Dodaj do ulubionych

kłopoty żołądkowe w Turcji

IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 14.07.02, 20:03
Czy to prawda, że w Turcji, bardziej niż w innych krajach basenu Morza
Śródziemnego,dokuczają kłopoty żołądkowe. Jeśli takowe mieliście, doradźcie
jak je zwalczyć. Jakie medykamenty są skuteczne dla dzieci?
Obserwuj wątek
    • deotyma23 Re: kłopoty żołądkowe w Turcji 14.07.02, 20:39
      Prawda- najczęściej kłopoty żołądkowe mieli Ci co jedli bez umiaru i "chcieli
      wszystkiego spróbować". Przestrzegam gorąco, bo w takim klimacie ostra biegunka
      to coś koszmarnego. Zapytac w aptece czy dziecku można podać Smectę- dla mnie
      okazała się rewelacyjna. Pozatym jedzenie było pyszne, było go bardzo dużo i
      świeże- wszystko by się dobrze skończyło gdyby nie te mieszanki w żołądku.W
      Turcji są takie malutki słodziutkie ciasteczka- jeść ostrożnie bo
      BBBAAARRDDZZOO słodkie. Polecam uważać też w sałatkach na zieloną PIEKIELNIE
      ostrą papryczkę.
    • krokodylowy Re: kłopoty żołądkowe w Turcji 15.07.02, 10:32
      To bajki wymyślone przez niedzielnych turystów.

      W tym klimacie nie należy się obżerać a jeśli lubisz dużo jeść
      to daj swojemu organizmowi dwa dni na aklimatyzację i przez te pierwsze
      dni tylko lekka dieta. Potem nie będziesz miała żadnych problemów o ile
      nie jesteś amatorką sałatek które są chyba główną przyczyną wszelkich
      dolegliwości.
    • Gość: Kasia Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.stacje.agora.pl 15.07.02, 10:39
      Jeśli powstrzymasz sie od picia wody z kranu to nie będzie zadnych kłopotów z
      żołądkiem. Wydaje mi się, ze zależy to tez od hotelu do którewgo trafisz. W 4
      i 5 nie ma zadnych kłopotów, za 3 nie ręczę.
      Najwieksze sensacje żołądkowe maja ludzie w Egipcie (jedyne co nam pomogło to
      wypicie nadmanganianu potasu, przeszło w godzine, inne leki wogóle nie
      pomagały). Chorowalismy przez tydzień.
      W Turcji moje dziecko tez nie chorowało.
      Życze udanego urlopu.
      • Gość: Karolina Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.chello.pl 15.07.02, 11:33
        My tez nie mielismy zadnych klopotow. Do kazdego posilku pilismy cole i moze to
        nam troche pomoglo. Udanego urlopu
        • Gość: milka12 Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.07.02, 08:20
          W Turcji nie miałam żadnych kłopotów z żołądkiem. Ze znajomych Polaków w hotelu
          małe kłopoty miała jedna osoba, ale jej pomogła smecta (i turecki jogurt z
          miodem codziennie na śniadanie). Poza tym jedzenie wyśmienite. Gorąco polecam
      • sicil Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. 16.07.02, 10:07
        > Najwieksze sensacje żołądkowe maja ludzie w Egipcie (jedyne co nam pomogło to
        > wypicie nadmanganianu potasu, przeszło w godzine, inne leki wogóle nie
        > pomagały). Chorowalismy przez tydzień.

        Jakieś bajki Egipskie opowiadasz.
        Egipt jest pod tym względem zupełnie bezpiecznym krajem,
        wystarczy zachować umiar, pić wodę butelkowaną i po kilku dniach
        aklimatyzacji można jeść nawet w egipskich knajpkach i fast-foodach
        na ulicy - nie zaszkodzi nawet kupiony na ulicy falafel.


        Nie odżywiałem się w żadnych ***(**) hotelach więc nie wiem czym tam
        biednych turystów trują. Prawdopodobnie tak jak wszędzie należy w takich
        miejscach unikać sałatek i podejrzanych potraw z mięsa.
        • Gość: Kasia Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: *.stacje.agora.pl 16.07.02, 10:21
          Chyba człowieku byłeś pod Egiptem. Na 5 gwiazdkowym statku po kolacji wszyscy
          dostali biegunki i wysokiej temperatury, dziwne co?
          W hotelu też przez kilka dni widzielismy jak ludzie sie źle czuli, nie mówiąc o
          nas, a m,ieszkaliśmy w 4 gwiazdkowym hotelu gdzie jedzenie wydawało nam sie
          smaczne.
          • sicil Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. 17.07.02, 08:53

            > Chyba człowieku byłeś pod Egiptem. Na 5 gwiazdkowym statku po kolacji wszyscy

            Przeczytaj uważnie to co wcześniej napisałem.

            Stołując się po hotelach może ciebie dopaść "syndrom stółówki" - czyli żarcia
            przygotowanego byle jak, szybko, w dużej ilości gdzie trudno o dobrą jakość.

            Ja stołowałem się "na ulicy" -fasty,mini restauracyjki i nie miałem żadnych
            problemów.
            • Gość: Kasia Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: *.stacje.agora.pl 17.07.02, 14:18
              Bo nie śmierdzisz groszem to się tak stołowałeś. Normalni ludzie w Egipcie
              mieszkają w 5 gwiazdkowych hotelach i nie wychodza na zewnątrz,ewentualnie
              jeżdża na wycieczki. W Hurgadzie jest taki syf, że strach jeść, chyba, ze w
              McDonaldzie.
              • Gość: mavi2 Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: 195.136.70.* 17.07.02, 18:45
                Gość portalu: Kasia napisał(a):

                > Bo nie śmierdzisz groszem to się tak stołowałeś. Normalni ludzie w Egipcie
                > mieszkają w 5 gwiazdkowych hotelach i nie wychodza na zewnątrz,ewentualnie
                > jeżdża na wycieczki. W Hurgadzie jest taki syf, że strach jeść, chyba, ze w
                > McDonaldzie.
                ... a potem owi "normalni ludzie" opowiadają jak to było w Egipcie czyli w
                Afryce i rozsiewają wokół histerię o krwiożerczych islamistach i inne bzdury.
                To nie jest kwestia kasy, waćpanna, tylko stylu podróżowania i poznawania
                kraju. Uważam, że kuchnia jest tego ważnym elementem i najlepiej można ją
                poznać na ulicznych straganach a nie w ***** hotelach serwujących kotlety z
                frytkami. Zapewniam Cię, że warto także poznawać tubylców [czyt. jeździć publ.
                środkami transportu, dać się zaprosić do domu itd.]
                P.S. Współczuję gustu skoro chcesz szamać w McD.
                P.S.2. Testowałem egipską kuchnię z wszystkimi przykrymi tego konsekwencjami,
                ale jak mawiają Węgrzy "no pain, no gain". Sorki, to chyba było po niemiecku.
                • sicil Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. 18.07.02, 08:56
                  Dokładnie tak. "Nadziane" biedactwo było zamknięte w hotelu
                  więc co może wiedzieć o Egipcie i tamtejszych potrawach.
                  • Gość: Kasia Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: *.stacje.agora.pl 18.07.02, 09:53
                    Nadziani to jeżdżą na Domikanę, Mauritius, Kube i do Meksyku głupku
                  • Gość: Kasia Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: *.pl 18.07.02, 15:02
                    Spierdalaj kutasie
                    • konya98 Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. 22.07.02, 12:08
                      Gość portalu: Kasia napisał(a):

                      > Bo nie śmierdzisz groszem to się tak stołowałeś. Normalni ludzie w Egipcie
                      > mieszkają w 5 gwiazdkowych hotelach i nie wychodza na zewnątrz,ewentualnie
                      > jeżdża na wycieczki. W Hurgadzie jest taki syf, że strach jeść, chyba, ze w
                      > McDonaldzie.

                      > Nadziani to jeżdżą na Domikanę, Mauritius, Kube i do Meksyku głupku

                      > Spierdalaj kutasie

                      DNO Kasiu, DNO !
                      Gdzie brak argumentów - szybko słoma z butów wychodzi. Może odzywaj sie tak w
                      swoim "nadzianym" i "śmierdzącym groszem" towarzystwie (kto ci powiedział jak
                      jedzą normalni ludzie ? ) bo tu nikogo twoje wypociny nie obchodzą.
                      Jechać do Egiptu i jeść w McDonald's ? Nie wiem: śmiać sie czy płakać.

                      - absolutnie nie pozdrawiam
                      Maciek
                • Gość: dziama Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 18.07.02, 09:54
                  Gość portalu: mavi2 napisał(a):

                  > Gość portalu: Kasia napisał(a):
                  >
                  > > Bo nie śmierdzisz groszem to się tak stołowałeś. Normalni ludzie w Egipcie
                  >
                  > > mieszkają w 5 gwiazdkowych hotelach i nie wychodza na zewnątrz,ewentualnie
                  >
                  > > jeżdża na wycieczki. W Hurgadzie jest taki syf, że strach jeść, chyba, ze
                  > w
                  > > McDonaldzie.
                  > ... a potem owi "normalni ludzie" opowiadają jak to było w Egipcie czyli w
                  > Afryce i rozsiewają wokół histerię o krwiożerczych islamistach i inne bzdury.
                  > To nie jest kwestia kasy, waćpanna, tylko stylu podróżowania i poznawania
                  > kraju. Uważam, że kuchnia jest tego ważnym elementem i najlepiej można ją
                  > poznać na ulicznych straganach a nie w ***** hotelach serwujących kotlety z
                  > frytkami. Zapewniam Cię, że warto także poznawać tubylców [czyt. jeździć
                  publ.
                  > środkami transportu, dać się zaprosić do domu itd.]
                  > P.S. Współczuję gustu skoro chcesz szamać w McD.
                  > P.S.2. Testowałem egipską kuchnię z wszystkimi przykrymi tego
                  konsekwencjami,
                  >
                  > ale jak mawiają Węgrzy "no pain, no gain". Sorki, to chyba było po niemiecku.


                  mavi - rulez !!!!!
              • sicil Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. 18.07.02, 09:02
                > Bo nie śmierdzisz groszem to się tak stołowałeś.
                hehehe. Zapewniam ciebie że stać mnie na ***(**)hotele ale w tanich hotelikach
                których pełno w egipskich miastach spotyka się ciekawsze towarzystwo.

                >Normalni ludzie w Egipcie mieszkają w 5 gwiazdkowych hotelach i nie wychodza
                hehehe, normalni ... patrz jak wyżej

                > na zewnątrz,ewentualnie jeżdża na wycieczki. W Hurgadzie jest taki syf, że
                > strach jeść, chyba, ze w McDonaldzie.
                W Hurghadzie byłem tylko przejazdem i wiem że to dziura dlatego
                "normalni" ludzie nie jeżdżą do Hurghady tylko do Luxoru, Aswanu, Mut, Dahab
                itd.


                • Gość: Kasia Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: *.stacje.agora.pl 18.07.02, 09:16
                  A byłeś w Luxorze poza główną ulicą i w Asuanie, przecież tom getto. Główna
                  ulica owszem całkiem ładna, a troche dalej za bazarem dzieci siedzą na ulicach
                  i jedza rękami z metalowych misek, wyglądają jak Rumuni u nas.
                  Ponadto tam jest tylko jeden porządny hotel vis-a-vis portu gdzie stoją statki
                  na rejsy.
                  Asuan to samo. Tam tak jak juz pisałam trzeba nie wychodzić z hotelu 5
                  gwiazdkowego. Przeciez to zacofany kraj z jedna linia kolejową.
                  • sicil Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. 19.07.02, 09:45
                    > A byłeś w Luxorze poza główną ulicą i w Asuanie, przecież tom getto.
                    > ...
                    > gwiazdkowego. Przeciez to zacofany kraj z jedna linia kolejową.

                    O matko!!! Dawno takich bzdur tu nikt nie wypisywał.
                    Akurat Luxor,Aswan i ich okolice wraz z przedmieściami spenetrowałem
                    dość dokładnie, wędrując pieszo, i jest tam dokładnie tak jak powinno być.
                    Jeśli wszystko widziałaś tylko z perspektywy autobusowej wycieczki
                    która tylko tamtędy przemknęła w drodze od zabytku do zabytku to twój problem,
                    wiele straciłaś.

                    Zrozum że to inny kraj. Ekskluzywny turysta "amerykański", przejeżdżający
                    autobusem przez Polskę, w naszych miastach również widzi całe dzielnice
                    slumsów, brudasów i biedoty na ulicach i zbiera mu się na wymioty na ten widok
                    ... czy zgodziałabyś się z taką opinią o Polsce? Pewnie nie.


                  • Gość: dziama Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 19.07.02, 10:06
                    Gość portalu: Kasia napisał(a):

                    > A byłeś w Luxorze poza główną ulicą i w Asuanie, przecież tom getto. Główna
                    > ulica owszem całkiem ładna, a troche dalej za bazarem dzieci siedzą na
                    ulicach
                    > i jedza rękami z metalowych misek, wyglądają jak Rumuni u nas.
                    > Ponadto tam jest tylko jeden porządny hotel vis-a-vis portu gdzie stoją
                    statki
                    > na rejsy.
                    > Asuan to samo. Tam tak jak juz pisałam trzeba nie wychodzić z hotelu 5
                    > gwiazdkowego. Przeciez to zacofany kraj z jedna linia kolejową.


                    Nie wierzę w to co czytam ....po cholerę Ty jeździsz gdziekolwiek????
                    • Gość: Kasia Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: *.stacje.agora.pl 19.07.02, 12:17
                      Pojedź i sam sprawdź. Mozna tam wynająć cos w stylu bryczek. Poproś, zeby Cię
                      zabrał poza główna ulicę. Rewelacja. Tylko porobic zdjęcia i wysłac do obronców
                      praw dzieci.
                      • sicil Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. 22.07.02, 10:21
                        pewnie przeszkadzją tobie tylko cudze śmieci


                        Gość portalu: Kasia napisał(a):

                        > Dodajmy, ze po drodze jest pełno wojska kiedy się jedzie przez małe
                        > miasteczka- wioski.
                        ....
                        > Pojedź i sam sprawdź. Mozna tam wynająć cos w stylu bryczek. Poproś, zeby Cię
                        > zabrał poza główna ulicę. Rewelacja. Tylko porobic zdjęcia i wysłac do
                        > obronców praw dzieci.


                        A ty dalej swoje. Zrozum że jest tam dokładnie tak jak jest, powinno być
                        i że jest to zupełnie normalne - wypadkowa klimatu, kultury i historii,
                        nie ma się czemu dziwić. Gdyby Egipt zamieszkiwali Polacy to tamten kraj
                        wyglądałby tak samo jak teraz.


                        Nie odpowiedziałaś na pytanie czy zgadzasz się z opinią że Polska
                        to kraj brudasów i slumsów ... czyli uważasz że tylko brud Egipski jest beeee?

                        Wyrazy współczucia, w przyszłości lepiej nie opuszczaj swojej prowincji
                        bo znowu przeżyjesz jakiś szok kulturalny i będzie klops
                    • Gość: Kasia Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: *.stacje.agora.pl 19.07.02, 12:18
                      Dodajmy, ze po drodze jest pełno wojska kiedy się jedzie przez małe miasteczka-
                      wioski.
                  • Gość: mavi2 Re: Jakieś bajki Egipskie opowiadasz. IP: 195.136.70.* 19.07.02, 21:36
                    Uprzejmie donoszę, że w Aswanie jest jeszcze hotel "Bob Marley". Dorm za jakieś
                    1.5$. Wprzwdzie obok stoją stragany z rybami więc śmierdzi jak z murzyńskiej
                    chaty, ale za to jaka nazwa hotelu...
    • Gość: dorotek Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: 195.94.198.* 16.07.02, 19:37
      ja rowniez nie mialam klopotow zoladkowych w turcji oprocz jednego
      incydentu.... wycieczka morska po pijanskiej nocy :) nie polecam

      poza tym warto pic ajran (turecki kefir/jogurt), twoj organizm przyzwyczai sie
      do ich fauny bakteryjnej
      • topiel Re: kłopoty żołądkowe w Turcji 17.07.02, 11:36
        Proponuje omijac te kraje jako cel urlopowy a nie bedzie klopotow zoladkowych.
        Jak sie chce tanio to trzeba wziac namiar na wszystko.
        Klopoty maja tam wszyscy Europejczycy - Turcja - nie tylko my Polacy.
        Kategoria hotelu w tej szerokosci geograficznej, ma akurat malo z tym
        wspolnego.
        Zagladnijcie kiedys do **** kuchni !!!




        • Gość: Joe_Stru Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 17.07.02, 13:17
          topiel napisał:

          > Proponuje omijac te kraje jako cel urlopowy a nie bedzie klopotow
          zoladkowych.
          > Jak sie chce tanio to trzeba wziac namiar na wszystko.
          > Klopoty maja tam wszyscy Europejczycy - Turcja - nie tylko my Polacy.
          > Kategoria hotelu w tej szerokosci geograficznej, ma akurat malo z tym
          > wspolnego.
          > Zagladnijcie kiedys do **** kuchni !!!
          >

          EEEEEEEEEEtam , bzdury , byłem w wiekszości krajów basenu morza ś. i dalej w
          azji , krajach arabskich , w ameryce środkowej i jakoś nigdzie nic mi nie było.
          Żywiłem się tam w hotelach , dobrych , gorszych , czasem w barach na
          ulicy...Ale jak zjadłem w Polsce naszej cywilizowanej sałatke z jakimś
          nieświeżym majonezem , to i owszem , kłopoty miałem...jak któs pechowo trafi to
          coś podłapie i tyle, zależy też pewnie od osobistej wrażliwosci..
          A tak na marginesie , jest taka kategoria turystów , w dużych pretensjach , że
          jak nie dostaną niestrawności , to dla nich jakby urlop nieudany...to ci , co
          im się nigdy nic nie podoba...pzdr.
          >
          >
          >
          • Gość: Kasia Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.stacje.agora.pl 17.07.02, 14:21
            Dziwne, ze w krajach hiszpańskich ludzie nie mają kłopotów z żoładkiem. Chyba
            zwyczajnie w krajach arabskich jest syf, a tam jest czysto !!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Joe_Stru Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 17.07.02, 14:36
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              > Dziwne, ze w krajach hiszpańskich ludzie nie mają kłopotów z żoładkiem. Chyba
              > zwyczajnie w krajach arabskich jest syf, a tam jest czysto !!!!!!!!!!!!!!!!!

              Taaaa , jasne , a najczyściej w naszej ojczyźnie kochanej...daj spokój.
              p.s. A co to są "kraje hiszpańskie"? Chodzi o hiszpańskojęzyczne? Nikaragua ,
              czy jak?????
              • Gość: Aga Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.pl 17.07.02, 18:27
                człowieku, Ty jestes chyba szurniety, czepiasz się każdego słowa, które ktoś
                napisze. Nawet nie chce mi sie ciemniaku odpowiadać na Twoje głupie gadanie.
                • Gość: Kasia Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.pl 17.07.02, 18:30
                  Masz racje Aga, to jest chyba jakis idiota, prześledziłam jego teksty i rece
                  opadaja. Kraje hiszpańskie, do których sie wyjeżdża od nas to HISZPANIA,
                  TENERYFA, GRAN CANARIA, majorka. CZY TEN CIEMNIAK OCZEKUJE JESZCZE JAKIEJS
                  PODPOWIEDZI???????????????????????????????????
                  • Gość: Joe_Stru Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.02, 05:08
                    Gość portalu: Kasia napisał(a):

                    Kraje hiszpańskie, do których sie wyjeżdża od nas to HISZPANIA,
                    > TENERYFA, GRAN CANARIA, majorka. CZY TEN CIEMNIAK OCZEKUJE JESZCZE JAKIEJS
                    > PODPOWIEDZI???????????????????????????????????

                    Fajne...Kasiu , kup sobie atlas świata i Immodium. To drugie to jest lek na
                    rozwolnienie, które , jak przypuszczam , permanentnie Ci towarzyszy. Niestety ,
                    pomaga tylko na rozwolnienie żołądkowe...więc w Twoim przypadku nie ręczę za
                    skutek , ale kto wie...
                    • Gość: Kasia Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.stacje.agora.pl 18.07.02, 09:11
                      Kutas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • Gość: Joe_Stru Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 18.07.02, 09:56
                        Gość portalu: Kasia napisał(a):

                        > Kutas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                        UUUUU , Kasieńko , znowu nagły atak rozowlnienia???? A mówiłem ,kup sobie
                        leki...
                        A tak serio , dopiero teraz przeczytałem twój post o "normalnych ludziach" i
                        "niewychodzeniu z hotelu"...I moje zycie stało się radosniejsze. Codzień
                        rano,kiedy dzień wyda mi się jakiś szary , zaraz będę mógł pomyśleć sobie"Nie
                        jest źle...Przecież mogłem urodzić się Kasią..."
                      • konya98 Re: kłopoty żołądkowe w Turcji 18.07.02, 10:07
                        Kasiu, czytam te twoje wypowiedzi i musze powiedzieć, że ich poziom
                        niebezpiecznie zbliża sie do kompletnego zera. Nie śledziłem wypowiedzi Twojego
                        adwersarza ale uważam, że miał trochę racji w tym wątku. Poza tym nie wiem czy
                        byłas w krajach arabskich (przypuszczam, że nie gdyż użyłas słówka "chyba") ale
                        mówienie o czymś że jest "syf !!!" jest bardzo nie eleganckie (zwłaszcza, że
                        pradopodobnie nie wiesz o czym mówisz). Arabowie mają swoją kulturę i jeżeli ci
                        sie tam nie podoba to proponuje jeździć do Hiszpanii, ktira tak Ci przypadła do
                        gustu. Poniżej przedstawiam moje komentarze do tej zajmującej dysputy.


                        > Dziwne, ze w krajach hiszpańskich ludzie nie mają kłopotów z żoładkiem. Chyba
                        > zwyczajnie w krajach arabskich jest syf, a tam jest czysto !!!!!!!!!!!!!!!!!

                        Nadużywasz wykrzykników.


                        >Gość: Aga 17-07-2002 18:27
                        >człowieku, Ty jestes chyba szurniety, czepiasz się każdego słowa, które ktoś
                        >napisze. Nawet nie chce mi sie ciemniaku odpowiadać na Twoje głupie gadanie.

                        Mocne słowa droga Ago. Ale naprawdę skąd wiadomo co ktoś ma na mysli
                        mówiąc "kraje hiszpańskie" ?

                        >Gość: Kasia 17-07-2002 18:30
                        > Masz racje Aga, to jest chyba jakis idiota, prześledziłam jego teksty i rece
                        > opadaja. Kraje hiszpańskie, do których sie wyjeżdża od nas to HISZPANIA,
                        > TENERYFA, GRAN CANARIA, majorka. CZY TEN CIEMNIAK OCZEKUJE JESZCZE JAKIEJS
                        > PODPOWIEDZI???????????????????????????????????

                        Nie wiem czy on oczekuje podpowiedzi ale Ty wymagasz douczenia ! Te "kraje
                        hiszpańskie" to po prostu Hiszpania a Ty wymieniasz jej cześci: samą Hiszpanię
                        i wyspy należące administracyjnie do niej.

                        > Gość: Kasia 18-07-2002 09:11
                        > Kutas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                        DNO, Kasiu DNO.

                        Na koniec: moje doświadczenia z kłopotami żołądkowymi (w krajach "arabskich"
                        BTW - Turcja do nich nie należy, ale też wymienie bo o niej wątek) - w Turcji
                        nie miałem absolutnie żadnych kłopotów, w Tunezji niewielkie (jeden dzień), w
                        Maroku - nic.
      • Gość: Beata Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: 195.117.144.* 18.07.02, 14:57
        Gość portalu: dorotek napisał(a):

        > ja rowniez nie mialam klopotow zoladkowych w turcji oprocz jednego
        > incydentu.... wycieczka morska po pijanskiej nocy :) nie polecam
        >
        > poza tym warto pic ajran (turecki kefir/jogurt), twoj organizm przyzwyczai
        sie
        > do ich fauny bakteryjnej
        Raczej flory................
    • Gość: Ewa Re: kłopoty żołądkowe w Turcji IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 18.07.02, 21:27
      Dziękuję za pomoc - rozwialiście wszystkie wątpliwości. Ponieważ nie jestem
      niedzielnym turystą i w rożnych krajach i warunkach jadałam, myślę, że te
      wakacje będą udane. Czego i Wam życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka