Dodaj do ulubionych

Dziewczyny spróbujmy zawalczyć!

IP: 213.77.9.* 12.11.03, 12:48
Poidaję wam jak jest refundowane in-vitro w innych krajach. Dlaczego w naszym
kraju zostajemy bez jakiejkolwiek pomocy finansowej od Państwa! Zróbmy coś.
Czekam na pomysły.

Jak inni to refundują
Niemcy - pacjentom do 40. roku życia, 4 zabiegi (cykle)
Francja - jako jedyny z krajów UE w zasadzie bez ograniczeń, bez względu na
liczbę cykli. Dotyczy to i publicznych, i niepublicznych ośrodków
W. Brytania - w każdym przypadku decyduje o tym instytucja ubezpieczeniowa
Hiszpania - refundacja całkowita, ale jedynie w państwowych ośrodkach
Holandia - zwrot za trzy cykle, niezależnie od ośrodka
Czechy - do 40. roku życia refunduje się, niezależnie od cykli, trzy
procedury: stymulację hormonalną, hodowlę i transfer, czyli przeniesienie
zarodków
Norwegia - refundacja trzech cykli, w publicznych ośrodkach
Chorwacja - jak w Norwegii
Słowacja - jak w Norwegii Słowenia - refundacja czterech cykli, niezależnie
od kliniki
Węgry - pięć cykli, niezależnie od kliniki

Obserwuj wątek
    • Gość: monia Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 13:30
      Tak, mnie też to boli, że niemal wszystkie kraje (nawet nie wymieniona tu
      Grecja) dotują sztuczne zapłodnienia, a Polska - NIE!

      Ok, jakieś propozycje? List zbiorowy? Lepiej chyba stworzyć jedno pismo, ale
      wysłać go w setkach ezgemplarzy - od każdej z nas indywidualnie!
      Pomysłałam sobie, że takie pismo można by było wysłać do dwóch miejsc - do
      Ministerstwa Zdrowia i do Jolanty Kwasniewskiej, ona jest czuła na ludzkie
      problemy i sądzę, ze ma bardzo duży wpływ na wiele rzeczy, pomimo wszystko, że
      nie jest osobą decyzyjną.
      Ale czekam na wasze pomysły, może lepsze.
    • Gość: aneta Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.ibi.uni.wroc.pl 12.11.03, 13:32
      Czesc Pati!

      Całkowicie się z Tobą zgadzam! Ostatnio przeczytałam, że w Wielkiej Brytanii
      refundowany jest koszt 3 zabiegów. Uważam, że w ogóle leczenie niepłodności w
      Polsce to istna rosyjska ruletka i zdzieranie kasy od ludzi, których to
      nieszczęście dotknęło. Lekarze nie potrafią ustalić jakiegoś sensownego planu
      leczenia, tak aby było wiadomo, co i kiedy robić. I co robic wówczas, gdy
      metoda pana czy pani doktor nie skutkuje.
      Wszystko odbywa się na zasadzie wolnej amerykanki. Czyli ludzie płacą bo żyją w
      starchu i stresie.
      Uważam, że może gdyby wszyscy uczestnicy tego forum (oraz wszelkich innych
      poświęconych problemowi leczenia niepłodności) wysłali jednego maila np. do
      pani Jarugi-Nowackiej to może to odniosłoby jakiś skutek.
      W ogóle tzw. "leczenie" niepłodności pozostawia w naszym kraju wiele do
      życzenia. Moi znajomi po kilku latach leczenia się w Polsce jeżdżą do Czech -
      na własną rękę - i tam próbują. Tam in vitro jest około 30% tańsze niż u nas.
      • Gość: pati Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 213.77.9.* 12.11.03, 13:42
        szczerze myślałam, że będzie większy odzew a tu cisza.też tak myślałam, że może
        jakieś zbiorowe pismo. mnie czeka in vitro, ale na pewno nie będę miała zabiegu
        przez najbliższe dwa lata bo mnie nie stać wywalić na raz 10 tys. zł. a czas
        ucieka a jak wiadomo to ważna rzecz. może, któraś z was jest prawniczką i
        umiałaby napisać takie sensowne pismo poparte mocnymi argumentami? zróbmy coś.
        muszą nam pomóc.
        • Gość: monia Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 14:06
          Wiecie co , a moze napisać takie zwykłe, ładnie sklecone zdania, o tym czego
          pragniemy i jak bardzo boli, że część z nas być może nie będzie miała dziecka
          tylko i wyłącznie dlatego, że nie stać nas na in vitro. itd, itd - pojechac po
          ludzkich uczuciach. A na końcu konkretne dane - Panśtwa i liczba dotacji.
          Któraś z was ma smykałkę do ujmującego pisania????
    • Gość: Magdziak Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 62.233.158.* 12.11.03, 14:08
      Dokładnie, któraś mobłaby napisać takie pismo. Mozna je przekazać na ręce
      jakichs parlamentarzystów, aby złozyli taki wnieosek w formie interpelacji
      poselskiej.
    • Gość: Ola Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.11.03, 14:38
      Nie jest prawda ze we francji jest bez ograniczen - do 4 prob + psycholog za
      darmo

      Natomiast w Wielkiej Brytanii na ubezpieczenie dostaje sie ok 5-10% kobiet
      (kolejka 2 lata)reszta placi i to slono bo cena invitro jest 2 x niz w Polsce sad

      Wlasnie zaczynam pierwsza runde w WB i podano mi juz wstepne koszty - ok 23tys
      zlotych

      Faktem jest ze w Polsce nikt sie tym nie interesuje a powinni...

      Pozdrawiam,
      Ola
      • Gość: pepe do Oli IP: 57.66.48.* 13.11.03, 09:21
        Ola, gdzie sie leczysz w UK? Ja mialam swoje pierwsze podejscie w Londynie rok
        temu i wiecej juz nie chce sad( Pomijajac koszty in vitro (5 tys gbp w moim
        przypadku), to podejscie lekarzy, a wlasciwie pielegniarek, bylo tragiczne;
        teraz lecze sie w Polsce, co jest duzo tansze i mniej stresujace; pozdr.
        • Gość: Ola Re: do Oli IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.11.03, 14:21
          Czesc,

          Lecze sie w Birmingham a mieszkam w Dorset sad nie bada latwe te dojazdy...
          Jest to kwestia ceny ale tez faktu ze ten lekarz pracowal dlugo z dr Winstonem -
          jestem pewna ze znasz ! No i wiele nowych metod pochodzi od niego w UK, m
          innymi - to on wprowadzil metode selektywnej slfignografii - bezinwazyjne
          udraznianie jajowodow - mialam u niego zabieg z b dobrym skutkiem - a ze nie
          donosilam to co innego...
          Poza tym wszyscy lekarze u ktorych sie lecze nie sa Angolami i to pomaga,
          zupelnie inna mentalnosc....
          W Dorset pewnie tez bylo by ok 5000 funtow, ale w Birmingham sa inne realia i
          inne ceny, poza tym jest to duzy szpital (NHS) ktory sobie dorabia invitro no i
          koszty sie rozkladaja smile
          Jezeli chcesz wiedziec wiecej lub ze mna pogadac to proponuje gg, lub email.
          Daj znac.

          Pozdrawiam,
          Ola
    • Gość: kathrin78 Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.03, 14:54
      W Niemczech jak na razie kasa pokrywa koszty 4 IVF w przypadku, gdy para jest
      małżeństwem, żadne z nich nie jest ubezpieczone prywatnie, kobieta ma mniej niż
      40 lat, żadne z partnerów nie jest bezpłodne oraz gdy zabieg nie jest
      wykonywany ze spermy dawcy.
      Od 2004 wejść ma 50% płatność pacjentów oraz tylko 3 zabiegi będą refundowane.

      Na pewno warto by było, aby w końcu zauważono, że niepłodność jest chorobą i
      wymaga leczenia, a państwo powinno wspierać.
      • Gość: pati Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 213.77.9.* 12.11.03, 15:02
        no to co dziewczyny, która się zobowiąże i napisze odpowiednie pismo, które
        będzie można wysłać do prezydenta, premiera, ministra zdrowia i organizacji
        kobiecych. troche się nie zgadzam z moją przedmówczynią, że to ma być miękkie
        pismo, w którym się wyżalimy. nie to musi być ostre, musimy wiedzieć czego
        chcemy i musimy poprzeć to odpowiednimi argumentami. no to co jest wśród nas
        jakaś prawniczka? dla niej takie pismo to będzie pestka. czekam.
    • Gość: pro Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 15:00
      a ja nie mam zludzen, w panstwowej sluzbie zdrowia mozna co najwyzej zrobic
      bezplatna morfologie i ob, zeby lecza tylko do czworki (bo te sa na widoku) a
      wy myslicie ze pomoga petycje... z pustego i salomon nie naleje.... taki mam
      dzis pesymistyczny dzien, ale oczywiscie wlacze sie do akcji
      • Gość: pati Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 213.77.9.* 12.11.03, 15:09
        pro masz dzisiaj taki dzień pesymistyczny. tak naprawdę jak sie nie odezwiemy w
        tej sprawie to nikt się za to nie wezmie. dlatego musimy walczyć! krok po
        kroku! badani statystyczne wykazują ujemny przyrost i państwo musi coś zrobić
        żeby pomóc osobą którzy chcą mieć dzieci a nie mogą. zróbmy to dla siebie i dla
        następnych kobiet, które mają teraz po 20 lat i za kilka lat będą chciały mieć
        dziecko a ni będą mogły. to jest choroba cywilizacyjne i będzie coraz gorzej.
        sztuczne jedzenie, siedzący tyb zycia przed komputerem, telewizorem itp. cos
        trzeba z tym zrobić!
        • Gość: Jola Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.tomaszow.mm.pl 12.11.03, 16:08
          nie jestem wprawdzie prawniczką ale może spróbowałabym cos sklecić. Jestem
          polonistką. Postaram się coś napisać i Wam przesłać w najbliższym czasie.
          • Gość: pati Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 19:18
            dobra jola to będziemy czekały na ciebie. dziewczyny musimy uwierzyć w to że
            nam się uda. pozdrawiam was wszystkie serdecznie.
    • Gość: Sassima Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 80.51.74.* 12.11.03, 21:28
      Tak, mysle, ze waryo zapytac rzad co ma na mysli mowiac o polityce
      PRORODZINNEJ w tym kraju. Czy zawsze musi sie ona opierac na wielodzietnych
      rodzinach i oskubywaniu bogatych, zeby dali biedniejszym? Czemu nikt nigdy nie
      mysli o nas, o polskiej klasie sredniej, ktora chce - a nie moze! - miec
      dzieci, czasem nawet nie jedno czy dwa, ale wiecej. Co wiecej, nie tylko CHCE,
      ale tez STAC JA NA TO. Nie oddamy tak upragnionych dzieci do adopcji, bedziemy
      je kochac, zywic, edukowac, ubierac i dobrze wychowywac. Z naszych dzieci tez
      bedzie pozytek dla spoleczenstwa.

      To skandal, ze w innych krajach dofinansowywane sa metody wspomaganego
      rozrodu, a u nas nie. Populacja sie kurczy, ludzi ubywa, a spoleczenstwo sie
      starzeje. Kto zarobi na nasze emerytury???

      Jestem jak najbardziej ZA zbiorowym listem czy inna forma protestu. Mialybysmy
      pewnie niemale szanse zglosic projekt ustawy, gdyby ktos ja przygotowal, i
      gdyby zgromadzic podpisy. Bedzie mi milo przedstawic ten temat na forum
      www.dzieckoinfo.com, na ktorym najczesciej pisuje. Pozdrawiam Was i czekam na
      ostateczny efekt tej dyskusji w postaci rzeczywistego CZYNU, do ktorego
      chetnie sie przylaczesmile
    • Gość: a.p5 Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.11.03, 21:34
      Porozmawiam z mają koleżanką, jej siostra jest rzecznikiem praw pacjenta,
      niestety mieszka w Olsztynie, może ona coś doradzi jak to wszystko zorganizować.
      Odezwę się jutro po rozmowie.
    • Gość: pati Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 213.77.9.* 13.11.03, 14:07
      przepraszam, że się nie ozdywałam ale wiecie jak to jest w pracy. cieszę się,
      że powoli zaczęły się odzywać dziewczyny. w takim razie czekamy teraz na
      dziewczyny, które mają coś napisać. trzymajcie się ciepło. aha jeszcze jedno.
      pomyślałam sobie,że dobrze by było gdybyśmy wciągnęły w to prasę. może nie
      bardzo, żeby to był program Ewy Drzyzgi bo żadna z nas nie chce z siebie robić
      sensacji. może macie jakieś namiary na jakąś redaktorkę do której można by się
      zwrócić
      • Gość: Manus2 Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 195.245.213.* 13.11.03, 15:47
        Dziewczyny, przecież pisałam wam, że organizuję program od A do zdrowia (TVP1)
        gdzie poruszony będzie temat leczenia niepłodności. Prosiłam was o podanie
        tematów, taki list, bądź petycja też mogłyby - ewentualnie (jeszcze nie
        konsultowałam z Iwoną Schymallą) znaleźć swoje miejsce na antenie. Piszcie do
        mnie na priva: manus2@gazeta.pl, podawajcie swoje propozycje. Program będzie na
        antenie TVP1 28 grudnia, a nagrywamy go 22 grudnia. Fajnie, fajnie, można
        oczywiście podjąć temat, ale kto opowie jak to wygląda z praktycznego punktu
        widzenia... To najtrudniejsze, ale powinnysmy dać radę.
        Pozdrawiam
        • Gość: pati do Manus IP: 213.77.9.* 14.11.03, 10:38
          przepraszam, że pytam a Ty jesteś z telewizji. Wiesz mam trochę uraz do takich
          akcji telewizyjnych po programie Agaty Młynarskiej o czwórce dzieci chorych na
          maszkaronizm. Boję się tego, że będzie wielkie halo i nic z tego.
    • Gość: pati Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: 213.77.9.* 20.11.03, 11:31
      cześc dziewczyny. nie było mnie bo troszkę się rozchorowałam, i jestem
      strasznie rozczarowana. żadna się nie odezwała przez tydzień. co z wami?
      • Gość: ja Re: Dziewczyny spróbujmy zawalczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 12:09
        A może sama w końcu cos wymyśl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka