Gość: yah_42 IP: *.ibch.poznan.pl 07.02.08, 17:49 ten ostatni przepis (o 200 m ..) moze byc ale nalezy dac rowne szanse obu stonom = kazdy pies czy inny zwierz ma prawo zabic mysliwego w odleglosci 200 m od zabudowy - bez :) bo to powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
x-magda-x proszę o wyjaśnienie 07.02.08, 18:03 z tego wynika, że NIGDZIE nie można wypuścić psa, żeby sobie pobiegał - na łące nad rzeką np. też nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: proszę o wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 18:24 można tylko na własnej posesji, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
x-magda-x no to coś Ci powiem 07.02.08, 19:20 na własnej posesji mój pies musi biegać w kagańcu, bo jacyś szmaciarze wrzucają mi śmieci do ogrodu, była też próba otrucia psa. nie wiem, czemu, hałaśliwy nie jest, mieszka w domu, ZAWSZE I WSZĘDZIE PO NIM SPRZĄTAM. a i tak przeszkadza... takim "kibolkom" zapewne. to gdzie ma pobiegać, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkrs666 Re: no to coś Ci powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 23:04 Na Twojej posesji pies może biegać bez zabezpieczeń. W przypadku wtargnięcia pies jest traktowany jako narzędzie obrony koniecznej mienia. Krótko mówiąc: nie jesteś winna sytuacji, w której ktoś przedostaje się na Twoją posesję bez Twojej zgody, a pies robi mu krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sierotka A co na to prawo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 08:03 Piszecie i piszecie te brednie a nikt nie pisze jak te zagadnienia reguluje polskie prawo. Aż żal 4 litery ściska. A byli w Niemczech a byli w W. Brytani a byli we Francji. Jak byli to co robili? Robili to co prawo w tamtych krajach nakazuje. A u nas tak jak na forum. Jeden mówi,że un to robi tak i tak i jest dobrze. Drugi mówi, że un to robi tak i tak i jest dobrze. No a trzeci, trzeci mówi, że un jest z Warsiawy i un robi tak i tak i też jest dobrze. Później sobie skakają słownie do gardeł, wyzywają się itd. Ale żaden nie podrapie się po tej polskiej łepetynie i nawet nie zastanowi, jak powinno się postępować zgodnie z polskim prawem. Dlaczego żaden z tych mędrców nie poszedł do naszego jakże mądrego polskiego parlamantarzysty by jakoś to zmienić. Ale po co to zmieniać, prawda? Naturą polaka jest nie przestrzeganie prawa i ciągłe narzekanie Dlaczego bo wszyscy to mamy w.... no gdzie? A napiszę no w du...pie? Nie zgadza się? I my chcemy do Europy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: no to coś Ci powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 10:33 Gość portalu: mkrs666 napisał(a): > Na Twojej posesji pies może biegać bez zabezpieczeń. Magda pisała, że musi biegać w kagańcu, aby nie żarł śmieci i trucizn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibolek Re: proszę o wyjaśnienie IP: *.chello.pl 07.02.08, 18:50 W XIX w. psa miał tylko hrabia, za komuny tylko dziwacy teraz psa mają wszyscy i wszyscy się dziwią dlaczego giną kuropatwy, bażanty itp. A wyjaśnienie jest proste -obecnie w Polsce jest 10 milionów psów ktore się otacza opieką i pozwala na wszystko. Ich właściele z psami chodzą po trawnikach Psy sr..ją na korytarzach, w windzie na trawnikach w piaskownicach roznosza choroby i kleszcze kłusują zagryzają ludzi A mimo to mają lepiej niz ryś w Kampinosie - ostanio nawet rysia z radiostcją upolowali! Pies to wróg przyrody - Wprowadzić podatki od psów, w blokach liczyć za psa jak za lokatora. Oprócz 300 tys. kłusowników jest jeszce 2-5 milionów psów uwalnianych nocą. Dam przykład. Mieszkam na końcu miasta ale nie całkiem. Nigdy nie widziałem tam dzikiego zwierzęcia a jednak. kiedyś wypuściłem mego burka na noc i co. Okazało się ze przynióśł zająca! Więcej go nie wypuszczałem ale się zerwał i go zabił samochód. Więcej żadnych Burków kłusowników. Wrócić do prawa komunistycznego - kazdy pies na łace w lesie swobodnie latajacy do odstrzału. Brutalne ale konieczne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania.downar Re: proszę o wyjaśnienie IP: *.chello.pl 07.02.08, 18:59 Kibol, kup sobie psa i sam sie przekonaj, ze legendy mowia prawde, a kumple od piwa i meczykow pojda w odstawke i nawet tego nie zauwazysz. Przy okazji brzuszek zgubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Panie Wajrak? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 08:11 Napisałeś Pan coś i co napisałeś? Jutro pójdziesz do magla coś usłyszych i też napiszesz? Bój się Pan Boga co wynika z tego artykuliku co? Co z niego wyniesie czytelnik? Jutro następny artykuł pt. "Doda w stringach na spacerze z psem w Kampinosie" lub coś podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: proszę o wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 20:27 10 mln to jest zarejestrowanych. A nierejestrowanych? Gdzieś czytałem szacunki, że w Polsce jest ok. 30 mln psów (razem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: proszę o wyjaśnienie IP: *.aster.pl 07.02.08, 20:50 wyjaśnienie? - ......ja Ci dam wyjaśnienie! won na korepetycje z etyki! to jest wychowanie chrześcijańskie = gdzie w tym wszystkim nauka świętego franciszka?!!! jaki rozwój moralny i cywilizacyjny społeczeństwa TAKI STOSUNEK DO BRACI MNIEJSZYCH.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Gangrena Wrzód Re: proszę o wyjaśnienie IP: *.chello.pl 07.02.08, 22:20 Za to na tobie, osobniku podpisujący się jakże wdzięcznym pseudonimem "kibolek", należałoby wypróbowac kilka innych genialnych wynalazków prawnych poprzedniego ustroju - przymusowe leczenie psychiatryczne, ścieżka zdrowia albo najlepiej od razu - kara śmierci. Rzygać się chce jak się czyta takie brednie jak twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: proszę o wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 00:26 Tak się składa, że "kibolek" ma w ogólności rację. Wiadomo, że brać "psiarzy" będzie broniła swoich praw (a tak na prawdę bezprawia które uprawiają). Życie w społeczeństwie wymusza pozbycie się uciążliwych dla ogółu przypadłości Odpowiedz Link Zgłoś
kiciiaa Re: proszę o wyjaśnienie 08.02.08, 08:52 1. przeważająca większość znajomych psiarzy nie pali, bo to pogrsza kondycję, a mając psa, musisz mu zapewnić co najmniej 3 godziny ruchu dziennie. 2. winę za problemy z psami ponoszą nie psy, ale nieodpowiedzialni właściciele, bo to np. oni, a nie psy, powinni sprzątać psie kupki i pilnować, żeby ich pupile nie wyły całe noce. ja mam psa, mój sąsiad ma hodowlę psów, kolejny sąsiad ma 3 psy i jakoś nie ma żadnych narzekń pozostałych sąsiadów, bo sami pilnujemy, żeby było dobrze. a mojego labradora kochają wszystkie dzieciaki w okolicy. 3. pan Wajrak ma rację z tym braniem psa na smycz w lesie (mój goni zające niestety i nie mogę go puszczać luzem) - ale smycz nie musi być metrowa, może być dłuższa, byle pies był pod kontrolą - wszędzie, nie tylko w lesie. i druga najważniejsza rzecz, prawo dotyczące zwierząt jest u nas złe, a praktyka jeszcze gorsza, ale niestety dopóki ludzie nie przestaną uważać zwierząt za rzeczy, to niewiele się nam zmieni. mimo wszystko jednak jestem optymistką. 4. i jeszcze do "kibolka" - puściłeś psa na noc i on przyniósł zająca. no i właśnie tacy ludzie to zakała psiarzy - a jakby ten puszczony na noc burek pogryzł człowieka? a jakby wpadł pod samochód i kierowca próbując go ominąć (większość próbuje) spowodował wypadek? pewno ci to nie przyszło do głowy prawda? w życiu bym swojego psa nie puściła luzem, nie mając go na oku. ech, ludzka głupota nie ma granic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: butapren Pies w lesie IP: *.tktelekom.pl 07.02.08, 18:09 Panie Wajrak, był taki czas, że uważałem Pana za rozsądnego człowieka. Był taki czas ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: depreściak to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 18:24 "jeden z psiaków został zastrzelony przez myśliwego" JA w takim wypadku działałbym w afekcie. Jak mamę kocham nie wróżę dobrze takiemu draniowi który zastrzeliłby mojego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikto Re: to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 20:55 Nie chcę myśleć o tym co by było gdyby to był mój pies... Wiem tyle, że niektórzy ludzie są naprawdę nieprzydatnym dodatkiem do biotopu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brat Mniejszy. Re: to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: 62.233.214.* 07.02.08, 21:23 Gość portalu: depreściak napisał(a):> JA w takim wypadku działałbym w afekcie. > Jak mamę kocham nie wróżę dobrze takiemu draniowi który zastrzeliłby mojego psa I też byś pewnie załapał i to zgodnie z przepisami. Jak masz psa to masz i obowiązki. Pies na być na smyczy na spacerze a jak goni po łące czy lesie bez opieki i zagraża dzikiej zwierzynie, gdzie jej dom to będzie zastrzelony. Po to zostały wprowadzone przepisy przez mądrzejszych od Ciebie, żebyś ich przestrzegał a jak tego nie robisz to jesteś odpowiedzialny za śmierć swojego obsrańca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikto Re: to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 21:45 Więc sam bądż zastrzelony, żałosny obrońco tych, co, myślą, że są ponad zwierzęta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 23:07 Już samo to, że kupujesz psa i trzymasz go w niewoli świadczy o tym, że zachowujesz się jakbyś czuł się wyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttim Re: to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 20:27 wypusc go na ulice albo do cudzego ogrodka Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Nie rozumiesz 08.02.08, 09:56 Gość portalu: Nikto napisał(a): > Więc sam bądż zastrzelony, żałosny obrońco tych, co, > myślą, że są ponad zwierzęta! Hej! Facet pisze, co by mogło cię spotkać, gdybyś chciał podziałać w afekcie. Nie mówi "i dobrze ci tak". Bo faktycznie - myśliwy mając fuzję może się bronić. Poza tym zwróć uwagę: zrozumiałeś, lub nie (moim zdaniem nie), to co powiedział przedmówca i już atakujesz OSOBĘ, a nie OPINIĘ. Wyzywasz go. Po co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Gangrena Wrzód Re: to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: *.chello.pl 07.02.08, 22:27 "Po to zostały wprowadzone przepisy przez mądrzejszych od Ciebie, żebyś ich przestrzegał a jak tego nie robisz to jesteś odpowiedzialny za śmierć swojego obsrańca." ty jesteś z tych MĄDRZEJSZYCH, tak? nazywasz tak facetów, którzy w XXI wieku latają po lesie z gnatem za Bogu ducha winną sarną czy zającem, ekscytując się widokiem krwi jakby byli neandertalczykami walczącymi o ogień? I zabijającymi psy, które po prostu też chcą się nacieszyć życiem w tym zasranym świecie, dlatego że im się w tych durnych łbach uroiło, że stanowią dla nich jakąś konkurencję? Panowie, kompleks małego członka tudzież inne leczy się w gabinecie psychologa, a nie w lesie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkrs666 Re: to gdzie mogę puścić psa żeby pobiegał?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 23:08 Zapewne napiszesz to, wyłączysz kompa i zadowolony z siebie pójdziesz zjeść kanapkę z wędliną? Myśliwy ma przynajmniej odwagę zabić, typowy mięsożerca to istota żałosna o tyle, że broni psa, a zabijanie zwierząt hodowlanych w warunkach przemysłowej ubojni jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Pies w lesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 18:32 ja też uważam, że myślistwo to tylko bronią białą. łuk, kusza i proca to za dużo - tylko oszczep lub włócznia, z broni dystansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Pies w lesie IP: *.238.78.193.ip.airbites.pl 07.02.08, 23:00 Gość portalu: szmatan napisał(a): > ja też uważam, że myślistwo to tylko bronią białą. łuk, kusza i proca to za duż > o > - tylko oszczep lub włócznia, z broni dystansowych. W pełni popieram! i proszę niech mi tu żaden myśliwy nie wmawia że strzela do psów w obronie saren. Jeśli jakikolwiek myśliwy kocha zwierzątka to chyba tylko w gulaszu czy innej potrawie, czy to dzikie czy hodowlane. A s a do psów strzelają bo toe dzikie wiejskie sfory to ich potencjalna konkurencja. Wystrzelać myśliwych!!!A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania.downar Re: Pies w lesie IP: *.chello.pl 07.02.08, 18:52 No, no, no... to niezupelnie tak. Mysliwy ma prawo zabic zdziczale psy (i koty). O ile "zdziczenie" dla laika moze byc pojeciem zupelnie abstrakcyjnym i trudnym do identyfikacji, o tyle dla mysliwego czy lesnika raczej nie. Za puszczanie psow luzem w lesie nalezy sie mandat, a nie powrot do domu z martwym przyjacielem na rekach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabna Re: Pies w lesie IP: 92.2.194.* 07.02.08, 20:27 Dokladnie. Prosze o nie popularyzowanie nie prawdy. To ze w opinii mysliwych maja oni takie prawo nie oznacza ze istotnie je maja. Przepis pozwala na odstrzal ZDZICZALEGO psa i to mysliwy powinien w sadzie udowodnic ze pies byl zdziczaly lub stanowil zagrozenie a co za tym idzie mial prawo go odstrzelic. Wszystkim poszkodowanym przez glupote mysliwych polecam sady cywilne i walke o odszkodowania, oczywiscie powiadomienie policji itd. Nie ma co bandzie idiotow pozwalac na odstrzeliwanie domowych psiakow, ktorych moze wlasciciele zgrzeszyli glupota czy nierozsadkiem, ale wina drugiej strony jest nieporownywalnie wieksza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: Pies w lesie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 23:10 Przykro mi to napisać, ale myśliwemu będzie znacznie łatwiej udowodnić, że czuł się zagrożony, niż właścicielowi, że wszystko było z psem OK. Po pierwsze w psie rzeczywiście może się nagle obudzić łowca, po drugie właścicielowi będzie strasznie ciężko udowodnić, że pies był pokojowo nastawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: las Pies w lesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 19:08 skoro kazdy ze 100.000 polskich mysliwych może zabić kazdego psa bez smyczy i kaganca znajdujacego sie w odleglości powyzej 200 metrow od zabudowan, to powinno byc tez prawo zezwalajace na wypuszczenie na kazdego ze 100.000 polskich mysliwych sfory rotwailerów, jeżeli mysliwy znajdzie się w odległości 200 m od zabudowań... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vifxen Re: Pies w lesie IP: *.wroclaw.mm.pl 07.02.08, 19:27 ajjj nie bądźcie niesprawiedliwi. takie są przepisy i po coś powstały. ja też uważam, że 200 m to za krótki dystans, ale wypuszczanie psa samopas do lasu to idiotyzm, a oskarżanie o wszystko myśliwych też jest średno mądre. autor ma racje, las nie jest bezpiecznym miejscem dla czworonoga. sama mam psa i wiem o czym mówię. kochajmy zwierzaki tak, żeby nic im się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Pies w lesie IP: 85.232.228.* 07.02.08, 19:36 w lasach i na polach porzadku nie ma , psy i koty zdala od gospodarstw niezaleznie od pory roku, jak polowealy tak dalej poluja na zwierzeta i ptactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
gogagog Re: Pies w lesie 07.02.08, 19:40 Nie prawda, ze nie mozna wprowadzac psow do parkow narodowych. Mozna to robic np w Biebrzanskim Parku - pies musi byc na smyczy. Podobnie jest w Tatrach slowackich. Mysle, ze np w Parku Babiogorskim ludzie sieja znacznie wiecej zniszcznia i generuja znacznie wiecej halasu niz psy na smyczy gdyby pozwolono im wejsc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: Pies w lesie IP: *.com 07.02.08, 19:44 gogagog napisała: > Nie prawda, ze nie mozna wprowadzac psow do parkow narodowych. Mozna to robic .... dowolnie. W Wielkopolskim Parku Narodowym biegających sobie samopas piesków jest sporo a sfory wiejskich burków skutecznie wyżarły zające, polują na sarny... Miłość do sztucznie wyhodowanych zwierzątek i nienawiść do wszystkich innych - oto moralność psiarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lesnik Re: Pies w lesie IP: *.gprs.plus.pl 07.02.08, 19:58 miłośnicy psów mam pytanko: a co z zagryzionymi sarnami, danielami, jeleniami, zajacami, królikami itp, itd?. Niejednokrotnie widziałem sceny polowań przez psy w lesie, koniec jest zawsze taki sam śmierć zwierzyny dzikiej. Nie jestem myśliwym ale w takim momencie żałuję, że nie mam broni. Zastrzeliłbym psy bez chwili wahania. Proszę pilnujcie swoje pieski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Pies w lesie IP: *.chello.pl 07.02.08, 20:14 Nie rozumiesz, ze poluja dzikie sfory? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Dzikie sfory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 20:32 Sam jesteś dziki. Polują wiejskie burki, puszczane luzem i kiepsko karmione. Właśnie o strzelaniu do takich psów mówi ustawa. Sam byłem świadkiem takiego polowania na zająca, a pies znajomego chłopa potrafił przytargać do domu sarnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Dzikie sfory? IP: *.chello.pl 07.02.08, 22:44 No mowie przeciez. Problem polega na tym, ze zastrzelony pies z artykulu zadnej sarny nie przytargal. Nawet kobieta za nim szla, ma szczescie ze nie dostala kulki. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Polują każde 08.02.08, 11:07 Mój pies nie jest źle karmiony i też kiedyś mi zwiał w lesie. Bardzo posłuszne zwierzę. Wrócił z zakrwawionym pyskiem. Mój błąd. Moja wina. To był ostatni raz, kiedy biegał luzem. :-( Po prostu zwierzak ma w naturze instynkt polowania. Kot może pękać z przeżarcia, a i tak będzie polował i przynosił zdobycze. Może to być nawet mały zając. Widziałem to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies na baby wajrak nie truj dupy IP: *.chello.pl 07.02.08, 20:28 kto wlezie z psem do parku narodowego?? chyba twoj sasiad z hajnowki... ale obrone rospudy popieram;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśliwy Pies w lesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 20:46 nie mam nic przeciwko psom, ale jak widzę "grzecznego psiaka" uganiającego się za sarną to nóż się sam w kieszeni otwiera. Raz widziałem kozła "upolowanego" przez sforę psów z pobliskiej wioski, miał zjedzone pół szynki a reszta leżała i gniła. No cóż. Psy nie były głodne. Poczuły zew i już. To wystarczy. Takie psy powinno się tępić. Koty są nieco mniej szkodliwe dla dużej zwierzyny ale wśród drobnej wyrządzają równie wielkie szkody. Pozdrawiam wszystkich psiarzy. Psa puszczajcie sobie na podwórku ale jak zobaczę takiego w lesie to zapewniam że straż leśna i łowiecka zostanie powiadomiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikto Re: Pies w lesie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 20:53 Hmm... Współczesna nauka dowiodła, że człowiek od szympansa (zwierzęcia!) genetycznie różni się w zaledwie kilku procentach... Skoro człowiek uzurpuje sobie prawo do niepotrzebnego zabijania zwierząt, to czemuż bym w ramach zwierzęcej równości nie pozwolić na podłączenie takiego drania - myśliwego, zabójcy-hobbysty o przerośniętym ego do linii napięcia 15,4 kV? Odpowiedz Link Zgłoś
ogrodnictwo Pies w lesie 07.02.08, 21:28 polujące w lesie zdziczale psy to jedno, ale zdziczenie myśliwych to inna sprawa (a mieszkam wśród lasów i wiem o czym piszę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate W polskich lasach żyje już tylko 200 rysi! IP: *.siec2000.pl 07.02.08, 21:54 smutna prawda jest taka, że nasza planeta umiera, umierają lasy, wymierają gatunki zwierząt, a jak ma się do tego instytucja mysliwego? jesli chodzi o psy - fakt, że niektóre potrafią polować - ale jeśli jest to dziki, bezdomny pies, kieruje nim INSTYNKT PRZETRWANIA - to jest natura, przecież nie pójdzie na zakupy do mięsnego, prawda? natura powoduje eliminowanie słabych, chorych osobnikow - wiadomo, że takie zwierzę nie ucieknie przed drapieżnikiem - ale też nie przekaże swoich obciążonych genów potomstwu tymczasem myśliwy potrafi upolować młode, silne zwierzę, często okaz zdrowia - idea naturalnej selekcji już nie jest tak oczywista Cytat ze strony WWF: „W Polsce żyje już tylko 200 rysi. (..) Rysie nie mają co jeść Sytuację rysi pogarsza ponadto fakt, że brakuje im wystarczającej ilości pożywienia. Rysie polują głównie na sarny i jelenie, a w ostatnich latach liczebność tych kopytnych w miejscach występowania rysi zmniejszyła się kilkukrotnie. Rysie nie znajdują odpowiedniej ilości pokarmu, co negatywnie wpływa na ich kondycję. Brak pożywienia powoduje, że rysie nie mogą wykarmić swoich młodych. Niedożywione kocięta częściej chorują i umierają – przeżywa mniej niż połowa małych rysi. WWF chce zmienić tę dramatyczną sytuację i przekonać myśliwych, aby ograniczyli odstrzały tych zwierząt w miejscach występowania rysi.” Wejdźcie na stronę www.rys.wwf.pl/index.php? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BORK Re: W polskich lasach żyje już tylko 200 rysi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 20:37 tak 200 rysi i kilka tys. psow oraz kilkadz. tys kotow dobrze ze sa wilki one potrafia zrobic ztym porzadek. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Pies w lesie 07.02.08, 22:04 PiS już nie rządzi, a w świecie platformerskiego cudu nie ma - jak widać - poważnych problemów ekologicznych. Dyżurny (pseudo)ekolog Wajrak smaży newsy o pieskach. Co za cyniczna swołocz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak Pies w lesie IP: *.generacja.pl 07.02.08, 22:06 A co jeżeli myśliwy (widziałem ich kilka razy, połowie nie dałbym scyzoryka do ręki nie mówiąc o spluwie) strzeli do psa, który jest ze mną na spacerze nie widząc mnie? Mam to uznać za napaść z bronią w ręku? Kupić sobie spluwę i odpowiadać ogniem? Czy 2-kilogramowego yorka 200m od zabudowań też należy uznać za zdziczałego? Idąc tym tropem czy jeden 10kg pies który ma 30cm wysokości jest w stanie dogonić w lesie (terenie usianym przeszkodami, gdzie sarna porusza się znacznie lepiej od psa) i upolować sarnę, która waży przynajmniej 20 kg i wysoka jest na 60-90cm. Inaczej sprawa ma się ze sforami zdziczałych psów albo rasami dużymi i groźnymi ganiającymi samopas. Wrzucanie wszystkich kundli do jednego worka jest demagogią autora. Artykuł swoją drogą jest obliczony na wystraszenie ludzi, którzy w życiu nie byli w lesie innym niż Kabacki. Swoją drogą 3/4 właścicieli psów nie powinno ich trzymać. Wypuszczają je na podwórka zamiast wyprowadzać, nie sprzątają po nich i nie karmią należycie. Psiaki radzą sobie więc jak mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Pies w lesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:03 a czy pies stwarza zagrożenie tylko dla dużych zwierząt? A co z całą zwierzyną drobną, ptactwo, zające króliki?? Taki york może zagrożeniem nie jest ale jakiś większy terier jak najbardziej. Tak na marginesie, istnieje całkowity zakaz spuszczania psów ze smyczy w lasach, i gdyby właściciele się do niego stosowali to nie było by problemu opisanego w artykule. Wyjątek stanowią psy myśliwskie w trakcie polowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: Pies w lesie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 17:00 Nie odpowiedziałeś(aś) co zrobić w razie ostrzału. Mój pies namiętnie ściga koty (jest od nich ciut większy). I co? Nie złapał do tej pory ani jednego (a jeden z kotów nie uciekał tylko się postawił). Jeśli idzie o sarnę to pogonił raz jedną - doleciał do zwalonego pnia świerku najeżonego kikutami suchych gałęzi, przez który sarna przeskoczyła, a on popatrzył jak ona zwiewa, wyplątał się z zarośli i wrócił do mnie. Natomiast puszczanie ras dużych i groźnych samopas uważam za całkowitą bezmyślność. Tak samo jak wyprowadzanie na spacer takich "byków" przez 10letnie dzieci. Przyroda generalnie radzi sobie sama, dopóki nie ingeruje w nią człowiek, np. myśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Pies w lesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 17:12 ciekawe jak zareaguje twój mały piesek na kotlinkę (legowisko) zająca z młodym w środku?? Taki zając (młody) jest nauczony przez matkę nie ruszać się do samego końca. A co do natury to i owszem radzi ona sobie sama ale musi mieć ku temu środki. Podaj mi przykład naturalnego zagrożenia dla dzika, jelenia czy chociaż sarny, daniela, takiego które byłoby w stanie utrzymać tą populację w równowadze. Natura miała środek zaradczy na małe drapieżniki, ale człowiek to zniszczył bo nie umiał nad tym zapanować. Mowa o wściekliźnie, która w dzisiejszych czasach wcale nie jest dobra ale skutecznie limitowała ilość drapieżników a teraz to wszystko się panoszy i rozmnaża na potęgę. A jeżeli myśliwy strzela do psów to należy to zgłosić na policję. Przepisy bardzo ściśle określają kiedy można wykonać taki strzał. Nie jest to takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tay Myśliwi to buraki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 22:08 Wszyscy których spotkalem to wyjątkowe ciecie malinowe z jakichś wioch zapadłych. Ani sie to wyslowic nie potrafi, ani nie pogadasz z takim o niczym, bo tylko zabijac potrafi bezbronne zwierzęta... To zwykłe padalce, zawsze kibicuje zwierzakom i ciesze się kiedy jest o jednego buraka myśliwego mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
pnti Re: Myśliwi to buraki 07.02.08, 23:34 Nikt mnie nie przekona, że facet zabijający psa znajdującego się w pobliżu swojego "właściciela" jest myśliwym. Taki człowiek jest zwyczajnym bandytą. Oczywiście w pełni popieram zakaz chodzenia z psami po lesie. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Nieprawda 08.02.08, 10:02 Gość portalu: tay napisał(a): > Wszyscy których spotkalem to wyjątkowe ciecie malinowe z > jakichś wioch zapadłych. Nie wiem kogo spotkałeś (może leśników?), ale myśliwi to zawsze była tzw. "elyta". Dawniej partyjna, dzisiaj biznesowo-układowa. To są panowie, którzy podjeżdżają na polowanko Jeepem, mają sprzęt w cenie mniejszego samochodu, itd. Ciecie ze wsi nie mają takiej kasy. Aha, w/w wcale nie świadczy dobrze o myśliwych. Zaś co do strzelania do psów, to częściej od myśliwych robią to leśnicy i tzw. ochraniacze przyrody. Nie pamiętam oficjalnej nazwy stanowiska, ale ci to są "ciecie malinowe ze wsi". Mają płacone za ochronę zwierząt w lesie, dokarmianie, itp. I ci zazwyczaj kłusują - w końcu kto złapie pilnującego ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera01 Pies w lesie 07.02.08, 22:24 poznałam ta sprawe od każdej strony.po pierwsze jestem milosniczka psow chodze ze swoimi do lasu ale w kagańcach(chociaż to cooli)mam oczy dookoła głowy bo nie ich trzeba pilnować ale czychającego na nie niebezpieczeństwa-jeden został już oskalpowany przez wałęsającego się bez opieki olbrzyma.Myśliwi to inna bajka taki pseudo goguś co sobie czasami wyskoczy do lasu zza biorka musi sie"wykazać"ten kto siedzi w lesie na codzień i tym żyje wie co robić.U nas też kiedyś wałesała się taka wataha psów nagminnie polowały kiedyś rzuciły się w moim kierunku ale jakiś zając wyskoczył i pognały za nim .Długo chodziłam z duszą na ramieniu( miałam5km lasem do cywilizacji)wreszcie je wystrzelali -smutna ulga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hrabina Pies w lesie IP: *.3s.pl 07.02.08, 23:33 Słuchajcie tu nawet nie warto dyskutować gdy myśliwy zastrzelił psa na smyczy dostał naganę, innemu nic nie zrobili - niska szkodliwość społeczna - za zabicie psa biegającego na leśnej polanie miedzy autami właścicieli. Ktoś inny wypowiadał się iż urządzili sobie safari z auta na jego sukę ze szczeniakami przebywającą na podwórku - na oczach dzieci. Wiadomo kundle - niska szkodliwość społeczna, gdyby były warte 3000 i były championami może chociaż udało by się wyprosić odszkodowanie przez sąd który z łaski swej najwyżej zajmie się tą nieznaczącą sprawą nie obciążając nas kosztami ... Oczywiście jeśli w międzyczasie w nocy ktoś nam nie wystrzela auta śrutem zasugeruje cichutko... Jest jedno rozwiązanie - zakazać myśliwym celować do wszystkiego co nie jest zwierzyną łowną, póki jeszcze żaden będący w pobliżu właściciel canis familaris nie zarobił kulki w obronie pupila. Zdziczałe psy są problemem ale widać to nie jest rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Pies w lesie 07.02.08, 23:36 Największy problem ekologiczny za czasów rządów PO to pieski. Mozna odnieśc wrażenie, że nie ma innych problemów. Europa nam wciska genetycznie zmodyfikowaną żywność, jakoś cicho o tym. A Wajrak jak zwykle.... zazielenia wybiórczą, bądź co bądź najbardziej antyekologiczna gazetę w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacek Wajrak, a jak jest w Izraelu z tymi psami??? IP: 212.182.120.* 08.02.08, 01:24 Odpowiedz Link Zgłoś
wojoma Pies w lesie 08.02.08, 05:57 Nie mam zadnego zwierzaka, ale bardzo lubie psy(mam uczulenie na kocia siersc, ale tez lubie). Uwazam jednak, ze ograniczenia sa potrzebne. Kiedys na plazy bylem z wlascicielem baaardzo duzego psa, przyszedl ojciec 3 malych dzieci i poprosil o trzymanie psa na smyczy i w kagancu. Wlasciciel sie zdenerwowal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Pies w lesie IP: *.chello.pl 08.02.08, 08:20 Jestem wlascicielka malego psa i kiedys na zupelnie pustej plazy, rodzina z malym dzieckiem rozlozyla sie kilka metrow ode mnie. Najwyrazniej stwierdzili, ze ich dziecko bedzie moglo pobawic sie z psem. Niestety, nie chcialo mi sie pilnowac calej akcji, zabralam wiec rzeczy i przenioslam sie kilkaset metrow dalej. Wygladali na zdziwionych. Odpowiedz Link Zgłoś
ulti_x Co 3 mysliwy to Pedofil ! 08.02.08, 08:25 W 21 wieku zabijanie zwierząt dla samej satysfakcji zabijania jest zwykłym ZBOCZENIEM. Badania wskazują ze większości myśliwych to skomplikowanych problemach seksualnych dla których zabijanie zwierząt jest forma kompensacji niepowodzeń lub braku zaspokojenia seksualnego. Społeczność myśliwych gromadzi wiec pedofilii koporofli gerantofili i cale dziesiątki innych niespelnionych frustratów seksualnych dal których szansa zabicia żywego zwierzęcia tego jest jedyna szansa na krotka ejakulacje. zacznijmy sie bać kto chodzi z bronią po naszych lasach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bork Re: Co 3 mysliwy to Pedofil ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 20:33 a kazdy ulti x to CIOTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flanio Re: Co 3 mysliwy to Pedofil ! IP: *.aster.pl 09.02.08, 07:58 Ja nie znam żadnego myśliwego i nie wiem jakie mają preferencje seksualne.Ale jak sobie przypominam , to ze dwa lata temu był w "The Lancet" artykuł , o preferencjach internautów , którzy mają w nick'ach literkę X.To ponoć są w przytłaczajacej większości nekrofile i kanibale :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASIEK Miłośniczka psów, córka myśliwego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 08:31 Psy kocham od zawsze, myślistwo w mojej rodzinie od kiedy pamiętam... Żeby z czystym sumieniem strzelić do psa, przydomowego psa... -nie znam takiej sytuacji. Nigdy w mojej rodzinie niekt nie strzelił do psa. Były sytuacje z "wałęsjącymi" się psami ale zawsze po wnikliwej obserwacji (daj mu czas) okazywało się że po chwili pokazał się właściciel albo psiak uciekał do gospodarstwa/zabudowań. APEL: myśliwi DAJCIE SZANSE psiakowi! Odpowiedz Link Zgłoś
terier13 Re: Miłośniczka psów, córka myśliwego... 08.02.08, 12:22 Mam teriery, wiadomo psy potencjalnie myśliwskie. Nie wchodzę z nimi do lasu, ale puszczam je na łakach i polach. Zdarza się, że pogonią zająca czy sarnę. I co? I nic. Ten sam zając czy sarna będą następnego dnia w tym samym miejscu, bo to zwierzęta terytorialne. Moje psy nigdy nie dopadły żadnego zwierzęcia, kończy sie na parominutowym biegu. A szlachetny myśliwy, obrońca i miłośnik dzikiej przyrody? Nie, on nie będzie ganiał za sarną - on ją bez wachania udydoli. I udydoli na dodatek mojego psa, jak mu tylko wejdzie pod lufę. Odpowiedz Link Zgłoś
witciech Re: Miłośniczka psów, córka myśliwego... 13.08.09, 14:09 > Mam teriery, wiadomo psy potencjalnie myśliwskie. Nie wchodzę z nimi > do lasu, ale puszczam je na łakach i polach. Zdarza się, że pogonią > zająca czy sarnę. I co? I nic. Ten sam zając czy sarna będą > następnego dnia w tym samym miejscu, bo to zwierzęta terytorialne. Do czasu. Polecam lekturę naszego blogu: www.pieswlesie.blogspot.com/. Ostrzegam, zdjęcia są drastyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zalobanarodowa Pies w lesie 08.02.08, 12:50 Powinien byc przepis że każdy może odstrzelić Wajraka w odległości 200 m od zabudowań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Myśliwy = morderca zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 13:16 Zabija dla przyjemności. Nie dlatego, że jest głodny, albo dlatego, że robi to w obronie własnej. Zabija, bo zapisał się do grupy, której wolno(!) to robić. Morderca zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da Pies w lesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 13:21 myśliwym wolno zabijac, hodowcom wolno handlowac psami ras naprawde niebezpiecznych, co w cwilizowanych krajach jest zakazane,a psy zwyklych smiertelnikow, kundelki musza pod grozba kary byc na smyczy i w kagancu, oto polskie prawo Odpowiedz Link Zgłoś