Dodaj do ulubionych

Chce mi się wyć...

19.03.06, 22:53
Wiem, że przeraźliwie brzmi mój wątek, ale nie widzę lepszego określenia na
stan, w którym się znajduję...Chodzi o to, że to już w zasadzie rok moich
starań bez rezultatów. Czasami sama nie wierzę, że to właśnie mi mogłaby
przytrafić się bezpłodność, a z drugiej strony boję się być tą jedną z
nielicznych, które nie kogą mieć dzieci i ta myśl spędza mi sen z powiek...Tak
wiele miesięcy śledzę to forum, widzę, że cuda się zdarzają, że bywają gorsze
przypadki, a mimo to brak mi wiary...strasznie się boję jutra i tego, że nie
spełnie się jako...kobieta.
Obserwuj wątek
    • buzios Re: Chce mi się wyć... 19.03.06, 23:41
      Hej, Paula glowa do gory! Nie mozna myslec o najgorszym, bedzie dobrze
      zobaczysz. Masz wszystkie badanka zrobione? Nie trac nadziei kochana!
    • ineze Re: Chce mi się wyć... 20.03.06, 00:10
      Mnie sie udało po prawie półtora roku-bez żadnych badań, leczenia; chciałabym
      teraz mieć drugie dziecko-ale znów rok starań - byłam ostatnio u lekarza
      hormony tarczycy, prolaktyna - ok, monitoring też. Więc dalej starania. Uda
      się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka