Dodaj do ulubionych

rzucanie palenia

12.12.05, 17:45
jeszcze nie jestem w ciąży, ale się staram od 4 miesięcy.
udało mi się przestac palic na ponad miesiąc, ale potem wróciłam.
wprawdzie nie palę dużo ale palę.
wiem że nie mogę, wiem jakie sa konsekwencje palenia w czasie ciąży, nie
przewiduje w ogóle takiej sutuacji żebym paliła bedąc w ciąży ale strasznie
ciężkie to rzucanie palenia.
jakie macie doświadczenia? jak wam było najłatwiej?

Obserwuj wątek
    • aghatta1 Re: rzucanie palenia 12.12.05, 18:13
      Muszę się przyznać ze wstydem, że też mam ten problem Mąż nawet powiedział mi ,
      że nie ma mowy o staraniach jeśli nie rzucę palenia. Staram się jak mogę,
      ograniczm ilość, rzucam. Lecz kiedy test nie pokazuje upragnionych dwóch kresek
      znów palę tracąc nadzieję. Jestem głupia i wściekła na siebie. Ale na pewno
      kiedy zajdę w ciąże nie zapalę ani jednego papierosa choć to ponoć i tak już
      będzie za późno bo przecież organizm nie zdąży się odtruć. Ginekolog mojej
      koleżanki powiedział jej kiedy zaszła w ciążę żeby gwałtownie nie rzucać palenia
      w czasie ciąży, bo dziecko przeżyje szok i ma rzucać stopniowo. Moja mama
      natomiast z każdą ciążą od początku miał wstręt do papierosów( właściwie dzięki
      temu dowiadywała się , że jest w ciąży) i ja szczerze mówiąc też mam na to
      nadzieję. Myślę, że poddam się w końcu akupunkturze lub biorezonansowi tylko
      muszę spytać lekarza jaki to ma wpływ na starania.
      • mala.mi5 Re: rzucanie palenia 13.12.05, 10:09
        ja też trochę liczę na to że pojawi się wstręt...
        ale co będzie jak sie nie pojawi...
        też tak mam że jak okres przychodzi to zaczynam palić, tak sobie myśle że
        trzeba po prostu zacisnąć poślady i przestać kupować to świństwo smile
    • bastet7 Re: rzucanie palenia 13.12.05, 08:02
      Ja rzuciłam ponad 3 miesiące temu (przed starankami) i - jak na razie - udaje
      mi sie nie palićwink Choć nie powiem - jest to trudnewink Ale czuję się o niebo
      lepiej bez nałogu.
      Rzuciłam razem z mężem - pojehaliśmy na urlop bez papierosów - i tak zostałowink
      • elizaa79 Re: rzucanie palenia 13.12.05, 18:53
        ja rzucam codziennie i pierwsza jestem w kiosku rano...
        ech ten okropny nałógsad
    • kraplakowa Re: rzucanie palenia 14.12.05, 22:16
      Wiem, ze papierosy są dla dziecka bardzo szkodliwe, ale powiedzcie mi proszę na
      co konkretnie mają wpływ? Jak szkody wyrządzają? Też jestem nieszczęśliwą
      palaczką i tak sobie myślę, ze jak będę dokładnie wiedziała co złego mogę
      zrobić mojemu przyszlemu maleństwu to łatwiej mi bedzie pozbyć się nałogu.
      Nie paliłam przez rok. Wszystko pięknie, zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu
      starań... A potem, w 9 tygodniu moje dziecko odeszło. I wtedy "na złość mamie
      odmroziłam sobie uszy", tzn, stwierdzialam,że skoro nie mogę mieć tego dziecka
      to chociaż sobie zapalę papierosa! Idiotyzm totalny, ale stało się. To bylo 3
      miesiące temu i od tamtej pory palę cały czas. W styczniu zamierzamy znowu
      probować i wiem, ze muszę rzucić palenie, ale nawet po tak krótkim czasie jest
      mi trudno. Ech, te głupie nałogi...
      • aghatta1 Re: rzucanie palenia 15.12.05, 02:59

        Dokładnie.Napiszę trochę z medycznego punktu widzenia.
        Istnieje zależny od dawki nikotyny związek między intensywnym paleniem
        papierosów,a zwiększoną zachorowalnościa i umieralnością płodów.
        Jest większe ryzyko wystąpienia:
        -przedwczesnego odklejenia łożyska
        -łożysko przodujące
        -krwawienia w trakcie ciąży
        -przedwczesne pęknięcie błon płodowych
        -wcześnaictwa
        -poronienia samoistnego
        -zespołu nagłaej śmierci niemowlęcia
        -obumarcie płodu
        -mała masa urodzeniowa
        -choroby ukł.oddechowego
        -zmniejszona ilość pokarmu u matki
        Ponadto dzieci matek palących rodzą się z mniejszą masą urodzeniową ciała
        średnio o 250 gr.Wśród tych noworodków występuje zwiększona umieralność
        okołoporodowa.
        Niekorzystnymi następstwamizwiązanymi z paleniem tytoniu są:
        -unieczynnienie hemoglobiny matczynej i płodowej na skutek działania tlenku
        węgla czyli potocznie czad
        -skurcz naczyń,spowodowany nikotyną,zmniejszający przepływ krwi przez łożysko
        -mniejszy apetyt ciężarnej,a wskutk tego zmniejszona ilość przyjmowanych przez
        nią kalorii potrzebnych do prawidłowego rozwoju płodu.
        To tyle z punktu medycyny.
        • kraplakowa Re: rzucanie palenia 15.12.05, 13:27
          Przerazające. Mam nadzieje, że będzie skuteczne. Zamierzam sobie Twoj post
          powiesić na szafce w kuchnia jako odstraszacz od palenia!
          Powiedz mi jeszcze kiedy po przuceniu mogę zacząć nowe starania? Zamierzałam
          rzucić na Święta, a od stycznia zacząć starania, ale czy to nie będzie za
          krótko? Tak bardzo bym chciała JUŻ próbować, ale też bardzo boję się powtórki z
          porzedniej ciąży...
    • monisia81 Re: rzucanie palenia 15.12.05, 03:08
      ja staram sie o dzidzie od prawie 2 lat z obecnym mezem.na mysl o rzuceniu
      papierosow mam ochote sobie 2 na raz zpalicsmileczasami sa dni ze pale 2-3
      dziennie,ale sa dni,ze paczka nie starcza.mam jednak nadzaieje,ze jak zajde juz
      w ciaze to rzuce to swinstwo.
      kolezanka mi poradzila,abym wyobrazila sobie dziecko w moim brzuszku i ze ono
      jest w dymie.nie ma czystego tlenu tylko dym z papierosa.buuuuu.....jakie to
      okropne.pozdrawiam monia
      • bastet7 Re: rzucanie palenia 15.12.05, 07:49
        Ja sobie na początku rzucaniasmile myślałam, że po pierwsze palenie jest bez
        sensu, no bo właściwie po co mi to.... A po drugie, nie chcę być niewolnikiem
        nałogu, to ja chce decydować, kiedy coś zrobię, a nie że ten nałóg KAŻE mi
        palić. A po trzecie, że kobieta z papierosem wygląda beeeewink I wiecie co,
        pomogło. No a poza tym liczyłam sobie moje oszczędnosci finansowewink) (razem z
        męzęm co miesiąc puszczaliśmy z dymkiem 450 zł).
        A kwestie zdrowotne jakoś wcale mnie nie motywowały...
    • monjan Re: rzucanie palenia 15.12.05, 08:37
      ja co prawda nie pale-na szczescie to nie moj problem, ani meza
      ale w najnowszym Twoim Stylu jest jakis poradnik o rzucaniu palenia-nie wiem ile
      on wart, ale staram sie pomoc, wiec przekazujesmile
      Dziewczyny!nie zatruwajcie swoich dzieci!
      • clio_1 Re: rzucanie palenia 15.12.05, 14:21
        No to sie wam pochwalę - rzuciłam z dnia na dzień, po prostu przestałam palić,
        odrzucilo mnie od papierosów (nie bylam w ciąży, to nie byl objaw). Potem
        zapaliłam raz, ale mi nie smakowało, zle sie poczulam, nie pale od miesiaca.
        Trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka