Dodaj do ulubionych

Przygotowania do In-vitro

16.04.09, 20:30
Witam!Jak juz wczesniej pisalam przygotowuje sie z mezem do
In-Vitro.Chcialabym zapytac poniewaz jestem strasznie ciekawa czym rozni sie
dlugi protokol od krotkiego?Dlaczego tak jak czytam jedne z Was maja dlugi a
drugie krotki protokol? Czekamy z mezem na wizyte w klinice ale juz nie moge
spac po nocach tyle mam niejasnosci,pytan i niepewnosc poprostu wykancza
mnie!Chce nadmienic ze u mnie jest wszystko ok.tylko u mojego meza jest
problem z "plemniczkami".
Obserwuj wątek
    • przyszla_mamuska Re: Przygotowania do In-vitro 16.04.09, 21:48
      ja właśnie jadę na długim protokole, w maju zabieg.
      długi to taki że zaczyna się 21 dniowym braniem antyków a potem
      wyciszacze i stymulacja.
      krótki to taki bez antyków tylko od razu wyciszacze i stymulacja
      jajników.
      nie wiem dlaczego jedni mają taki drugi siaki.
      nasza pani dr mówi że zawsze stosuje długi, ale nie dopytywałam
      dlaczego.
      w poniedziałek mam wizytę to zapytam bo też mi to nie daje spokoju smile
      pozdrawiam

      aaa u nas też problemy z "chłopakami" wink
      • ewusia1974 Re: Przygotowania do In-vitro do przyszla_mamuska 16.04.09, 22:34
        Dzieki serdeczne!fajnie ze zapytasz lekarza bo mi jeszcze troszke czasu zostalo
        do wizyty w klinice i nerwy,ciekawosc oraz nieznajomosc tych zagadnien nie daje
        mi spokoju!Powiem szczerze ze tak sie martwie wszystkim ze brak slow mimo ze w
        zyciu uchodze za osobe odwazna(tak mi mowia inni)to w tym temacie In-Vitro nie
        daje sobie rady!Poprostu chce wiedziec mozliwie jak najwiecej aby przygotowac
        sie do tego wszystkiego i nie byc pozniej niemile zaskoczona.Mieszkam w
        Niemczech i tu bede wszystko robic.Nie mam z kim porozmawiac na ten temat i moze
        dlatego te nerwy i stres.Dzieki i pozdrawiam!
        • she.78 Re: Przygotowania do In-vitro do przyszla_mamuska 17.04.09, 07:40
          Cześć dziewczyny smile Przy okazji Twojego postu ewusia1974 mam małe
          pytanko - również i mnie czeka in vitro. Leczę się w Invimedzie w W-
          wie i doktor na wizycie ,kiedy zapadła decyzja o in vitro
          powiedział, że kiedy się zdecyduję to mam przyjechac do niego w 22
          dniu cyklu i jak to on określił za 1,5 miesiąca od tego momentu
          będziemy wiedzieć czy jestem w ciązy czy nic z tego. W czasie tej
          wizyty byłam tak oszołomiona tym co powiedział lekarz, że nie
          zapytałam czy czeka mnie długi , czy krótki protokół. Jak myślicie
          co doktor miał na myśli? Zastanawiam się, bo długi zaczyna się od 21
          dnia cyklu, poza tym w samej klinice nie miałam robionych żadnych
          badań do in vitro?! Będę wdzieczna za Waszą pomoc smile
          • przyszla_mamuska Re: Przygotowania do In-vitro do przyszla_mamuska 17.04.09, 09:14
            to długi protokół zaczyna się 1 dnia cyklu, a krótki jakoś od 21 dc
            bo zaczynasz brać wyciszacze jakoś w tym terminie.
            tu niektóre dziewczyny wiedzą więcej na ten temat to może coś
            napiszą, bo już przez to przechodziły.
            • nat-kor Re: Przygotowania do In-vitro do przyszla_mamuska 17.04.09, 11:01
              ydaje mi się, żwe to będzie krótki, bo długi to się bierze antyki
              od 1 dc, sama nie wiem kiedy jaki protokol i od czego to zalezy, ja
              tez w invimedzie w-wa, w maju zabieg. w poniedzialek wizyta i
              pwooli sie zacznie- te zastrzyki itd. chcialabym przesunac czas o
              meisiac do przodu.....
          • iwonaczarna Re: Przygotowania do In-vitro do przyszla_mamuska 17.04.09, 21:05
            Witam she78,ja własnie w 21dc.dostałam zastrzyk wyciszajacy,mialam
            sie zgłosić w 5dc na ustalenie stymulacji,i teraz własnie czeka mnie
            ten czas.po 4dn.jade na kontrol a dalej zobaczymy.to jest krotki
            protokół bo zabieg koncowy juz koniec kwietnia.
    • smerfetkasw15 Re: do ewusia1974 17.04.09, 20:28
      hej ja równiez mieszkam w niemczech ale do invitro podchodze w
      Polsce w invimedzie wrocławskim...gdzie mieszkasz w niemczech i w
      której klinice sie leczysz???ja na razie jestem w fazie badań do
      lekarza mam sie zgłosic miedzy 19-24dc nie wiem dlaczego,problem
      jest u mojego męza ze mna niby wszystko oki...ale okaze sie tez po
      badaniech które teraz robie.boje sie wsztkiego całej kuracji,
      punkcji tego ze zarodków bedzie duzo i bedę musiała podjąc decyzje
      co z nimi zrobic, tego ze dziecko bedzie chore, lub ciązy
      blizniaczej..mysli mnie zabijają...
      • ewusia1974 Do Smerfetkasw15 17.04.09, 21:52
        Witam!Fajnie ze piszesz!Ja mieszkam w Dortmundzie.Wybralam Klinike "Novum"w
        Essen.Ja tez jestem zupelnie zdrowa i wszelakie wyniki mam super-tak powiedzieli
        lekarze w tej Klinice.U nas moj maz ma problem z "plemniczkami"wyniki ma
        nieciekawe.Jezdzilismy po roznych lekarzach,probujac leczyc meza i niestety po 5
        latach wychodzi na to ze nie ma szans na naturalne poczecie i zostaje
        In_vitro!Gdy uslyszalam to z ust lekarza myslalam ze to sen!!!Podlamalam sie
        maxymalnie!Stres,nerwy obawy,nieprzespane noce pomalu wykanczaly mnie!Minelo
        troszke czasu od tej wizyty w Klinice i oswoilam sie z tym ze jesli chce miec
        dzidziusia ktorego tak bardzo pragne to niestety musze wziasc sie na odwage
        ustalic znow termin wizyty w Klinice i zaczynac ta cala procedure do
        zabiegu!Niestety czas mnie goni bo mam 35 lat.I tak jak Ty piszesz identycznie
        sie boje i to strasznie!Mam mnostwo niepewnosci,obaw,jakiegos panicznego
        strachu,ze sama siebie nie poznaje NAPRAWDE!Jednego dnia jechalabym juz aby miec
        to wszystko za soba a drugiego dnia gdy pomysle o tym wszystkim ogarnia mnie
        strach!Doslownie paranoja!Wysiadam psychicznie!Mam te same obawy co Ty!Czy nic
        nie stanie mi sie przy narkozie?Czy dam rade z tymi hormonami bo nigdy moj
        organizm nie tolerowal hormonow?Czy bedzie ciaza blizniacza a najwazniejsze
        pytanie czy moje dziecko lub dzieci beda zdrowe?Widzisz tak samo reaguje jak
        Ty!A powiedz mi gdzie Ty mieszkasz?Daleko ode mnie?I dalczego podchodzisz do
        In-vitro w Polsce?Pozdrawiam!
        • smerfetkasw15 Re: do ewsia1974 18.04.09, 21:06
          witaj fajnie ze tu znalazłam kontak z osobą ma takie obawy jak
          ja.Powiem Ci ze zdecydowalismy sie na polskę bo ma jakies wieksze
          zaufanie do tutejszych lekarzy, nie che mniec jakic niejasnosci i
          lepiej mi sie z tym oswoic jak słysze to po polsku choc nie
          wykluczone ze jak sie nam nie uda to zdecydujemy sie na klinike w
          Niemczech. mozesz mi opisac jak to tam wygląda.?pozdrawiam ja mam
          wizyte 4.05 i wtedy sie okaze co dalej i kiedy zaczynam....robie
          jeszcze wszytkie niezbedne badania
          • ewusia1974 Do Smerfetkasw15 19.04.09, 00:18
            Witaj!Ja tez czuje sie lepiej kiedy slysze jezyk polski no i niestety lepszy ma
            sie wtedy kontakt biorac nawet pod uwage sposob bycia i metalnosc niemcow a
            polakow ale nie w tym problem bo wszystko da sie zalatwic i dogadac sie.Zreszta
            sama tu mieszkasz to wiesz jak jest.Wybralam Klinike w Essen poniewaz z roznych
            zrodel dowiedzialam sie ze maja bardzo dobra opinie,dlugoletnie doswiadczenie i
            dobre wyniki w tym czym sie zajmuja.Bedac tam odnioslam mile wrazenie i szybkosc
            w ich dzialaniu!W jeden dzien zrobili mi mnostwo badan i kiedy pojechalam na
            nastepna wizyte wszystkie wyniki byly juz gotowe nawet badania
            genetyczne.Rozmawialismy chyba z 2 godziny z 2 lekarzami i stwierdzili po moich
            wynikach ze juz moge przystepowac do calej stymulacji poniewaz jest wsio u mnie
            ok i nie trzeba mnie na nic leczyc tak jak u innych kobiet to bywa.Kiedy
            wyszlismy po tym spotkaniu mialam metlik w glowie po tym co uslyszalam ze to juz
            tak szybko itd.Wystraszylam sie i odlozylismy na kilka miesiecy decyzje o
            zaczeciu tego wszystkiego bo jak powiedzial ten lekarz oprocz fizycznej
            gotowosci musze tez przygotowac sie na to psychicznie.Teraz wlsnie jest ten czas
            kiedy pomalu dojrzalam do tego ze musze podjac probe z In-vitro i przestalam
            wierzyc w cud naturalnego poczecia mojego upragnionego dzidziusia.5 lat
            czekalismy i to juz wystarczy!Tez myslalam zeby robic to w Polsce ale nie chce
            mi sie dojezdzac na wszystkie badania,pozniej przy stymulacji hormonalnej
            przynajmiej jest tu w Niemczech tak ze co tydzien trzeba jezdzic na usg.Wiec
            musialabym na jakis czas jechac do Polski a jakos mi sie nie chce.Wole sama tu z
            mezem na spokojnie przechodzic to razem bez dodatkowych pytan ze strony
            rodziny.Nie chce aby moja kochana mama widziala jak cierpie albo sie boje jak
            placze i nie spie po nocach ze stresu!I tak podjelam decyzje ze robie to tu na
            miejscu!A bylas tutaj w jakiejs klinice?Kto Ci powiedzial ze zostalo Ci tylko
            In-vitro?
      • malwinna75 Re: do smerfetkasw15 28.05.09, 15:53
        Witajsmile również leczę się w invimedzie wrocławskim, miałam tam
        robione 3 inseminacje, niestety bez rezultatów (ostatnia ciąża
        biochemiczna)Podjęłam decyzję o in vitro, chcielibyśmy podejść po
        wakacjach.Powiedz mi proszę czy leczysz sie u dr Gizlera czy u dr
        Wickiewicz? I najważniejsze jakie badania Ci zlecono przed zabiegiem
        chciałabym zrobić je wcześniej aby pod koniec sierpnia mieć komplat
        i stawić sie na uzgodnienie terminu rozpoczęcia całej akcjismile
        Pozdrawiamsmile
    • smerfetkasw15 Re: Przygotowania do In-vitro 20.04.09, 17:44
      hej trzymam za ciebie kciuki bo pewnie szybciej przystąpisz do
      invitro niz ja...u nas wychodzą małe problemy własnie z wynikami
      badan.Prawde mówiąc jestem załamana ...i cholernie zła ze włąsnie
      mnie to spotkało...Nie byłąm w zadnej klinice w niemczech zaczełam
      leczenie w Polsce i postanowilismy z męzem ze jeden zabieg bedzie w
      Polsce a jak sie nie uda to pomyslimy.....mama zaufanie do kliniki
      we wrocławiu wiec narazie odpuszcze sobie dodatkowych zmartwień
      związanych ze zmianą kliniki.pozdrawiam
      • aanidaa Re: Przygotowania do In-vitro 20.04.09, 20:42
        dziewczynki jestem po punkcji na krótkim protokole
        nie udało mi się uzyskać od mojego lekarza informacji co przesądza o
        długości protokołu
        krótki u mnie zaczął się zastrzykami w brzuch (duphaston) od 21 dnia
        cyklu
        potem wizyta u lekarza (3 dzien cyklu) i od tego dnia menopur
        kontrola na usg w 7,11,13,14 dniu cyklu, w 15 dniu cyklu zastrzyk z
        pregnylu na pęknięcie pęcherzyków
        dziś dzień 17 cyklu i punkcja się odbyła
        pobrano mi 15 pęcherzyków, isci już zrobione, teraz "moje maleństwa"
        się inkubują, trzymajcie kciuki - tranfer 3 zarodków już w czwartek
        • ewusia1974 Re: Przygotowania do In-vitro do aanidaa 20.04.09, 22:40
          Ciesze sie ze juz masz punkcje za soba!I trzmam kciuki aby dalej szlo Ci
          dobrze!Mam pytanie jak sie czujesz po punkcji?Czy boli cie cos?A ile czasu
          trwala narkoza?Pozdrawiam goraco!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka