Dodaj do ulubionych

JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.tomaszow.mm.pl 01.11.03, 06:31
nie mogę uwierzyć, nie mogę, nie mogę,nie mogę, nie mogę, nie
mogę!!!!!!!!!!!!! JEST FASOLKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gruba
wyraźna, czerwona krecha już po 30 sekundach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
4,5 roku starań, ponad 50 nieudanych miesięcy, ale nie żałuję ani chwilki,
ani momentu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziewczyny, walczcie!!!!!!!!! Naprawdę
warto!!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję za cierpliwość, za podtrzymywanie na duchu, za
kciuki, za wszystko.... Mam nadzieję tylko, że to jest normalna, zdrowa
ciąża, że rozwija się tam, gdzie powinna.... Kocham Was!!!!!!!!!!!!! Mam
nadzieję, że nie będziecie uważały za nietakt z mojej strony tego, że
pozostanę na tym forum i dalej będę Was wspierać!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nikola Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 01.11.03, 06:36
      OGRROMNE, OGROMNE, OGROMNE GRATULACJE!!!!!!!
      Bardzo się cieszę, że Ci się udało!!! Mnie niestety nie, ale znów nowy cykl od
      wczoraj...itd.
      Dbaj o skarb który masz w sobie...pisz co u "WAS" smile
      Pozdrowienia!!!!
      Nikola
      • mamadwojga GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-)))) 01.11.03, 07:25
        No nareszcie Jolu. Widzisz, mówiłam, żeby się nie poddawać. Hihihi Ty teraz
        myślisz że najgorsze za Tobą. A tu tyle przed Tobą smile. A jak są dwie
        fasolki??? Gratuluję i pozdrawiam. Dbaj o siebie i NIE DENERWUJ SIĘ bo to
        bardzo żle dla bąka. Jedz kwas foliowy, noś czapeczkę i ciepłe gatki i w
        ogóle...Czekamy na dalsze informacje. To będzie taka nasza wspólna internetowa
        ciąża. Ładne kwiatki- kilkaset babek w jednej ciążysmile)))
    • Gość: kasialu Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 07:41
      Wielkie gratulacje i słowa uznania - 4,5 roku to ogromny wysiłek, ale jak widac
      opłaciło się. Buzialki ;o)
    • Gość: Kami Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.51.248.* 01.11.03, 08:12
      Ale się cieszę.Jolu smile))Dobrze,że P.o 6 napisał sms,o zaśnięciu już nie było
      mowysmileCały dom postawiłam na nogi...a potem już tylko z psem pozostało iść i
      się wycieszyć na łące...z Waszego szczęścia...bo po cóż trzymać w sobie tą
      radość...GRATULUJĘ>>>Do zobaczonka za tydzień...Dbajcie o siebie...Buziaki...smile
    • Gość: sylwiakrol Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.vline.pl / 172.16.3.* 01.11.03, 08:45
      Jola strasznie się cieszę!!! Takiej wiadomości właśnie oczekiwałam!
      Teraz można powiedzieć z perspektywy i po co tyle nerwów? Zrobiłabyś test
      tydzień temu i już byś wiedziałasmile). Dzidziuś będzie miał upartą i wytrwałą
      mamusię.
      Jednak ten doktor przyniósł Ci szczęście. Ominie Cię ta laparoskopia. Tylko
      już nie mierz temperatury!smile))
      Dbaj o siebie, jedz folik i witaminki, ciepło się ubieraj i omijaj duże
      skupiska ludzi. A poza tym ciesz się!!!
      A kiedy idziesz do lekarza? I czy do tego z CZMP? Bo jeżeli chciałabyś dalej
      chodzić do Centrum, ale do innego(już nie od niepłodności)to mogę Ci polecić
      dr Lidię Biesiadę, przyjmuje w poniedziałki i jest z patologii ciąży.
      Oczywiście ciąża nie musi być patologiczna żeby do niej chodzić. Ja do niej
      kiedyś chodziłam mimo że moja ciąża była zdrowa bo tak sobie myślę, że skoro
      człowiek się tyle stara to już lepiej żeby ciążę prowadził lekarz wyczulony na
      różne rzeczy.
      Jeszcze raz gratuluję!I zdawaj relację co u Ciebie!
      • Gość: renia Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dolsat.pl 02.11.03, 10:45
        smile))))))))))))) strasznie się cieszę, dbaj o sieie i o maleństwo


        p.s. Sylwio co to za lekarz ? jeśli mogłabyś coś wiecej napisac gg 3806800
    • Gość: hanuś Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 01.11.03, 09:17
      Jolu wielkie wielkie gratulacje!!!! My wiedziałyśmy już dawno smile)))))
    • Gość: malwina Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.paw.pl 01.11.03, 09:38
      Łezka się w oku kręci. Gratuluję z całego serca i życzę powodzenia.
    • Gość: femalespirit Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.180.158.* 01.11.03, 09:41
      Wspaniale! Wspaniale! Bardzo sie ciesze, trzymalam kciuki caly czas! Gratulacje!
    • Gość: vikas Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 01.11.03, 09:52
      Bardzo, ogromnie, niewypowiedzianie się cieszę!!!!!!!!
      Gratuuuuuuuuulacje!!!!!!!!
      Mówiłam Ci, że wszystko na to wskazuje.
      Wierzyłam, że teraz to musi być ciąża.
      Jolu to wspaniałe!Dbaj o siebie i tak wyczekany"CUD"
      Oczywiście nie odchodz i informuj Nas co u Ciebie!!!
      • Gość: Paola Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.daminet.pl 01.11.03, 10:05
        Ja też gorąco gratuluję. Wiedziałam wiedziałam....że to już tylko formalność.
        Świetnie Jolu, bardzo się cieszę. Życzę Ci szczęścia z pociechy. Dawaj znać co
        u Ciebie!!!
    • amel1 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.11.03, 10:27
      Huuuuuurrrrraa!!!!!!!!!Bardzo się cieszę z Twojego szczęścia! To
      nieprawdopodobne, ale razem zafasolkowałyśmy smile I Tobie i mnie szczęście
      dopisało! Koniecznie się dowiedz o termin porodu, może wypadnie w tym dniu co
      mój. Ale super!!! To była kwestia czasu, ja czułam, że sie udało!
      Jeszcze raz gratuluje!!! Opiekuj się dobrze małą fasolką!
    • Gość: Fulvia Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.76.37.* 01.11.03, 10:43
      Ja też bardzo bardzo serdecznie gratulujesmile)))))))
      Dbaj o siebie
      F.
    • Gość: rozalia Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 01.11.03, 10:46
      Gratulacje!!!!!!!!!!!!!
      A nie mówiłam? smile))))))))))
    • oczy_otwarte Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.11.03, 11:32
      Jolu, super :o)
      Serdecznie gratuluje!
      Wszystkiego najlepszego,
      Ania
    • Gość: paula Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.17.162.* 01.11.03, 11:49
      Gratuluje wam z calego serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • beata5555 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.11.03, 12:44
        Jolu gratuluje Ci z całego serca, wiedziałam ze ci się uda.
        Teraz dbaj o siebie i małą fasolinkę, pisz zawsze kiedy masz ochotę my
        będziemy czytać i cieszyć się z tobą twoim szczęściem.
        Beata.
    • piegoosek Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.11.03, 13:30
      J O L U G R A T U L A A A A A A C J E!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      widzisz, oplacalo sie czekac smile)))
      opiekuj sie teraz ta kreseczka!!!!
      piegoosek
      • valkiria11 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.11.03, 14:35
        gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zycze ci wszystkiego najlepszego i dbaj
        o fasolke!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • samanta25 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.11.03, 12:20
        Jolu bardzo się cieszę że udało Ci się po tylu miesiącach..........
        życzę teraz dużo spokoju i zdrowia
    • Gość: Slv Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dialup.telenergo.pl 01.11.03, 15:51
      czytam forum od dawna i gratuluję szczerze... trzymamm kciuki za resztę mam
      (przyszłych) by im tez się udalo. Dbajc o siebie i maluszka (maluszków?).
      informauj na beiżac co i jak. Mi tez się keidyś udało i dlatego teraz wam
      dzielnie kibicuję.jeszcze raz gratulacje...
      • Gość: eta5 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 17:08
        SUPER!!!!!!!!!!!!!!trzymamy kciuki i serdecznie gratulujemysmile)))
    • Gość: asiakasia gratulacje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 17:49
      gratulacje wink
      dbaj o siebie i maleństwo wink
    • Gość: oleńka Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 01.11.03, 18:00
      Jolu! najszczersze gratulacje! po cichu wierzyłam, śledząc Twoje zmagania, że
      tym razem NA PEWNo Ci się uda.... I jest!!! dbaj o siebie i nie zapominaj o
      forum.... na pewno nie tylko ja będę czekać na dalsze wiadomości... Trzymaj się
      ciepło!!!
    • Gość: Rzusia Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 18:05
      Serdeczne, serdeczne gratulacje!!! Wspaniała wiadomość, zwłaszcza że po tylu
      latach starań. Duża buźka dla Ciebie. Dbaj o dzidziusia.
      Pa
      Rzusia
      • Gość: znów się boję Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tomaszow.mm.pl 01.11.03, 20:22
        Dziękuję serdecznie za wszystkie gratulacje, naprawdę dziękuję z całego serca.
        Dzwoniłam już do mojego lekarza, który naprawdę też się szczerze ucieszył,
        zapytał, który to dzień cyklu, ile opóźnienia miesiączki i kazał
        przyjechać..... niestety dopiero we wtorek. Boję się bardzo o tę ciążę!!!
        Kłuje mnie zwłaszcza jeden jajnik, ten, w którym miałam jajeczko, troszkę
        kłuje, ale czuję to co jakiś czas. Tyle naczytałam się tu o ciążach
        pozamacicznych, usunięciach, laparoskopiach.... Nie chcę i nie mogę stracić
        tego dziecka. Czy to aby nie jest jakiś objaw ciązy pozamacicznej???? Może
        odpowie mi ktoś, kto ma za sobą te smutne przeżycia z ciążą pozamaciczną!
        • so-nia Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.11.03, 16:33
          Jolu, wielkie, ogromne gratulacje!!!!!!! smile))))))))))))))

          Niestety, te strachy i obawy są chyba wpisane w nasz odmienny stan i trzeba
          nauczyć się z nimi żyćwink Nie myśl o najgorszym, statystyki są po naszej
          stroniesmile [łatwo mi mówić, a sama umieram z niepokoju, czy dzidzia dobrze się
          rozwija...smile]


          Objawy pozamacicznej to silne bóle podbrzusza, z reguły po jednej stronie, z
          czasem rozlewające się na cały brzuch, plamienia lub krwotoki, później gorączka
          i inne objawy zakażenia. Ale po co ja Ci to piszęsmile Na pewno będzie oksmile
          Pobolewający brzuch i kłucie jajników to normalne w ciąży, więc mi się tylko
          nie przestrasz, no!smile

          Dbaj teraz o siebie!smile
    • Gość: rozalia Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 01.11.03, 20:27
      Jolu! Z doświadczenia mówię- przestać czytać i myśleć o ciąży pozamacicznej i
      innych powikłaniach, bo tylko się będziesz tym niepotrzebnie stresować,
      zwłaszcza że tak łatwo doszukiwać się niepokojących objawów. Ale to grozi
      popadnięciem w paraoję! A malutkie fasolki tego nie lubią. Na początku ciąży
      często pobolewa brzuch, jajniki i nie jest to żaden zły objaw.
      Naprawde przestań się zadręczać wymyślaniem sobie nieistniejących chorób.
      Uśmiechnij się i zacznij się po prostu cieszyć swoim szczęściem smile
      rozalia (już 18 tydzień smile
      • Gość: kasialu Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 15:46
        Jolu nie myśl o ciąży pozamacicznej. Ja miałam i nic mnie nie kuło. Ciesz się
        swoim szczęściem i nie dawaj się ponosić emocjom. Wiem, ze to trudne, ale
        chociaż spróbuj. Pozdrowionka.
    • brita5 GRATULUJE!!!! 01.11.03, 21:48
      Bardzo sie ciesze!!! Dbajcie o siebie!
    • Gość: lomre Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 00:03
      Ciesze sie z Toba!!! Nie opuszczaj forum - jestes dla nas nadzieja!!!!! Dbaj o
      siebie, trzymam kciuki no i szczescia!!!
      • bas7 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.11.03, 13:20
        OGROMNE GRATULACJE!!!!!!!!!11
        Życzę Ci spokojenych i słonecznych 9 miesięcy!!!!!!!!!
        Dbajcie o siebie.
        Zawsze mówiłam, że warto czekać i wierzyć, że się uda.
        Anna + 24 tyg. maluch
    • Gość: a.p5 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 02.11.03, 14:11
      Jolu, GRATULACJE!!!!!
      • Gość: Jola Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tomaszow.mm.pl 02.11.03, 18:27
        Dziękuję wszystkim raz jeszcze, DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiem, że przede mną
        9 miesięcy obaw i strachu, aby utrzymać ciążę, lęku przed każdym bólem,
        zakłuciem, niedyspozycją.... później o prawidłowe ruchy dziecka, i wreszcie o
        szczęśliwe rozwiązanie... Oby tylko wszystko poszło w miarę gładko i
        przebiegało bez komplikacji dla maleńkiego Jasia (lub Zuzi), to ja zniosę
        wszystko. Z natury jestem panikarą (co już pewnie poznałyście) i niełatwo jest
        mi przyjmować ze stoickim spokojem wszystkich niedogodności ciąży. Ciągle mi
        się wydaje, że zaraz poronię, że coś jest nie tak, że nie utrzymam tej
        ciąży... Cóż? To chyba nic dziwnego po tak długiej walce! Chyba boję się
        jeszcze uwierzyć w ten Cud, chyba jeszcze go nie przyjmuję do wiadomości.
        A co do Was, dziewczyny kochane, to zauważcie, że w tym "wyluzowaniu",
        jednak coś jest!!! Przez prawie 5 lat nie myślałam o niczym innym, jak tylko o
        tym, żeby zostać mamą, żeby zajść w ciążę, ciągłe wizyty od lekarza do
        lekarza, ciągłe wyjazdy z jednego krańca Polski na drugi, leczenie nawet u p.
        doktor - Amerykanki, absolwentki uniwersytetu medycznego w Oxfordzie, wiele
        wydanych pieniędzy, wylanych łez, zawiedzionych nadziei... I po ostatniej
        inseminacji, powiedzieliśmy sobie z mężem - trudno! Jeszcze jedna szansa i
        adopcja. Wyciszyliśmy się trochę, przestałam tak obsesyjnie myśleć o ciąży, bo
        wiedziałam, że najdalej na przyszłe Boże Narodzenie, będziemy już we trójkę. I
        właśnie wtedy zdarzył się ten Cud. Może potrzebne było to, aby dorosnąć,
        dojrzeć do posiadania dziecka - dziecka, jako istotki, której trzeba dać
        miłość i poświęcić się bez reszty. Może tam na górze był Ktoś, kto czekał na
        to, aż będziemy w stanie pokochać całkiem obce dziecko i dać mu dom i rodzinę,
        kochającą rodzinę. Szczerze mówiąc, przestałam już wierzyć w Miłosierdzie
        Boże, załamałam się, nie miałam już nawet sił aby otworzyć usta, by prosić o
        pomoc, nie miałam siły, by zgiąć kolana i uklęknąć przed Matką Bożą. Od 2
        miesięcy nie byłam w Kościele (mój mąż nadrabiał to za mnie i za siebiesmile), bo
        miałam wrażenie, że każda moja prośba, każde błaganie jest interpretowane na
        opak, nic nie dzieje się tak, jak bym chciała. Może to paranoja, ale
        zauważyłam, że tydzień zaczęty bez wizyty w Kościele, układał się jakoś
        prościej, pomyślniej... No i wreszcie tak, jak na złość, inseminacja znów
        powiodła sie wtedy, gdy przestałam Boga o nią prosić... Wstydzę się tego, ale
        takie są fakty. Dziś niedziela. Zów nie poszłam do Kościoła, znów ze strachu.
        Bałam się, że jeśli pójdę, to wszystko się posypie... Zacznę chodzić może po
        wizycie u lekarza. I tak się zastanawiam... Czy potrzeba było aż takiego
        wyrzeczenia, braku wiary, aby zdarzył się Cud??? Mam wrażenie, że sięgnęłam
        dna w walce o to dziecko, które teraz jest we mnie, sięgnęłam dna i dopiero
        teraz muszę się z niego odbić. Czy któraś z Was miała podobne przeżycia??? Czy
        wyrzekła się wiary w Miłosierdzie Boga??? To okropne, ja wiem.

        Tu, na początku wpisała się niejaka Kami. To Jej zawdzięczam,
        że do końca się nie poddałam. To dziewczyna, która cały czas wierzyła, wręcz
        fanatycznie i wbrew wszelkiemu zdrowemu rozsądkowi, w to, że warto prosić, że
        Bóg jest Miłosierny. Cały czas, półtora roku (bo tyle się znamy), powtarzała
        uparcie, że trzeba wierzyć, że Bóg jest, że wysłucha. Była przy mnie zawsze,
        nawet wtedy, gdy w akcie bezsilności i rozpaczy po kolejnych nieudanych
        próbach, sprzeciwiałam się Bogu... I cały czas tak pięknie tłumaczyła, że nie
        wolno się poddawać.
        To moja przyszła Bratowa, dziewczyna - Anioł, której w tej chwili pragnę
        serdecznie, i szczególnie podziękować. To ona dała mi siłę do walki, bo bywały
        chwile, gdy nawet moja mama wątpiła w to, że kiedyś się uda. Ona nie zwątpiła
        nigdy!!! Dziękuję Ci Kamciu...
        • bettina Re: wiara 02.11.03, 19:33
          Ciesze sie Jolu razem z Tobą. Codziennie sprawdzałam na forum czy już JEST i
          jest i będzie dobrze czego Ci z całego serca życzę. Piszesz o wierze w
          Miłosierdzie Boga. Ja wsydzę się tego ale mam takie rozterki. Przstałm wierzyć
          że Bóg nade mną czuwa. Moja wiara sie załamała. Ja podobnie jak Ty błagałam
          Boga o cud i nic przez długi czas aż pamiętam Wigilia w zeszłym roku - Pasterka
          kiedy spełniają się wszystkie życzenia i wtedy tez pomyslałam chcę być w ciąży.
          I co się okazału byłam już wtedy byłam. Moja radość jak zobaczyłam te dwie
          kreski była taką, że prawie nic nie widziałam bo się poryczałam. A potem
          przyszło takie dziwne uczucie że niby się cieszyłam i niby nie bo bałam się czy
          aby wszystko bedzie dobrze. I znowu sie modliłam żeby było dobrze i dziękowałam
          za cud. I nagle nieoczekiwanie (w 10 tyg)okazało się że cud prysł Bóg zabrał to
          co dał. I od tamtej pory nie chodze o Kościoła nie mogę powiedzieć że już nie
          wierzę, chcę wierzyć ale boję sie prosić Boga o ten cud jeszcze raz bo nie wiem
          czy mnie wysłucha. Od tego poronienia nie udaje się i kiedy przeczytalam Twój
          post, że odpuszczasz stwierdziałm ,że to jest jakieś wyjście. A potem pisalaś
          że czekasz na misiączkę i jej nie ma i zacisnęłam kciuki z całych sił żeby jCi
          się udał.
          • Gość: Paola Re: wiara IP: *.daminet.pl 02.11.03, 20:46
            Jolu...bardzo się cieszę z tego cudu, który Cię spotkał, ale przeraża mnie
            twoje podejście do Boga... nie bój się, przecież On obdarzył Cię cudem. Może
            ten cud stał się po to, abyś tak namacalnie uwierzyła, że Bóg kocha Cię nawet
            jeśli od niego odejdziesz. Ja na Twoim miejscu też bym tak pomyślała, że Bóg
            musi strasznie mnie kochać skoro dał mi taki cud podczas gdy ja go opuściłam.
            Pomyśl o tym Jolu i jak najszybciej idź do kościoła i podziękuj Mu z całego
            serca....i przeproś za chwile zwątpienia. On na to czeka...
        • Gość: kasialu Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mofnet.gov.pl 03.11.03, 12:13
          Jolu ja też jestem bardzo wierząca i z każdym problemem lecę do Kościoła. Wiem,
          że nie wszystkie muszą zostać wysłuchane, ale jakos mi tak lepiej. W pewnym
          momencie zaczęłam troche wątpić - to przez cieżkie chwile w życiu moim i mojej
          rodziny. Nie umiałam się modlić i prosić. Teraz powoli dochodzę do siebie i
          myslę, ze znowu będe miała siłę żeby wymodlić Maluszka ;o)
    • mamarta77 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.11.03, 22:21
      oczywiscie gratuluje i ciesze sie razem z Toba!!!
      • eliszka29 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.11.03, 22:27
        GRATULACJE!!!
        Dbaj o siebie i fasolkę!
    • apolka Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.11.03, 09:04
      Ktoś powiedział, że smutek dzielony z innym człowiekiem to już tylko połowa
      smutku zaś radość, którą się podzielimy to radość podwójna. Twoja w takim razie
      jest kilkudziesięciokrotna smile.
      Jolu, świetnie rozumiem Twoje obawy, sama przechodziłam to samo, jakieś 3 mies.
      wcześniej. Teraz jestem w 16 tyg., czekałam ok. półtora roku (ok. 20 krótkich
      cykli). Najpierw strach - czy się utrzyma, czy to nie ciąża pozamaciczna, czy
      te kłócia, pobolewania, czasem jednostronne, czy to nie objaw patologii?
      Póżniej radość: piersi rosną, są mdłości - dobry znak, potem zwątpienie, gdy
      przez dzień, dwa czuję się ok. (!). Powrót nudności, wstręt do jedzenia,
      płaczliwość - to wszystko traktowałam jak uciażliwe błogosławieństwo. Nagle
      ogarnoł mnie spokój, poczułam, że wszystko będzie ok., że młode zdrowe ...
      i ... gdy sobie ten spokój uświadamiałam - panika - że jestem naiwna, gorzko
      się rozczaruję, że powinnam się "na wszelki wypadek" nastawić, że coś się nie
      uda... . Dacie wiarę? Idiotyczna reakcja. Teraz dalej czuję ten spokój, błogość
      i ... dalej świadonie to przerywam i ... chyba tak będzie do końca ciąży. Jolu,
      piszę to, żebyś nastawiła się na takie stany, ja myślałam zawsze że jak juz się
      uda to będę się denerwować, panikować cały czas a tu proszę, błogość przerywana
      tylko czasem przez mój kretyński racjonalizm.
      Pisałaś, że będziesz nadal tu zaglądać, nie dziwię się, to przecież dalej Twoje
      forum, ja też tak czuję i ... nikt mnie jeszcze stąd nie przeganiał smile. O
      problemach typowo ciążowych możemy pogadać na forum ciążowych a tutaj ... o
      nadzieji, naszej i innych dziewczyn, bo takie jest właśnie to forum. Przecież w
      dalszym ciągu wiele nas łączy: marzenie o urodzeniu zdrowego dziecka, wiele
      nieudanych prób i starań, nasze smuteczki.
      I jeszcze o Bogu, poruszyłaś tą kwestię w jednym z ostatnich wątków. Jestem
      wierząca, kiedyś obserwując tragedię narodzin chorego dziecka u znajomych
      (zespół Downa, dziecko żyło tylko kilka chwil) poprosiłam Boga, aby, jeśli i
      mnie miałoby to spotkać, nie dawał mi dzieci. To była jedna z tych bardzo
      spontanicznych modlitw bardzo poruszonej dziewczyny, która nie mając jeszcze
      planów macierzyńskich nagle wczuła się w czyjąś sytuację i ... przeraziła się.
      Potem, gdy były problemy z "zajściem" zastanawiałam się, czy to spowodowała
      tamta modlitwa. Teraz, chociaż niczego tak nie pragnę jak tego, żeby dziecko
      było zdrowe i o to się modlę, proszę Go też o to, aby nie dawał nam więcej, niż
      potrafimy udźwignąć, ja i mój mąż. I wierzę, ze tak to się właśnie odbywa, że
      dostajemy to co trzeba i z czym sobie poradzimy, w odpowiednim czasie. Bo my
      widzimy i rozumiemy znaczniej mniej niż Bóg, on lepiej wie, czego nam potrzeba.
      Jolu, nie bój się rozmawiać z Bogiem. On Cię, zawsze i pomimo wszystkiego.
      • Gość: AMAMA Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 195.94.206.* 03.11.03, 09:58
        cieszę się, że to napisałaś dzięki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka