Dodaj do ulubionych

tyle zagrożeń...

20.08.05, 19:41
Witam!
Właśnie mija 6 miesięcy od poronienia. Teraz byłabym w 8miesiącu ciąży...
Znowu coraz częściej o tym myśle...Zastanawiam się jaki bym miała brzuch, jak
duże byłoby moje dziecko...A jeszcze niedawno czułam się o wiele lepiej.
Zaczyna też nowe starania i bardzo się boje. Trudno mi uwierzyć, że urodzę to
upragnione dziecko. Wszyscy znajomi po prostu zachodzą w ciąże i rodzą dzieci
a mi się wydaje to takie niwzwtkłe i niemozliwe.A do tego jak się
zastannawiam ile zagrożeń czeka.Goraczka, przeziębienie, tarczyca, spdek
hormonów, aż trudno uwierzyć, że nic takiego sie nie wydazy. A przecież
kobiety rodzą dzieci nie robiąc przed ciążą żadnych badań...
Przepraszam, że tak smęcę, ale ostatnio wymysliłam sobie,że mam niedoczynność
tarczycy i dlatego poroniłam. Ciągle co9s wymyślam...
Napiszcie co o tym myslicie...
Obserwuj wątek
    • beettinna Re: tyle zagrożeń... 20.08.05, 19:53
      nic nie wymyślasz,po prostu bardzo przeżyłaś to co się stało.ja poroniłam 4
      miesiące temu, w ostatnim cykle nie uważaliśmy za bardzo-ale nie staraliśmy
      się,a ja modliłam się żeby tylko okres się pojawił-bo jak pomyślałam że może to
      być ciąża to tak bardzo się przeraziłam-a już planowałam starania tylko
      przerwały moje plany zapalenie przydatków-sama nie wiem jak to będzie ze mną-
      donoszenie i urodzenie zdrowego dziecka wydaje się dla mnie teraz wyczynem
      ponad moje siły-czymś mega nie zrobienia......
      ale te myśli to wszystko przez te ogromnie źłe emocje i wydarzenia które nas
      dotknęły-liczę na to że z czasem moje podejście się zmieni na lepsze,ale nie
      staram się bo nie jestem gotowa i wiem że nic na siłę.....

      Pozdrawiam
    • ewa.analityk1 Re: tyle zagrożeń... 20.08.05, 22:46
      ja przeszłam 2 ciąże, pierwsza była bardzo ciężka, nie dość że zajście było
      trudne to potem tyle problemów. Leżałam w szpitalu 40 dni bez ruchu nie mogłam
      się obrócić nawet na bok, basen itd. potem zapomniałam. Ale nigdy nie powiem,
      że ciąża to stan normalny, w dawnych czasach 30% porodów zbierało śmiertelne
      żniwo wśród kobiet więc jak można uznać, że to normalny stan.

      Druga za to była super żadnych większych problemówsmile a choruję na niedoczynność
      tarczycy hiperprolaktynemię i jestem po 5 operacjach i właśnie czekam na 6smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka