Dodaj do ulubionych

Co zabrać, czego nie do Egiptu

IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 31.08.03, 11:13
CO ZABRAĆ:
==========
APTECZKA: Aspirynę, tabletki przeciwbólowe, środki higieny osobistej
(szczególnie kobiety), środek przeciw zaparciom (może powstać po
ustąpieniu "choroby faraona" i być naprawdę dokuczliwe), plastry z
opatrunkiem, środek przeciw poparzeniom (np. Pantenol)

FILTRY DO OPALANIA: najlepiej kilka z coraz mniejszym faktorem, zaczynając od
faktora np. 30. Lepiej wykupić jeszcze w Polsce kilka minut w solarium.

PRZYKRYCIE NA GŁOWĘ: bezwzględnie (szczególnie dla dzieci). Im większe rondo
tym mniej problemów na wycieczkach z porażeniem oczu promieniami słonecznymi.
Zalecam wzięcie jednej zapasowej pary okularów przeciwsłonecznych na wypadek
potłuczenia.

APARAT FOTOGRAFICZNY: z dużą ilością filmu (jescze lepiej cyfrowy - można w
kafejkach zgrać zdjęcia na płytę lecz trzeba mieć ze sobą sterowniki do
aparatu), akumulatory do aparatu z ładowarką (nowe akumulatory zakupione na
miejscu nie są naładowane!!!). W Egipcie prąd ma 220V i w hoelowych pokojach
jest ogólnodostępny.
W przypadku zdecydowania się na wyprawę na rafy polecam kupienie w Polsce
aparatu analogowego z lampą z dodatkową wodoszczelną obudową. 59 zł w
hipermakecie nie jest wygórowaną ceną, a pamiątka ze snoorkowania na rafach
rewelacyjna.

JEDZENIE: warto wziąć mały elektryczny czajnik, nie ma wtedy problemu z
przegotowaniem wody na herbatę/kawę czy też wodę do mycia zębów (szczególnie
na statkach nie nadaje się nawet do mycia zębów!!! NIE BRAĆ JEDZENIA, jest
tak duży wybór na posiłkach, że schudnięcie nie grozi, zawsze można wcinać
ichniejsze ciasta, a mają rewelacyjne. W wielu hotelach mają lodówki zbyt
małej mocy by polskie jedzenie się przechowało parę dni.

SNOORKOWANIE/ NURKOWANIE: Polecam kupienie chociaż maski w Polsce i
wypróbowanie jeszcze w kraju czy nie przecieka. Tam wypożyczone są nieco
zajeżdżone i mogą przeciekać. Polecam pływanie na rafach w koszulce, nie
grozi porażenie słoneczne i pokaleczenie się na rafach.

UPAŁY: Polecam (choć wydawało mi się to przed wyjazdem śmieszne) wzięcie
spryskiwacza do bielizny, na upały panujące w zabytkach idealne wytchnienie.
Sami kupiliśmy jeszcze termoplecaczek. Czyli plecak-lodówka. W Tesco kosztuje
od 39 zł. My mieliśmy wersję za 49zł na 3 butelki po 1,5l. Do termoplecaka
wkłada się 2 wkłady do lodówek turystycznych i ma się chłodne napoje min.
przez 8-10 godzin, a dodatkowe kieszenie można wykorzystać na kremy, i inne
drobiazgi.

PIENIĄDZE: Dolary najlepiej jeszcze w Polsce wymienić na mniejsze nominały.
Egipcjanie z reguły nie lubią wysokich nominałów. Ale starać się na miejscu
wymieniać je na Funty egipskie i nimi płacić.
Mieć ZAWSZE PRZY SOBIE choć kilka jednofuntówek (lub mniejszych) na transport
mikrobusami - nie oczekiwać, że będą wydawać resztę, więc odliczać
wytargowaną kwotę!!!

Przed wejściem do mikrobusa, dorożki, wielbłąda - wytargować cenę, nie
liczyć, że zrobi się to po dojechaniu na miejsce (pyskówka
gwarantowana)!!!

OBUWIE: Klapki lub sandały (bardziej sandały - szyte!). Sprawdzić jeszcze w
Polsce czy nie rozlatują się lub rozklejają. Dla osób wybierających się na
pustynię polecam adidasy. Niestety przydadzą się tylko na tej imprezie i po
powrocie do zimnej Polski.

NITKA I IGŁA: przydatna na każdym wyjeździe :o)

KUBKI PLASTIKOWE: można np. zabrać z samolotu, odpada dźwiganie z Polski.

ALKOHOL: Warto kupić w strefie bezcłowej ze względu na cenę. Picie zaś go
przy tych temperaturach... to już inna sprawa. Po wypiciu nie leźć między
tubylców, mają świetny węch, a wystawia nam to złą opinię pijaków. Lepiej
wypić wieczorem w pokoju i iść lulu.

UBRANIE: Na jedną osobę warto wziąć jeden ciepły sweter lub kurtkę na pdróże
autokarami (klimatyzacja działa cały czas na full, żeby w szczycie upału było
lżej), oraz na powrót do zimnej Polski - szok termiczny. Długie spodnie
przydatne jedynie na powrót lub z cienkiego materiału do spacerów wieczorem
(komary!).

==========================
NIE BRAĆ!!!
==========================
LEKARSTWA: Nie warto brać z Polski lekarstw na "faraona". Choroba jest
wywoływana lokalną florą bakteryjną, więc polskie lekarstwa nie pomogą na to.
Warto za to mieć leki wspomagające Aspiryna, Sulfoguanidyna, laekarstwo na
zaparcie po "faraonie". Miejscowe leki (są również w posiadaniu
rezydentów :o/) są bardzo tanie i bardzo skuteczne, bądź co bądź robią je dla
turystów z różnych krajów.

JEDZENIE: Jedzenia jest na miejscu w bród, nawet w hotelach ***, więc każdy
znajdzie coś dla siebie. Przytycie gwarantowane w cenie wycieczki ;o)

CIEPŁE UBRANIE: Minimalna ilość!!! jedynie do wykorzystania na lotnisku w
Polsce. Obuwie pełne jedynie jeśli wybieracie się na safari.
Jeśli chodzi o kolor koszul, koszulek to jedynie jasne barwy i sztuczne
włókna wyłączne w kostiumach kąpielowych (nie wchłania potu)!!!
Chustki i apaszki zbędne, chyba, że jako ochrona szyi przed promieniami
słonecznymi. Na safari warto kupić ichniejszą chustę "Arafatkę" ponieważ musi
być duża. Należy ochronić nie ylko twarz ale również uszy przed pyłem. Zaś
głowę zdecydowanie lepiej przed słońcem ochroni czapka, kapelusz. My
kupiliśmy kapelusze a'la wojsko polskie w Iraku (sklep myśliwski) i sprawiły
się świetnie.

DOBRY NASTRÓJ I POZYTYWNE MYŚLENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!: Przydaje się
wszędzie, a nawet bez rezydentów można tam przeżyć niezapomniane chwile ;o)
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka