bardzo długo mnie tu nie było i na razie nie zapowiada się żebym się pojawiała
regularnie jak kiedyś. Komputer chociaż przez moment był w łóżku, zbuntował
się i przegrzał i w związku z tym wrócił na swoje dawne miejsce. Ja cały czas
leżę plackiem i po rozmowie z lekarzem mam tak leżeć aż do końca sierpnia.
Plamienia nie miałam od piątku, chociaż takie minimalne, prawie niewidoczne po
wizycie w toalecie było też wczoraj. Także cały czas drżę o to Maleństwo...
Wszystko w rękach Boga i mojej Matki Boskiej Leśniowskiej.to dopiero 8 tydzień
i 4 dzień

cały czas jestem na Duphastonie i nospa i czekam na ten lek co
dostała Edziunia Utragestan, zamówiłam go w Ameryce

tęsknie za Wami i o Was
myślę, i trzymam kciuki za wszystkie poczęte, i jeszcze nie poczęte Groszki.
przesyłam buziaki i uciekam do łóżka