IP: 217.153.50.* 02.05.02, 17:36
Wybieram się na wakacje z Big Blue i szukam opini na ich temat. Może ktoś z was
był gdziekilwiek z Big Blue i może podzielić się ze mną wrażeniami.
Czekam na odzew.
Obserwuj wątek
    • Gość: marta Re: Big Blue IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 04.05.02, 23:37
      super,super,super!!! byłam w zeszłym roku z nimi na krecie. bardzo mili
      pracownicy i jeśli chodzi kretę, to jest to jedno z najszeżej
      rozpowszechnionych biór podrózy.
      • Gość: anka Re: Big Blue IP: *.net / 192.168.2.* 05.05.02, 09:51
        Krete robią całkiem dobrze, ale w Egipcie idzie im juz gorzej.reklamuja hotel
        Holiday in Amphora jako 5 gwiazdek, a na miejscu cienkie 4 .Okazuje się że
        naciągaja z tymi gwiazdkami, chociaz zdjęcia w folderze bardzo ładne
        • Gość: dnaka Re: Big Blue IP: *.pwn.com.pl 10.05.02, 12:24
          Cześć! Możesz napisać coś więcej o tym hotelu, właśnie tam jadę.
          Danka
          • Gość: Karola Re: Big Blue IP: 217.153.127.* 07.06.02, 14:46
            jak jeszcze jestes zainteresowana wiadomosciami o Holiday Inn Amphora to napisz
            karolatomek@yahoo.com
    • zygmunt.regulski Re: Big Blue 06.05.02, 16:01
      Witam,
      Dwa lata temu byłam w podróży poślubnej z BB, na Krecie w hotelu Panoama, biuro
      bardzo profesjonalne, mogliśmy liczyć zawsze na pomoc i radę z ich strony.
      Jednak probonowali wynajem samochodu z ich zaprzyjaźnionego biura, strasząc
      przy okazji jak łatwo nas oszukają inne wypożyczlnie. BB miało jednak o 30%
      wyższe ceny - a inne firmy były OK. To jedyny minus.
    • Gość: Sawa Re: Big Blue IP: 157.25.128.* 07.06.02, 15:40
      A jak wypadają z organizowaniem wypoczynku w Turcji? Bardzo prszę o opinie.
      Pozdrawiam
      Sawa
    • Gość: Grzesiek Niech Ręka Boska Broni ! IP: *.kabaty.2a.pl 08.06.02, 04:39
      Wróciłem z Egiptu z Big Blue - jest tak: jesli wszystko jest jak miało być jest
      Ok, jeśli muszą się wykazać minimum inicjatywy - katastrofa. Wracaliśmy parę
      dni temu z Egitpu - Amforas Holiday Inn w Sharm el Sheik. Odlot o 15.30. Rano
      informacja od rezydenta, że polecimy o 21.30, tylko że mamy opuścić pokoje ! Na
      szczęście było nas kilka osób, więc stanęliśmy murem, że nie opuścimy pokojów
      do wyjazdu. (Wyobrażacie sobie siedzieć na walizkach przez kilka godzin w
      hotelowym westibulu). Przegrali w sprawie pokoi - musieli wygrać gdzie indziej -
      rezydent pan Jarek informuje (po konsultacjach z dyrekcją firmy),że nie
      dostaniemy żadnego posiłku, więc o śniadaniu mamy doczekać do wieczornego
      posiłku w samolocie ! Więc nie dostaliśmy nawet kanapki z serem i każdy na
      własną rękę musiał sobie organizować jedzenie i picie, a było ciepło (40
      celsiusza). Ale najlepsze jest na deser: Idziemy do pana Jarka pisać protest -
      pan Jarek, rezydent zafrasowany, drapie się po głowie, że nie ma faksu, ale że
      nasz protest w sprawie kanapki i picia przekaze do dyrekcji po naszym odlocie.
      Dzis , pięć dni po fakcie dzwonię juz nawet dla ciekawości do nich z
      zapytaniem co z naszą petycją, a oni zdziwieni, że nie wiedzą o co codzi, że
      sprawa nie jest im znana, i że wszelkie reklamacje trzeba załatwiać na miescu w
      Egipcie. A pies wam morde lizał - powiedziałem (sobie). Wiem tyle, że brak
      wyobraźni i szucunku dla klienta jest u nich wpisany w politykę, więc więcej z
      nimi nie pojadę. I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka