Dodaj do ulubionych

WIETNAM latem

IP: 80.51.55.* 23.03.04, 23:46
czy ktos byl i moze cos powiedzic nt. jedzenia, wody i higieny? czy stacje
epidemiologiczne tylko strasza czy naprawde woda z kranu nie nadaje sie do
uzytku (czyli np. mycia zebow), moskity gryza i przenosza malarie a za
krzakiem czycha dur brzuszny, o tezcu juz nie wspominajac? czyli: CZY
WYSTARCZY SZCZEPIENIE P/ZOLTACZCE A i B czy jeszcze cos? i czy mydlo
antybakteryjne to naprawde konieczne wysposazenie turysty w indochinach?
dzieki. d
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: WIETNAM latem IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 24.03.04, 10:19
      Witam.
      Z Wietnamu wrocilem 3 dni temu, wiec postaram sie odpowiedziec na Twoje pytania
      i watpliwosci. Co do jedzenia jesli jesz w normalnych knajpkach czy
      restauracjach to nie masz sie co martwic o jakosc tego jedzenia ( jest
      wysmienite) jak i rowniez o pochodzenie lodu do drinkow czy napojow, nie warto
      ryzykowac bo obiad z piwkiem w dobrej restauracji kosztuje okolo 6$. Co do
      higieny spalem w roznych hotelach powiedzmy sredniej klasy, nie ryzykowalem i
      zeby plukalem mineralna woda, to zaden problem przeciez. Natomiast jesli chodzi
      o branie prysznica czy kapiel nie bylo zadnego strachu. O moskitach nie wiem
      zupelnie nic, choc wiem ze w niektorych miejscach sa. Zaszczepilem sie na
      wszystkie rodzaje zoltaczki, tezec i dla spokoju dur brzuszny. Mydla uzywalem
      zwyklego jakie wzialem ze soba lub hotelowego. Jestem na miejscu caly i zdrowy
      i przede wszystkim zachwycony tym pieknym krajem czego i Tobie zycze. Tam na
      miejscu wyglada to inaczej niz wszyscy mysla, nie masz sie czego bac,
      podstawowe zasady higieny i zdrowy rozsadek wystarcza. Ja dla pewnosci
      codziennie dezynfekowalem sie naszym narodowym trunkiem zaleznie od potrzeby ;)
      Jesli bedziesz mial jakies pytania chetnie na nie odpowiem.
      Pozdrawiam.
      • Gość: daggs Re: WIETNAM latem IP: 80.51.55.* 24.03.04, 12:43
        hej,
        wielkie dzieki za info. oczywiscie, oprocz paniki szczepieniowo-higienicznej,
        mam innych pytan sto. czy mozna do Ciebie mailnac, ew wykorzystac gg?
        do indochin wybieramy sie w sierpniu (taaa, wiem, ze termin goracy (patrz
        klimat), ale coz...); rozwazamy, czy tylko polnoc, hanoi, zatoka tonkijska,
        etc. czy poludnie tez - nie wiem, jak wytrzymamy klimat pod i zwrotnikowy o tej
        porze roku, a poza tym na poludniu podobno wtedy pada.
        oprocz spraw praktyczno-przyziemnych chcialabym skonfrontowac opowiesci z
        przewodnikow i innych takich z tymi z pierwszej reki; dokad pojechales i jak
        dlugo byles? w jakim jezyku uprawiales komunikacje z tubylcami? czy polecane,
        juz na miejscu, wycieczki z wietnamskimi biurami podrozy i przewodnikami to
        dobry pomysl? jesli mozna z Toba porozmawiac poza postem (gg/@), daj znac.
        dagg
        • Gość: Marcin Re: WIETNAM latem IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 25.03.04, 11:00
          Witam.
          Na poczatek, o jakiejkolwiek panice gwarantuje Ci, ze zapomnisz w ciagu
          pierwszego dnia. W Wietnamie mozna powiedziec bylem krotko, ale intensywnie.
          Najpierw zatrzymalismy sie w Ho Chi Minh City i z tego miejsca wybralismy sie
          na dzienna wycieczke po delcie Mekongu. Nastepnie wycieczka do Viet Kongu
          rowniez calodniowa. W Ho Chi Minh caly czas bylo slonecznie i upalnie okolo 35
          stopni, ale naprawde nie bylo to meczace. Jeden dzien poswiecilismy na
          prawdziwy wypoczynek i pojechalismy na oddalona okolo 250km plaze ( trzeba
          zobaczyc!!!). Nastepnie wylot do Hanoi no i oczywiscie na miejscu rejs statkiem
          przez zatoke Halong Bay( oficjalnie uznane przez Unesco jako Cud Swiata).
          Zwiedzenie wspanialej groty w jednej z gor wyrzezbionej naturalnie przez wode.
          Nocleg na wyspie Cat Ba, przypominajacej jeden wielki plac budowy, ale trzeba
          tam jechac teraz zanim nie jest miejscem komercyjnym i ceny sa jeszcze bardzo
          przyjazne. Powrot do Hanoi i do Ho Chi Minh.
          W Ho Chi Minh pogoda praktycznie caly czas jest upalna i sloneczna za wyjatkiem
          chyba 2 czy 3 miesiecy w roku, natomiast Hanoi ogolnie mowiac ma klimat
          Londynski, 24 stopnie i wieczne mrzawki i mgla.
          Klimat naprawde nam nie przeszkadzal, w zadnym miejscu.
          Co do przewodnikow. Jest chyba troszke drozej niz pisza, no chyba ze pod uwage
          biora tylko takich zapalencow ktorzy spia w wieloosobowych pokojach hotelowych
          i zywia sie jedzeniem przyzadzanym przez miejscowych na ulicach, a jesli chcesz
          sie cieszyc wakacjami nie miec stresu czy zwyklych klopotow trawiennych lepiej
          jadac gdzie indziej ;)
          Komunikacja. Ich angielski nie jest czyms nad czym mozna by bylo sie zachwycac,
          ale tam gdzie bylismy, przy odrobinie checi dogadywalismy sie. W hotelach
          naprawde nie bylo zadnego problemu.
          Co do wycieczek,to absolutnie polecam. Sa dobrze organizowane, przewodnicy
          mowia dobrze po angielsku tylko trzeba sie w nich wsluchac poniewaz ich akcent
          jest baaardzo specyficzny. Calodzienne wycieczki, klimatowanym 10 osobowym
          busem z wliczonym lunchem i malym poczestunkiem kosztuja 4$-8$( zastanawialismy
          sie czy czasem do tego nie doplaca panstwo).
          Jesli masz jeszcze jakies pytania czy watpliwosci podaje swoj adres email
          martinez11@poczta.onet.pl.
          Pozdrawiam.
        • Gość: Nina Re: WIETNAM latem IP: 80.51.236.* 30.03.04, 11:00
          Byłam w Wietnamie kilkanascie lat temu .Impreza 3-tygodniowa z Orbisu.Pobyt
          udany, dobrze zorganizowany. Szczepienia obowiazkowe,reżim sanitarny wskazany
          (mycie zebow woda kapslowana).Wszystkie posiłki spożywalismy tylko w
          hotelach.Zwiedziliśmy cały Wietnam: od Hanoi do dawnego Sajgonu. Poruszalismy
          sie samolotem i autokarem."Wspomaganie" alkoholem wskazane.Unikac do napojow
          lodu.Ludzie przyjazni,bylismy zaproszeni do domu.Przytlaczala nas ich bieda.
          Mam nadzieje, ze obecnie ich warunki materialne poprawily sie.Zabytkow
          niewiele, wiekszosc zniszczonych. Ogolnie, bylam zachwycona ta podroza i chetnie
          wrocilabym tam ponownie.
          Ps. bylam tam w lutym, temperatury zroznicowane miedzy polnoca a południem.
          Zycze milego, udanego pobytu.
          Z powazaniem Nina
          • Gość: JJ Re: WIETNAM latem IP: 203.162.175.* 03.04.04, 12:47
            pozdrawiam z Wietnamu.O warunki nie masz sie co obawiac.Wietnam stal sie krajem
            bardzo turystycznym juz prawie tak jak Tajlandia.Jak chcesz to mozesz jesc
            posilki w knajpach o zachodnim standarcie ale nie po to sie tutaj przyjezdza
            zeby wpieprzac pizze i hamburgery.
            • Gość: Nina Re: WIETNAM latem IP: 80.51.236.* 04.04.04, 11:34
              My tez przeszlismy z kuchni europejskiej na wietnamska.Wspaniala.Pierwszy raz
              jedlismy ananasy zerwane prosto z pola( co za aromat).
              Bywalismy tez w restauracjach chinskich, rowniez polecam.
              Z powazaniem Nina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka