Riviera Maya...

30.04.05, 22:27
W nawiazaniu do 2 watkow o podrozowaniu, ktore ostatnio troche to forum
turystyczne ozywily, rzucam temat:
"Jak spedzic prawie 2 tyg. na Yucatanie".
Drogo, tanio, ALL I. , romantycznie, leniwie, przygodowo, ciekawie...???
Gdzie jechac, co zobaczyc, juz zauwazylam, ze oferta jest bardzo bogata, a
czasu niestety tak malo .
Jestem otwarta na rozne pomysly, moga byc rowniez i te zwariowane ale w miare.

Ps. wylot koniec maja i tylko we dwoje...

    • jetlag1 Re: Riviera Maya... 01.05.05, 02:55
      Drogo,tanio, romantycznie,leniwie,przygodowo, ciekawie????
      mozesz zrobic wszystko w ciagu dwoch tygodni.
      Zalezy gdzie lecisz?Cuncun? tak jak wszyscy?
      Polecam Merida, fajne miasto kolonialne, napewno warto zerkanc, prawdziwy
      mexyk z dala od turystycznych szlakow.
      W okolicy cala masa zabytkow "mayowych" Uxmal, Kabah, Labna, Sayil, itp.
      Potem na wybrzeze, grzac tylek w piasku, tam juz blisko do Chichen Itza, tu
      warto przenocowac, zobaczyc to bez tlumow przyjezdzajacych z Cancunu czy cruise
      ships, pozniej Tulum nad samym morzem, jedyne takie miejsce.
      Prom do Cozumelu, Playa de Carmen, troche luzniej niz w Cuncunie.
      Uwazaj na "banditos", lubia kobiety o jasnej karnacji!!!!

      • mojito Dwa tygodnie na Jukatanie :))). 01.05.05, 05:18
        Hola Amigos,

        mozliwosci macie nieograniczone. Pobyt na Jukatanie mozecie okreslic
        wszystkimi wymienionymi wyzej przymiotnikami. I dodac jeszcze sporo.
        Kazdy rozrywa sie inaczej. I kazdy ma swoje wyobrazenie super
        wakacji. I kazdy ma niezaprzeczalne prawo do tego. Slonce Meksyku umozliwi
        kazdemu spedzenie takich wakacji jakie chce. I kasa pozwoli :).

        Sadze, ze najlatwiej (i najtaniej) bedzie Wam doleciec do Cancun.
        W Cancun mozecie rozwazyc wypozyczenie jeepa (mnie w Meksyku kreci jeep :)
        i tego samego dnia przeniesc sie na przyklad do Playa del Carmen (70 km).
        W polowie drogi mozecie zatrzymac sie na godzine w Puerto Morelos
        i zapytac miejscowych co bedzie wreszcie z tym planowanym polaczeniem
        promowym na Kube. W Playa del Carmen lezac w hamaku na plazy pod palapa
        z jedna reka na butelce zimnego piwa a druga... na czym chcecie :) ulozyc
        sobie spokojnie i leniwie jukatanski pobyt.

        Jezeli interesuje Was historia Mayow to jestescie w odpowiednim miejscu.
        Jezeli lubicie ogladac dziury w ziemi to nalezy przyjrzec sie cenote.
        Macie okazje dokladnie poznac cala Riwiere (ok. 140 km) az do Tulum.
        Tulum nalezy zaliczyc. Bedzie sie Wam podobalo.

        Na pewno dotrzecie do Cozumel i na Isla Mujeres. Mozecie odwiedzic
        Uxmal, Chichen Itza, Meride i Campeche. Jezeli bedziecie chcieli
        zblizyc sie lub otrzec o niesamowita faune i flore mozecie obejrzec
        rezerwat Sian Ka`an. Malpy, jaguary i miliony ptakow.

        Nie ukladajcie sobie zbyt napietych planow dziennych. Albo po ulozeniu
        wykreslcie lub przesuncie na jutro (manana) co najmniej dwa.
        Dostosujcie sie meksykanskim luzem do tubylcow. Zostawcie sobie
        okienko na nocne zycie. Troche tequili, margarity ubarwi Wam pobyt.
        Nie samym zwiedzaniem sie zyje. Playa del Carmen bedzie dobrym
        miejscem aby wraz z innymi poczekac na wschod slonca tanczac w rytmie
        salsy i oczywiscie lekko pijac :). Zajrzyjcie do baru Blue Parrot
        koniecznie. Ma swiatowa renome :))). W ciagu dnia mozecie
        zobaczyc "mariposario" w Xcaret - najwiekszy na swiecie ogrod z motylami.
        Kolory motyli moga z nog zwalic. Dobrze sie tam wybrac rano.

        Po dwoch tygodniach wrocicie do Cancun, oddacie samochod, zamowicie
        juz z meksykanskim akcentem cerveza, margarite lub tequile, pozegnacie
        Meksyk i pelni slonca i wrazen wrocicie do Polski.
        Niby ci sami ale juz zupelnie inni :))).

        Buen viaje,
        mojito.


        • katahdin Re: Dwa tygodnie na Jukatanie :))). 02.05.05, 04:11
          Tak, tak, dzieki za TAKA pomoc, zamiast mi ulatwic w ukladaniu planow
          potrafiliscie je jeszcze bardziej skomplikowac dorzucajac i to i owo, jak:
          " banditos", wschody i zachody, hamaki, margarity i tequile, motylki, rybki,
          rafy, piramidy, goracy piasek, blekitne niebo, od siebie dorzuce jeszcze
          tucany , jak to wszystko zmiescic w tych kilku dniach aby moj pobyt na stale
          pozostal w mej pamieci...?
          Playa del Carmen i Isla Mujeres sa juz na liscie, musze tam zawitac i odszukac
          przecudowne miejsca z fotografii, ktore mnie urzekly. Tulum, ruiny i iguany
          rowniez, swiat podwodny tez znajduje sie na top list . Obawiam sie, ze moj
          pobyt bedzie krecil sie wokol waszej extra wzbogaconej oferty, poruszajac sie
          do tego w powolnym, lokalnym tempie, marzac i sniac...

          Czy mozesz mi powiedziec gdzie znajduje sie rezerwat Sian Ka`an o ktorym
          wspominasz ? Szukam wlasnie czegos takiego, urlop mial byc bardziej na
          poludnie, ale ze wzgledu na pore deszczowa wybralismy Yucatan. czy rzeczywiscie
          warto zawitac do Xcaret na te motylki ? Merida to juz jest end, gdzie
          chcialabym dojechac. zauwazylam, ze przy takim zwiedzaniu, jaki proponujesz,
          bez samochodu to ani rusz, Czy jest bezpiecznie tak podrozowac, moze wiecej na
          ten temat.
          Ps. Kiedy jest sezon na mango ?


      • katahdin Re: Riviera Maya... 02.05.05, 03:58
        Jet...Ladujemy na Cozumel, Cancun chcemy ominac, moze kiedys wieczorkiem
        wpadniemy jak czas pozwoli . Jak juz zaznaczylam, jestem dopiero na etapie
        studiowania przewodnika, wiec jeszcze nie wiem co tak naprawde chcialabym, ale
        zwroce uwage na wymienione przez Ciebie miejsca. Lubie wlasnie takie miasteczka
        jak Merida, waskie uliczki i pelno kwiatow, ale to juz bedzie zalezalo od
        pogody, im chlodniej tym wieksze szanse. Przenocowac w Chichen Itza, swietny
        pomysl. Co jest ciekawego na Cozumel, czy warto zatrzymywac sie tam na
        dluzej ? O "bandito" bede myslala na miejscu ...
        (or, czy mam nie myslec ;o )
        Ps.Ile dni przeznaczyc na loop Merida-Cancun plus piramidy ? Napisz czy
        wypozyczenie samochodu to dobry pomysl
    • Gość: zbłąkany bąk Re: Riviera Maya... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.05, 13:33
      Jadę na RivieraMaya za tydzień ( 7-17.05 ), będę w :
      www.hotelcopacabana.com/riviera_intro.htm
      myślę że zdążę Ci coś podpowiedzieć po powrocie.

      Generalnie ze względu na majową pogodę :
      www.wunderground.com/global/stations/76590.html
      sprawę zwiedzania zamierzam potraktować "lajtowo" ograniczając się do
      Tulum,Chichen Itza,może jeszcze Coba. Obowiązkowo snorkeling i nurkowanie.

      Jak będzie ?... zobaczymy.

      Pozdrowienia,
      ZB
      • katahdin Re: Riviera Maya... 02.05.05, 04:27
        ja juz teraz Ci zycze wspanialego pobytu i oczywiscie czekam na Twoja relacje.
        jak planujesz dotrzec do piramid, samochod czy wycieczka ?
        Tez nastawiam sie na podgladanie swiata podwodnego i zwiazane z tym plazowanie.
        czy zaliczyles kurs PADI ?
        spojrzalam na mape pogody, niezbyt fajna, niebo w chmurach, wiec i nurkowanie
        bedzie takie sobie. Bardzo jestem ciekawa jaka pogoda bedzie w Twoim terminie.
        Baw sie dobrze
        • Gość: zbłąkany bąk Re: Riviera Maya... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.05, 01:28
          Jeżeli chodzi o transport to nastawiam się na wynajęcie samochodu, raczej z
          kierowcą. Nie chcę się stresować potencjalnymi problemami mając na uwadze że
          zgodnie z meksykańskim prawem w razie kolizji najpierw umieszcza się uczestników
          w pierdlu a potem dochodzi kto był winowajcą.
          Jeżeli chodzi o nurkowanie to nurkowałem trochę ale kursu nie kończyłem, więc
          albo zrobię kurs na miejscu ( ceny jak w Polsce a przyjemniej ) albo naprzykład
          skorzystam z nurkowań "discovery dive" (nurkowanie z instruktorem i niezbyt
          głęboko - nie są wymagane żadne papiery) .
          Pozdrowienia,
          ZB
          • katahdin Re: Riviera Maya... 05.05.05, 02:49
            Widze, ze Ty juz niedlugo bedziesz w podrozy, bede czekac na wiadomosci od
            Ciebie.
            jesli chodzi o samochod , tez mam takie samo zdanie, napisz jak Ci poszlo.
            Co do nurkowania to ja jeszcze nigdy nie probowalam, ale mam wielka ochote,
            nie chce mi sie tracic kilka dni na kurs, a z instruktorem to jest swietne
            rozwiazanie.
            Baw sie dobrze
            Strasznie jestem ciekawa jaka bedziesz mial pogode
            • Gość: zbłąkany bąk Re: Riviera Maya... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.05, 19:20
              Byłem ...wróciłem ( niestety )...było suuper
              Pogoda - gorąco ale da się znieść - jeżeli tylko się wypoczywa to bez problemu,
              jeżeli trzeba zwiedzać albo np wleźć na jakąś piramidę to już gorzej.
              Odwiedziłem Chichen Itza,Tulum,Coba + pobliski cenot, ekopark Xel-Ha, Playa Del
              Carmen, dwa dni nurkowaliśmy z lokalnym Dive Club'em, reszta to odpoczynek na
              plaży.
              Jeżeli chodzi o zabytki: Chichen Itza,Tulum,Coba to każdy jast trochę inny i
              wszystkie są warte odwiedzenia.
              Jeżeli chodzi o świat podwodny to najlepiej od razy odpowiedzieć sobie na
              pytanie: "Czy chcę zanurkować na rafie na np. 12m głębokości???". Jeżeli tak to
              80 USD, trochę odwagi i podwodne ogrody są twoje ( POLECAM !!! )..Jeżeli masz
              barierę psychiczną, problemy zdrowotne itd możesz odwiedzić Xel-Ha ( 36 USD lub
              56 USD zależnie od wersji biletu - blisko Tulum ). Xel-ha to płytka zatoczka
              zagospodarowana dla turystów - jest tam pełno ryb + ścieżki w dżungli i parę
              innych atrakcji. Można spotkać np. barrakudę, płaszczki, a niektóre ryby swoimi
              rozmiarami ( i ząbkami ...) budzą dreszczyk emocji. Xel-Ha jest może trochę
              kiczowata - zaraz obok brzegu stoją knajpy i drink-bary a oprócz tego podwodne
              życie tam jest jednak mniej ciekawe jak na rafie dlatego polecam bardziej
              nurkowanie.
              Nie chcę się już więcej rozpisywać bo musiałbym jeszcze pisać parę godzin,
              jeżeli Cię coś interesuje to proszę o pytania...
              Pozdrowienia,
              ZB
              • katahdin Re: Riviera Maya... 21.05.05, 02:34
                Gość portalu: zbłąkany bąk napisał(a):

                > Byłem ...wróciłem ( niestety )...było suuper
                > Odwiedziłem Chichen Itza,Tulum,Coba + pobliski cenot, ekopark Xel-Ha, Playa
                Del
                > Carmen, dwa dni nurkowaliśmy z lokalnym Dive Club'em, reszta to odpoczynek na
                > plaży.
                > Jeżeli chodzi o zabytki: Chichen Itza,Tulum,Coba to każdy jast trochę inny i
                > wszystkie są warte odwiedzenia.
                "Czy chcę zanurkować na rafie na np. 12m głębokości???". Jeżeli tak ..

                Co tak szybko wrociles ? deportowali Cie, czy co ?
                (oczywiscie zartuje )
                Mam juz tylko jedno pytanko, jak rozwiazales sprawe transportu ?
                i czy z instruktorem nurkowales ?
                • katahdin Re: Riviera Maya... 22.05.05, 16:33

                  przepraszam cie bardzo, ale gdybys napisal jeszcze slowko
                  o transporcie, bylabym wdzieczna.
                  Dzieki
                  • Gość: zbłąkany bąk Re: Riviera Maya... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.05, 14:53
                    Wróciłem szybko bo pojechałem na imprezę zorganizowaną. Nie byłem z tego powodu
                    szczęśliwy ale ponieważ nie miałem więcej czasu a było niedrogo ( 950EUR ) i
                    zapowiadało się ciekawie zdecydowałem się.
                    Jeżeli chodzi o transport:
                    -korzystałem z wycieczek - ( okolice Playa del Carmen - Tulum+Xel-ha,Chichen
                    Itza,COba+Cenote+... ) - wyszło ok 70 USD/wycieczkę od osoby
                    -autobusy publiczne wyglądają na godne zaufania,
                    -wydaje mi się że poza dużymi miastami ruch jest na tyle niewielki że można
                    pokusić się na wynajęcie auta, drogi mają dość dobrą nawierzchnię ale są wąskie,
                    z drugiej strony przewodnik mówił że licencję kierowcy się po prostu kupuje a
                    kierowca autobusu w trakcie jednej z wycieczek ubił lusterko i lampę bo nie
                    wyrobił. Moim zdaniem warto zaryzykować...
                    - w każdej wiosce i mieścinie są progi spowalniające, niektóre słabo oznaczone.
                    Generalnie na trasach autobusowych którymi jechałem wyszła mi prędkość podróży
                    50km/h bez przystanków. Riviera Maya ma dobrą infrastukturę - ciekawe jak jest w
                    Chiapas ??? ;-)
                    Generalnie myślę o powrocie w te strony - np. Jukatan z przeskokiem do Gwatemali
                    ( www.tikaljets.com/ - drogo ...:-( ). Myślę że dobrze się nauczyć
                    podstaw hiszpańskiego, teraz ogólnie nie miałem problemu bo byłem w
                    polsko-hiszpańskim towarzystwie ale poza najbardziej znanymi miejscami miewałem
                    problemy z porozumieniem się po angielsku.

                    Pozdrowienia,
                    ZB
                • Gość: zbłąkany bąk Re: Riviera Maya... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.05, 15:21
                  Nie deportowali mnie...Jedynie co mogę powiedzieć to że czas odprawy
                  imigracyjnej to min 1 godzina ponieważ panowie lubią sobie pogadać z turystkami
                  które odprawiają. Znajomej pan urzędnik na dzień dobry po pytaniu gdzie zamierza
                  mieszkać zaoferował że przyjedzie po nią i zaprasza ją na piwko wieczorem...

                  Nurkowaliśmy z www.bluetracks.com - był to dive club pod nosem w naszym hotelu.
                  Towarzystwo niemiecko-włosko-węgiersko-meksykańskie, 20 minut teorii, 40 minut w
                  basenie, chwila przerwy i.. łódź zabrała nas na rafę. Nurkowaliśmy kilkakrotnie:
                  instruktor + 3-4 osoby. Suuuuper.
                  Pozdrowienia,
                  ZB
    • Gość: Luka Re: Riviera Maya... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 17:19
      Polecam Ticul i swietne mieso
      • katahdin Re: Riviera Maya... 02.05.05, 04:31
        Gość portalu: Luka napisał(a):

        > Polecam Ticul i swietne mieso

        Moze napisz wiecej co jest tam ciekawego, jeszcze nikt
        o tym nie wspominal i jak tam dotarles ?
        Mieso ? O jakim miesie piszesz ?

        • mojito Mayan Riviera. 02.05.05, 07:15
          Hola Katahdin,

          Rezerwat Sian Ka`an polozony jest szesc km na poludnie od ruin
          Tulum wokol zatoki Ascension. Absolutnie warty zobaczenia.
          Chyba, ze nie lubisz flamingos :). Nazwa w jezyku Mayow znaczy
          "tam gdzie niebo sie urodzilo". I mialo dobry gust :).

          Xcaret jest rowniez warty zobaczenia. Polozony w poludniowym
          sasiedztwie Playa del Carmen jest olbrzymim eko-parkiem obejmujacym
          lagune. Oprocz "mariposario" mozna obejrzec imponujaca ptaszarnie
          z tukanami i papugami, plywajace zolwie i poplywac z delfinami.
          Jezeli lubicie snorkeling to tam wlasnie sa doskonale warunki. Plynie
          sie podziemna rzeka.

          Cozumel ma druga co do wielkosci po Australii rafe koralowa.
          Wymarzone miejsce dla wszystkich nurkujacych. Jedyne miasteczko
          to San Miguel. Wyluzowane i nie spieszace sie. Mozna tez obejrzec
          pozostalosci Mayow - San Gervasio. Do Cozumel zawijaja statki pasazerskie.
          Interesujace miejsce do robienia zakupow - nowe centrum Punta Langosta.
          Jezeli nie nurkujecie praktycznie jeden dzien/noc wystarczy na Cozumel.

          Wynajecie samochodu na Jukatanie nie jest konieczne. Praktycznie
          wszedzie tam gdzie jest droga jest autobus. Alternatywa moga wiec byc
          autobusy, mniejsze "colectivo" lub taksowki. Ten sposob podrozowania
          jest tanszy od wynajecia samochodu. I tez wszedzie dotrzecie.

          Ja rowniez jestem uzalezniony od mango i jego soku. Bedziecie w sezonie:).
          Mango bedzie wszedzie dostepne na miejscowych rynkach. Znasz papaya?
          Mango uzyte w zdaniu: <Estoy sin un mango> znaczy jestem bez grosza :).
          Jako kulinarna ciekawostke sprobujcie "nopales" - plaskie, pozbawione
          kolcow liscie kaktusa.

          Podrozowanie po Jukatanie jest bezpieczne. Zdrowy rozsadek ciagle
          jednak obowiazuje. Bandidos, secuestradores y traficantes podpisali
          ostatnio z polskimi biurami podrozy dwustronny pakt o nieagresji
          "Tranquilo por favor" :). Bedziecie czuli sie bezpiecznie.

          Buena suerte!
          mojito.
          • katahdin Re: Mayan Riviera. 05.05.05, 02:39
            mojito napisał:

            > Rezerwat Sian Ka`an polozony jest szesc km na poludnie od ruin
            > Tulum wokol zatoki Ascension.
            > Chyba, ze nie lubisz flamingos , Xcaret


            chcialabym wszedzie dotrzec, ale ten transport jednak dobija mnie.
            znajac siebie, wiem, ze samochod jest niezbedny, ale nie chce
            zabawiac sie w struza lub uzerac z tamtejsza policja.
            Caly dzien, czy 1/2 dnia wystarczy na rezerwat ?
            to samo pytanie dotyczy Xcaret.
            Gdzie najlepszy snorkeling przy plazy ?
            Ile dni przeznaczyc na loop Cancun-Merida ?
            Sorry za tyle pytan

            MANGO -juz nie moge sie doczekac, uwielbiam i do tego bedzie sezon ! swietnie.
            Papaya nie lubie, niby dobre, ale do mango mu daleko. Jesli polecasz, przelamie
            sie, moze okaza sie calkiem znosne. A te liscie kaktusa
            jak nalezy jesc? surowe ? co dobrego jeszcze mozesz polecic ?

            Ja rowniez pozdrawiam

            Ps. Znasz moze jakies bungalowy blisko plazy, hamaki, palmy ...no wiesz takie
            historyjki
            • s.wawelski Re: Mayan Riviera. 05.05.05, 06:27
              Katahdin, czy Ty chcesz zaliczyc cala Ameryke Lacinska za jednym zamachem?

              katahdin napisała:


              > chcialabym wszedzie dotrzec, ale ten transport jednak dobija mnie.
              > znajac siebie, wiem, ze samochod jest niezbedny, ale nie chce
              > zabawiac sie w struza lub uzerac z tamtejsza policja.

              Po Meksyku przejechalem okolo 6000 km wynajetym samochodem i w sumie nie bylo
              wcale zle. W sumie mialem tylko 2 przygody z policja, ktora szukala sposobu
              zeby wydobyc ode mnie pare peso. Innym razem byli jednak bardzo pomocni, tak ze
              sie w sumie wyrownuje. Wiele atrakcji jest jednak z dala od autobusowego traktu
              i samochod dla mnie jest nadal najlepszym rozwiazaniem w tym pieknym kraju.

              Pozdrowienia,

              S.W.
              • katahdin Re: Mayan Riviera. 14.05.05, 12:47
                s.wawelski napisał:

                > Katahdin, czy Ty chcesz zaliczyc cala Ameryke Lacinska za jednym zamachem?
                > Po Meksyku przejechalem okolo 6000 km wynajetym samochodem i w sumie nie bylo
                > wcale zle.

                Nie, tym razem nie chce, ale te Twoje 6000 km zapamietam na kolejna
                niesamowita podroz, ale niestety, ta musi poczekac na swoja kolej.
                Teraz tylko chcialabym wypoczac , wygrzac sie, poplywac, nie lubie jednak
                dlugo siedziec w jednym miejscu, lubie zobaczyc to i owo i transport dla mnie
                jest bardzo wazny, czesto tez zmieniam plany na miejscu, bo akurat bardzo mi
                sie gdzies tam cos spodoba. samochod jest swietnym rozwiazaniem, ale tam, gdzie
                bez leku mozemy zostawic go w roznych miejscach, a ten kraj jak juz zostalam
                poinformowana do takich nie nalezy, dlatego tak sie waham, a autobusy i
                bagaze, jakos nie potrafie sobie tego wyobrazic.

                • s.wawelski Re: Mayan Riviera. 14.05.05, 20:25
                  Poza miastem w Meksyku jest raczej spokojnie i nie masz sie w zasadzie czego
                  obawiac. W duzych miastach jak Mexico City lepiej sie poruszac metrem, wiec o
                  samochod i tak sie nie masz co martwic. Stare centrum Meridy np., jest male i
                  obejdziesz je cale pieszo zostawiajac samochod na hotelowym parkingu.
            • Gość: marta Cozumel IP: 204.86.58.* 18.05.05, 21:16
              Gdybys dotarla jednak do Cozumel koniecznie zajrzyjcie do Pancho's Backyard
              www.panchosbackyard.com/
              Niesamowita restauracja, wspaniale jedzenie, cudowna atmosfera, zwlaszcza na
              romantyczna kolacje we dwoje:-)
              Gdybys zdecydowala sie na nurkowanie - Aqua Safari to swietny dive shop, a
              nurkowanie z Mariano jest bezkonkurencyjne (nurkuje od wielu lat i jeszcze tak
              rewelacyjnego dive master nie spotkalam, znajdzie Ci pod woda wszystko co jest
              do znalezienia mozliwe. Ja zazyczylam sobie konika morskiego, obiecal ze
              znajdzie i znalazl:-))))

              Powodzenia!
              • katahdin Re: Cozumel 22.05.05, 16:39
                Gość portalu: marta napisał(a):

                >Gdybys zdecydowala sie na nurkowanie - Aqua Safari to swietny dive shop, a
                >nurkowanie z Mariano jest bezkonkurencyjne (nurkuje od wielu lat i jeszcze tak
                >rewelacyjnego dive master nie spotkalam

                czy warto zatrzymac sie na dluzej na Cozumel, nie mam w planie, ale jak
                zachecisz, to kto wie ? (ladujemy tam , ale zaraz uciekamy do Playa del Carmen)
                Co do Mariano, postaram sie go odnalzc, centrum ?
                • Gość: zbłąkany bąk Re: Cozumel/Playa del Carmen IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.05, 15:01
                  Moim zdaniem jeżeli szukasz spokoju, pustej plaży i odpoczynku na kilka dni to
                  Playa del Carmen jest niezbyt ciekawym miejscem - jest to rozwijające się miasto
                  z dużą ilością ludzi i ładną ale troche zatłoczoną plażą. Można owszem odwiedzić
                  - posiedzieć 1 dzień, wieczorem zjeść homara w którejś z knajp i ...pojechać np
                  w okolice Tulum lub na Cozumel.

                  Pozdrowienia,
                  ZB
                • Gość: marta Re: Cozumel - linki do Mariano IP: 204.86.58.* 23.05.05, 17:07
                  www.aquasafari.com/index2.html
                  przeczytaj te wpisy, nie tylko ja bylam zachwycona Mariano!:)

                  Oni prowadza tzw. discover scuba, moze powinnas sprobowac?

                  www.aquasafari.com/index2.html
                  Tylko koniecznie zazycz sobie Mariano!
                • Gość: marta Re: Cozumel - linki do Mariano IP: 204.86.58.* 23.05.05, 17:07
                  www.aquasafari.com/index2.html
                  przeczytaj te wpisy, nie tylko ja bylam zachwycona Mariano!:)

                  Oni prowadza tzw. discover scuba, moze powinnas sprobowac?

                  www.aquasafari.com/index2.html
                  Tylko koniecznie zazycz sobie Mariano!
                • Gość: marta cd Aqua Safari i Cozumel IP: 204.86.58.* 23.05.05, 17:18
                  jakos sie glupio skopiowaly te linki, nie do tej strony do ktorej chcialam. Po
                  prostu kliknij na guest book w dolnym prawym rogu, i poczytaj komentarze.
                  Jesli chodzi o dluzszy pobyt na Cozumel, zalezy czego oczekujesz. Ja byla 3
                  razy za kazdym razem tydzien, ale moim glownym celem bylo nurkowanie. Poza
                  nurkowaniem i jedzeniem nie specjalnie jest co tam robic (jeszcze jedna knajpka
                  godna polecenia - "Prima". Co prawda wloska kuchnia, ale za to rewelacja.
                  Lobster fettucini to die for:-)I rewelacyjne serwis, i romantycznie, na dachu,
                  pod golym niebem.
                  Warto wypozyczyc samochod i pojechac na druga strone wyspy, te mniej
                  cywilizowana. Dzikie plaze (ale glownie kamieniste) i piekne widoki. Ale jeden
                  dzien wystarczy.
                  Jeszcze raz polecam Ci Aqua Safari, sprobuj, moze zlapiesz bakcyla na cale
                  zycie (moja mama uczyla sie z nimi nurkowac, zaczela w wieku 62 lat)
                  Jesli spotkasz Mariano - pozdrow go od Marty i Joel'a z Minnesoty.

                  Pozdrawiam i zycze wspanialego wyjazdu,

                  Marta
                • Gość: marta cd Aqua Safari i Cozumel IP: 204.86.58.* 23.05.05, 17:18
                  jakos sie glupio skopiowaly te linki, nie do tej strony do ktorej chcialam. Po
                  prostu kliknij na guest book w dolnym prawym rogu, i poczytaj komentarze.
                  Jesli chodzi o dluzszy pobyt na Cozumel, zalezy czego oczekujesz. Ja byla 3
                  razy za kazdym razem tydzien, ale moim glownym celem bylo nurkowanie. Poza
                  nurkowaniem i jedzeniem nie specjalnie jest co tam robic (jeszcze jedna knajpka
                  godna polecenia - "Prima". Co prawda wloska kuchnia, ale za to rewelacja.
                  Lobster fettucini to die for:-)I rewelacyjne serwis, i romantycznie, na dachu,
                  pod golym niebem.
                  Warto wypozyczyc samochod i pojechac na druga strone wyspy, te mniej
                  cywilizowana. Dzikie plaze (ale glownie kamieniste) i piekne widoki. Ale jeden
                  dzien wystarczy.
                  Jeszcze raz polecam Ci Aqua Safarii, sprobuj, moze zlapiesz bakcyla na cale
                  zycie (moja mama uczyla sie z nimi nurkowac, zaczela w wieku 62 lat)
                  Jesli spotkasz Mariano - pozdrow go od Marty i Joel'a z Minnesoty.

                  Pozdrawiam i zycze wspanialego wyjazdu,

                  Marta
    • Gość: mycha Re: Riviera Maya... IP: 82.115.70.* 24.05.05, 09:38
      Koniecznie Playa del carmen, park Xaret (czyt. Szkaret), Cziczenica (oczywiście
      pisze się tą nazwę inaczej, ale tak się czyta), miasteczko Tulum i koniecznie
      snurkowanie w jednej z ok. 30 cenot (podziemnych jeziorek, w grotach).
      Myślę, że Cancun możesz sobie darować.
      Skontaktuj się w Polsce lub już w Meksyku z biurem Destino Mexico (prowadzą
      Polacy), my byliśmy na przełomie IV/V i było super!
      • Gość: pociopotek Re: Riviera Maya - do Mychy IP: *.100-38.Wiel-wan1.betanet.pl 24.05.05, 15:51
        To super że w końcu ktoś ujawnił się kto jechał z Destino Mexico.
        My z żoną jedziemy 24 czerwca na objazdówkę i pobytówkę z tym biurem,
        Czy możesz napisać coś jeszcze o wycieczce z której wróciłaś (jakieś szczegóły
        czy ciekawostki) warte kilku komentarzy
    • katahdin Re: Riviera Maya... 25.05.05, 17:58
      Dzieki za wszystkie rady. Cenotes sprawdzilam, wygladaja rzeczywiscie
      bardzo Interesujaco. Mariano postaram sie odnalezc I pozdrowic, o "mamie"
      tez wspomne w krytycznym momencie. Przewodniki rowniez poczytalam,
      jest tego mnostwo I az glowa boli od tego co, gdzie I jak, wiem ze bede
      bardzo zajeta. Sprawdzilam rowniez pogode i...
      Z A B I E R A M P A R A S O L K E
Pełna wersja