Dodaj do ulubionych

Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjnymi!

IP: *.dietrich.untertrifaller.com 19.01.04, 14:54
Ile razy to juz w Polsce awaryjnie hamowalem, bo jakis kretyn dziekowal na
przyklad za ustapienie drogi migaczami.

Proponuje zmienic ten glupi zwyczaj i wprowadzic na jego
miejsce "europejskie" standardy.
Obserwuj wątek
    • h.i.p Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 14:57
      Najpierw trzeba w Polsce zlikwidować wszechobecne chamstwo i łamanie przepisów.
      Wtedy zaniknie konieczność dziękowania za byle co.
      pozdr
    • Gość: mjrjajor Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 80.55.103.* 19.01.04, 15:08
      awaryjne,jak sama nazwa wskazuje nie służą do dziękowania,dlatego nigdy ich
      nie używam do tego(tak jak i nie zjeżdżam na pobocze),w przeciwieństwie do
      licznych dżentelmenów,którzy jeszcze dobrze nie skończą wyprzedzania,a już
      dziękują(HGW za co) i jednocześnie zajeżdżają drogę.Ot swoiście pojęte dobre
      obyczaje części polskich kierowców.
      PZDR
      • Gość: kpt. Żbik Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 62.233.216.* 19.01.04, 18:44
        Tak, tak. Nie dziękuj, nie zjeżdżaj na pobocze. Od tego na pewno się poprawi
        kultura jazdy na polskich drogach. I bezpieczeństwo. Mnie osobiście wkurzają
        wszyscy, którzy wyprzedzają na tzreciego zmuszając pozostałuch do zjeżdżania na
        pobocze. Jednak zjeżdżam, bo wiem że moja "twarda" postawa nie tylko nie zrobi
        na nich wrażenia ani nie nauczy rozsądku a jedynie co najwyżej się z nim
        czołowo zderze. I co z tego skoro pośmiertnie przyznają mi rację.
        • Gość: mjrjajor Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 80.55.103.* 20.01.04, 10:23
          nie zjeżdżam na pobocze do ono nie jest do jeżdżenia-a zwłaszcza w PL każdy
          wie jakie są niespodzianki.A jeżeli ktoś nie ma warunków do tego,żeby
          wyprzedzać,to niech się za to nie zaniera.
          • Gość: kpt. Żbik Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 13:59
            Przecież to nie ty wyprzedzasz tylko ciebie ktoś wyprzedza. Więc nie masz już
            żadnego wyboru. I tu jest problem.
            I możesz dalej jechać trzymając się lewej strony jezdni, nie zwolnić te pare
            km by wyprzedzający cie osioł (baran, debil, PH-owiec, ćwok, idiota, dupek,
            beźmózgowiec, nierozważny kierowca - sam sobie wybierz określenie) bezpiecznie
            się zmieścił [jeżeli wyprzedza ciebie]
            lub
            możesz dalej jechać trzymając się lewej strony jezdni [wyprzedza jadących z
            naprzeciwka środkiem drogi]

            tylko wtedy albo w przypadku 1. zajedzie ci droge --> wypadek; lub w 2.
            czołowo się z nim zderzysz. Albo nastąpi sytuacja pokrewna do ww.
            {czego Ci oczywiście nie życze]. Wiec ja wolę zjechać prawym kołem na pobocze
            (o ile jest oczywiście gdzie zjechać i nikt nie stoi na nim --> grzybiarze,
            tir-ówki] niż ryzykować wypadek, bo jakiś debil ma przepisy i innych jadących
            w dupie.
            • Gość: mjrjajor Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 80.55.103.* 21.01.04, 08:57
              a gdzież to napisałem,że jeżdżę " trzymając się lewej strony jezdni".Przepisy
              nakazują jazdę jak najbliżej prawej krawędzi jezdni i tak to robię,ale nadal
              nie będę tym wszystkim:"baran, debil, PH-owiec, ćwok, idiota, dupek,
              beźmózgowiec, nierozważny kierowca " zjeżdżał całkiem na pobocze.Bo jednym
              kołem ,to normalka.
            • Gość: bart Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.light.csk.pl 23.01.04, 17:16
              jak to jest - że jak Ciebie wyprzedzają to boli, a jak sam to sie cieszysz że
              kolejnego cfffaniaka wyprzedziłeś??
              • Gość: volf Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.wmc.com.pl 28.01.04, 18:45
                przestańcie się popisywać ile który zjeżdża czy nie zjeżddża. Jak jedziesz
                srodkiem 40-stką czy 50-tką to pomyśl również o innych. Niestety Pol nie dał
                nam autostrad i mamy takie drogi jak mamy. Nie warto unosić się głupio
                rozumianymi "zasadami" ale tak jeździć, żeby nie utrudniać innym. Jak widzę z
                tyły szybiej jadące auto to zjeżdżam tak, żeby się zmieściło bez niepotrzebnego
                hamowania a nie dojeźdżam do środkowej linii jak niektórzy. A barany, debile
                ćwoki itp to tacy, którzy nie mają lusterek i wydaje im się ze tylko oni jadą
                pustą drogą a wszystkich innych mają w d... spróbuj człowieku wyrwać się ze
                swojej zapyziałej wioseczki i przejechać całą polskę od morza do tatr, a potem
                się wymądrzaj czy zjeżdżać czy nie... często robie długi trasy i kierowcy
                ustępujący nieco miejsca (a nie jadący "po poboczu" bo tego nikt nie oczekuje
                lecz zjeźdżający tak abym mógł bezpiecznie wyprzedzić nie czekając na 20
                kilometrową prostą) pomagają pokonywać nasze drogi,więc ja również staram się
                ułatwiać innym i dalej będę zjeżdżałi mrugał awaryjnymi. A prawdziwym
                niebezpieczeństwem są tacy, których trzeba mijać jadąc praktycznie po poboczu
                lewej strony - bo oni uważają, że nie należy zjeżdzać...
                Zastrzegam że staram się jeździć spokojnie, rzadko jadę szybciej niż 100-120
                km/h a w terenie zabudowanym w okolicach 60.
                • Gość: Sawczuk Re: Przestańcie... BRAVO VOLF!!! IP: 217.96.29.* 30.01.04, 13:13
                  Popieram.
                  Słuchajcie chłopaka! Mądrze pisze.
                • Gość: tyt Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.chello.pl 01.02.04, 16:07
                  popieram popieram zjezdzanie na pobocze {w miare rozsadku} ulatwia jazde innym
                  po naszych "wspanialych autostradach"
    • gaziarz Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 15:09
      przestancie Bog wie za co dziekowac w ogole.

      Ilez to razy glowa mnie bolala, a ktos mi bez sensu dziekowal za wpuszczenie go
      w drzwiach, przytrzymanie windy, rozmowe, porade itd. Bez sensu. Nie
      dziekujcie, bo wszystko sie wszystkim nalezy.
      Jak jade szybko, to moje zmartwienie, czy sie zmieszcze. Jak sie zagapie, to
      moje zmartwienie- pojade nastepnym skrzyzowaniem. Nie wpuszczaj, bo ja nie chce
      nie dziekowac za przysluge, a dziekowanie przeciez moze kogos wprowadzic w
      blad. Nigdy tez mnie nie ostrzegajcie o radarze, bo jeszcze pomysle, ze mi sie
      zarowka przepalila i strace czas na sprawdzanie tego.

      Mile gesty na drodze i w zyciu sa zbedne i niebezpieczne.
      Ograniczmy wszystko do minimum, a relacjei miedzyludzkie wysuszmy, jak sie
      tylko da...
      Tak bedzie milo na drogach. Jeszcze milej niz jest.

      A ja, jak komus zjade i mi nie podziekuje, wyprzedzam go i juz nie zjezdzam...

      Ale fakt- jestem zwolennikiem dziekowania lewy-prawy...

      A jak Fotograf sie przyzwyczailes do innego typu jazdy, to wiedz, ze w Polsce
      sie dziekuje odkad pamietam.
      • Gość: fotograf Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.dietrich.untertrifaller.com 19.01.04, 15:37
        Gaziarz nie zrozumiales widze mojego postu.
        Zrozumiesz go dopiero jak chociaz raz wybierzesz sie zagranice.

        Nie chodzi mi o dziekowanie "w ogole" lecz o dziekowanie awaryjnymi...
        • gaziarz Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 16:30
          Gość portalu: fotograf napisał(a):

          > Gaziarz nie zrozumiales widze mojego postu.
          > Zrozumiesz go dopiero jak chociaz raz wybierzesz sie zagranice.
          >
          >
          Uwierz, ze nie raz i nie 10 bylem :)

          Nie chodzi mi o dziekowanie "w ogole" lecz o dziekowanie awaryjnymi...

          Pisze, ze wole lewy-prawy, co nie zmienia faktu, ze nie panikuje, jak ktos
          daleko dziekuje awaryjnymi, najwyzej zwiekszam czujnosc.
        • Gość: bart Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.light.csk.pl 23.01.04, 17:22
          raz za granicą byłeś i Cię tak natchnęło, zostań tam. DZIĘKUJĘ,
    • Gość: fotograf Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.dietrich.untertrifaller.com 19.01.04, 15:09
      Dzieki za poparcie. :-)
      • remo29 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 15:28
        I przestańcie do jasnej cholery mówić mi co rano "dzień dobry", bo on wcale,
        żesz jego mać, nie jest dobry.
    • a-zone Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 15:22
      A co Ci to przeszkadza?? Po prostu kulturalne zachowaenie.
      • Gość: Michal Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.telia.com 19.01.04, 15:31
        Za fotografem 100%.Pzdr.Michal
        P.S To walka z wiatrakami.
      • lik5 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 15:44
        Co powiesz na taką sytuacje. Ulica śliska jak diabli, sunie po niej sznurek
        samochodów. Nagle "uprzejmy"palant z ABS-em hamuje gwałtownie aby wypuścić
        samochód z podporządkowanej.
        Myślę, że tego dnia więcej ch...i dostał niż przez rok.
        • a-zone Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 17:29
          A co powiesz na to. Stoisz i klniesz na czym swiat stoi, bo zaden "mily
          czlowiek" nie chce Cie wypuscic z podpozadkowanej, a obok Ciebie siedzi matka,
          ktora zaczyna wrzeszcac na kazda probe wepchania sie? Poza tematem, to abs nie
          skraca drogi hamowania, tylko zapewnia kontrole nad autem podczas ostrego
          hamowania
          • p-iotr Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 09:08
            a-zone napisał:

            > Stoisz i klniesz na czym swiat stoi, bo zaden "mily
            > czlowiek" nie chce Cie wypuscic z podpozadkowanej, a obok Ciebie siedzi
            matka, ktora zaczyna wrzeszcac na kazda probe wepchania sie?

            Matka siedzi z tylu!! Z TYLU!!

    • emes-nju Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 15:33
      Eeee... ale jedno mrygniecie awaryjnymi przyszlo do Polski wlasnie w
      ramach "europejskich" standardow. Tylko, ze tam dziekuje sie za cos, co
      faktycznie podziekowania wymaga. Wpuszczenie przy zmianie pasa nie wywoluje
      raczej wiekszego entuzjazmu - ot, normalka.
      • Gość: kamil Lapka do gory IP: 62.29.248.* 19.01.04, 15:42
        ....takie sa 'europejskie' standardy.
        A nie miganie swiatlami (to takie bezosobowe i glupie).
        • Gość: Michal Re: Lapka do gory IP: *.telia.com 19.01.04, 16:00
          Uzywa sie migaczy do podziekowania.Po skonczonym manewrze raz lewy i raz
          prawy.TYLKO RAZ.
          Mija nas duzy pojazd z naczepa i kiedy jest od Ciebie 15m dajesz raz dlugimi
          blysk krotki On bez problemu moze zjechac na Twoja strone.Ten blysk ulatwia
          prowadzenie zawodowcom tych olbrzymich lor.Sam jak kiedys jezdzilem to raczej
          nie sluchalem malych samochodow,poprostu czlowiek nie mial zaufania.
          Dzisiaj blyskam na autobahn korzystaja z tej pomocy.Glonie sie to uzytwa w
          nocy,trudno jest w lusterku ocenic odleglosc.
          Panowie wlaczenie awaryjnych na szosie zatloczonej na moment moze spowodowac
          kataklizm.Za to mozna stracic prawo jazdy.Sami zobacvzcie jak na autobahn ktos
          miga zdala to juz wszyscy natychmiast noga z gazu i juz sie przygotowuja do
          hamowania porzadnego zalezy ile na liczniku.
          Uzywanie awaryjnych jest tak jakby bawieniem sie zapalnikiem "plutonowym".
          Pzdr.Michal
          • styro Popieram fotografa w 100% 19.01.04, 16:12
            emes-nju mozesz mi powiedzic z jakich to zachodnich krajow przyszlo do polski
            dziekowanie awaryjnymi? Bo ja troche europy zjezdzilem i mieszkam tez juz kilka
            lat tutaj ale nie spotkalem sie z takim zwyczajem... Standardem jest
            podniesienie reki aby podziekowac..... I zgadzam sie z Michalem - awaryjne
            przede mna to sygnal aby depnac na hamulec....
          • w_r_e_d_n_y Re: Lapka do gory 23.01.04, 03:46
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Uzywa sie migaczy do podziekowania.Po skonczonym manewrze raz lewy i raz
            > prawy.TYLKO RAZ.

            I to nie powoduje panicznego hamowania tak jak po blysnieciu awaryjnymi?
            Np. tych co jada lewym pasem w stosunku do dziekujacego.Ciekawe dlaczego.
    • Gość: Kuba Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.polpharma.com.pl / *.polpharma.com.pl 19.01.04, 16:22
      Czleku dziwny i ciezkiego umysly, przeciez zaprzeczasz sam sobie.
      Dlaczego jeden raz awaryjnymi ma byc gorszy od raz lewy raz prawy. Tylko
      dlatego, ze ten drugi sposob Ciebie akurat nie myli.
      eurpejskie standardy - nie rozsmieszaj mnie, ile razy wyjezdzam i mam ochote
      podziekowac za dobroduszny uczynek, ktory ktos mi na trasie uczynil, klikam raz
      awaryjnymi. Zupelnie nie uwazam, ze nasz polski - czyli nie europejski zwyczaj
      jest gorszy, bardziej mylacy, czy nielegancki od jhak piszesz "europejskiego".
      BTW zapraszam do Szwajcari, Wloch, czy Szwecji, tam styl dziekowania jest juz
      przerozny - chlopie Europa i jej styl to nie tylko niemiecki, czy austriacki
      porzadek - przejedz sie dalej to przestaniesz glupoty pisac. Boze rece opadaja.
      I nie dziekuje ci za ten watek.
      • Gość: radek Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 16:39
        Nikt nie podstawowej sprawy.
        Niebezpieczne pomyłki biorą się stąd, że w nowszych samochodach dobrej klasy
        podczas awaryjnego hamowania samoczynnie uruchamiają się światła awaryjne.
        • nissanek Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 17:23
          A więc tym bardziej pojedyncze mrugnięcie awaryjnymi nie powinno nikogo
          wprowadzić w błąd. W sytuacji awaryjnej każdy przede wszystkim hamuje, a
          dopiero później ma czas na włączenie awaryjnych. Migające awaryjne raczej nie
          wywołują paniki jeśli nie towarzyszą im światła stopu.

          A tak na marginesie, to jestem zwolennikiem podniesienia ręki, a nie świecenia
          awaryjnymi jak po raz kolejny mam za co podziękować. Uprzejmości na drodze
          nigdy nie za wiele i podziękowanie wprowadza na drodze lepszą atmosferę.
          • Gość: STYRO Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 5.5.* / 80.58.19.* 19.01.04, 23:32
            tak? ze swiatlami stopu? a jak stoisz na autostradzie bo korek i masz wylaczony
            silnik i swiatla a stoisz jako ostatni - to wtedy co? nie wlaczysz
            awaryjnych????
            • Gość: TRUSKAVA Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 08:55
              Facet, ochłoń.
              Rozumiem, że jak dojeżdżasz do korka na autostradzie,
              to pierwsze co robisz (po włączeniu "awaryjnych" oczywiście),
              to wyłączasz silnik, zanim ktokolwiek z tyłu zdąży nadjechać...
              To ile czasu mija o Twojego zatrzymania, zanim z Tobą pojawi sie jakieś auto?

              Pozdr@wiam

              TRUSKAVA
        • w_r_e_d_n_y Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 03:16
          Gość portalu: radek napisał(a):

          > Nikt nie podstawowej sprawy.
          > Niebezpieczne pomyłki biorą się stąd, że w nowszych samochodach dobrej klasy
          > podczas awaryjnego hamowania samoczynnie uruchamiają się światła awaryjne.

          I dostaja te samochody homologacje u nas ?
          Wedlug przepisow awaryjne moga byc uzyte tylko w razie unieruchomienia pojazdu
          na drodze z powodu awarii.
          Pewnie jest tak jak kiedys z 3-cim swiatlem STOPu - przepis nie dopuszczal ale
          ludziska montowali az wreszcie zmienili przepis.
      • styro Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 16:43
        Dlatego, ze awaryjne jak sama nazwa wskazuje sluza do informowania o awarii
        czyli i tym, ze na drodze jest cos nie tak - gdyby bylo inaczej nazywalyby sie
        switalami dziekczynnymi. I kazdy kierowca z Euroy jadac szybko i widzac przed
        soba auto i swiatla awaryjne automatycznie naciska na hamulec rozumiesz juz? A
        to moze doprowadzic niestety do wypadku.... A prawda jest ze w Polsce sie
        dziekuje za byle co i naduzywa sie tych swiatel.... Policja powinna dawac
        wysokie mandaty za ta "uprzejmosc"

        STYRO
        Mozna mnie spotkac na: www.polishpub.net/


        Gość portalu: Kuba napisał(a):


        > Dlaczego jeden raz awaryjnymi ma byc gorszy od raz lewy raz prawy.
        • Gość: kuba Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.polpharma.com.pl / *.polpharma.com.pl 19.01.04, 16:56
          Rozumiem, rozumiem, acz pojac nie moge ;)
          Ale coz jak tylko zobacze, ze ktos mi awaryjnymi podziekuje to nie tylko sie
          wzrusze ale jeszcze policje zawiadomie. I ta europejska ;)
          A tak na powaznie, Panowie, po prostu uwazam, ze przesadzacie. Obstajecie przy
          swoim, macie swiete do tego prawo, ale jezdze po tym Bozym swiecie juz tyle lat
          i jakos nie myli mnie blysniecie dziekczynne awaryjne jak piszesz od awaryjnych
          alarmowych. No ale pewnie jestem wyjatkiem.
          Mimo to pozdrawiam, jednych awaryjnymi, a oponentow raz lewym raz prawym.
          Ide do domciu - zasluzony fajrant.
        • remo29 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 08:50
          > Dlatego, ze awaryjne jak sama nazwa wskazuje sluza do informowania o awarii

          Tak, a kawa po turecku jest oczywiście z Turcji.

          Zastosowanie WSZYSTKIEGO można rozszerzyć, ale używać z rozsądkiem. Nie uważam,
          że mrugnięcie w ramach podziękowań w jakimś cholernym porannym korku może
          wywołać kataklizm - przecież, na Boga, te samochody prawie stoją! Poza tym
          mrugając można też... przeprosić. Czyż nie?
          A niebezpieczeństwo wynika raczej z chamstwa zwykłych buraków, którzy najpierw
          się wp...lą do sznurka a potem waląc ściemę mrugają, choć kierowca któremu
          dziękują najchętniej by "grzecznisia" obił.
          Inna sprawa, że różnica między mruganiem awaryjkami w mieście (przy 40 km/h) i
          na autobahnie (przy 200km/h) jest taka jak między piłką do siatkówki i piłką do
          metalu.
          Nie wiem jak panie i panowie z zagranicy, ale ja siedzący w Polsce od zawsze,
          widząc bezmiar chamstwa i agresji, ZAWSZE się cieszę , kiedy widzę jakieś
          serdeczne, bezinteresowne ludzkie odruchy.
      • Gość: Michal Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.telia.com 19.01.04, 17:33
        Do momentu jak spowodujesz krakse na autobahn, prawo jazdy zabiora wtedy sie
        bedziesz zastanwial.Uzywanie swiatek awaryjnych jest tylko w jednym celu,
        ostrzezenia,a nie Twoja nowelizacja przepisow ´mowiaca dziekuje.
        Pzdr.Michal
        P.S Przepisy powstaly dawno temu i niestety inni sie mosza dostosowac.
        • Gość: Kompressor Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 212.160.230.* 19.01.04, 18:33
          ...do czasu jak za gorami, za lasami, twoje pojedyncze mrugniecie swiatlami
          awaryjnymi spowoduje panike w autach jadacyh za toba i jednemu z ich kierowcow
          podskoczy tak cisnienei ze dostanie zawalu i zjedzie na sasiadujacy pas i
          uderzy w kogos i tamten ktos w tego z tylu...i....i...
    • Gość: TO JA Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.honeywell.com 19.01.04, 18:22
      Jak jestem w Polsce to na drogach nie zaskakuje i nie denerwuje mnie nic, i
      byloby naprawde jak w raju gdyby nie to ze od czasu do czasu ktos mi za cos
      dziekuje. Jest to wrecz nie do wytrzymania.
      • Gość: Kompressor Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 212.160.230.* 19.01.04, 18:35
        ta, toz to skandal ! jak mozna komus podziekowac za cos, ku*** ci ludzie to
        same mięczaki..
    • Gość: mk Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 19.01.04, 18:48
      >Ile razy to juz w Polsce awaryjnie hamowalem, bo jakis kretyn dziekowal na
      >przyklad za ustapienie drogi migaczami.

      >Proponuje zmienic ten glupi zwyczaj i wprowadzic na jego
      >miejsce "europejskie" standardy.

      Mnie się czasem zdarzy podziękować za ułatwienie trudnego manewru (np.
      wyprzedzania). I wcale nie uważam się za kretyna.
      Jeżeli tak panicznie reagujesz na krótkie mignięcie światełkami to proponuję
      przed każdą podróża zażyć jakiś środek na uspokojenie. Taki panikarz to dopiero
      zagrożenie na drodze.
      Europejczyk - pożal się boże...
    • Gość: TO JA Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.honeywell.com 19.01.04, 18:51
      Fotograf, a jak Ty reagujesz na dzwonek telefonu? Czy krzyczysz Jezus Maria cos
      sie stalo i uciekasz?
      • Gość: Michal Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.telia.com 19.01.04, 19:27
        Panowie w Polsce nie ma tego nawyku i odruchu,ze jak ktos mruga to
        niebespieczenstwo,dlatego sie smiejecie.Tutaj sa to nieprzelewki przy tak duzym
        ruchu i zorganizowanym jaki jest w Niemczech uzycie na autobahnie migaczy
        awaryjnych do podziekowania ,moze wprowadzic reakcje lancuchowa.Pamietajcie
        inne predkosci i w trakcie dluzszej jazdy po autostradzie nastepuje pewnecgo
        rodzaju otepienie po ilus tam godzinach jazdy non stop i czlowiek inaczej
        reaguje na swiatla awaryjne.Tego nigdy nie zrozumiecie ,kiedy niema
        poszanowania przepisow brak autostrad i z tego wynikajacego z nich (autostrad)
        zjawiska otepienia.Pzdr.Michal
        • Gość: TO JA Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.honeywell.com 19.01.04, 19:42
          Nikt nie sugeruje zeby w Niemczech dziekowac po polsku. Myslacy czlowiek jak
          jedzie do innego kraju powinien zaznajomic sie z tamtejszymi przepisami i
          zwyczajami i zachowywac sie wedlug przyslowia o wronach itd. Co do polskiej
          wersji mrugania wszystkimi naraz zamiast raz jednym raz drugim to ten zwyczaj
          jest jak moj kot: dla niektorych upierdliwy ale sympatyczny i niegrozny. Nalezy
          dziekowac nawet za cos co i tak sie nalezalo bo to jest kropla cywilizacji w
          morzu chamstwa. Pozdrawiam.
          • styro Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 20:44
            Myslacy czlowiek przede wszystkim powinien szanowac przepisy we wlasnym kraju,
            a o ile mi wiadomo przepisy nie mowia ze nalezy dziekowac awaryjnymi na
            autostradzie - ale nie wiem po co to mowie, bo tak wychodzi jakbysmy ze sciana
            rozmawiali....


            Gość portalu: TO JA napisał(a):

            > Nikt nie sugeruje zeby w Niemczech dziekowac po polsku. Myslacy czlowiek jak
            > jedzie do innego kraju powinien zaznajomic sie z tamtejszymi przepisami i
            > zwyczajami i zachowywac sie wedlug przyslowia o wronach itd.
            • Gość: TO JA Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.honeywell.com 19.01.04, 20:55
              Jazda samochodem to nie tylko przepisy, a nawet powiedzialbym ze w Polsce to
              wszystko tylko nie przepisy. Moze nalezy dac kierowcom lizak z
              napisem "dziekuje" ale wtedy Szwedzi i Niemcy tego nie zrozumieja. Jezeli
              chodzi Ci o wyzszosc kierunkowskazow nad awaryjnymi to chyba tez nie jest to
              zgodne z przepisami i moze jakiegos palanta wprowadzic w blad albo panike.
              W USA dziekuje sie przez pomachanie reka a jak jest kontakt wzrokowy to przez
              skinienie glowa polaczone z usmiechem, co niniejszym czynie. Pozdrowienia
        • wiktor_l Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 19:51
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Panowie w Polsce nie ma tego nawyku i odruchu,ze jak ktos mruga to
          > niebespieczenstwo,dlatego sie smiejecie.Tutaj sa to nieprzelewki przy tak
          duzym
          >
          > ruchu i zorganizowanym jaki jest w Niemczech uzycie na autobahnie migaczy
          > awaryjnych do podziekowania ,moze wprowadzic reakcje lancuchowa.Pamietajcie
          > inne predkosci i w trakcie dluzszej jazdy po autostradzie nastepuje pewnecgo
          > rodzaju otepienie po ilus tam godzinach jazdy non stop i czlowiek inaczej
          > reaguje na swiatla awaryjne.Tego nigdy nie zrozumiecie ,kiedy niema
          > poszanowania przepisow brak autostrad i z tego wynikajacego z nich
          (autostrad)
          > zjawiska otepienia.Pzdr.Michal
          • wiktor_l Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 19:53
            Michale,
            wjeżdżając do jakiegoś kraju mimo wszystko trzeba znać nie tylko przepisy, ale
            też zwyczaje. Taki jest tutaj zwyczaj, czy dobry - nie wiem. Ale nie podoba mi
            się, że ktoś (autor tego wątku) wulgarnymi słowami do ocenia. Jak ktoś tak
            zrobi u niego w kraju, ok - niech go wyzywa. Ale nie tutaj.

            Wiktor
    • andre_234 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 19.01.04, 19:47
      Michał ma rację. Ja chyba będę musiał zrewidować swoje obyczaje i nie dziękować
      awaryjnymi.
      tylko łapka + kier. lewy. prawy.
      PZDR
      p.s.
      A tak przy okazji. Jak wyrazić dezaprobatę komuś kto nie chciał ułatwić manewru
      wyprzedzania?
      Może pogrozić pięścią i mrugnąć awaryjnymi właśnie?
      • Gość: TO JA Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.honeywell.com 19.01.04, 19:57
        Nobel za twoj pomysl. Dziekowac i wyrazac dezaprobate za pomoca tego samego
        sygnalu. Pozdr.
        P.S. Co to znaczy "europejski"? Polska to Ameryka?
        • Gość: Michal Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.telia.com 19.01.04, 21:12
          Ciekawostka,
          kierowcy duzych aut w Polsce takich wlasnie TIR i innycgh lor co jezdza za
          granice zawsze dziekuja migaczami na przemian.
          Przekonajcie sie sami stosujac ten ruch lewy pozniej prawy nastepuje juz
          zawiazany kontakt z tym uczestnikiem nadrodze.Kiedy sie znowu spotykacie w
          ramach tasowan na pasach czy zmiany predkosci to sie juz rozumiecie.To tez ma
          wplyw na bezpieczenstwo ruchu drogowego.Pzdr.Michal
          • Gość: MArkus Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.01.04, 21:42
            ....jesli jest korek, wbijam sie z boku na glowna, ktos mnie pusci, wyjezdzam,
            auto i tak zaraz jest ode mnie na odleglosc nei wieksza jak dlugosc auta.
            Scisk i np wszyscy jada 30 km/h. Wiem, moge podniesc reke, nawet jak bedzie
            blizej to lepiej zobaczy. Ale jak sobie mrugne w korku awaryjnymi to chyba
            nikt kto(nie wiem jak) zobaczy kilometr na mna nie strzeli z tego powodu na
            wiwat dacha ...natomiast tak jak pisza niektorzy - na trasach szybszych,
            zwlaszcza na zachodzie Europy trzeba byc ostrozniejszym w podziekowaniach a
            skupic sie przede wszystkim w sytuacji na drodze.
            Pozdrawiam
            • p-iotr Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 09:24
              Masz racje - w korku mozna sobie mignac "awaryjkami" czy podniesc lapke. Na
              trasie uzywam tylko i wylacznie metody lewy-prawy z jeszcze jednego prostego
              powodu - staram sie o ile mozna trzymac obie rece na kierownicy a nie machac
              nimi naokolo w podziekowaniach... szczegolnie jest to przydatne przy
              wskakiwaniu/wyskakiwaniu z kolein...

              pzdr
              • sowizdrza Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 10:15
                Podpisuje sie pod tym ; dziękowanie awaryjnymi w ruchu nazwijmy
                go "powolniejszym" ( trafic, czy v około 60 km/h )jest moim zdaniem jak
                najbardziej uzasadnione ; poza tym w dzisiejszych czasach kiedy wszyscy
                jesteśmy zalatani i zapominamy o drugim człowieku ten gest życzliwości
                jest moim zdaniem jak najbardziej wskazany; na trasach zaś szybkiego ruchu ,
                kiedy kierowca powinien skupic się wyłącznie na drodze sposób dziękowania raz
                lewym migaczem raz prawym jest lepszym rozwiązaniem niż awaryjne,
                kierunkowskazy są przecież bliżej kierownicy; łatwiej mozna je włączyć i
                wyłączyć nie dekoncentrując się przy tym podczas szybkij jazdy na highwayu;
                tak więc drodszy forumowicze korzystanie z tych dwóch sposobów jest najlepszym
                rozwiązaniem:)
                pzdr
                życzliwości na drodze nigdy nie za mało:)!
    • 01boryna Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 12:50
      Gość portalu: fotograf napisał(a):


      > Proponuje zmienic ten glupi zwyczaj i wprowadzic na jego
      > miejsce "europejskie" standardy.

      Brawo Fotograf. Mnie tez wkurza ten kretynski zwyczaj.
      Czy w polskim Kodeksie nie jest wyraznie napisane do czego sluza swiatla
      awaryjne? To takie polskie, siermiezne, poklonic sie w pas i dziekowac za cos
      co powinne byc oczywiste. Za to ze nikt nie zajechal ci drogi, nie sprowokowal
      groznej sytuacji, nie nawyzywal. Za mily gest nalezy podziekowac usmiechem albo
      gestem reki. A miganie swiatelkami to najlepiej zostawic choince
      bozenarodzeniowej. Totalna glupota sa proby wprowadzania polskich zwyczajow do
      Europy. Forumowicz chwalacy sie takim "dziekowaniem" na zachod od Polski tylko
      sie osmiesza (nie mowiac o tym ze stwarza zagrozenie) i pokazuje ze w Polsce
      jest tez "kulturnie".

      Dziekuje
      • competer1 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 15:20
        w nocy to se pomachajcie reką, ale uzbrojona w latarke, a usmiech tez warto
        podświetlić snopem światła, wtedy macie na bank dachowanie widoczne na własne
        oczy :))
        • 01boryna Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 15:58
          competer1 napisał:

          > w nocy to se pomachajcie reką, ale uzbrojona w latarke, a usmiech tez warto
          > podświetlić snopem światła, wtedy macie na bank dachowanie widoczne na własne
          > oczy :))

          Uwazajacy jestes okrutnie. Wazne jest zeby koniecznie podziekowac i to jest
          najwazniejsze. Nawet w nocy. Masz racje. Wtedy to bez latarki to ani rusz :)
    • morfeusz.1 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 15:24
      czytam i was nie kumam.
      co złego jest w odrobibnie kultury na drodze. jak ktoś mi zjedzie z drogi czy
      wpuści na swój pas to naturalna rzeczą jest podziekowanie, a jak to już mija
      sprawa. nie wydaje mi się, że to, że komuś raz migne awaryjnymi spowoduje u
      niego lęk i niepokój. a pierdzielenie o tym, że to nie europejskie jest
      kompletnie bez sensu.
      jeszcze nigdy jak ktos mi dziękował nie zacząłem hamować, chyba, że macie
      jakieś lęki z dziecinstwa i na widok migających światełe wciskacie hamulec


      TAK WIĘC ODROBIBE KULTURY I MIŁY GEST ZAWSZE JEST NA MIEJSCU
      • Gość: fotograf Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.dietrich.untertrifaller.com 20.01.04, 15:54
        Morfeuszu,

        tu nie chodzi o fakt samego dziekowania. Inni forumowicze przedstawili Ci juz
        przyklady innego gestu "dziekczynnego" niz blyskanie awaryjnymi.

        Zachowaj swiatla awaryjne do sygnalizowania niebezpieczenstwa, poczatku korka,
        sygnaliowania obecnosci osob i przedmiotow na jezdni.

        Na tym polega "europejskosc" uzywania tych swiatel- skoro ten system
        sygnalizowania sprawdza sie w krajach gdzie ruch samochodowy jest duzo bardziej
        intensywny niz w Polsce, to czemu nie zastosowac go w naszej kochanej
        ojczyznie??? Dotyczy to rowniez jazdy z predkoscia ponizej 40 km/h i w centrach
        miast.

        Tez Ciebie nie rozumiem.
      • 01boryna Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 20.01.04, 16:18
        morfeusz.1 napisał:

        Kilka lat temu w Hesji (to w Niemczech) zdarzyl sie nastepujacy wypadek. Jakis
        Polak na szosie wzial sie za wyprzedzanie trzech samochodow. Ale sie biedak
        przeliczyl i nie udalo mu sie przeskoczyc pierwszego. Ktos nadjezdzal z
        naprzeciwka. Wiec rodak wcisnal sie za pierwsze auto. Jadacy jako drugi,
        widzac co sie dzieje, przyhamowal i wpuscil naszego. Ten w podziece wlaczyl
        swiatla awaryjne. Wywolalo to reakcje lancuchowa. Jadacy za nim Niemiec wiedzac
        ze swiatla awaryjne wlacza sie w sytuacjach awaryjnych gdy je zauwazyl, nie
        wiedzac o co chodzi zaczal nagle hamowac. Jadacy trzecim autem nie byl
        przygotowany na nagle hamowanie i wjechal mu w kufer. Gdy przyjechala Policja
        Polak staral sie wytlumaczyc ze on chcial tylko podziekowac.


        > co złego jest w odrobibnie kultury na drodze.

        Wazne zeby ta kultura nie ograniczala sie tylko do migania swiatlami.

        > jeszcze nigdy jak ktos mi dziękował nie zacząłem hamować, chyba, że macie
        > jakieś lęki z dziecinstwa i na widok migających światełe wciskacie hamulec

        Nie trzeba miec zadnych lekow z dziecinstwa zeby wlasciwie reagowac. Nie
        zapominaj: takim zachowaniem lamiesz przepisy. Narazasz tez innych, no moze nie
        do konca, bo w Polsce ludzie sa przyzwyczajeni do lamania przepisow. Jasne?

        > TAK WIĘC ODROBIBE KULTURY I MIŁY GEST ZAWSZE JEST NA MIEJSCU

        Jak najbardziej. Popieram.


        • truskava Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 21.01.04, 09:32
          01boryna napisał:

          > Kilka lat temu w Hesji (to w Niemczech) zdarzyl sie nastepujacy wypadek.
          Jakis
          > Polak na szosie wzial sie za wyprzedzanie trzech samochodow. Ale sie biedak
          > przeliczyl i nie udalo mu sie przeskoczyc pierwszego. Ktos nadjezdzal z
          > naprzeciwka. Wiec rodak wcisnal sie za pierwsze auto. Jadacy jako drugi,
          > widzac co sie dzieje, przyhamowal i wpuscil naszego. Ten w podziece wlaczyl
          > swiatla awaryjne. Wywolalo to reakcje lancuchowa. Jadacy za nim Niemiec
          wiedzac
          >
          > ze swiatla awaryjne wlacza sie w sytuacjach awaryjnych gdy je zauwazyl, nie
          > wiedzac o co chodzi zaczal nagle hamowac. Jadacy trzecim autem nie byl
          > przygotowany na nagle hamowanie i wjechal mu w kufer.
          >
          (...)

          Mam rozumiec, że ten europejski Niemiec (ten trzeci), doskonale znający
          przepisy i obyczyje cywilizowanego świata nie był przygotowany
          do nagłego hamowania. Znaczy się co, nie zachował bezpiecznej
          odległości od poprzedzającego pojazdu. A podobno to Polacy
          nie umieją jeździć... Śmieszne sa takie argumenty.
          Samochód jadący przed tym "zaspanym" helmutem mógł zachamować ze 100
          innych powodów (dziecko czy inna zwierzyna na drodze, spadajacy konar
          drzewa, koło się urwało itd.) i skończyło by się tym samym, czyli jeden
          drugiemu wjechałby w "dupę". Ale winny jest Polak który mrógnął awaryjnymi.
          A gdyby był taki niefart, że bezpośrednio po wyprzedzeniu faktycznie
          zaistaniałby jakas niebezpieczna sytuacja i ten Polak włączyłby awaryjne
          w jedynie słusznym celu ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem, to przecież
          "jadacy trzecim autem nie byl przygotowany na nagle hamowanie
          i wjechal mu w kufer" (temu drugiemu oczywiście), to rozumiem,
          że znowu byłaby wina polskiego kierowcy nadużywającego awaryjnych...
          Żałosne.
        • w_r_e_d_n_y Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 03:38
          > ....Ten w podziece wlaczyl
          > swiatla awaryjne. Wywolalo to reakcje lancuchowa. Jadacy za nim Niemiec
          > wiedzac
          > ze swiatla awaryjne wlacza sie w sytuacjach awaryjnych gdy je zauwazyl, nie
          > wiedzac o co chodzi zaczal nagle hamowac. Jadacy trzecim autem nie byl
          > przygotowany na nagle hamowanie i wjechal mu w kufer.

          Reakcji tego drugiego sie nie dziwie ( skoro tak sie tam reaguje na awaryjne)
          ale nastepny gdyby jechal zgodnie z przepisami nie mial prawa walnac w
          poprzednika , bo powinien zachowac taki odstep zeby w razie naglego hamowania
          nie dobic.
      • styro Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 21.01.04, 02:42
        Oczywiscie - nikt nie mowi, ze nie wolno dziekowac, ale nie rob tego
        awaryjnymi, a dlaczego - to o tym juz pisali poprzednicy. Przeciez wystarczy
        podniesc reke...

        01 i fotograf - nie ma sensu nikogo przekonywac - przeciez oni i tak wiedza
        lepiej

        Pozdrawiam z tenerife

        STYRO
        www.polishpub.net/
        N Teneryfie dziekuje sie tez krotkim sygnalem klaksonu...... to jako
        ciekawostka, a tak to podniesieniem reki


        morfeusz.1 napisał:

        > czytam i was nie kumam.
        > co złego jest w odrobibnie kultury na drodze. jak ktoś mi zjedzie z drogi czy
        > wpuści na swój pas to naturalna rzeczą jest podziekowanie,
        • Gość: pilot co za bezsens!!! IP: *.wil.pk.edu.pl 21.01.04, 08:29
          przeczytałem sobie te wszystkie wypowiedzi i nasuwa mi sie tylko jeden wniosek.
          autor tego postu i ci którzy go popierają to banda kretynów. juz sam temat jest
          infantylny i tak nieistotny, że lepiej byłoby chyba napisać o śniegu
          zalegającym w nadkolach...
          jeżeli ktoś wpuszczając innego kierowcę, na jego mignięcie awaryjnymi reaguje
          hamowaniem to chyba z takim kimś jest trochę nie halo. może się mylę, ale jak
          ja jeżdżę, to przy hamowaniu awaryjnym zawsze naciskam hamulec, a dopiero po
          chwili awaryjne. tak więc sekwaencja sygnałów świetlnych odbirana przez
          jadącego za mną jest następująca: światła stopu (wraz z trzecim światłem) a po
          chwili awaryjne-w razie potrzeby. wspomniana sekwencja jest na tyle przejrzysta
          i łatwa w odbiorze dla przeciętnego kierowcy, że bezbłędnie może on zareagować.
          dodatkowo chciałbym dodać, że przeciętny samochód osobowy ma szybę z przodu i z
          tyłu, więc widać co się dzieje przed samochodem porzedzającym nas.
          co do rozwiązań w nowoczesnych samochodach (uruchamiających awaryjne podczas
          nagłego hamowania). w naszym kraju liczba takich samochodów jest na tyle mała,
          że w ogólnym ruchu samochodowym mozna ich nie zauważyć. oczywiście może się
          mylę i taki system jest montowany seryjnie w fabiach, seicentach i innych
          popularnych samochodach. ale nwet jak przypadkiem trafimy na matiza z takim
          systemem to przecież u licha chyba widzicie dlaczego on mruga!!!! poza tym przy
          zawrotnych prędkościach podczas włączania się do ruchu nie trzeba chyba
          awaryjnie hamować!
          co do zachowań kierowców europejskich. mam głęboko w dupie, jak oni się
          zapatruja na takie działania. dużo jeździłem po europie i nie zdarzyło mi się
          jeszcze, aby ktoś zareagował hamowaniem na moje mignięcie.
          reasumując, jak ktoś mi migbie awaryjnymi, bo właśnie udało mu się wyjechać z
          podporządkowaniej to bardzo dobrze. na pewno nie bedę hamował jak niektórzy, bo
          podczas jazdy patrzę na drogę.
          migajcie dalej, zawsze to przyjemniej na drodze...
          pozdrawiam normalnych
          PS przypomniał mi się wątek jakiegoś buraka krytykującego hamowanie silnikiem,
          że niby nie widzi świateł stopu. co za buractwo mamy na drogach.
          PS2 zaczynam się bać innych kierowców :)
        • wiktor_l Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 21.01.04, 08:37
          styro napisał:
          > N Teneryfie dziekuje sie tez krotkim sygnalem klaksonu...... to jako
          > ciekawostka, a tak to podniesieniem reki
          >
          Widzisz Styro,

          Też znalazłeś u siebie na T. zwyczaj łamania przepisów podczas dziękowania.

          I o to chodzi - każdy kraj ma swoje zwyczaje, oprócz KD. Trzeba je znać, a nikt
          nie ma prawa wymagać ich zmiany bo u niego jest inaczej. Tyle na ten temat.

          A przyklad z Niemiec - to to samo - nie robi się tego w DE, robi się w PL.
          Jasne?

          Wiktor
    • morfeusz.1 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 21.01.04, 08:45
      przecież jak kogos wyprzedze to on chyba widzi sytuacje jaka jest przede mną
      (a przed chwilą była przed nim)i samo przez się rozumie, że "mówię" dziekuję.
      a druga sprawa, jak ktos wpusci mnie z podporządkowanej to chyba mignięcie nie
      wywoła lawiny hamowań za mną?

      tak samo kwestia kolejności zapalania się świateł, najpierw zapala się STOP a
      potem awaryjne, a jak mrygną same awaryjne to STOPu nie ma, więc w czym problem

      a pozatym jak ktos ma zasłoniętą tylna szybę to jak ma pomachać, przez okno?)

      ja lubie jak ktos mi zamryga w podziękowaniu i ja sam będę mrygał
    • Gość: Odin Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.telia.com 21.01.04, 08:51
      Europejski standart dziekowania:- prawy-lewy-prawy ,szybko to ma byc,by nie
      oglupiac tych z tylu.
      • w_r_e_d_n_y Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 03:54
        Gość portalu: Odin napisał(a):

        > Europejski standart dziekowania:- prawy-lewy-prawy ,szybko to ma byc,by nie
        > oglupiac tych z tylu.

        Awaryjne sa jeszcze szybsze bo swieca razem ( oczywiscie 1 raz ) czyli mniej
        oglupiaja. :-))
    • Gość: mjrjajor Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 80.55.103.* 21.01.04, 09:06
      ze swej strony podsumuję dyskusję stwierdzeniem:w d... mam ten zwyczaj i nie
      będę nikomu za nic dziękował w ten sposób,dziękujmy takim samym zachowaniem na
      drodze i postępujmy tak,jak chcielibyśmy być traktowani przez innych.Pzdr.
      • Gość: koles Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 10:06
        > ze swej strony podsumuję dyskusję stwierdzeniem:w d... mam ten zwyczaj i nie
        > będę nikomu za nic dziękował w ten sposób,dziękujmy takim samym zachowaniem
        na
        > drodze i postępujmy tak,jak chcielibyśmy być traktowani przez innych.Pzdr.

        Wlasine!
    • Gość: Braził Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 23:22
      To może garść zasad kierowcy uprzejmego?
      Jedź i daj jechać innym to moja zasada.
      pzdr
    • Gość: Daimos Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 00:39
      Zgadzam się w 100% z Pilotem. Sam od wielu lat jeżdżę po kraju (taki mam zawód)
      i zauważyłem, że kierowcy dostawczaków, TIRów, złotówy i autobusiarze dziękują
      właśnie awaryjnymi.A to przecież zawodowcy. Wydaje mi się, że jest to
      uniwersalny sposób, który ciężko pomylić z awaryjnym hamowaniem. Dobry kierowca
      jest w stanie odróżnić jedno od drugiego bez większego wysiłku umysłowego. A
      jeśli chodzi o tych, którzy mają z tym problem, to może powinni zastanowić się
      nad korzystaniem ze środków komunikacji miejskiej. Pzdr.wszystkich, którzy myślą
      podobnie jak ja.
      • lexus400 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 00:42
        Pozdrawiam Cię Daimos i wszystkich myślących ja my.
        Pzdr.
        • Gość: arklin Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.kolobrzeg.com.pl 23.01.04, 07:56
          Bravo Pilot, wreszcie ktoś rozsądny, popieram w całej rozciągłości.
          Pozdr
      • morfeusz.1 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 09:03
        i tyle w temacie
        dać mu piwa :)
      • Gość: fotograf Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.dietrich.untertrifaller.com 23.01.04, 10:51
        Przejdz sie raz moze zagranice. Polecam przejazd Polska- Niemcy- Holandia-
        Belgia- Francja- Wlochy- Austria- Czechy i znow Polska. Po dokonanej podrozy
        niech Pan wroci na to forum. Podyskutujemy znowu.

        Podroze ksztalca. Rozszerzaja horyzonty- takze w zakresie zasad stosowania
        swiatel awaryjnych. ;-)

        Jako przyklad "profesjonalisty" niech Pan nie bierze kierowcy smieciarki, czy
        Robura z wywrotka ziemniakow, tylko np. kierowce TIRa. Ci nigdy nie dziekuja
        awaryjnymi.
        • lik5 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 12:08
          Czytam i oczom nie wierzę.Od kiedy mówienie że wszyscy tak robią jest
          Prawem.Nieuzasadnione użycie świateł jest wykroczeniem,jeżeli w wyniku tego
          zdaży się wypadek odpowiedzialność ponosi oczywiście sprawca, a nie jakiś
          zramolały dziadek, czy śpiący Helmut.
        • Gość: Daimos Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 15:38
          W swoim poście wyraznie napisałem jakie grupy kierowców zaliczyłem do
          zawodowców. Byli tam również kierowcy TIRów. A tak na marginesie, to zdarzało
          się bywać w Niemczech a swoim obecnym autkiem osobiście przyjechałem z Holandii.
          Jak jestem za granicą jeżdze inaczej niż w polsce, to chyba normalne, że jak nie
          jesteś u siebie to jeżdzisz przepisowo. W Polsce jeżdzę tak, jak jezdził mój
          ojciec i jego ojciec, a to forum tego nie zmieni.To tradycja, której nie chcę
          zamieniać na "europejskie" standardy. Nie wiem jak dla kogo, ale jak dla mnie
          nie wszystko co 'europejskie' jest lepsze.PZDR
        • w_r_e_d_n_y Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 23:57
          Gość portalu: fotograf napisał(a):

          > Jako przyklad "profesjonalisty" niech Pan nie bierze kierowcy smieciarki, czy
          > Robura z wywrotka ziemniakow, tylko np. kierowce TIRa.

          Jestes dupa wolowa.
          Czy o umiejetnosciach kierowcy decyduje pojazd jaki prowadzi ??????
          Jezeli tak to przesiadz sie z maluch na TIRa
    • morfeusz.1 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 12:49
      jacy to się nagle wszyscy przepisowi zrobili.

      to równie dobrze nie powinienem nikogo wpuszczać z podporządkowanej bo zgodnie
      z przepisami to ja mam pierwszeńswo.

      i pewnie zwolennicy przepisowego używania świateł nigdy nie mrygną długimi jak
      stoją z radarem??? wielkie dzięki panowie
    • klemens1 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 12:54
      > Ile razy to juz w Polsce awaryjnie hamowalem, bo jakis kretyn dziekowal na
      > przyklad za ustapienie drogi migaczami.

      A swiatla stopu tez mu sie zaswiecily czy nie? Bo jak nie, to jest bardzo
      prawdopodobne ze nie hamowal.
    • truskava Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 23.01.04, 16:22
      Gość portalu: fotograf napisał(a):

      > Ile razy to juz w Polsce awaryjnie hamowalem, bo jakis kretyn dziekowal na
      > przyklad za ustapienie drogi migaczami.
      >
      > Proponuje zmienic ten glupi zwyczaj i wprowadzic na jego
      > miejsce "europejskie" standardy.



      Mam rozumieć, że wg "europejskich" standardów w chwili nagłego
      zagrożenia najpierw włącza sie światła awaryjne, a dopiero potem
      rozpoczyna się awaryjne hamowanie, żałosne...


      Wg mnie bardziej mylące jest pstrykanie kierunkami na przemian
      lewy i prawy. Jak widze takiego, to nie wiem czy gościu nie może sie
      zdecydować w którą stronę chce jechać, może chce wyprzedzic następny
      pojazd, ale się boi i wraca na swój pas itp. Oczywiście powyższe
      wątpliwości piszę z "przymrużeniem oka", są one na takim samym
      poziomie, jak to, że błyśnięcie awaryjnymi wprowadza w błąd.


      Jeżeli "dziękowanie" awaryjnymi jest niezgodne z przepisami, to chyba
      tak samo niezgodne jest dziękowanie kierunkowskazami lewy/prawy.
      • Gość: Adik Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 02:22
        Mam to samo zdanie, mruganie awaryjnymi, czy mruganie lewo-prawo jest tak samo
        niezgodne z przepisami w Polsce i w Unii - to co się ktoś przypierdala do
        naszych znaków umownych jak jeździ w Polsce - niech mruga według polskich
        umownych znaków (czyja to wina że nie rozumie polskiego?). Faktycznie mruganie
        kierunkowskazami jest bardziej mylące niż mruganie awaryjnymi.
        • Gość: Adik Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 02:45
          A jak ktoś jedzie do Wielkiej Brytanii to jeździ prawą stroną bo w Polsce się
          tak jeźdi?
    • Gość: azemski Fotograf - masz problem. IP: *.electrolux-na.com 26.01.04, 06:33
      Zapewne nie wiesz ale ten durny, buraczany, nie europejski zwyczaj dziekowania
      uzywany jest od dziesiatkow lat (powiedzmy 20)przez Amerykanskich Truckerow.
      I nikogo nie dziwi na autostradzie wyprzedzany Truck:
      -wlacza "dlugie"
      lub
      -wylacza wszystkie swiatla na 2-3 sec.

      A wyprzedzajacy:
      -wlacza lewy na 2-3 blyski
      -wlacza awaryjne na 2-3 blyski
      -caly tyl lacznie z obrysowymi miga jak choinka prez 2-3 sec.(wymaga specjalnej
      modyfikacji instalacji elektrycznej)

      I nikt w nikogo nie wali, nie skacze pod sufit jezeli nagle zgasly swiatla w
      jadacym przed nim trucku, lub caly tyl miga jak w Boze Narodzenie.
      Pozdrowienia

      * *
      * *
      * *
    • morfeusz.1 Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn 26.01.04, 08:31
      to tak samo jak widzicie teaz kogoś jadącego bez świateł to nie zamrugacie?,
      bo to jest nieprzepisowe, a niech burak zapłaci - brawo kulturalni europejczycy

      ja będę mrugał długimi, awaryjnymi (w razie potrzeby) i niech wszyscy tak
      robią :):):)
    • Gość: Ati Re: Przestancie dziekowac, za Bog wie co, awaryjn IP: 195.205.185.* 29.01.04, 13:05
      To musisz byc pieknym panikarzem jak hamujesz awaryjnie tylko z tego powodu ze
      ktos 2 razy mignal awaryjnymi!! Wlasnie przez takich sa potem wypadki. Ile razy
      awaryjnie hamowalem bo jakis glab przede mna nagle dal po hamulcach bez powodu
      poczym pojechal sobie dalej niby nigdy nic!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka