Gość: bees
IP: *.darlowo.sdi.tpnet.pl
09.08.02, 13:57
Widze, że nie jestem jedynym ostrzegającym...Chciałbym wszytskim odradzić
zamieszkanie u państwa Lorenc w Darłowie (ul. Bema 14). Ogłaszali się oni
kilkukrotnie w Gazecie Wyborczej, kusząc niską ceną (20 zł od osoby za noc)
spowodowaną daleką odległością od morza (3km). Na wyposażenie pokoju składać
się miał tv, radio, na korytarzu dostępny aneks kuchenny...krótko mówiąc,
pełen wypas. N amiejscu okazało sie jednak, że telewizor owszem, jest, ale u
gospodarzy w mieszkaniu, aneks kuchenny to zlewozmywak, radio ma wielkość
walkmana i pierdzi niemiłosiernie, wszystko jest najtańsze i rachityczne, ale
w sumie za tą cenę - przewidywalne. Prawdziwy problem na jaw wyszedł jednak
dopiero po jednej nocy - wilgoć, brud i zapach stęchlizny. Obudziliśmy się z
moją małą w mokrej pościeli, na butwiejącym tapczanie. Ta aura piwnicy do
hodowli pieczarek wnerwiała nas od wieczora, kiedyśmy tam przyjechali,
mieliśmy jednak nadzieję, że może ten syf się wywietrzy. Nie. Nasz chleb był
jak namoczony, gazety i książki zwinęły się w trąbki, ręczniki pachniały jak
po wycieraniu połowy schroniska dla bezdomnych psów. Po krótkiej batalii z
właścicielką odzyskaliśmy częś pieniędzy wpłaconych z góry, a jak, bo była to
pierwsza rzecz jaką musieliśmy zrobić, nim się jeszcze wypakowaliśmy.
Kiedy wreszcie właściciele takich kwater zrozumieją, że ta kasa to nie
nagroda za to, że urodzili się nad morzem, tylko wynagrodzenie za strwazrane
warunki?