeszcze
                  > moglabym czekac, gdybym nie trafila do Furduja? On przynajmniej dal mi
                  > nadzieje, a to juz bardzo duzo...




                  No to mnie zażyłaś z tą dietą. Jeszcze dzisiaj postaram się do niej zastosować.
                  A te sliwki moczone to jesz po każdym jedzeniu, bo ja je wcinam po sniadaniu.
                  Kurcze, ale ta dieta to mnie przeraża, strasznie mało wolno i same takie
                  pracochłonne rzeczy.No ale warto!
                • Gość: maja Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 12:43
                  Czytałam wcześniej twoje wypowiedzi na temat diety i zioł i chcialabym się
                  dowiedzieć czegoś więcej o efektach wizyty z przed 4 m-cy
                  Pozdrawiam Majka
                  • Gość: rojka Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: *.setup.com.pl 03.11.03, 15:15
                    niestety nie brałam długo tych ziół, i nie wiem jaki byłby efekt.
                    Teraz jestem w 5 tyg ciązy po 2 inseminacji i wszystko poszło po mojej myśli.
                    Furduj Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia,dlatego odstawiłam te zioła, po
                    przemysleniu tego wszystkiego.
                    Ale są tu dziewczyny którym kuracja dawno sie skończyła, może je zapytaj.
                    Pozdrawiam
        • Gość: rojka Re: Irydolog - dr Furduj, moje wrażenia IP: *.setup.com.pl 26.08.03, 09:53
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > Czesc Dziewczyny!
          > To ja zaczelam te watki o akupunkturze i irydologii, a razem z Agata-
          > Jagodzianka mamy juz kilkumiesieczny (ja 2, Agata 4) staz w piciu ziol i
          > wcinaniu zdrowych rzeczy. Mysle, ze moge Ci pomoc w wyjasnieniu tych
          > watpliwosci...
          > Po pierwsze i najwazniejsze, na Twoim miejscu nie pilabym na wlasna reke
          > zadnych ziol! Nigdy tak naprawde nie wiesz, ktore na co zadzialaja, czy nie
          > masz innych problemow i czy to, co ma Rojka, to to samo, co masz Ty! Furduj
          > przyjmuje tez w Koninie, moze tam bedzie Ci latwiej dotrzec? Podaje tel w
          > Koninie: 063-240-98-05, ul. Dworcowa 1. Tydzien przyjmuje w W-wie, a tydz. w
          > Koninie, tak na zmiane.
          > Ja tez mialam rozrosnieta sluzowke jajowodow, a po dwoch mies. drakonskiej
          > diety NIE MA PO NIEJ SLADU smile)). Na kontroli w ubieglym tyg okazalo sie, ze
          sa
          >
          > jeszcze co prawda zrosty "w strefie przydatkow jajnikow", ale powiedzial, ze
          > juz mam szanse zajsc w (udana) ciaze, chociaz do tych magicznych "4 miesiecy"
          > zostaly mi jeszcze az 2; nie moge sie doczekac... A swoja droga, nie bardzo
          > rozumiem, jak te zrosty wygladaja: czy blokuja "trase" dla zaplodnionej
          > komorki, czy sa na powierzchni jajnikow (cos jak blizna?). Czy rzeczywiscie
          > pozbede sie tego dieta i ziolami? Nie wiem, ale juz teraz widze, ze to, co
          > powiedzial mi Furduj, ma sens i dziala. Nie mam juz zadnych niezytow zoladka
          > ani dwunastnicy, zadnych innych rzeczy, ktore tak mi wydluzyly pierwsza liste
          > chorob. Jeszcze tylko te cholerne zrosty, ale moze moje mikromalenstwo zdola
          > jakos sie przepchnac i szczesliwie dotrzec do macicy??? Oby!...
          > Poza tym, musisz wiedziec, co dokladnie jest z ta sluzowka ("cos" to troche
          za
          > malo...). A irydolog Ci to wyjasni natychmiast. A moze to wcale nie jest
          > sluzowka? Radzilabym Ci jednak zorganizowac do niego wyprawe, skoro juz
          jestes
          > zainteresowana taka metoda leczenia. Widzialam, ze przyjezdzaja do niego
          chorzy
          >
          > z roznych miast. Ja uwazam (moze jeszcze za wczesnie?), ze warto sprobowac.
          > A jesli juz przypisze Ci ziola (kazdy pacjent ma "swoj" zestaw i nigdy nie
          > leczy sie tylko jednego schorzenia, a wiele naraz, bo jedno zalezy od
          drugiego,
          >
          > wiec nie ma konkretnego przepisu na "mieszanke na sluzowke", albo "mieszanke
          na
          >
          > zrosty"!), to niedaleko jest chyba najlepiej na swiecie zaopatrzona
          zielarnia,
          > w ktorej kupisz wszystko, co Ci przypisze, nawet rozne preparaty
          wzmacniajace,
          > witamonowo-mineralne (ja biore jakas tajemnicza MUMIJE).
          >
          > Hmm, co jeszcze? Ja mialam bardzo ostra diete, ale musze przyznac, ze juz po
          > kilku dniach poczulam sie wyraznie lepiej. Nic mi nie pachnialo, nie kusilo i
          > nie bylo wcale tak strasznie, jak myslalam. Dokonalam paru odkryc
          kulinarnych,
          > ktorych gdyby nie ta dieta, na pewno w zyciu bym nie wyprobowala. Zaczelam
          > bardziej swiadomie jesc i w ogole zyc (mniej stresowo np).
          >
          > Jesli masz jakies pytania, to pisz, postaram sie odpowiedziec. Agata tez juz
          > wrocila z wakacji, wiec chyba daamy sobie rade! (a propos: dzieki temu forum
          > mam fajna kolezanke! Mysle, ze czesto nas bedzie mozna teraz spotkac w lesie
          > Kabackim na rowerze, albo ostrym spacerze i oczywiscie na pogaduchach o
          > sluzowkach, zrostach, owulacjach, okresach itp.)
          > Pozdrawiam goraco!




          >
          >
          >
          >
          >
    • Gość: Moni Re: Irydolog - dr Furduj, prośba do dziewczyn! IP: proxy.d* / 10.6.1.* 25.08.03, 15:04
      Witam!
      Dziewczyny czy przy okazji następnej wizyty u tego irydologa możecie się
      dowiedzieć czy pomaga też w leczeniu męskiej niepłodności? Chodzi mi konkretnie
      o azoospermię.
      Z góry wielkie dzięki.
      Pozdrawiam
      Moni
      • Gość: mm Re: Irydolog - dr Furduj, prośba do dziewczyn! IP: 195.94.201.* 25.08.03, 15:14
        Oczywiscie! Wyslalam tam kontrolnie mojego meza, bo bardzo sie balam, czy u
        niego jest wszystko ok, ale okazalo sie, ze " na dole wszystko w porzadku",
        wiec odetchnelam! NAjlepiej idzcie razem!
        • natanata Re: Irydolog - dr Furduj, prośba do dziewczyn! 25.08.03, 16:33
          mozecie podac mi adres /telefon/ tego Pana w Warszawie.
          Chcialabym wyslac tam moja polowke - moze cos pomoze........
          Z gory dziekuje
          Natalia
          • Gość: rojka Re: Irydolog - dr Furduj, prośba do dziewczyn! IP: *.setup.com.pl 26.08.03, 10:09
            natanata napisała:

            > mozecie podac mi adres /telefon/ tego Pana w Warszawie.
            > Chcialabym wyslac tam moja polowke - moze cos pomoze........
            > Z gory dziekuje
            > Natalia


            Juz Ci podaję:
            Gabinet Odnowy Biologicznej Melisa
            ul. Fontany 34m1
            022-834-27-77
            dr Furduj
            Musisz mieć grupę krwi.

            Warto spróbować, wizyta kosztuje 65 zł, jak będziesz musiała zrobić jakieś
            badania to na omówienie wyników -wizyta bezpłatna. Mój mąż twioerdzi, że nawet
            jak mi nie pomoże w kwestii najważniejszejsmile, a pomoże wyleczyć inne cholerstwa
            nie inwazyjnie i za pomocą ziół to już jest sukces.
            • Gość: mel Re: Irydolog - dr Furduj, prośba do dziewczyn! IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 03.11.03, 15:22
              rojka - a ile kosztowal zestaw przepisanych ziol?
              • Gość: rojka Re: Irydolog - dr Furduj, prośba do dziewczyn! IP: *.setup.com.pl 03.11.03, 18:18
                Ten zestaw sobie sama przygotowujesz. Mój był z 18 ziół i kosztował ok. 30 zł
                9tak mi powiedział teść, bo to on kupował), ale jest tego bardzo dużo i
                wystarcza na całą kurację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka