Dodaj do ulubionych

"(...) serce ma bić, a nie pękać (...)"

05.05.05, 06:53
Dzień dobry dziewczyny smile))

Ja dziś się trochę przeprowadzam ale postaram się być z Wami smile
Fotki się podobały?
No ja myślę że tak smile)

A teraz lecę po psiaka.
Ania
Obserwuj wątek
    • tola79 Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 07:42
      Cześć kochane smile Ja dziś tylko się witam i niestety Was opuszczam - jadę na
      szkolenie. Aaaaaleee będę za Wami tęsknić!
      • nitka111 To Wam jeszcze powiem...... 05.05.05, 12:03
        że ja jestem SKORPIONICA więc łatwego charakteru to ja też nie mam. I na razie
        kończę, pewnie bym obiadu nie robiła ale mama przyjdzie więc i R skorzysta.
    • tola79 Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 07:53
      Ania, oglądam jeszcze szybciutko zdjątka od Was (dziękuję, dziękuję, dziękuję
      za wszystkie) i wymiękłam smile)) Mamy taką samą sypialnię smile)) Identyczną, BRW,
      ten sam kolor i wiesz co, nawet ustawione tak samo, komoda też po tej stronie,
      co Ty na to? hihi smile))
      PS. Masz (macie) b. ładne mieszkanko!
      • annalalik Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 07:55
        POWAŻNIE?? Dokłądnie BRW olcha miodowa smile)
        No to super smile) Jeszcze chcemy jedną biblioteczkę dokupić hihi
    • annalalik Dziewczyny 05.05.05, 08:49
      dziś chyba zapracowane co?
      Jakby co to JA TU JESTEM smile))))))
      • cytrusowa Re: Dziewczyny 05.05.05, 08:59
        zapracowana? - nieeeee.....jakis czas temu wstalam z lozka - zalety i wady
        krecacego sie po sypialni Marcina. Biedak, mimo święta musial iśc do pracy. a
        ja wstalam, kawa sie zaparza i szybko sie witam z Wami
        • annalalik Re: Dziewczyny 05.05.05, 09:02
          Cześć Madziu smile)
          Poczta doszła do Ciebie?
          Ja tez zaraz zaparzam kawkę
          Podbrzusze bolesne mam coś od wczoraj a tempka stała narazie (od wczoraj 36,7)
          GRRRRR
          • cytrusowa aniu 05.05.05, 09:08
            juz sprawdzam
            • annalalik Cytrus 05.05.05, 09:09
              Ty sie nie przestrasz bo tego troche jest od wczoraj hihi
          • cytrusowa ło Matko 05.05.05, 09:10
            w zyciu nie dostalam na raz 21 maili!!!
            • annalalik Re: ło Matko 05.05.05, 09:11
              hihihi
              ale tam są pomniejszone nasze fotki smile)
              • bania79 cześć dziewczynki 05.05.05, 09:14
                Ja też tylko na chwilkę, bo roboty mnóstwo! Mam nadzieje, że uda mi się do
                piątku skończyć!! Aniu, dzięki za zdjątka; muszę je sobie przejrzeć i
                zakatalogować! Całuski!!!
                • annalalik Re: cześć dziewczynki 05.05.05, 09:15
                  Czesc Banieczko smile)
                  Mam nadzieje ze dzis nie bedziesz miala za duzo pracy kochana smile)
                  • cytrusowa Re: cześć dziewczynki 05.05.05, 09:21
                    no właśnie banieczko - nie przepracowuj siesmile

                    Ania, a moze wez se termofor na to podbrzusze, cio?

                    a mnie dzis teoretycznie powinien być 1 dc ale nie wiem co jest granie, bo nie
                    ma tego 1 dc tylko jest 29dc. Oczywiscie test ujemny - nie omieszkalam zrobic.
                    czyzby w koncu mi sie pierdzielilo???
                    • annalalik Re: cześć dziewczynki 05.05.05, 09:25
                      Cytruś termofor to nie. To takie ciarki mi ida - mam nadzieje ze to efekt
                      owulacji hihihi
                      • cytrusowa Re: cześć dziewczynki 05.05.05, 09:41
                        aaa, no to pewnie ze tak, owu na bank
                        • annalalik Re: cześć dziewczynki 05.05.05, 09:42
                          No obyś miała rację smile)
                          Jak fotki? Jeszcze coś tam dosłałam smile
                          • bania79 Re: cześć dziewczynki 05.05.05, 10:01
                            Staram się jak mogę nie pracować za ciężko, ale niestety taka robota. Raz nic,
                            a raz o wiele za dużo!! Dzisiaj zmierzyłam pierwszy raz tempkę 36,5
                            zobaczymy jutro i później... Mężuś się ze mnie nabija. Wczoraj gadałam tez z
                            siorą. Oczywiście kazała mi się wyluzować (jak każdy człowieczek, który tego
                            nie przerabiał), ale po zastaniowieniu stwioerdziła, że pewnie ona jak już się
                            zdecyduje to tez będzie się ekcytować i wkurzać... Powiem wam, że dziś humorek
                            mam średni...tak jakoś!
                            • cytrusowa bania 05.05.05, 10:06
                              spoko, spoko - tylko spokoj nas uratuje

                              ja tam wczoraj mialam ciezki wieczor, ogolnie znow mi sie zzaczynają zle mysli,
                              ale nie te zwiazane z dzieckiem tylko z moim malzenstwem

                              takze mowie ci kpochana, wyluzuj jak siostrunia mowi
                              • bania79 Re: bania 05.05.05, 10:17
                                Cytruś, no coś ty!! Jakie złe myśli??? Chyba ta obczyzna tak na ludzi działa!
                                Ja tez miałam taki moment w Londynie, że sie chciałam wyprowadzić, a powodu
                                chyba specjalnie nie było. Jakoś tak ogólnie mnie naszło! No, ale przeszło i
                                było pięknie! Wiesz, moje @ tak na ciebie działa?? Rozdrażniona jesteś może...
                                Całuski przesyłam i optymizmu trochę (ale nie za dużo bo mi samej brakuje!) he
                                he
                                • cytrusowa Re: bania 05.05.05, 10:33
                                  ach...nie będę sie rozpisywać...nieważne...
                                  na pewno moje sampopczucie ma tez zwiazek z pobytem tutaj, ale nie tylko...
                                  chodzi też o mojego Marcina i jego zachowanie - eee, niewazne - po temacie.

                                  chcialabym mieszkać jednak w Gdańsku, czuje sie strasnzie samotnie, wiesz?
                                  zresztą sama wiesz pewnie dobrze. Zebym tu miala jeszcze jakąś koleżankę...a tu
                                  nikogo nie mam, sama jak palec az do wieczora, jak M wroci z pracy.
                                  no i męczy mnie to, że siedze w domu - nie mogę pracować. Ja jednak jestem
                                  takim typem, co lubi też coś robić. pracować...
                                  ja chce pracować, buuuu
                                  a nie siedziec w domu...
                                  wiecie, ze ja jestem na tyle głupia, że odliczam miesiące do powrotu? jak mam
                                  gorszy dzień, to se licze...
                                  oczywiscie odliczam czas do wstępnie zaplanowanego powrotu, czyli pod konic
                                  2006 lub na początku 2007. ciekawe czy ja do tej pory dożyję...mam na mysli
                                  sprawną psychikę...

                                  ale sie wyżaliłam, sorry
                                  • bania79 Cytruś Słońce 05.05.05, 10:47
                                    Rozumiem Cie doskonale. Początki wszędzie sa cieżkie. Chodzisz do jakiejś
                                    szkoły na niemiecki?? Może tam są jakieś fajne baby?? Ja tez na początku
                                    dziwnie się czułam, ale z biegiem czasu poznałam kupę ludzi i nawet już nie
                                    tęskniłam tak bardzo za domem...
                                    Wiesz, Cytruś z drugiej strony nie jest wam tak źle! jesteście razem. Mąż mojej
                                    siostry wczoraj wyjechał do Niemiec, bo w Polsce firma nie przedłużyła z nim
                                    umowy. I moja siorka została sama z 10-cio miesięczną coreczką!
                                    Wiesz, zawsze trzeba szukać pozytywnych stron każdej sytuacji. Podszkol język,
                                    potraktuj ten wyjazd jak inwestycję w siebe, która później zaprocentuje!
                                    A M. no nie wiem jak jest dokładnie...Więc nie będę się mądrzyć, ale napewno
                                    bardzo cię kocha i chcę dobrze!
                                    A tak w ogóle, to zawzse się możesz pożalić! Kurde, każdy ma lepsze i gorsze
                                    dni!
                                    Ja na studiach byłam 6 m-cy na stypendium w Brukseli i połowę pobytu spędziłam
                                    na beczeniu za moim M. Zamiast korzystać i się języka i kultury uczyć! Mowię
                                    ci, nauka to tez praca!
    • jedna_chwilka Ciao :) 05.05.05, 10:36
      Cytruś - przytulam, kwarda bądź, mówię Ci to początki, ja jestem ostatnio nieznośna dla PANA ale okropnie nieznośna, sama bym ze sobą nie wyrobiła a ten skubaniutki potulny jak baranek, ba! owieczka. Oczywiście czasem działa to na mnie jak płachta na byka ale generalnie nadziwić się nie mogę skąd w nim tyle czułości?! a nie było tak zawsze - zaręczam, mam nawet na to świadków, więc jestem zdania, że to kwestia czasu i rozmów oraz (co najbardziej zaboli, bo nie mogłam uwierzyć!) kompromisów! Jesteś mądrą babeczką - dasz radę smile ja w Ciebie wierzę.
      Banieczka - martwię się, no bo się zaharujesz Bella! (i kto to mówie, nie?)
      Niteczko - i jak? lepiej Ci kochana?
      Kruszynko - a Ty znowu czytasz cośmy powypisywały?! No nie, a kysz mi od komputera! Ja nie chcę, żeby bolał Cię brzusio!
      Tola - fajnie masz, że na szkoleniu! tylko się nie przemęczaj!
      Atka - dzięki za wzsystko smile
      Anuś - coś mi się widzi, że będziesz miała albo dłuugi cykl z mocno przesuniętą owu, albo normalny bez owu (kurde!) Kiedy idziesz do ginka tego mundrego?
      aczkolwiek nie jestem specjalistą, to się nie przywiązuj do tego
      • cytrusowa Re: Ciao :) 05.05.05, 10:38
        no dzien dobry jedna_chwilko.
        miło Cie widziec, coś dawno Cie nie widzialamsmile
        dzieki za mile slowa, wiem ze trudne są początki, ale naprawde momentami mam
        ochote rzucic to w cholere i wracac do Gdanska
        no coz, zaciskac zeby trzeba, nie?
      • annalalik Re: Ciao :) 05.05.05, 10:42
        JAGODA - Ty mnie nie strasz. Jak bez owu jak widziałam pęcherzyk??
        Tempka się trzyma więc nie będzie chyba źle. Jajniczek kłuje troche... JAGODA
        Ty nie kracz błagam.

        Nitka a Ty dalej smutna? Puść sobie śmieciareczkę to Ci będzie weselej hihi

        Cytrusia - Ty nam się nie łam. Masz nas i jak coś to Cię postawimy na nogi
        (znaczy psychę Twoją). Zobaczysz co się będzie działo jak Pszczoła wróci i się
        dowie, że się łamiesz... strach się bać.
        • annalalik Re: Ciao :) 05.05.05, 10:43
          ACHA!! do mundrego ginka ide w kolejnym cyklu 12 dc smile)
          • cytrusowa Re: Ciao :) 05.05.05, 10:47
            no moze i racja...

            ale sie narwuje, ze jeszcze nie ma @, mimo ze powinna dzis juz przyjscsad
            • annalalik CYTRUŚ 05.05.05, 10:48
              Ale to przecież lepiej że nie ma (nawet jeśli test negatywny wyszedł). Nie
              martw się i nie wyczekuj @ tak bardzo bo faktycznie się doczekasz !!
        • jedna_chwilka Re: Ciao :) 05.05.05, 10:50
          no właśnie cholera, przecież widziałaś pecherzyk- zapomnialam!to ja juz gupia jestem wiesz, na wszelki wypadek ciurlaj ile wlezie smile
          ja nie jestem ekspertem a Asiulka co mówi?
          • annalalik Jagoda 05.05.05, 10:55
            Asiulka mówi że wg niej owu byla ok 15 - 16 dc (Kruszynka tez tak mysli)
            A Ciurlam cliurlam siobie często - tak co 2 dzień.
            Dziś idę na kilka dni do rodziców mieszkać więc będę tam działać. Rodzice
            wyjechali na kilka dni i trza sie bratem i psem zająć smile
            Tam tez bede dzialac - A CO!
            • jedna_chwilka Ania... 05.05.05, 10:56
              nie bałamuś młodzieży!!!
              • annalalik Re: Ania... 05.05.05, 10:57
                On ma 24 lata i wie co w trawie piszczy smile))))
                Duży chłopak jest hihi
    • nitka111 Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 10:49
      Witam wcale nie weselej sad. Wczoraj wieczorem humor się poprawił, ale już
      dzisiaj rano mąż podniósł mi ciśnienie ( jest lepszy niż kawa uncertain). Zaczynam
      myśleś, że dobrze że się nie udaje, bo jakby co to będzie łatwiej sięrozstać.
      • annalalik Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 10:52
        Nitka... no co Ty... jest aż tak źle?
        Słuchaj może on też ma stresa związanego z nieudanymi staraniami, badaniami...
        i tak go rozładowuje... ja nie wiem ale nie powinnaś się tak zadręczać. Wiem,
        że łatwo się mówi ale przecież już długo jesteście razem i wiesz dobrze, że
        czasem zdarzają się kryzysy, które trzeba przejść. Nie łam się ja Cię błagam!!
      • bania79 Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 10:52
        Ty Nituś!!!!!!!!!!!!!!!! No coś ty Słońce!!! Bożesz, to ta pogoda napewno tak
        na wszystkich działa!!!! Przytulam cię mocno nituś! Pokoik Barusia to taki
        bajerek że chyba zwale połowę dla mojego maluszka!!! mogę??? A tak w ogole to
        jutro już prawie weekend i musze się brać do praxcy bio nie zdążę wszystkiego
        zrobić! buuuuuuu!
      • jedna_chwilka Nitka, no weź 05.05.05, 10:54
        Cię błagam
        ale faktycznie musiał cisnienie Ci podnieść jak Ty masz mysli co by bylo gdyby
    • kruszyna75 Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 10:51
      Hejka, dopiero dotarłam do pracy, bo byłam jeszcze rano w warsztacie wymienić w
      samochodziku antenę. Udało się smile No i teraz czeka mnie nawał pracy, ale będę
      zaglądać smile
      • annalalik Kruszynka 05.05.05, 10:56
        Witamy serdecznie w ten brzydki dzien smile)
        • asiulka1976 sms DLA pszczoły !!!! wysyłam teraz,zaraz..... 05.05.05, 11:24
          Oczka nie puścimy...
          bo się nie widzimy...
          Rączki nie podamy...
          bo daleko mamy...
          Ale pozdrowienia Tobie przesyłamy...
          Przyjaciółki z Forum surprised)
          • annalalik Re: sms DLA pszczoły !!!! wysyłam teraz,zaraz.... 05.05.05, 11:40
            SUPER smile
    • nitka111 [.....] 05.05.05, 11:04
      Powiem Wam tak: mówi się o kryzysie 3, 7 i 10 lat małżeństwa. Czy to się
      sprawdza nie wnikam, ale mój kuzyn miał kryzys 3 i 7 lat, a przy 10 - rozwiódł
      się. Trzy przeszlismy bezboleśnie, ale będziemy orginalni i mamy kryzys 5 lat.
      A tak w ogóle to są drobiazgi, które jednak przepełniają przysłowiową czarę.
      Dzisiaj poszło o kasę, którą miał mi zostawić na krawcową szyjącą mi spódnicę
      na komunię jego chrześniaka. Karty nie mam na własne życzenie, bo w banku w
      ktorym mamy konto, dodatkowa karta to dość duże koszty, więc miał mi zostawić
      kasę lub kartę żebym mogła wypłacić. Nie zostawił więc dzwonię, a on mi na to
      że zapomniał ( ok! zdarza się) i nic by nie było, gdyby nie dodał: co ja
      zrobiłam z kasą którą miałam ( na pewno na piwo poszłam i ciekawe skąd on w
      takim razie ma pełną lodówkę). Oznajmiłam więc, że na żadnąkomunię nie idę i
      zaraz zadzwonię do jego siostry i jej to powiem.
      Banieczko!!! naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa, odgapiaj sobie
      do woli smile.
      • annalalik Re: [.....] 05.05.05, 11:11
        Niteczko. . .
        Ja nie wiem jak jest u Was ale mój mąż kiedyś też się zdziwił, że tyle (!!!)
        kasy wydałam. No i siedliśmy na spokojnie i spisaliśmy wszystko (łącznie z
        drobiazgami) co kupiliśmy. Oszacowaliśmy za ile jedzienie się kupiło itepe. I
        powiem Ci, że sama byłam ciekawa wyniku. Okazało się, że pieniądze poszły na
        życie wszystkie. Nic ponad normę nie wydałam. A że się trafiły inne wydatki
        przy okazji to trudno się mówi.
        Pogadaj z mężem. Może faktycznie ma zły dzień. Wiem że rozmowy o pieniądzach
        gdy jedno nie pracuje mogą być niemiłe (tak jest w moim przypadku - zawsze mam
        wyrzuty sumienia, że z powodu tego, że nie pracuję nie możemy sobie na coś tam
        pozwolić), ale warto o tym rozmawiać. On musi wiedzieć co czujesz.
        Ja jestem młodą mężatką i nie wiem co będzie za 4 lata. Nie mogę więc
        powiedzieć jaki mój mąż wtedy będzie... ale wierzę, że się dogadamy - i Wy
        też... napewno - tylko musicie spróbować. Bez kłótni i unoszenia się dumą.
        • tromysza Re: [.....] 05.05.05, 11:18
          dziewczynki, dziekuję za wiadomości o Pszczole. ściskam Was mocno i czekam na
          kolejne,
          • annalalik Re: [.....] 05.05.05, 11:21
            nie ma sprawy
        • bania79 Re: [.....] 05.05.05, 11:19
          Anulka, ty młoda mężatka jesteś, a prawisz jak stara... hi hi Nituś, nie daj
          się zwariować. Ja tam w żadne kryzysy nie wierzę, bo i nie wiem jak miałabym
          liczyć czy to już ten kryzys: czy od czasu jak jesteśmy razem czy małżeństwa!
          he he Najważniejsza jest rozmowa, czasem na gorąco niewiele pomaga, ale po
          głębszym przemyśleniu okazuje się zbawcza! Wiem, że pieniądze to temat numer
          jeden wielu kłótni, nawet jak obie strony pracują (może sie pojawić problem, że
          np. żona więcej zarabia i myśli, że może więcej wydawać!) Jestem pewna, że
          mężuś nie chciał cie zezłościć!! Naprawdę czasem chyba lepiej sobie odpuścić,
          niż chować urazę i psuć sobie krew! Będzie dobrze, a na komunię idź! No chyba,
          że naprawdę nie chcesz...
        • cytrusowa nitka 05.05.05, 11:21
          oj jakbym o sobie czytała z tą kasą...to jest chore. Faceci mają jakieś dziwne
          przekonanie, że to my rozpuszczamy kasę na bzdety, a jak co do czego
          przychodzi, to oczekują, że:
          1. lodówka będzie pełna, i to będą też Jego przysmaki
          2. będziemy swietnie wyglądac, najlepiej nic nie wydając na to
          3. koszty utrzymania domu, światlo, woda itp. beda na takim poziomie, na jakim
          były za ich kawalerskich czasów.
          Tylko, że my nie potrafimy chodzic po ciemku, myc się raz na dwa, trzy dni...

          Ogólnie ja dostaje białej gorączki jeśli chodzi o kasę. Także neistety ale
          rozumiem Cie i łączę sie z Tobą w bólu.
          ja se wyrobilam taką metodę, że po prostu nic nie mówię i robię dalej swoje.
          Ale kartę mam obowiązkowo - nie wyobrażam sobie inaczej.
          A nie mozecie mieć w innym banku> wtedy karta dla ciebie nie ksztowalaby tyle...

          Mo M. jest finansistą, więc zawszcze wszystko liczy - świr.
          A ja po mamusi nie przywiązuję zbyt wielkiej wagi do kasy, hehe. Woled o czegoś
          innego, lub kogoś innego sie przywiązywac

          z tym posunieciem chrzcinowym czy komunijnym - nie pamietam, dobrze robisz -
          jak zobaczy, ze dzwonisz i mwoiesz, ze nie przyjedziesz, to moze sie chlopak
          opamieta. jak nie, niech se jedzie sam
        • kruszyna75 Nitka 05.05.05, 11:22
          Niteczko, Ania ma rację, choć nie wiem jak to jest jest bo ja zawsze
          pracowałam, więc mam swoje pieniądze (do tej pory mamy dwa osobne konta). Ja
          bym zrobiła tak jak Ania, usiadła i pokazała mu ile co kosztuje, a że jedzenie
          kosztuje ogrom kasy to ja akurat wiem, bo to ja głównie kupuję. Niestety takie
          czasy, że pieniądze stanowią duży problem jak ich jest za mało albo w ogóle,
          ale na pewno nie są warte tego aby małżeństwo przeżywało kryzys. Niteczko....
          oj już sama wiesz....
          • annalalik a ja Wam powiem 05.05.05, 11:31
            myśmy z mężem przyjęłi taką strategię. Mamy 2 konta. On na swoim zawsze ma
            wypłatę i przelewa na moje część na życie (bo to ja się zajmuję zakupami i
            opłatami): na opłaty, na jedzenie i jakiś zapac na pierdoły (zawsze coś może
            być niespodziewanie - urodziny czyjes czy cos tego typu). Jest to co miesiąc
            mniej więcej stała kwota i musi starczyć. Czasem zostaje trochę, czasem trzeba
            dołożyć, ale myślę, że jest to bardzo dobre rozwiązanie. Robimy tak już od
            dawna i w końcu jakoś umiemy się doliczyć kasy.
            Może Niteczko to byłby sposób
            • jedna_chwilka Re: a ja Wam powiem 05.05.05, 11:36
              z własnej woli Ci pprzelewa, czy mu przypominasz?
              • annalalik Re: a ja Wam powiem 05.05.05, 11:40
                Sam pamięta. Nawet mi mówi później, że przelał smile)
                • jedna_chwilka Re: a ja Wam powiem 05.05.05, 11:45
                  jestem pod wrażeniem
      • asiulka1976 Re: [.....] 05.05.05, 11:20
        tak nitko 3,7 10 wszystkie przeszlismy surprised) bedac jeszcze nie małzenstwem przy
        10-tej było rozstanie i kazdy mial kogo innego az pewnego dnia na ulicy sie
        spotkaliśmy i co ......... oświadczył mi sie !!! tak kiedys pisalam ze moje
        zareczyny nie były takie romantyczne bo i bez pierscionka, bez kwiatów ot tak i
        ZGODZILAM sie widocznie te osoby z ktorymi bylismy to "nie bylo to " !!!
        Teraz po 13 latach jest spokój pewno ze śa jaieś "docierania" ale potem te
        godzenie sie to jest TO !!!!!!!
        • tromysza Re: [.....] 05.05.05, 11:23
          wtrącą się na chwilę, bo ubawiło mnie to co napisała bania- ja jestem żoną,
          która więcej zarabia. I nieraz były kłótnie o to, że "przecież zarabiam" A
          zapominam często jak mąż mi pomaga, jaką ma odpowiedzialną pracę, która kręci.
          On zawsze mi cierpliwie tłumaczy- zarabiasz pozyżej średniej krajowej i nie
          wszyscy tak mają. A ja krzyczę: widocznie wszystkim się nie chce.
          Widzisz jaka jestem podła. A potem chylę czoła, dziękuję za cudowną pracę i
          przepraszam męża.
          Dogadacie sie- ale on nie powinien tak mówić, musisz mu to cierpliwie
          wytłumaczyć- każdy wnosi do związku to co może.
          • tromysza Re: [.....] 05.05.05, 11:23
            druga część była do nitki, oczywiście
            • asiulka1976 Re: [.....] 05.05.05, 11:27
              tak co do kasy to u nas nie ma problemu do kłutni ponieważ jak moj mezuś
              chodzil do liceum to ja juz pracowalam na praktykach potemm on zaliczal studia
              dzienne a ja wieczorową szkołe i pracowalam jako złotnik-jubiler nie wiem co z
              ta kasa sie stało ale chyba posżła na nasze przyjemności no i odkładałam troche
              za co kupiłam nasze mieszkanko (reszta kredyt) teraz ja nie pracuje a sie ucze
              i mezus zarabia wiec role sie odwróciły surprised)
              • annalalik Właśnie 05.05.05, 11:35
                U mnie też tak było, na początku jak zamieszkaliśmy razem to ja pracowałam a
                mąż przez pół roku nie mógł (po operacji oka nie mógł nic robić praktycznie).
                Więc ja nas utrzymywałam. Przez jakiś czas później oboje zarabialiśmy (oj to
                były piękne czasy - odkładaliśmy na ślub), potem niestety ja straciłam pracę bo
                się firma rozwiązała i nadal jej nie mam (już rok) więc mąż nas utrzymuje.
      • annalalik No właśnie - jak to się liczy?? 05.05.05, 11:26
        Bo małżeństwem nie jesteśmy nawet rok, ale za to ze sobą prawie 5 lat (w
        grudniu bedzie) smile))
        A przy 3 latach bycia ze sobą nie przypominam sobie byśmy mieli kryzys jakis...
        Moze to faktycznie o lata małżeństwa chodzi hihi

        Bania Ty mi nie kadź tu. Młoda mężatka jestem i jeszcze mało wiem. To co piszę
        to tylko moje tam takie myśli. A czy mądre czy dobre... ba - nie mnie
        oceniać smile)
        • tromysza Re: No właśnie - jak to się liczy?? 05.05.05, 11:31
          no właśnie- ciakawa jestem jak się liczy. my jesteśmy prawie dwa lata po ślubie
          (we wrześniu dwa lata), a cztery lata razem. Ale od pierwszego dnia właściwie
          razem mieszkamy. Bo to było wielkie "ach" i od razu wiedzieliśmy, że to To. to
          ja to liczę jako małżeństwo. Ale może źle?
          • jedna_chwilka Re: No właśnie - jak to się liczy?? 05.05.05, 11:34
            dobrze właśnie liczycie,
            ło matko to ja już jestem po 10 letnim kryzysie wg opisu Nitki...
            czekajcie czekajcie niech se przypomnę o co wtedy poszło....
    • nitka111 Dzięki tofane moje!!!! 05.05.05, 11:33
      Ja to wszystko wiem, ale on nie widzi problemu i czaesm się muszę zastanowić
      dlaczego on?, czemu żaden inny mi nie odpowiadał, dlaczego nawet jak byłam z
      kimś innym, rzucałam wszystko dla niego ( on miał to samo), ciągnęło nas do
      siebie i co teraz???
      Muszę to wszystko przetrawić i nie męczyć Was moimi narzekaniami.
      A na komunię chcę iść, bo lubięjego siostrę i jej rodzinę, chrześniak z
      rozpuszczonego dziecka wyrósł na bardzo fajnego chłopaka.
      Nie spróbuję z nim rozmawiać, bo wiem co usłyszę, że jest zmęczony po pracy, a
      ja wymyślam sobie problemy.
      • annalalik Re: Dzięki tofane moje!!!! 05.05.05, 11:38
        Niteczko no to znaczy, że się kochacie.
        To, że wydałaś kasę na jedzenie i potrzebujesz na spódnicę to dla niego nie
        problem tylko tak to może odebrałaś. Nie zadręczaj się już kochana !!!
        Na komunie idź skoro masz ochotę i spędźcie miło czas.
        Nie warto się czasem męczyć problemami, których może nie być smile)

        Uśmiechnij się i nie martw - będzie dobrze smile))
        • tromysza Re: Dzięki tofane moje!!!! 05.05.05, 11:40
          ania ma rację!!! miłość ma swój rytm- później zwalniamy, ale to nie znaczy, że
          nia ma miłości. trzymaj się nitko
      • tromysza Re: Dzięki tofane moje!!!! 05.05.05, 11:39
        faceci!!!! mój potrafi czasem cały dzień nie dzwonić,a ja cierpie i tęsknię. A
        on mówi, że był zajęty!!! A ja choć jestem zajęta- zawsze znajdę czas.
        A kiedyś codziennie mówił, że jestem piękna, seksowna i mądra. Że jestem naj i
        że szaleje za mną. A teraz??? Mówi dużo rzadziej. chlip chlip
        • annalalik Tromysza 05.05.05, 11:47
          Ja nie wiem czy powinien dzwonić czy nie, czy mówić jak kocha czy nie... Powiem
          Ci jak u mnie jest: codziennie słyszę ok 10 razy, że mnie kocha (po 4,5 roku
          bycia razem!! i 9 miesiącach małżeństwa), kfiatków wprawdzie często nie dostaję
          ale jeśli słyszę tak piękne słowa jak wczoraj "nawet nie wiesz jak bardzo
          jestem szczęśliwy, że się z Tobą ożeniłem" to kwiatów nie potrzebuję. Nie
          dzwoni w ciągu dnia bo ma absorbującą pracę (choć czasem znajdzie czas). Dla
          niego jestem śliczna o każdej porze dnia...
          KURCZE - a co jak przyjdzie kryzys i on to wszystko przestanie mówić??
          NIE!! Kryzysowi mówię nie!!
          • tromysza Re: Tromysza 05.05.05, 11:50
            Ale mój mąż też mi mówi,że jestem śliczna. I że mnie kocha też mi mówi. Tylko
            kiedyś mówił co 5 sekund- a dziś raz-dwa dziennie!!!!
            Poza tym wiem, że mnie kocha, bo pokazuje mi to na zasadzie: umyje samochód itd.
            • bania79 Re: Tromysza 05.05.05, 11:55
              Tromyszko, ty pocieszka jesteś!!!
        • jedna_chwilka Re: Dzięki tofane moje!!!! 05.05.05, 11:48
          Ja kiedy dopominam się komplementowania - bo czasem się dopominam, to słyszę, że przecież mówił mi to na początku i od tego czasu nic się nie zmieniło, wrrr
          Mój ma specyficzne poczucie humoru!
      • annalalik A TAK WOGÓLE 05.05.05, 11:39
        to nie męczysz nas narzekaniami. Twoje problemy są dla nas ważne (co nie
        dziewczyny??) i jeśli możemy to zawsze pomożemy je rozwiązać!!!
        • asiulka1976 Co z pszczoła ???????? 05.05.05, 11:44
          ktos do niej dzis pisał albo do atki ??
          ja wyslalam wspolnego sms-a od nas moze komus odpowiedzial ??????
          • annalalik Re: Co z pszczoła ???????? 05.05.05, 11:48
            Pisałam i nie odpisała ale czekam
        • nitka111 Re: A TAK WOGÓLE 05.05.05, 11:46
          I tak pójdę do krawcowej, przyjdzie moja mama to się wyrwę na całe popołudnie.
          Chociaż to nie od Bartka chcę odpocząć to na pewno mi się przyda.
          Szkoda, że dwa konta nie są możliwe, to byłoby wyjście. Ale po zrobieniu opłat
          zostaje tyle co na życie, bez szaleństw, więc nie ma sensu.
          A tak w ogóle, to pieniądze na ubranie, prezent dla chrześniaka i hamulce do
          auta ( zbliża się przegląd, a mój mąż co roku wymienia), zostawiliśmy sobie ze
          zwrotu podatku, więc to nie powinno być dla niego obciążeniem.
          Byle do wakacji, nad morzem odpoczniemy, więc może.......
          • bania79 No to nie nadążyłam... 05.05.05, 11:54
            Wg. obliczeń Niteczki, my w tym roku będziemy mieć kryzys 7 lat! ho ho Mam
            nadzieję, że się obejdzie. Ja w małżeństwie troszkę się rozpuściłam, bo mam
            mężusia do rany przyłuż! Pozwala mi folgować sobie i ciągle mam wyrzuty, że ja
            znowu coś nowego a on w dziurawych skarpetkach. Kredyt i mieszkanko troszkę
            ostudziły mój zapał do zakupów! Ale i tak, to ciągle ja jestem ta wydająca...
            Anulka, śliczny wiersz dla Pszczółki. ja oczywiście się podpisuję dwiema
            ręcami.
            W robocie nadal góra, ale powoli topnieje!
            Uwielbiam was kochaneczki i wiem Nituś, że jutro będziesz w ślicznej spódnicy
            pisała, że twój męzuś to jednak nie jest taki zły!
            A a propos kwiatków, to ja też cholerka nie dostaję, chociaż czasem nieśmiało
            sugeruję! I co począć?
            • annalalik Bania 05.05.05, 11:56
              Wierszyk ASIULKA ułożyła hihihi
    • annalalik Jak na DYŻURNĄ przystało 05.05.05, 11:50
      PORZĄDKUJĘ

      Jagoda - ja Ci mówię, że pod tym względem to nie narzekam. Nie muszę o
      przelaniu kasy nawet myśleć. Ten mój mężuś mnie czasem zaskakuje smile)

      Nitka - I TO ROZUMIĘ - nareszcie jakaś dobra myśl. Odpoczniecie w wakacje i
      bedzie dobrze smile)
      • bania79 Asiulka 05.05.05, 11:57
        Piękny wierszyk!!!!!!!!!!!!
        • asiulka1976 Re: Asiulka 05.05.05, 11:58
          i co pewno myślisz ze ja tak samaaaa hiihhiii
    • nitka111 Aha ..... 05.05.05, 11:50
      A ja mam pamiętać, numery do jego kart, pin do telefonu, hasło do konta, ja
      robię przelewy, podliczam ile w tym miesiącu jest opłat ( jeśli dużo to mnie
      się dostaje, bo to pewnie moja wina). Moze po prostu wystawiś mu rachunek za
      księgową, sekretarkę, praczkę, kucharkę, itd.?????
      • annalalik NO NITECZKO 05.05.05, 11:54
        Robisz to co ja w domku wiec wiem jak sie czujesz.
        Faktycznie powinniśmy wystawić rachunek mężom.
        Mój na szczeście rozumie ile robię bo sam w domu rodzinnym musiał zapierniczać
        równo... (no ale nieistotne), i wie jak to ciężko.
        A opłaty, piny itepe - kobiety poprostu są lepiej zorganizowane i nie zapomną o
        niczym. Daj mężowi zrobić opłaty wszystkie to na bank WYŁĄCZĄ PRĄD albo coś w
        tym stylu hihihi
    • jedna_chwilka Niteczko 05.05.05, 11:55
      zobaczysz, że wszystko będzie dobrze. Przejdzie i jemu i Tobie, szybko zapomnicie. Rób swoje a zobaczysz, że się wszystko ułoży, może po prostu teraz oboje macie bojowe nastroje...
      • bania79 Re: Niteczko 05.05.05, 11:56
        No Nituś, bądź twarda! Wkońcu rabotasz jak pszczoła w ulu, żeby tu nikogo nie
        urazić! Ja bym tam taką żonę jak ty kochała bez pamięci! Ja jestem okropna
        zona!!
    • jedna_chwilka od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 11:56
      • annalalik Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 11:57
        i???????????????????????????????????
      • jedna_chwilka Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 11:58
        nie ma się za fajnie sad psychika chyba siada...
        beta raz spada raz rosnie, na usg nie widac nic
        chyba nie ma sil na gadanie ani plakanie
        podobno jest wyjatkowa - tak jej powiedzieli
        • tromysza Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 11:59
          to kurczę, gdzie jest ta ciąża? jeśli poza maciczna to jej nie widać? kurczę,
          nie znam się.
        • annalalik Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:00
          Kurcze... wiesz ja nie wiem jak ona to wytrzymuje.
          Mam nadzieje, ze fasolka się poprostu tak zagnieździła że jej nie widać.... ale
          jest...
          Ona jest wyjątkowa...
          • jedna_chwilka Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:01
            tak jej odpowiedzialam, że jest wyjątkowa i dla nas też!
            Boszsz zeby tylko sie nie zalamala
        • asiulka1976 Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:00
          w dupe jeza NIE MOGE tego słuchac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          choroba jasna i z tego co atka mowila chyba wogole lekarstw nie dostaje !!!! a
          progesteroin powinni !! boze ja na jej miejscu jezdzilabym i kase wydawala na
          prywatne leczenie a nie na szpitalne usg moze i popsute wwwwwwrrrrrrrrr
          • asiulka1976 Re: 05.05.05, 12:01
            ja Wam coś powiem pszczola najwczesniej to jest w 3 tc moze i jeszcze jej nie
            widac ale beta jesli jest ponad 1000 (tysiac) to widac juz ładny pecherzyk !!
            • jedna_chwilka Re: 05.05.05, 12:03
              no ale widać, taak? a u niej kurde balans nie! co jest grane?
              • annalalik Re: 05.05.05, 12:05
                ALE gdyby to była poza mac to byłoby też już wiadomo!!!

                A pęcherzyk - wiesz Pszczoła jest wyjątkowa i ja wierze ze ten pęcherzyk bedzie
                jak ona i sie schował.
                Albo USG dupniete jest...
          • annalalik Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:03
            Trzeba coś zrobić!!!
            Moze jakiegoś normalnego lekarza czy szpitala w pobliżu poszukać????
            • jedna_chwilka Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:05
              czekajcie nie siejmy popeliny, przecież dogląda ją ten jej dochtorek cud
              • annalalik Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:06
                Niby taki fajny a przeciez tez mogl jej PRG brac!!!
                Powinien cos pomoc a nie ze ona nic nie wie sad
            • asiulka1976 Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:05
              słuchajcie jest super lekarz od usg znakomity w trojmiescie opisalam wszystko
              atce i powiedziala ze jak trzeba bedzie to jej powie----
            • cytrusowa Re: od Pszczoly dostalam smsa 05.05.05, 12:07
              hmmm, pszczola pewnie lezy w szpitalu w redlowie, a czytalam niezbyt pochlebne
              opinie o gdynskich szpitalach.
              Moze w takiej sytuacji, gdzie lekarze nie wiedzą sami, powinna isc do innego? w
              końcu w Gdansku są aż trzy!!! a w Gdyni tylko jeden plus za Gdynią...
              no bo jak to inaczej tłumaczyc...chyba faktycznie lekarze sami nie wiedzą co
              robić...nie douczeni jacys, czy co?
              • annalalik CYTRUŚ 05.05.05, 12:09
                Dokładnie - ona w Redłowie leży i szlak mnie trafia jak ją tam traktują...
                Nawet duphastonu czy choćby luteiny nie dadzą tak jakby coś...
                Trzeba ją przenieść na zaspę czy gdzieś - tak jak Asiulka proponowała
    • nitka111 To jeszcze Wam powiem,.... 05.05.05, 12:06

      że ja jestem SKORPIONICA więc łatwego charakteru to ja też nie mam. I na razie
      kończę, pewnie bym obiadu nie robiła ale mama przyjdzie więc i R skorzysta.
      ---
      "Posiadanie dzieci, jest najpiękniejszym cudem miłości i życia....."

      nitka111.blog.onet.pl/
      • bania79 Pszczółka 05.05.05, 12:10
        Kurcze, nic z tego nie rozumiem. No, ale mi wolno, bo ja nie jestem lekarzem.
        Wierzę, że w jakiś cudowny sposób ten pęcherzyk się pokaże wkońcu i się dowiemy
        co się tam wyprawia. Bidulka z naszej Pszczółki. Ale ona twarda jest i będzie
        się trzymać dzielnie. Trzymam kciukasy, żeby dobrze było, bo ta niepewność jest
        rozwalająca!!
        • nitka111 Re: Pszczółka 05.05.05, 12:12
          Ja też trzymam kciuki za Pszczółkę i modlę się.
        • asiulka1976 gadałam z atka i z kolezanka !!!!!!! 05.05.05, 12:13
          atka mowila pszczole o tym lekarzu Doeringu i ona nie chce wyjsc ze szpitala na
          wlasna reke do cholery choc na przepustke by wyszła i do doeringa
          pojechala !!!!! choroba ja to bym tysiace wydała aby cos wiedziec !!! redlowo
          to niezbyt szczesliwy szpital ale ona taki wybrala bo tam jej ginek pracuje.

          Kolezanka napisala mi tak : przy takiej becie powinien być widoczny maleńki
          pęcherzyk (ok. 4mm), ale nie za dobre USG nic nie wykaże. Jak by pojechała do
          Doeringa, zaraz by wiedziała. Ciąża na pewno jest. A czy żywa: niech zbada
          ponownie betę.

          A jaj jej opisalam historie tak: Kolezanka z forum leży w redłowie powinna byc
          w 6tc ale NIC nie widać a beta rosnie jest ponad tysiac porobili usg i nic nie
          ma ani w jajowodach ani w macicy


          No i co tez poleca doeringa !!!!!!!!!!!!!!!
          • annalalik Re: gadałam z atka i z kolezanka !!!!!!! 05.05.05, 12:15
            Pszczoła musi jechać na usg poprostu gdzie indziej i tyle.
            Czy ten jej ginek jest niepoważny? Dziewczyna się stresuje tylko przez te
            niewiadone...
          • anula64 DOBTY POMYSŁ Z TYM DOERINGIEM!! 05.05.05, 12:38
            ALE czy pszczółka ze chce to jest skandal zeby w szpitalu było takie usg
            kolezanka była u doeringa w 5 tygodniu i widać było super pęcherzyk a pszczółka
            jest ponad 6 więć napewno by zdiagnozował sama u niego byłam jestem z małej
            miejscowości nowy dwór gdański 40 km od gdańska a jest tu doering uznawany za
            super specjaliste od usg byłam u niego 2 razy jest konkretny w 14 tygodniu
            stwierdził że nosze córeczkę a w 24 ze nie ma żadnych wad i stres minął odrazu
            a tak sie chodziłam i martwiłam ze plamiam że cukrzyca ciążowa i ze z
            dzieciątkiem moze być coś nie tak ale po wizycie u nigo naprawde poczułam ulge
            moze naprawde ktos by namówił pszczółke na wizyte u niego bedzie wiedziła na
            czym stoi pozdrawiam ania
            • asiulka1976 Re: DOBTY POMYSŁ Z TYM DOERINGIEM!! 05.05.05, 12:43
              no wlasnie ja tez uwazam ze to super lekarz ktory sie zna na usg !!
              ale ona moze byc w 3 tc moze bylo pozniej zaplodnienie najwczesniej jest w 3 tc
              tak wyliczylam:
              Tydzien jest w szpitalu, tydzien wczesniej gin stwierdzil ciaze a test pokazuje
              najwczesniej ciaze tygodniowa.
    • asiulka1976 czy mam zadzwonić do pszczoły ???????? 05.05.05, 12:17
      słuchajcie nie chce jej denerwowac ale moze zadzwonić do niej ?? co ?? opowiem
      jej o tym doeringu !!!!!!

      Chroba jasna to naprawde znany lekarz w trojmiescie ON naet nie lubi kobiet bez
      ciazy bo specjalizuje sie w usg płodu !!!!!!
      Kolezance wybadal w pore wade płodu i mozna było ja wyleczyc w ciazy ma teraz
      malenska coreczke!! Inna historia to taka ze kobieta miala isc na zabieg bo eha
      serca nie było a doering wysłuchal serduszko tez ma coreczke !!!
      Mi niestety potwierdzil diagnoze surprised( brak akcji serca, ale teraz nie pluje
      sobie po brodzie ze nie poszlam do niego !!!!! wiem ze zrobilam wszystko !!!
      • cytrusowa Re: czy mam zadzwonić do pszczoły ???????? 05.05.05, 12:19
        mnie sie wydaje, ze Psz\czola sama bedzie wiedziala, co dla niej najlepsze. ja
        se moge wyobrazic jak sie kobieta denerwuje. straszne.
        jesli juz to mozna po prostu powiedziec Atce, by zasugerowala Pszczole
        Doeringa. Żeby tylko o nim wspomniala...
        • jedna_chwilka Re: czy mam zadzwonić do pszczoły ???????? 05.05.05, 12:21
          popieram Cytrusową, niech przez tkę ta wiadomość dotrze.
        • bania79 Re: czy mam zadzwonić do pszczoły ???????? 05.05.05, 12:21
          No może lepiej rzeczywiście do niej nie dzwonić. Ale to skandal, żeby usg do
          dupy było!!!!
        • jedna_chwilka Re: czy mam zadzwonić do pszczoły ???????? 05.05.05, 12:21
          Atką oczywiście miało być
          • jedna_chwilka a ten Doering to ludzki pan 05.05.05, 12:22
            może można go namówić na odczyty wyników i je skopiować w szpitalu i mu zawieźć?
            • asiulka1976 Re: a ten Doering to ludzki pan 05.05.05, 12:40
              jagodko w szpitalu nie dadza wyników !! i to do skopiowania!! to NFZ oni sie
              bronia wiesz w razie afery !!!
      • annalalik Asiulka 05.05.05, 12:27
        Z jednej strony dobrze byłoby zadzwonic - moze by sie dała przekonać na usg u
        kogoś innego.
        Z drugiej jednak strony nie wiem czy jej to tylko bardziej nie zdenerwuje. Ona
        poprostu musi chyba sama się przekonać, ze ten szpital jest do bani sad
        Najlepiej byłoby tam pojechać Asiulko. Wtedy byłoby łatwiej..
        • asiulka1976 Re: Asiulka 05.05.05, 12:32
          oj wiem ale z drugiej strony moze ona sie poddała !!!! moze juz jej wszystko
          jedno ??
          atka wie ma pogadać wiec ja NIE dzwonie.
          dobra zmykam bede pozniej.
          • annalalik Re: Asiulka 05.05.05, 12:34
            No właśnie - też myślę, że może ona ma już dość...
            Trzeba ją zmotywować.

            Pa Asiulko
            • asiulka1976 Raport kolezanki........... 05.05.05, 12:48
              Jeśli ciąża jest to po kilku dniach wyjdzie na USG. Jak beta tak pomału rośnie
              to nic z tego nie będzie.Może być gdzieś pęcherzyk np. ok 2mm i kiepski sprzęt
              go nie wychwyci!!! powinien być 4-5mm na 6tyg ciaze, ale jak beta powoli rośnie
              to i ciąża się gorzej rozwija i może być mniejszy.Może też tak być, że w końcy
              ten pęcherzyk wychwycą, a i tak nic z tego nie będzie
              mi też beta rosła tak sobie w tej ciąży rok temu...1 badanie : beta 6800, 2
              badanie (48 godzin później) 8500. A powinna się podwoić I iałam wtedy
              plamienie. A moje "dziecko" żyło jeszcze kilka tygodni (po tych badaniach) i
              rosło, ale za wolno i w końcu zmarło.


              Niezbyt super wiadomosci surprised( mniejmy nadzieje i wiare ze historia pszczoly
              bedzie inna !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • jedna_chwilka Re: Raport kolezanki........... 05.05.05, 12:55
                oby, przecież jest WYJĄTKOWA

                Dzięki Asiulka smile
                • bania79 Re: Raport kolezanki........... 05.05.05, 13:20
                  Pszczółka napewno się nie poddała!! I my tez się nie poddamy...
                  • cytrusowa czy... 05.05.05, 13:23
                    ktoras z was też tak dzisiaj ma?
                    mam jaiegos lekkiego nerwa, dzis potrzebuje ludzi a nie siedziec sama - dzis
                    jest ten dzien, kiedy to bolesnie odczuwamsad

                    a moj M siedzi w pracy i pije z kolegami z pracy piwo, bo tu dzien ojca. i im
                    kupili, mimo ze tylko kilku jest ojcami.
                    a ja jak zwyke sama - do lustra moge se pic

                    brak mi optymizmu Pszczoly, ona jak nikt potrafi czlowieka pocieszyc...
                    a los tak chcial, ze teraz pewnie Ona potrzebuje pocieszenia od nas. Ale na
                    pewno czuje nasze wsparciesmile
                    • tuptuch czesc 05.05.05, 13:37
                      cYTRUSIU? co to za nerwy? co sie dzieje? pogoda kiepska to i zly humor gotowy.
                      Glowa do gory.
                      • tuptuch Re: czesc 05.05.05, 13:39
                        co z pszczola? wiecie cos wiecej?
                        • cytrusowa imienniczko Madziu 05.05.05, 13:41
                          o Pszczole wiadoimo tylko tyle, ze w szpitalu dają ciała i sami nie wiedzą co
                          jest grane. Wszystko co wiemy jest w postach poniżejsmile

                          a u mnie nerw taki ogolny, mam to raz na jakis czas - po prostu brak mi ludzi,
                          towarzystwa...jeszcze troche i beede mega odludkiem, hihiih.
                          no i czekma na @, ktora nie nadchodzi, choc już dzij najpozniej powinna
                          • tuptuch Re: imienniczko Madziu 05.05.05, 13:46
                            no to ja mam nadzieje cytrusiu ze @ wcale nie przyjdzie i bedziesz mogla sie
                            cieszyc do woli. jesli oczywiscie takie jest twoje zyczenie. co do twego
                            pustelnictwa to doskonale cie rozumiem, bo i mnie ono bardzo doskwiera, choc ja
                            mam przeciez Julke, ktora zycie mi urozmaica. oj i to jeszcze jak!!! ale tak na
                            serio to tez jest mi bardzo ciezko tu samej. wokol tylko znajomi D, i to tacy
                            jacys nieszczegolni. Moja psiapsiola mieszka 70 km stad i juz dawno sie nie
                            widzialysmy. dobrze, ze chociaz jest ten internet.
                            • cytrusowa Re: imienniczko Madziu 05.05.05, 13:51
                              no masz swita racje - gdyby nie internet, to prawdopodobnie nie dalabym rady. i
                              mowie to z pelna swiadomoscia moich slow!

                              @ dostane na pewno, bo tak czuje sie jakby miala przyjsc, to znaczy pobolew
                              mnie brzych, po prostu mi sie opozni - tez tak mozna.

                              fajnie, ze masz Juleczke, masz malego czlowieczka, za ktorego jestes
                              odpowiedzialna, i urozmaicasz jej czas, masz dla kogo spedzic caly dzien -
                              zazdroszcze, choc to nieładnie zazdroscicsmile
                            • tuptuch usprawiedliwienie 05.05.05, 13:51
                              Kochane dziewczynki musze wam sie do czegos przyznac i mam nadzieje, ze nie
                              bedziecie na mnie zle. powiedzialam o was mojej przyjaciolce S., ktora jest
                              wspaniala osoba i bardzo bym chciala zebyscie ja poznaly a ona was.
                              opowiedzialam jej jakimi jestescie cudownymi babkami i jak dobrze jest was
                              miec. ona na pewno wam tez przypadnie do gustu, oczywiscie jesli tylko tu sie
                              pojawi. wybaczcie mi ze tak bez uzgodnienia, ale mysle, ze i ona i wy mozecie
                              tylko na tym skorzystac. jak chcecie opierniczac to opierniczajcie - czekam!
                              • cytrusowa Re: usprawiedliwienie 05.05.05, 13:52
                                dawaj ją, dawaj - będzie nam i jej weselejsmile
                              • tuptuch cutrusiu! 05.05.05, 13:53
                                kochana moja wierze, ze juz niedlugo i tobie taki maly szkrab bedzie urozmaical
                                zycie. oj zobaczysz jak to czlowieka nieraz potrafi zmeczyc, ha ha.
                                • bania79 Re: cutrusiu! 05.05.05, 14:06
                                  Tuptuś, no cuś ty! Dawaj koleżankę! Cytruś, proszę cię nie martwijcia się!
                                  Wiem, ze siedzienie w samotności jest okropne - sama mam tak w pracy i dostaję
                                  kota! Ale jeszcze jesteśmy my!!!!! nooooo
                                  • tuptuch Re: cutrusiu! 05.05.05, 14:07
                                    a my to opoka!! prawda, Basiu?
    • jedna_chwilka w zastępstwie DYŻURNEJ 05.05.05, 14:07
      równajcie dziewczynki smile

      Tuptuch - cześć, foty giteskie
      • tuptuch Re: w zastępstwie DYŻURNEJ 05.05.05, 14:11
        ciesze sie, ze doszly Chwilko, bo przeciez sama z trym klopoty. duze to takie ,
        ze nie wiem, ale to wina D., bo on ma hopla na punkcie jakosci. fotograf sie
        znalazl. a co do D. wlasnie, to mowie wam jaki on pocieszny. pracowac mu sie
        nie chce i juz dzisiaj dwie kawy ze mna wypil. no, ale w koncu pojechal. niech
        pracuje, bo przeciez ktos w tym domu musi zarabiac.
        • jedna_chwilka Re: w zastępstwie DYŻURNEJ 05.05.05, 14:14
          Julka ma takie czadowe zdjątko z uśmiechem i dwoma zębiskami smile pokazałam Mojemu, śmiał się bardzo (podobało mu się też)
      • annalalik Re: w zastępstwie DYŻURNEJ 05.05.05, 14:16
        Dzieki Jagoda
        właśnie wrocilam i normalnie mam dosc
        przenioslam kilka rzeczy do rodzicow na ten tydzien co tu bede. Na szczescie
        net tu jest i 2 kompy wiec bede
        jeszcze tylko tlena se instalne
        • jedna_chwilka Re: w zastępstwie DYŻURNEJ 05.05.05, 14:17
          no to Ci się już w kompetencje nie wcinam,
          żegnalska jestem
          • annalalik Jagoda 05.05.05, 14:25
            No co Ty....
            • jedna_chwilka Re: Jagoda 05.05.05, 14:26
              na chwilę, bo robota w rękach się pali smile
              • annalalik Re: Jagoda 05.05.05, 14:27
                OKi!!!
                Jak na chwilke to spoko smile))
          • tuptuch pa 05.05.05, 14:27
            dziewczynki Julek spi a ja musze poczytac troszke, bo bez ksiazeczki to ja
            dlugo nie wytrzymam. dzisiaj jedziemy na imieniny do brata mojego mezusia, wiec
            nie wiem kiedy sie spotkamy. mam nadzieje, ze moja S. sie pojawi, a wy ja
            cieplo przyjmiecie. buziaki.
            • annalalik Re: pa 05.05.05, 14:30
              No napewno - tylko niech szybko do nas przychodzi
    • nitka111 do śmiacia 05.05.05, 14:28
      Matka miała trzy córki i, ponieważ była wścibska, za każdym razem na ślubie
      prosiła każdą z nich, żeby napisała do niej o życiu płciowym. Pierwsza z córek
      napisała list zaraz na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno
      słowo: "Nescafe". Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe -
      satysfakcja do ostatniej kropli.". I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale
      trafiła. Druga z córek napisała dopiero tydzień po ślubie. W liście było
      słowo: "Marlboro". Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazetach.
      Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size". I znowu była szczęśliwa.
      Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach. W liście było
      napisane: "British Airways". Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać
      poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było
      napisane: "British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie
      strony.
      • tuptuch Re: do śmiacia 05.05.05, 14:29
        zajebiste. opowiem D jak wroci. ha ha
      • bania79 Re: do śmiacia 05.05.05, 14:30
        ożeszku!!! ale pocieszny dowcipasek!!!
        nagorzej to chyba mieć Airpolonię co??
        he he
        • nitka111 Re: do śmiacia 05.05.05, 14:39
          Jaś, Małgosia i Baba Jaga poszli na studia. Jaś na prawo, Małgosia na
          medycynę, a Baba Jaga na politechnikę. Po roku spotykają się by wymienić opinie.
          - U nas na Uniwerku – mówi Jaś – to wcale się nie uczymy, tylko cały czas
          imprezujemy. Żyć nie umierać!
          - A u nas na Akademii Medycznej – mówi Małgosia – to jest dużo nauki. Ale
          imprez też jest sporo.
          - A u nas na Politechnice – mówi Baba Jaga – to tylko nauka i nauka. Zero
          zabawy. Ale za to jestem najładniejszą dziewczyną na roku!
          • annalalik Re: do śmiacia 05.05.05, 14:41
            Widze ze niteczka odzyskala humorek smile))
            • jedna_chwilka Re: do śmiacia 05.05.05, 14:42
              i tak Nitka trzymaj!
        • nitka111 Re: do śmiacia 05.05.05, 14:44
          Syn pyta ojca:
          - Tato, co to jest POLITYKA?
          Ojciec odpowiada:
          - Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama
          rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na
          swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ
          ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś
          LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest
          PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku???
          Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W
          nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się
          wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju
          rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej
          dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią
          ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że
          nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie
          spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
          - Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA??
          - TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI
          ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie
          ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! TO JEST POLITYKA!!!
          • nitka111 Re: do śmiacia 05.05.05, 14:44
            niteczka sobie poprawia humorek smile)))
          • annalalik Re: do śmiacia 05.05.05, 14:48
            Brawo Nitka
            • bania79 Re: do śmiacia 05.05.05, 15:05
              ależ się ubwiłam!!!!!!!!!! hu hu hu
    • annalalik CYTRUSIA 05.05.05, 15:05
      NAdal widzę humor marny?
      Może napijemy się razem co? Na odległość!!
      Ty się nie łam - mąż wróci to będzie dobrze.

      Moi rodzice już do Niemiec dziś polecieli i tak teraz żałuję, że też się nie
      wybrałam... odwiedziłabym Cię.To tylko do Koln jakieś 30 minut (chyba)
      pociągiem...
      • bania79 Re: CYTRUSIA 05.05.05, 15:06
        Aniu, nawet nie mów cytruskowi takich rzeczy, bo się zapłącze bidulka!!
        • annalalik Bania 05.05.05, 15:09
          Cytrusia dzielna jest smile)
          Już zreszta jej to kiedyś mówiłam
          • cytrusowa taaa 05.05.05, 15:16
            no jestem dzielna, bo nie mam innego wyjscia.
            ania, no faktycznie szkoda, ze z nimi nie polecialas
            • jedna_chwilka Re: taaa 05.05.05, 15:22
              odpal se poczte, Mumio tam masz
              • jedna_chwilka Re: taaa 05.05.05, 15:23
                szystkie macie znaczy
                • cytrusowa Re: taaa 05.05.05, 15:23
                  juz se odpalilam - fajne, zreszta Ty wiesz Jagodka, ze ja Mumio lubie.
                  ide sie polozyc, bo nie wydole
            • annalalik CYTRUSIA szalona 05.05.05, 15:24
              Czekolady sie napchalas a wiesz co robi cukier?? zaparciaaaa

              Co do przyspieszaczy @ to znam jeden - nazywa się sexik. Jeśli ma przyjść to
              seksik przyspieszy smile))
    • annalalik DO SMIACIA 05.05.05, 15:26
      Wpada policjant do cukierni i mówi:
      - Poproszę tort!
      - Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
      - Na sześć, bo dwunastu nie dam rady...
    • annalalik Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 15:27
      Do studenta siedzącego w parku na ławce podchodzi policjant.
      - Co pan robi na tej ławce?
      - Kontempluje.
      - Jak cię walnę w pysk, to zaraz będziesz prosto pluł !
      --------------------------------------------------------------------------------
      Policjant zatrzymuje przechodnia.
      - Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zresztą, niech pan idzie do
      domu, mam dziś dobry humor!
      --------------------------------------------------------------------------------
      Policjant do bibliotekarki:
      - No niech mi pani da parę książek. Szef mi każe poczytać!
      Bibliotekarka:
      - No to panu zaraz znajdę coś lżejszego...
      Policjant:
      - Eee, niekoniecznie, wozem jestem.
      --------------------------------------------------------------------------------
      Pyta policjant policjanta
      - Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
      - No, tam...
      - O kurde! Jak byłem tam to mi powiedzieli, że tu!

      -
      • asiulka1976 sms DLA pszczoły 05.05.05, 15:46
        Jeżeli smutek poczujesz
        a oczy zaszklą się łzami.
        Pamiętaj, że jestsmy z Tobą:
        i snem i myślami!
        .... my z Forum surprised)
        • annalalik Re: sms DLA pszczoły 05.05.05, 15:48
          ŚLIJ smile
        • asiulka1976 Re: sms DLA pszczoły 05.05.05, 15:52
          sluchajcie ja te sms-y wysylam przez bramke wiec ona nie wie od kogo tylko sa
          podpisy ze TO MY surprised) jakby sie do kogo odezwała DAWAĆ ZNAĆ !!!!!!
          • jedna_chwilka Re: sms DLA pszczoły 05.05.05, 15:53
            zrozumiano
          • annalalik Re: sms DLA pszczoły 05.05.05, 15:55
            nie ma sprawy smile
            • bania79 Re: sms DLA pszczoły 05.05.05, 16:29
              ja to raczej nie dostanę, bo Asiulka nie ma mojego numera, ale się podpisuję
              pod życzeniami i wierszykami dla niej! Zarobiona jestem dziś! Ale wiecie,
              dobrze mi z tym!
            • romkaforever Ja sie chciałam pożegnać. 05.05.05, 16:34
              Wiem, że to dziwne i troche nagłe ale takie miałam ostatnie cykle że szkoda
              słów. Pierwsza @ po poronieniu i zabiegu przyszla w 34 dniu i byla normalna jak
              zawsze. Kolejna po 42 dniach i baaaardzo obfita, następna po 36 dniach i
              baaaardzo skąpa, w kolejnym cyklu usg ( 13dc - pęcherzyk 25mm, endometrium
              13mm) warunki idealne dla zarodka gin przepisał zastrzyk na peknięcie, starania
              itp i co?? jak juz myslałam ze mam 10 dni po owu plamienie implantacyjne to
              okazało się nastepnego ranka, że to @ i to w 23dc!!! A takie miałam nadzieje
              związane z tym cyklem. Mam dosyc, do tego mam już tik nerwowy pod prawym okiem
              i tylko mi garba brakuje żeby grac Quazimodo w filmie. Jak sie nie opanuje to
              zwariuje do reszty i nigdy sie dziecka nie doczekam. Wierzcie mi że pisze to i
              ryczę ale muszę tak zrobić. Nie bedę juz robić wykresów i mierzyc temperatur,
              musze znaleźć sobie zajęcie od nowa i zacząć normalnie żyć. Błagam nie obraźcie
              sie na mnie kofane ale wykasuje forum z ulubionych i postaram sie doprowadzic
              do porządku. Bo jest ze mną gorzej niż myślałam. Kofam was strasznie - czymcie
              sie. pa
              • annalalik Re: Ja sie chciałam pożegnać. 05.05.05, 16:38
                Romka Ty wiesz co ja o tym mysle bo gadalysmy przeciez.
                Bede Cie o czatach informowac. Mam nadzieje ze nadal chednie sie na
                pogaduszkach spotkasz.
                Czekamy tu na Ciebie - moze postanowisz kiedys wrocić na forum.
              • asiulka1976 Re: Ja sie chciałam pożegnać. 05.05.05, 17:28
                Oj Romciu nawet nie wiesz ile przez ten ponad rok z forum wychodzilam i
                stwierdzilam ze wiecej o nim (czytaj nas) mysle niż na forum jestem surprised))
                Zastanawialam sie co u tej sie dzieje a co u tamtej surprised) pewno mozna wyluzowac i
                nie sprawdzac tempki nie obserwowac sluzu ale aby NAS opuszczać !! no wiesz !!
                pewno i tak tu wejdziesz zobaczyc kto ci odpisal na post i MAM CIE wracaj
                NATYCHMIAST nie zostawiaj nas !!!!!!! do ulubionych wklej tylko nasz post moge
                codziennie Ci przesyłac linka jesli nie chcesz na cale forum wchodzic, to co ??
    • kruszyna75 Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 16:31
      Przeczytałam prawie wszystko....
      Mam nadzieję, że u Pszczółki się wszystko okaże i że Asiulka Twoja wersja o 3
      tyg. ciąży będzie prawdziwa (bo bo pisano już tu nie raz, że na początku beta
      lubi sobie wzrastać i spadać). Ale lekarze tacy już niestety są, że mało mówią :
      (
      Ja zaraz już jadę do domciu, wiec jak bedzie jakaś wiadomość od Atki to dajcie
      znać na sms-a, pleeeeeeease.
      • asiulka1976 Re: "(...) serce ma bić, a nie pękać (...)" 05.05.05, 16:32
        OK kruszynko
        • ata76 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 16:46
          Dziewczyny Pszczoła napisala do mnie sms o treści: Miałam dzisiaj konsylium
          ordynator, zastępca, i jeszcze 3lekarzy ...wszyscy mnie oglądali....Nie widać
          nic...jedno co jest pewne to, że nie jestem w ciązy urojonej, pytałam się!!!!!

          I tylko tyle, przekazywałam jej sugetie, że może powinna się gdzieś prywatnie
          przebadać, ale ona twierdzi, że na razie nie ma chyba takiej potrzeby, bo usg,
          którym ją badają jest nowe, więc raczej nie jest to błąd odczytu!!!! I niebada
          jej jeden lekarz, ale całe gremium, tak, że ma tych badań ąż za dużo!!!! Na
          razie wie tylko tyle, że poleży jeszcze w szpitalu, a jak długo nie wiadomo!!!!!
          • annalalik Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 16:49
            dzieki za info Atko - oby wersja Asiulki sie potwierdzila.
            boszzzz
            • bania79 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 16:51
              Dzięki Atuś! Jakby coś było jeszcze wiadomo to skrobnijcie smsa do mnie!
              Romka, znamy się krótko, ale jakoś tak bez ciebie nie to samo będzie! Przecie
              miało byc na forever!!!!
              • ata76 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 17:07
                a małe sprostowanie, bo rozmawialam z Pszczoła, więc badał ją jeden i a cała
                reszta się przyglądalai oglądała!!!! Na przepustkę żadna ją nie wypuszczą, bo
                się pytała i powiedzieli, że nie ma absolutnie takiej możliwości!!!!! A co do
                progesteronu, to nie podają faktycznieale dltego, że twierdzą, że jeśli nie ma
                plamień, bóli, to nie widzą takiej potrzeby!!!!!
                • bania79 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 17:11
                  No Atko, mogłąbyś być rzecznikiem prasowym; dzięki za wieści! Ja trzymam
                  kciuki, dlatego tak rzedko pisze! (wiesz, trudno z zaciśniętymi się pisze!)
                  • cytrusowa Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 17:15
                    no to nie pozostaje nic innego jak wierzyc lekarzom, a Pszczole przekazac
                    mnostwo sciskow i caluskow - dzielna kobita!
                    • asiulka1976 Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 17:19
                      Hmmmmm nie mam nic do powiedzienia, dziwne to wszystko ..............

                      Naskrobie do kruszyny sms bo chciala wiedziec.
                      • asiulka1976 Romka ma dołaaaaaa 05.05.05, 17:30
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=23501200&a=23524271
                        Trzeba ja do pozadku doprowadzić i za uszy przyprowadzić do tablicy !!!
                        aby nas opuszczac hhmmm no wiecie surprised))
                      • annalalik Re: Pszczoła!!!! 05.05.05, 17:35
                        Ja juz Kruszynie pisalam.,.,, no nic - bedzie miala 2 smski smile
    • jedna_chwilka ROMKA!!!! 05.05.05, 17:38
      ŻESZ W MORDECZKĘ, co Ty nam Bejbe robisz...nie odchodź, my tu są dla Cię
      • jedna_chwilka i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:41
        to co ja mam teraz myśleć?
        Atuś - jak ona zapytała, czy nie jest w urojonej a oni zaprzeczyli, to czy to oznacza, że jest w ogóle? Tylko oni nie widzą tego pęcherzyka?
        Ja Wam mówię - zresztą napisałam to Pszczole, że ten pęcherzyk to jej figla robi i się schował jak jej narwana szyjka smile
        Kto mię to wytłomaczy?
        • annalalik Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:42
          Ja myślę tak jak Ty - pęcherzyk jajcarz się schował i tyle
          • asiulka1976 Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:44
            a ja mysle ze beta jest wysoka bo to blizniaki a ich nie widac bo maja zaledwie
            3 tygodnie surprised))
            • asiulka1976 Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:44
              znaczy chodziło mi o to ze beta na 3 tyg jest strasznei duza surprised) ale jak na
              blizniaki to normalna surprised)
              • annalalik Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:47
                NO NIE - powaga...
                No to dwa pęcherzyki sobie kpią z Asi smile)
          • ata76 Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:50
            dziewczyny generalnie czytam co napisałyscie, ale już odpowiadam!!!
            Pszczoła pytała czy to może być urojona ciąza i powiedzieli, że nie!!!!!
            W kwestii doktora polecanego przez Asiulkę mówiłam jej wczoraj jak byłam u
            niej, Asianawet pamiętala, ze czytała już o nim. Ale tak jak Wam powiedziałam
            dziś się pytała, była nawet razem z mamą i absolutnie jje odmówili wyjścia nap
            przepustkę ze szpitala!!!!

            W kwestii szpitala w Redłowie, to nie wiem jak to jest (znaczy chodzi o te
            opinie negatywne), ale w Gdyni jest to jedyny szpital z oddziałem
            ginekologicznym i prawdę mówiąc jestem zaskoczona tymi negatywnymi opiniami, bo
            była tam moja siostra, kuzynka (cała moja w zasadzie rodzina) i nikt
            nienarzekał. Swoją drogą może dlatego, że nie byyło komplikacji!!!!

            W kwestii sms-ów, to Pszczoła nie jest w stanie na wszystkie odpowiadać, bo
            powiedziała, że majątek straciłaby gdyby wszystkim musiała odpisywać, tyle tego
            dostaje!!!!! Wiecie rodzina też jej wysyła sms-y, znajomi, no trochę tego
            jest!!!!!
            • jedna_chwilka Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:54
              nie no ja nie domagam sie odpowiedzi...
              ja tylko bym chciala, zeby wiedziala ze tu jestesmy smile i chcemy wspierać a nie dołować smile
              • annalalik Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:58
                Dokladnie. Ona nie musi przeciez odpisywac...
                Wazne ze wie ze jestesmy.
                Atko jesli za duzo jej slemy (kazda pewni nie duzo ale wszystkie razem sporo)
                to daj znac - powstrzymamy sie troche.
              • bania79 Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 17:59
                No z tymi smsami to ja tez chcę,żeby wiedziała, że kciukasuy trzymamy! Nie musi
                przeież odpisywać! Wiecie, ja tez myśle, że to jest taka młoda ciąża i dlatego
                jej nie widać... Ale czy z tego powodu będą ją w szpitalu trzymać aż się
                zestarzeje... he he
                • bania79 Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 18:00
                  A tak w ogole to ja nie mam Pszczoły numeru! Nooooooooooo
                  • ata76 Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 18:06
                    dziewczyny to nie jest tak, że macie do niej nie pisać, bo Asia cieszy się z
                    tych wszystkich dowodów sympatii, tyle tylko, że tak jak mówiłam powyżej nie
                    jest w stanie odpowiadać na wszystkie!!!
                    • ata76 Re: Romka!!!!! 05.05.05, 18:09
                      jeśli czujesz, że odpoczynek jest Ci potrzebny, to tak zrób!!!! ale do nas
                      możesz przecież choć od czasu do czasu zajrzeć!!!Będziemy na Ciebie cierpliwie
                      czekać!!!!
                • jedna_chwilka Re: i na dodatek o Pszczole 05.05.05, 18:06
                  dowcip widzę u koleżanki smile
                  • jedna_chwilka do było do Bani adresowane 05.05.05, 18:07
                    sie mi byle gdzie wkleilo
                    • annalalik :) 05.05.05, 18:09
                      hihi
    • jedna_chwilka Dobra komu w de temu w ce 05.05.05, 18:09
      żegnalska jestem, jadę do dom
      • annalalik PA JAGODA 05.05.05, 18:11
        Może czacik dzis??
      • asiulka1976 wiemy atko 05.05.05, 18:12
        wiemy i zdajemy sobie sprawe ze asia nie moze odpisywac bo by paluszki bolały i
        dlatego ja pisze ogolne sms-y aby nie wiedziala od ktorej to jest tylko
        podpisuje "to my z forum".
        Chodzi mi o to ze wystarczy aby przez ciebie był kontakt i tyle niech wie ze
        czekamy na nia !!!!!!
      • asiulka1976 Mam niespodzianke dla pszczoly 05.05.05, 18:14
        Atko kiedy teraz idziesz do pszczoły ????
        Moze na atki email kazda wysle krotki list i atka wydrukuje i zaniesie ?? ja
        tak robilam jak kolezanka była w szpitalu to jej całe rozmowy drukowalam i
        zanosilam cieszyla sie strasznie !!!
        To jak z pomyslem ???
        • bania79 Re: Mam niespodzianke dla pszczoly 05.05.05, 18:18
          Pa pa Jagódko! Muszę znaleźć co mi śmiesznego tam napisałaś wczesniej... M.oj
          kom mi dziwnie pokazuje
        • asiulka1976 co mysla dzieci w sprawach dorosłych :O)) 05.05.05, 18:18


          >>
          >> Jak wybrać sobie żonę?
          >> "Musisz znaleźć kogoś, kto lubi to samo co ty. Jeśli na przykład lubisz
          >> sport, to żona musi lubić to, że ty lubisz sport i powinna podawać Ci
          >> popcorn." (Andrzejek lat 10)
          >>
          >> "Nie można sobie wybrać. To Bóg decyduje kogo się pozna i dopiero potem
          >> wiesz z kim utknęłaś." (Krysia lat 10)
          >>
          >> Kiedy należy się pobrać?
          >> "Najlepiej jak ma się 23 lata, wtedy zna się drugą osobę na wylot!"
          >cryingKamila
          >> lat 10)
          >>
          >> "Żaden wiek nie jest dobry. Tylko głupki się pobierają!" (Fryderyk lat 6)
          >>
          >> Po czym poznać, że dwójka ludzi jest małżeństwem?
          >> "Trzeba posłuchać co krzyczą na dzieci..."
          >> (Darek lat 8)
          >>
          >> Co łączy twoją Mamusię i Tatusia?
          >> "Oboje nie chcą mieć już więcej dzieci..."
          >> (Laura lat 8)
          >>
          >> Co robi się na randkach?
          >> "Randki powinny być zabawne. No i trzeba się dobrze poznać. Nawet chłopcy
          >> mają czasem coś ciekawego do powiedzenia jeśli ich wystarczająco długo
          >> słuchasz..." (Lilka lat 8)
          >>
          >> Co zrobiłabyś, gdybyś była na randce z kimś brzydkim?
          >> "Uciekła bym do domu i udawała martwą. A potem zadzwoniła bym do
          >wszystkich
          >> gazet, żeby o mnie napisali w dziale dla zmarłych. (Asia lat 9)
          >>
          >> Lepiej być samotnym czy w małżeństwie?
          >> "Nie wiem co jest lepsze. Ale na pewno nie będę się kochał z moją żoną, to
          >> jest obrzydliwe!" (Tomaszek lat 11)
          >>
          >> "Dla dziewczynek lepiej być samotnym. Ale chłopcy lepiej, żeby byli
          >> ożenieni. Ktoś musi po nich posprzątać, nie?" (Asia lat 9)
          >>
          >> Jak wyglądałby świat bez małżeństw?
          >> "Trzeba by na nowo tłumaczyć skąd się biorą dzieci..."
          >> (Karol lat 8)
          >>
          >> Co zrobić, by być szczęśliwym w małżeństwie?
          >> "Musisz ciągle i ciągle mówić żonie jaka jest ładna. Nawet jeśli wygląda
          >jak
          >> ciężarówka!" (Rysio lat 10)
          >>
          • asiulka1976 :O)) 05.05.05, 18:21
            Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiści pierwsze
            uderzenie żony w piłeczkę i...... okno stojącego obok pola
            golfowego domku
            zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował: "mówiłem żebyś
            uważała a teraz
            trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić"
            Tak więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi.
            Momentalnie dochodzi
            ze środka miły głos mężczyzny "prosze wejść". Po wejściu
            zauważają w domku:
            zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i siedziącego na
            kanapie kolesia.
            Koleś pyta: "czy to wy zbiliście szybę?".
            ".....Tak.... przepraszamy za to bardzo" odpowiadają golfiści.
            "Hmm właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w
            tej wazie kilkaset lat.
            Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się jak
            spełnie wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?" "Nie tak jest
            świetnie" -
            odpowiada mąż "ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku"
            "Nie ma problemu" mówi dzin " do tego gwarantuję że będziesz bardzo
            długo żył"
            " A ty młoda kobieto czego chcesz??" "Chciałabym mieć ogromny dom
            w każdym
            państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi"
            "Mówisz i masz" odpowiada dżin "
            Do tego obiecuje ci że do żadnego nich nikt się nigdy nie
            włamie.
            "A jakie jest twoje życzenie dżinie?" - pyta małżeństwo
            "Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marzę o niczym innym
            jak o seksie
            z tobą" zwraca się do kobiety dżin.
            "I co ty na to kochanie?" pyta mąż "mamy tyle kasy i domy...
            może się zgódź"
            Tak więc żona kolesia z dżinem idzie na pięterko.... Całe
            popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony.
            Po 4 godzinnach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety,
            patrzy jej
            prosto w oczy i pyta:
            "Ile masz lat ty i twój mąż" "Oboje mamy po 35"
            "Pierdolisz!!, 35 lat i wierzycie w dżiny....???"
        • annalalik Re: Mam niespodzianke dla pszczoly 05.05.05, 18:18
          pomysł mi się podoba smile
      • ata76 Re: a od siebie chciałam.... 05.05.05, 18:22
        dodać, że u mnie w pracy teraz jest okropnie i nie mam czasu nawet kawy sobie
        zrobić, dlatego w pracy niestety nie zaglądam na forum sad((( jest mi z tego
        powodu bardzo źle i głupio, bo wiem , że oczekujecie wieści od Pszczoły, ale
        naprawdę czego jak czego , ale czasu w pracy nie mam teraz. Dlatego chciałam
        Was bardzo z tego powodu przeprosić, ale to siła wyższa. Ja niestety w
        charakterze mam coś takiego, że jak mam dużo pracy, to jestem "chora" i nie
        potrafię skupiś się nad niczym innym z tego względu, że nie znoszę siedzieć po
        godzinach.....dlatego zawsze staram się najpierw zrobić to co do mnie należy!!!
        Poza tym u nas jest taka specyfika pracy, a nie inna, jesteśmy uzależnieni od
        urzędu i mamy wyznaczone godziny na załatwienie pewnych spraw i jeśli nie zdążę
        w określonym czasie, to nikt mi już tego nie zrobi po godzinach. A gdyby coś
        nie zostało załatwione tylko dlatego, że nie zdążyłam, to na burze od szefa by
        się nie skończyło, tylko pewnie od razu mogłabym pakować manatki! Także mam
        nadzieję, że wybaczycie mi dziewczyny to moje milczenie w pracy, ale tak to
        niestety w życiu bywa. W każdym razie mam kaca moralnego z tego powodu, bo caly
        czas obawiam się, że możecie pomysleć, że specjalnie nie pisze, albo z innych
        powodów bliżej nieokreślonych. Ale tak nie jest i obiecuję, że jak będę miała
        tylko jakieś wiadomości i jakąś chwilę dla siebie, to będę Was na bieżąco
        informować!!!!

        A tak na marginesie, to powiem Wam, że dobija mnie czasem ta moja praca, bo u
        nas to nawet czasu nie ma żeby zjeść śniadanie.....nie ma czegoś takiego jak
        przerwa, bo w tym czasie trzeba pracować. Ech....popaprane to wszystko sad
        • bania79 Re: a od siebie chciałam.... 05.05.05, 18:23
          Musze leciec doma! pa pa do jutra
          • ata76 Re: Asiulka !!!! 05.05.05, 18:26
            pomysł przedni z tymi mailami!!!!! teraz to nawet przyszlomi do głowy,że
            moglabym jej wątki drukować, ale nie wiem jakje zapisać na kompa!!!!
            A w kwestii przekazywania, to nie jest żaden problem, bo nawet jesli nie jestem
            u niej osobiście, to mam kontakt z jej siostrą, rodzicami i przez nich też
            zawsze mogę coś podrzucić!!!!
            • annalalik ATKA 05.05.05, 18:28
              Te wątki wystarczy kopiować do worda (zaznaczas wszystko dajesz ctrl C a w
              wordzie ctrl V i już) smile
              Maila zaraz wyprodukuję Ci dla Pszczoły - DZIEWCZYNY PRZYŁĄCZCIE SIĘ!!!!
        • annalalik Atko 05.05.05, 18:26
          Ależ my wiemy, że jak nie ma pszczoły to masz masę pracy i nie możesz pisać na
          forum. Nie mamy Ci tego za złe. Nie przejmuj sie - bedzie dobrze. I nie miej
          wyrzutów sumienia bo nie ma po co. I tak Cie kochamy smile Poza tym dzięki Tobie i
          temy, że chce Ci się pisać maile do nas wiemy co u Asi.
          Jesteś super smile
          • asiulka1976 Re: Atko 05.05.05, 18:30
            Atko najpier wystarczy wcisnac "pokaz tresc wszystkich" aby wszystkie posta sie
            otworzyły i normalnie u gory zaznaczyc drukowanie albo wszystko skopiowac
            prawym klawiszem myszki i wkleic no word-a i juz drukowac surprised)
            To co emaile piszemy rozumiem ??
            • annalalik Re: Atko 05.05.05, 18:31
              ja juz zaraz pisze
              • asiulka1976 Re: Atko 05.05.05, 18:34
                a ja jutro bo cholender pierdzioszki daja znac i czajnik gwizdze wiec owu sie
                zbliza i mezuś szybciej bedzie z pracy wiec rozumiecie surprised))
                • annalalik Re: Atko 05.05.05, 18:35
                  hi hi hi
            • annalalik Re: Atko 05.05.05, 18:34
              PISZMY O SOBIE, o tym co u nas, o naszych problemach. Moze jak poczyta o innych
              to przestanie się tak bardzo sobą martwić
    • annalalik NAPISAŁAM 05.05.05, 19:02
      Atko - leci do Ciebie smile trochę przydługawy ale jest.
      • ata76 Re: a mi się znów komp 05.05.05, 19:07
        zwiesił sad(( i w międzyczasiesiostra dzwoniła!!!!! Poczta się odbiera!!!

        Ania dzięki za mail w sprawie kompa!!!!
        • annalalik Re: a mi się znów komp 05.05.05, 19:09
          mam nadzieje ze troche choc pomoglismy smile
          Jak cos to pisz co sie dzieje dalej
          • ata76 Re: a mi się znów komp 05.05.05, 19:16
            wiesz jestem trohę skołowana, bo ja mam tylko zintegrowaną kartę grficznią,
            więc nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić sad
            • annalalik Re: a mi się znów komp 05.05.05, 19:17
              spytam menza jak wroci - poszedl z psem na spacer i bedzie do godzinki
            • ata76 Re: a mi się znów komp 05.05.05, 19:18
              znaczy zintegrowana kartę dzwiękowa, pomyliło mi się
              • annalalik Re: a mi się znów komp 05.05.05, 19:21
                ok - przekaze mu smile
              • annalalik Ata 05.05.05, 19:52
                Jeśli masz zintegrowaną karte dzwiekowa to musisz ja w biosie wyłączyć (ufam że
                umiesz). Jeśli to nic nie da to sprawdzaj każdą cześć po kolei w menedzeze
                urzadzen w windowsie. To wyglada na konflikt sprzetowy wiec inaczej tego nie
                sprawdzisz a po formacie bedzie sie powtarzac. No chyba ze poczarujesz jakos smile)

                Mail do Pszczoły dotarł do Ciebie? Co o nim sa dzisz?
                • ata76 Re: Ata 05.05.05, 20:04
                  mail dotarł, bardzo ładny, już go wydrukowalam i pewnie w sobotę doniej dotrze,
                  bądź przeze mnie, bądź kogoś z jej najbliższych

                  w kwestii karty, to sprawdzę w biosie (staram się tam nie mieszać, ale może
                  faktycznie pomoże i też ufam, że wiej jak to zrobić wink )
                  • ata76 Re: do śmiacia 05.05.05, 20:04
                    "Jade autobusem, nie jest za luzno, ale miejsce siedzace mam. Trzeba podac
                    bilet do skasowania. Obok stoi mezczyzna. Jak sie do niego zwrócic - `Ty`, czy
                    `Pan`? Autobus jest ekspresowy. Jesli mezczyzna nie wysiadl na poprzednim
                    przystanku znaczy, ze jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do
                    kobiety. Kwiaty wiezie piekne, znaczy to, ze i kobieta jest piekna. W naszej
                    dzielnicy sa dwie piekne kobiety - moja zona i moja kochanka. Do mojej kochanki
                    facet jechac nie moze, bo ja do niej jade. Znaczy, ze jedzie do mojej zony.
                    Moja zona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w
                    delegacji...
                    - Panie Piotrze, móglby mi pan skasowac bilet?"
                    • annalalik Re: do śmiacia 05.05.05, 20:06
                      hihihi
                  • annalalik Re: Ata 05.05.05, 20:13
                    Czyli rozumie mail cenzure przeszedł smile)) ciesze sie ze ładny smile) starałam się
                    pisać o byle czym zeby miala rozrywkę smile)
                    • ata76 Re: Ata 05.05.05, 20:17
                      ładnie, naprawdę ładnie Ci to wyszło. Myslę, że będzie się cieszyć!!!!

                      na razie uciekam Aniu, bo musze umyć głowę, co by jutro w pracy nie straszyć
                      ludzi!!! Jak dbrze, że jutro już piątek!!!!
                      • annalalik Re: Ata 05.05.05, 20:18
                        hihi
                        no to 3m sie - jak ci sie bedzie chciało to zaglądnij jeszcze
                  • ewaq Re: Ata 05.05.05, 21:11
                    Atuś, dopisz odręcznie pod tym wydrukowanym mailem pozdrowionka i uściski od
                    takiej jednej - niedawno ujawnionej na forum. Też jestem z nią i trzymam
                    kciuki smile
                  • ewaq Re: Ata 05.05.05, 21:21
                    Atuś, dopisz odręcznie pod tym wydrukowanym mailem pozdrowionka i uściski od
                    takiej jednej - niedawno ujawnionej na forum. Też jestem z nią i trzymam
                    kciuki smile
    • annalalik Do śmiacia 05.05.05, 20:23
      Szpital, odprawa oddzialu, atmosfera goraca, starzy i mlodzi lekarze, lekarki.
      Nagle jedna z mlodych zrywa sie:
      - Panie ordynatorze, ale ja zapomnialam pieczatki!
      - Kolezanko! Przychodzi pani do pracy bez najwazniejszego narzedzia pracy
      lekarza?
      - Myslalam, ze najwazniejszym narzedziem pracy doktora jest glowa - burknela
      urazona.
      Palec ordynatora spoczal na karcie choroby:
      - Kolezanko, niech pani podejdzie i pierdolnie tu glowa...
      • ata76 Re: Do śmiacia 05.05.05, 20:51
        Szczyt bezczelnosci:
        Zadzwonic do Constara i zapytac gdzie na ich stronie www jest przyciskodswiez.

        Malzenstwo swietuje 25 rocznice slubu.
        - Musze ci kochanie cos wyznac - mowi maz - jestem daltonista...
        - I ja chcialabym cos ci wyznac - mowi zona - nie jestem z Rzeszowa,jestem z
        Mozambiku...

        W moldawskiej restauracji podchodzi kelner do goscia i pyta:
        - Kawa czy herbata?
        - Kawa! - odpowiada gosc.
        A na to kelner:
        - Nie zgadles pan. Herbata.

        Zona robi wyrzuty mezowi:
        - Obiecales mi, ze staniesz sie innym czlowiekiem. A ty wciazpijesz!
        - Naprawde stalem sie innym czlowiekiem, tylko ze on tez pije...

        Nauczycielka mowi do ucznia:
        - Jasiu, nie wolno ci palic papierosow - przeciez jestes dopiero w3-ciej klasie.
        - Tak, prosze Pani, ale Lepper jak byl w 3-ciej klasie to juz palil.
        - Owszem, Jasiu, ale Lepper mial juz wtedy skonczone 18 lat!

        Do wlasciciela klubu Go-Go przychodzi dziewczyna:
        - Ja w sprawie ogloszenia, chcialabym sie zatrudnic.
        - Tanczylas juz?
        - Troche, w szkole.
        - Pokaz cycki.
        Dziewczyna bez zbednych ceregieli podnosi bluzke.
        - Dobra, wejdz na podest i zatancz przy rurce.
        Po czterdziestu minutach wygibasow:
        - Nie nadasz sie, za malo, ten no, wyrazu.
        - A ja jeszcze na komputerze umiem.
        - Co tu ma komputer do rzeczy?
        - Bo ja bym chciala w ksiegowosci pracowac.
        • ata76 Re: wyślę wam 05.05.05, 20:52
          maile takie do pośmiania!!!!!!a teraz robię porządki w skrzynce
          • annalalik Re: wyślę wam 05.05.05, 20:56
            no ja wlasnie tez porzadek dzis robilam - teraz mam pusta skrzynke bo jestem u
            rodzicow
            • ata76 Re: teraz to już naprawdę uciekam 05.05.05, 21:05
              ale na samkoniec chcialabym tak tytułem podsumowania powiedzieć, że nie martwie
              się dziewczyny te co miały dziś kiepski nastrój. Jutro wstanie nowy dzień i na
              pewno będzie lepiej!!!!!!
              Nitko , a tak swoją droga to gdzie będziecie nad tym morzem?????
              • nitka111 Re: teraz to już naprawdę uciekam 05.05.05, 21:07
                Tak swojądrogą to w Białogórze, ale wybieramy się też do Trójmiasta smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka